hydy
12.05.05, 07:42
nie rozumiem; przecież publikacja tesktu źródłowego opatrzonego krótką notką
historyczną w słowie wstępnym (nie wiem jak wyglądała ta konkretna edycja MK)
nie jest propagowaniem nazizmu, tylko udostępnieniem materiałów historycznych.
niedawno, pisząc pracę magisterską, miałem kłopot z dostępem do rzetelnego
tłumaczenia MK (wersji niemieckojęzycznych z lat 30tych i 40tych zachowało
się sporo) i trochę czasu zajęło mi znalezienie tej publikacji, a
przecież nie sosób nie korzystać ze źródeł i nie powinien to być żaden
problem.