CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ"

10.05.05, 19:07
CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ"

Odnoszę takie wrażenie.
Na polski temat przygotowany i jakiś króciutki tekścik,
z matematyki poziom podstawowy dziecinnie łatwy itd.

Już widzę oburzonych na mnie maturzystów i rodziców.
Ale pomyślcie, czy naprawdę nie mam racji??

Tak, ja wiem, te protokoły rozszerzone, są trudniejsze.
Tak, ja wiem, że kto chce się dostać na dobre studia, musi tą maturę zdać
bardzo dobrze i to na tym wyższym poziomie. I to jest sztuka.
Ale zdanie matury, jako "sztuki", bez dalszych ambicji, to moim
zdaniem "bułka z masłem".

CZY CHODZI O TO, ŻEBY 100% POLAKÓW MIAŁO WYKSZTAŁCENIE ŚRENIE,
CHOĆ NIC TO NIE BĘDZIE ZNACZYŁO??
    • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 19:40
      No maturzyści??
      • nat.ka Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 20:38
        i stara i nowa matura jest do kitu :)
        • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 21:54
          nat.ka napisała:

          > i stara i nowa matura jest do kitu :)



          tzn??
          • nat.ka Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 23:19
            hmmm
            weźmy język polski.
            stara matura to przeżytek, nie uczy myślenia, nie sprawdza zdolności
            konstruktywnego wyciągania wniosków. nie uczy rozumienia tekstu (a potem
            dziwota, że 80% Polaków nie wie, o co chodzi w gazetach), nie przysparza żadnej
            praktycznej umiejętności (kto, do cholery, w codziennym życiu pisze
            kilkustronnicowe elaboraty?). a ustny? 200 zagadnień opracowywanych w domu, a
            potem loteria, który trzeba będzie z pamięci wyklepać.
            a nowa matura? fakt, dość praktyczny test, logiczne jest też pisanie krótkiego,
            zwięzłego i na temat tekstu (bo tak naprawdę nie sztuka jest się rozpisywać i
            lać wodę, sztuką jest ujęcie myśli w kilkanaście składnych i zgrabnych zdań, z
            których cokolwiek płynie)...ale ustne? tragifarsa. jak komisja sprawdzi, że
            ktoś sam zrobił prezentację? nijak.
            • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 23:33
              Żeby napisać samodzielnie dłuższy tekst "NA TEMAT", temat, któreo wcześniej się
              nie zna trzeba mieć jaką wiedzę. Na krótki tekscik wody zawsze znajdziesz.
              W sumie z "kupioną" prezentacją, na to "państwowe" zdasz bez problemu i bez
              wielkiej wiedzy.
              Podstawowy test z matematyki był naprawdę łatwy. Moze jeżeli masz ambicje
              rozwiazać cały, mogą być problemy, ale na "państwowy"?? Przecież to bajka i
              żenada.

              Powtórzę:
              ZDAĆ MATURĘ MOŻE TERAZ KAZDY GŁUPEK.

              DOBRZE ZDAĆ MATURĘ I DOSTAC SIĘ NA DOBRE STUDIA , TO INNY TEMAT. TO
              RZECZYWIŚCIE WYMAGA WYSIŁKU.


              Ale, matura, jest matura. Nawet ta "państwowa".
              Stąd moje zdanie, o deprecjacji matury.

              ps "państwowy", to kiedyś była słaba trója, dziś dwojka, a w systemie
              punktowym, to wynki tuż powyżej wymaganego do zaliczenia minimum
              • nat.ka Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 23:43
                oj uwierz mi, żeby pisać długi tekst na temat, można zupełnie wiedzy nie mieć,
                jedynie zdolności, powiedziałabym, bajarskie :) ewentualnie ze 3 lekturki,
                dobrze poznane i uniwersalne, i przy odrobinie wysiłku jest praca. ale mniejsza
                z tym, dla mnie istotne jest, na co komu taka umiejętność? czy przeciętny
                obywatel będzie pisał np podanie albo pismo do jakiegoś urzędu na 5 stron? czy
                będzie potrafił wyrazić w kilku żołnierskich zdaniach, o co mu chodzi? myśle,
                że właśnie tego nowa pisemna matura może nauczyć.
                ale zgadzam się, teraz matura to pestka. fakt, starą maturę zdawało jakieś 98%
                ludzi. ale teraz zdać będzie łatwiej, bo po mniejszej linii oporu.
                a co do studiów, przynajmniej na tą chwilę, kiedy nowa matura raczkuje i ma
                mnóstwo niedoskonałości, uważam, że ujednolicanie jej z egz na studia to jakaś
                paranoja. ale myśle, że nie ma co panikować, bo jak na razie większość uczelni
                odgraża się, że zrobi własne testy :)
                • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 23:59
                  1. Napisałem "NA TEMAT". to już trudniejsze. Ale OK.

                  2. > ale zgadzam się, teraz matura to pestka. fakt, starą maturę zdawało jakieś
                  98%
                  > ludzi.

                  Tu jest problem. Zdawało ok 90% zdających.
                  Ale do matury przystępowało znacznie mnie, niż dziś.
                  Były ZSZ, wielu kończyło technika, bez podejscia do matury.
                  W sumie do szkół średnich maturalnych uczeszczało około 40, 50%, czyli maturę
                  zdawało około 30, 40 %. Reszta nie była do tego zdolna. Matura była ta 30, czy
                  40% NOBILITACJĄ.
                  Do nowej matury, juz niedługo przystapi 95% młodzieży z danego rocznika. Zda
                  powiedzmy 95%. Czyli około 92 czy 93%, będzie miało maturę. To żadna
                  nobilitacja.

                  TERAZ ZAMIAST PYTAĆ MŁODZIEŻ, CZY ZDAŁA MATURĘ, POWINNIŚMY PYTAC, JAK ZDAŁA
                  MATURĘ.
    • szatek100 Nie podoba mi się ta nowa matura... 10.05.05, 23:34
      Najbardziej irytujace jest to , że w przyszlosci ma ona byc automatyczna
      przepustka na studia.Każdy wie , że na "egzaminach dojrzałosci" czesto dochodzi
      do masowych aktów sciagania przy przymykaniu oka ze strony komisji.Uważam , że
      wszelkie testy na zakończenie szkoły ( tym matura) powinny byc zlikwidowane
      jako niepotrzebne.Zaliczenie wszystkich klas powinno wystarczyć.Wszyscy
      kandydaci do gimnazjum , liceum badź na studia powinni pisac egazmin wstepny w
      placówce , do której aspiruja.Wszyscy razem i w tych samych warunkach.Tak
      byłoby sprawiedliwie...


      pzdr
      • pan.nikt Re: Nie podoba mi się ta nowa matura... 11.05.05, 10:14
        Żeby dostać się na DOBRE STUDIA, Nie wystarczy zdać matury, trzeba ją ZDAĆ
        DOBRZE. I to jest OK.
        Mi chodzi o samo pojecie matura.
        Przeciez na państwowy, nawet "baran" zda.
        • ada1 Re: Nie podoba mi się ta nowa matura... 11.05.05, 11:27
          Poczekajmy na wyniki matur, wtedy porównamy ile osób w ubiegłych latach nie
          zdawało tej „trudnej” starej matury, a ile osób oblało tę dziecinnie prostą
          nową maturę. Z tego co pamiętam już po wynikach próbnych matur okazało się, że
          jednak tej nowej nie zaliczył większy % osób, ale poczekamy, zobaczymy....
          Druga sprawa, matura na poziomie podstawowym jest praktycznie niczym, zdają ją
          ci, którzy chcą zakończyć swoją edukację na szkole średniej, ewentualnie
          wystartować na płatne studia w prywatnej uczelni – im podstawowy poziom
          wystarczy. Jeśli ktoś chce coś innego, nie ma wyjścia musi zdawać poziom
          rozszerzony, a tu niestety nie jest już łatwo.
          Następna rzecz – prezentacja. Faktycznie był to mały niewypał (pewnie w
          przyszłym roku już jej nie będzie). Dużo zależało od komisji, bo kiedy przez 3
          godziny komisja wysłuchuje podobnych opowieści maturzystów na temat jak
          to „Mickiewicz wielkim poetą był”, a potem gdy wchodzi dwunasta osoba i zaczyna
          ciekawą prezentację na temat słowotwórstwa i gwar środowiskowych, w dodatku
          analizuje ją na podstawie tekstów wykonawców muzyki hip-hopowej, dodając całe
          przedstawieniem na ten temat, to nie ma co się dziwić, że dopiero w tym
          momencie znudzona i przysypiająca komisja budzi się, z ciekawością słucha i na
          koniec daje max. ilość punktów, a wtedy wszyscy „klepacze Micikewicza wielkiego
          poety” są zdziwieni że ich tak słabo oceniono i piszą odwołania. Nie
          wystarczyło kupić prezentacji, trzeba było jeszcze dać coś od siebie.
          I sprawa ostatnia, niestety jest spora liczba licealistów, dla których
          zaliczenie poziomu podstawowego było dużym problemem. Są licea, gdzie poziom
          nauczania jest żenująco niski, gdzie młodzież z czwórkami na świadectwie ma tak
          nikłą wiedzę, że poziom podstawowy jest dla nich dużym wyzwaniem - to jest
          dopiero problem.
          Reasumując, dobrze że jest nowa matura. Trzeba ją trochę poprawić,
          zmodyfikować, ale absolutnie nie można wracać do starego systemu matur. Matura
          musi być sprawdzianem wiedzy nie tylko dla uczniów, ale też dla ich
          nauczycieli. Stary system nie dawał tej możliwości, w nowym jest szansa że tak
          będzie, musimy tylko do tego się przyzwyczaić.

          P.s. Myślę, że z czasem matura będzie przepustką na dobre studia, ciężko będzie
          bo uczelnie wyższe bronią swojej wewnętrznej selekcji nie tylko dla swego
          widzimisię, w końcu dzięki temu utrzymuje się cały system kursów
          przygotowawczych na wyższe uczelnie (wcale nie taki tani), no i przecież co
          roku znajdzie się grupa uprzywilejowanych synów lub córek pewnych osób, które
          bez względu na wszystko MUSZĄ być przyjęte na studia, w przypadku selekcji
          zewnętrznej – ogólnopolskiej matury – trudno byłoby zapewnić tym osobom miejsce
          na np.: obleganym wydziale prawa gdyby ta matura poszła im gorzej niż innym, a
          przy egzaminie wewnętrznym wszystko jest możliwe... ;-))))
          • pan.nikt Re: Nie podoba mi się ta nowa matura... 11.05.05, 11:47
            Tak, nowa łatwa matura musi zostać, ze względu na porównywalność z UE. (tam
            taka (łatwa) matura jest od lat).
            Maturę zdaje coraz więcej. Niedługo prawie 100% młodzieży będzie zdawało mature
            (no 90%).
            NATOMIAST POJECIE MATURY DEPRECJONUJE SIĘ.
            Nie ma 90% zdolnej i pracowitej młodzieży.]
            Cudów nie ma.
            Kiedyś matura, którą zdawało 20, 30% populacji była nobilitacją, teraz będzie
            normą.

            Istą mówię DEPRECJONUJE SIĘ.
            Podobnie jak deprecjonuje się pojęcie "wykształcenie wyższe".
            Wykształcenie wyższe akademickie, to jest TO, a wyższe w WSZ, to pozoim dawnych
            dobrych techników.

            I znów tak musibyc, żebyśmy byli porównywalni z UE. Tam tak jest.
            Pamiętam rozmowy z Belgijskimi Inzynierami. Czarna rozpacz.
            Wiedza, jak naszych techników.
            Rozmowy z diplomingeniour, to było to. To są ludzie naprawde wykształceni.
            A jedni i drudzy mają wyższe.
            ALE JAKIE WYŻSZE.

            Zwracam uwagę na te wyraźne na zachodzie, a u nas często niedoceniane różnice.
        • szatek100 KORUPCJA ! 11.05.05, 22:11
          Dobrze wiem , jak wyglądają matury.Opisałem to juz w poscie poprzednim.Wszyscy
          powinni zdawac w tych samych warunkach.Jestem zwolennikiem osobnych egzaminów
          wstepnych


          pzdr
Pełna wersja