Dodaj do ulubionych

Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmieni?

    • white.falcon Nie chciałabym krakać... 10.04.05, 22:52
      ... ale, Szanowna Kiko_19, raczej niewiele się zmieni. Dlaczego niewiele
      jednak? Bo kilka, kilkadziesiąt osób może jednak zastanowi się na poważnie nad
      swoimi osobami, przeczyta chociażby Encykliki JP II, którąś z jego książek i
      przeczyta ze zrozumieniem ich treść. Może kilkadziesiąt osób spróbuje chociażby
      jakoś zmienić się na lepsze. I to już będzie niezmiernie dużo. Wartość wymiaru
      jednostkowego jest bardzo istotna i chyba najwięcej znaczy tam - u Boga. Tu
      niewiele zmieni.

      Natomiast śmiem wątpić w to, że nasz naród - ci "Rodacy" z testamentu JP II
      zmienią się na lepsze, że raptem grom z jasnego nieba w nas strzeli i pojmiemy,
      jacy tak naprawdę jesteśmy, co sobą reprezentujemy i dlaczego nie lubią nas
      nasi sąsiedzi, dlaczego na świecie krążą o nas stereotypy niepochlebne. JP II
      stracił wobec nas złudzenia. Nie wierzysz? To przeczytaj zmiany wnoszone do
      wpisów na temat miejsca pochówku w testamencie. JP II stwierdził, że lepiej nie
      robić zbytniego zamieszania, pozwalając Rodakom, we wpisie z 1985 roku
      wymienianym w cudzysłowiu, podejmować jakiekolwiek decyzje w tym zakresie.
      Sądzę, że nie chciał byśmy ostatecznie ośmieszyli się przed światem, szarpiąc
      się o trumnę z władzami kościelnymi. Wątpisz, że niezdolni bylibysmy do tego?
      Oj nie byłabym tego pewna. Inna kwestia, moim zdaniem świadcząca o utracie
      wobec nas złudzeń przez JP II: pielgrzymka z 1991 roku, o której media nie
      wspominają. Dlaczego? Bo zostaliśmy ostro skarceni w swoich zachowaniach przez
      JP II. Wstydziliśmy się tego, wstydzimy, ale na tym się skończyło i poprawa nie
      nastąpiła. Chyba, niestety, z nami ogółem jest tak, jak ze spowiedzią kumy-
      plotkarki w kawale, która wyspowiadała się z grzechu, zastrzegając, że "na ten
      moment obiecuje poprawę". Jesteśmy jako naród zdolni do zrywów serca, ale
      kiepsko z nami w przypadku działania długofalowego, celowego i wspólnego.

      Niewiele się zmieni, jak sądzę, ogólnie, ale sporo może zmienić się w
      poszczególnych - pojedynczych ludziach. Może to kiedyś zaprocentuje, jak w
      przypowieści o ziarnie, które padnie na żyzną glebę.
      • witmis Re: Nie chciałabym krakać... 10.04.05, 23:14
        Wczoraj o 21.37 byłem na pl.Piłsudskiego w Wwie. Był ołtarz, przyszli
        ludzie,mimo deszczu dużo ludzi.Palili znicze, podumali, pochodzili i poszli
        spać.Brakło kogoś kto przy tym ołtarzu coś by do tych ludzi powiedział, coś
        zrobił.W pobliżu jest chyba kilkanascie kościołów.Nikt nie przyszedł.Brakło
        kogoś kto by tych ludzi zatrzymał.
        • white.falcon Re: Nie chciałabym krakać... 10.04.05, 23:26
          Trafne spostrzeżenie. I w ten nieskomplikowany sposób wymiar śmierci JP II
          został ograniczony do tego, o czym powiedziałam powyżej - do odbioru go przez
          jednostki, czyli do prywatności.
    • zbyszek2005 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 23:02
      Oczywiscie, ze sie zmieni. Ludzie znowu zobaczyli ilu ich jest, zjednoczonych
      wokol tej samej wiary, idei i lidera. Teraz juz tylko kwestia krotkiego czasu
      aby otrzasnac sie z zaloby i podazyc za drogowskazem jaki zostawil nam nasz
      Wielki Polak, Jan Pawel II. Wyryte sa na nim slowa, ze bez PRAWDY nie
      maZAUFANIA, a bez niego nie ma NADZIEI.
      Od SMIERCI Papieza, pojeciem ktore weszlo do codziennego obiegu stala sie
      W I A R Y G O D N O S C .
      Wszystkie mlyny, mielace na pelnych obrotach odcienie dezinformacji i prawde
      inaczej, moga sobie szukac wygodnego miejsca na osiedlowym smietniku.
    • escorpion Wspolczuje katolikom :( 11.04.05, 00:54
      Szczerze wspolczuje polskim MYSLACYM katolikom, ktorzy maja rozdwojenie
      pomiedzy wiara w Boga a wiara w Kosciol. To musi byc straszne, skoro nawet
      najwyzszi jego przedstawicile (prymas) sa na tak zenujaco niskim poziomie.
      • anselme Re: Wspolczuje katolikom :( 11.04.05, 10:05

        nie sadze, zeby to bylo szczere wspolczucie : mogles szcerze napisac "nie
        rozumiem", tak by bylo uczciwiej.

        No wlasnie, jak to mozliwe, ze nawet ludzie "na zenujaco niskim poziomie" sa
        Dziecmi Bozymi ...
    • anutka1 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 01:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=22583936
      smutne
      • the.bill.europy Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 01:56
        www.dziecijanapawlaii.org

        Wstańcie, chodźmy!!
    • kozaczek3 Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmieni? 11.04.05, 01:57
      Tak, szał pał minie,normalność nastanie, młode polenie będzie zawsze i zawsze będzie mądre niezależnie od chomeiniego z Watykanu.
      Amen.
    • maroubra A TO POLSKA WŁAŚNIE 11.04.05, 03:08
      Proszę niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w Polsce cudem jest coś co na prawie
      całym BOŻYM świecie jest zupełnie normalne, powszechne i oczywiste. Najprościej
      mówiąc, to tak jakby ktoś powiedział, że cudem jest to, że np. urzędnik lub
      policjant nie wziął łapówki, albo że jakiś kierowca był uprzejmy dla innego. O
      innych cudach, typu uśmiechający się do siebie ludzie na ulicy, miłe
      ekspedientki, brak ochrony przed byle kioskiem ruchu (to domena Warszawy) czy
      normalni kibice, to już nawet nie wspomnę.

      Oczywiście powie ktoś, że tu chodzi o Ducha (przez bardzo duże D), a nie o
      łapówki. Być może, ale koniec końców życie (codzienne) nie składa się z samych
      marszów, modlitw i zadumy. Naturalnie że należy oddać Bogu co boskie, a
      Papieżowi co papieskie, ale zamiast tyle mówić i się nad tym wszystkim
      zastanawiać, odnosić się do 85.000 stron papieskich encyklik, każdy powinien
      zastosować najprostszą i nastraszą zasadę chrześcijańską - MIŁUJ BLIŹNIEGO
      SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO.
    • margerita75 NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO:((( 11.04.05, 08:40
      Sądzę, że uwielbialiśmy Jana Pawła II, ale Go nie słuchaliśmy. Tak samo jest i
      teraz - już doszło do bójek kibiców i interwencji policji (tych samych kibiców,
      którzy razem obiecywali sobie pojednanie). A w moim domu dzień po pogrzebie
      sąsiedzi znowu sobie podpalali piwnice. Robią to co jakiś czas - celowo, bo
      się "nie lubią". Straż pożarna, kilka godzin w dymie, smród spalenizny do
      dzisiaj. A w piątek raz było tak spokojnie... Bez wandalizmu i pijackich
      awantur. No i się skończyło.
      Nie wierzę w jakąkolwiek poprawę Polaków pod pewnymi względami...
    • cdalef900 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 09:00
      Pytanie powinno byc raczej: Czy cos sie zmieni w Twoim zyciu? Czy Ty sie
      zmienisz?
      Nauczylismy sie wszystkich i wszystko krytykowac. Politycy, afery, korupcja -
      to jest obraz nas. To nie jest tak ze my jestesmy dobrzy a politycy zli.
      Zacznijmy od poprawienia samych siebie a nasze otoczenie zmieni sie rowniez. Bo
      kto z was jest bez winy? Kto nie jechal na gape w tramwaju? Kto nie dawal w
      lape policjantowi? kto nie sciagal na klasowkach? A moze majac ku temu okazje
      robilbys/robilabys to na wieksza skale?
      Poprawmy sami siebie a nie czekajmy czy cos sie zmieni w innych. To nie jest
      rewolucja i jutro bedzie dobrze. Odejda jedni przyjda inni. To jest dlugotrwaly
      proces. Moze nasze dzieci beda zyly w lepszym swiecie ale poki co to czeka nas
      duzo pracy.
      Pozdrowienia
      B
    • kobieta_na_pasach ja dawalam Polakom tydzien od dnia pogrzebu 11.04.05, 11:00
      i nie mylilam sie pisząc o tym na forum Kobieta. juz w sobote pokazalismy na
      dwoch meczeach, na co nas stac. no i nie wiadomo jeszcze co z przewodniczacym
      Gruszka, jesli to byl zamach na jego życie.
    • paseczek1 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 12:22
      Jestem w Łodzi, wczoraj bardzo mocno spadłam na ziemię i się potłukłam, kiedy w
      okolicy Dworca Fabrycznego, kiedy zostałam okradziona.
      Ale wbrew wszystkiemu MUSIMY DALEJ ROZPALAĆ TEN ENTUZJAZM WŚRÓD WSZYSTKICH
      LUDZI DOBREJ WOLI.
      Jeśli jesteś ZA to koniecznie się odezwij, może zrobimy coś razem....
      • kongo11 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 12:35
        paseczku1, jestem ZA, więc się odzywam, zgodnie z Twoim apelem :)Masz rację,
        ROZPALAJMY ENTUZJAZM WŚRÓD WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI. Na tym forum zrodziła
        się spontanicznie pierwsza konkretna inicjatywa, co moglibyśmy zrobić: zajrzyj
        do wcześniejszych postów - kawka, melba24 i the.bill.europy stworzyli Apel do
        mediów, bo jak pisze kawka, odpowiedzialność mediów za panujące kraju nastroje
        i postawy jest ogromna. Poprzyjmy ten apel. Spróbujmy wywołać lawinę. Ktoś na
        tym forum wypowiadał się o robieniu małych kroków - i słusznie. Niech to będzie
        pierwszy mały krok. Zróbmy go.
    • paseczek1 Łodzianie jesteście tutaj? 11.04.05, 12:26
      napisałam wszystko w poprzedniej wypowiedzi przed chwilą, wróć tam, teraz
      chciałam zwrócić uwagę na szczególnych adresatów tej wypowiedzi...
    • freelancer1 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 12:27
      Dzień Po Pogrzebie Papieża. Rodacy ukradli kwiaty z grobu dziadka. Nie po raz
      pierwszy zresztą. Mama wróciła z cmentarza roztrzęsiona.
      • misiek991 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 12:53
        Może coś by się zmieniło, gdyby na arenie ukazał się jakiś wróg. Takie
        powstania bez wroga są w Polsce skazane na niepowodzenie. Jednoczenie się wokół
        pozytywnych idei nie ma u nas racji bytu. My jesteśmy w stanie zrobić wszystko,
        byle tylko było to przeciw komuś - władzy, ZOMO, Niemcom, Rosjanom, Żydom.
    • kongo11 KONKRETNA INICJATYWA zmienienia czegoś na lepsze 11.04.05, 13:26
      Wczoraj na tym forum spontanicznie powstałą inicjatywa zrobienia czegoś
      KONKRETNEGO, zapoczątkowana postem kawki "Wiele zależy od mediów". W rezultacie
      kawka, melba24 i the.bill.europy stworzyli 'Apel do mediów'. Mówiąc krótko,
      chodzi o to, żeby media zaczęły zachowywać się odpowiedzialnie i przestały
      ludziom zaśmiecać umysły. Dołączmy się do inicjatorów, ROZKRĘĆMY TĘ AKCJĘ.
      Przestańmy narzekać, zróbmy coś konstruktywnego. Nie mówmy, że to nic nie da.
      Jeśli nie spróbujemy, nie uda się na pewno. Zajrzyjcie do postów na
      temat 'Apelu'. Zgłoście konkretne propozycje, jak to przeprowadzić SKUTECZNIE.
      Rozpętajmy burzę, dość tego marazmu!
      • melba24 Re: KONKRETNA INICJATYWA zmienienia czegoś na lep 11.04.05, 14:16
        kongo! dzieki za wsparcie i za nowa energię do działania! róbmy to tak jak sie
        da - ile i co kto moze, bo jak zaczniemy sie bawic w koordynacje, to wszystko
        padnie, tak mysle.

        Ja dzis rano rozsyłąłam po znajomych link do strony Apelu w republice - jesli
        wiecej osób zrobi to samo, to powinno cos dac.

        Ściskam.
        • kongo11 Re: KONKRETNA INICJATYWA zmienienia czegoś na lep 11.04.05, 15:06
          witaj, melba!
          zgadzam się, że trzeba przede wszystkim wciągnąć w to znajomych i przyjaciół,
          bo to najlepszy sposób na rozruszanie czegoś - oprzyjmy się na autentycznych
          relacjach, jakie mamy z innymi, to jest ten realny fundament, na którym można
          coś budować
          oprócz rozsyłania samego linku, można też do mejli od razu wklejać tekst Apelu,
          bo może nie każdemu będzie się chciało wchodzić na forum, a tak od razu będzie
          miał tekst podsunięty jak na talerzu - nic, tylko słać go dalej - i do
          znajomych, i do mediów - McGoo podał już garść konkretnych adresów
          • melba24 ROZSYLAMY TEKST APELU DO SZEFOW MEDIOW 11.04.05, 15:17
            Jasne, no to róbmy to - fajnie by było gdyby od czasu do czasu kazdy
            poinformował gdzie tekt albo link do tekstu popchnął.

            Oj, czyzbym ja wreszcie wpadła na to jak sie robi nowy wątek? Jesli tak, to
            jestem wielka. podobnie jak Wy wszyscy!
            Sciskam
            • the.bill.europy Re: ROZSYLAMY TEKST APELU DO SZEFOW MEDIOW 11.04.05, 15:45
              Cześć!
              ja porozsyłałem do głównych dzienników i niektórych tygodników mailem. Myślę, że
              każdy może to robić. Najwyżej jakaś rodekcja dostanie więcej niż jednego maila z
              APELEM.


              --------------------------
              Wyprowadzić polskie wojska z Iraku!
              • kongo11 Re: ROZSYLAMY TEKST APELU DO SZEFOW MEDIOW 11.04.05, 16:23
                Właśnie, niech każdy to zrobi - niech redakcje dostają jak najwięcej listów z
                APELEM, bo im więcej listów, tym większa szansa,że może da to komuś do myślenia.
            • kongo11 Re: ROZSYLAMY TEKST APELU DO SZEFOW MEDIOW 11.04.05, 16:39
              Oczywiście, że jesteś wielka, udowodniłaś to już wczoraj, mówię serio. W
              związku z Twoją odpowiedzią dla McGoo, który podobnie jak ja uważa, że nie
              można domagać się od mediów braku reklam, rozumiem, że nie będzie Ci
              przeszkadzać, jak ktoś będzie rozsyłał 'łagodniejszą' wersję APELU?
              I zgadzam się, że tak naprawdę wszyscy są wielcy. Tylko to wszystko, co w nas
              jest naprawdę kapitalne, jest przysypane śmieciem i banałem, które są nam
              serwowane ze wszystkich stron. Jesteśmy karmieni sieczką i trocinami, a w
              efekcie oślejemy. Ale pod powierzchnią jest w ludziach dużo gotowości do dobra.
              Wbrew pozorom. Trzeba tylko cały czas to dostrzegać, nie zniechęcać się. Trzeba
              sięgać głębiej i wyciągać na wierzch to, co najlepsze. Jednak wieszcz miał
              rację: "Nasz naród jest jak lawa/Z wierzchu twarda i zimna, sucha i
              plugawa/Lecz wewnętrznego ognia i sto lat nie wyziębi/Plwajmy na tę skorupę i
              zstąpmy do głębi" [cytuję z pamięci, mogą być wpadki :]
              Tak więc: wstańcie, chodźmy, zstąpmy!
              • melba24 Re: ROZSYLAMY TEKST APELU DO SZEFOW MEDIOW 11.04.05, 23:39
                O, mamo, dopiero teraz to przeczytałam - no to dziekuje za dobre słowa.

                A z tym co piszesz:
                Tylko to wszystko, co w nas
                > jest naprawdę kapitalne, jest przysypane śmieciem i banałem, które są nam
                > serwowane ze wszystkich stron. Jesteśmy karmieni sieczką i trocinami, a w
                > efekcie oślejemy. Ale pod powierzchnią jest w ludziach dużo gotowości do dobra.
                > Wbrew pozorom. Trzeba tylko cały czas to dostrzegać, nie zniechęcać się.
                Trzebasięgać głębiej i wyciągać na wierzch to, co najlepsze.

                bardzo sie zgadzam. I wyciagam kobiecy, konkretny wniosek : trzeba sprzatać te
                smieci. Codziennie, metodycznie. Dla mnie takim "sprzataniem" jest od kilku lat
                codziennie wieczorem zapalic swieczkę, pomodlic sie, pomedytować, uspokoic
                głowę. A od czasu kiedy Ojciec Świety "dał nam" te pół godziny bez słowa w
                kaplicy na Wawelu, kiedy sie tam po prostu po cichu modlił - to mu codziennie
                dziekuje za to przypomnienie, że te najprostsze rzeczy sa tak wazne. A jakby kto
                pytał, jestem "wierzaca ale niezrzeszona" jak mówi Jacek Kleyff.
                Pozdrawiam
                • kongo11 codzienne odśmiecanie głowy i okolic :) 13.04.05, 00:24
                  melba24 napisała:
                  <<wyciagam kobiecy, konkretny wniosek : trzeba sprzatać te
                  smieci. Codziennie, metodycznie. Dla mnie takim "sprzataniem" jest od kilku lat
                  codziennie wieczorem zapalic swieczkę, pomodlic sie, pomedytować, uspokoic
                  głowę. A od czasu kiedy Ojciec Świety "dał nam" te pół godziny bez słowa w
                  kaplicy na Wawelu, kiedy sie tam po prostu po cichu modlił - to mu codziennie
                  dziekuje za to przypomnienie, że te najprostsze rzeczy sa tak wazne. A jakby
                  kto pytał, jestem "wierzaca ale niezrzeszona" jak mówi Jacek Kleyff.>>

                  Tak, te pół godziny było - przepraszam - jak obuchem w głowę. Nawet media wtedy
                  zamilkły i transmitowały to modlitewne skupienie bez słowa. Zapanowała cudowna,
                  błoga cisza i pół godziny sensu. To była rzeczywiście lekcja konkretnego,
                  realnego zmieniania czegoś na lepsze, które zaczyna się zawsze od nas samych,
                  od wejścia głęboko w siebie i zadania sobie podstawowego pytania: kim jestem?
                  Czyli: kim jest człowiek? Trzeba zawsze wracać do najprostszych i jednocześnie
                  najgłębszych pytań egzystencjalnych - to jest 'arche'/początek/źródło
                  wszelkiego sensu, to jest początek mądrego działania, które ma szansę
                  promieniować na innych.
                  Dobrze, że jesteś, Melba.
                  Dobrze, że wszyscy są, chociaż czasem niełatwo to powiedzieć :)
                  <Wierząca, ale niezrzeszona> - dobre. Na deklarację wypada odpowiedzieć
                  deklaracją ;), więc: ja właściwie też. Czy może raczej 'zrzeszona w kratkę' ;)
                  Bardziej mi po drodze z Mistrzem Eckhartem niż z księdzem proboszczem. Tischner
                  słusznie zauważył, że więcej osób straciło wiarę przez swojego proboszcza niż
                  przez Marksa. Za to dobrzy w przywracaniu wiary [w różne rzeczy, czasem nawet i
                  w zrzeszanie się ;] bywają dominikanie - to jest właśnie ta moja 'kratka' ;)
                  • bardzocierpliwy no jakos mi umknela ta czesc rozmowy 13.04.05, 06:19
                    ale GW i tak mnie zaskakuje zostawiajac link na pierwszej stronie do dzis
                    chocby i po to by wyskrobac z tego jakis artykulik

                    jesli chodzi o deklaracje typu wierzaca lub inne to ja juz gdzies opowiadalem
                    ze mnie wywalili z KK (hehehe za ekumenizm hehehe) bo nie mowilem katolik tyko
                    chrzescjanin (hehehe) teraz wszystkie koscioly sa moje (hehehe0

                    ==================================

                    ZObacz Apel do mediow
                    republika.pl/dobre_media/
                    • melba24 Re: no jakos mi umknela ta czesc rozmowy 13.04.05, 11:31


                      > ale GW i tak mnie zaskakuje zostawiajac link na pierwszej stronie do dzis
                      > chocby i po to by wyskrobac z tego jakis artykulik

                      To może zbierajmy te wszystkie dobre drobinki, które nas w mediach na plus
                      zaskakują? I zróbmy z tego listę TEGO CO W MEDIACH LUBIMY.
                      punkt pierwszy: Gazeta trzyma ten link
                      punkt drugi: Superexpress (ogladam codziennie pierwsza stronę w internecie)od
                      poniedziałku nie daje na pierwszej kolumnie "gołej baby" jak to ma w zwyczaju,
                      tylko "babe ubraną". (Jaz to pisze serio, moim zdaniem właśnie takie maleńkie
                      kroczki maja najwieksze znaczenie.)
                      Kto dołozy inne punkty?

                      I czy McGoo moze Listę włozyc na stronę z Apelem?
                      Pozdrowienia!
                    • kongo11 Re: no jakos mi umknela ta czesc rozmowy 13.04.05, 15:52
                      bardzocierpliwy napisał:


                      > jesli chodzi o deklaracje typu wierzaca lub inne to ja juz gdzies opowiadalem
                      > ze mnie wywalili z KK (hehehe za ekumenizm hehehe) bo nie mowilem katolik
                      tyko
                      > chrzescjanin (hehehe) teraz wszystkie koscioly sa moje (hehehe0
                      >


                      w ogóle wszystkie kościoły nasze są :)

                      ---------------------
                      Zobacz Apel do mediów
                      republika.pl/dobre_media
    • tomiczek7 Co się dzieje??? 11.04.05, 13:57
      GW zdecydowanie mutuje w kierunku Gości Niedzielnego!!!! Proponuje na jutro
      zdjęcie Jerzego Urbana w pozie modlitewnej.
      Co to w ogóle za tytuł: "Polska bez Papieża". Od kidy rzeczownik pospolity jest
      nazwą własną. Czy w Polsce władze sprawował kiedyś jakikolwiek papież?
      Nie róbcie z naszego biednego karju drugiego Iranu!
      Media ociekają wazeliną. Liczę na jakis cud na kolegium redakcyjnym.
      Droga rdakcjo, czas zejsć na ziemię i skonczyć z gęganiem żałobnym.
    • adamdark01 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 14:22
      Chcial bym bardzo wierzyc,tak jak wierze, ze Jan Pawel II-gi Wielki,jest
      jedyny w swoim rodzaju,Czlowiek Epoki i Opoki,wierzylem w Niego i w Jego
      zdolnosciach,Jego wysilki byli ponad ludzkie,On mogl,On Chcial,On Czynil,
      Mlodziez Polska,od Was Samych zalezy,jakie bedzie Wasze jutro,Wy i tylko Wy,
      decydujecie o swojej przyszlosci,sama Wiara nie uczyni nic,Wy z te Wiara
      razem,mozecie gory przeniesc z miejsca jednego na drugie,ale,azeby Wam
      poszlo wszystko dobrze,zorganizujcie sie w jedna calosc,tylko w calosci
      jest sila,ktora nikt nie bedzie w stanie ja zerwac,postanowcie konkretnie,
      1. nie pic alkoholu,
      2. przestac bluznic
      3. opracowac wspolny cel i droge
      4. byc organizacja dazaca do demokracji pluralistycznej,ale dyscyplinowa.
      5. wykonac program do spelnienia,realny,dla przyszlego Rzadu
      6. uwzglednic warunki socialne dla wszystkich warstw spoleczenstwa.
      7. placa za prace minimum-9,3 $ za godzine.
      8. oraz wszystkie warunki socialne,jak w Irlandii.
      9. szkolnictwo darmowe, wzamian za wyzsze stawki ubezpieczenia spolecznego.
      10.rownouprawnienie kobiet.
      oto 10 przekazan, ktore nalezy dolaczyc do 10 przykazan z testamentu,
      a szczec je jek oka w glowie.
      powodzenia
      • bardzocierpliwy Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 13.04.05, 15:38
        niech sobie kazdy idzie swoja droga byle bylo w niej jak najwiecej dobra
      • abmiros Co Was rozni od innych ideologii? Poki co-nic. 16.04.05, 21:17
        Wy chcecie przerabiac swiat zgodnie z Wasza ideologia, czyli stajecie w jednym
        rzedzie ze wszystkimi innymi ideologiami jakie byly i beda, a Wasze hasla
        poprawy i przemiany sa identyczne z haslami przemiany i poprawy wszystkich
        innych ideologii, nazistowskich, komunistycznych, i wszystkich innych jakie tam
        byly i sa. Roznice ktore wyolbrzymiacie niczego nie stanowia.

        Te drogi juz zostaly wyprobowane i okazaly sie prowadza w najlepszym wypadku do
        nikad, a normalnie-do kolejnej wojny, inwazji, wymuszania i
        narzucania "jedynego Boga", "demokracji", "sprawiedliwosci", ludziom przez
        innych, plytkich ludzi, a silnych jedynie swoja "sila", czyli przewazajaca
        technika.

        Nie wybieram sie kiedykolwiek klekac przed Janem Pawlem II, tak jak nie
        wybieram sie klekac przed nikim innym, ale na ile znam jego listy pasterskie i
        encykliki to on byl daleki od tworzenia jeszcze jednej organizacji
        indoktrynujacej, daleki od jeszcze jednej Hitlerjungend czy Pionierow.

        Mozeby tak zaczac od czytania tego co JPII napisal, co napisal ks. Tischner, co
        napisali ci ktorzy z nimi dyskutowali? Po prostu aby wiedziec, o czym mowa.

        W moim przekonaniu obowiazkiem jednostki jest wydac potomstwo i zapewnic mu
        byt, i od tego trzeba zaczac wszelkie dumania na temat "co robic", a nie od
        tego, czy Jan Pawel II jest maly czy wielki. Okaze sie wielki jezeli wskaze nam
        co robic.

        Czy Jan Pawel II wydal potomstwo chociazby "duchowe"? Kiedy czyta sie tych co
        padaja przed nim na kolana i deklaruja, ze beda jego imieniem nazywac ulice -
        wydaje sie wrecz przeciwnie, wydal wielu, bardzo wielu udawaczy, ktorzy w
        praktyce po prostu stosuja stare metody nazistow, komunistow i kogo tam
        jeszcze, odkurzone i pobielone na uzytek tego co aktualnie modne, a co w
        istocie nie rozni sie niczym od tego co bylo. Prawie wszyscy z nich szczerze,
        zwyczajnie na zasadzie owczego pedu czyli zbiorowej histerii.

        Pisze to w zwiazku z tym, co napisal adamdark01, 11 kwietnia, ale to co tutaj
        pisze to nie jest nic osobistego pod adresem adamark01, po prostu przypadek
        zdarzyl, ze trafilem na Jego post i odnioslem wrazenie, ze nadaje sie on do
        podjecia lepiej niz inne, bo proponuje zaczac zmiany od siebie, co juz jest po
        linii JPII.

        Oto co napisal adamark01:

        > Chcial bym bardzo wierzyc,tak jak wierze, ze Jan Pawel II-gi Wielki,jest
        > jedyny w swoim rodzaju,Czlowiek Epoki i Opoki,wierzylem w Niego i w Jego
        > zdolnosciach,Jego wysilki byli ponad ludzkie,On mogl,On Chcial,On Czynil,
        > Mlodziez Polska,od Was Samych zalezy,jakie bedzie Wasze jutro,Wy i tylko Wy,
        > decydujecie o swojej przyszlosci,sama Wiara nie uczyni nic,Wy z te Wiara
        > razem,mozecie gory przeniesc z miejsca jednego na drugie,ale,azeby Wam
        > poszlo wszystko dobrze,zorganizujcie sie w jedna calosc,tylko w calosci
        > jest sila,ktora nikt nie bedzie w stanie ja zerwac,postanowcie konkretnie,
        > 1. nie pic alkoholu,
        > 2. przestac bluznic
        > 3. opracowac wspolny cel i droge
        > 4. byc organizacja dazaca do demokracji pluralistycznej,ale dyscyplinowa.
        > 5. wykonac program do spelnienia,realny,dla przyszlego Rzadu
        > 6. uwzglednic warunki socialne dla wszystkich warstw spoleczenstwa.
        > 7. placa za prace minimum-9,3 $ za godzine.
        > 8. oraz wszystkie warunki socialne,jak w Irlandii.
        > 9. szkolnictwo darmowe, wzamian za wyzsze stawki ubezpieczenia spolecznego.
        > 10.rownouprawnienie kobiet.
        > oto 10 przekazan, ktore nalezy dolaczyc do 10 przykazan z testamentu,
        > a szczec je jek oka w glowie.
        > powodzenia

        Ale u adamdark01 boje sie, kiedy czytam "tylko w calosci jest sila". To jest
        jeszcze jeden program polityczny, jeszcze jeden hitleryzm lub stalinizm.

        Programy polityczne musza byc zbudowane na czlowieku ktory ma tak poukladane w
        glowie, aby nie dac sie ponownie nabrac na hasla o "sile w calosci", jak dali
        sie nabrac ci, ktorych nabral na to Hitler, a ktorych kosci rozsiane sa od
        Tobruku Stalingrad.

        Jak powinien miec poukladane w glowie czlowiek xxi wieku aby byc godnym
        szacunku kiedy ten xxi wiek przeminie? Co powinno byc jego podstawowa troska?
        Zycie ziemskie? Posiadanie mercedesa i cyfrowego aparatu fotograficznego?
        Posiadanie broni aby rozwalic wrogow panstwa, prawa, religii cy innych
        swietosci? Nie posiadac zadnej broni i dac sie rozwalic przez tych co go
        zaatakuja w imie ich wlasnych swietosci? A moze Krolestwo Niebieskie w niebie?
        Albo Krolestwo Niebieskie na ziemi czyli nowotestamentowy komunizm z Bogiem
        jako Miloscia?

        Jest o czym dyskutowac w pierwszym rzedzie samemu ze soba, w drugim-konsultujac
        z innymi kto by to nie byl, Arab, Brazylijczyk, protestant czy jani. Jest duzo
        ksiazek w bibliotekach.

        Chyba dopiero potem, bedac jako tako pewnym, ze ma sie moralnosc jako tako
        bliska moralnosci swojego bozyszcza, w Waszym wypadku Jana Pawla II, dobierac
        hasla do wypisywania na proporczykach lub moze nawet na sztandarach. Ktos kto
        sie na Jana Pawla II powoluje jako Jego uczen, powinien miec co najmniej
        intuicyjne wyczucie czego Pan Pawel II nauczal.

        Narod oczytany w teologii? O to byloby bardzo trudno. Narod ludzi z ktorych
        kazdy z osobna wie co chce dla siebie, a wiec ma poukladany swoj stosunek do
        innych? To jest chyba realne i konieczne, i to mozna konsultowac z innymi.
        Konsultowac z cala ostroznoscia, bo o owczy ped latwo, sciezka jest waska,
        latwo zepchnac innych a i wpasc samemu w przepasc.

        Powodzenia.
        • melba24 Re: Co Was rozni od innych ideologii? Poki co-nic 16.04.05, 23:01
          Masz racje: zmiana ma sens wtedy, jesli zaczyna sie i trwa w każdym z nas,
          swiadomym siebie i tego co ma we własnej głowie.Ale żeby ta zmiana była trwalsza
          i zeby nie dostac schizofrenii od "prywatnego" z jednej strony i zewnetrznego"
          z drugiej, potrzebne sa tez zmiany w świecie, o którym mówimy zwykle, że nas
          otacza, a który tak naprawde sami tworzymy, nie wierzac w to do końca.

          Dlatego napisalismy ten apel do szefów mediów - z prośba
          o wiecej ciszy, mniej reklam i przemocy. Bo media - pokazujac cos lub nie
          pokazujac sprawiaja, że ludzie albo ogladaja sie w mediach "jak w lustrze" albo
          nabieraja poczucia, że ich swiat - skoro nie istnieje w mediach - jest pewnie
          gorszy od tego pokazywanego.

          Jesli chcemy wpłynać na na polityke reklamowa i programowa mediów, to nie
          znaczy, że chcemy zakładac hitlerjugend - bądź dobrym człowiekiem, proszę i nie
          wkręcaj nas w coś takiego. Lub - mówiąc prezyzyjniej - nie wykonuj nadinterpretacji.

          Masz racje: jest nad czym mysleć, jest sie nad czym zastanawiać.
          Pozdrowienia


          Kliknijcie na strone
          www.republika.pl/dobre_media
          i dopiszcie swoja opinie albo krótkie "popieram"

          • abmiros Re: Co Was rozni od innych ideologii? Poki co-nic 17.04.05, 01:14
            melba24 napisała:

            >bądź dobrym człowiekiem, proszę i nie
            > wkręcaj nas w coś takiego. Lub - mówiąc prezyzyjniej - nie wykonuj
            nadinterpretacji.

            Nie wiem czy mi sie uda, ale szczerze sprobuje. Slowo! Wiec w ramach poprawy
            poki co wkrecam Was jedynie w przedwojenne akcje katolickie, te od Piusa xi.
            Czy teraz lepiej?

            Zarty zartami, szpile szpilami, ale istota sprawy jest w problemie "sily".
            Jakiej? Wewnetrznej, indywidualnej, dalej indywidualnej mimo ze nosi ja
            wiekszosc, ktora nakazuje matkom isc w ogien aby uratowac dziecko, czy tej
            opartej na odruchach zbiorowych, ktora wsadza innych do samolotow zrzucajacych
            5-tonowe bomby na zamieszkale miasta?

            Na ile ja sie na tym znam, to JPII wlasnie unikal wywierania zbiorowej sily
            zewnetrznej. Czy ja sie myle? Jezeli sie nie myle, to czyzby juz kilka dni po
            Jego smierci o tym zapomnieli Jego uczennice i uczniowie? To budzi podejrzenie,
            czy oni kiedykolwiek zdawali sobie sprawe z tego co On proponowal. Ja mialem
            jedno, ale za to gruntowne rozczarowanie do polskiego rzymskokatolicyzmu, kiedy
            opozycja Jana Pawla II przeciwko aborcji sprowadzila sie do wydania ustawy
            antyaborcyjnej-i na tym koniec, chociaz jest cale morze problemow jakie ma
            matka z dzieckiem a dziecko z matka.

            Coz prostszego jak zadekretowac.
            • melba24 Re: Co Was rozni od innych ideologii? Poki co-nic 17.04.05, 12:30
              Witaj,
              na razie nie moge pisac dłuzej więc tylko najwazniejsze.
              Na poczatku Apelu napisalismy, ze smierc OjcaŚwietego poruszyła WIERZĄCYCH I
              NIEWIERZACYCH. Tu jest własnie najwazniejsze. Rózni ludzie są wśród nas, rózni
              ludzie na tym forum, rózni podpisuja apel. ja sama- pisałam o tym kiedys -
              jestem "wierzaca ale niezrzeszona". Moge o sobie powiedziec równie dobrze, że
              jestem cz łowiekiem katolickim co buddyjskim.
              I wszystkim tym ludziom - najrózniejszym - jakos potrzebna jest zmiana
              "zewnętrznego", bo wszystkich tych róznych tak samo dotyka idiotyzm mediów.
              Nie ma nic złego w tym, ze próbujemy jakos te zmiane "zewnetznego" spowodowac. W
              końcu to jest nasz świat, my w nim żyjemy, to niby dlaczego wciaz mamy sie
              borykać z czyms, co nam nie pasuje.
              na razie
              • abmiros Re: Co Was rozni od innych ideologii? Poki co-nic 17.04.05, 18:00
                Witaj, melba 24!

                melba24 napisała:

                > Na poczatku Apelu napisalismy, ze smierc OjcaŚwietego poruszyła WIERZĄCYCH I
                > NIEWIERZACYCH. Tu jest własnie najwazniejsze.

                Z chwilowego, przejsciowego, robicie najwazniejsze.

                >Rózni ludzie są wśród nas, rózni
                > ludzie na tym forum, rózni podpisuja apel. ja sama- pisałam o tym kiedys -
                > jestem "wierzaca ale niezrzeszona". Moge o sobie powiedziec równie dobrze, że
                > jestem człowiekiem katolickim co buddyjskim.

                W pierwszej czesci oczywiste, w drugiej czesci wybacz-niewazne.

                > I wszystkim tym ludziom - najrózniejszym - jakos potrzebna jest zmiana
                > "zewnętrznego", bo ...

                ... bo kazdy z nich chce jezdzic mercedesem albo lexusem IS300 i miec wille na
                Karaibach z wlasnym basenem co najmniej 50x50.

                >wszystkich tych róznych tak samo dotyka idiotyzm mediów.

                Nieprawda. Ciezar dowodu ze to jest prawda spoczywa na Tobie, Melba24!

                > Nie ma nic złego w tym, ze próbujemy jakos te zmiane "zewnetznego"
                spowodowac.

                Zgoda.

                > W końcu to jest nasz świat, my w nim żyjemy, to niby dlaczego wciaz mamy sie
                > borykać z czyms, co nam nie pasuje.

                Zgoda.

                Aby osiagnac Wasze cele, musicie rozeznac sie w polu walki, zorientowac sie kto
                jest wrogiem, kto jest obojetnym widzem, a kto potencjalnym aliantem,
                odswiezyc Wasz arsenal aby nie tracic czasu na ponowne wynajdywanie kola i
                zdobyc troche grosza dla Was samych i Waszych dzieci abyscie Wy i Wasze rodziny
                nie musieli w jakimś okresie zycia wchodzic na koscielny garnuszek.

                Kiedy to zrobicie sadze zorientujecie sie, ze czerwone czapy i czarne kapelusze
                sa niepotrzebne i raczej przeszkadzaja w przeksztalcaniu swiata zadymiajac go
                kadzidlami, ze lepiej aby kler byl zonaty, ze nic by nie szkodzilo a raczej
                pomoglo aby kobiety mogly sprawowac funkcje kaplanskie, ze Bog powierzyl plod
                kobiecie w opieke, a nie klerowi.

                I ze propozycja adamark01 o ktorej poprzednio mowilem to jeszcze jedna
                prosciutka deklaracja ideowo-programowa jeszcze jednego ugrupowania
                politycznego. Po co tracic na to czas? Skorzystajcie z wielu propozycji jakie
                macie na rynku politycznym w Polsce i wejdzcie w jedno z istniejacych już
                ugrupowan. Sam potrafilbym Wam jakies, reklamujace sie posrednio jako
                katolickie podpowiedziec, gdzie przyjma Was z otwartymi rekoma a jeżeli
                szczescie i spryt Wam dopisze, wraz z szefami tego ugrupowania zyskujecie
                szanse na mercedesa i basen na Karaibach.

                Zorientujecie się również, ze w samej tylko Polsce Kosciol ma na swojej liscie
                plac czyli na swoim garnuszku okolo 100 000 gab, na które skladaja się kler,
                siostry i bracia zakonni, i personel pomocniczy. Oni bestrosko powierzyli sie
                opiece Kosciola w zamian za wikt i opierunek, szanse na Krolestwo Niebieskie i
                odpuszczenie tych kilku ziemskich grzechow ktore czlowiek nieuchronnie popelni
                zyjac, czyli zrezygnowali z wolnosci i odpowiedzialnosci za swoje utrzymanie w
                zamian za te profity, w zamian za wejscie w rodzaj komuny o jakiej mowi Nowy
                Testament.

                Na marginesie warto wspomniec, ze spasowanie tej komuny do swiata
                kapitalistycznego to nielada wyzwanie pod adresem Kosciola ktory niebacznie
                poswiecil morze slow na zwalczanie komuny, nie dokladnie tej, ale podobnej,
                kierowanej przez wychowanka seminarium duchownego.

                Poza tymi Kosciol ma jeszcze na swoim garnuszku najprzerozniejsza
                dobroczynnosc, ludzi swieckich zyjacych w nedzy i korzystajacych z
                najrozniejszych form pomocy. Nie mam nawet przyblizonej liczby ile tego jest.

                Wobec takich potrzeb materialnych Kosciol nie bardzo moze ryzykowac konieczne
                dochody przez popieranie niepewnych akcji kilkunastu czy kilkudziesieciu
                mlodych goracych glow z wielka niecierpliwoscia serca, wiec najprawdopodobniej
                bedzie Was obserwowal i zaleznie od rozwoju sytuacji albo wezmie Was pod swoje
                skrzydla, wtedy cali szczesliwi wejdziecie na koscielny garnuszek z wszystkimi
                tego konsekwencjami, albo umyje od Was rece, wtedy koscielnym obyczajem
                posypiecie glowy popiolem, wezmiecie wine na siebie i oddacie się pokucie za
                Wasz grzech goracej glowy, grzech braku przewidywania.

                Ale moze by tak, na Waszym miejscu, (na razie), przyjrzec sie temu wszystkiemu
                blizej? Biblioteki sa pelne ksiazek. Moze by tak, (na razie), stawic czola
                sceptykom? Tym serio, tym z bibliotek. Jezeli utwierdzi to Was w Waszej wierze
                będziecie mieli wieksza pewnosc gruntu na którym dzialacie.

                Szukajcie dyskutantow godnych Waszych intelektow i Waszego zdrowego rozsadku.

                Na razie.
                • melba24 JAKA JEST ROZNICA MIEDZY MELBĄ A AMBIROSEM? 17.04.05, 23:27
                  Czy ja dobrze rozumiem, że potrzebowałbyc miec jakis wpływ na to co sie dzieje
                  ale nie widzisz sposobu, w jaki ten wpływ - wobec ogromu przeciwności - mozna
                  skutecznie wywierać?

                  Jesli tak, to co by Ci mogło pomóc w dostrzeżeniu miejsca, z którego masz jakis
                  wpływ na to, co jest dla Ciebie wazne?

                  Ja nie wierze ani w argumenty siły ani w siłe argumentów. Ufam za to, ze na
                  drodze, która idę zdarza się dokłądnie to, co powinno sie zdarzyć. I ze jak mnie
                  nie zabije, to wzmocni.
                  • abmiros Melba oddaje walkowerem. 18.04.05, 03:34
                    Melba 24 napisala:

                    > Czy ja dobrze rozumiem, że potrzebowałbyc miec jakis wpływ na to co sie
                    dzieje ...

                    Tak. Jak kazdy. Taka jest struktura mojej psychiki. Tylko wyjatki nie
                    potrzebuja miec wplywu na to co sie dzieje, a ja nie jestem wyjatkiem. Ale co
                    moje potrzeby maja wspolnego z tematem naszej dyskusji? Chcesz mi na marginesie
                    naszej dyskusji cos poradzic? Chcesz mi poradzic abym przylaczyl sie do Waszej
                    inicjatywy? Gdybym nawet bral taka mozliwosc pod uwage, to zaraz potem bym ja
                    odrzucil czytajac, ze nie wierzysz w sile argumentow. Nie pojde za takim
                    przywodca, nie chcialbym byc zwiazany z takim partnerem.

                    > ... ale nie widzisz sposobu, w jaki ten wpływ - wobec ogromu przeciwności -
                    mozna skutecznie wywierać?

                    Widze klarownie i wywieram. Np. teraz, dyskutujac z Toba.

                    > Jesli tak, to co by Ci mogło pomóc w dostrzeżeniu miejsca, z którego masz
                    jakis wpływ na to, co jest dla Ciebie wazne?

                    Juz je znalazlem, jak to powiedzialem jedno zdanie wyzej. Ale nadal domagam sie
                    wyjasnienia, co to ma wspolnego z tematem naszej dyskusji?
                    >
                    > Ja nie wierze ani w argumenty siły ani w siłe argumentów.

                    Ja wierze w jedno i drugie, w oparciu o doswiadczenia mojego zycia. Zaczynamy
                    byc blizej tematu naszej dyskusji.

                    >Ufam za to, ze na drodze, która idę zdarza się dokładnie to, co powinno sie
                    >zdarzyć.

                    Co to jest? Jakas odmiana fatalizmu?

                    >I ze jak mnie nie zabije, to wzmocni.

                    Sa jednak jakies "sily" w ktore wierzysz, potezne skoro moga Cie albo zabic,
                    albo wzmocnic. Czym one kieruja sie w swoich wyborach?

                    Podsumowujac, to wszystko moze byc, i chyba nawet jest interesujace, ale co to
                    ma wspolnego z tematem naszej dyskusji?

                    Czy temat naszej dyskusji oddajesz walkowerem? Jezeli tak, to OK. Bylo milo i
                    by, by.

                    • melba24 Re: Melba oddaje walkowerem. 18.04.05, 09:53
                      Tak, dobrze rozumiesz: temat dyskusji "oddaje walkowerem". Bo - jak napisałam -
                      nie wierze w siłe argumentów, co przekładajac na konkret oznacza, ze nie chcę
                      przekonyewac. Jesli komus pasuje to, co proponujemyw Apelu - bardzo sie cieszę.
                      jesli nie- trudno.
                      Trzymaj sie!

                      p.s. A co mój post miał wspólnego z tematem dyskusji? Tyle, ze próbowałam
                      zrozumiec Osobe, która dyskutuje, co mi sie wydaje zawsze waznmiejsze niż sama
                      dyskusja. Mam nadzieje, że to wyjasnienie jest klarowne.
                      • abmiros Nic nie pozostaje bez echa, nawet cisza. 18.04.05, 13:55
                        melba24 napisała:

                        > Tak, dobrze rozumiesz: temat dyskusji "oddaje walkowerem". Bo - jak
                        napisałam -
                        > nie wierze w siłe argumentów, co przekładajac na konkret oznacza, ze nie chcę
                        > przekonyewac. Jesli komus pasuje to, co proponujemyw Apelu - bardzo sie
                        cieszę.
                        > jesli nie- trudno.
                        > Trzymaj sie!
                        >
                        > p.s. A co mój post miał wspólnego z tematem dyskusji? Tyle, ze próbowałam
                        > zrozumiec Osobe, która dyskutuje, co mi sie wydaje zawsze waznmiejsze niż sama
                        > dyskusja. Mam nadzieje, że to wyjasnienie jest klarowne.

                        Tak, jest klarowne, dziekuje. Przyszlo mi na mysl to, co powiedzial S.J.Lec, ze
                        nic nie pozostaje bez echa, nawet cisza. Bede sie staral trzymac ze wszystkich
                        sil.
                        • the.bill1 Re: Nic nie pozostaje bez echa, nawet cisza. 18.04.05, 14:03
                          Na tym świecie jest tak, ze każdy głosi swoje. Są jednak słowa i czyny, które
                          maja wymiar uniwersalny - to przesłanie miłości, które przeżywane do głebi wnosi
                          wiele dobra.
                          Nie przesadzaj z tym narzucaniem. Jeśli już Ci nie odpowiada narzucanie, to
                          spójrz na reklamy. Ich twórcy nie przejmuja sie niuansami narzucania baż nie
                          narzucania nam swoich towarów i isłóg.
                          Konkludując w świecie toczy sie walka dyskursó to to, który z nich zdominuje
                          zdrowy rozsądek, świadomość potoczną, bo to ona kieruje naszymi działaniami.
                          Media sa potęznymi narzędziami tej walki. Dlatego sa tak ważne.
                          Pozdrawiam
                        • melba24 Re: Nic nie pozostaje bez echa, nawet cisza. 18.04.05, 14:21
                          Mnie sie ten Lec podoba - bardzo w duchu bliskiego mi "wszystko co się zdarza
                          jest ok".
                          Pozdrowienia
                          • kongo11 Re: Nic nie pozostaje bez echa, nawet cisza. 18.04.05, 21:01
                            Melba, jestem pod wrażeniem Twojej dyskusji z Abmirosem. Chciałabym mieć taką
                            klasę jak Ty. Taką prawdziwą, bo objawiającą się czynnie, miłość bliźniego. W
                            duchu składam Ci ukłon. Nic tak bardzo nie cieszy, jak piękny człowiek.
                            Słusznie mówi św.Ireneusz: Gloria Dei vivens homo = Człowiek chwałą Boga -
                            dosłownie 'człowiek żyjący'. Ty jesteś człowiekiem prawdziwie żyjącym.
                            Prawdziwą chrześcijanką i prawdziwą buddystką. To było wspaniale widać. Ja bym
                            tak nie umiała. Dzięki za piękną lekcję. Odwrotnie: dzięki za lekcję piękna. Bo
                            dobroć i mądrość są piękne. Oby ich było jak najwięcej w każdym z nas, każdym
                            bez wyjątku. Obyśmy wszyscy rośli.
                            • melba24 kongo, prosze Cię 18.04.05, 22:02
                              kongo,ja Cie prosze bardzo, Ty sie uspokój , bo zaraz z próżności polece jak
                              balonik do nieba.
                              Poza tym: dzięki,oczywiscie. Ale ja jestem prostym mediatorem i to wszystko.
                              • kongo11 przepraszam, odmawiam :) 18.04.05, 22:31
                                melba24 napisała:

                                > kongo,ja Cie prosze bardzo, Ty sie uspokój , bo zaraz z próżności polece jak
                                > balonik do nieba.
                                > Poza tym: dzięki,oczywiscie. Ale ja jestem prostym mediatorem i to wszystko.

                                nic z tego, nie uspokoję się :]
                                bo jestem duchem ognistym i żarliwym, rozkochanym w pięknych ludziach, który
                                chce, żeby wszyscy byli jak najpiękniejsi, jak najbardziej godni podziwu

                                wiem, że jesteś prostym mediatorem - każdy, kto próbuje czynić dobro [każdy na
                                swoją skalę] jest mediatorem - Sprawcą jest Źródło dobra

                                w "Nie-boskiej komedii" Krasińskiego jest słynna fraza" "przez ciebie płynie
                                strumień światła, ale ty nie jesteś światłością" - co prawda tam jest użyte to
                                jako zarzut, lecz przecież jest to niezmiernie trafne zdanie: nie jesteśmy
                                źródłem światła, ale ono może przez nas płynąć - cóż lepszego może nam się
                                przydarzyć?

                                obie wiemy, że chwalę Źródło - więc próżność Ci szczęśliwie nie grozi

                                ciesząc się Twoją postawą, oddawałam też przecież sprawiedliwość wszystkim,
                                którzy postępują podobnie - i o tym też przecież wiesz
                                • melba24 no dobra, to fruwamy! 18.04.05, 23:46
                                  A serio, mam cos dla Ciebie - chyba ze juz to znasz:

                                  www.fpbp.most.org.pl

                                  To strona Fundacji Porozumienie bez Przemocy - tak nazywa swoją metodę
                                  rozmawiania z ludźmi Marshal Rosenberg. Czasem uzywa tez okreslenia: Jezyk
                                  Serca. Po polsku wyszła jego ksiązka, często sa warsztaty, na których mozna
                                  sprawdzić jak ta metoda działa i jak zmienia ludzi.

                                  A mediatorką jestem zawodowo, pracuje z konfliktami rodzinnymi - czasem pomagam
                                  sie ludziom na nowo zejsć, czasem pomagam rozwieść sie bez okładania kijami.
                                  Lubie to.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 15:18
      tak o ile na trwałe wyzwolimy ją spod wpływów Gazety Wyborczej
    • obywatelgkar Polska nie jest zasciankiem, Polacy zawsze pluli 11.04.05, 16:27
      na dom rodzinny. Kiedy jest zaloba, strajk albo powstanie wystawiamy narodowe
      flagi. Inni robia to bez powodu lub z okazji urodzin, swiat czy swieta
      narodowego. Norwegowie sprzedaja ciastka z malutkimi flagami narodowymi.
      Brytyjczycy nosza koszulki i czapki w barwach narodowych. Amerykanie maja obled
      na punkcie swojej flagi i zanim zbuduja dom najpierw stawiaja maszt i flage,
      kazdego dnia dzieci skladaja przysiege do flagi. Chocby zyli na brudnych
      ulicach Bronksu-uwazaja, ze zyja w centrum wszechswiata. ALE NIE POLACY! Polacy
      potrzebuja papieza, zeby znalezc jakis punkt dumy ze swojego kraju.
      11 lat mieszkalem w USA. W miedzyczasie odwiedzalem Polske i szczeka mi opadala
      z zachwytu, ale moi rodacy wiecznie smucili. Czym komus sie lepiej zylo tym
      bardziej biadolil. Teraz mamy Unie Europejska, swobode podrozy, 24 kraje do
      pracy i mieszkania, i co? CZEKAMY AZ BUSH ZNIESIE NAM WIZY!! Co za ojczyzna
      kretynow! A moze czasami trzeba byc szowinista, moze czasami trzeba byc
      patriota, moze wreszcie odpuscic sobie ten kompleks pawia i papugi!
      W mojej szufladzie lezy paszport amerykanski. Mam go, bo kiedys chorowalem
      na ,,polski kompleks". Niech sobie tam lezy, przy sobie mam polski. Jestem
      dumnym Polakiem, kocham ten kraj, jego tradycje, jego ludzi i jego przyrode.
      Zrozumialem to na emigracji, ktora uswiadomila mnie, ze Zachod byl mitem naszej
      przeszlosci. Dla mnie Polska to absolutnie centrum wszechswiata i chociaz ktos
      zaraz na mnie najedzie, to polecam swoj entuzjazm wszystkim. Pokochajcie do
      cholery Polske, to naprawde najlepsze miejsce do zycia! Papiez tak bardzo za
      nim tesknil, a przeciez dostrzeglismy Wojtyle dopiero, kiedy wyjechal z Polski
      na zawsze. Strasznie mi go zal, wiem jaka zaplacil potworna cene za swoj wielki
      pontyfikta. Tesknota za krajem jest bowiem najdotkliwszym koszmarem kazdego
      emigranta.
      • bardzocierpliwy Re: Polska nie jest zasciankiem, Polacy zawsze pl 11.04.05, 16:51
        Polacy posiadaja tozsamosc znacznie silniejsza niz narody ktore wymieniles -
        bez ciasteczek i codziennej przysiegi

        Ale moze czasami dobrze jak ktos ich palnie w lepetyne tak jak ty, tylko nie
        rob z nikogo kretynow

        ================================================================================
        Jesli podobal Ci sie swiat bez krwi i reklam
        zajrzyj na strone:
        republika.pl/dobre_media/
      • kongo11 Re: Polska nie jest zasciankiem, Polacy zawsze pl 11.04.05, 16:55
        Brawo!
        Super post, bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten kawałek: "chociaz ktos zaraz na
        mnie najedzie, to polecam swoj entuzjazm wszystkim. Pokochajcie do cholery
        Polske". To jest to, czego nam teraz potrzeba: MĄDRY ENTUZJAZM. Bokiem mi
        wychodzą ci wszyscy narzekacze i czarnowidze, którzy potrafią właśnie tylko
        najeżdżać na innych. Są starzy duchem. Starzy, ale niedojrzali, bo
        nieodpowiedzialni. Ich nieodpowiedzialność polega na tym, że ciągną innych w
        dół, odbierając im siłę i chęć do jakiegokolwiek konstruktywnego działania.
        Tymczasem ludzi trzeba podnosić na duchu. "Nie wolno mi brata mojego zasmucać" -
        pisze Miłosz. Ale to oczywiście wymaga od nas więcej wysiłku niż narzekanie,
        najeżdżanie i opluwanie.
        Serdecznie pozdrawiam, jeszcze raz dzięki za świetny i mądry post. Trzymaj się,
        obywatelgkar, wszystkiego dobrego.
        • bardzocierpliwy Zgadzam sie ....., ale ........ 11.04.05, 17:40
          to wymaga ciaglego i nieustannego przywracania ludziom ich wlasnej godnosci np.

          znam z zycia przyklady kiedy umeczeni, upodleni oczekiwaniem na cud, po dlugiej
          walce traca wlasna godnosc, poczucie wartosci i w ten sposob sa spychani na dno
          marazmu

          widzialem jak zmienialy sie kolory dusz, jak blakly a potem czernialy,
          widzialem pracownikow szpitala zaszczutych i otumanionych, w malym zasciankowym
          grajdole, jak "media" regionalne drukowaly "wywiady" i podawaly fałszywe info,
          niczym wierne psy w imie "rzetelnosci" dziennikarskiej i obiektywizmu

          to poczucie godnosci - poczucie bycia czlowiekiem, ktory czuje i oczekuje
          szacunku za to ze jest czlowiekiem trzeba ludziom przywrocic

          co z tego ze na "bialym marszu /oficjalnym/" w szeregu szli i Ci ktorzy klamali
          i Ci ktorzy ponoc biora lapowki, ja nie bede ich sedzia, ale zawsze staral sie
          bede by w miare mozliwosci nie opluwano innych

          to juz tak przy okazji, podziekuje za "niewiarygodnie szybkie" rozwiazanie
          problemu ustawy 203 w imieniu tych setek tysiecy ludzi ktorych potraktowano jak
          smieci, dziekuje, 4 lata to wlasciwie ulamek czasu na zegarze historii, ale 4
          lata dla ludzi oszukiwanych przez system to zupelnie co innego

          dziekuje sejmowi, senatowi,premierom i prezydentowi

          ah i 4 wladzy tez
          • the.bill.europy Krótka refleksja nad jednym newsem 11.04.05, 22:21
            Czytam dziś na stronie
            wiadomosci.wp.pl/kat,33438,katn,%A6WIAT%20%AFEGNA%20PAPIE%AFA,wid,6971272,widn,Pomnikomania,wiadomosc.html
            newsa pod nieładnym w kontekście śmierci tytułem "Pomnikomania" (zabolał mnie
            ten tytuł - kompletny brak wyczucia)
            "Kopiec im. Jana Pawła II, rynek im. Jana Pawła II, błonia, ulice, szkoły,
            pomniki, place - wszystko imienia Jana Pawła II albo jemu poświęcone. Mnożą się
            pomysły i inicjatywy, jak upamiętnić naszego wielkiego rodaka. Powstają kolejne
            komitety, stowarzyszenia i fundacje."
            No własnie. Problem w tym, że nie dowiedziałem się oo jakie stowarzyszenia i
            fundacje chodzi. Z tego co wiem, to organizacje pozarządowe rejestruje sie dośc
            długo, więc póki co to ktoś mógł złożyć dopiero wniosek. Ja bym chciał się
            dowiedzieć czegoś o charakterze takich orgaznzacji - ich celach i miejscach
            powstawania. Sam pomyślałem o założeniu stowarzyszenia i nie wiem czy nie
            mógłbym się podłączyć do tego co powstaje. No, ale jak widać był "news" ale
            niczego sie nie dowiedziałem. I tak właśnie media szumia, szumią dla szumienia...
    • kongo11 konkretna inicjatywa zmiany_APEL DO MEDIÓW_podpisz 11.04.05, 17:26
      Dyskutanci z tego forum: kawka,melba24 i the.bill.europy stworzyli konkretną
      inicjatywę: APEL DO MEDIÓW. Tekst APELU dostępny jest na forum oraz na stronie
      utworzonej przez mcgoo:

      republika.pl/dobre_media/

      Można się dopisać do listy gości, zostawić komentarz, przesłać ten apel do
      przyjaciół, znajomych, nieznajomych, a nade wszystko do mediów wszelkiej maści.
      Zdobądźmy się na trochę wysiłku i spróbujmy coś zmienić.

    • charles13 Re: Zmieni się lecz nie natychmiast 11.04.05, 17:35
      Zawsze jest czas i miejsce by zacząc wszystko raz jeszcze.
      Nigdy nie jest za późno by stac sie lepszym człowiekiem, bardziej uprzejmym ,
      pomocnym. wierzącym. Nawet w obliczu smierci możemy odejść godnie, przebaczając
      winy tym którzy wyrządzili nam krzywde.
      Poprawę powinnismy rozpocząc od siebie, od małego postanowienia,małego kroku ku
      lepszemu życiu.
      jestem przekonany że te ostatnie dni wiele nauczyły Nas młodych , ale także i
      starszych ludzi. Śmierć Papieża "zmusiła" do refleksji na swoim życiem, nad
      sensem i celem. Jezeli ktoś zrobił taki mały rachunek sumienia to juz bardzo
      duzo, to mała podstawa by wykonac kolejny krok i może np. pójśc do spowiedzi,
      na mszę w niedziele...

      Nie wymagajmy od razu cudów i przemiany całego społecczeństwa. Dajmy sobie i
      przede wwszystkim innym czas, duzo czasu.Nie doszukujmy sie we wszystkim
      podstepu i niekrytykujmy jeżeli komus cos nie udaje sie... a będzie dobrze.

      I ZACHOWAJMY WE WSPOMNIENIACH SŁOWA I CZYNY KAROLA WOJTYŁY, przecież
      WSPOMNIENIA SĄ BRACMI WIELKICH NADZIEI

      pozdrawiam wszystkich

      charlie


    • remi.zen Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 18:16
      ZMIENI SIE!juz sie zmienilo...moje pokolenie,pokolenie 79,jeszcze za czasow
      studenckich,mialo zwyczaj spotykac sie w grupach,gadac,teoretyzowac.a potem
      wszyscy sie rozjechalismy.mam przyjaciol w anglii,niemczech,belgii i Bog jeden
      wie,gdzie jeszcze.ale wszyscy ci ktorzy wyjechali "za chlebem" chca
      wrocic.tesknia.do POLSKIEJ mentalnosci.do cech narodowych,z ktorych tak sie
      smiejemy i ktore potepiamy,a ktore z oddalenia nagle nabieraja sensu...
      mieszkam i pracuje za granica.smierc Papieza stad wygladala zupelnie inaczej i
      zmuszala do zupelnie innej refleksji.codziennie przegladalem serwisy,szukalem
      informacji,ale jednoczesnie w calym tym smutku serce mi roslo na widok
      Polakow,ktorzy po raz pierwszy od lat BYLI RAZEM.i pomyslalem sobie,ze po raz
      pierwszy w zyciu JESTEM DUMNY Z TEGO,ZE JESTEM POLAKIEM.ze naleze do
      narodu,ktory potrafi sie tak pieknie zjednoczyc...
      wierze,ze cos sie w narodzie zmieni.wierze,ze ta nasza slowianska dusza pomoze
      nam sie zatrzymac,nie pobiec w te sama strone,w ktora pobiegli na przyklad
      anglicy,niemcy.ze nie zapomnimy o koniecznosci uzywania duszy i rozumu.ze nie
      zamienimy zycia i rzeczywistosci na plastikowy substytut.
      wole ta nasza krwista prostote.a chocby i bez atestu z unii europejskiej...
    • tamara23 Re: APEL 11.04.05, 18:22
      witam
      popieram Wasz apel
      pozwoliłam sobie zamieścić jedną z jego wersji (nie jestem pewna, czy była
      ostateczna?) na forum GW Telewizja (wątek: Tv po śmierci JPII - niech tak
      zostanie!)
      • melba24 Re: APEL 11.04.05, 23:29
        Tamara, dzięki za poparcie! Roześlij gdzie mozesz - link albo tekst.
        Pozdrowienia!
    • planitnyk Nic sie nie zmieni. 11.04.05, 18:59
      Dobrze ze kibole nie tlukli sie chociaz przez tydzien (niepelny nawet). Bo juz
      nie wytrzymali :) Coz wreszcie sa soba.
    • olaya Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 12.04.05, 01:25
      Chciałam wierzyć, że coś się zmieni, ale po obejrzeniu wiadomości i tego co się
      działo na stadionach piłkarskich wróciłam na ziemie. Nie będzie lepiej.
      Przemiana musi nastapić stopniowa, musimy chcieć i do niej dążyć, dążyć do tego
      by stać się lepszymi. Jeśli sami tego nie zrozumiemi, nawet śp. Jan Paweł II
      Wielki Święty, ani myśli, filmy o Nim nie pomogą. Dlatego wspominając Go, Jego
      czyny, działajmy, próbujmy metodą prob i błędów, pomagajmy sobie...a wtedy
      będzie lepiej. Wtedy znów uwierzę.
    • ed100 Re: Już się zmieniuło :) !!! 12.04.05, 01:36
      Żden komendant wojewódzki obstawiony kadrą kościelną, czy też dowódca dywizji,
      nie jest w stanie podjąć samodzielnej decyzji bez akceptacji reprezentacji
      kleru.

      Co robi kler w policji, wo0jski czy urzędach państwowych?

      Wścibskim poropponuję rozważyć, kto był przea wiele lat szefem Agencji
      Własności Rolnej i dla czego ta firma - mimo tylu przekretów - nadal pozostaje
      w cieniu???

      Pozdrawiam
    • the.bill.europy WYBORCZA lekceważy uczucia milionów Polaków! 12.04.05, 12:08
      Tytuł założonego wątku brzmi:

      Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmieni?

      Chciałem się dzi dopisać wszedłem na stronę www.gazeta.pl i widzę inny watek py.:
      Polska bez Papieża - czy coś się zmieni?
      Pomyślałem. O , juz ściągnęli. Kliknąłem i okazało się, ze mimo, iż zdecydowana
      większość mwi, ze zachowa do końca życia papieża w sercu i w tym tonie
      wypowiadało sie PONAD MILION, TAK MILION OSÓB w księdze kondolencyjnej na
      onet.pl, to ktoś w GW zmienia tytuł na "Polska bez Ppapieża"
      Po prostu nie mam słów na te medialne manipulacje.
      To jest właśnie prowokowanie do waśni, do sporów, do nienawiści,. to sa właśnie
      subtelne sposoby zabijania zabijania polskich sumień i dusz.
      Wstyd, bo nie wierzę w przypadek lub bezmyślność GW.
      Czy ktoś ma wolne miejsce , aby zrobić stronę www, gdzie można stworzyć FORUM -
      POKOLENIA JANA PAWŁA DRUGIOEGO - EKUMENICZNE, PONADWYZNANIOWE, HUMANISTYCZNE,
      LUDZKIE PO PROSTU!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka