Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
10.07.02, 11:09
20 uczniów gimnazjum z Jedwabnego wraz z opiekunami wyjechało w środę rano do
Warszawy, by stamtąd udać się na wycieczkę do USA, zorganizowaną przez
fundację "Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej.
- Za to powstaną nowe bariery w relacjach dzieci - ich rodzice i dziadkowie by
upokorzyć ostatecznie mieszkańców Jedwabnego odbiera się dzieci ich rodzicom by
w efekcie przeciw nim nastawić!
"Jedziemy do Stanów Zjednoczonych, zobaczyć kraj postrzegany jako najbardziej
demokratyczny i tolerancyjny. Jedziemy do tego kraju uczyć się tolerancji" -
powiedziała PAP przed wyjazdem wicedyrektor szkoły Ewa Frączek.
- Demokratyczny ale pod kontrola politycznej poprawnosci
Przed wyjazdem w miejscowym kościele odbyło się nabożeństwo w ich intencji.
- ciekawe jaki ksiądz odprawiał mszę..miejscowy proboszcz broni dobrego imienia
mieszkańcó i nie pozwala bezkarnie gorsowej hołocie ich szkalować
Przez dwa tygodnie dzieci będą zwiedzać Nowy Jork, Waszyngton, będą na
Florydzie, w Disneylandzie. Pobyt opłaca Polonia amerykańska, a organizuje
Fundacja "Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej w ramach
programu "Szkół tolerancji" i programu "Otwórzmy dzieciom świat".
- otórzmy świat zamknijmy Polskę wychowajmy jedwabieńsjkie dzieci na
przykładnych eurożandarmów
Będąc w maju w Jedwabnem Jolanta Kwaśniewska podkreślała, że uczniowie tego
gimnazjum zostali wybrani do udziału w programie, by "nie żyli z piętnem
Jedwabnego".
"By dzieci, które są przyszłością, te rodziny, które bardzo często znalazły się
w Jedwabnem już po działaniach wojennych, by nie żyły z piętnem Jedwabnego.
Wiem od wielu z was, że czasem wstydzicie się przedstawić: jestem z
Jedwabnego" - mówiła wtedy Kwaśniewska.
- To dzięki Grossom Michnikom i im podobnym piętno Jedwabnego się jeszcze
powiększy...
W USA 19 lipca dzieci z Jedwabnego spotkają się z żoną polskiego prezydenta.
Odwiedzą też amerykańską szkołę.
Kryterium kwalifikacji do wyjazdu były bardzo dobre wyniki w nauce i wzorowe
zachowanie. Decydowała o wyborze rada pedagogiczna i rada rodziców. Zdaniem
dyrektora, procedura była skomplikowana, ale w szkole nie było konfliktów o to,
kto powinien jechać.
- To jest podłe! Uczyć dzieci nieprawdziwej histori to gorsze niż ich zabicie!
To jest żywcem wzięte ze stalinowskich szkół w których dzieci wrogów ludu po
zabiciu i rodziców posyłano do partyjnych szkół do NKWD i robiono z nich
przykładnych szpicli!! Czekam tylko na dzień w którym IPN udowodni "bezsporną"
winę Polaków w gazowaniu Żydów w Oświęcimiu..przecież Niemcy tam tylko stali i
przyglądali się biernie..z karabinami w ręku ale to mało istotny
szczegół...całą brudną robotę robili tzw kapo..a tymi kapo z woli Niemców
zostali Polacy (a to że nikt ich nie pytał o zgodę to też postępowoców
obchodzić nie będzie)