Dodaj do ulubionych

Komentuje Rafał Zakrzewski

03.06.05, 23:14
To już było, wczoraj ścigali "zaplute karły reakcji", kułaków, a dziś ci sami
będa lustrować wszystkich i wszędzie. Jutro lustrować, weryfikować itp.
będziemy przestepców z IPN. Najwyższy czas oszołomom powiedzieć - dość zabawy.
Jeśli jesteś lepszy udowodnij, a nie wymyslaj nowych haków. Lustrator to ta
sama mentalność ubeka.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 03.06.05, 23:33
      eu2005 napisał:

      > To już było, wczoraj ścigali "zaplute karły reakcji", kułaków, a dziś ci sami
      > będa lustrować wszystkich i wszędzie.


      O co zakład, że ci co ścigali kułaków dzisiaj głosowali przeciwko ustawie?
      • tad9 Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 03.06.05, 23:37
        "Czy naprawdę chcemy, żeby uczelnie przypominały scenę polityczną"? pyta autor.
        Nie chcemy! Wolimy, żeby np. "Historyk" dalej robił za "autorytet moralny"
        • kataryna.kataryna Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 03.06.05, 23:44
          tad9 napisał:

          > "Czy naprawdę chcemy, żeby uczelnie przypominały scenę polityczną"? pyta
          autor.
          >
          > Nie chcemy! Wolimy, żeby np. "Historyk" dalej robił za "autorytet moralny"



          TW Historyk, TW Pedagog, TW Henryk i inni.

          Można się było spodziewać, że się Gazeta rzuci na ten pomysł bo nie można tykać
          autorytetów moralnych. A na co komu takie autorytety? A może to strach, że po
          profesorach przyjdzie czas i na dziennikarzy?

          Bo przecież Gazecie nie chodzi o to, że w przeszłości nie warto grzebać, gdyby
          bowiem o to chodziło to nie rzuciłaby się dzisiaj na jakiegoś działacza
          piłkarskiego. Dlaczego według Gazety esbek może być rektorem a nie może być
          działaczem sportowym? Gdzie tu logika?


          sport.gazeta.pl/sport/1,35488,2744405.html
          • iza.bella.iza Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 04.06.05, 00:51
            kataryna.kataryna napisała:

            > TW Historyk, TW Pedagog, TW Henryk i inni.
            >
            > Można się było spodziewać, że się Gazeta rzuci na ten pomysł bo nie można
            tykać
            >
            > autorytetów moralnych. A na co komu takie autorytety? A może to strach, że po
            > profesorach przyjdzie czas i na dziennikarzy?

            Kolejny autorytet GW, profesor Świda-Zięba w książce pt. "Człowiek wewnętrznie
            zniewolony", w której próbuje udowodnić, że PRL musiał jako system SKAZIĆ
            KAŻDEGO (!) napisała:

            "Prawdą jest, że jednostka by móc w systemie żyć musi ostatecznie psychicznie
            przyswoić sobie jego podstawowe parametry i zgodnie z nimi funkcjować"

            oraz

            "Ci, którzy pragnęli realizować coś "pozascenariuszowego" musieli z
            konieczności wchodzić osobiście w szerszy zakres przepisów scenariuszowych, niż
            ci, którzy wysiłków takich nie podejmowali"

            No, to jak ich teraz można lustrować?


          • plopli U Ciebie również brak logiki, Kataryno. 04.06.05, 12:15
            Nie wiem, czy robisz to specjalnie, czy też ponoszą cię emocje, ale jednak
            używasz trochę nieuczciwych chwytów.

            Gazeta, przypuszczając atak na sędziego piłkarskiego, wypowiedziała się przeciw
            funkcjonariuszom SB, a nie tajnym współpracownikom. Jest w tym zresztą dość
            konsekwentna (pomijając Kiszczaka, za którego Michnik przeprosił). GW od dawna
            pisze, że rozliczanie TW jest pójściem na skróty, gdyż pomija faktycznych
            twórców tamtego systemu, czyli funkcjonariuszy właśnie.

            Oczywiście dostrzegam fakt, że gruba kreska była dziełem środowiska GW, że
            obecne podkreślanie roli aparatu SB jako faktycznego sprawcy wszelkiego zła może
            być tylko kolejnym argumentem, który ma powstrzymać lustrację.

            Jednak stawianie w jednej linii esbeków i TW oraz zarzucanie GW niekonsekwencji
            z racji odmiennego do nich stosunku to demagogia. Oczywistych różnic nie sposób
            nie zauważać.

            Jeśli zaś chodzi o sam tekst Zakrzewskiego, to zgadzam się z pierwszym z
            argumentów. Drugi zaś uważam za naiwny. Takie sytuacje mogą mieć miejsce również
            obecnie. Do tego żadna oficjalna lustracja nie jest potrzebna.
            • kataryna.kataryna Re: U Ciebie również brak logiki, Kataryno. 04.06.05, 12:59
              plopli napisał:


              > Gazeta, przypuszczając atak na sędziego piłkarskiego, wypowiedziała się
              przeciw
              > funkcjonariuszom SB, a nie tajnym współpracownikom.


              Być może się zagapiłam bo w tekście nie wyczytałam nic co by świadczyło o tym,
              że był esbekiem, jak rozumiem był współpracownikiem SB, tyle, że bardziej
              jawnym niż TW Historyk, TW Henryk, TW Pedagog i inni.

              Nie muszę chyba dodawać, że wypominanie temu działaczowi przeszłości uważam za
              słuszne. Śmieszy mnie jednak, że Gazeta robiąca rejtana ptrzy każdej próbie
              dotknięcia teczek kogoś z jej (szeroko rozumianego) politycznego i
              towarzyskiego środowiska sama tak chętnie wykorzystuje przeszłość do walki
              z "nieswoimi" (Giertych, Szaniawski, teraz ten). Wczoraj sejm zdecydował nie
              tylko o lustracji ale to jest wątek, który Gazetę najbardziej zainteresował i
              poruszył.


              GW od dawna
              > pisze, że rozliczanie TW jest pójściem na skróty, gdyż pomija faktycznych
              > twórców tamtego systemu, czyli funkcjonariuszy właśnie.


              A co ma robić? Musi jakoś usprawiedliwiać swój sprzeciw wobec lustarcji a ten
              argument brzmi nieźle. A czy słyszałeś kiedyś, żeby oprotestowała jakiś order
              przyznany przez Kwaśniewskiego esbekowi? Czy odezwała się w sprawie
              Gontarczykowej? Czy promowała jakieś inne rozwiązanie problemu braku rozliczeń?
              Nie. Esbek prowadzący Hejmo ma 5 tysięcy emerytury. Czy to jest normalne?
      • vigla Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 03.06.05, 23:38
        Tu juz wycieli posty - bo kto za -to przeciw nam . W GW dominuje leniowska
        doktryna.
      • tad9 Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 03.06.05, 23:40
        kataryna.kataryna napisała:

        > eu2005 napisał:

        > > To już było, wczoraj ścigali "zaplute karły reakcji", kułaków, a dziś ci
        > sami będa lustrować wszystkich i wszędzie.


        Chyba warto zrobić spis analogii, porównań, epitetów jakimi posługują się
        obrońcy TW. W każdym razie skojarzenie budowane przez tego autora jest
        wyjątkowo bezczelne.
    • khmara Do Rafała Zakrzewskiego 03.06.05, 23:42
      Brednie, za przeproszeniem, Pan wypisuje, niczym Trybuna Ludu. Nie ma mowy o
      lustracji przedszkolanek, a Sejm nie przychylił się do wniosku LPR, by lustrować
      wszystkich nauczycieli akademickich. Chodzi TYLKO I WYŁĄCZNIE o osoby pełniące
      funkcje KIEROWNICZE (rektorzy, dziekani) i OPINIODAWCZE (Rada Główna, Centralna
      komisja do Spraw Tytułu i Stopnia Naukowego). Jak by się Pan osobiście czuł,
      wiedząc, że Pański przełożony przez długie lata był tajnym współpracownikiem SB
      i łamał kariery Pańskich kolegów, pobierając jeszcze za to dodatkowe
      wynagrodzenie. Chciałby Pan pracować dla Urbana? Chciałby Pan, by taka osoba
      miała OBECNIE prawo decydowania o Pańskiej przyszłości zawodowej - bo takie są
      właśnie uprawnienia członków CK?
      • kataryna.kataryna Re: Do Rafała Zakrzewskiego 03.06.05, 23:46
        khmara napisał:

        > Brednie, za przeproszeniem, Pan wypisuje, niczym Trybuna Ludu. Nie ma mowy o
        > lustracji przedszkolanek, a Sejm nie przychylił się do wniosku LPR, by
        lustrowa
        > ć
        > wszystkich nauczycieli akademickich. Chodzi TYLKO I WYŁĄCZNIE o osoby pełniące
        > funkcje KIEROWNICZE (rektorzy, dziekani) i OPINIODAWCZE (Rada Główna,
        Centralna
        > komisja do Spraw Tytułu i Stopnia Naukowego). Jak by się Pan osobiście czuł,
        > wiedząc, że Pański przełożony przez długie lata był tajnym współpracownikiem
        SB
        > i łamał kariery Pańskich kolegów, pobierając jeszcze za to dodatkowe
        > wynagrodzenie. Chciałby Pan pracować dla Urbana? Chciałby Pan, by taka osoba
        > miała OBECNIE prawo decydowania o Pańskiej przyszłości zawodowej - bo takie są
        > właśnie uprawnienia członków CK?


        Albo inaczej, jakby się pan czuł wiedząc, że pańskie teksty adjustuje esbecki
        kapuś?
      • iza.bella.iza Re: Do Rafała Zakrzewskiego 04.06.05, 00:40
        khmara napisał:

        > Jak by się Pan osobiście czuł,
        > wiedząc, że Pański przełożony przez długie lata był tajnym współpracownikiem
        SB
        > i łamał kariery Pańskich kolegów, pobierając jeszcze za to dodatkowe
        > wynagrodzenie. Chciałby Pan pracować dla Urbana? Chciałby Pan, by taka osoba
        > miała OBECNIE prawo decydowania o Pańskiej przyszłości zawodowej - bo takie są
        > właśnie uprawnienia członków CK?

        Przecież pismakom z Wyborczej i żądnym władzy uwekom nie przeszkadza Hausner,
        który za PRL-u zajmował się właśnie "weryfikacją" kandydatów do stopni
        naukowych, można więc wnioskować, że Zakrzewski czułby się doskonale.
    • kataryna.kataryna Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 04.06.05, 00:14
      Fragment wywiadu Kiersa dla Przeglądu wiele wyjaśnia:

      Przegląd: W których środowiskach skala rozpracowywania była największa?

      Kieres: Trądem w sposób szczególny były dotknięte szkoły wyższe.

      Przegląd: A poza uczelniami?

      Kieres: Nie chcę epatować informacjami, ale najwięcej spraw bolesnych będzie w
      przypadku środowiska artystów i dziennikarzy. Tu też jest najwięcej spraw
      pokazujących ludzką małość. Podłość, zniżanie się do najgorszych instynktów.
      Łącznie z prośbami, by esbecy wpływali na rozliczenia majątkowe z korzyścią dla
      jednego z małżonków w przypadku ich rozstania. Jest w tych aktach wiele
      informacji obyczajowych, łącznie z preferencjami seksualnymi. Są historie
      dramatyczne, ale i śmieszne. Są też zdjęcia. Nie chcę ujawniać pikantnych
      przypadków, bo te osoby szybko mogłyby zostać zidentyfikowane.

      Przegląd: Ujawnienie tych informacji w danych środowiskach byłoby jak wybuch
      bomby.

      Kieres: Oczywiście.
    • ekostar Kuriozalny Rafał Zakrzewski 04.06.05, 11:18
      Rafał Zakrzewski napisał:
      Lustracji nigdy dość! Sejm uchwalił wczoraj kolejne kuriozum.
      ----------------------------------------------------------------
      To Pan jest kuriozalny!

      Trzy pytania:
      1. W jaki sposób został Pan redaktorem działu politycznego "Gazety Wyborczej"?
      2. Z kim Pan konkurował o to stanowisko, czyli kogo Pan pokonał?
      3. Pana trzy największe osiągnięcia?

      www.nauka-edukacja.tubaza.pl
      forumakad.pl/archiwum/2004/12/18-za-trup_w_szafie.htm
      forumakad.pl/archiwum/2005/01/13-za-co_stanowi_o_sile_naukowca.htm
    • leszek.sopot Zapomina sie o.... 04.06.05, 12:43
      ...kwestorach, ktorzy na uczelniach trzymaja kase. Natomiast w przypadku
      uczelni prywatnych zapomniano o wlascicielach, ktorzy nie musza byc rektorami.
      Na uczelniach panstwowych sa jeszcze takie ciala jak komisje skrutacyjne,
      dyscyplinarne, mieszkaniowe, ds rozwoju i inne, jest tez caly pion podlegly
      dyr. administracyjnemu.

      Podobno byli TW i funkcjonariusze ich prowadzacy najwiecej mieszaja przy
      aferach gospodarczych. Wobec tego na uczelniach wyzszych ludzi, ktorzy przy
      pieniadzach cos kreca trzbaby w pierwszym szeregu zlustrowac, a tu pomyslodawcy
      wprowadzenia poprawki o tym zapomnieli... Za malo czujnosci rewolucyjnej, oj za
      malo.
      Tak jeszcze poza tym male pytanie. Kto na studentow zdaniem pomyslodawcow
      gorzej wplywa: ten, kto byl w PZPR i wcielal w zycie w stanie wojennym wronie
      hasla oraz gnebil nauczycieli akademickich protestujacych przeciw stanowi
      wojennemu, czy tez ten profesor, ktory nie byl w partii ale donosil na SB?
      Lustracja w kazdym srodowisku, ktora pomija ten aspekt sprawy jest w jakims
      stopniu niesprawiedliwa. Ja wciaz mam w pamieci niektore twarze czerwonych
      docentow i profesorow, ktorych ogarniala furia na dzwiek slowa NZS i "S",
      ktorzy jednak dzis maja spokoj. Takich ludzi jak Hebda czy minister Gorski bylo
      multum. Na szczescie zmienily sie im poglady i mam nadzieje, ze zajeli sie
      nauka i porzucili ideologie, ale odium tamtych czasow ma spasc tylko na
      wspolprcownikow tajnych sluzb.
      Lustrowac sie powinno ludzi pod katem dorobku naukowego - niestety ta lustracja
      wystawia srodowisku akademickiemu jak najgorsza ocene. Nie ma chyba srodowiska
      bardziej skostnialego, w ktorym obowiazuja wewnatrzsrodowiskowe uklady i twarde
      zasady podleglosci. W latach 1980-81 walczono o to by uniwersytety byly
      wspolnota mistrzow i uczniow, przypominano dawno zapomniane zasady i idealy.
      Nic z tego dzis chyba nie obowiazuje, gdyz uczelnie w duzym stopniu
      przeksztalcono na firmy majace zarabiac pieniadze - szczegolnie uczelnie
      prywatne.
      W srodowisku akademickim jest niezbedna lustracja, ale lustracja kompetencji,
      uczciwosci, ukladow, korupcji, wiedzy, dorobku naukowego, badan naukowych. To
      sa najwieksze bolaczki i lustracja wspolpracownikow tajnych sluzb nic w tych
      prawdziwych klopotach nie pomoze, choc i nie zaszkodzi. Spoleczenstwo chce
      lustracji to niech ta lustracja bedzie - byle tylko ci, ktorzy o niej na
      uczelniach beda najwiecej krzyczec nie traktowali jej instrumentalnie do
      wlasnych celow, aby nie uzywali jej jako narzedzia do osiagniecia prywatnych
      korzysci.
    • khmara Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 04.06.05, 16:09
      Prof. Jerzy Woźnicki, szef prezydenckiego zespołu ekspertów, który przygotował
      ustawę, powiedział nam po głosowaniu: - Jestem zadowolony, posłowie przyjęli
      taki projekt, że już niczego nie chciałbym poprawiać w Senacie.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050604/kraj/kraj_a_3.html
      Jak z tego rozumiem, autorzy tej ustawy popierają lustrację na uczelniach.
      Zwolennicy zniesienia habilitacji i konkurencyjnego projektu poselskiego, który
      w Sejmie przepadł - też.
      Jeżeli więc środowisko akademickie jest tak bezprecedensowo zgodne w tej
      kwestii, to co panu Zakrzewskiemu do tego?
      • faalaa Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 04.06.05, 16:22
        He,he......
        Wątek miernot,o zerowych osiągnieciach nukowych.
        jak gie sie ma do powiedzenia w nauce,to :
        lustrowac ,lustrować,lustrować,lustrować, i jeszcze raz lustrować.

        zawiść to pikna sprawa:)))
        • ekostar Kuriozalny Rafał Zakrzewski nie odpowiada 04.06.05, 17:46
          faalaa napisał:

          > He,he......
          > Wątek miernot,o zerowych osiągnieciach nukowych.
          > jak gie sie ma do powiedzenia w nauce,to :
          > lustrowac ,lustrować,lustrować,lustrować, i jeszcze raz lustrować.
          --------------------------------------------------------------------
          Wątek miernot, o zerowych osiągnięciach naukowych to
          nielustrować i nie odpowiadać na podstawowe pytania.

          Tak właśnie niezlustrowani i niedookreśleni możemy nazwać sie autorytetem
          moralnym do wydawania sądów oraz autorytetem merytorycznym do zajmowania
          stanowisk. Szczególnie zaś się to udaje jesli w szafie wiszą gronostaje.
    • vigla Re: Komentuje Rafał Zakrzewski 04.06.05, 21:02
      Jakby wybory rektorow ( z takimi aferami jak w tym roku) sposord tych ktorzy od
      studenta sa na tej samej uczelni zastąpiono konkursami na kanclerzy-menedżerow
      oczywiście przy radyklanej i kompleksowej zmianie systemu patrz
      www.nauka-edukacja.tubaza.pl/index.php
      to by było całkiem inaczej, ale nie ktorzy jak wejda do lasu to niczego poza
      drzewami nie widza. Moze lepiej przed pisaniem takich tesktow wejśc na szczyt
      skąd pole widzenia jest większe.
    • ekostar Kuriozalny Rafał Zakrzewski 05.06.05, 09:37
      Kuriozalny Rafał Zakrzewski nie odpowiada na postawione pytania.
      Trudno na nie odpowiedzieć jesli siedzi się na stołku i szermuje opiniami aby
      ogłupić społeczeństwo.

      Rafał Zakrzewski wchodzi do plejady polskiego niekompetentnego dziennikarstwa
      pseudoakademickiego oraz pseudonaukowego, wśród których znaleźli się już: Anna
      Paciorek, Danuta Zagrodzka, Adam Michnik, Sławomir Zagórski...

      Więcej:
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=57
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=17
      Dziennikarz zajmujący się problemami nauki powinien mieć szeroką wiedzę oraz
      doświadczenie z zakresu metodologii nauk, doświadczenie praktyczne z pracy
      naukowej i dydaktycznej. Pozbawiony tych doświadczeń będzie tylko powielaczem
      nie do końca sprawdzonych autorytetów, pozbawionym możliwości ich krytycznej
      oceny oraz nadania sprawom właściwej perspektywy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka