strajker
16.06.05, 18:44
Zgadzam się z Tuskiem, że to całe- najpierw zgorszenie niesłychane polityką
(oczywiście tą podłością i nienawiścią prawicy) i odmówienie wielkie
kandydowania, a potem namawianie przez Siwca, Kwaśniewskiego i innych, teraz
te informacje o setkach milionów maili i listów z błaganiami obywateli żeby
kandydował; to wszystko... tak miało być; za chwilę powie, że kandyduje i
zostawi ludzi na wakacje z informacją, że nie dopuści do rządzenia faszystów
... jeszcze ku.. zobaczymy spoty wyborcze z tą wypowiedzią Tuska o wielkim
honorze Cimoszewicza.
Mam nadzieję, że się na to wszystko ludziska nie nabiorą