Dodaj do ulubionych

Pytanie do zwolenników Unii Wolności

18.04.05, 17:27
Dlaczego, Waszym zdaniem, środowisko Unii Wolności i Gazety Wyborczej budzi
takie emocje? Nie chodzi mi o ostatnie wydarzenia, związane z powstawaniem PD,
ale raczej o całe ostatnie piętnastolecie.
Pytanie jest całkiem poważne i kieruję je do ludzi popierających to środowisko.
Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 18:21
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Pytanie jest całkiem poważne i kieruję je do ludzi popierających to środowisko.

      Co prawda nie jestem zwolenniczką UW ale byłam, znalazłam jednak świadectwo
      kogoś, kto również był a wyraził wiele z tego, co i ja wówczas czułam.

      Tomasz Jastrun pisał do paryskiej Kultury stałe felietony pt. "Z ukosa" (robi to
      teraz w rzepie"), które zostały wydane w 1992 roku. Zapiski z sierpnia 1990 roku
      zawierają taką ocenę:

      "Nie potrafię w tym sporze stanąć wyraźnie po jednej stronie. Nie lubię Wałęsy,
      a jego dwór wydaje mi się z kiepskiej zrobiony materii. Ale i druga strona
      chociaż o tyle mi bliższa i tylu tam znajomych, drażni mnie swoim zachowaniem.
      Drażni tym przede wszystkim, co muszę określić słowem, którego używam
      niechętnie, bo zabrudzili je komuniści, stosując je do swych celów - tym słowem
      jest arogancja. Arogancja ludzi inteligentnych, wysoko wykształconych, pewnych
      swej przewagi nad durniem. Nie wiem czy bez tej arogancji nie byłoby tego sporu,
      ale wiem, że ona właśnie rozpaliła go do białości. Do tego ci intelektualiści
      przy władzy są amatorami w polityce. Nie odbiegają od reszty społeczeństwa."

      I jeszcze refleksje z grudnia, po pierwszej turze wyborów:

      "Uniwersytet, do Audytorium Maximum przybywa Mazowiecki. Idzie korytarzem
      oklasków. Sala pełna delegatów z całego kraju. To właśnie pogrzeb, a
      przynajmniej wielka klęska ROAD, ale jest atmosfera radosnego triumfu. A
      przecież byłoby naturalne, gdyby premiera niesiono na noszach w grobowym
      milczeniu. Ta euforia jest wzruszająca, bo świadczy jak wielu ludzi go kocha,
      i że nie zawsze jest u nas jak w piosence: "Kiedy ułan z konia spadnie, koledzy
      go nie żałują, jeszcze końmi go tratują". Zresztą właściwie spadliśmy wszyscy
      i cała inteligencja jest w gipsie. Na taką przykrość czasami dobra jest wesoła
      kompania i wspólny śpiew. I tak włąśnie bawiono się w Audytorium Maximum. Starsi
      i zacni siedli na trybunie, szlachetna siwa głowa Turowicza, piekny profil
      Frasyniuka, nieco pochylone oblicze Tadeusza Mazowieckiego, którego szczupłe
      barki nie mogły udźwignąć takiego aplauzu. Kolejni mówcy składali hołd temu, co
      pzregrał tak szlachetnie, że właściwie wygrał. Pewna niewiasta ogłosiła, że
      należy wszystko odłożyć na bok i zająć się edukacją społeczeństwa, bo ono jest
      po prostu głupie.
      Klaskano nieustannie, by dodać sobie animuszu, a czasami wstawano wachlując
      skrzydłami oklasków. Gdy podjęto decyzję o zawiązaniu Unii Demokratycznej,
      został odśpiewany hymn. Poczułem nagle, że nie mam ochoty wstawać, śpiewać ani
      niczego zawiązywać. A jako że wśród wstających i wiwatujących roiło się od
      znajomych, poczułem się nagle przeraźliwie samotnie w tym tłumie, a może nawet
      w Polsce, kto wie? Premier zaapelował, by mimo wszystko głosować na Wałęsę, co
      spotkało się z chłodnym przyjęciem. Jakiś młodzian ogłosił, że na siekierę
      Wałęsy musimy przygotować siekierę jeszcze ostrzejszą. Ale był też głos kreślący
      wizję obozu koncentracyjnego, gdzie wszyscy obecni na sali znajdą się... jeżeli
      Tymiński. Ktoś wtedy oświadczył: "Nie mamy wyjścia, bo przy Wałęsie da się jakoś
      żyć, a przy Tymińskim nie".
      Miarę rzeczy przywrócił na chwilę poseł Rokita, zauważając, że na tej sali
      Polska się nie kończy i że tworzy się tu najwyraźniej partia arogancji."
      • wielokrotny_recydywista Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 18:39
        Wybitni,wykształceni,mądrzy,przyzwoici,aroganccy,polityczni amatorzy...
        najnowszy przykład amatorszczyzny:17 kwietnia miał się odbyć kongres nowej
        partii PD i termin ten przesunięto na maj z powodu ...żałoby po Janie Pawle II,
        czyli żałoba w UW trwa dłużej niż w ...Watykanie.Nie wykorzystano krótkigo
        okresu powszechnego zainteresowania nową partią i założyciele nie mają pojęcia
        o tym jakie są oczekiwania wyborców...
      • julev Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 22:33
        Bynajmniej nie chodzi tu o emocje, ale o krytyczny stsunek do UW.Wypada nazywać
        rzeczy po imieniu i nie udawać zdziwienia,że społeczeństwo coraz wyraźniej
        dostrzega rozmijania się czynów z głoszonymi hasłami.Nie wystarczy zmienić
        szyldu, aby ukryć prawdziwe intencje. Zbyt wiele było nieprawości w
        dotychczasowej obecności polityków z pod tego znaku, aby kolejny raz mówić o
        Was spokojnie.Wystarczy obecności UW czy też innych mutacji z udziałem tych
        polityków na naszej scenie politycznej.Odnowa to nie znaczy-od nowa.
        • nonno1 Re: Może zechcesz wymienić te nieprawości 19.04.05, 12:39
          i porównać je z "prawościami" innych partii, a wtedy można dyskutować o faktach,
          a nie insynuacjach.
        • piotr33k2 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 20.04.05, 00:22
          julev napisał:

          > Bynajmniej nie chodzi tu o emocje, ale o krytyczny stsunek do UW.Wypada
          nazywać
          >
          > rzeczy po imieniu i nie udawać zdziwienia,że społeczeństwo coraz wyraźniej
          > dostrzega rozmijania się czynów z głoszonymi hasłami.Nie wystarczy zmienić
          > szyldu, aby ukryć prawdziwe intencje. Zbyt wiele było nieprawości w
          > dotychczasowej obecności polityków z pod tego znaku, aby kolejny raz mówić o
          > Was spokojnie.Wystarczy obecności UW czy też innych mutacji z udziałem tych
          > polityków na naszej scenie politycznej.Odnowa to nie znaczy-od nowa.
          na przykład jakich nieprawości? o to włąsnie chodzi że ze strony ludzi tej
          parti było chyba najmniej nieprawości ze wszystkich a wszystkie nie wiedzieć
          czemu przypisuje sie właśnie jej,to był anajbardzie prawa partia zawsze jednak
          musial isc na fałszywe kompromisy z koalicjantami i za grzechy wszystkich
          własnie ona placiła ,tak jest prawda ,takie są rzeczywiste fakty ,okaząło sie
          że najwiekszym błedem i przyczyna kleski uw . było mówienie prawdy bez
          wybielania i bez kunktatorstwa.
    • wielki.inkwizytor Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 19:40
      Przypomina mi sie wypowiedz jakiegos profesora z audycji wyborczych
      Mazowieckiego, gdy kandydowal w 1990 r. na prezydenta. Otoz ten profesor mowil,
      ze Tadeusz Mazowiecki wygra te wybory, bo Polacy sa madrzy.
      To byla oczywista glupota polityczna - uznawanie za madrych tych, ktorzy mysla
      tak jak my i jednoczesnie przekonanie, ze nie mozna myslec inaczej niz my, bo
      przeciez prowadzimy polityke na poziomie, pelna kultury itp.
      UW to niestety troche towarzystwo wzajemnej adoracji - jestesmy inteligentni,
      dobrze sie rozumiemy. To tylko spoleczenstwo nie doroslo do tego, zeby nas wybrac.
      • maksimum JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 20:26
        Nigdy nie bylem zwolennikiem UW,bo UW to lewica tylko troche madrzejsza od tej
        prymitywnej lewicy jak SLD czy Walesy z jego otoczeniem.
        Prawdziwa prawica nie miala sie jeszcze czasu wyksztalcic,bo ona bazuje na
        kapitale jak to ma miejsce w Stanach(Bush Sr., Bush
        Jr.,Schwarzenegger,M.Bloomberg,Rumsfeld idt.).
        Czyli ta rzekoma prawica polska byla budowana przez intelektualistow
        pochodzenia lewicowego i dlatego wyszla im partia lewicowa.

        • andrew_eldtrich1 Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 20:33
          UD/UW to lewica?
          Czy premier pochodzący z partii lewicowej podpisałby konkordant z Watykanem, a
          wcześniej wprowadził religię do szkół?!
          • t-800 Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 20:37
            Miller walczył jak lew o odowołanie do wartości chrześcijańskich w preambule
            konstytucji UE.
          • maksimum Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 20:55
            andrew_eldtrich1 napisał:

            > UD/UW to lewica?
            > Czy premier pochodzący z partii lewicowej podpisałby konkordant z Watykanem,
            >a wcześniej wprowadził religię do szkół?!

            Pewno nie wiesz,ze religia w latach 1950tych byla w szkolach za komuny.
            • andrew_eldtrich1 Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 21:17
              Wiem. Poza tym Bierut chodził w procesjach na boże Ciało za rękę z Hlondem.
              I co z tego?
              PPR musiała wkupić sie jakos w laski społeczeństwa.
              Wedle norm współczesnych systemów politycznych lewica opowiada się za państwem
              laickim i rozdziałem kościoła i państwa. Uważasz, że Mazowiecki i Suchocka
              mają poglądy lewicowe? Ciekawe stwierdzenie.
              • maksimum Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 21:58
                andrew_eldtrich1 napisał:

                > Wiem. Poza tym Bierut chodził w procesjach na boże Ciało za rękę z Hlondem.
                > I co z tego?
                > PPR musiała wkupić sie jakos w laski społeczeństwa.
                > Wedle norm współczesnych systemów politycznych lewica opowiada się za
                państwem
                > laickim i rozdziałem kościoła i państwa. Uważasz, że Mazowiecki i Suchocka
                > mają poglądy lewicowe? Ciekawe stwierdzenie.

                Prawica amerykanska jest calkiem inna od europejskiej i dlatego np nie bylo
                porozumienia w sprawie obalenia dyktatury Saddama.
                • humbak Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 18.04.05, 23:45
                  Co mają do tego Stany? UW gospodarczo za lewicę uchodzić nie może.
                  • karol113 Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 19.04.05, 08:14
                    Przecież UW to lewica i to podstępna. Pamiętam jak głosili konieczność obniżki
                    podatków, a za ich rządów wprowadzano coraz wyższe stawki oraz nowe podatki.
                    Balcerowicz oficjalnie mówił o dobroczynnym wpływie obniżania podatków na wzrost
                    dochodów państwa, a w tym samym czasie podnosił je.
                    Tak samo trzeba uczciwie przyznać, że Miller jedną z niewielu dobrych rzeczy
                    jakich zrobił to obniżył CIT dla firm.
              • login39 Re: JAK TO LEWICA BUDUJE PARTIE PRAWICOWA 19.04.05, 08:39
                Uwazasz, ze Labuda, Celinski, Kuron maja (mieli) poglady rozne od lewicowych
                badz skrajnie lewicowych?
    • andrew_eldtrich1 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 20:29
      Przypięto im łatkę Żydów i złodziei. Politycy UW poza tym nie wiedzą nic o
      marketingu politycznym, dlatego jest jak jest.
    • jak.babcie.kocham Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 20:37
      Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie. Domyślam się, że odpowiedź "bo UW to
      Żydzi i masoni" Cię nie zadowala, chociaż wielu ludzi naprawdę tak myśli i to
      nie tylko na prowincji. Nie umiem wejść w buty kogoś, kto na wszystko patrzy
      inaczej niż ja. Nie wiem jakie emocje wywołuje UW - zapewne u każdego nieco
      inne. Opisz więc lepiej swoje, a potem może uda mi się to zrozumieć i jakoś się
      do tego odnieść.
      • goniacy.pielegniarz Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 19.04.05, 01:52
        jak.babcie.kocham napisała:

        > Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie. Domyślam się, że odpowiedź "bo UW to
        > Żydzi i masoni" Cię nie zadowala, chociaż wielu ludzi naprawdę tak myśli i to
        > nie tylko na prowincji.

        Jeśli uważasz, że to jest powód, to pisz śmiało. Chociaż akurat ludzi, kórzy w
        taki sposób walczą z tym środowiskiem chciałbym z tego wyłączyć.

        > Nie umiem wejść w buty kogoś, kto na wszystko patrzy
        > inaczej niż ja. Nie wiem jakie emocje wywołuje UW - zapewne u każdego nieco
        > inne. Opisz więc lepiej swoje, a potem może uda mi się to zrozumieć i jakoś
        się do tego odnieść.


        Mi nie chodzi o to, żeby tutaj zaprezentować listę zarzutów w stosunku do tego
        środowiska(choć pewnie o tym też będzie, gdy się wątek rozwinie), tylko o to,
        żeby zwolennicy napisali, dlaczego ich zdaniem to środowisko budzi sporo
        negatywnych emocji. Chcę zobaczyć, co o tym sądzą i czy argumenty będą się pokrywać.
        • wan4 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 19.04.05, 08:05
          > Mi nie chodzi o to, żeby tutaj zaprezentować listę zarzutów w stosunku do tego
          > środowiska(choć pewnie o tym też będzie, gdy się wątek rozwinie), tylko o to,
          > żeby zwolennicy napisali, dlaczego ich zdaniem to środowisko budzi sporo
          > negatywnych emocji. Chcę zobaczyć, co o tym sądzą i czy argumenty będą się


          Najprościej i obrazowo: UW to jedyna przyzwoitka w towarzystwie, które ma
          nieodpartą żądzę się łajdaczyć... Dlatego jest tak niemile widziana i z taką
          nienawiścią i wściekłością zwalczana (przez pomówienia, oszczerstwa, obelgi). A
          już myśl, że mogłaby się znaleźć w przyszłym zgromadzeniu i widzieć, co
          towarzystwo wyprawia była obsesyjnie niedopuszczalna.
    • dr.krisk Wyrzuty sumienia... 18.04.05, 20:43
      Sadze, ze u wielu ludzi to zwykle wyrzuty sumienia. Przeciez UW zostala
      rozniesiona na strzepy podczas wyborow: po prostu wyborcy woleli populistyczne
      hasla SLD oraz AWS, niz medrkowanie profesorkow. A jak okazalo sie ze glupio
      wybrali, bo SLD/AWS to cienkie bolki, to teraz trzeba znalezc winnego...
      A kto sie najbardziej nadaje na winnego, jak tych kilku jajoglowych...

      Inna, liczna grupa nienawidzaca szczerze UW sa byli partyjni aparatczycy.
      Obecnie najczesciej zaczepili sie w SLD oraz (co jest troche zdumiewajace) w
      rozmaitych narodowo-konserwatywnych partiach (nagle poczuli sie Prawdziwymi
      Polakami). Tutaj slina az pryska!

      Smutne to wszystko i jakies takie marne.
      • wlodekbar Re: Wyrzuty sumienia... 18.04.05, 21:52
        Sadze, ze to trafna odpowiedz.

        Natomiast nie jest zdymiewajace to, ze b. aparatczycy w duzej czesci odnalezli
        sie w rozmaitych na4rodowo-konserwatywnych partach Prawdzucych Polakow-
        Katolikow - bieguny sie przyciagaka 0 takie, jak wiadomo - prawo fizyki,
        kazdego organizmu:)
        • wlodekbar Re: Wyrzuty sumienia... 18.04.05, 21:59
          Przepraszam za literowki ohydne.

          A te bieguny, co sie przyciagaja...nazwijmy tych ludzi, czy ten fakt mentalny
          po imieniu - koltunstwo.
        • dr.krisk Tez mnie to zastanawia.. 18.04.05, 22:00
          Na mojej uczelni byla sobie Katedra Nauk Politycznych. Oczywiscie 100%
          partyjnych, wykladowcy WUMLu, itp.
          Po zmianach politycznych w Polsce, wiekszosc (!) poczula w sobie powolanie
          narodowo-prawicowo-konserwatywne. Jeden profesor nawet to odkryl swoje
          arystokratyczne pochodzenie i sygnet sobie sprawil..... Obficie obecnie
          udzielaja sie w rozmaitych partyjkach kanapowych, wiele publikuja - glownie w
          dziwnych wydawnictwach sprzedawanych po sumie przed kosciolem. Dziwne to jednak
          bardzo, bo jakos musieli sobie te swoja metamorfoze wytlumaczyc!
          Najwyrazniej jednak nie spedza im to snu z powiek.....
          Oczywiscie UW nienawidza jak diabel swieconej wody. Pewnie przypomina im dawne
          czasy, gdy jezdzili z wykladami p.t. "Kto naprawde stoi za Michnikiem i jego
          banda" po jednostkach wojskowych.
          KrisK
          • wlodekbar Re: Tez mnie to zastanawia.. 18.04.05, 22:09
            Brandys w 'Listach' wybija Czytelnikowi z glowy, ze jest koltunstwo wiśta, i
            jest koltunstwo hetta. Pokazuje wyraznie, ze czy to ambona, czy to mownica,
            koltun jest jeden. Ze to jedno i to samo. Plaskostopie duchowe, nietolerancja,
            pogarda dla ludzi bez wladzy, bez broni, upatrywanie w narodzie zla etc. Kilka
            bitych stronic, ktore naprawde bardzo duzo wyjasniaja:)
            A wiadomo, ze systemy totalitarne hoduja i feruja koltunstwo.
        • wlodekbar Re: Wyrzuty sumienia... 18.04.05, 22:02
          Zas interesujacej anatomii rodzimego koltunstwa dokonal, na kilku
          stronicach 'Listow do Pani Z. Kazimierz Brandys (nb. ksiazki zalecanej przez
          NSZZ 'Solidarnosc' w latacg, gdy byla wielomilionowym ruchem przeciwko
          rezimowi) :)
      • goniacy.pielegniarz Re: Wyrzuty sumienia... 19.04.05, 02:21
        dr.krisk napisał:

        > Sadze, ze u wielu ludzi to zwykle wyrzuty sumienia. Przeciez UW zostala
        > rozniesiona na strzepy podczas wyborow: po prostu wyborcy woleli populistyczne
        > hasla SLD oraz AWS, niz medrkowanie profesorkow.
        > A jak okazalo sie ze glupio
        > wybrali, bo SLD/AWS to cienkie bolki, to teraz trzeba znalezc winnego...
        > A kto sie najbardziej nadaje na winnego, jak tych kilku jajoglowych...

        > Inna, liczna grupa nienawidzaca szczerze UW sa byli partyjni aparatczycy.
        > Obecnie najczesciej zaczepili sie w SLD oraz (co jest troche zdumiewajace) w
        > rozmaitych narodowo-konserwatywnych partiach (nagle poczuli sie Prawdziwymi
        > Polakami). Tutaj slina az pryska!

        Rozumiem, że mówisz o środowisku Radia Maryja, ale akurat to chciałbym pominąć.
        Chciałbym, żebyśmy się skupili na całej reszcie lub też bardziej ogólnie niż
        ogniskowali wszystko w środowisku Rydzyka. Faktem jest, że od pewnego czasu
        zmienia się nastawienie do UW/GW(mam na myśli środowisko jako całość) i to się
        dzieje, gdy UW praktycznie nie istnieje w mediach. Coś się zmieniło.
        I żeby była jasność, ja nie mówię o Lepperze czy Rydzyku, którzy już są tak
        zaszufladkowani, że nikt nie słucha, co oni mówią. Ja mówię o tych, którzy nie
        są od razu na straconej pozycji, gdy stają do tego sporu.

        > Smutne to wszystko i jakies takie marne.
      • login39 A na drzewach zamiast lisci... 19.04.05, 10:33
        ... wisiec winni komunisci - Wladyslaw Frasyniuk - w telewizyjnym Forum.

        To nie jest nawet populizm, to zwyczajny zamordyzm.
    • b.krakus panta rei 18.04.05, 20:46
      Mnie to trochę przypomina (przepraszam, nie chcę nikogo urazić) instynktowną
      reakcję wielorasowców na cokolwiek rasowego.
      Poza tym Unia się chyba zmienia i „unowocześnia”, ale wcale jej to na dobre nie
      wychodzi - bo nowych zwolenników nie zyskuje, a starych traci.
      U nas w Krakowie do dzisiaj nie możemy wyjść z osłupienia i wściekłości po tym,
      jak na wniosek Jana Okońskiego (UW) rada miasta nadała (głosami UW, PO i SLD)
      imię Jana Pawła II zapyziałemu i cieszącemu się okropną sławą piłkarskiemu
      stadionowi Cracovii.
    • szatek100 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 20:49
      To nie jest trudne pytanie.Wielu ludzi nienawidzi komunizmu i nie godzi z
      ugodowa polityka "srodowiska GW" zapoczatkowana przy "Okragłym Stole".
      Konserwatystów razi tez , ze liberlano-lewicowe poglady lansowane przez
      Michnika i reszte trafiaja do sporej rzeszy odbiorców.To moim zdaniem dwa
      fundamentalne poglady , choc oczywiscie w dyskusji mozna przytoczyc wiele
      innych argumentów

      pzdr
    • homosovieticus Nigdy nie popierałem ponieważ wbrew Leninowi 18.04.05, 21:28
      nie uważam ,że "kucharki mogą rządzić państwem". Unici nie byli lepiej
      przygotowani do rządzenia od leninowskich kucharek.Czuli się zaszczyczeni ,że
      komunistyczna władza własnie im "oddaje władzę". Nie chcieli słuchać
      głosów, ,że zostaną ordynarnie wykorzystani, a rzeczywista władza w Polsce,
      pozostanie nadal w rękach ludzi ścisle związanych z dawnym aparatem
      komunistycznej wszechwładzy.Przekonani o swojej wszechwiedzy w polityce, w
      której trwają do dzisiaj, przyczynili się bardzo poważnie do kryzysu moralnego
      elyt i narastajacej fali społecznego niezadowolenia.
      Najlepiej poczytać co na ten temat napisał jeden z wiodących unijnych
      megalomanów, który zdążył zasłużyć sobie na miano "oszusta intelektualnego".
      www.ceo.org.pl/dokument.php?dzial=1643&id=22344
      • dr.krisk Ktore to spoleczne niezadowolenie... 18.04.05, 21:45
        homosovieticus napisał:

        > komunistycznej wszechwładzy.Przekonani o swojej wszechwiedzy w polityce, w
        > której trwają do dzisiaj, przyczynili się bardzo poważnie do kryzysu
        moralnego
        >
        > elyt i narastajacej fali społecznego niezadowolenia.
        .. o malo co nie wybralo na prezydenta niejakiego Tyminskiego, nastepnie oddalo
        rzady kolejno w rece SLD i AWS. A poniewaz spoleczne niezadowolenie bylo dalej
        niezadowolone, to wykombinowalo sobie, ze to UW winne. Co porownujac czas
        rzadow UW oraz wszelkiej masci innch ugrupowac anty-UW, jest chyba dosc
        ryzykowne. Ale my Polacy lubimy karkolomne konstrukcje logiczne!
        • homosovieticus nieswiadome, karkołomne konstrukcje "logiczne" 19.04.05, 10:24
          dr.krisk napisał:

          > homosovieticus napisał:
          >
          > > komunistycznej wszechwładzy.Przekonani o swojej wszechwiedzy w polityce,
          > w
          > > której trwają do dzisiaj, przyczynili się bardzo poważnie do kryzysu
          > moralnego
          > >
          > > elyt i narastajacej fali społecznego niezadowolenia.
          > .. o malo co nie wybralo na prezydenta niejakiego Tyminskiego, nastepnie
          oddalo
          >
          > rzady kolejno w rece SLD i AWS. A poniewaz spoleczne niezadowolenie bylo
          dalej
          > niezadowolone, to wykombinowalo sobie, ze to UW winne. Co porownujac czas
          > rzadow UW oraz wszelkiej masci innch ugrupowac anty-UW, jest chyba dosc
          > ryzykowne. Ale my Polacy lubimy karkolomne konstrukcje logiczne!

          Dałeś właśnie wspaniałe świadectwo, takiej, karkołomnej konstrukcji logicznej.
        • login39 A moglbys mowic za siebie, nia za "Polakow"? 19.04.05, 14:04
          .
    • hrabia.m.c Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 22:14
      To nase piekielko.
      kazdy kto tylko wyrasta ponad przeciętność,budzi zawiść
      ( to wlasnie te prymitywne emocje)
      • wlodekbar Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 22:25
        Szewc w Poznaniu choruje, bo kanonik w Bialymstoku zostal pralatem...:(:)
        To, jak wiadomo, powtarzal adiutant Pułsudskiego, Wieniawa Długoszewski (co
        prawda spadajac ze schodow w 'Adrii', ale to juz zupelnie inna para kaloszy:)

      • logowany1 Re: sam widzisz pielegniarzu 18.04.05, 23:35
        hrabia.m.c napisał:

        > To nase piekielko.
        > kazdy kto tylko wyrasta ponad przeciętność,budzi zawiść
        > ( to wlasnie te prymitywne emocje)

        Oni naprawde myslą ze sa lepsi. O Mało Co Hrabia naprawde uważa się za kogoś
        lepszego. Z tym przekonaniem umrze , a UW czy PD spadnie w niebyt po
        najbliższych wyborach.
        U mnie to oni juz jedyne emocje jakie budzą to politowanie z lekka domieszką
        pogardy i obrzydzenia. Oczywiście umiarkowaną pogarde i umiarkowane
        obrzydzenie, jak na europejczyka i inteligenta przystało.
        • borbali Pogarda i obrzydzenie 18.04.05, 23:58
          Pogarda i obrzydzenie to uczucia,których każdy człowiek powinien wystrzegać się.
          Nie przystoją w stosunku do przeciwnika politycznego ,a nawet wroga.Trzeba być
          zwierzęciem,aby tak wyrażać się o jednym z najbardziej zasłużonym Polaku jak
          Mazowiecki.
          Logowany wyloguj się bo czuję twój smród wydostający się z mojego komputera.
          • logowany1 Re: Pogarda i obrzydzenie - odpowiedź zwierzęcia 19.04.05, 13:26
            borbali napisał:

            > Pogarda i obrzydzenie to uczucia,których każdy człowiek powinien wystrzegać
            się
            > .
            > Nie przystoją w stosunku do przeciwnika politycznego ,a nawet wroga.Trzeba
            być
            > zwierzęciem,aby tak wyrażać się o jednym z najbardziej zasłużonym Polaku jak
            > Mazowiecki.
            > Logowany wyloguj się bo czuję twój smród wydostający się z mojego komputera.
            No i co mam czuć jak czytam cos takiego, napisanego przez niewątpliwe
            prawdziwego Europejczyka. No czuję jednak umiarkowaną pogarde i umiarkowane
            obrzydzenie.
    • logowany1 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:06
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Dlaczego, Waszym zdaniem, środowisko Unii Wolności i Gazety Wyborczej budzi
      > takie emocje? Nie chodzi mi o ostatnie wydarzenia, związane z powstawaniem PD,
      > ale raczej o całe ostatnie piętnastolecie.
      Myślę ze odpowiedzi udzielili ci piszący tu zwolennicy UW. Oczywiście nie
      takiej odpwoiedzi jakiej wydawało im iśe że udzielają. Poczytaj ich dobrze: to
      popis monstrualnej pychy. Otóz oni uważają że UW budzi emocje bo: jestesmy
      zawistni, bo UW jest czymś lepszym a my nie znosimy lepszego i
      ponadprzeciętnego, bo UW jest mądra a jak wiadomo polacy sa głupi, bo polacy to
      plebs a UW to coś arystokratycznego, bo nie potrafimy dostrzec wspaniałości UW
      i wybieramy populizm a potem tego żałujemy i wstydzimy sie przyznac, więc swą
      frustracje wyładowujemy na UW tec.
      Poczytaj ich dobrze: otóż wg nich ani jedna przyczyna nie lezy po stronie samej
      UW , a tylko i wyłącznie po stronie 96% dorosłych obywateli tego kraju. Zauważ -
      jak działacze UW chcą skrytykować UW to daja jesce większy popis arogancji i
      jeszcze bradziej sobie kadzą. Mówią : czasami jesteśmy nieskuteczni bo
      przedkładamy wartości nad władzę, nie przywiązujemy wagi do marketingu, nieraz
      poświęcamy skutecznośc na ołtarzu prawdy - etc. To są po prostu monstrualne
      bufony, które nawet gdybyś im kazał z pistoletem przy głowie wykazać skruchę,
      to i tak będą sobie kadzić. Teraz mają pistolet przy głowie - sondaże na
      poziomie 4% i czy wyciagneli jakies wnioski? Żadnych.
      jest jeszcze jedna rzecz - otóz maja ponadreprezentatwyne wpływy w wielkich
      mediach. Gdyby wybory przeprowadzano tylko wśród pracowników mediów a także
      tych którzy w mediach się udzielają - aktorów, profesorów etc to oczywiście
      wyniki UW byłyby znacznie lepsze. Oni zyją w swoim zamknietym swiecie i myślą
      że cały świat jest taki jak ich. Bo ten świat widzą tez w mediach, tylko
      zapominają że sami je tworzą, a więc sami na własne potzreby kreuja fałszywy
      obraz świata. To dlatego innych ogarnia maksymalne wku..enie na nich gdy ci w
      mediach pokaują cos innego, zupełnie zakłamanego . cos kompletnie różnego od
      tego co znasz. I widzisz takiego z UW na ekranie, czytasz jego list otwarty
      intelektualisty i szlak cie trafia że sprzedaje ci po raz kolejny ta samą
      tandetę.
      Ps
      Ano i oczywiście wszyscy ci co nie znosza UW to nieudacznicy, którym sie nie
      powiodło, albo dawni aparatczycy. A niech sobie tak myślą - dostaną te swoje
      3,8% w wyborach i nigdy nie zrozumieją dlaczego. (pomijam to że UW zawsze miała
      lichy program i miękki kregosłup)
      • hrabia.m.c Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:22
        >Myślę ze odpowiedzi udzielili ci piszący tu zwolennicy UW. Oczywiście nie
        takiej odpwoiedzi jakiej wydawało im iśe że udzielają. Poczytaj ich dobrze: to
        popis monstrualnej pychy. Otóz oni uważają że UW budzi emocje bo: jestesmy
        zawistni, bo UW jest czymś lepszym a my nie znosimy lepszego i
        ponadprzeciętnego, bo UW jest mądra a jak wiadomo polacy sa głupi, bo polacy to
        plebs a UW to coś arystokratycznego, bo nie potrafimy dostrzec wspaniałości UW
        i wybieramy populizm a potem tego żałujemy i wstydzimy sie przyznac, więc swą
        frustracje wyładowujemy na UW tec.<

        -------
        AMEN!
      • antinowhere Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:39
        logowany1-bardzo trafne spostrzeżenia.
        Kwintesencją TAKIEJ UW/PD są wywiady w GW z prof.Świdą-Ziembą.Wprost nieznośna
        mędrkowatość i arogancja.
        Jednak-ponieważ ne jestem zwolennikiem UW-apeluję: więcej Świdy-Ziemby!
        no i więcej Władka,oczywiście:)
      • humbak Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:49
        Biorąc pod uwagę że inteligencję wytłukli nam zaborcy i inni przyjaciele, to
        owszem, mamy tu pełno plebsu. Takie to nieco zabawne... tyle że przez łzy:/
      • dr.krisk Ciekawa wypowiedz. 19.04.05, 01:46
        Otoz wynika z niej, ze najlepiej swiadcza o danej partii jej oceny w
        rankingach.... Czyli taka Samoobrona jest co najmniej ze 4 razy lepsza od UW.
        No i politycy UW nie "wyciagneli wnioskow" z tych niskich notowan. Zastanawiam
        sie, patrzac na partie prowadzace w rankingach, jakie to mialyby byc wnioski...
        Kazdemu Polakowi obiecac 10 milionow?
        Nie chce mi sie dyskutowac, bo to groch o sciane. Niewatpliwie rzadzic bedzie
        jakas niewyrazna koalicja przypadkowych partii. Nie sadze rowiez ze cos sie
        zmieni.. oprocz tabliczek na drzwiach gabinetow, oraz samochodow rzadowych.

        Na szczescie mnie to powoli przestaje obchodzic. "Chcieliscie Polski, no to ja
        macie" K.I.G.
    • borbali Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:21
      Obecnie już nie jestem zwolennikiem UW.
      W UW był i jeszcze jest duży potencjał intelektualny i moralny.
      Rząd Mazowieckiego jest do dziś przez wielu uważany za najlepszy w IIIRP.
      Pózniejsze błędy innych ekip rządzących przypisano UW,a zwłaszcza
      Balcerowiczowi,który w prosty sposób ocenił każdego z osobna i razem ile jest
      wart.Z nieudaczników życiowych zrobił swoich wrogów.
      To prawda,że społeczeństwo polskie to w dużej mierze kołtuństwo,ale polityk nie
      może o tym tak mówić czy dawać do zrozumienia.Niestety politycy UW tego nie
      przestrzegali dając dowód swojej indolencji politycznej.Przywódcy UW to
      wykształceni politycy bez kwalifikacji politycznych.
    • yaddo Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:27
      Zacznijmy od tego, że UW nigdy nie rządziła samodzielnie. Nigdy nie miała nawet
      wiekszości w rządzie.
      Rząd Mazowieckiego powstał niespodziewanie. I był popierany przez
      najwybitniejszych Polaków.
      I co się stało. Ci z drugiego szeregu (Kaczyńscy!!!) rozpoczęli wojnę na górze.
      Przyłączyło się do nich bardzo chętnie SLD. I tak wespół zespół niszczyli
      legendy "Solidarności". To umożliwiło powrót do władzy postkomunistom. Co
      skutecznie zablokowało tempo przemian.

      Swoje odegrała też tu telewizja publiczna, podtykając często
      mikrofon „lepperopodobnym”, którzy uczciwych i mądrych ludzi nazywali
      złodziejami i ludobójcami. Efekt jest taki, że teraz mamy najgorszy sejm w III
      RP.

      Przypomnę fraszkę Ignacego Krasickiego „Ptaszki w klatce”:

      "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
      Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
      "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
      Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

      Nasza sytuacja była trudniejsza, Nas wypuszczono z klatki. I tego nawet nie
      dałoby się ująć w tak zgrabnej fraszce. Nie byliśmy przygotowani do życia na
      wolności. Gdy trzeba znaleźć wędkę i jeszcze nauczyć się nią posługiwać.
      Większość ludzi tego nie potrafiła. Więc byli rozgoryczeni i szukali winnych.
      Oczekiwali manny z nieba, a tu było gorzej niż poprzednio. W tej sytuacji w
      większości staliśmy się podatni na pomówienia i oszczerstwa
      • hrabia.m.c Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 18.04.05, 23:33
        I dodac trzeba tylko:
        Kto najglosniej kszyczy przeciw u
        Giertychy ! dupe lizaly Jaruzelskiemu w radach róznych,
        a teraz ,obrońcy ludu pracującego.
      • wan4 Mądra i trafna wypowiedź! Podobnie uważam. 19.04.05, 11:04
        Wszystkie obecnie "błedy i wypaczenia" III RP mają swoje źródło w "wojnie na
        górze", która rozwaliła Solidarnosć i jedność obozu reform i umożliwiła szybki
        powrót postkomunistom do władzy. To Kaczyńscy podburzyli Wałęsę. Bez nich
        konsensus wokół transformacji ustrojowej mógł trwać duuużo dłużej i być może
        zdążylibyśmy ją dokończyć. A Wałęsa byłby tym kim Mandela w RPA. Mielibyśmy
        dzisiaj zamiast kapitalizmu politycznego opartego na gąszczu wzajemnie
        sprzecznych ustaw tworzonych w sejmie na zamówienie i za pieniądze podejrzanych
        grup interesu - sprawną gospodarkę wolnorynkową opartą na uczciwej i
        przejrzystej konkurencji. W konsekwencji przyjazne i uczciwe państwo a
        bezrobocie co najmniej o połowę mniejsze.
    • homosovieticus dzięki UW bronią pieknych i czystych"biografii" 18.04.05, 23:29
      ludzie "lewicy" , którzy od dziecka dobro publiczne wyżej cenili niż swoje
      własne.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2662140.html
      • logowany1 Re: dzięki UW bronią pieknych i czystych"biografi 18.04.05, 23:42
        No właśnie. To kumple UW. U mnie w szkole zsypisko zajmowało sie
        rozprowadzaniem pornosów i handlem po wycieczkach do NRD. To była ta ich
        szkoła "myślenia o państwie". Nikt ssię z tymi szmalcownikami z junty nie
        chciał zadawać. A teraz prosze - wreszcie maja kumpli - tych z UW. I tak to
        Tadzio mazowiecki rąsią w rąsię z Hausnerem zajmą się dystrybucją "pornoli"
      • borbali Re: dzięki UW bronią pieknych i czystych"biografi 18.04.05, 23:43
        Co ma UW do tej uroczystości?.
        Człowieku Sowiecki jak się nawaliłeś to idż spać i nie puszczaj bzdetów
        zatruwjących w miarę rozsądny wątek.
        Chcesz zasłużyć na nagrodę od Putina za wywołanie"Polskiego Piekła"?.
        • logowany1 Re: dzięki UW bronią pieknych i czystych"biografi 19.04.05, 13:21
          borbali napisał:

          > Co ma UW do tej uroczystości?.
          > Człowieku Sowiecki jak się nawaliłeś to idż spać i nie puszczaj bzdetów
          > zatruwjących w miarę rozsądny wątek.
          > Chcesz zasłużyć na nagrodę od Putina za wywołanie"Polskiego Piekła"?.

          Pięknie, pieknie. Ty jestes napewno prawdziwym Europejczykiem. . Co za subtelne
          wyrażenia:"człowiek sowiecki, puszczanie bzdetów". Przeczytaj art jeszcze raz
          to może zrozumiesz. To art. o kumplach UW. także o tych z którymi UW będzie
          tworzyć PD - belka hausner
    • leszek.sopot Pytanie do pielegniarza 19.04.05, 00:10
      Jaki masz problem, ze o to pytasz i dlaczego otworzyles watek i nie zabierasz
      glosu? Moze chciales zebrac "laurki" od "milosnikow" UW?
      • goniacy.pielegniarz Re: Pytanie do pielegniarza 19.04.05, 02:03
        leszek.sopot napisał:

        > Jaki masz problem, ze o to pytasz i dlaczego otworzyles watek i nie zabierasz
        > glosu?

        Otwieranie przeze mnie jakiegoś wątku na forum, nie świadczy o tym, że mam
        problem. Nie pisałem, bo mi się nie chciało. Poza tym czekałem na głosy
        zwolenników. I nadal czekam. Im więcej, tym lepiej i ciekawiej.

        > Moze chciales zebrac "laurki" od "milosnikow" UW?


        Wykaż choć trochę pozytywnego nastawienia. Kijem Cię po plecach przecież nie
        zdzielę:)
    • bladatwarz Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 19.04.05, 02:11
      > Dlaczego, Waszym zdaniem, środowisko Unii Wolności i Gazety Wyborczej budzi
      > takie emocje? Nie chodzi mi o ostatnie wydarzenia, związane z powstawaniem PD,
      > ale raczej o całe ostatnie piętnastolecie.
      > Pytanie jest całkiem poważne i kieruję je do ludzi popierających to
      środowisko.

      Obawiam sie trudno Ci bedzie znalezc kogos, kto obecnie popiera UW.
      Wiekszosc liderow w swietle wydarzen kilkunastu miesiecy, od retoryki unijnej,
      az po histerie lustracyjna, postawila siebie w dwuznacznej sytuacji.
      Nie znam ani jednej osoby, ktora dawniej nalezala do elektoratu yej partii, aby
      deklarowa obecnie jakiekolwiek poparcie dla UW.

      A dla nowej pedecji otwarcie okazuja swoje poparcie wszyscy byli czerwoni
      jakich znam w swoim srodowisku.

    • omamiony.wiedzmin Re: z taką omamioną nieśmiałością 19.04.05, 02:15
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Dlaczego, Waszym zdaniem, środowisko Unii Wolności i Gazety Wyborczej budzi
      > takie emocje? Nie chodzi mi o ostatnie wydarzenia, związane z powstawaniem PD,
      > ale raczej o całe ostatnie piętnastolecie.
      > Pytanie jest całkiem poważne i kieruję je do ludzi popierających to
      środowisko.
      Omamionym nieziemsko, więc wypowiem się tylko we własnym imieniu.
      ----------------------------------------------------------------
      Uprasza się nie uogólniać na innych sympatyków GW czy UW!!!!!
      ------------------------------------------------------------------
      Przestałem się starać zrozumieć te negatywne emocje przeciwników w/wym,mogę
      tylko w paru słowach okreslić dlaczego moja sympatia trwa i ma się całkiem
      dobrze.
      1. rzadko używają z języka nienawiści
      2. raczej "szukają" niż "wiedzą"
      3. nie wdeptują adwersarzy politycznych w ziemię
      4. przekonuje mnie ich sposób widzenia "pracy dla Polski"i uczciwość
      5. cenię ich proeuropejskość i otwartość
      6. lubię ich za pewnego rodzaju staroświeckość i najrzadsze ze wszystkich
      partii używanie populizmu
      7. cenię za biografie i dotychczasowe zachowania na scenie politycznej
      8. szanuję za to,że mimo pomyłek i błędów nigdy nie stracili klasy
      9. imponuje mi ich "propaństwowość"
      10. pociąga kierowanie się w polityce nie tylko rozumem ale również sercem
      11. brak "żądzy krwi" i umiejętność przebaczania
      12. zdolność do kompromisów "dla sprawy" i lojalność
      itd. itp.
      100. KOCHAM ADAMA MICHNIKA za całokształt :)
      To nie miała być laurka,tak mi wyszło.Dla wielu stek frazesów ,a ja tak to
      odbieram i kurna moje omamione prawo !!! :)
      Zdaję sobie sprawę z wielu błędów jakie popełnili ale patrząc na inne
      ugrupowania (może za wyjątkiem SDPL - choć zbyt krótko istnieją by ich
      właściwie ocenić)nie mam żadnych wątpliwości,że biją na głowę pod każdym
      względem resztę politycji.
      Najważniejszy mój zarzut do UW to zbyt małe zwracanie uwagi na
      zwykłych,szarych,ciężko pracujacych Polaków, notabene trzymajacych w ręku
      miliony kart do głosowania.Liberalizm i stawianie na piedestale "klasy
      średniej" to za mało.Trochę nadziei takim jak ja szarakom jest potrzebne....
      Jeśli komuś podniosłem ciśnienie moim postem,nie przepraszam :)
      Pielo był zainteresowany ,więc siem postarałem :)
      yo yo i nara


      • bladatwarz No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:19
        :)
        • omamiony.wiedzmin Re: No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:23
          bladatwarz napisał:

          > :)
          czerwonoskóry i omamiony w dodatku :)
          • bladatwarz Re: No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:27
            W sumie to mile, ze ktos trwa przy swoich pogladach.
            Ja nie wytrwalam i przyznaje sie, ze na UW reaguje obecnie bardzo zle.

            Jak powiedzial kiedys Falczak(?) w starym dobrym przekroju:
            Poglady to nie gacie. Nie nalezy ich zbyt czesto zmieniac.
            :)
            • omamiony.wiedzmin Re: No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:33
              bladatwarz napisał:

              > W sumie to mile, ze ktos trwa przy swoich pogladach.
              > Ja nie wytrwalam i przyznaje sie, ze na UW reaguje obecnie bardzo zle.
              Cholera nie spodziewałem się .
              Czyli ze skalpowania nici :)
              No to ja w ramach forumowej fajki pokoju ,nic dziś złego na Rokitę czy
              Kaczorów nie bluznę :)
              • bladatwarz Re: No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:38
                Ale mozesz pisac.
                Mnie nie wzrusza zaden polityk, zadne ugrupowanie, zaden program (jak do tej
                pory).
                Moglabym zaglosowac na trzy osoby i to raczej w wyborach prezydenckich: na
                Lema, Wolniewicza lub Letowska. Ale to kandydatury bajkowe.
                • omamiony.wiedzmin Re: No to sie pomylilam. Znalazl sie sympatyk 19.04.05, 02:45
                  Na E.Łętowską to ja na cztery ręce bym nawet zagłosował !
                  I z tym nieziszczalnym ? marzeniem, miłych snów życzę :)
                  • dr.krisk No pewnie... 19.04.05, 03:05
                    omamiony.wiedzmin napisał:

                    > Na E.Łętowską to ja na cztery ręce bym nawet zagłosował !
                    > I z tym nieziszczalnym ? marzeniem, miłych snów życzę :)
                    Na szczescie pani Profesor jest osoba inteligentna, i doskonale wie jak
                    wygladalaby jej prezydentura:
                    - juz w tydzien po wyborze jej notowania spadlyby o polowe. Powod - ogolna
                    ciezka sytuacja w kraju!!!
                    - po dwoch tygodniach odkrytoby jej powiazania z wywiadem Korei Polnocnej;
                    - po trzech: ze naprawde nazywa sie Rywka Fajnsztajn i pochodzi z Letowa;
                    - po czterech.....
                    A to dopiero miesiac!
                    Nie, zbyt dobrze zycze pani Profesor...
                    KrisK
      • goniacy.pielegniarz Dzięki za odpowiedź. 19.04.05, 02:43
        Gratuluję odwagi. Taka laurka dzisiaj to jednak wyczyn.
        Chodziło mi o coś innego, bo nie chciałem, żeby ten wątek zamienił się w
        awanturę na temat UW/GW, gdzie się wszyscy będą obrzucać błotem. Ciekawi mnie po
        prostu, jak zwolennicy tłumaczą sobie tę niechęć, a przy okazji można by
        podyskutować na temat malejącego znaczenia tego ośrodka politycznego(nie piszę
        pejoratywnie, żeby była jasność) i powodów, przez które to się dzieje. Teraz o
        wiele częściej pojawiają się głosy krytyczne niż jeszcze kilka lat wczesniej i
        nie można ich wrzucić do jednego worka z napisem "oszołomy". A zastanawia mnie
        to, bo tutaj nawet nie chodzi o to, że gdzieś tam się skrytykuje Michnika za
        obiad z Urbanem, ale o teksty i opinie bardziej przekrojowe na temat tego
        środowiska, nie dotyczące tylko ostatnich miesięcy, które z jakichś powodów
        wcześniej były "nie w tonie".
        • leszek.sopot Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 19.04.05, 04:26
          Po co daleko szukac... Kataryna, a oprocz niej mniej umiejetnie basia, ts1, nie
          mowiac o oszolomiastym towarzystwie forumowym wciaz pisza o tym dlaczego tej
          wstretnej partii nie lubia. Dlatego zdziwilo mnie tez twoje pytanie. A, jeszcze
          przypomnial mi sie chyba sprzed roku manifest ideowy izabeli, w ktorym jasno
          i "przejmujaco" wytlumaczyla sie ze swojej nienawisci do tej partii.
          Najbardziej rozczulaja mnie ataki basi.basi, ktora uwaza, ze UW rzadzi w tym
          kraju i dlatego trzeba ja wdeptac w ziemie.
          Tez mnie dziwi, dlaczego dla wielu forumowiczow najwiekszym wrogiem na Ziemi
          nie jest np, tsunami czy terrorysci Bin Ladena ale Mazowiecki i Gieremek.
          Mazowiecki pewnie za swoja zolwiowatosc, a Gieremek pewnie za zydowskie
          pochodzenie i byla przynaleznosc do PZPR. Teraz jeszcze w dobie mody na
          lustracje, doszlo atakowanie UW jako zbieraniny tajnych agentow.
          Jesli by ci chodzilo o jakies psychologiczne podloze atakow na UW, to w glebie
          podswiadomosci pewnych forumowiczow nawet nie chce mi sie zaglebiac. Jakie jest
          to robactwo bylo widac chocby przy okazji pogrzebu Jacka Kuronia i Czeslawa
          Milosza. Beda jeszcze bardziej piali z zachwytu po smierci Gieremka i
          Mazowieckiego. Wtedy juz beda tryumfowac w pelni i cieszyc sie, ze obrzydliwej
          partii umiaru i rozsadku nie ma.
          • jak.babcie.kocham Re: Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 19.04.05, 05:54
            Do zarzutów, jakie wobec środowiska
            UW wysuwają rydzykowcy odnieść może się rzetelnie tylko psychiatra. Ale są też
            inne grupy krytyków, niekiedy bardzo zajadłych, na nieco wyższym poziomie
            intelektualnym.
            Np. tygodnik "Wprost", który kiedyś wielbił UW kilka lat temu przeszedł
            radykalną transformację i teraz zajmuje się systematycznym tępieniem tej partii.
            Teraz już rzadko czytam "Wprost", dzisiaj to pismo budzi we mnie odrazę i to
            wcale nie dlatego, że krytykuje UW.
            Co można przeczytać we "Wproście" na temat UW:
            - UW to Salon, a salony są z definicji śmieszne, nudne i zadufane w sobie
            - UW jako jedyna miała odwagę powiedzieć, że hasło "Nicea albo śmierć" jest
            debilne i została za to ochrzczona "partią białej flagi"
            - UW krytykowała lustrację w wydaniu wildsteinowskim, a przecież Bronek
            Wildstein wielkim Polakiem jest
            - UW broni Okrągłego Stołu i dorobku III RP, która redaktorom "Wprost" wydaje
            się wstrętna, zepsuta i nie do naprawienia
            - UW śmieje się z Rokity, a przecież Rokita, tak jak Wildstein, wielkim Polakiem
            jest. Chociaż nie, Rokita jest herosem.
            - UW czasem broni Michnika, a przecież Michnik jest Antychrystem
            - UW chwali się, że nie jest uwikłana w żadne afery a przecież nikt nie lubi
            prymusów
            • goniacy.pielegniarz Re: Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 19.04.05, 13:19
              jak.babcie.kocham napisała:

              > Do zarzutów, jakie wobec środowiska
              > UW wysuwają rydzykowcy odnieść może się rzetelnie tylko psychiatra.

              Dlatego też właśnie nie o to mi chodzi.

              > Ale są też
              > inne grupy krytyków, niekiedy bardzo zajadłych, na nieco wyższym poziomie
              > intelektualnym.
              > Np. tygodnik "Wprost", który kiedyś wielbił UW kilka lat temu przeszedł
              > radykalną transformację i teraz zajmuje się systematycznym tępieniem tej partii.

              Jakby to chodziło tylko o Wprost, to jeszcze bym to rozumiał. Ale jeszcze jakiś
              czas temu Michnik był tematem tabu, a krytyka jego osoby pojawiała się tylko w
              tych środowiskach, które z góry były na straconej pozycji z racji bycia
              "oszołomami". Dzisiaj już tak nie jest i krytykę Michnika można przeczytać w
              największych gazetach w Polsce. Mówi się też o tym w TV. Coś się jednak zmieniło
              i nie wiem, czy można to w prosty sposób wytłumaczyć na przykład takim Lepperem,
              który stworzył modę na populizm.

              > Teraz już rzadko czytam "Wprost", dzisiaj to pismo budzi we mnie odrazę i to
              > wcale nie dlatego, że krytykuje UW.
              > Co można przeczytać we "Wproście" na temat UW:
              > - UW to Salon, a salony są z definicji śmieszne, nudne i zadufane w sobie

              Przypomniała mi się scena z jednej "Debaty" w TVP. Gośćmi byli między innymi
              Frasyniuk i Lech Kaczyński. Frasyniuk zaczął mówić o tym, jaki to obecny Sejm
              jest straszny, nikt się o nic nie troszczy, sami populiści, itd., itp. W trakcie
              tej wyliczanki Kczyński żartobliwie wtrącił, że to przez to, że nie ma Sejmie
              Unii Wolności. Wywołało to salwę śmiechu na sali(do tego nie przywiązywałbym
              wagi, bo ta cała publiczność w tego typu programach to zawodowcy z partyjnych
              młodzieżówek, którzy zajmują się kursowaniem ze studia do stusia, a nie jakaś
              tam niezależna publiczność). W każdym razie po wybuchu śmiechu z powodu tego
              żartu Frasyniuk zdziwiony zrobił wielkie oczy i pewnie odpowiedział:
              - Tak, tak. Właśnie dlatego.

              Co do tego zadufania w sobie i przekonania o włąśnej wyższości nad innymi to
              próbuję to na przykład zweryfikować, czytając opinie zwolenników w tym wątku. Co
              Ci wychodzi z tych opinii?

              • jak.babcie.kocham Re: Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 19.04.05, 14:26
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > jak.babcie.kocham napisała:
                >
                > > Do zarzutów, jakie wobec środowiska
                > > UW wysuwają rydzykowcy odnieść może się rzetelnie tylko psychiatra.
                >
                > Dlatego też właśnie nie o to mi chodzi.
                >
                > > Ale są też
                > > inne grupy krytyków, niekiedy bardzo zajadłych, na nieco wyższym poziomie
                > > intelektualnym.
                > > Np. tygodnik "Wprost", który kiedyś wielbił UW kilka lat temu przeszedł
                > > radykalną transformację i teraz zajmuje się systematycznym tępieniem tej
                > partii.
                >
                > Jakby to chodziło tylko o Wprost, to jeszcze bym to rozumiał. Ale jeszcze jakiś
                > czas temu Michnik był tematem tabu, a krytyka jego osoby pojawiała się tylko w
                > tych środowiskach, które z góry były na straconej pozycji z racji bycia
                > "oszołomami". Dzisiaj już tak nie jest i krytykę Michnika można przeczytać w
                > największych gazetach w Polsce. Mówi się też o tym w TV. Coś się jednak zmienił
                > o
                > i nie wiem, czy można to w prosty sposób wytłumaczyć na przykład takim Lepperem
                > ,
                > który stworzył modę na populizm.

                Ja bym jednak nie łączyła debaty o Michniku z debatą o UW. To problem podobny
                tylko pozornie. Wyżywanie się na Michniku przez różnych dziennikarzy, którzy
                wcześniej tego nie robili (lub przynajmniej nie tak głośno) tłumaczę sobie tym,
                że po Rywinie stało się to po prostu łatwe. Oczywiście Michnik ma wiele grzechów
                na sumieniu i sama mam mu wiele do zarzucenia, choć jestem przekonana, że gdyby
                uczciwie zważyć wszystkie jego przewiny i zasługi to bilans i tak wyjdzie na
                jego korzyść. Część krytyki wysuwanej pod adresem Michnika była jak najbardziej
                uzasadniona (naiwność, brak pokory), ale z czasem przekroczyło to normy rozsądku
                (teza, że Wildstein za sprawą Michnika wyleciał z roboty). Dla niektórych jest
                to z pewnością łatwy sposób na leczenie kompleksów (Wildstein).


                >
                > > Teraz już rzadko czytam "Wprost", dzisiaj to pismo budzi we mnie odrazę i
                > to
                > > wcale nie dlatego, że krytykuje UW.
                > > Co można przeczytać we "Wproście" na temat UW:
                > > - UW to Salon, a salony są z definicji śmieszne, nudne i zadufane w sobie
                >
                > Przypomniała mi się scena z jednej "Debaty" w TVP. Gośćmi byli między innymi
                > Frasyniuk i Lech Kaczyński. Frasyniuk zaczął mówić o tym, jaki to obecny Sejm
                > jest straszny, nikt się o nic nie troszczy, sami populiści, itd., itp. W trakci
                > e
                > tej wyliczanki Kczyński żartobliwie wtrącił, że to przez to, że nie ma Sejmie
                > Unii Wolności. Wywołało to salwę śmiechu na sali(do tego nie przywiązywałbym
                > wagi, bo ta cała publiczność w tego typu programach to zawodowcy z partyjnych
                > młodzieżówek, którzy zajmują się kursowaniem ze studia do stusia, a nie jakaś
                > tam niezależna publiczność). W każdym razie po wybuchu śmiechu z powodu tego
                > żartu Frasyniuk zdziwiony zrobił wielkie oczy i pewnie odpowiedział:
                > - Tak, tak. Właśnie dlatego.
                >

                Nie tylko dlatego. W Sejmie bardzo zabrakło głosu UW gdy dyskutowano nad
                histeryczną uchwałą w sprawie niemieckich roszczeń. Podobnie było z awanturą o
                Niceę.
                Oczywiście każda partia uważa się za zbawienie dla narodu, są tylko różne
                sposoby artykulacji. Od kilku dni cała Warszawa jest oklejona billboardami
                informującymi o nadzwyczajnym kongresie LPR. Na obrazku piękna łąka, a u góry
                wielki napis "Nadzieja dla Polski". Z drugiej strony - pamiętasz na pewno jak
                Rokita wymyślił, że zrobi z PO "przedmurze cywilizacji", które obroni Polskę
                przed hordami Leppera. Powiedział wtedy coś takiego, że PO to "ostatnia nadzieja
                białego człowieka". Wg. mnie potakiwanie Frasyniuka w porównaniu z tym brzmi
                bardzo niewinnie i kulturalnie. Zresztą, co innego mógł wtedy Frasyniuk
                odpowiedzieć?


                > Co do tego zadufania w sobie i przekonania o włąśnej wyższości nad innymi to
                > próbuję to na przykład zweryfikować, czytając opinie zwolenników w tym wątku. C
                > o
                > Ci wychodzi z tych opinii?
                >

                Wychodzi mi, że wielu ludzi tęskni za inną jakością w polityce i niektórzy
                znajdują ją w UW. Ocenianie partii po wypowiedziach jej elektoratu nie wydaje mi
                się uczciwe. Nie chcesz chyba, żebym jakość PO i PiS oceniała na podstawie
                popierających te partie uczestników tego forum. Twoje pytanie było zresztą dość
                perfidne i musiało tak naprawdę zachęcać do pisania peanów na cześć UW. Kto
                normalny będzie podawał przeciwnikowi na tacy listę wad swojej firmy?
                UW popełniła wiele błędów taktycznych, programowych, personalnych i jest tego
                świadoma. Nadal ma wiele wad, ale i z tymi wadami to i tak najbardziej
                racjonalna, przewidywalna i uczciwa oferta na politycznym rynku - wg. mnie
                oczywiście.
                • jak.babcie.kocham A tak poza tym 19.04.05, 14:46
                  Kiedyś rzeczywiście próbowałam analizować skąd tyle niechęci do tak nieznaczącej
                  partii. Przez to forum przetoczyło się chyba więcej gorących dyskusji o UW niż
                  Platformie, a przecież to ona ma za chwilę przejąć władzę (chyba że PiS jej nie
                  pokrzyżuje planów) i to jej program i jej ludzie powinni być najbaczniej
                  obserwowani. Jednak od jakiegoś czasu przestałam się nad tym zastanawiać, bo
                  wiem, że i tak tych najbardziej niechętnych "nie nawrócę". Czasem tylko puszczą
                  mi nerwy i napiszę jakiś chamski tekst naiwnie sądząc, że w ten sposób uda mi
                  się choć na chwilę uciszyć nawiedzonego demaskatora, kłamcę i oszusta. Ale
                  zawsze przegrywam.
                  Z pewnością dla wielu zaangażowanych publicystów i polityków prawicy, ludzi
                  związanych z pismami takimi jak "Wprost", "Newsweek", "Fronda", "Najwyższy
                  Czas", "Gazeta Polska" itp. środowisko UW to trudny przeciwnik ideowy.
                  Trudniejszy niż SLD, bo nie uwikłany w afery, trzymający się konsekwentnie
                  swoich poglądów, niepozbawiony oparcia kręgów intelektualnych, naukowych i
                  artystycznych. Każdą debatę z SLD (nawet rozsądną) można łatwo zagłuszyć
                  okrzykami "a wy byliście w tej samej partii co Bierut i Radkiewicz", "wy
                  popieraliście stan wojenny", "wy ukradliście Polakom 50 lat wolności i rozwoju".
                  Z UW nie da się w ten sposób dyskutować i to niektórych wkurza.
                  • lupus.lupus Re: A tak poza tym 19.04.05, 14:53
                    jak.babcie.kocham napisała:


                    >Każdą debatę z SLD (nawet rozsądną) można łatwo zagłuszyć
                    > okrzykami "a wy byliście w tej samej partii co Bierut i Radkiewicz",

                    Nie chciałbym być złośliwy, ale w stosunku do części UW można użyć tych samych
                    okrzyków.
                    • jak.babcie.kocham Re: A tak poza tym 19.04.05, 14:59
                      lupus.lupus napisał:

                      > jak.babcie.kocham napisała:
                      >
                      >
                      > >Każdą debatę z SLD (nawet rozsądną) można łatwo zagłuszyć
                      > > okrzykami "a wy byliście w tej samej partii co Bierut i Radkiewicz",
                      >
                      > Nie chciałbym być złośliwy, ale w stosunku do części UW można użyć tych samych
                      > okrzyków.

                      Jakbyś nie zauważył młotku, że ludzie o których myślisz szybko wystąpili z tej
                      partii i narobili jej wielu szkód. Odpokutowali błędy młodości w więzieniach.
                      • lupus.lupus Re: A tak poza tym 19.04.05, 15:07
                        jak.babcie.kocham napisała:


                        > Jakbyś nie zauważył młotku,

                        "niepozbawiony oparcia kręgów intelektualnych, naukowych i artystycznych"
                    • yaddo Re: A tak poza tym 19.04.05, 15:28
                      lupus.lupus napisał:

                      > jak.babcie.kocham napisała:
                      >
                      >
                      > >Każdą debatę z SLD (nawet rozsądną) można łatwo zagłuszyć
                      > > okrzykami "a wy byliście w tej samej partii co Bierut i Radkiewicz",
                      >
                      > Nie chciałbym być złośliwy, ale w stosunku do części UW można użyć tych
                      samych
                      > okrzyków.

                      Chybiony argument. Tych samych okrzyków można użyć do części wszystkich partii.
                  • tad9 Re: A tak poza tym 19.04.05, 17:09
                    jak.babcie.kocham napisała:

                    Każdą debatę z SLD (nawet rozsądną) można łatwo zagłuszyć
                    > okrzykami "a wy byliście w tej samej partii co Bierut i Radkiewicz", "wy
                    > popieraliście stan wojenny", "wy ukradliście Polakom 50 lat wolności i
                    rozwoju"


                    No cóż, jeśli chodzi o tą samą partię w której byli Bierut i Radkiewicz, to to
                    samo, co o działaczach SLD można powiedzieć i o działaczach UW.
                • wan4 Re: Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 19.04.05, 15:07
                  jak.babcie.kocham napisała:
                  (...)
                  > UW popełniła wiele błędów taktycznych, programowych, personalnych i jest tego
                  > świadoma. Nadal ma wiele wad, ale i z tymi wadami to i tak najbardziej
                  > racjonalna, przewidywalna i uczciwa oferta na politycznym rynku - wg. mnie
                  > oczywiście.

                  Wg mnie również. I dlatego będę głosował na UW. Ale gdyby rzeczywistość
                  oceniali bardziej trzeźo, mniej idealizowali to więcej by osiągnęli z pozytkiem
                  dla siebie i ogółu...
                • goniacy.pielegniarz Re: Odpowiedz znajdziesz w blogu kataryny 20.04.05, 02:20
                  jak.babcie.kocham napisała:



                  > Ja bym jednak nie łączyła debaty o Michniku z debatą o UW.

                  A ja bym właśnie jak najbardziej łączył. Tutaj nie chodzi o rozgrywki partyjne
                  czy personalne tylko o wielki kryzys całego środowiska i jego roli przewodniej w
                  IIIRP. Wiele razy pada nazwisko Michnika, ale bardziej jako symbol pewnego
                  sposobu myślenia i działania. Mogą być różnice i wiele osób z UW ma Michnikowi
                  za złe różne rzeczy(na przykład to co się dzieje na linni Michnik -
                  generałowie), ale koniec końców to jest jeden obóz i ramy demokracji i
                  pluralizmu nie są wyznaczane poprzez mało istotne dla ludzi "z zewnątrz" różnicę
                  pomiędzy Michnikiem i UW.

                  > To problem podobny
                  > tylko pozornie. Wyżywanie się na Michniku przez różnych dziennikarzy, którzy
                  > wcześniej tego nie robili (lub przynajmniej nie tak głośno) tłumaczę sobie tym,
                  > że po Rywinie stało się to po prostu łatwe. Oczywiście Michnik ma wiele grzechó
                  > w
                  > na sumieniu i sama mam mu wiele do zarzucenia, choć jestem przekonana, że gdyby
                  > uczciwie zważyć wszystkie jego przewiny i zasługi to bilans i tak wyjdzie na
                  > jego korzyść. Część krytyki wysuwanej pod adresem Michnika była jak najbardziej
                  > uzasadniona (naiwność, brak pokory), ale z czasem przekroczyło to normy rozsądk
                  > u
                  > (teza, że Wildstein za sprawą Michnika wyleciał z roboty). Dla niektórych jest
                  > to z pewnością łatwy sposób na leczenie kompleksów (Wildstein).

                  Kompleksy...


                  > Nie tylko dlatego. W Sejmie bardzo zabrakło głosu UW gdy dyskutowano nad
                  > histeryczną uchwałą w sprawie niemieckich roszczeń. Podobnie było z awanturą o
                  > Niceę.
                  > Oczywiście każda partia uważa się za zbawienie dla narodu, są tylko różne
                  > sposoby artykulacji. Od kilku dni cała Warszawa jest oklejona billboardami
                  > informującymi o nadzwyczajnym kongresie LPR. Na obrazku piękna łąka, a u góry
                  > wielki napis "Nadzieja dla Polski". Z drugiej strony - pamiętasz na pewno jak
                  > Rokita wymyślił, że zrobi z PO "przedmurze cywilizacji", które obroni Polskę
                  > przed hordami Leppera. Powiedział wtedy coś takiego, że PO to "ostatnia nadzieja
                  > białego człowieka".

                  Ta cała sprawa z wojną z Samoobroną, którą zainicjował Tusk była strasznie
                  głupia. Postawili się w roli jedynych obrońców przed "barbarzyńcami". Przyznaję.
                  Tylko że Rokita zwykle nie mówi o PO jako o JEDYNEJ nadziei na coś tam. To
                  właśnie charakteryzuje Frasyniuka.

                  > Wg. mnie potakiwanie Frasyniuka w porównaniu z tym brzmi
                  > bardzo niewinnie i kulturalnie. Zresztą, co innego mógł wtedy Frasyniuk
                  > odpowiedzieć?

                  Nic nie musiał odpowiadać. Cały sens żartu polegał na tym, że to nie było
                  pytanie ze strony Kaczyńskiego tylko stwierdzenie.


                  > Wychodzi mi, że wielu ludzi tęskni za inną jakością w polityce i niektórzy
                  > znajdują ją w UW. Ocenianie partii po wypowiedziach jej elektoratu nie wydaje m
                  > i
                  > się uczciwe. Nie chcesz chyba, żebym jakość PO i PiS oceniała na podstawie
                  > popierających te partie uczestników tego forum. Twoje pytanie było zresztą dość
                  > perfidne i musiało tak naprawdę zachęcać do pisania peanów na cześć UW. Kto
                  > normalny będzie podawał przeciwnikowi na tacy listę wad swojej firmy?

                  Ja nie prosiłem o pisanie peanów na cześć UW. O co innego pytałem.

                  > UW popełniła wiele błędów taktycznych, programowych, personalnych i jest tego
                  > świadoma. Nadal ma wiele wad, ale i z tymi wadami to i tak najbardziej
                  > racjonalna, przewidywalna i uczciwa oferta na politycznym rynku - wg. mnie
                  > oczywiście.


                  p.s.
                  Ja bym nigdy nie powiedział, że Michnik jest naiwny. Powiedziałbym bardziej, że
                  wszystko co robi, robi świadomie aż do bólu.
          • goniacy.pielegniarz Poszedłeś po najmniejszej linii oporu 19.04.05, 13:02
            leszek.sopot napisał:

            > Po co daleko szukac... Kataryna, a oprocz niej mniej umiejetnie basia, ts1, nie
            >
            > mowiac o oszolomiastym towarzystwie forumowym wciaz pisza o tym dlaczego tej
            > wstretnej partii nie lubia. Dlatego zdziwilo mnie tez twoje pytanie. A, jeszcze
            >
            > przypomnial mi sie chyba sprzed roku manifest ideowy izabeli, w ktorym jasno
            > i "przejmujaco" wytlumaczyla sie ze swojej nienawisci do tej partii.
            > Najbardziej rozczulaja mnie ataki basi.basi, ktora uwaza, ze UW rzadzi w tym
            > kraju i dlatego trzeba ja wdeptac w ziemie.

            Poszedłeś po najmniejszej linii oporu. Gdybym chciał wiedzieć, dlaczego
            przeciwnicy krytykują to środowisko, to założyłbym wątek z takim właśnie
            pytaniem. A ja chciałbym się dowiedzieć, jak zwolennicy sobie tłumaczą niechęć.

            > Tez mnie dziwi, dlaczego dla wielu forumowiczow najwiekszym wrogiem na Ziemi
            > nie jest np, tsunami czy terrorysci Bin Ladena ale Mazowiecki i Gieremek.
            > Mazowiecki pewnie za swoja zolwiowatosc, a Gieremek pewnie za zydowskie
            > pochodzenie i byla przynaleznosc do PZPR.

            Bez przesady. Tak jest najprościej sobie wytłumaczyć, ale chyba nie mówisz tego
            serio?

            > Teraz jeszcze w dobie mody na
            > lustracje, doszlo atakowanie UW jako zbieraniny tajnych agentow.
            > Jesli by ci chodzilo o jakies psychologiczne podloze atakow na UW, to w glebie
            > podswiadomosci pewnych forumowiczow nawet nie chce mi sie zaglebiac. Jakie jest
            >
            > to robactwo bylo widac chocby przy okazji pogrzebu Jacka Kuronia i Czeslawa
            > Milosza. Beda jeszcze bardziej piali z zachwytu po smierci Gieremka i
            > Mazowieckiego. Wtedy juz beda tryumfowac w pelni i cieszyc sie, ze obrzydliwej
            > partii umiaru i rozsadku nie ma.

            Pisałem już dwa razy i piszę po raz ostatni. Nie mówię o ludziach, którzy mają
            radykalne poglądy, choć wiem, że ich jest najłatwiej zdezawuować, stosując
            argumenty typu, nie lubią tego środowiska, bo uważają je za siedlisko Żydów i
            masonów. Zresztą trudno się nawet dziwić, bo takimi argumentami sami się podkładają.
            Mi chodzi o to, że to środowisko traci na znaczeniu. Był to główny ośrodek
            opiniotwórczy i punkt odniesienia dla tych, którzy szukali inteligenckości i
            elitarności. Mam wrażenie, że dzisiaj już tak nie jest, a spłycanie tego do mody
            na populizm w stylu Leppera i Giertycha nie jest chyba uderzeniem w sedno
            problemu, tylko właśnie spłyceniem tematu i próbą łatwego usprawiedliwienia
            sytuacji.
            • leszek.sopot To prawda 19.04.05, 15:25
              ale pytanie mnie co ja mysle co mysli kataryna lub pielegniarz to prosba o
              jakas glebsza analize waszej niecheci? Jesli chcesz wiedziec co ja mysle a ja
              napisze nietrafna analize waszych postaw i mysli, to oberwe tak, ze juz wcale
              na forum nie bede sie mogl pokazac.
              Moze latwiej by bylo poszukac inaczej odpowiedzi. Moglbym np. zadac sobie
              pytanie, co pociaga ludzi do konkurencyjnych politykow wobec UW i jakie oni
              daja sygnaly swojemu elektorowi by ten UW nie lubil i oskarzal o rozne
              swinstwa. Dla przykladu, co takiego pociaga ludzi w strone Rokity i co on
              takiego robi (czy robi?), ze daje znac wyborcom, ze sposob uprawiania polityki
              przez UW jest zly i niedobry dla Polski. Najwazniejsza rzecz to chyba brak
              tonow posrednich w ocenach Rokity - musi sie wiec podobac jego radykalnosc
              sadow. Wydaje sie tez, ze moze podobac sie brak refleksji, ujmowania zagadnien
              z roznych stron, czyli brak "medrkowania" - co jest zgodne z jego haslem konca
              kosciola medrcow. Ludzie pewnie wola proste (co nie znaczy prostackie) recepty
              niz analizy. Umiejetnie tez odcial sie w odpowiednim czasie od swojego
              sprzeciwu wobec lustracji i pochwal OS. Dal tym przyklad i alibi swoim
              sympatykom, ze poglady sie zmienia i nie trzeba sie wstydzic tego, ze dzis mowi
              sie co innego niz mowilo wczoraj i co bedzie sie mowilo jutro.
              Natomiast np. postawa Kaczynskiego chyba sugeruje, ze UW nie powinno sie lubic
              bo jest zbyt "milosierna" i wrazliwa. Musi sie pewnie ludziom podobac topornosc
              i ostrosc sadow Jarka Kaczynskiego (Lech ma juz inny charakter), prosty sposob
              wyrazania mysli i jasno wskazywane cele. Pociaga oczywiscie radykalny
              antykomunizm i sposob walki z wladza. Jak sie ludziom spodoba sposob
              sprawowania wladzy to sie dopiero okaze. Polacy latwiej sie buntuja niz buduja
              i chyba dlatego wola polityka, ktory ujmie burzyc, a z niechecia spogladaja na
              partie, ktora mowi o budowaniu, porozumieniu i tolerancji.
              Twierdzisz, ze to w oststnich latach srodowisko UW jest coraz bardziej
              atakowane i zmniejsza sie jego znaczenie w debacie politycznej i zyciu
              spolecznym. Nic to dziwnego. Jest to scisle zwiazane z rozlamem zrobionym przez
              Tuska i przegranymi wyborami. Po raz pierwszy okazalo sie przeciez,
              ze "autorytety" moga przegrac w wyborach z nowa fala ludzi przebojowych i
              operatywnych - tak sie przeciez reklamowala PO. Sympatie spoleczne nie kieruja
              sie za tymi, ktorzy przegrywaja wybory, ale za tymi, ktorzy odnosza sukcesy. Po
              powstaniu PO liderzy tej partii - glownie z bylego KLD ostro krytykowali PO w
              wielu wypowiedziach prywatnych i publicznych. Ruszyla lawina, a brak obecnosci
              politykow UW w mediach powodowal, ze krytyka rozlewala sie coraz bardziej i
              coraz skuteczniej nawet rozwazni krytycy UW przesiakali argumentami rodem od
              roznych radiomaryjnych ekspertow. W tym wszystkim szkoda, ze ta krytyka nie
              dotyka tylko UW, ale by zgnebic politykow tej partii atakuje sie i miesza z
              blotem kawal wspanialej historii Polski.

              Pogubilem sie w tej swojej pseudoanalizie, ale prosze bys mial wzglad na to, ze
              probowalem sie postarac napisac cos mniej zartobliwego niz poprzednio.
              • goniacy.pielegniarz Re: To prawda 20.04.05, 00:36
                leszek.sopot napisał:

                > ale pytanie mnie co ja mysle co mysli kataryna lub pielegniarz to prosba o
                > jakas glebsza analize waszej niecheci? Jesli chcesz wiedziec co ja mysle a ja
                > napisze nietrafna analize waszych postaw i mysli, to oberwe tak, ze juz wcale
                > na forum nie bede sie mogl pokazac.

                Nie oberwiesz. A przynajmniej nie z mojej strony. Nie chodzi mi o tworzenie
                wątków personalnych tylko o szersze spojrzenie na sprawę. Dlatego nie chciałbym
                tego rozpatrywać pod kątem pojedyńczych polityków(właściwie to polityków chętnie
                bym w tym pominął), a bardziej pod kątem pewnej atmosfery i zmiany, jaka się
                dokonuje od jakiegoś czasu. Napisałem o UW i GW, ale nie chciałem tego
                analizować partyjnie, a bardziej środowiskowo, traktując to jako ośrodek myśli
                ideologicznej czy też politycznej, który uchodzi za elitarny i stanowił w IIIRP
                główny ośrodek właśnie elitarności i inteligenckości, czyli czegoś, za czym
                powinno się podążać.

                > Moze latwiej by bylo poszukac inaczej odpowiedzi. Moglbym np. zadac sobie
                > pytanie, co pociaga ludzi do konkurencyjnych politykow wobec UW i jakie oni
                > daja sygnaly swojemu elektorowi by ten UW nie lubil i oskarzal o rozne
                > swinstwa. Dla przykladu, co takiego pociaga ludzi w strone Rokity i co on
                > takiego robi (czy robi?), ze daje znac wyborcom, ze sposob uprawiania polityki
                > przez UW jest zly i niedobry dla Polski. Najwazniejsza rzecz to chyba brak
                > tonow posrednich w ocenach Rokity - musi sie wiec podobac jego radykalnosc
                > sadow. Wydaje sie tez, ze moze podobac sie brak refleksji, ujmowania zagadnien
                > z roznych stron, czyli brak "medrkowania" - co jest zgodne z jego haslem konca
                > kosciola medrcow. Ludzie pewnie wola proste (co nie znaczy prostackie) recepty
                > niz analizy. Umiejetnie tez odcial sie w odpowiednim czasie od swojego
                > sprzeciwu wobec lustracji i pochwal OS. Dal tym przyklad i alibi swoim
                > sympatykom, ze poglady sie zmienia i nie trzeba sie wstydzic tego, ze dzis mowi
                > sie co innego niz mowilo wczoraj i co bedzie sie mowilo jutro.
                > Natomiast np. postawa Kaczynskiego chyba sugeruje, ze UW nie powinno sie lubic
                > bo jest zbyt "milosierna" i wrazliwa. Musi sie pewnie ludziom podobac topornosc
                > i ostrosc sadow Jarka Kaczynskiego (Lech ma juz inny charakter), prosty sposob
                > wyrazania mysli i jasno wskazywane cele. Pociaga oczywiscie radykalny
                > antykomunizm i sposob walki z wladza. Jak sie ludziom spodoba sposob
                > sprawowania wladzy to sie dopiero okaze. Polacy latwiej sie buntuja niz buduja
                > i chyba dlatego wola polityka, ktory ujmie burzyc, a z niechecia spogladaja na
                > partie, ktora mowi o budowaniu, porozumieniu i tolerancji.
                > Twierdzisz, ze to w oststnich latach srodowisko UW jest coraz bardziej
                > atakowane i zmniejsza sie jego znaczenie w debacie politycznej i zyciu
                > spolecznym. Nic to dziwnego. Jest to scisle zwiazane z rozlamem zrobionym przez
                > Tuska i przegranymi wyborami. Po raz pierwszy okazalo sie przeciez,
                > ze "autorytety" moga przegrac w wyborach z nowa fala ludzi przebojowych i
                > operatywnych - tak sie przeciez reklamowala PO. Sympatie spoleczne nie kieruja
                > sie za tymi, ktorzy przegrywaja wybory, ale za tymi, ktorzy odnosza sukcesy. Po
                > powstaniu PO liderzy tej partii - glownie z bylego KLD ostro krytykowali PO w
                > wielu wypowiedziach prywatnych i publicznych. Ruszyla lawina, a brak obecnosci
                > politykow UW w mediach powodowal, ze krytyka rozlewala sie coraz bardziej i
                > coraz skuteczniej nawet rozwazni krytycy UW przesiakali argumentami rodem od
                > roznych radiomaryjnych ekspertow. W tym wszystkim szkoda, ze ta krytyka nie
                > dotyka tylko UW, ale by zgnebic politykow tej partii atakuje sie i miesza z
                > blotem kawal wspanialej historii Polski.
                >
                > Pogubilem sie w tej swojej pseudoanalizie, ale prosze bys mial wzglad na to, ze
                >
                > probowalem sie postarac napisac cos mniej zartobliwego niz poprzednio.


                Nie bez znaczenia jest też to, że można prowadzić takie spory w mediach.
                • leszek.sopot Re: To prawda 22.04.05, 01:26
                  Tak sobie jeszcze dywaguje od czasu do czasu nad twoim pytaniem i wiesz co,
                  prowokuje mnie ono do szukania takze odpowiedzi, dlaczego ja czuje niechec do
                  osob atakujacych UW - ale tylko tych, ktore robia to w taki sposob, ktory ja
                  odbieram jako podly. Bijac sie w piersi, musze przyznac, ze najczesciej drazni
                  mnie w nich albo celowe poslugiwanie sie klamstwami, albo co gorsze brak wiedzy
                  badz inteligencji. Coz UW w Trojmiescie ma najwiecej wrogow w okolicach
                  przyjaciol ks. Jankowskiego z nijakim Sniezko na czele, ktory naprawde nie
                  wzbudza we mnie sympatii ani nawet checi do rozmowy. Gdy sie widzi takich
                  najbardziej halasliwych przeciwnikow UW, to wplywa chyba to takze na ocene
                  innych przeciwnikow. Jednak przeciez mam troche znajomych, ktorzy nie lubia i
                  krytykuja UW w "S" czy w jakis innych partiach, a z ktorymi przyjemnie mi sie
                  rozmawia i spiera. Chyba jest cos takiego, ze do ludzi, ktorzy w bezposrednim
                  kontakcie nie posluguja sie klamstwem i sa po prostu wyksztalceni, albo tez po
                  prostu dobrze wychowani nie mozna czuc niecheci nawet wtedy, gdy sie nie
                  zgadzamy w wielu sprawach. Chyba tu nie maja dla mnie znaczenia sympatie
                  polityczne, ale po prostu sam czlowiek. Np. bardzo cenie Lecha Kaczynskiego czy
                  Macka Plazynskiego, choc oni UW nie lubia. Przeciez to sa uczciwi ludzie i
                  dlatego nie mam powodu czuc do nich niecheci. Natomiast wsrod sympatykow UW sa
                  ludzie, ktorzy bardziej od nich mnie irytuja.
                  Chyba niechec po prostu wyplywa z poziomu dyskursu, z mozliwosci lub braku
                  mozliwosci rozmowy. Tu na forum np. bardzo sobie cenie rozmowy z jackem
                  (obecnie jack20) czy np. marynatem, ze wymienie tylko tych, ktorzy do UW nie
                  palaja miloscia. CHyba po prostu jest pewna granica, zapewne u kazdego inna,
                  ktora powoduje, ze z niektorymi mozna rozmawiac i nie czuc niecheci, a z
                  niektorymi sie juz nie da, gdyz oni po prostu nie chca rozmawiac, lecz chca,
                  mowiac krotko, przywalic kijem bejsbolowym. Dlaczego chca przywalic? Jest
                  zapewne wiele roznych powodow, najczesciej moim zdaniem sa takie, ze po prostu
                  nie lubia typow z UW i tyle.
        • humbak Re: Dzięki za odpowiedź. 20.04.05, 00:13
          Mam taką swoją teoryjkę, ale nie wiem czy ma sens:)
          LPR, SO, PiS walą w nich za ideologię. Proeuropejscy, wolnorynkowi- dobry cel.
          Jest tu demagogia w tonie Balcerowicz musi odejść i Eurokołchoz. PO widzi w nich
          (mało w tej chwili istotnego, ale jednak) rywala. To takie krótkie moje
          wyjaśnienie, bo szczerze mówiąc za krótki jestem na coś większego:)
      • wan4 Re: z taką omamioną nieśmiałością 19.04.05, 11:40
        Laurka odważna, zwłaszcza pkt 100 ;)

        Ale pytaniem wątku jest nie za co kochamy UW tylko przeciwnie, co sprawia, że
        wywołuje tyle emocji (złych w przeważającej liczbie, zwłaszcza u adwersarzy
        politycznych)

        Choć sam zawsze głosowałem na UW (wcześniej UD) to jest coś, co mnie
        szczególnie u nich drażni. To pewien typ inteligencji ludzi czerpiących wiedzę
        z literatury przede wszystkim a nie obserwacji rzeczywistości i ciągłego
        konfrontowania naszych o niej wyobrażeń z doświadczeniem, praktyką zycia
        codziennego. Stąd biorą się te koszmarne błędy, jakie profesorowie z UW/UD
        popełniali, zwłaszcza w sferze wyboru taktyki i realnego działania w dojściu do
        celu. Choć strategiczne cele wyznaczali właściwie to niestety z ich realizacją
        nie było i nie jest już najlepiej. A koszty tego co udało się osiągnąć sa
        nieefektywnie zbyt wysokie. To tak najkrócej rzecz ujmując.
    • lupus.lupus Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 19.04.05, 10:14
      Pani w liceum na lekcji wiedzy o społeczeństwie agituje młodzież:
      - Ja to będę głosowała na tych wspaniałych kandydatów z Partii Demokratycznej.
      Kto jeszcze będzie na nich głosował?
      Wszyscy podnoszą ręce do góry oprócz Jasia.
      - A ty czemu nie podnosisz? - pyta się pani.
      - No bo, ja będę na PiS głosował - mówi lekko przestraszony Jaś.
      - Jak to? A czemu?
      - No bo mój tata na nich będzie głosował, moja mama i mój brat. To ja też.
      - Ale słuchaj - mówi pani. - To nie jest żaden powód! Pomyśl tylko...
      Jakby twoja mama była prostytutką, tatuś pijakiem, a brat złodziejem, to
      ty...
      - To ja bym wtedy pewnie głosował na Partię Demokratyczną- odpowiada szybko
      chłopak
      • jak.babcie.kocham Najczystszy przykład chamstwa 19.04.05, 14:52
        Chcesz Pielęgniarzu, żebym uwarzała, że każdy wyborca i polityk PiS-u to taki
        sam kretyn i prostak jak Lupus? Nie, nie jestem aż tak bezlitosna.
        • jak.babcie.kocham Re: Najczystszy przykład chamstwa 19.04.05, 14:53
          jak.babcie.kocham napisała:

          > Chcesz Pielęgniarzu, żebym uwarzała, że każdy wyborca i polityk PiS-u to taki
          > sam kretyn i prostak jak Lupus? Nie, nie jestem aż tak bezlitosna.
          >

          "Uważała" przez "Ż" oczywiście. Jejku, ale mi wstyd.
          • lupus.lupus Re: Najczystszy przykład chamstwa 19.04.05, 15:03
            jak.babcie.kocham napisała:


            > "Uważała" przez "Ż" oczywiście. Jejku, ale mi wstyd.

            "niepozbawiony oparcia kręgów intelektualnych, naukowych i artystycznych"


        • lupus.lupus Re: Najczystszy przykład chamstwa 19.04.05, 14:59
          Oj, zaraz tam chamstwa. Zwykły żart. Lepszy lub gorszy, ale żart.

          PS. Złość urodzie szkodzi.
    • homosovieticus Lekceważacy stosunek do spraw tożsamości narodowej 19.04.05, 11:12
      -od czasu kiedy stał sie on coraz bardziej czytelnym - jest najpoważniejszą
      przyczyną emocjonalnego stosunku do liderów UW.
      Widać to swietnie w zderzeniu z mysleniem, o Polsce, Karola Wojtyły- Papieża,
      który wielokrotnie z dumą mówił o swojej polskosci.Pamietamy jedo słowa: "Ja
      Papież, Polak ...proszę Was ...nie podcinajcie swoich (chrzescijańskich)
      korzeni".

      Polska, rzadko bardzo bywa obecna w deklaracjach liderów unijnych.A jeśli bywa
      to bez chrzescijaństwa, co jest ogromnym nadużyciem historycznym.UD, UW i PD
      można zarzucić brak wystarczajacyh akcentów patriotycznych, delikatnie bardzo
      mówiąc.
      ps

      warto posłuchac o tym na tej stronie.
      www.ignatianum.edu.pl/centrum/txt/jp2_niepodleglosc.htm
      • bladatwarz Tu sie podpisuje 19.04.05, 11:26
        Zacytuje tez Wolniewicza:www.naszdziennik.pl/index.php?
        typ=my&dat=20050323&id=my12.txt

        Bardzo mi sie spodobala jego wypowiedz.

        Nie znają siły Narodu, bo są wyobcowani z niego, nie czują więzi z ludźmi?

        B.W.: To prawda, są wyobcowani. W warstwie inteligenckiej nastąpiło wyobcowanie
        z Narodu. Czują się Europejczykami, obywatelami świata, są otwarci na wszystko,
        a nie rozumieją tego, co mówił niezapomniany Paweł Hertz: że do wspólnoty
        światowej wchodzi się nie obok swego narodu, tylko razem z nim. Jeżeli
        wyrośliśmy z tego Narodu, to mamy jakieś wobec niego zobowiązania. Jesteśmy z
        nim solidarni. Ten Naród ma swe wady, chociażby tę, że takiego Wałęsę postawił
        na czele, że chciał wybrać Tymińskiego albo zrobić ową Jolantę prezydentem. Już
        Stefan Batory mówił, że jesteśmy lekkomyślni i chciwi. Nie jestem ślepy na wady
        mego Narodu i pewnie sam je w sobie noszę. Ale z narodem jak z rodziną.
        Jesteśmy przywiązani do swojej rodziny nie dlatego, że mamy ją za lepszą niż
        inne, tylko dlatego, że jest nasza.
        • homosovieticus Re: Wielka szkoda że prof. Wolniewicz 19.04.05, 15:53
          nie nazwał głównych przyczyn, tego wyobcowania z Narodu, polskiej inteligencji.
          Myślę ,że podobne procesy zaszły również w innych "demoludach".
          Uwazam ,ze wyobcowanie jest ubocznym wynikiem proletariackiego
          internacjonalizmu z jego lekcewazeniem, lub nawet pogardą, do roli religii w
          umacnianiu patriotyzmu.
      • leszek.sopot Badz uczciwy 19.04.05, 11:36
        Nie wiem jakie mozesz podac konkretne dowody na ten lekcewazacy stosunek do
        Polski i jej tozsamosci. Wiem natomiast, ze tzw. prawdziwych Polakow w
        pustoslowiu patriotycznym nikt nie przebije. Co ty mozesz zarzucic Oldze
        Krzyzanowskiej, Lisowi czy Borsukowi, czy to, ze nie chodza w pieszej
        pielgrzymce z Gdanska do Czestochowy? Bo tego, ze sa za rozliczeniem
        przeszlosci, ze w miare posiadanych mozliwosci dbaja o narodowa tozsamosc
        zarzucic im nie mozesz. Bogdn Lis jest prezesem Fundacji Centrum Solidarnosci,
        ktorej zadaniem jest dokumentowanie calej walki polskiej opozycji o
        demokratyczna Polske, Olga Krzyzanowska wielokrotnie w wielu miejscach
        wypowiadala sie za rozliczeniem czasow stalinowskich i stanu wojennego. O
        postawie Borusewicza chyba tobie nie musze pisac.
        Abys sie nie nudzil chcialbym cie tylko zachecic do przeczytania malego
        fragmentu jednego z licznych wystapien Olgi Krzyzanowskiej:
        Osądzić sprawców stanu wojennego
        [...] Prawo zostało złamane. Ówczesne władze państwa, głównie członkowie władz
        PZPR, nawet nie zadali sobie trudu, żeby przestrzegać tamtego prawa. [...] Dziś
        nie chcą na siebie wziąć odpowiedzialności za swoje ówczesne decyzje. W tym
        popierają ich bardzo gorliwie ich obrońcy, wywodzący się z tej samej opcji
        politycznej, chociaż dziś nazywający się zupełnie inaczej. [...] Decyzje o
        wprowadzeniu tego stanu przygotowywano [...] długo, starannie i w tajemnicy, a
        nie w ostatniej chwili na skutek nacisku sił zewnętrznych. Doprowadziły one do
        zawieszenia praw obywatelskich, internowania, politycznych procesów, więzień,
        użycia broni przeciwko własnym obywatelom, co skończyło się śmiercią ludzi.
        Wyrzucano wtedy – może nie wszyscy z państwa to pamiętają albo nie chcą
        pamiętać – ludzi z pracy za przekonania, doprowadzano szykanami do wyjazdu z
        kraju, rewidowano mieszkania bez nakazu prokuratorskiego, uwięzionym odmawiano
        prawa widzenia z adwokatami i z rodziną. Czy jakiekolwiek tłumaczenia, że
        inaczej wkroczyłby ich ówczesny – ówczesnych władz – przyjaciel, Związek
        Radziecki, mogą ten zasadniczy dla nas, Polaków, fakt przesłonić? Przecież to
        ówczesne władze opowiadały się za hegemonią Związku Radzieckiego. Same dały
        Związkowi Radzieckiemu prawo do decydowania o losach Polski. To ci ludzie
        radzili się towarzyszy radzieckich – jak ich nazywali – co robić, żeby uratować
        ład socjalistyczny. [...] Myślę, że nikt z ludzi pamiętających stan wojenny,
        nawet od najgorszej strony, nie chce jakiejkolwiek zemsty. Jeżeli proste
        dochodzenie sprawiedliwości – nie dla poszczególnych ludzi, ale w imię faktów
        historycznych – jest uważane za zemstę, to w jakim kraju [...] żyjemy? [...]
        Rozumiem, że dla posłów SLD i PSL opowiadających się za umorzeniem [...]
        spuszczenie zasłony milczenia na przeszłość jest czymś bardzo wygodnym. Ale
        może warto się zastanowić, czy naprawdę w Polsce warto udawać, że tej złej
        przeszłości nie było, że nikt, nawet tylko politycznie, nie może odpowiadać za
        swoje czyny i decyzje? Czy naprawdę siła polityczna ma być jedyną przesłanką
        poczucia sprawiedliwości w Polsce? [...].
        Poseł Olga Krzyżanowska (stenogram sejmowy), 11.10.1996 r.
        Debata w Sejmie nad sprawozdaniem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej
        z przeprowadzonego postępowania w sprawie wniosku o pociągnięcie do
        odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu oraz karnej 26 osób w związku z
        wprowadzeniem i realizacją stanu wojennego.
        • lupus.lupus Re: Badz uczciwy 19.04.05, 11:49
          leszek.sopot napisał:

          > Bo tego, ze sa za rozliczeniem przeszlosci, ze w miare posiadanych mozliwosci
          >dbaja o narodowa tozsamosc zarzucic im nie mozesz.

          Uważasz, ze jesteś uczciwy?
          • leszek.sopot zartownios? 19.04.05, 12:11
            A co sie tobie np. w takim wystapieniu nie podoba:

            XXV rocznica Grudnia ’70
            "[...] To prawda, że – i to nie był odosobniony wypadek – tzw. władza ludowa,
            która jednakże z obcego nadania rządy tutaj sprawowała, wielokrotnie strzelała
            do ludzi, traktując obywateli właściwie jak poddanych. Tak było w 1956 r. w
            Poznaniu. Jedną z ofiar był młody człowiek, którego imię nosi dzisiaj ulica.
            Nazywał się Roman Strzałkowski. On pod kulami odważył się podnieść sztandar
            biało-czerwony. Został zastrzelony, jak wielu innych ludzi w Poznaniu i na
            Wybrzeżu w 1970 r. Doskonale pamiętam tamte dni. Wiele padło ofiar. Byli to na
            ogół ludzie prości. W roku 1981 znów to wszystko się powtórzyło. Uczczenie
            pamięci tych ludzi, tych obywateli może mieć sens tylko wtedy, kiedy będzie
            szczere, ale jeśli ma być szczere, to trzeba tu jeszcze parę rzeczy dodać. Otóż
            po 1970 r. na Wybrzeżu Gdańskim i Szczecińskim usiłowano czcić pamięć tych
            ludzi. Ci, którzy pojawiali się na grobach zabitych, byli wówczas przedmiotem
            zainteresowania służb bezpieczeństwa. Sam doskonale pamiętam, że w końcu lat
            siedemdziesiątych usiłowanie czczenia rocznicy grudniowej kończyło się
            odpowiedzialnością tych osób, odpowiedzialnością jak za wykroczenia. [...] To
            samo niestety powtórzyło się w niedawnej przeszłości, po 1981 r., a właściwie
            nawet już 16 i 17 grudnia 1981 r. znów doszło do aresztowań osób, które
            usiłowały pamięć robotników Wybrzeża uczcić. [...]
            [...] z mieszanymi uczuciami spoglądam na czczenie pewnych rocznic i
            uczestnictwo pewnych osób w obchodach świąt narodowych. 3 maja i 11 listopada
            to były takie dni, za które również, mówiąc najkrócej i ogólnie,
            represjonowano. Działo się to właśnie na Wybrzeżu Gdańskim. W dniach 11
            listopada i 3 maja wiele osób pod pomnikiem Sobieskiego, i nie tylko, było
            rozpędzanych. [...] Pamiętacie państwo wszyscy, jak w szkołach tępiono uczniów
            za kolportowanie ulotek o rocznicach narodowych. To chodziło o 11 listopada, o
            3 maja. Te same osoby, które wówczas tak zwalczały akcje ulotkowe, dzisiaj
            chodzą na te uroczystości. Muszę powiedzieć, że patrzę na to z mieszanymi
            uczuciami. [...]
            Wystąpienie Jacka Taylora, 14.12.1995 (stenogram sejmowy).
            Debata w Sejmie nad projektem uchwały w sprawie 25 rocznicy tragicznych
            wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu


            W moimencie, gdy UW byla jedyna partia w Sejmie rzadzonym przez koalicje PSL-
            SLD nie szukala z nimi porozumienia by dojsc do wladzy i miec stolki dla swoich
            ludzi. Walczyla o pamiec dla przeszlosci i naszego kulturowego i politycznego
            dziedzictwa. A ty bys co chcial aby robila - pewnie roi sie tobie, ze w tamtym
            czasie to Mazowiecki z Gieremkiem sterowali rzadem Cimoszki i Pawlaka?
            • bladatwarz Lubie balwochwalstwo UW 20.04.05, 12:36
              Nie debata nad uchwala tylko interpelacja poselska z 12.12, a 14.12 odpowiadal
              Sniezko.

              ZAP0462
              stanu postępowania karnego dotyczącego wydarzeń na Wybrzeżu w 1970 r., zgł. 12-
              12-1995, adresat: minister sprawiedliwości, odp.: Stefan Śnieżko - zastępca
              prokuratora generalnego 14-12-1995/pos.67 (148-150)

              orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf/ddf3b96aef405850c1256816002f8f40/68cd09a0ab838865c1256a9c0044172d?OpenDocument


              A co do reszty prominentow, to Geremek zrezygnowal z PZPR w 68, w latach 70-
              tych cicho siedzial, bo 72 skonczyl habilitacje i raczej trudno byloby mu
              pogodzic takie wazne sprawy. Jedyna wzmianka z tego okresu o jego dzialanosci
              to zakladanie kol szerzacych wiedze historyczna. Takie inicjatywy to
              podejmowali co swiatlejsi nauczyciele juz w podstawowkach.

              Uwielbiam jak ludzie sobie nawzajem, falszuja biogramy. Bo wlasciwie te
              dzialalnosc opisuja inni. Geremek skromny milczy, a papierow zadnych na te
              swietlana dzialalnosc nie ma.

              W 71 o ile dobrze pamietam, bo ostatnio ktos pisal o Mazowieckim, to Pan
              Mazowiecki byl poslem na sejm PRL.

              To tak apropos tego okresu, o ktorym mowil w interpelacji p. Taylor.
              • basia.basia Re: Lubie balwochwalstwo UW 20.04.05, 13:58
                bladatwarz napisał:

                >
                > Uwielbiam jak ludzie sobie nawzajem, falszuja biogramy. Bo wlasciwie te
                > dzialalnosc opisuja inni. Geremek skromny milczy, a papierow zadnych na te
                > swietlana dzialalnosc nie ma.
                >
                > W 71 o ile dobrze pamietam, bo ostatnio ktos pisal o Mazowieckim, to Pan
                > Mazowiecki byl poslem na sejm PRL.
                >
                > To tak apropos tego okresu, o ktorym mowil w interpelacji p. Taylor.

                Środowisko tzw. "postępowych katolików" wykreowało mit o swojej opozycyjności,
                który jest w dalszym ciągu podtrzymywany a niewiele ma wspólnego z prawdą.
                Co najwyżej można określić ich tak, jak to zrobił TP w numerze na swój jubileusz
                60-lecia - napisali: "zawsze niewygodni". I tylko to jest prawdą,
                moim zdaniem. Katolicy byli niewygodni dla partii ale partia musiała się liczyć
                z Kościołem katolickim w Polsce i otoczyła specjalną opieką tę część ludzi
                związanych z Kościołem, która z ochotą wzięła się do nawracania Polaków na
                marksizm - są na to liczne dowody w archiwalnych numerach "TP", "Więzi",
                "Znaku". Wiodącą rolę w tym "nawracaniu" ogrywały takie osoby jak Mazowiecki,
                Wielowieyski (i wielu innych przedstawicieli warszawskiego KIKu), Turowicz z
                większością zespołu, koło poselskie "Znak".

                Kiedy się teraz czyta teksty np. Mazowieckiego to grozą wieje:( I taki człowiek
                jest przedstawiany jako czołowy przedstawiciel opozycji! Nigdy nie był w żadnej
                opozycji! Wręcz przeciwnie! Nawet do stoczni gdańskiej pojechał (wraz z
                Geremkiem) na wyraźne sugestie władzy i po to, by załagodzić sprawę. Dobrze jest
                pamiętać słowa Jadwigi Staniszkis (o zachowaniu Mazowieckiego i Geremka), która
                tam była i obserwowała a napisała tak:
                "W ostatnim rzucie na taśmę, pod naciskiem władzy, wprowadzili zapis, że ta
                robotnicza reprezentacja uznaje kierowniczą rolę partii w społeczeństwie. Była
                szansa, aby pzreszła formuła szczecińska, w której nie mówiło się wprost o
                kierowniczej roli partii, było tylko odwołanie do konstytucji. Dla strajkujących
                takie sformułowanie nie byłoby upokorzeniem. Ale Mazowiecki i Geremek uznali, że
                nie o to chodzi, że musi być dosłownie zapisana partia. I ja wtedy wystąpiłam z
                grupy negocjacyjnej." ( wywiad w rzepie, 4-5 września 2004)

                To, że się zjawili w stoczni i robili co mogli, by interes partii był "na
                wierzchu" okazało się być tytułem do odgrywania roli opozycjonistów!
                Ale jak się wtedy przyczepili do Wałęsy to się już nie odczepili. Wystarczy
                tylko czytać wspomnienia z tamtych czasów ludzi, którzy brali udział w
                "festiwalu" "S" i potem w powoływaniu Komitetu Obywatelskiego przy Wałęsie,
                a jeszcze później byli w OKP a prawda wychodzi na jaw. Pisałam już tutaj o
                wspomnieniu Mieczysława Gila o tym, że w klubie się i owszem dyskutowało ale
                decyzje zapadały w nocy, w ścisłym gronie: Geremek, Lityński, Michnik.
                To w tym gronie poczęto kontestować "S" i Wałęsę, to oni knuli by premierem
                został Geremek (bo, "rząd robi się z panami a nie lokajami" - słowa Michnika)
                ale Wałęsa miał jeszcze dość siły, by ten pomysł storpedować.
                Niestety nastał Mazowiecki i "salon" w krótkim czasie dołączył do władzy a
                Michnik wraz z nieswoją gazetą stał się tej władzy tubą. A Wałęsie pokazano
                drzwi i zaczęto robić z niego oszołoma, podobnie traktowano każdego, który
                krytykował ich poczynania.

                Mam nadzieję, że powstanie niedługo uczciwe opracowanie poświęcone opozycji
                w Polsce, bo się nas okłamuje ale, na szczęście, coraz więcej ludzi ma odwagę
                mówić prawdę. Nie bez znaczenia jest też to, co się wyłania z prac IPN.
                Nie jest to prawda przyjemna dla wielu tych, którzy zawłaszczyli zwycięstwo "S"
                i nas wszystkich. Wyrugowano z pamięci społeczeństwa wiele nazwisk, ukryto wiele
                niewygodnych spraw, sfałszowano historię, wykreowano fałszywe autorytety takie
                jak np. Mazowiecki i Geremek!


                • teofil.awers Re: Lubie balwochwalstwo UW 20.04.05, 14:30
                  Ależ trzeba mieć niepokolei w głowie, ależ trzeba mieć tupet, jakim trzeba być
                  bezczelnym i małym człowiekiem, żeby - samemu będąc marnym mieszczuchem, który
                  w czasach PRL-u bał się wyściubić nos z własnego mieszkania - odmawiać
                  Mazowieckiemu, Geremkowi, Lityńskiemu czy Michnikowi nawet nie historycznej
                  roli, ale wręcz prawa do nazywania się "peerelowskim opozycjonistą"!

                  I takie zero, takie nic - ma czelność mówić o fałszowaniu historii, ma czelność
                  apelować o "prawdę historyczną"!

                  Puknij się czasem w głowę, kretynko, zanim coś napiszesz. Albo, chociaż czasem,
                  posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Tfu!
                  • logowany1 Re: Lubie balwochwalstwo UW 20.04.05, 14:52
                    teofil.awers napisał:

                    > Ależ trzeba mieć niepokolei w głowie, ależ trzeba mieć tupet, jakim trzeba
                    być
                    > bezczelnym i małym człowiekiem, żeby - samemu będąc marnym mieszczuchem,
                    który
                    > w czasach PRL-u bał się wyściubić nos z własnego mieszkania - odmawiać
                    > Mazowieckiemu, Geremkowi, Lityńskiemu czy Michnikowi nawet nie historycznej
                    > roli, ale wręcz prawa do nazywania się "peerelowskim opozycjonistą"!
                    >
                    > I takie zero, takie nic - ma czelność mówić o fałszowaniu historii, ma
                    czelność
                    >
                    > apelować o "prawdę historyczną"!
                    >
                    > Puknij się czasem w głowę, kretynko, zanim coś napiszesz. Albo, chociaż
                    czasem,
                    >
                    > posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Tfu!

                    Oburzyłeś się kabotynie, co ? Przeczytaj co napisała i stara się zrozumieć.
                    Skąd ty kabotynie wiesz kim ona jest i co robiła za PRL. jeśłi kabotynie chcesz
                    to oczywiście możesz sobie wierzyć w niezłomną postawę mazowieckiego i Geremka,
                    ale nie uda ci sie ukraść zasług tylko i wyłacznie dla nich. Chcesz to sobie
                    kabotynie padaj plackiem przed nimi. Kropiewnicki Moczulski macierewicz i
                    tysiące innych siedziało po więzieniach i nikt od nikogo nie wymaga by padać
                    przed nimi na twarz. Tylko wam kabotynom sie marzą jakies specjalne względy dla
                    mazowieckiego (prl-owskiego działacza) Michnika etc. Zadna miara nie
                    zasługujecie na to. Po takich tekstach jak twoje tracicie resztki szacunku
                  • t1s Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 11:45
                    teofil.awers napisał:

                    > Ależ trzeba mieć niepokolei w głowie, ależ trzeba mieć tupet, jakim trzeba
                    być
                    > bezczelnym i małym człowiekiem, żeby - samemu będąc marnym mieszczuchem,
                    który
                    > w czasach PRL-u bał się wyściubić nos z własnego mieszkania - odmawiać
                    > Mazowieckiemu, Geremkowi, Lityńskiemu czy Michnikowi nawet nie historycznej
                    > roli, ale wręcz prawa do nazywania się "peerelowskim opozycjonistą"!
                    >
                    > I takie zero, takie nic - ma czelność mówić o fałszowaniu historii, ma
                    czelność
                    >
                    > apelować o "prawdę historyczną"!
                    >
                    > Puknij się czasem w głowę, kretynko, zanim coś napiszesz. Albo, chociaż
                    czasem,
                    >
                    > posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Tfu!

                    Ty chamie, chcesz pogadać o wyściubianiu nosa i Geremku? To może przypomnę ci
                    prymitywie, że pzprowski nos Geremka, tego opozycjonisty z przypadku siegnął
                    Paryża.
                    A może przypomnieć-bo o odwadze też chcesz mówić-ci przygłupie jakie odważne
                    listy o ks. Kaczmarku pisał w latach 50 Mazowiecki?


                    • basia.basia Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 15:53
                      t1s napisał:

                      > teofil.awers napisał:
                      >
                      > > Ależ trzeba mieć niepokolei w głowie, ależ trzeba mieć tupet, jakim trzeb
                      > a
                      > być
                      > > bezczelnym i małym człowiekiem, żeby - samemu będąc marnym mieszczuchem,
                      > który
                      > > w czasach PRL-u bał się wyściubić nos z własnego mieszkania - odmawiać
                      > > Mazowieckiemu, Geremkowi, Lityńskiemu czy Michnikowi nawet nie historyczn
                      > ej
                      > > roli, ale wręcz prawa do nazywania się "peerelowskim opozycjonistą"!
                      > >
                      > > I takie zero, takie nic - ma czelność mówić o fałszowaniu historii, ma
                      > czelność
                      > >
                      > > apelować o "prawdę historyczną"!
                      > >
                      > > Puknij się czasem w głowę, kretynko, zanim coś napiszesz. Albo, chociaż
                      > czasem,
                      > >
                      > > posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Tfu!
                      >
                      > Ty chamie, chcesz pogadać o wyściubianiu nosa i Geremku? To może przypomnę ci
                      > prymitywie, że pzprowski nos Geremka, tego opozycjonisty z przypadku siegnął
                      > Paryża.
                      > A może przypomnieć-bo o odwadze też chcesz mówić-ci przygłupie jakie odważne
                      > listy o ks. Kaczmarku pisał w latach 50 Mazowiecki?
                      >
                      >

                      Kiedyś mi się wydawało, że III RP to nowy rozdział polskiej historii
                      a teraz widzę, że "awers" to PL a "rewers" to III RP. Zamiast nowego
                      otwarcia zafundowano nam "transformację" PL w RP - jedno wielkie
                      oszustwo (zrobione celowo) przy użyciu "nazwisk". Wielu z nas dało
                      się na to nabrać:(
                      • wan4 Oj Basiu,Basiu jaka Ty niemądra jesteś... 21.04.05, 16:23
                      • t1s Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 17:30
                        basia.basia napisała:

                        > t1s napisał:
                        >
                        > > teofil.awers napisał:
                        > >
                        > > > Ależ trzeba mieć niepokolei w głowie, ależ trzeba mieć tupet, jakim
                        > trzeb
                        > > a
                        > > być
                        > > > bezczelnym i małym człowiekiem, żeby - samemu będąc marnym mieszczu
                        > chem,
                        > > który
                        > > > w czasach PRL-u bał się wyściubić nos z własnego mieszkania - odmaw
                        > iać
                        > > > Mazowieckiemu, Geremkowi, Lityńskiemu czy Michnikowi nawet nie hist
                        > oryczn
                        > > ej
                        > > > roli, ale wręcz prawa do nazywania się "peerelowskim opozycjonistą"
                        > !
                        > > >
                        > > > I takie zero, takie nic - ma czelność mówić o fałszowaniu historii,
                        > ma
                        > > czelność
                        > > >
                        > > > apelować o "prawdę historyczną"!
                        > > >
                        > > > Puknij się czasem w głowę, kretynko, zanim coś napiszesz. Albo, cho
                        > ciaż
                        > > czasem,
                        > > >
                        > > > posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Tfu!
                        > >
                        > > Ty chamie, chcesz pogadać o wyściubianiu nosa i Geremku? To może przypomn
                        > ę ci
                        > > prymitywie, że pzprowski nos Geremka, tego opozycjonisty z przypadku sieg
                        > nął
                        > > Paryża.
                        > > A może przypomnieć-bo o odwadze też chcesz mówić-ci przygłupie jakie odwa
                        > żne
                        > > listy o ks. Kaczmarku pisał w latach 50 Mazowiecki?
                        > >
                        > >
                        >
                        > Kiedyś mi się wydawało, że III RP to nowy rozdział polskiej historii
                        > a teraz widzę, że "awers" to PL a "rewers" to III RP. Zamiast nowego
                        > otwarcia zafundowano nam "transformację" PL w RP - jedno wielkie
                        > oszustwo (zrobione celowo) przy użyciu "nazwisk". Wielu z nas dało
                        > się na to nabrać:(


                        Nomenklatura ustąpiła trochę miejsca umiarkowanej opozycji, która wkrótce sama
                        stała się nomenklaturą, chcącą decydować kto dorosł do demokracji, kto mądry
                        lub niemądry:)
                    • jak.babcie.kocham Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 17:50
                      A może ci przypomnieć przygłupie, kto jechał z ryngrafem do generała Pinocheta?
                      • t1s Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 17:52
                        jak.babcie.kocham napisała:

                        > A może ci przypomnieć przygłupie, kto jechał z ryngrafem do generała
                        Pinocheta?
                        >

                        A co ma za przeproszeniem piernik do wiatraka?
                        • jak.babcie.kocham Lubię chrześcijańskie miłosierdzie PiS-u 21.04.05, 19:41
                          t1s napisał:

                          > jak.babcie.kocham napisała:
                          >
                          > > A może ci przypomnieć przygłupie, kto jechał z ryngrafem do generała
                          > Pinocheta?
                          > >
                          >
                          > A co ma za przeproszeniem piernik do wiatraka?

                          Z przeproszeniem tyle co wypominanie błędów do wypominania błędów. Kto z was
                          jest bez winy...
                          • teofil.awers Re: Lubię chrześcijańskie miłosierdzie PiS-u 21.04.05, 19:53
                            Ech, chyba nie ma co... Raz nie wytrzymałem, coś tam napisałem, a basina świta
                            oczywiście ni w ząb nie kuma, o co chodzi.
                    • teofil.awers Re: Lubie balwochwalstwo UW 21.04.05, 19:57
                      Następny odważny. I Ty masz coś mądrego do powiedzenia na temat Geremka i
                      Mazowieckiego? Obydwaj byli internowani, siedzieli w więzieniach dlatego,
                      że "nigdy nie byli w żadnej opozycji"? Tyle z tamtych lat pamiętasz?
                      Ech, żenujące typki z Was, naprawdę.
                • leszek.sopot Czy Papiez byl "postepowym katolikiem"? 21.04.05, 22:16
                  basia.basia napisała:
                  > Środowisko tzw. "postępowych katolików" wykreowało mit o swojej opozycyjności,
                  > który jest w dalszym ciągu podtrzymywany a niewiele ma wspólnego z prawdą.
                  > Co najwyżej można określić ich tak, jak to zrobił TP w numerze na swój
                  jubileus z 60-lecia - napisali: "zawsze niewygodni". I tylko to jest prawdą,
                  > moim zdaniem. Katolicy byli niewygodni dla partii ale partia musiała się
                  liczyć z Kościołem katolickim w Polsce i otoczyła specjalną opieką tę część
                  ludzi związanych z Kościołem, która z ochotą wzięła się do nawracania Polaków na
                  > marksizm - są na to liczne dowody w archiwalnych numerach "TP", "Więzi",
                  > "Znaku".

                  Czy wiesz co to znaczy "postepowy katolik" czy tylko tak ci sie napisalo? To ma
                  oczywiscie byc nazwa pejoratywna, tak jakby pozytywna miala byc
                  nazwa "prawdziwy katolik" - czy ten przedsoborowy czy posoborowy?
                  Z tytulami, ktore wymienilas Karol Wojtyla byl w ciaglym kontakcie. Cenil
                  dzialalnosc srodowiska Znak, TP i Wiezi. Po smierci red. Turowicza napisal
                  specjalny list, ktory juz cytowalem - mam nadzieje, ze pomimo iz moje posty
                  omijasz szerokim lukiem z ciekawosci do niego zajrzalas. Byc moze list Ojca
                  Swietego ciebie nie przekonal, wierzysz innjym autorytetom. Jednak nie
                  zamierzam zrezygnowac z proby pokazania tobie tego, co jak widze odrzucasz ze
                  wstretem, czyli prawdy o srodowisku TP. Tym razem pragne tobie przedstawic
                  slowa ks. Jozefa Tischnera, ktory moim zdaniem jak zwykle bardzo trafnie
                  przedstawil zrodla nieporozumien, ktore narosly wokol tygodnika:
                  "[...] I wreszcie wybór trzeci, wokół którego wciąż istnieje wiele
                  nieporozumień. Miał on rzekomo sprawić, że "Tygodnik" przestał być
                  pismem "wszystkich katolików", a stał się "organem" jednego ugrupowania.
                  Nieporozumień jest rzeczywiście wiele. "Nieszczęsny dar wolności" otwarł przed
                  polskimi katolikami drogę do władzy. W czasie wyścigów ludzie potracili
                  poczucie zdrowego rozsądku. Tymczasem sens tego wyboru był prosty: oznaczał
                  zdecydowane postawienie na nurt reform (Mazowiecki - Balcerowicz) oraz odejście
                  od idei chrześcijańskiej demokracji. Wielu oczekiwało, że "Tygodnik" stanie się
                  ośrodkiem tworzenia polskiej chadecji. Wielu oczekiwało mocnych deklaracji
                  antyliberalnych i "socjalistycznej" krytyki Balcerowicza. Nie doczekali się.
                  Jestem głęboko przekonany, że także wtedy Turowicz miał rację: takie poparcie
                  dla reform było konieczne i nie oznaczało zdrady wspólnoty wierzących.
                  Oznaczało otwarcie horyzontu zaangażowania i określenie jeszcze głębszej
                  odpowiedzialności [...]."
                  Link:
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/turowicz_tischner.html
                  Gdyby byly tak liczne dowody na to, ze srodowiska Znaku, Wiezi i TP byly objete
                  specjalna opieka przez rzadzacych PRL bo nawracali spoleczenstwo na marksizm,
                  to ani Ojciec Swiety Jan Pawel II ani ks. Tischner nie napisaliby po smierci
                  Turowicza ani jednego dobrego slowa na ich temat.
                  Naprawde basiu nie rozumiem skad u ciebie taka niechec, taka mala wrazliwosc na
                  slowa wypowiadane przez tych, ktorzy cenili i cenia nadal to wszystko co
                  reprezontowal soba Tygodnik Powszechny, Znak czy Wiez. Skad taka zajadla
                  wrogosc?

                  > Wiodącą rolę w tym "nawracaniu" ogrywały takie osoby jak Mazowiecki,
                  > Wielowieyski (i wielu innych przedstawicieli warszawskiego KIKu), Turowicz z
                  > większością zespołu, koło poselskie "Znak".


                  Ja te osoby nawracaly i kogo na marksizm? Chyba zreszta niepotrzebne o to
                  pytam, bo przeciez jest to pomowienie... Twoje oskarzenie jest po prostu puste
                  i zupelnie goloslowne. Zreszta, co to znaczy nawracanie na marksizm - pytam sam
                  siebie. Idea marksistowska w PRL w zasadzie nigdy nie istniala poza jakimis
                  pustymi frazesami w okresie stalinizmu. Ja nie moge, choc wysilam swoja
                  mozgownice by sobie przypomniec jakis znanych ideologow marksistowskich i
                  jakies ich wybitne dziela, ktore mogly kogos do czego przekonac.
                  Od Jerzego Turowicza, ktory stworzyl srodowisko TP, polscy duchowni uczyli sie
                  kultury dialogu i dyskusji. Czy tak pisaliby o kims, kto ich nawracal na
                  marksizm(?):
                  "Abp Henryk Muszyński W SYTUACJI DIALOGU
                  Dla mnie Jerzy Turowicz był uosobieniem instytucji: "Tygodnika Powszechnego" i
                  środowiska, które udało mu się stworzyć. Nie ukrywam, że to środowisko miało
                  olbrzymi wpływ na moją formację duchową, zwłaszcza w młodym wieku, ponieważ
                  czytałem "Tygodnik" już jako alumn w seminarium. W "Tygodniku" znajdowałem
                  mocne duchowe oparcie.
                  Czytaliśmy z ogromną atencją nie tylko to, co zostało napisane, ale także jak
                  zostało napisane, ponieważ był to dla nas głos katolicyzmu autentycznego i
                  pogłębionego. Było to niesłychanie ważne w tamtych czasach, kiedy usiłowano
                  stwarzać pozory, że wiara jest niegodna człowieka wykształconego, że jest to
                  już tylko relikt przeszłości. Osoby tworzące środowisko "Tygodnika" były więc
                  dla nas, ludzi młodych, dodatkowym motywem: ich przykład zachęcał do
                  pogłębienia wiary. Znałem teksty Jerzego Turowicza i Jego współpracowników.
                  Kiedy uczono nas historii ruchów rewolucyjnych, sięgaliśmy po książki
                  historyczne Gołubiewa, Malewskiej, Parnickiego, Kossak-Szczuckiej, czytaliśmy
                  Zawieyskiego i Żychiewicza. Chcę zaświadczyć, jak ważne było to w tamtych
                  czasach.
                  Osobę Jerzego Turowicza poznałem późno, bo dopiero w latach 70. Nasze kontakty
                  pogłębiły się, kiedy zostałem biskupem, a zwłaszcza gdy w 1986 roku zlecono mi
                  prowadzenie Komisji Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem. Był On już wtedy
                  człowiekiem bardzo znanym. W kontakcie osobistym mój szacunek, a nawet podziw
                  dla Jego osoby pogłębiły się. Zobaczyłem w Nim człowieka autentycznej i
                  głębokiej wiary, człowieka ogromnej kultury, a do tego życzliwego, otwartego,
                  promieniującego dobrocią i spokojem.
                  Z drugiej strony Jerzy Turowicz potrafił być także bardzo stanowczy, umiał
                  bronić swojego zdania i swych poglądów. Ale robił to z godnością, z
                  poszanowaniem dla drugiego człowieka. Nie ukrywam, że uczyłem się od niego
                  kultury dialogu i dyskusji. Był dla mnie oparciem w dialogu z judaizmem, gdyż
                  posiadał w tym względzie ogromne doświadczenie. W chwilach trudnych i
                  dramatycznych wiedziałem, że mogę na Nim polegać, poradzić się, i że uzyskam
                  dobrą i wyważoną radę. [...]"
                  Link:
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/turowicz_muszynski.html

                  > Kiedy się teraz czyta teksty np. Mazowieckiego to grozą wieje:( I taki
                  człowiek jest przedstawiany jako czołowy przedstawiciel opozycji! Nigdy nie był
                  w żadnej opozycji! Wręcz przeciwnie! Nawet do stoczni gdańskiej pojechał (wraz z
                  > Geremkiem) na wyraźne sugestie władzy i po to, by załagodzić sprawę. Dobrze
                  jest pamiętać słowa Jadwigi Staniszkis (o zachowaniu Mazowieckiego i Geremka),
                  która tam była i obserwowała a napisała tak:
                  > "W ostatnim rzucie na taśmę, pod naciskiem władzy, wprowadzili zapis, że ta
                  > robotnicza reprezentacja uznaje kierowniczą rolę partii w społeczeństwie. Była
                  > szansa, aby pzreszła formuła szczecińska,

                  W Szczecinie, o czym zapomniala Staniszkis, zapisano wprost, ze zwiazki maja
                  byc socjalistyczne. Juz w innym miejscu cytowalem odpowiednie fragmenty obu
                  porozumien. W Gdansku wywalczono jednoczesnie prawo do strajku i prawo do
                  wlasnej prasy (w Szczecinie tego nie wywalczono). Ten rzut na tasme to takze
                  transmisja mszy swietej - moze o tym tez trzeba pamietac? Zapis o kierowniczej
                  roli niczego nie krepowal i nikt na niego nie zwracal uwagi. Staniszkis
                  natomiast podkresla ten fakt chyba dlatego, ze tak wiele udalo sie podczas tych
                  negocjacji bez jej udzialu wywalczyc a z checia by chciala sobie przypisac
                  jakies sukcesy. W czasach PRL-u nic co nie mialo wpisanego w statucie
                  kierowniczej roli partii nie moglo legalnie funkcjonowac, a "Solidarno
                  • leszek.sopot Czy Papiez... - urwane zakonczenie 21.04.05, 22:17
                    W Szczecinie, o czym zapomniala Staniszkis, zapisano wprost, ze zwiazki maja
                    byc socjalistyczne. Juz w innym miejscu cytowalem odpowiednie fragmenty obu
                    porozumien. W Gdansku wywalczono jednoczesnie prawo do strajku i prawo do
                    wlasnej prasy (w Szczecinie tego nie wywalczono). Ten rzut na tasme to takze
                    transmisja mszy swietej - moze o tym tez trzeba pamietac? Zapis o kierowniczej
                    roli niczego nie krepowal i nikt na niego nie zwracal uwagi. Staniszkis
                    natomiast podkresla ten fakt chyba dlatego, ze tak wiele udalo sie podczas tych
                    negocjacji bez jej udzialu wywalczyc a z checia by chciala sobie przypisac
                    jakies sukcesy. W czasach PRL-u nic co nie mialo wpisanego w statucie
                    kierowniczej roli partii nie moglo legalnie funkcjonowac, a "Solidarnosc" miala
                    byc organizacja legalna.


                    > w której nie mówiło się wprost o kierowniczej roli partii, było tylko
                    > odwołanie do konstytucji. Dla strajkujących takie sformułowanie nie byłoby
                    > upokorzeniem.


                    Kogo to upokorzylo. Znasz jakakolwiek wypowiedz z tamtego okresu, ktore by
                    moglo to twierdzenie uwiarygodnic? Podpisanie porozumien przyjeto z wielka
                    radoscia. Lecha na rekach zaniesiono na brame stocznie... Nikt nie czul sie
                    upokorzony, wszyscy czuli, ze wygrali wielka sprawe.


                    > To, że się zjawili w stoczni i robili co mogli, by interes partii był "na
                    > wierzchu" okazało się być tytułem do odgrywania roli opozycjonistów!


                    Interesem partii bylo nie podpisywanie zadnych porozumien. Interesem
                    strajkujacych bylo podpisanie porozumien dotyczacych 21 postulatow. Spojrzyj na
                    to co napisalas a pozniej przeczytaj tekst koncowy Porozumien Gdanskich - moze
                    wowczas zrozumiesz, ze napisalas glupstwo.
                    Co do negocjacji, to po obu stronach stolu sa dwqie strony, ktore w czyms musza
                    ustapic by w czyms innym wygrac. Przy rozpoczeciu negocjacyjnej gry nikt nie
                    wie jak daleko partner moze ustapic. Rozmowy bywaja nerwowe i twarde. Rozwaza
                    sie rozne warianty - bardziej i mniej ugodowe. Wpisanie kierowniczej
                    roli "Solidarnosci" w niczym nie zaszkodzilo i w niczym nie upokorzylo, a przez
                    to udalo sie wygrac bardzo wiele innych zapisow. lacznie z wypuszczeniem na
                    wolnosc wszystkich aresztowanych. Tych wszystkich, ktorzy mieli wowczas twoim
                    zdaniem za zadanie nawracac ludzi na marksizm.

                    > Ale jak się wtedy przyczepili do Wałęsy to się już nie odczepili. Wystarczy
                    > tylko czytać wspomnienia z tamtych czasów ludzi, którzy brali udział w
                    > "festiwalu" "S" i potem w powoływaniu Komitetu Obywatelskiego przy Wałęsie,
                    > a jeszcze później byli w OKP a prawda wychodzi na jaw.


                    Przyczepili do Walesy? Jakie wspomnienia? czy myslisz o wspomnieniach Gwiazdow
                    i Wyszkowskiego, ktorzy dzis pisza, ze od samego poczatku oskarzali Walese o
                    to, ze byl agentem bezpieki?

                    Rozpisalem sie, a w dalszej czesci swego postu napisalas jeszcze bardzo duzo
                    glupstw, ale pozostawie je moze na inna okazje.
              • leszek.sopot Jeszcze raz - wykaz troche starannosci 21.04.05, 21:07
                Nie wiem dlaczego moj post zniknal, mam nadzije, ze go zdarzyles przeczytac.
                Jednak na wszelki wypadek jeszcze raz informuje ciebie, ze aby wytykac komus
                podanie zlego adresu bibliograficznego trzeba wykazac sie wieksza starannoscia.
                A wiec, wejdz na stone
                ks.sejm.gov.pl:8009/forms/kad.htm
                Pozniej w pole "kadencja" wybierz 2 kadencje. Nastepnie w pole "mowca" wpisz
                Jacek Taylor. Pozniej kliknij "szukaj". Pojawi sie okno z wynikami
                wyszukiwania, przeskocz na strone 2 wynikow i pod numerm 50 znajdziesz cytowana
                przeze mnie wypowiedz. Mozesz takze wejsc na strone z zapisem calego
                posiedzenia tego dnia:
                ks.sejm.gov.pl:8009/kad2/067/20672000.htm#061
                I jak bladatwarzo z tym balwochwalstwem, czy nie wykazales sie wlasnie ta cecha?
    • nonno1 Re: Za mądrość 19.04.05, 12:36
      często odbieraną jako przemądrzałość.

      Ja np. bardzo szanuję prof. Geremka i doceniam jego inteligencję i zasługi, ale
      nie znoszę jego sposobu mówienia - po belfersku - jak nauczyciel do głupiutkich
      uczniów.

      Poza tym ważne jest to, że UW (UD, ROAD) nigdy nie obiecywała szybkiego i
      bezbolesnego rozwiązania wszystkich problemów, przeciwnie zawsze mówiła o
      potrzebie bolesnych reform.

      Większość ludzi woli jednak obiecanki - cacanki, gruszki na wierzbie SLD,
      puszczanie z skarpetkach Wałęsy a teraz Leppera, moralną rewolucję Kaczyńskich
      (wszyskiemu złu winni agenci, a my się z nimi rozprawimy) itd.

      Jeszcze inna kwstia - ludzie lubią mieć proste rozwiązanie i (bardzo ważne!)
      wroga, który jest wszystkiemu winien. A na takiego wroga UW dobrze się nadaje,
      bo była przy władzy (chociaż jeszcze nie istniała) podczas przełomu 1989 r.,
      który został okrzyczany jako zdrada i wyprzedaż Polski (co oczywiście nie ma nic
      wspólnego z rzeczywistością).

      Zawsze byłem i będę zwolennikiem UW i proponowanego przez nią pragmatycznego i
      spokojnego podejścia do koniecznych reform. Niestety, społeczeństwo żąda cudu i
      nie chce przyjąć do wiadomości, że tylko ciężka praca, zapobiegliwość i
      uczciwość mogą przynieść stopniową poprawę.

      Cud 2 razy się nie zdarza. A przecież przeżyliśmy wielki cud - obalenie
      komunizmu i odzyskanie wolności i suwerenności bez rozlewu krwi.
    • yaddo Bo Prawda boli. 19.04.05, 12:58
      1.UW stara się mówić prawdę. Tak jak GW. Niezależnie czy to dotyczy prawicy czy
      lewicy. Więc jest atakowana i z prawa i z lewa.

      2.Jej liderzy to ludzie najbardziej zasłużeni w walce z komuną. To kłuje w
      oczy, zwłaszcza tych, którzy niewiele zrobili w tamtych czasach. Stąd te
      pomówienia o wywyższanie się i arogancję.

      3.Są to też ludzie o dużej wiedzy i osiągnięciach. Zwłaszcza doceniani i
      nagradzani są za granicą. Stąd pomówienia o pychę.

      4.Wiedzą oni, czym był komunizm. Więc akceptują niepodległą Polskę. Starają się
      być pro państwowi i akceptować wyniki demokratycznych wyborów. Stąd ataki, że
      akceptują postkomunistów (wybranych przez naród), chociaż nigdy nie głosowali
      na nich. Nakładają się na to antyrządowe resentymenty z czasów PRL’u.

      5.Mówią prawdę o gospodarce. Manny z nieba nie będzie. Gospodarkę otrzymaliśmy
      w rozkładzie z największą armią emerytów i rencistów na świecie (procentowo),
      bez własnych zaoszczędzonych pieniędzy (ostatnie ZUS’owskie składki wydał
      Miller).

      6.Ludzie kombinują jak za komuny. Lewe zaświadczenia, renty. Wiele
      niezasłużenie wyciąga pieniądze z budżetu (nawet zasiłki rodzinne).
      Jednocześnie unika się płacenia podatków. Każda niedoróbka w ustawach jest
      wykorzystywana, żeby oszukać państwo. Prokuratorzy i policjanci wolą ścigać
      uczniów za podrobione legitymacje niż bandytów. WIĘC dlaczego jest tak źle?
      Taki mamy wspaniały naród! Niechybnie spisek. Kiedyś byli Żydzi. Teraz trochę
      ich mało. Są więc Żydzi i UW.

      7.PRL zostawił nam nastawienie „bo nie ważne czyje co je, ważne to je co je
      moje”. To reakcja na nachalne uspołecznianie wszystkiego. Więc większość
      naszych bussnesman’ów patrzy głównie na to co by tu sobie wydrzeć. Nieważne są
      zakłady pracy i ludzie tam pracujący. Prawnicy dla własnych zysków niszczą
      dobrze prosperujące firmy. Tak, już wiemy, kto za tym stoi.


      "Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą
      dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam
      działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to,
      co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania"
      Tadeusz Mazowiecki
      • wan4 Re: Bo Prawda boli. 19.04.05, 15:57
        yaddo napisał:
        > 1.UW stara się mówić prawdę. Tak jak GW. Niezależnie czy to dotyczy prawicy
        > czy lewicy. Więc jest atakowana i z prawa i z lewa.

        jest takie powiedzenie: głupi mówi co wie a madry wie co mówi...
        Nie jest to namawianie do kłamstwa tylko umiaru i powściągliwości w mówieniu,
        czasem b.okrutnej, prawdy. Z myślą o konsekwencjach. UW nie musi startując do
        parlamentu obiecywac tylko pot i łzy... (choć gruszek na wierzbie też nie)

        > 2.Jej liderzy to ludzie najbardziej zasłużeni w walce z komuną. To kłuje w
        > oczy, zwłaszcza tych, którzy niewiele zrobili w tamtych czasach. Stąd te
        > pomówienia o wywyższanie się i arogancję.

        Tu zgoda.

        > 3.Są to też ludzie o dużej wiedzy i osiągnięciach. Zwłaszcza doceniani i
        > nagradzani są za granicą. Stąd pomówienia o pychę.

        Prawda ale z pewnym zastrzeżeniem. Zapomniałeś dodać, że często w specyficznych
        humanistycznych dziedzinach nauki, niekoniecznie przydatnych w procesie
        budowania systemu polityczno-gospodarczego w Polsce. Dobrze, że trafił się
        Balcerowicz w 89r, bo nie sądzę, by Kuczyński czy Osiatyński poradził wtedy
        sobie. Natomiast reforma systemu wymiaru sprawiedliwości to już niestety
        niewypał.

        > 4.Wiedzą oni, czym był komunizm. Więc akceptują niepodległą Polskę. Starają
        > się być pro państwowi i akceptować wyniki demokratycznych wyborów. Stąd
        > ataki, że akceptują postkomunistów (wybranych przez naród), chociaż nigdy nie
        > głosowali na nich. Nakładają się na to antyrządowe resentymenty z czasów
        > PRL’u.
        > 5.Mówią prawdę o gospodarce. Manny z nieba nie będzie. Gospodarkę
        > otrzymaliśmy w rozkładzie z największą armią emerytów i rencistów na świecie
        > (procentowo), bez własnych zaoszczędzonych pieniędzy (ostatnie ZUS’owskie
        > składki wydał Miller).
        > 6.Ludzie kombinują jak za komuny. Lewe zaświadczenia, renty. Wiele
        > niezasłużenie wyciąga pieniądze z budżetu (nawet zasiłki rodzinne).
        > Jednocześnie unika się płacenia podatków. Każda niedoróbka w ustawach jest
        > wykorzystywana, żeby oszukać państwo. Prokuratorzy i policjanci wolą ścigać
        > uczniów za podrobione legitymacje niż bandytów. WIĘC dlaczego jest tak źle?
        > Taki mamy wspaniały naród! Niechybnie spisek. Kiedyś byli Żydzi. Teraz trochę
        > ich mało. Są więc Żydzi i UW.
        > 7.PRL zostawił nam nastawienie „bo nie ważne czyje co je, ważne to je co
        > je moje”. To reakcja na nachalne uspołecznianie wszystkiego. Więc większość
        > naszych bussnesman’ów patrzy głównie na to co by tu sobie wydrzeć. Nieważ
        > ne są zakłady pracy i ludzie tam pracujący. Prawnicy dla własnych zysków
        > niszczą dobrze prosperujące firmy. Tak, już wiemy, kto za tym stoi.

        To wszystko prawda. Ale ogrom korupcji w Polsce to super inteligenci z UW
        dopiero po Rywinie zauważyli. Obecnie widać, ze nawet w tak chorym systemie
        mozna z korupcją walczyć. A co dopiero, gdy usunie się jej systemowe przyczyny!
        Ale najpierw należało dostrzec rzeczywistosć taką, jaka była... a nie tkwić w
        wirtualnym świecie wyobrażeń i teoretycznych dogmatów...

        > "Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą
        > dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam
        > działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za
        > to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania"

        W setkach, może nawet tysiącach debat TV czy radiowych padały geste oskarżenia
        o tzw. grubą kreske. I co? I nic. A dokładnie nikt nie wpadł na pomysł, by po
        prostu cytować wiernie Mazowieckiego i tym sposobem wykazywać fałsz oskarżeń.
        Tym samym "gruba krecha" zaczęła żyć własnym zyciem i większosć obywateli jest
        przekonana, że chodziło o pozwolenie "komuchom" na przekręty.

        W czym więc przejawia się ta wybitna inteligencja ludzi UW/UD??? W dr i prof.
        przed nazwiskami? Żeby to było takie proste i oczywiste... Ale i tak będę
        głosował na UW, ponieważ przy wszystkich moich zastrzeżeniach to najlepszy
        wybór z możliwych.

        • tad9 Prośba 19.04.05, 16:59
          Z wielu zamieszczonych tu wypowiedzi przebija przekonanie, że UW to partia
          silna intelektualnie. Czy mogę prosić o podanie przykładów dorobku
          intelektualnego UW? Zaznaczam: nie chodzi o to, że prof. Geremek napisał
          książkę o śreniowiecznych ludziach marginesu. To dorobek Geremka, a nie UW.
          Chodzi o coś, ma ma "sygnaturę partyjną". Jakieś firmowane przez UW analizy czy
          programy.
          • basia.basia Re: Prośba 20.04.05, 01:31
            tad9 napisał:

            > Z wielu zamieszczonych tu wypowiedzi przebija przekonanie, że UW to partia
            > silna intelektualnie. Czy mogę prosić o podanie przykładów dorobku
            > intelektualnego UW? Zaznaczam: nie chodzi o to, że prof. Geremek napisał
            > książkę o śreniowiecznych ludziach marginesu. To dorobek Geremka, a nie UW.
            > Chodzi o coś, ma ma "sygnaturę partyjną". Jakieś firmowane przez UW analizy czy
            >
            > programy.


            :)))))
          • ayran Re: Prośba 20.04.05, 12:51
            Program gospodarczy Balcerowicza. Oczywiście, kontrowersyjny, różnie oceniany,
            ale nie do przegapienia.
            Warto dodać, że tworzący nową partię Jerzy Hausner był jednym z najgorliwszych
            krytyków Balcerowicza - chętnie bym usłyszał otwarcie i wprost - jaki dzisiaj
            jest jego stosunek do tego dorobku środowiska UW.
            • bush_w_wodzie Re: Prośba 21.04.05, 11:47
              > Program gospodarczy Balcerowicza. Oczywiście, kontrowersyjny, różnie oceniany,
              > ale nie do przegapienia.

              ktory? 1990 czy 1997?
              • ayran Re: Prośba 21.04.05, 13:35
                bush_w_wodzie napisał:

                > > Program gospodarczy Balcerowicza. Oczywiście, kontrowersyjny, różnie ocen
                > iany,
                > > ale nie do przegapienia.
                >
                > ktory? 1990 czy 1997?

                W drugim przypadku trudno mówić o programie Balcerowicza a raczej tylko o tym
                co pozostawało po przejściu przez rząd.
    • goniacy.pielegniarz Przy okazji polecam... 19.04.05, 23:58
      Dwa teksty z dzisiejszej Rzepy na temat nienawiści w polskiej polityce.

      Paweł Paliwoda

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050419/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      Janusz Majcherek

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050419/publicystyka/publicystyka_a_2.html
      • pro.filutek1 Re: Przy okazji polecam... 20.04.05, 00:26
        W efekcie bardzo przewrotny ten Majcherek.
    • adsz73 Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 20.04.05, 12:46
      Kiedyś głosowałem na UW, ale niestety środowisko GW przestało mi się podobać.
      Bratanie się z SLD, Urbanem, obrona Kiszczaka i Jaruzelskiego - to wystarczy
      żebym patrzył na nich niechetnie.
      Mówią tylko o wolności słowa, a dzisiaj skasowali mi 3 posty informujące o
      Salomonie Morelu. Gdzie tu wolność słowa ? Nie napisałem nic nielegalnego czy
      też obraźliwego.

      prawy.pl/czytaj.php?id=3089&pocz=0&xx=&dz=nowosci

      pozdr,
      Adam

      PS ciekawe czy skasują i ten post
      • borbali Re: Pytanie do zwolenników Unii Wolności 21.04.05, 20:25
        Widać Adsz75 z twojej wypowiedzi,że obce ci są czasy PRL-u,bo nie znasz co to
        była cenzura i jak wyglądała wolność słowa w tym okresie.
        Musisz uzupełnić wiedzę o tym okresie,bo kompromitujesz się biorąc udział w
        dyskusjach o tych czasach i oczerniając ludzi którzy działali w tym czasie
        wbrew reżimowi.
    • dokowski Balcerowicz, bezinteresowność, kultura 20.04.05, 22:21
      Widzę trzy najważniejsze powody:

      1. Plan Balcerowicza, z początku entuzjastycznie przyjęty, żeby coś zmienić,
      żeby jakoś pobudzić do rozwoju tę upadającą gospodarkę, dość szybko zaczął
      wywoływać coraz większy opór. Do ludzi zaczęło docierać, że Balcerowicz
      likwiduje socjalizm i buduje kapitalizm. Nagle okazało się, że większość
      Polaków boi się prawdziwego kapitalizmu z całą tą jego wolnością, niepewnością
      i zmiennością. Szybko przekonaliśmy się, że większość Polaków ma lewicowe
      poglądy, że ta większość wcale nie chce kapitalizmu. A nawet ci, co chcą
      kapitalizmu, to jednak chcą go wprowadzać powoli i ostrożnie, najpierw trochę
      kapitalizmu na próbę, żeby lud się z nim oswoił, nauczył nowych reguł gry, a
      dopiero potem można będzie do tej gdy zaprosić wszystkich. A Balcerowicz chciał
      od razu wszystkich wrzucić na głęboka wodę.

      UW kojarzono (i słusznie) z Balcerowiczem, dlatego wszyscy lewicowcy stali się
      przeciwnikami UW.

      2. Bezinteresowność polityków z UW wielu ludziom wydawała się obca a nawet
      podejrzana. Balcerowicz, Mazowiecki, Kuroń i inni, to ludzie kierujący się
      pragnieniem sprawienia, aby Polska rozwijała się, aby Polakom żyło się coraz
      lepiej. Aby głosować na UW trzeba było myśleć kategoriami racji stanu albo
      lepszego życia dla wnuków naszych sąsiadów: „Popieram prywatyzacje mojego
      zakładu, bo nawet jeśli ja zostanę bezrobotnym, to większość moich kolegów
      będzie lepiej zarabiać, a państwo nie będzie musiało dotować zakładu – rozumiem
      że prywatyzacja jest dobra, więc ją popieram, nawet jeśli boję się bezrobocia”.
      Taki był właśnie program UW, tak właśnie myśleli i działali politycy UW i tego
      oczekiwali od wyborców, dlatego tak niewielu wyborców mogło się z programem UW
      identyfikować – trudno było zwykłemu człowiekowi znaleźć w programie UW coś, co
      byłoby obietnicą obrony interesów zwykłego człowieka.

      Poza tym wielu ludzi nie wierzy w istnienie bezinteresowności, a tym bardziej
      nie wierzy w istnienie polityków kierujących się racją stanu. Tacy ludzie
      postrzegali UW jako patię ludzi fałszywych, bo ukrywających swoją
      interesowność.

      3. Kultura osobista i opanowanie polityków UW stwarzała dystans pomiędzy nimi a
      ludem. Przeciętny człowiek nieświadomie odbierał polityków UW jako ludzi z
      wyższych klas. Lepper i Wałęsa to przykład polityków postrzeganych jako
      swojacy, wydają się szczerzy, impulsywni i chamscy, a więc bardziej ludzcy, a
      przez to zdolni do zrozumienia potrzeb zwykłych ludzi. Bardzo łatwo było
      politykom innych partii stworzyć mit o zarozumiałości i arogancji UW, mimo że
      sami byli o wiele bardziej aroganccy. W rzeczywistości zwyczajny przeciętny
      człowiek jest zarozumiały i arogancki, więc zarozumiałość i arogancja wydają mu
      się czymś zwyczajnym ludzkim, natomiast kultura osobista polityków UW była
      odbierana przez nich jako sygnał: „patrzcie, jesteśmy od was lepsi – grzeczni,
      skromni, opanowani ...”. Łatwo było nieuczciwym politykom wmówić ludowi, że
      taka kultura osobista sama w sobie jest aroganckim wywyższaniem się nad ludem.

      Oczywiście politycy UW byli i są tylko ludźmi, więc i im zdarzały się różne
      niezręczności i zwykłe błędy. Takiemu Lepperowi wybacza się jego codzienną
      arogancję i chamstwo, ale jak któryś z uwoli raz w roku powiedział coś
      niezręcznego, to wszyscy robili z tego wielką aferę i obrażali się na UW za
      rzekomą pogardę dla ludu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka