nefil
26.04.05, 21:05
W najnowszym numerze "Karty" materiał o tym, jak ten dzień zapamiętali
Polacy "wyzwoleni" przez Armię Czerwoną.
Janusz Siemiński (żołnierz AK, aresztowany przez NKWD) tak wspomina ten
pabiednyj dzień:
"Wchodziliśmy pojedyńczo, odliczani, do bydlęcych wagonów. Byłem już w
środku, gdy w pewnym momencie usłyszałem strzały, krzyki, wrzaski.
Skojarzyłem te hałasy z akcją odbijania więźniów. Olbrzymia radość, że
odzyskamy upragnioną wolność. Ale do zamkniętego wagonu nikt się nie dobijał
[...] Mimo zakazu podbiegliśmy do okienka i wyjrzeliśmy. Na peronie żołnierze
ściskali się i całowali. To koniec wojny! Czekaliśmy na ten dzień pięć
długich, krwawych lat, a przeżywamy go w transporcie na wschód z wyrokiem
piętnastu lat katorgi... Wszystkich ogarnęło przygnębienie. Pociąg ruszył".