Dodaj do ulubionych

Triumf Jaruzelskiego ?

13.05.05, 09:58
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050513/swiat/swiat_a_9.html
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050513/swiat/swiat_a_8.html
Jaruzelski zrobił wiecej dla odkłamywania wzajemnych polsko-rosyjskich
stosunków niż banda oszołomów uważająca się za ekspertów w sprawach
dyplomacji.W społeczeństwie naszego sąsiada przynajmniej.....
W Polsce kociokwik trwa,Dudek czyli histeryk o ptasim móżdżku staje się
wyrocznią słyszalną mocniej niz JP2...
Obserwuj wątek
    • dupekzoledny Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:10
      gdyby generał wystartował na prezia w cuglach pokarciłby kurdupla.
      • skun2 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 15.05.05, 14:59
        poczytajcie te linki co omamiony powklejał

        "Jak już wspominaliśmy, gdy agencja RIA-Nowosti pytała go o "okupację" przez
        Polskę Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi w 1920 roku, a także o rzekomą
        rzeź tysięcy czerwonoarmistów, nie zaprzeczył, jedynie zauważył, że w historii
        każdego narodu są "czarne i jasne punkty". Teraz w wydrukowanym obok wywiadzie
        dla "Rz" do czarnych kart w historii Polski zaliczył jeszcze zajęcie Zaolzia."

    • olo1033 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:14
      omamiony.wiedzmin napi> Jaruzelski zrobił wiecej dla odkłamywania wzajemnych
      polsko-rosyjskich
      > stosunków niż banda oszołomów uważająca się za ekspertów w sprawach
      > dyplomacji.W społeczeństwie naszego sąsiada przynajmniej.....
      > W Polsce kociokwik trwa,Dudek czyli histeryk o ptasim móżdżku staje się
      > wyrocznią słyszalną mocniej niz JP2sał:

      .....wg.mnie gen.Jaruzelski w pełni zasłużył na tak godne przyjęcie na 60-tej
      rocznicy rozbicia faszyzmu jako ten który przeszedł szlak bojowy LWP aż do
      Berlina drogą najkrótszą .Wiem że to jest nie na rękę wszelkim oszołomom i
      wiechrzycielom mających sę za polityków i o zgrozo za historyków..
      • tdkot Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 11:44
        olo1033 napisał:

        > omamiony.wiedzmin napi> Jaruzelski zrobił wiecej dla odkłamywania wzajemnyc
        > h
        > polsko-rosyjskich
        > > stosunków niż banda oszołomów uważająca się za ekspertów w sprawach
        > > dyplomacji.W społeczeństwie naszego sąsiada przynajmniej.....
        > > W Polsce kociokwik trwa,Dudek czyli histeryk o ptasim móżdżku staje się
        > > wyrocznią słyszalną mocniej niz JP2sał:
        >
        > .....wg.mnie gen.Jaruzelski w pełni zasłużył na tak godne przyjęcie na 60-
        tej
        > rocznicy rozbicia faszyzmu jako ten który przeszedł szlak bojowy LWP aż do
        > Berlina drogą najkrótszą .Wiem że to jest nie na rękę wszelkim oszołomom i
        > wiechrzycielom mających sę za polityków i o zgrozo za historyków..
    • xsawer Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:19
      Dudek, co ty q..wa wiesz o zabijaniu.
      Przez takich to własnie "historyków" jak Dudek, Polska ma tak "mocną" pozycję
      wśród sąsiadów i w świecie.
    • tamisa Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:20

      Jaruzel:

      Solidarność zagrażała stabilności kraju. Zachodziło niebezpieczeństwo, że
      następnym etapem będzie wojna domowa. A stabilność w Polsce jest bardzo ważna
      dla stabilności w całym regionie, a i Układ Warszawski bez Polski nie mógłby
      istnieć. Było rzeczą zrozumiałą, że kierownictwo ZSRR w nadzwyczajnej sytuacji
      zdecyduje o wejściu wojsk. Uprzedziłem to, wprowadzając stan wojenny. A po
      dojściu do władzy Gorbaczowa ułożyły się między nami normalne partnerskie
      stosunki, dzięki czemu można było rozwiązać wiele bolesnych problemów Katyń,
      pakt Ribbentrop-Mołotow. Szkoda, że współpraca została zerwana.


      Życiński:

      Zastanawiam się, czym wytłumaczyć, że człowiek, który doznał w Rosji tak
      wielkiego osobistego dramatu gdzie zginął jego ojciec, gdzie sam był
      sponiewierany bardziej utożsamia się z myśleniem rosyjskim niż polskim. Nie
      oponując przeciw informacjom o polskiej okupacji na Ukrainie w 1920 roku,
      tudzież na Białorusi, o rzekomej zbrodni na tysiącach żołnierzy Armii
      Czerwonej, generał Jaruzelski krzywdzi własny naród. Pan Jaruzelski bardziej
      wydaje się reprezentować stronę rosyjską niż polską, gdy mówi o jakiejś winie
      Polaków za to, że prezydent Putin nie wymienił Polski, jej udziału w II wojnie
      światowej. Nie ma mowy o żadnej winie, jest tylko jakaś dziwna dyplomacja,
      ucieczka przed ponowną oceną paktu Ribbentrop-Mołotow. Pominięcie Polski było
      zupełnie świadomym działaniem Putina. Może pan Jaruzelski zna lepiej motywację,
      ale raczej rosyjską, niż polską. To tym gorzej.

      tiumf?

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050513/swiat/swiat_a_1.html
      • omamiony.wiedzmin Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:26
        tamisa napisała:

        >
        > Jaruzel:
        >
        > Solidarność zagrażała stabilności kraju. Zachodziło niebezpieczeństwo, że
        > następnym etapem będzie wojna domowa. A stabilność w Polsce jest bardzo ważna
        > dla stabilności w całym regionie, a i Układ Warszawski bez Polski nie mógłby
        > istnieć. Było rzeczą zrozumiałą, że kierownictwo ZSRR w nadzwyczajnej
        sytuacji
        > zdecyduje o wejściu wojsk. Uprzedziłem to, wprowadzając stan wojenny. A po
        > dojściu do władzy Gorbaczowa ułożyły się między nami normalne partnerskie
        > stosunki, dzięki czemu można było rozwiązać wiele bolesnych problemów Katyń,
        > pakt Ribbentrop-Mołotow. Szkoda, że współpraca została zerwana.
        >
        >
        > Życiński:
        >
        > Zastanawiam się, czym wytłumaczyć, że człowiek, który doznał w Rosji tak
        > wielkiego osobistego dramatu gdzie zginął jego ojciec, gdzie sam był
        > sponiewierany bardziej utożsamia się z myśleniem rosyjskim niż polskim. Nie
        > oponując przeciw informacjom o polskiej okupacji na Ukrainie w 1920 roku,
        > tudzież na Białorusi, o rzekomej zbrodni na tysiącach żołnierzy Armii
        > Czerwonej, generał Jaruzelski krzywdzi własny naród. Pan Jaruzelski bardziej
        > wydaje się reprezentować stronę rosyjską niż polską, gdy mówi o jakiejś winie
        > Polaków za to, że prezydent Putin nie wymienił Polski, jej udziału w II
        wojnie
        > światowej. Nie ma mowy o żadnej winie, jest tylko jakaś dziwna dyplomacja,
        > ucieczka przed ponowną oceną paktu Ribbentrop-Mołotow. Pominięcie Polski było
        > zupełnie świadomym działaniem Putina. Może pan Jaruzelski zna lepiej
        motywację,
        >
        > ale raczej rosyjską, niż polską. To tym gorzej.
        >
        > tiumf?
        Przykro mi ale Życiński nie jest dla mnie żadnym autorytetem, pod żadnym
        względem.Może lepiej zna motywację watykańską ,niż polską?
        tym gorzej bo za Katona próbuje robić ...
        • pawro2001 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:32
          Przykro mi ale Życiński nie jest dla mnie żadnym autorytetem, pod żadnym
          > względem.Może lepiej zna motywację watykańską ,niż polską?
          > tym gorzej bo za Katona próbuje robić ...
          A może byś się tak odniósł do wypowiedzi a nie do Życińskiego?
          • omamiony.wiedzmin Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:38
            pawro2001 napisał:

            > Przykro mi ale Życiński nie jest dla mnie żadnym autorytetem, pod żadnym
            > > względem.Może lepiej zna motywację watykańską ,niż polską?
            > > tym gorzej bo za Katona próbuje robić ...
            > A może byś się tak odniósł do wypowiedzi a nie do Życińskiego?
            Życiński ma prawo tak samo oceniać Jaruzelskiego, jak ja biskupa.On odbiera
            generałowi prawo mówienia w imieniu iluś tam Polaków,ja nie uważam ,że Życiński
            jest reprezentantem wszystkich uczciwych i prawych rodaków .Więc z czym masz
            problem ?
            • pawro2001 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 16.05.05, 15:09
              To chyba jasne. Jeśli polemizować to chyba z opinią a nie ad personam.
          • omamiony.wiedzmin Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:42
            pawro2001 napisał:

            > Przykro mi ale Życiński nie jest dla mnie żadnym autorytetem, pod żadnym
            > > względem.Może lepiej zna motywację watykańską ,niż polską?
            > > tym gorzej bo za Katona próbuje robić ...
            > A może byś się tak odniósł do wypowiedzi a nie do Życińskiego?
            A po za tym ,który tu robi za miłośnika J. CH.?
            To generał mówi o trudnej historii i próbuje łączyć ,a nie dzielić.
            Życiński chętny do rzucania kamieniem bo sam bezwinny ?
            Pogratulować
            • humbak Re: Triumf Jaruzelskiego ? 16.05.05, 12:27
              W którym miejscu rzucił kamieniem?
        • dupekzoledny Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 10:33
          bezczelny czarny łobuz coś tam puszcza bąka o generale.
        • tamisa Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 12:20
          Po pierwszze to się pomyliłam i słowa Gocłowskiego przypisałam Życińskiemu.
          Po drugie dzieciak z ciebie. Sugestia, że można porównywać sowiecki konformizm
          Jaruzelskiego z zależnością polskiego księdza od Watykanu jest infantylna.
          Nie jestem w stanie tego traktować poważnie. Z wrodzonej życzliwości do dzieci
          traktuje to w kategoriach szczeniackiego wygłupu.
          • skun2 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 15.05.05, 02:45
            warto by raczej zastanowić się co powiedział Jaruzelski (to fragment wywiadu
            dla Izwiesti), w Polsce on i jego obrońcy mówią, że uratoweał nas przed
            wkroczeniem wojsk, w Rosji jak widać mówi coś zupełnie innego.
      • xsawer Pytanie do pana biskupa Życińskiego 13.05.05, 10:35
        Życiński:

        Zastanawiam się, czym wytłumaczyć, że człowiek, który doznał w Rosji tak
        wielkiego osobistego dramatu gdzie zginął jego ojciec, gdzie sam był
        sponiewierany bardziej utożsamia się z myśleniem rosyjskim niż polskim. Nie
        oponując przeciw informacjom o polskiej okupacji na Ukrainie w 1920 roku,
        tudzież na Białorusi, o rzekomej zbrodni na tysiącach żołnierzy Armii
        Czerwonej, generał Jaruzelski krzywdzi własny naród. Pan Jaruzelski bardziej
        wydaje się reprezentować stronę rosyjską niż polską, gdy mówi o jakiejś winie
        Polaków za to, że prezydent Putin nie wymienił Polski, jej udziału w II wojnie
        światowej. Nie ma mowy o żadnej winie, jest tylko jakaś dziwna dyplomacja,
        ucieczka przed ponowną oceną paktu Ribbentrop-Mołotow. Pominięcie Polski było
        zupełnie świadomym działaniem Putina. Może pan Jaruzelski zna lepiej motywację,
        ale raczej rosyjską, niż polską. To tym gorzej.


        Panie biskupie, o ile się nie mylę, to pan bardziej jest zobligowany wobec
        poleceń obcego panstawa -Watykanu- niż własnej ojczyzny. I pan próbujesz
        pouczac innych o ich postawie wobec własnego kraju?
    • homosovieticus Jaruzelskiego zasługi są bezsporne 13.05.05, 10:58
      i to zarówno dla Polaków jak i dla wszystkich ludzi miłujacych Pokój,
      Wolność ,Sprawiedliwość oraz dyktaturę klasy robotniczo - chłopskie, której był
      najznakomitrzym reprezentantem.
      Szlachcic z pochodzenia, z upodobania zagorzały sługa niesmiertelnej myśli
      Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina, podobnie jak Feliks Dzierzyński, całe swoje
      życie poswiecił walce o godne życie Narodu.W walkach z bandami reakcyjnego
      podziemia akowskiego, w latach 1945-46, zdobywał oficerskie szlify.
      Polacy nie poznali się, w większosci, na swoim bohaterski Rodaku, pomimo,że
      ogłoszeniem stanu wojennego w 1981-szym roku, uratował nam wszystkim
      życie.Zaoszczędził również wiele krwi niewinnej żołnierzy radzieckich, gotowych
      do wkroczenia do Polski.
      Poznali się na Nim tylko nieliczni, ale jakże kochani i szanowani przez
      poskomunistycznę elitę wielbiciele "polskiego guru intelektualistów" - Jerzego
      Urbana i jego przyjaciela - "cudownego dziecka polskiej demokracji" Adama
      Michnika, do niedawna, duchowego przewodnika forumowych inteligientów,
      władajacych swobodnie polszyzną ,której nie rozumieją.
      • henryk.log P."homo"-napiszę prosto z mostu!-pierdoły pleciesz 15.05.05, 00:34
    • timberwolf Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 11:21
      Całe szczęście, że niedługo ta kanalia czerwona pocieszy się wolnością.
      • ppppp7 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 13.05.05, 11:27
        Jezu, komuniści musieli mu zrobić za młodu niezłe pranie mózgu.
    • bush_w_wodzie sprawa swietnie postawiona 13.05.05, 11:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=23670201&a=23711869
      krzyd napisał
      >Może sobie Rokita nazywać Jaruzelskiego zdrajcą. Kto zna
      > liczne dowody niebywałej odwagipana Rokity , dowody dajace mu prawo do takich
      > ocen - ten Rokicie uwierzy.

      Ja nie wierzę Rokicie. Ja wiem, że Jaruzelski był kacykiem, dyktatorem,
      marionetką, zdrajcą włsnego narodu. Do tego mi Rokita jest psu na budę. Rokita
      był szczeniakiem, kiedy to wiedziałem, że godzina policyjna to coś
      nienormalnego i że żadnemu Polakowi nie można tak traktować innych Polaków bo
      to urąga godności narodu. Krzyd, Ty naprawdę nie rozumiesz, że tak NIE WOLNO???
      Ok. Jak ktoś nie rozumie to nie. Tylko jak Ty chcesz żeby Twoją wersję historii
      przyjąć to Ci powiem: niebezpieczny jesteś. Niebezpieczne jest dla narodu kiedy
      gratuluje swoim tyranom. Samobójcze i pierońsko krótkowzroczne.

      >Można też różnie oceniać dezyzje Jaruzelskiego,
      > szczególnie tą grudniową. Ale to Jaruzelski z zesłania trafił do polskiego
      > wojska i swój szlak przeszedł.

      Jaki biedny ten, Jaruzelski był na zesłaniu, po prostu potencjalna ofiara,
      która wyciągnęła wnioski i się dostosowała do "momentu historycznego"...

      Krzyd czy ty wiesz co to jest SZLAK??? Co to jest chronologia???
      Więc: chowasz ojca na Syberii. To nie była wycieczka turystyczna, krzyd.
      Potem: zaciągasz się do Pierwszej Armii, mimo, że inni przedzierają się jak
      mogą do Palestyny gdzie powstaje Armia Sikorskiego.
      Potem masz swój "szlak" który przeszedł i czekasz na brzegu Wisły aż się
      powstańcy wykrwawią. Jesz spokojnie grochówkę i patrzysz jak pali się Warszawa.
      Potem idziesz na Berlin i zostajesz luminarzem wojskowym ze wszystkimi tego
      konsekwencjami, pomimo stalinizmu, procesu szesnastu etc, etc, etc. Jesz już
      kawior.
      Potem każą Ci najechać Czechosłowację w ramach bratniej pomocy. Jesz knedliczki.
      Potem pojawia się okazja i możesz za zgodą ZSRR zrobić sobie przewrót,
      wprowadzić na ulice czołgi pomordować kilku przeciwników, resztę wsadzić do
      kicia i wprowadzić godzinę policyjną, zabrać paszporty, zabronić słuchania
      radia i stukania w maszyny do pisania.
      Potem: wypuszczasz z więzień i oddajesz część wladzy. W 89 r. mówisz że jesteś
      głownym inspiratorem przemian i zostajesz prezydentem. Pijesz wódkę z kim
      trzeba, rozgrzeszenie masz i już jesteś cacy. Mówisz to ja jestem
      odpowiedzialny, bardzo mi przykro, nie o wszystkim decydowałem, ale stan
      wojenny wprowadzić musiałem, bo weszliby Rosjanie.

      Chronologia upodlenia i zdrady narodowej.To jest ocena, że tak się nie robi
      nawet jak człowiek się boi. Że się wyjeżdża na wieś, a nie wprowadza się
      zamachu stanu i rządzi knutem (i wódką). TO JEST SZLAK, historia człowieka, a
      nie historia przemarszu wojsk, krzyd. Szlak człowieka który gnębił własny
      naród.

      > Różnimy się - jak sądzę - tylko w tym, że ja uważam, że rosyjskie widzenie i
      > ocena historii najnowszej jest ich prawem.

      Ja z kolei różnię się tym, że mam gdzieś ocenę prezentowaną przez oficjalne
      czynniki władzy. To "rosyjskie widzenie" wynika miedzy innymi z tego, że NIE
      PAMIĘTAJĄ (bo nie chcą) o milionach swoich własnych obywateli zamordowanych
      przez Stalina. Nie mają świadomości historycznej. Ot po prostu dzicz, Stalin
      jak Tamerlan. Horyzont mentalny Rosjan stoi w miejscu: świat jak step, należy
      go podbić i upokorzyć. Prawdą jest tylko to co przetrwa w pamięci. Ja takiego
      prawa do podejścia do historii nie szanuję i mam do tego prawo. To prawo to
      niezgoda na traktowanie historii instrumentalnie, jako instrumentu sprawowania
      władzy po to by swoich obywateli dalej posyłać na rzeź, na wojny z innymi
      narodami. Nie jest tak że każde spojrzenie jest równie ważne i słuszne. Ty
      krzyd akceptujesz oficjalne ujęcie historii radzieckiej, niby
      akceptujesz "spojrzenie rosyjskie" tyle że to nie jest spojrzenie tych którzy
      sprawują władzę i posyłają swoich żołnieży na rzeź a inne narody skazują na
      zagładę.

      > bo historia już się
      > dokonała, ona była, a świat myśli o jutrze.

      Historia się skończyła, co??? To weź oddech krzyd i zobacz sobie zdjęcia
      Groznego. Nie to ja myślę o jutrze. I tak sobie myślę czy Grozny to już było
      ostatnie miasto a Czeczeni to juz był ostatni naród. I mi wychodzi że na pewno
      jeszcze nie. A Tobie że już jest po historii. A Putin nadal może robić krwawe
      jatki i ustanawiać kolejne marionetkowe rządy.
      • bush_w_wodzie ps - autor 13.05.05, 11:31
        powyzszy post jest cytatem postu autorstwa vice_versa
        • omamiony.wiedzmin Re: Różne są oceny polskiej historii 13.05.05, 12:23
          i fakty jak widać,róznie interpretować można
          Zastanawia mnie jakie mamy prawo wzajemnie odmawiać sobie chęci uczciwych ocen
          historii....Czy to tylko forumowy sposób dyskusji,gdzie trzeba dowalić inaczej
          myślącym ?
          Więc nie mogącym ścierpieć mego szacunku dla Jaruzelskiego odpowiadam.Mój
          pradziad zginał w 1940 r w Oswięciemiu, jako lokalny dowódca powstań śląskich.
          Mój dziad w kampanii wrzesniowej,też z rąk hitlerowców.Rodzina prez cały okres
          okupacji była prześladowana przez hitlerowców i ....nie przyznajacych się do
          polskości sąsiadów ,cześciej przychylni byli rdzenni Niemcy !!!
          Wkroczenie do mego miasta armii radzieckiej było WYZWOLENIEM mych przodków z
          jarzma hitlerowców.Pierwsza biało-czerwona flaga zawieszona w mej miejscowości
          była "wyczynem" mojej babki,za który notabene o mało nie przypłaciła zyciem bo
          Niemcy zrobili kontrnatarcie.
          Dla mojej rodziny to hitlerowcy byli najeźdźcami,a Rosjanie wyzwolicielami.
          I nie zmieni tego późniejszy fakt pozostawania Polaków pod radzieckim butem.
          Co do dalszej naszej historii,mam wątpliwosci czy była szansa by wszystko
          potoczyło się inaczej.Robienie z Jaruzelskiego kozła ofiarnego polskich
          zakrętów, jest moim zdaniem dużym nadużyciem.
          Więc prosiłbym nie uogólniać jak myślą Polacy,co ich "razi",jak reagują na
          JEDYNY WŁAŚCIWY OSĄD HISTORII,co sądzą o Jaruzelskim i np. stanie wojennym,kto
          ma i nie ma prawa do własnych ocen FAKTÓW historycznych.
          Podejrzewam ,że napieprzając jedni na drugich raczej nie zbliżymy swych zdań.
          Może nie da się inaczej ale używanie słów zdrada to przegięcie by nie
          powiedzieć chamstwo .
          A wątek załozyłem tylko po to, by spróbować trochę inaczej spojrzeć na wyjazd
          Jaruzelskiego do Moskwy ,po steku pomyj wylewanych na Niego od wielu dni.
          pozdrawiam
          • skun2 Re: Różne są oceny polskiej historii 15.05.05, 03:17
            e tam, wyzwolenie Polski to bzdura, gdyby Stalinowi zależało na wyzwolenieu
            Polski...
            Bzdety, waćpan, gadasz, "pokonanie hitlerowców" to lepszy termin
            niż "wyzwolenie od hitlerowców".
      • bracia_zbrojek Re: sprawa swietnie postawiona 13.05.05, 12:00
        "buszuwwodzie",jak Ty wspaniale umiesz wszystko upraszczac!!! Nawet nie chce
        sie nam z Toba dyskutowac,mamy inteligentniejszych rozmowcow.
    • omamiony.wiedzmin Re: Respect Panie Prezydencie Jaruzelski 14.05.05, 23:55
      "Można było spodziewać się od pana Kaczyńskiego więcej - że wskaże również na
      celowość przygotowania plutonu egzekucyjnego. Mam dla pana Kaczyńskiego
      optymistyczną wiadomość - to nie będzie trwało długo; z uwagi na mój wiek i
      stan zdrowia, już nie długo będzie musiał się martwić, w jaki jeszcze sposób
      mnie ugodzić, upokorzyć, ukarać - dodał."
      i .....nie jest Pan sam
      • malaszaramysz Myślałam ,że nigdy w życiu nie poprę Jaruzelskiego 15.05.05, 00:01
        "Nigdy nie mów nigdy". To co kaczki wyprawiają to zwykłe świństwo i bezduszność.
        Obrzydliwa kiełbasa wyborcza z kaczki.

        P.S. Też mi się nie chce żartować.Pzdr.
        • omamiony.wiedzmin Re: Myślałam ,że nigdy w życiu nie poprę Jaruzels 15.05.05, 00:07
          malaszaramysz napisała:

          > "Nigdy nie mów nigdy". To co kaczki wyprawiają to zwykłe świństwo i
          bezduszność
          > .
          > Obrzydliwa kiełbasa wyborcza z kaczki.
          >
          > P.S. Też mi się nie chce żartować.Pzdr.
          dziękuję
          tu chodzi o przyzwoitość,o nic więcej
          tez serdecznie pozdrawiam
          • piotr7777 Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 00:36
            Jest dużo osób, które mają prawo czuć żal do Jaruzelskiego. Ale stopień agresji
            w poszczególnych wypowiedziach jest odwrotnie proporcjonalny do rachunku krzywd
            wobec niego. Wystarczy porównać co mówią bliscy zabitych górników w
            kopalni "Wujek" a co Jan Rokita, co Lech Wałęsa a co Jarosław Kaczyński.
            Tak naprawdę dopiero teraz można odczuć brak polskiego papieża - wraca język
            nienawiści, który zwykle znikał na jakiś czas gdy Jan PAweł II odwiedzał
            Polskę - teraz to już się nie stanie. Nieporadne próby pojednania ze strony
            Jaruzelskiego spotkają się z ostrą repliką "spieprzaj dziadu". Po prostu dla
            tego człowieka nie ma wybaczenia - to prawda że Chrystus na krzyżu wstawiając
            sie za prześladowcami nie uzależniał tego od ich skruchy ("Ojcze, p[rzebacz im,
            bo nie wiedzą co czynią"), ale może to nieprawda. Jaruzelski to człowiek,
            którego należy poniżyć, opluć, ośmieszyć, zrównać z dnem, wymazać ze zbiorowej
            pamieci. Słowem śmieć historii. Jak ktoś uważa inaczej znaczy że zdrajca i
            sprzedawczyk. Nie ma litości dla "ślepowrona", "spawacza" czy jak go się tam
            nazywa. Ten człowiek (a może i nie człowiek) to hańba dla Polski. "Tchórz
            stanu" - jak krzyczy na okłądce tygodnik, przypadkiem redagowany przez byłego
            partyjnego aparatczyka.
            Trzeba by Jaruzelski zrozumiał, że jest nikim - skanduje chór forumowiczów.
            Ktoś tam oburza się, że ze względu na słaby wzrok potrzebuje czasu na
            zapoznanie się z aktami sądowymi (a w ogóle po co sąd, przecież wiadomo, że
            winny).
            Wojciech Jaruzelski jest mi kompletnie obojętny i zawsze był, ale w takich
            chwilach jest mi go żal. Zwłaszcza, że widzę co będzie się działo po jego
            śmierci.
            • sanctum.officium Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 00:44
              >
              > Wojciech Jaruzelski jest mi kompletnie obojętny i zawsze był, ale w takich
              > chwilach jest mi go żal. Zwłaszcza, że widzę co będzie się działo po jego
              > śmierci.

              te słowa światczą, że jesteś typowym frajerem, któremu żal dyktatora nie pamietając przy tym o ofiarach tego biednego staruszka(tak naprawde to jest przerażający staruch!)
              • skun2 Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 03:19
                mi jest żal Urbana - starszy człowiek...
                • kropekuk Obaj jestescie tylko zwykle male, podle gnojki;) 15.05.05, 05:44

              • piotr7777 Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 10:14
                > te słowa światczą, że jesteś typowym frajerem, któremu żal dyktatora nie
                pamiet
                > ając przy tym o ofiarach tego biednego staruszka(tak naprawde to jest
                przerażaj
                > ący staruch!)
                I właśnie te osoby, które mają osobisty rachunek krzywd względem Jaruzelskiego
                mają prawo podjąć decyzję o wybaczeniu - ty nie.
                • bush_w_wodzie wybaczenie a odpowiedzialnosc 15.05.05, 15:09
                  w jaruzelski jest osoba publiczna ktora miala spory wplyw na powojenna historie
                  polski. oceniac go wiec trzeba na dwoch plaszczynach:

                  -tego co zrobil poszczegolnym ludziom - czyli na plaszczyznie prywatnej
                  -jego roli w historii narodu polskiego

                  o ile pojednanie na pierwszej plaszczyznie jest ze wszech miar wskazane to ocena
                  jaruzelskiego jako postaci publicznej nalezy do nas wszystkich. w tej ocenie
                  pierwszoplanowe nie moze byc samopoczucie jaruzelskiego ale prawda historyczna.
                  wlasciwie umiejscowienie jaruzelskiego na osi patriotyzm-zdrada narodowa jest
                  konieczne dlatego ze odklamianie zaklamanego przez prl spojrzenia na sprawy
                  narodowe jest niezbednym warunkiem dla uksztaltowania normalnego systemu
                  wartosci w ktorym uczciwosc prawda patriotyzm i odwaga maja znaczenie proste
                  jednoznaczne. a bez tego nie ma silnego narodu i silnego panstwa
            • omamiony.wiedzmin Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 00:56
              piotrze ja myślę,ze tu dwudziestu Janów Pawłów by nie pomogło
              skąd się ta nienawiść bierze ?
              Karol Modzelewski zasugerował niedawno,że to z powodu własnego tchórzostwa z
              czasów peerelu wielu Polaków próbuje znaleźć kogoś bardziej umoczonego niz oni
              = vide poszukiwanie agentów .
              Szukają pewnie tez kozłów ofiarnych by móc wiecznie obarczać ich winą za swe
              słabości czy nieprawości.
              polskie piekiełko trwa i ma się wyjatkowo dobrze
              • skun2 Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 03:23
                Po co go bronicie, sam doskonale to robi.
                Kiedyś miał Urbana od tego, teraz sam daje radę stosując niezłą socjotechnikę -
                jakiż ja biedny i schorowany, nic tylko współczuć.
                Ciekawe, że wojażuje po Rosji, a na rozprawy się nie stawia, bo chory.
                • skun2 Re: wstyd za coniektórych 15.05.05, 03:32
                  Jaruzel to cwany lis, nie dajcie się nabrać.
                • kropekuk Co tam Urban...Mial samego MACIEJA GIERTYCHA !!! 15.05.05, 05:46
                  Jako WRONiego doradce stanu wojennego. Zapomniales? Pamiec masz wybiorcza?
                  • skun2 Re: Co tam Urban...Mial samego MACIEJA GIERTYCHA 15.05.05, 14:46
                    nie czepiaj się giertycha, starszy człowiek, zchorowany...
                    Nie wypada.
                    • skun2 Re: Co tam Urban...Mial samego MACIEJA GIERTYCHA 15.05.05, 15:02
                      poza tym nie wiem co to ma do rzeczy, w każdym razie warto poczytać analizę
                      postaw i wypowiedzi tego gnojka, jaruzeslkiego w RZ:

                      Czarne punkty
                      Jak już wspominaliśmy, gdy agencja RIA-Nowosti pytała go o "okupację" przez
                      Polskę Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi w 1920 roku, a także o rzekomą
                      rzeź tysięcy czerwonoarmistów, nie zaprzeczył, jedynie zauważył, że w historii
                      każdego narodu są "czarne i jasne punkty". Teraz w wydrukowanym obok wywiadzie
                      dla "Rz" do czarnych kart w historii Polski zaliczył jeszcze zajęcie Zaolzia.

                      - W polskiej historii jest wiele czarniejszych plam od zajęcia Zaolzia. Na
                      pewno nie jest ono powodem do chluby, ale w ustach Jaruzelskiego brzmi to
                      tragikomicznie -komentuje dla "Rz" historyk Antoni Dudek z IPN. - Czarnych
                      plam, do których on przyłożył rękę, jest znacznie więcej. Powinien raczej
                      wspomnieć o swojej roli w interwencji w Czechosłowacji w 1968 roku. Jest to
                      ostatni człowiek, który powinien się wypowiadać na temat Zaozia.

            • kropekuk A mnie zal POLAKOW. 15.05.05, 05:38
              Ze tacy mali, zawzieci, msciwi i podli. Gdzie byli, gdy Jaruzelski wprowadzil
              stan wojenny? Siedzieli w domach na tylkach i srali w porty...;)
              • neceser tchorze i pijaczki. krzycza jak nikt nie slucha. 15.05.05, 06:27
              • omamiony.wiedzmin Re: Znasz Kropku najważniejszą polską modlitwę? 15.05.05, 08:50
                "Gdy wieczorne zgasną zorze, zanim głowę do snu złożę, modlitwę moją zanoszę,
                Bogu Ojcu i Synowi, dopie..ie sąsiadowi, dla siebie o nic nie proszę, tylko
                mu dosrajcie proszę.
                Kto ja jestem, polak mały, mały zawistny i podły, jaki znak mój, krwawe gały,
                odkąd wznoszę swoje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie tego sku..syna,
                mego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada, żeby mu okradli garaż, żeby go
                zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb i wogle żeby
                miał marnie, żeby miał aidsa i raka, oto modlitwa polaka."
                kropekuk napisał:

                > Ze tacy mali, zawzieci, msciwi i podli. Gdzie byli, gdy Jaruzelski wprowadzil
                > stan wojenny? Siedzieli w domach na tylkach i srali w porty...;)
                masz rację
                a teraz przyszedł czas rozliczeń i tchórze dalej trochę cykora mają
                swe najwyższej próby bohaterstwo pokażą dopiero,kiedy generał odejdzie z tego
                najdziwniejszego ze światów .....
                • homosovieticus nie szkoda Ci "gęby" na bełkot o Jaruzelskim? 15.05.05, 09:14
                  To mało ważny pionek w historii europejskiej. Rządził w Polsce z nadania
                  Moskwy, podobnie, jak z tego samego nadania, rządzili w innych "demoludach"
                  inni, zatroskani o losy własnych krajów, rodzimi patrioci.
                  Szkoda czasu.serio.
                  Pogadaj lepiej o wizjach Dugina, bo to coraz wyrazniej ma wpływ na nasze
                  życiowe wybory.
                  Zajrzyj wiec wiedzminie do wątku homoidioty o tym, "czy nie warto o tym
                  POROZMAWIAĆ".
                  Najpierw jednak przeczytaj rozmowy z głównym doradcą Putina - Prezydenta Rosji,
                  którego postępowanie spędza sen z powiek polskim politykom.:)
                • wanda43 Re: Znasz Kropku najważniejszą polską modlitwę? 15.05.05, 10:08
                  omamiony,nie znalam tej modlitwy typowego Polaka.
                  Cos wspanialego.
                  Skopiowalam,zapisalam i naucze sie na pamiec.
                  • homosovieticus NAUCZCIE SIĘ RÓWNIEŻ NA PAMIĘĆ i tego durnie! 15.05.05, 10:21
                    -Co wówczas z Polską?

                    - My Rosjanie i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy
                    rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego
                    państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem, przy pomocy
                    wywieranego przez nas nacisku, maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii.
                    Nie jesteśmy zainteresowani kolonizowaniem tak jak Anglicy, lecz wytyczaniem
                    swoich strategicznych granic geopolitycznych bez specjalnej nawet rusyfikacji,
                    chociaż jakaś tam rusyfikacja powinna być. Rosja w swoim geopolitycznym oraz
                    sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana w istnieniu
                    niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana
                    istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale
                    dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki.
                    Polska musi wybrać: albo tożsamość słowiańska, albo katolicka. Rozumiem, że
                    ciężko jest oderwać jedno od drugiego, ale to nieuniknione. Hitler też nie mógł
                    walczyć na dwa fronty, musiał wybierać: albo z Anglią przeciwko Rosji, albo z
                    Rosją przeciwko Anglii, tak jak mu radził Haushofer. Ale Hitler nie chciał
                    wybierać. "Nie chcę się rozerwać, chcę pozostać samym sobą" - powiedział i
                    rozpoczął wojnę na dwa fronty. Pogrążył przez to Niemcy, 20 milionów Rosjan i
                    ładny kawał świata. I po co? Żeby McDonald otwierał teraz swoje bary w
                    Berlinie, żeby upadł Związek Radziecki i żeby wszędzie stacjonowali żołnierze
                    NATO. Tożsamość Niemiec była wtedy dla Hitlera tak ważna, że nie chciał
                    wybierać. Tak samo Polska musi wybierać, tożsamość nie jest ważna. Jeśli Polska
                    będzie się upierać przy zachowaniu swojej tożsamości, to nastawi wszystkich
                    wobec siebie wrogo i po raz kolejny stanie się strefą konfliktu.
                    Są narody, które umieją rozszerzyć się do rozmiarów cywilizacji. Tracą wówczas
                    swoją tożsamość, rasę, czasami nawet język, ale to jest ryzyko, jakie trzeba
                    podjąć, jeżeli chce się być imperium. Takie są Stany Zjednoczone, taka jest
                    Rosja. Polska nie umiała stworzyć własnej cywilizacji i musi dokonać wyboru.
                    Myślę, że istnieje jeszcze możliwość, byście dokonali normalnego wyboru, tzn.
                    bizantyjskiego. Wymaga to wiele odwagi, nonkonformizmu, nietypowych form
                    działania, jakichś skinheadów, anarchistów, mistyków. Polski chaos przeciw
                    polskiemu porządkowi.

                    - Słowem, z Pana punktu widzenia korzystne są wszelkie działania antykatolickie
                    w Polsce?

                    - Dokładnie tak. Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską
                    masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo
                    heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą
                    tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku
                    nacjonalistycznym i antypapieskim. Gdyby w Polsce działała loża w rodzaju
                    irlandzkiej Złotej Jutrzenki, której liderzy, np. William Butler Yeats czy Maud
                    Gonne, z jednej strony byli katolikami, z drugiej zaś - fanatycznymi
                    okultystami zainspirowanymi kulturą celtycką, to można mieć jakąś nadzieję.
                    Tacy ludzie mogliby rozkładać katolicyzm od wewnątrz i przeorientowywać go w
                    kierunku bardziej heterodoksyjnym, a nawet ezoterycznym. Moi znajomi w Polsce
                    mówią mi zresztą, że są u was takie grupki, mające związek z telemizmem czy
                    dorobkiem Alistaira Crowleya. "

                    www.niniwa2.cad.pl/rosja10.htm
                    • bracia_zbrojek Dla myslących i myslących inaczej!! 15.05.05, 10:35
                      www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/syberia.html
                    • bracia_zbrojek Naiwny homosovietiscus? 15.05.05, 10:40
                      Homosovieticus udaje naiwniaka i poglady jakiegos nawiedzonego Rosjanina
                      traktuje jako głos ludu. Nie chce nam sie szukac, ale podobne indywidua mozna
                      znależć i w Polsce, chocby wsrod tych, co zaprosili do nas w swoim czasie
                      Zerinowskiego!
                      • homosovieticus Re:Może i jestem naiwny ale TYś ślepcem chyba 15.05.05, 10:51
                        ponieważ nie potrafisz dostrzec ,że wizję nawiedzonego Dugina realizują elity
                        rządzace, poki co, Rosją.
                        Uważam ,że Polacy powinni rozumieć politykę zagraniczną Rosji carskiej, Rosji
                        komunistycznej (CCCP) i Rosji Putina.
                        Chciałbym Ci przypomnieć ,że Polską rządzą indywidua i dobrze byłoby wiedzieć -
                        tak przynajmniej myślę- ku jakim celom w rzeczywistosci zmierzają.
                        ps
                        Jakoś Braci Rojek zupełnie nie przypominasz, pomimo,że piszesz po polsku!
            • bush_w_wodzie mnie tez go zal 15.05.05, 14:35
              zal mi go poniewaz do dzisiaj nie potrafi powiedziec otwarcie: sluzylem moskwie
              a nie narodowi polskiemu. mowi ze pragnie pojednania ale jeszcze bardziej
              pragnie byc gwiazda moskiewskich obchodow i rosyjskich mediow. nadal patrzy na
              historie z sowieckiego punktu widzenia


              mial unikalna szanse zmazac swoje niewatpliwe winy i odmowic putinowi. nie
              uczynil tego a wrecz przeciwnie - glosnoe i w calej pelni potwierdza spojrzenie
              na historie reprezentowane przez pulkownika sowieckich specsluzb ktory awansowal
              na prezydenta wielkiego kraju. atakuje iirp solidarnosc uwlacza pamieci
              pomordowanych przez armie czerwona zolnierzom ak


              a potem nas epatuje swoim rozzaleniem i udawana postawa meczennika


              uwazam ze degradacja jaruzelskiego z mocy ustawy bylaby czynem barbarzynskim ale
              uwazam takze ze jest to postac budzaca odraze
        • chilum Re: Myślałam ,że nigdy w życiu nie poprę Jaruzels 15.05.05, 12:02

          > "Nigdy nie mów nigdy". To co kaczki wyprawiają to zwykłe świństwo i >bezduszność. Obrzydliwa kiełbasa wyborcza z kaczki.

          Zgoda.
          Mam takie samo spojrzenie na to.
          Nie rozumiem takich osób jak Kaczyński.
          Nie tylko w tej sprawie Go nie rozumiem,ale i nie akceptuję decyzji podjętych w innych sprawach.
          • atak.spavvacza Re: Myślałam ,że nigdy w życiu nie poprę Jaruzels 15.05.05, 14:37
            niech mu Ruskie płacą emeryturę. Wszak im służył, pachołek rosji.
    • szatan.z.siodmej.klasy Może go beatyfikować? 15.05.05, 14:55
      • pl.adex Re: Może go beatyfikować? 15.05.05, 15:14
        POlacy chca aby zrobic z niejakiego Wojtyly swietego i to pronto na jakims
        placu chyba Saskim w warszawie stoja i czekaja.A ja sie pytam co nam dal jako
        narodowi pan Wojtyla,siedze sie i zastanawiam.Wolnosc,wolny kraj ale czy my
        ludzie z lat 80-ych takiej wolnosci pragnelismy a co nam dal general Jaruzelski
        on dal stan wojenny a jak ktos w tym czasie akurat przebywal poza granicami
        Polski,to wtedy dal on nam Polakom prawdziwa wolnosc,kraje przescigaly sie aby
        dac tym biednym uciekinierom z komunistycznego horroru,bezpieczne
        schronienie,za darmo wyjezdzalo sie do Australii,Kanady,USA,RPA a jak ktos nie
        chcial za ocean to mozna bylo osiasc w calej Europie Zachodniej bez problemu
        nawet Szwajcaria nie zadala miliona dolarow dochodu.To byla wolnosc,tak Kanada
        czy Australia jak ktos nie znal jezyka to uczyli angielskiego czy francuskiego
        na koszt panstwa i jeszcze dawali zasilki od razu i opieke lekarska i bezplatne
        domy w osrodkach dla imigrantow.Ja sam skorzystalem z okazji i ucieklem z
        Polski i jestem panu Jaruzelskiemu bardzo wdzieczny ze umozliwil mi wyjazd z
        Polski.Teraz po tylu latach jak patrze sie na moje dotychczasowe zycie to
        jestem wdzieczny ze akurat skorzystalem podobnie jak miliony innych rodakow i
        ucieklem z tego polskiego piekla do zycie w wolnosci i tak jak chce.Pomnik
        napewno mu sie nalezy od milionowej rzeszy uciekinierow z Polski Ludowej z lat
        80-ych,a moze oglosi sie na lozu smierci ze byl katolikiem to obwolac go
        swietym tez mozna,dal trzem milionom swoich rodakow,mozliwosci lepszego
        ciekawszego zycia na Zachodzie.
        • szatan.z.siodmej.klasy Beatyfikować natychmiast, tow. ru.adex! 15.05.05, 15:17
    • bratek4 odkłamywanie Jaruzela 15.05.05, 15:14
      Maciej Łukasiewicz w "Rzepie":

      "...uczestnictwo w moskiewskim spotkaniu gen. Jaruzelskiego. Jak słucham od
      wielu lat jego wypowiedzi, jakie to miał - jako polski patriota - traumatyczne
      przeżycia w PRL i jak wielkim dramatem było dla niego wprowadzenie stanu
      wojennego, to jednak budzi się we mnie silny sprzeciw. A teraz jeszcze ta
      moskiewska wizyta i nadstawienie piersi do putinowskiego orderu. Jaruzelski jest
      już człowiekiem starym, ale przecież inteligentnym. Gdyby był człowiekiem
      honoru, nie pojawiłby się w Moskwie".
    • pl.adex Ty zazdrosniku. 15.05.05, 15:22
      atak.spavvacza napisał:

      > ty to faktycznie jesteś ciężki kretyn. emigruj na białoruś.
      Czlowieku ja nie musze nigdzie emigrowac,dzieki generalowi Jaruzelskiemu
      mieszkam nad Pacyfikiem,mam wygodne zycie,paszport zachodni,zarabiam niezle
      pieniadze,stac mnie na podroze po swiecie,restauracje,drogie hotele,nowy
      samochod co trzy lata,znam swietnie angielski,chodze wiec do teatru kina na
      koncerty,mam ladna zagraniczna zone i udane dzieci,wszystko tylko dlatego ze w
      roku 1981-ym general Jaruzelski oglosil stan wojenny i chwala mu za to.
    • bush_w_wodzie sluszne pytanie 16.05.05, 11:58
      info.onet.pl/1,15,11,12121974,34085122,1598391,0,forum.html
      >>Dlaczego Jaruzelski w Rosji mówi, że stan wojenny sprowadził w obawie
      przed wojna domową a w Polsce mówi, ze w obawie przed interwencją Rosjan?<<

    • t1s Re: Triumf Jaruzelskiego ? 16.05.05, 12:09
      Stan wojenny najlepszą receptą na poprawę stosunków z Rosją.
      • t1s Re: Triumf Jaruzelskiego ? 16.05.05, 12:12
        Na 25 lecie Solidarności.
    • pawro2001 Re: Triumf Jaruzelskiego ? 16.05.05, 15:34
      Moja pierwsza reakcja na pomysł Kaczyńskiego była negatywna. Cholera
      pomyslałem, czy nie pora by dac temu wszystkiemu spokój. 25 lat po stanie
      wojennym, generał nad grobem stoi a tu takie pomysły. I w pierwszej chwili
      zraziłem sie jeszcze bardziej do Kaczorów (bo moimi ulubieńcami nigdy nie
      byli).Ale jak czytam te wszystkie posty, na tym forum i na innych, wychwalające
      komunizm, pełne nienawiści do wszystkich, którzy cos dla Polski próbowali w
      życiu zrobić, posługujące sie argumentami, o których myslałem, że funkcjonują
      juz tylko w opowieściach o ideologicznej paranoi lat 50-ch. Argumenty, których
      wstydziliby sie wypowiedzieć co światlejsi ormowcy i ideologiczni sekretarze,
      to myslę że trzeba głosować na takich ludzi jak Kaczyńscy, choc i oni wydają mi
      się za mało radykalni. Bo problemem nie jest Jaruzelski, ale to co ze
      świadomościa dużej czesci społeczeństwa zrobiła komuna. I to, że takich
      jaruzelskich wyrasta całe pokolenie. I tyle. Pozdrawiam- wasz oszołom,
      tłumaczący dzieciom, że II wojna Światowa rozpoczęła się od rozbioru Polski i
      agent Watykanu idący co niedzielę z rodzina do Kościoła.
    • homosovieticus Triumf Jaruzelskiego przyćmił triumf Jagiełły. 16.05.05, 16:45
      Generał, też pobił, ale swoich! :(
      • homosovieticus Re: Triumf Jaruzelskiego przyćmił triumf Jagiełły 09.11.05, 23:24
        homosovieticus napisał:

        > Generał, też pobił, ale swoich! :(
        Ale na rozkaz Obcych!!
    • homosovieticus Zasługi Jaruzelskiego są bezsporne 09.11.05, 23:26
      i to zarówno dla Polaków jak i dla wszystkich ludzi miłujacych Pokój,
      Wolność ,Sprawiedliwość oraz dyktaturę klasy robotniczo - chłopskie, której był
      najznakomitrzym reprezentantem.
      Szlachcic z pochodzenia, z upodobania zagorzały sługa niesmiertelnej myśli
      Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina, podobnie jak Feliks Dzierzyński, całe swoje
      życie poswiecił walce o godne życie Narodu.W walkach z bandami reakcyjnego
      podziemia akowskiego, w latach 1945-46, zdobywał oficerskie szlify.
      Polacy nie poznali się, w większosci, na swoim bohaterski Rodaku, pomimo,że
      ogłoszeniem stanu wojennego w 1981-szym roku, uratował nam wszystkim
      życie.Zaoszczędził również wiele krwi niewinnej żołnierzy radzieckich, gotowych
      do wkroczenia do Polski.
      Poznali się na Nim tylko nieliczni, ale jakże kochani i szanowani przez
      poskomunistycznę elitę wielbiciele "polskiego guru intelektualistów" - Jerzego
      Urbana i jego przyjaciela - "cudownego dziecka polskiej demokracji" Adama
      Michnika, do niedawna, duchowego przewodnika forumowych inteligientów,
      władajacych swobodnie polszyzną ,której nie rozumieją.
      • joannabarska Re: Zasługi Jaruzelskiego są bezsporne 10.11.05, 01:14
        Pokpiwasz sobie,ptasi móżdżku, ale nie wiesz ,ze jest tu troche prawdy.
        Chwilami gorzkiej,ale taki był swiat. (Do "homoetc")
    • frank_drebin Ciekawe jak Jaruzelski to zrobil jesli juz od 09.11.05, 23:36
      60 lat siedzi Rosjanom tak rowno w .........lku bez wazeliny, ze tylko buty mu
      wystaja z tego ...........lka.
      • homosovieticus Re: Ciekawe jak Jaruzelski to zrobil jesli taki 09.11.05, 23:41
        inteligent jak Michnik i Geremek nie poznali sie na prawdziwych intencjach
        Wielkiego Polskiego Patrioty?
      • joannabarska Re: Ciekawe jak Jaruzelski to zrobil jesli juz od 10.11.05, 01:15
        frank_drebin napisał:

        > 60 lat siedzi Rosjanom tak rowno w .........lku bez wazeliny, ze tylko buty
        mu
        > wystaja z tego ...........lka.
        =====================================Jestes marnym uczniem, gooofno wiesz...
        • frank_drebin Re: Ciekawe jak Jaruzelski to zrobil jesli juz od 10.11.05, 01:25
          Oczywiscie ja nic nie wiem. Zapewne ty po ukonczeniu akademii pierwszomajowej
          wiesz wszystko :)
    • morgana_le_fay Re: Triumf Jaruzelskiego ? 10.11.05, 00:02

      Omamiony wiedźmin napisał:

      >Wkroczenie do mego miasta armii radzieckiej było WYZWOLENIEM mych przodków z
      >jarzma hitlerowców.

      Nalot niemieckich samolotów w 1941 roku zastał moich przodków stłoczonych w bydlęcym wagonie ruszającym na Wschód. Dosłownie.
      Babcia wspominała to jako swego rodzaju WYZWOLENIE i podniosłą świadomość, że choć z pewnością zginie to przynajmniej na własnych śmieciach.

      Widzisz, Wiedźminie, my mieliśmy właściwie dwie różne historie Polski w tym czasie. Tym bardziej powinieneś w swej ocenie generała wziąć pod uwagę, że jego historia diametralnie różni się od Twojej. Nie znam nikogo, kto przeżywszy piekło wojny na wschodzie rozgrzeszałby generała, tym bardziej nikogo, kto robiłby to jako ich sąsiad znając bliżej historię jego i jego rodziny.
      • joannabarska Zagmatwane losy Polaków 10.11.05, 01:21
        I takie skomplikowane "morgana_le_fay" są losy Polakow. Dla mnie wkroczenie
        wojsk radziekich i WP w 1944 roku bylo wyzwoleniem, ale wiem, ze wielu AKowcow
        wywieziono na wschod. Wojna ma swoje prawa, ale nie mozna patrzec jednostronnie
        na tok wydarzen. Ja - mowilam tu juz to - dzięki wyzwoleniu moglam pójsc do
        polskiej szkoly i zrobic maturę ,a potem studia. Na KUL-u zresztą, bo na UMCS
        mojego wydziału nie było wówczas.
        • sld-upek1 Pamiętam jak w 1968 Jaruzelski gonił żydków z PRLu 10.11.05, 01:38
          Syjoniści do Syjonu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka