Gość: jarzyna
IP: 195.8.131.*
11.09.01, 09:58
ratujmy bieszczady
minister tokarczuk w swojej przenikliwosci moze raczylby zajac sie
bieszczadami i ich zagrozeniem w ramach planowanego przeprowadzenia
gazociagu lacznikowego przez cisna, a nie odwolywaniem doskonalego
pracownika resortu ochrony srodowiska w osobie pana dyrektora byrcyna.
ministrowi wyraznie pomylily sie teki, choc jeszcze nie powolano ministerstwa
robienia dobrze samorzadom lokalnym gmin podhalanskim (chyba - bo coraz
wiecej idiotyzmow sie materializuje)