Dodaj do ulubionych

EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody

23.05.05, 20:41
No i co z tego, że zrobiono źle. Ale zarobili Ci, co mieli zarobić. Czyli
swoi. I o to chodziło. A że zniszczono? Weźmiemy następne pożyczki i naprawimy
Obserwuj wątek
    • r_z Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 23.05.05, 20:51
      polskie media prawie nie przeciwdziałały temu sukinsyństwu...
      • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 23.05.05, 22:48
        Polscy ekolodzy trabia o tym juz od conajmniej 2 lat. Pisali o tym ekolodzy z calej Polski. Polska Zielona Siec, Polski Klub Ekologiczny, Zieloni 2004... tylko media sprawe olaly, bo nie bylo 'trendy'. Nawet wedkarze starali sie dolozyc sie do glosow oburzenia. Nic. Poza pismami branzowymi - cisza... Chyba jeden czy dwa krotkie artykuliki sie pojawily w GW.
        • ikis2 EKOLODZY = zła opinia a prasa woli kolejne śledcze 24.05.05, 15:46
          ... komisje. Niestety więcej jest chetnych do oprotestowywania np budowy nowego
          stadionu Legii w Warszawie lub blokowania istniejacych już instalacji
          narciarskich na Pilsku lub Gubałówce niż do zajmowania się sprawami, które
          naprawdę zmieniają środowisko i są grożne dla nas wszystkich. Oprotestowywanie
          pseudoregulacji rzeczki o której słyszał tylko wójt jakiejś zapomnianej gminy
          pieniędzy nie przyniesie. Dlatego "ekolodzy" walczą tam gdzie są rzeczywiste
          pieniądze i rozgłos mediów. Tracą na tym wszyscy: i na postępującym zniszczeniu
          środowiska i na blokowaniu potrzebnych społeczenstwu inwestycji. A regulacje
          zapomnianych rzeczek przeprowadzane są na miarę "ekologicznej" wiedzy albo
          niewiedzy zapomnianych wójtow lub starostów (i ich szwagrów naturalnie ;-)))
          • zuitka Czy jest coś co możemy zrobić w tej sprawie? 24.05.05, 16:43
            To skandal, to co sie dzieje z rzekami. I na dodatek finansowane z EBI!! Czy
            jest cos, co mozemy zrobic w tej sprawie? Moze ktos poda maila, gdzie mozna
            pisac protesty? Jakich argumentow uzyc? Co napisac (ja nie znam sie na tym)?
            • skun2 Re: Czy jest coś co możemy zrobić w tej sprawie? 24.05.05, 20:00
              a co ma do ekologii budowa stadionu w Wawie?
              Nic, debilu.
              Wawa nie potrafi od 50-ciu lat nic wybudować to już nawet wymyślili se, ze to
              sprawka ekologów.
              • 1maruti1 Re: Czy jest coś co możemy zrobić w tej sprawie? 24.05.05, 20:25
                Sorry skun2. Zle odczytalem twoje pierwotne intencje. Przepraszam.
                • skun2 Re: Czy jest coś co możemy zrobić w tej sprawie? 24.05.05, 22:13
                  Za co? - ja nie do Ciebie...
                  Po prostu zaprotestowałem ptrzeciwko tego typu opiniom: "ekolodzy hamują
                  inwestycję po to by nabić sobie kapsy".
              • ikis2 Re: Czy jest coś co możemy zrobić w tej sprawie? 25.05.05, 09:51
                Ano nie ma nic - dobrze kombinujesz mądralo. Nie ma nic a jednak protestują i w
                tym jest właśnie problem. Bo znajduja się "ekolodzy", którzy mimo wszystko
                potrafią składać protesty. W sprawie stadionu tak właśnie zrobili. A po co to
                robią to już każdy może sobie sam odpowiedzieć. Sprawką ekologów nie jest brak
                stadionu w Warszawie ale ich sprawką jest to, że dzięki takim działaniom są
                traktowani jako zło konieczne. Ale tego już się nie domyśliłeś bo
                antywarszawska fobia wszystko Tobie przesłoniła ;-)
          • 1maruti1 Re: EKOLODZY = zła opinia a prasa woli kolejne śl 24.05.05, 19:22
            Bzdury. Wszystkie organizacje najwazniejsze w Polsce wlasnie tym sie przez ostatni rok zajmowaly. Bankwatch, Polska Zielona Siec.

            Zla opinia o ekologach moze i jest, ale powazne ekologiczne organizacje zajmuja sie tym co trzeba.

            W ostatnim roku najwiecej chetnych ekologow (a nie pseudo) wlasnie zajmowalo sie ta kwestia. Protestowali, pisali, kierowali pisma do ministerstwa, itp. Miejmy nadzieje ze teraz cos sie ruszy.
            • ikis2 Re: EKOLODZY = zła opinia a prasa woli kolejne śl 25.05.05, 10:29
              Nawet jak pisały to tylko do siebie, bo tak mozna traktować branżowe pisma. A
              jak pisali do starosty, który forsuje takie 'regulacje" rzek to jest to też
              pisanina "na Berdyczów" - pewnie pisma wylądowały w koszu :-(. A smrodek za
              ekolgami sie ciagnie. O Polskiej Zielonej Sieci nie słyszałem, a o wyczynach
              Byrcyna (niby nie ekolog ale też miłośnik przyrody) na Gubałówce i o
              działalności Swiatowida w Warszawie to a i owszem. I kto tworzy opinię o
              ekologach? ;-)))) A gdyby tak poważne organizacje, które Ty wymieniłeś
              postarały się reagować na pomysły ekologicznych oszołomów lub zwykłych
              uzurpatorów lecących na kasę pod płaszczykiem troski o środowisko? Być może
              ktoś zauważyłby ich istnienie? Może ich głos zaczołby się liczyć, może daliby
              odpór ludziom którzy szargają ich opinię? Może wtedy w mniej medialnych
              sprawach ich głos znalazłby szerszy odbiór społeczny?
              A'propos ekologicznych oszołomów: słyszałem kiedyś o organizacji ekologicznego
              pikniku. Projekt szczytny i zaawansowany był: piknik, zabawa a jesnoczesnie
              ekologiczna edukacja, zdrowy styl życia, rowery i różne takie, słowem szansa
              zaiteresowania szerszego kregu społeczeństwa. I kto w końcu najmocniej
              oprotestowywał imprezę. Zgadnij? :-))))) Ekolodzy którzy mieli na początku
              współorganizować imprezę! Poszło o tacki. Takie jednorazowe, do żarcia w
              punktach gastronomicznych, miały być nie takie jak im się zamarzyły.
              Stwierdzili, że nie moga być plastikowe tylko papierowe, albo odwrotnie nie
              pamiętam już. Zmarnowali na to miesiąc gadania! Najpierw organizowali a jak
              usłyszeli o tackach to się na impre wypieli. I się potem dziwili że wszyscy
              mają ich dość!
              • 1maruti1 Re: EKOLODZY = zła opinia a prasa woli kolejne śl 25.05.05, 13:59
                Polska Zielona Siec to wlasnie siec. Czyli zbior wielu organizacji ekologicznych majacych wspolpracowac na skale Polski. Klub Gaja, Federacja Gaja i wiele innych lokalnych organizacji.

                Niestety. Masz racje. Tylko tak patrzac z bliska (ale nie od srodka) widze, ze troche przyjeli ekolodzy postawe zolwia.

                Bankwatch z kolei jest organizacja profesjonalno-lobbingowa (?). Zadaje sie bezposrednio z rzadem i z bankami, oraz publikuje raporty (tak jak ten o betonowaniu rzek). Pracuja tam ekonomisci, a nie tylko ekolodzy. Malo ludzi o niej slyszalo ale to jedna z najpotezniejszyh organizacji ekologicznych w naszym regionie (powinni jednak troche zadbac o promocje).

                Co do tacek :) Roznie to bywa. Niektorzy bywaja zbyt fundamntalistyczni. Jednego ekologa jakiego znam kiedys zaatakowal inny znajomy ekolog za to ze pije Coca Cole...

                Z ekologami dlugo bedzie ciagnac sie smrod... tylko jak sie go pozbyc? Istnieje powszechne domniemanie ze sa nieuczciwi, a uczciwosc to sprawa dlugoterminowa... Patrz w Lodzi... wszystkie organizacje ekologiczne maja tam przesrane przez jednego czlowieka o nazwisku na A.
        • nicola21 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 15:58
          widzisz, do niektorych mozna jak grochem o sciane a i tka nie zrozumieja.
          na przyklad w moim miesice ludzie niekwalifikowani do tego podcinaja drzewa -
          oszpecajac je i kaleczac. i nie pomagaja protesyt ludzi, ktorzy na to patrz. co
          roku jest tak samo.
          czasami mam wrazenie ze rzadza nami ludzie odmozdzenie - bo takimi latwiej
          sterowac, nie zadaja pytan i nie maja skrupolow.
          • ned_pap Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 19:15
            Oprócz głupich urzędników i cwaniackich wykonawców, istnieje jeszcze druga
            strona medalu. Przez ostatnie lata, jako że był boom w budownictwie, "ekolodzy"
            mieli pełne ręce roboty przy wymuszaniu haraczy od inwestorów. Teraz jest
            zastój, więc się wzięli za rzeki i drzewa.

            ------------------------
            A ty bys chtěl plout na hřbetě krokodýla
            po řece Nil a volat: "Tutanchámon, Vivat, Vivat!"
            po egyptském kraji.
            • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 19:25
              Tacy ekolodzy jakie spoleczenstwo.

              Przy okazji: Wyzywam cie. Sprobuj znalezc choc jedna osobe w organizacjach, ktore zajmowaly sie ta kwestia (jak Towarystwo na rzecz Ziemi, Klub Gaja, Federacja Gaja Szczecin, Polska Zielona Siec, Bankwatch) ktora ma cokolwiek do czynienia z protestowaniem w zamian za kasę.

              To ze Polska i Polacy są skorumpowani niestety odbija sie tez na tych ktorym naprawde zalezy na przyrodzie.

              Nie generalizuj, bo to cios niegodny ponizej pasa.
              • ned_pap Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:00
                Zauwaz, jakie sprawy z udzialem organizacji ekologicznych byly naglasniane.
                Wyreby drzew, elektrownia w Zarnowcu itd - to wszystko poczatek lat
                dziewiecdziesiatych. Potem - hipermarkety, autostrady, obwodnica Warszawy - tam,
                gdzie mozna bylo wycisnac pieniadze. Temat zbytnio mnie nie interesuje, wiec nie
                przegrzebuje setek stron internetowych, zeby sie dowiedziec, czym sie ta czy
                inna oraganizacja zajmuje. Zapewne zripostujesz - ze ci akurat tak nie robili.
                Wiec co robili? W mysl zasady, ze niebecni glosu nie maja - wrzucam ich do
                jednego worka.

                ------------------------
                A ty bys chtěl plout na hřbetě krokodýla
                po řece Nil a volat: "Tutanchámon, Vivat, Vivat!"
                po egyptském kraji.
                • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:36
                  Jest jedna kwestia oprotestowywanie danej inwestycji, a inna branie pieniedzy. Przy inwestycji z rzekami tez sa duze pieniadze.

                  Zarnowiec zostal oprotestywany w 80-tych, wiec nie bylo nawet mowy o korzysciach finansowych. Wyreby drzew.

                  Potem niestety nastapil czas Swolkienia, Arenta i (nie pamietam jak sie nazywa) Swietlane Miasto czy cos takiego. I robili wszystkim ekologom kolo tylka. Ekolodzy maja rozne metody i rozne cele, ale w ogromnej mierze sa uczciwi (a nawet bardzo). Akurat organizacje protestujace przeciwko autostradom czy obwodnicy Warszawy robia to z przekonania, a nie z korzysci finansowych. Oczywiscie nie wszyscy (Swietlane Miasto). Mozesz sie z nimi nie zgadzac (tzn. mozesz twierdzic, ze nie maja racji), ale posuwanie sie od razu do oskarzen o ekoharacze to zadna taktyka. Akurat znam ekologow oprotestuwujacych obwodnice w tej postaci jaka jest (chca innej obwodnicy a nie zablokowania obwodnicy jako takiej) jak i tych ekologow, ktorzy nie zgadzaja sie z nimi. Maja roznice pogladow, ale obie strony sa niezwykle uczciwe.

                  Do dyskusji na temat autostrad: to nie tutaj. Jest to umotywowane. I rozni ekolodzy roznie podchodza do kwestii autostrad. Ale uogolniajac TIRY na TORY i komunikacja publiczna.
            • skun2 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:39
              bredzisz, chłopie, nie chodzi o haracze tylko n.p. o krajobraz.
              Krajobraz nie służy tylko poetom i sentymentalnym kolesiom, ani tym bardziej
              nabijaniu kasy przez ekologów - krajobraz to n.p. szansa na przyjazd turystów
              zagranicznich, czyli szansa na "duża many".
              Założe, się, że ci sami debile z tych samych debilnych urzędów do spraw betonu
              za chwilę wydadzą foldery na których będzie przedstawiona każda łąka, każde
              dzikie drzewko, które w okolicy zostało.
              • skun2 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 22:15
                ...z dopiskiem : "nieswkażona, dzika przyroda - tylko u nas".
          • abyss Z tymi drzewami to prawda!!! 24.05.05, 20:44
            Co wiosnę jakieś s.syny obcinają wszystkie gałęzie z pięknych czasem drzew.
            Nie wiem co/kto kieruje tymi pie..ami.
            Być może starają się podciąć drzewa, aby ukształtować je na wierzby płaczące,
            ale mylą im się gatunki.
            Zauważyłem że im bardziej dziurowate miasteczko tym więcej obdziabanych drzew.
            Czy nie ma żadnych ustaw chroniących drzewa przed debilami z piłami oraz ich
            rozkazodawcami, powiatowymi urzędnikami?
            • skun2 Re: Z tymi drzewami to prawda!!! 24.05.05, 22:11
              Spośród wielu betonowych rzeczek w mojej okolicy całkiem niedaleko przepływa
              rzeczka nie całkiem dzika, ale niezabetonowana, taka z drzewami, nawet dość
              starymi wzdłuż koryta, korzeniami zamoczonymi w wodzie itp. i powiem wam, że
              widoki są wspaniałe, a mieszkam na... Górnym Śląsku, a ta rzeczka to Piotrówka -
              coś pięknego, należałoby wpisać ją i inne tego typu rzeczki do jakiegoś
              rejestru chronionych obiektów , żeby komuś nie odbiło i nie zabetonował, albo
              powycinał drzewa...
              Do tej pory nikt na to nie wpadł, ale nie znasz dnia ani godziny.
              • atd_pl Re: Z tymi drzewami to prawda!!! 25.05.05, 10:03
                skun2 napisał:

                > ...coś pięknego, należałoby wpisać ją i inne tego typu rzeczki do jakiegoś
                > rejestru chronionych obiektów , żeby komuś nie odbiło i nie zabetonował, albo
                > powycinał drzewa... Do tej pory nikt na to nie wpadł, ale nie znasz dnia ani
                godziny.

                Masz racje, tylko patrzec jak jakis 'poprawiacz' przyrody wpadnie na to zeby ja
                obetonowac, wyciac stare drzewa, albo zasypac smieciami. Nierealne co sie
                dzieje w tym biednym umeczonym kraju. W moim miescie na potege wycinaja 40
                letnie drzewa ktore sam jako dziecko, w czasie roznych okazji, sadzilem z
                innymi uczniami oraz nauczycielami. Ulic niby nie poszerzaja, pozostaja te
                same, ale tym skur...im budowlancom przeszkadzaja w trakcie renowacji oraz
                ukladania chodnikow. Niebywale. A na zachodzie kazdy architekt zaprojektuje a
                kazdy council przyjmie projekt zabudowy w istniejacym drzewostanie.
    • halupka Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 23.05.05, 23:40
      No wlasnie... Na zachodzie Europy tak to wlasnie wyglada. Przez wiele lat
      prostowali koryta i betonowali. Teraz wydaja jeszcze wieksze pieniadze na
      tzw. "renaturyzacje", czyli odtwarzanie meandrujacej rzeki, tarasow zalewowych,
      reintrodukcje ryb itd. Zdaje sie, ze w Polsce wszystko odbedzie sie wedlug tego
      samego schematu. Najwazniejsze, zeby byl "przerob": forsa, kopary i praca dla
      mas.
      • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 11:06
        Nie narzekaj. Dzieki temu PKB nam wzrosnie. Rzeki niezabetonowane nie dokladaja przeciez do naszej gospodarki, zabetonowane, a i owszem.
        • huann Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:14
          Dzieki temu PKB nam wzrosnie. Rzeki niezabetonowane nie dokladaja
          > przeciez do naszej gospodarki, zabetonowane, a i owszem.

          ta, bo turyści z zachodu, co zostawiają prawdziwe pieniążki przyjeżdżają np. do
          puszczy białowieskiej oglądać nie puszczę, a jezdnię.
          wyprostujmy biebrzę! prostsza rzeka=szybszy nurt=szybszy spływ=więcej grup
          kajakowych=większy zysk!
          przecież to takie oczywiste!
          itp., itd.
    • lisieniec Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 15:09
      ojejej co za bezmózgie yeti reguluja tak bezmyslne rzeki ale wiadomo o tym nie
      od dzis szkoda mi stradomki ale coz polska dziwna strategia działąnia trzeba
      robic zle zeby pozniej jeszcze moana było naprawiac i zeby znow była robota
      najlepszy przykłąd to drogi i tak jest w wiekszosci przypadkow
    • mmmmmm7 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 15:21
      brawo może zaczniemy prostowac rzeki jak zakomuny ????
    • jadeitowy Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 15:56
      Wystarczy porównać brzeg rzeki choćby w Toruniu i w Poznaniu. W pierwszym przypadku co roku jest ogłaszany na wiosnę alarm powodziowy, a w drugim prawie nigdy. Na czym polega różnica? W Toruniu brzeg jest wybetonowany, a w Poznaniu są szerokie poldery porośnięte trawą. Człowiek próbuje ujażmić naturę, ale ona jest silniejsza, więc trzeba mądrze korzystać jej dobrodziejstw, a nie betownować rzeki.
    • deadeasy Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 16:25
      Dawno temu (ok 15 lat) specjalisci z zachodu zjechali sie do W-wy. Zostali
      oprowadzeni brzegiem Wisly. Pelni zachwytu zadawali pytania typu: "Ale Wy to
      musieliscie wydac kupe forsy na stworzenie takich warunkow" - pokazujac na
      przeciwlegly brzeg tam gdzie wierzby i inne chaszcze sie klebily. Odpowiedz:
      nieeee, to tak samo sie zrobilo, naturalnie... gosciom galy wyszly na
      szypulach.

      Co do pozyczonej forsy. Zostalo dokaldnie jak za PRL-u. Dorwaly sie swinie do
      koryta i zamiast rozporzadzac pieniedzmi z glowa to biora lapowy od pierwszego
      lepszego ciecia z betoniarka, lub sami zgarniaja kase i to co im "zostanie" to
      tylko na beton wystarczy.
    • gosforth Nie mamy Ekologow - to w wiekszosci bandziory 24.05.05, 16:31
      ...wymuszajace haracze na firmach.

      Ekologia jak najbardziej ale nie zmuszanie do budowania mostu kladki bo inaczej
      ptaszki pozabijaja sie o odciagi podtrzymujace most.

      • 1maruti1 Re: Nie mamy Ekologow - to w wiekszosci bandziory 24.05.05, 19:27
        A kto twoim zdaniem opublikowal raport, cwoku?
        • zieleniak2004 Nie mamy Myślących - to w wiekszosci zmanipulowani 25.05.05, 11:37
          1maruti1 napisał:

          > A kto twoim zdaniem opublikowal raport, cwoku?

          Spokojnie to tylko NIEWIEDZA. Przecież szermujący epitetem
          "bandziory" ma na myśli Stowarzyszenie 'Przyjazne Miasto'
          z Warszawy - robiące biznesy równo z prawicowymi urzędasami
          jak i z komuchami (PiS+KOMUSZKI-Z-JEDNEJ-GRUSZKI)...

          Pisząć "nie mamy ekologów" NIE ZAUWAŻA, ŻE istnieje PZS
          - Polska Zielona Sieć - całe spektrum wiarygodnych organizacji
          ekologicznych, które nigdy nie splamiły się żadnymi "ekoharaczami"!

          Koleś pisze o ekologach "bandziory" a tymczasem prawdziwe "bandziory"
          zacierają rzączki - bo niezorientowany "oburzony" wali na oślep
          w przeciwników owych prawdziwych "speców od miejskich haraczy"...

          Taka jest Polska - manipulacje, głupota, niewiedza, dobre chęci
          i nic więcej...

          A tymczasem dobrzy EKOLODZY dalej muszą walczyć z całym tym BETONEM!

          - BETON w PPOLITYCE
          - BETON w MEDIACH
          - BETON w RZEKACH
          - BETON w GŁOWACH
    • abstracto Wisła Ochaby 24.05.05, 17:06
      Przeczytałem artykuł w dzisiejszej Wyborczej... To co zrobili ci ludzie nadaje
      się do prokuratora. W zeszłym roku pojechalem na spacer w okolicę Ochab. Wisła
      uregulowana tak jak na zdjęciu w GW. W środku lata wyglądało to mniej więcej
      tak:
      kaskada, po której przelewa się może ze 20% tej wody jaką teraz widać na
      zdjęciu. Pod kaskadą wypełniony wodą ,jako tako, basen długi na jakieś 15-20 m.
      Wypełniony gnijacymi liścmi i badylami, bo latem wody jest zbyt mało by
      potrafiła przenieść je przez następny próg. A za tym drugim progiem ....
      UWAGA!!!- na oko trzydziestometrowy pas SUCHUCH kamieni. Ponieważ wody jest
      tylko tyle, że sączy się gdzieś dołem pod tymi kamieniami. Dawniej Wisła
      płynęła sobie latem wąskim, głębszym, korytem, ale teraz gdy koryto jest
      płaskie jak stół i szerokie na jakieś trzydzieści metrów to zrobiła się tam
      pustynia. Te ryby, które znajdą schronienie w basenach pewnie zdechną pośród
      tych liści i śmieci, bo woda wymienia się baaaardzo słabo. A przez ten pas
      kamieni niestety żadne wodne stworzenie chyba się nie przedrze. A takich
      sekwencji z progami i kamieniami są tam trzy.
      I jeszcze na zakończenie gwoli ścisłości: wysłałem w tej sprawie list
      elektroniczny do "ekologicznego" posła z PO p. Rzymełki. Na odpowiedź czekam do
      dziś.
      Serdeczne pozdrowienia dla Pana eurodeputowanego.

      Wściekły abstracto
    • maaac Ekolodzy i ekologiści 24.05.05, 17:25
      Brak nam ekologów broniących środowiska naturalnego - za to mamy
      nadmiar "ekologów" w stylu Gai litujacych się nad jednym misiem w cyrku lub
      ratujacych duzym kosztem konia, który i tak ma trafić pod nóż. Trzeba "wydrzeć"
      miano ekologów z łap tych eko-oszłomów, nie rzadko bedących jeszcze zwykłymi
      naciągaczami. Nalezy też odróznić ekologię od hinduistyczno-wegetariańskich
      ideologi.
      • 1maruti1 Re: Ekolodzy i ekologiści 24.05.05, 19:36
        Wiesz. Klub Gaja i Federacja Gaja bral udzial w tym raporcie.

        Pewnie chodzi o to pierwsze. Klub Gaja ma niekonwencjonalne metody, ale co ci do tego? Nie kradna, nie biora w lape. Jesli ktos chce ich sponsorowac, a ich wysilek przynosi efekty to naprawde, gdzie ty masz problem? Klub Gaja to nie tylko konie. Zajdz na www.klubgaja.pl i zobacz ile roznych rzeczy robia. Od malych spraw poprzez edukację do spraw takich jak betonowanie rzek. Majac te liche srodki jakie oni maja to ludzie powinni przyklaskiwac a nie napadac bez celu.

        Ile jadu jest w tym kraju. Kieruje sie go wsszedzie gdzie mozna, niewazne czy jest w tym logika czy nie.

        Jak ekolodzy opublikuja raport to jest zle, bo pewnie zabraklo innych obiektow do blokowania, wiec sie teraz wzieli za rzeki (bo tam pewnie kasa teraz jest). Jak ekolodzy dadza koniowi emeryture to zle bo to 'bez sensu'. Jak ekolodzy nie publikuja raport to nic nie robia pozyteczni. Jak opublikuja to i tak tak jakby nie opublikowali. W pozostalych wypadkach ekolodzy to skorumpowani oszusci.

        Czasami sie zastanawiam dlaczego ja jeszcze nie pogardzam Polakami.
        • 1maruti1 Re: Ekolodzy i ekologiści 24.05.05, 19:43
          Juz wiem. Bo jest tez wielu wspanialych, racjonalnych Polakow z dystansem i bez tej agresji i jadu. I chyba dla nich (a takze dla polskiej natury) kocham wciaz ten kraj.
          • maaac Re: Ekolodzy i ekologiści 24.05.05, 21:27
            Niestety nie bardzo rozróżniasz ekologię "by Gaja" i ekologię rzeczywistą.
            Obejrzałem stronkę Gajowców - prócz akcji antybetonowej i ratowania płazów (2,5
            tyś za liczenie martwych zwierząt 2 razy dziennie? znam takich co za darmo
            robią znacznie więcej) reszta to ekologistowska propaganda, która z prawdziwą
            ekologią ma mało wspólnego. Fajnie że coś chcą robić to mi się podoba, przykro
            tylko że przy okazji wprowadzają ludzi w błąd. :(
            Jad i agresja? Fakt zauważyłem u Ciebie pewne ich ślady ;P. Mam nadzieje że,
            sięgniesz jednak po jakieś opracowanie naukowe o ekologii ;).
            • maaac Re: Ekolodzy i ekologiści 24.05.05, 21:31
              Wracając do meritum sprawy - z betonowaniem cieków wodnych należy walczyć już
              na poziomie gmin i najmniejszych strumyczków. Obok mnie zaś jacyś kretyni
              zajmują się pracowitym osuszaniem lasu/parku prowadzącym do jego wyschnięcia.
              Prawdopodobnie chodzi o podciekanie przyległego cmentarza - w dodatku niedawno
              rozszerzonego kosztem tegoż.
              • 1maruti1 Re: Ekolodzy i ekologiści 25.05.05, 14:04
                Okej. Wiem ze mnie ponioslo.

                Tylko maaac: jesli nie podoba ci sie ich metody i wlasciwie bardziej edukacyjne i mlodziezowe nastawienie... to wlasciwie nie towj problem. Sa uczciwi, sa wiarygodni, robia to co uwazaja za sluszne. Ty mozesz nie zgadzac sie z ich metodami, ale zamiast ich atakowac po prostu ignoruj. Jedna rzecza za ktora Klub Gaja na pewno nie odpowiada to za zle imie ekologow w Polsce.

                Ty rob swoje, oni niech robia swoje. Ale po co atakowac?
                • maaac Re: Ekolodzy i ekologiści 25.05.05, 15:07
                  Dlaczego atakować? Jak mam inaczej powiedzieć że oni NIE są ekologami?
                  Dokładniej to oprócz czystej ekologi dodają jeszcze sporo rzeczy, które nie
                  mają wiele z ekologią wspólnego, a za ekologię się to ludziom podają.
                  Prosze bardzo niech się nazwą jakoś inaczej, nie będe miał nic przeciw.
                  Denerwuje mnie tylko zakłamywanie nazw.

                  Tu bynajmniej nie chodzi o młodzieżowe i edukacyjne nastawienie bo to jest
                  metoda za którą może kryć się dowolna ideologia. Mi chodzi o sprzedawanie jako
                  ekologię troskę o pojedyńcze osobniki jakiegokolwiek gatunku. Tak samo
                  wegetarianizm nie ma nic wspólnego z ekologią. Można go popierać lub nie ale
                  ekologią NIE jest.

                  Z tym 2,5tyś złotych za opracowanie, to moim zdaniem przegięli. Fakt że trudno
                  inaczej zdobyć fundusze na działalność statutową, ale lepiej żeby to była
                  dotacja na działalność, niż wykonanie "pracy" za pieniądze nie mające nic z nią
                  wspólnego. Tu akurat może nie być ich wina lecz rady miejskiej - ale przyznasz
                  chyba że brzmi to mocno niezręcznie.
                  • 1maruti1 Re: Ekolodzy i ekologiści 25.05.05, 18:58
                    Zgadzam sie ze nie sa czystymi ekologami. Reprezentuja swoja fundacja szerszy swiatopoglad (w tym antyrasistowski, antynazistowski). Mimo to uwazam ich za ekologow. Tylko takich, co poza ekologia interesuje tez 'the big picture'. Czyli: nie tylko ekologia, ale takze. Tacy Zieloni 2004 w skali 'mikro'.
                    • maaac Re: Ekolodzy i ekologiści 25.05.05, 22:34
                      :)
                      OK może być "Zieloni 2004 w skali mikro" - całkiem trafny opis. W sumie
                      europejskie partie zielonych mimo że wyrosły z ruchów ekologicznych odeszły od
                      nich już bardzo daleko. :)
                      Dla mnie Gaja to "i ekolodzy", a nie ekolodzy.

                      Tyle że osobiście jak w pełni popieram akcje ekologiczne to sporo ich
                      pozostałych akcji jest dla mnie częściowo lub całkowicie nie do przyjęcia.
                      Dlatego wolałbym nie utażsamiania ich całokształtu poglądów wyłącznie z
                      ekologią. :)
                      • 1maruti1 Re: Ekolodzy i ekologiści 26.05.05, 00:43
                        Taki poglad przyjmuje i szanuje.
                        Pozdrawiam
                        • maaac Re: Ekolodzy i ekologiści 26.05.05, 00:44
                          Miło mi że doszlismy do zrozumienia.
                          Pozdrawiam również :)
    • wicurpix Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 18:14
      Ciekawe zjawisko: kiedy coś dzieje sie żle wówczas uzywa sie formy bezosobowej-myśmy, oni, się zrobiło ale jesli chodzi o zasługi wtedy jest wielu chętnych do złozenia podpisu. Tak więc twierdze, że to nie Ja zalewałem rzeki betonem i nie Ja jestem winny szkód jakie powstały i nie Ja brałem za to kase. Jako obywatel tego kraju chce wiedzieć kto personalnie jest odpowiedzialny za to co sie w moim kraju dzieje. Żądam aby ten ktos rozliczył się z Moich pieniędzy jakie włożyłem do wspólnej kasy w postaci podatków.
      • sine.ira Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 19:08
        Znieczulica jest powszechna. Tak wyglądają u nas tzw. parki krajobrazowe i
        narodowe: www.republika.pl/krajobraz_pl/gal_plot.html

        A to jest moje ulubione zdjęcie:
        www.republika.pl/krajobraz_pl/images/plot14.jpg
        • foniasty1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:36
          przykro, ale strony zamkneli :)
        • atd_pl Przejrzalem te zdjecia i ... 24.05.05, 23:28
          jestem zszokowany. Jeszcze bardziej mnie to utwierdzilo w przekonaniu, ze w
          naszym kraju zyc bedzie trudno wrazliwym ludziom

          Chociazby z tego powodu jedynie ze swiat jest piekny a Polska jest niestety
          b brzydkim krajem - przykro mi bo jestem Polakiem i patrze na to z wielkim bolem

          To juz nie chodzi o biede, jestesmy niestety powtarzam to kazdemu, b
          brzydkim i zaniedbanym krajem

          W ktorym nie dba sie o nic, ani o historie, ani o tradycje, mamy brzydka
          zniszczona architekture, mieszkamy w potwornych warunkach, w potwornie
          znieksztalconym i nieludzkim srodowisku. Bezładnie.

          Ten "ład przestrzenny" istnieje w kazdym miejscu np w Bawarii, gdzie od 300 lat
          zabronione jest dzielenie ziemi, osiedlanie sie gdzie popadlo, gdzie prawnie
          chronione jest poszanowanie dla 'resources' czyli tego co nam daje natura.

          Ow "ład przestrzenny" widac na kazdym kroku w Anglii, gdzie doslownie dba sie o
          kazdy kamien, nie mowiac o rzekach, strumykach

          Serce sie kraje patrzac na te zdjecia
    • wojten Urzędas zawsze betonuje - taka już natura betonu. 24.05.05, 19:46
    • skun2 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 19:57
      dobrze, że choc jeden Wajrak jest , który to nagłaśnia.
      • rozrywacz-olo Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:00
        jeszcze nam Wisła została, Musimy wyprostować za swoje, co nam sie ze swiata
        bedą wtrącać, może jeszcze siermiegi włozymy, 200 euro na zycie i to ma
        wystarczyć niech sie tzw. zachód wypcha
      • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:23
        Chwala Gazecie za umieszczenie tego na glownej stronie.
    • foniasty1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:26
      Lasów łęgowych a nie lęgowych. reszta... miało być dobrze a wyszło jak zwykle.
    • kawamarago Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 24.05.05, 20:41
      Wystarczy sprawdzić, które firmy dostały zlecenia na te roboty i jaki miały
      związek interpersonalny ze zleceniodawcą. Proste. Znowu szwagier zarobił i była
      kasa do podziału!
    • fryderykus koment studenta ochrony srodowiska 24.05.05, 21:47
      pisze prace akurat na ten temat. niestety trabiono otym juz od samego początku.
      nadal w tym kraju rządzą ludzie wyuczeni w starym systemie i uwazają za punkt
      honoru calkowite zapanowanie nad przyrodą...jesli chodzi o betonowanie rzek
      wadomo dzisiaj i niejest to wcale tajemnicą ze betonowanie pogarsza sytuacje
      chocby dlatego ze przyspiesza bieg rzeki. rzeka coraz mocniej wcina sie w grunt
      obniza poziom wody co konczy sie obnizeniem znacznie poziomu wód gruntowych.
      negatywych skutków betonowania muglbym wymieniac bezliku. ale niestety łatwiej
      jest kupic beton i przy okazji ukrasc pieniadze niz programowo przeciwdziałac
      powodzią w zgodzie z naturą. polecam wejscie na stronke klubu Gaja gdzie dosc
      glosno naglosniono ten problem juz pare lat temu. pozdrawim wszystkich
      miłosników dzikich rzek
      • procesor Re: koment studenta ochrony srodowiska 24.05.05, 22:37
        Trąbiono, trabiono, od razu po powodzi w 1997.
        Do tej pory pamietam wywiad z jakims gościem od hydrologii, właśnie o absurdach
        i bezmyślności dzieki ktorym skutki powodzi są tak katastrofalne. Między innymi
        była tam mowa o tym że kiedyś ludzie szanowali naturę i nie rozumnie
        dostosowywali sie do warunków np. nie budowali na terenach zalewowych lub
        tworzyli sztuczne wzniesienia pod zabudowania.. Dużo więcej sensownych rzeczy
        było powiedziane.. i oczywiście nic z tego - pogadali sobie a urzędnicy i tak
        zrobili co umieli..

        Może ktos z Wrocławia napisze gdzie to po powodzi zdążyli już nad samą rzeka
        postawić wysokie bloki....
      • atd_pl Zlo jest wszedzie tam... 24.05.05, 23:42
        gdzie sie nie dba o "ład przestrzenny" zrozumiany globalnie

        Nie bede pisac madrych wywodow, ale na koniec wszystko sie liczy i kazde
        bezmyslne i bezprawne dzialanie powoduje degradacje srodowiska

        Znajdzcie mi madrzy w pismie, studenci, doktorzy, profesorzy jedna gmine w
        Polsce gdzie istnieje realny zakaz budowy na terenie zalewowym, gdzie istnieje
        zakaz dzielenia gruntow rolnych, gdzie architekci dbaja (czy w ogole znaja)
        tradycyjna zabudowe oraz historie regionu, gdzie...gdzie...gdzie nie panuje
        bzdurna i obskurna brzydota oraz towarzyszaca temu glupota

        Pokazcie mi jednego studenta architektury, ktory studiowalby czy rysowalby w
        skansenie i uczyl sie prostoty i stylu, oraz regul oraz relacji w budownictwie
        danego regionu, pokazcie mi jednego projektanta, jeden jedyny projekt
        czekokolwiek nawiazujacy do stylu otoczenia

        Zal gadac, zal pisac...

        Przypomnijcie sobie szkolne lektury
    • tppiotr Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 25.05.05, 07:48
      Miało być dobrze, a wyszło tak jak zawsze.
    • gp2005 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 25.05.05, 10:47
      Ekolodzy to taka dziwna masa. Regulacja rzek zła,budowa zbiorników retencyjnych
      zła, wały przeciwpowodziowe złe, wszystko co troche kontrowersyjne to złe,
      tylko jak znowu przyjdzie powódź jak ta z przed kilku lat to będzie z ich
      strony cisza. Każda taka inwestycja ma określony cel i jeśli czemuś pomoga to
      na pewno czemuś innemu może szkodzić. JA wolę żeby przed powodzią obronić się
      kosztem ptaków czy innych zwierząt a nie kosztem ludzi czy wielkich strat
      materialnych.
      • 1maruti1 Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 25.05.05, 14:12
        No no...

        Po pierwsze naukowcy i organizacje ekologiczne mowia o tym od lat. Wez sobie jakakolwiek gazete ekologiczna w ciagu ostatnich lat. Nawet w Przekroju bylo o tym (jeden z nielicznych wylomow).

        Po pierwsze: Nie buduje sie na terenach zalewowych. Rzeka musi miec gdzie wylac.
        Po drugie: Zabetonowanie w jednym miejscu oznacza tworzenie sie miejsc zalewowych w innym miejscu. Jedyna opcja to zabetonowanie chyba calej Wisly.
        Po trzecie: Na terenie miasta nie ma problemu i sprzeciwu z betonowaniem itp. Ale wezmy np. Konin. Tam nigdy nie zalalo. Dlaczego? Bo ma tereny zalewowe ku temu przeznaczone.
        Po czwarte: Nie znam organizacji ktora blokowalaby budowe walow. Jedyne czego domagaja sie to zapewnienie terenow rozlewowych.

        Straty materialne wazniejsze od zycia zwierzat... oto czasy w ktorych zyjemy.
    • prinsik Re: EKOLODZY o regulacji rzek. Betonowe szkody 25.05.05, 10:53
      PARSZYWI DEBILE I ZLODZIEJE
    • r306 Zal d.... sciska. 25.05.05, 17:50
      Jestem od lat przeszlo 20 wedkarzem. Widze degradacje polskich rzek "na
      codzien". I widze glupote, glupote straszna.

      Wystarczy najmniejsza wiosenna powodz, kilka podtopien - zaraz pokaza
      w "dzienniku" - "mrozace" krew w zylach sceny: zaplakana kobita wylewajaca
      miska wode z kuchni, podtopione mebelki, rolnik zalamujacy raczki, a tlem
      dzwiekowym jest ujadanie: "mial byc zbiornik retencyjny! mieli meliorowac!!!" I
      tak niesie sie to lkanie w eter.
      Moja matka ogladajaca te sceny, jak i 80% tego spoleczenstwa zalamuje rece i
      wspolczuje tym powodzianom. Tylko moja matka i te 80% NIE WIDZI, ze chalupa
      ktora zalalo stoi 20 metrow od rzeczki. Ci ludzie nie widza, ze te podtopione
      pola ciagna sie "po horyzont" - brak legow, lasow - wszystko wyciete, osuszone
      i zmeliorowane.
      LUDZIE!!! Ekologicznie mamy spoleczenstow wychowane na piep... meliorantow z
      lat 60 i 80!!! I to jest byc moze bardziej przerazajace, niz glupota
      rzadzacych, bo tych mozna zmienic - spoleczenstwa wymienic sie nie da.
      Wejdzie do lasu, jedzcie nad rzeke czy jezioro - zobaczycie jakimi jestesmy
      flejtuchami i barbarzyncami.... Rzygac sie chce.

      Wiec mam taka propozycje - zacznijcie od swoich rodzin, zobaczcie gdzie laduja
      Wasze smieci i g...wna. A dopiero pozniej napiszcze do EBI, na co wydane sa
      pieniadze z pozyczek - nazwy rzek, polozenie, dokumentacja fotograficzna. To sa
      pozyczki celowe, wiec jesli byly zle wydane, a urokraci potrafia byc tu
      upierdliwi, to oni zrobia wiekszy szum medialny domagajac sie zwrotu i
      odszkodowan niz wszystkie "eko" grupki w Polsce razem wziete.
      • atd_pl NIE tylko zal d.... sciska 26.05.05, 11:22
        Gardlami powinni zaplacic ci ktorzy do takiego stanu doprowadzili

        Sam jako dziecko 50 lat sadzilem drzewa, ktore sa teraz wycinane jakby wszyscy
        ci ktorzy maja pily w rekach walczyli z terrorystami

        Pofatygowalem sie do lasu, ktory pamietam jako ostoje spokoju i naturalnego
        ladu, a teraz nie chcialbym tam przebywac nawet 5 minut

        Pamietam rzeki, rzeczki, potoki urokliwe, spokojne z wierzbami nachylonymi
        dotykajace konarami spokojnie plynacej wody-dzisiaj obraz zapomniany

        Nie jestem ze wsi, ale jako dziecko pamietam, ze na kazdej wsi byly tzw blonia,
        a na nich sielski obraz bydla oraz wszelakiego ptactwa gospodarskiego, kaczki,
        gesi, pasacego sie na wspolnym terenie, czesto podmoklym, naturanym pastwisku,
        nalezacym do gminy. To co zobaczylem ostatnio, po prostu przerazilo mnie. NIE
        tylko zal d.... sciska. Krew mi uderzyla do glowy, kiedy sie zorientowalem, ze
        ten obraz z dziecinstwa minal bezpowrotnie nie tylko na tej wsi ale i na
        tysiacach innych wsi

        Melioracja, to nawet malo powiedziane. To zbrodnia. Kiedys piekne niwy w
        dolince, jakims zapadlisku tektonicznym, z leniwie wijaca sie struzyna, wyzej
        wzmiankowanymi bloniami. Raz teren zalany, innymi tylko podmokly, zima
        niekonczacy sie pas lodu, na ktorym wiejskie dzieci slizgaly sie dniami i
        nocami. Na sasiednich lakach encyklopedia traw, ziol i wszelakich zapachow,
        kumkajacych zab, wszelakiego dobra. Dzisiaj cuchnacy kanal, obsuszona laka,
        chwciwa kretynska zabudowa prawie do samej krawedzi dolinki, betonowe
        prefabrykowane ploty. Po niwach, po bloniach zadnego sladu. Sterczace opony
        samochodowe oraz inne rupiecie po wysypisku, ktore mialo zniwelowac dolinke i
        umozliwic ekspansje budowlana. W kanale sasiednia (pare km) spoldzielnia
        mleczarska urzadzila rezerwuar sciekow, co dopelnia zbrodbiczej dzialalnosci
        czlowieka na tym terenie...

        Obraz nedzy i rozpaczy -A jezeli juz to pelen smieci, gorzej -nie smieci-
        odpadkow zatrutej i zdegenerowanej cywilizacji...

        Nawet jeszcze 50lat temu w strefach zalewowych czy dolinach nie bylo tyle
        dzikiej zabudowy co teraz

        To wszystko -a wymienilem zaledwie 3 przyklady- sklada sie na 'ksiezycowy
        krajobraz' naszego srodowiska i otoczenia w ktorym przebywamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka