polonus7
04.04.05, 01:16
Jest 117 kandydatow i 117 wyborcow, ktorzy znaja sie lepiej lub gorzej.
Trudny wybor. Podobno konsultuja sie wtedy czesto z glowami panstw,
znaczacymi w zyciu spolecznym ludzmi i prosza ich o opinie na temat kilku
swoich ewentualnych kandydatow. Do ostatecznego wyboru potrzebna jest chyba
zgoda 2/3. Czy ktos wie dokladnie jak to wyglada ?