Gość: Oszołom
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
19.06.02, 10:29
Okazuje się, że dla chętnego do uzyskania angielskiego tytułu szlacheckiego
skandalizująca przeszłość to pestka. Zażywanie narkotyków, liczne "lewe"
romanse i rozwody nie mogą przesłonić "geniuszu" gwiazdy rocka Michaela
Philippa Jaggera, solisty rockowego, lidera The Rolling Stones, który niedawno
dopisał do swojego nazwiska tytuł "sir" i jest bardzo zadowolony
Yes, sir Jagger, to jest ser! Spleśniały też nobilituje.
- Twórcy patologicznej rewolucji seksualnej zaczynają się bezceremonialnie
wpieprzać na arystoratyczne salony..koniec świata..Anglio schodzisz na psy!