Dodaj do ulubionych

Wołanie o teczkę Belki

17.06.05, 07:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • 18261826www Wo?anie o teczke˛ Belki NIE O POMSTE DO NIEBA!!!!! 17.06.05, 07:29
      Co normalny szary czlowiek bedzie mial z tej teczki,czy zagraniczny kapital
      zainwestuje w to pieniadze?,czy przybedzie miejsc pracy?,Czy wyksztalca sie za
      to nasze dzieci?przybedzie lozek w szpitalach?Ludzie szanujcie to z czego macie
      chleb,bojutro tego chleba naprawde moze zabraknac.Gospodarka nie jest dla
      glupkow tylko dla powaznych ludzi.Zobaczcie na Chiny, tam zainwestowano setki
      miliardow dolarow i to procentuje!Dla kazdego!U nas dalej p..o tym co bylo 20
      lat temu.20lat miala II Rzeczypospolita!!!Czy komus w 1939 przyszloby do glowy
      zagladac do carskich teczek?!!!
      • t324911 Re: Wo?anie o teczke˛ Belki NIE O POMSTE DO NIEBA 17.06.05, 07:46
        A slyszales kiedys takie slowo "satysfakcja" ???
        • mariunio Satysfakcja 17.06.05, 08:24
          Znowu prywatne cele biora gore nad celami dotyczacymi ogolu. Co mnie obchodzi
          Twoja satysfakcja? Czy rozwiaze to problem sluzby zdrowia? Czy podniesie poziom
          edukacji w polskich szkolach? czy zwiekszy inwestycje i liczbe miejsc pracy?

          Jak chcesz satysfakcji, to idz na www.book-mark.net i zabaw sie po same pachy.
          • fandango10 Chyba radosc z odzyskanego smietnika 17.06.05, 09:13
            i polskiego piekielka z ober szatanami: Konskim Lbem i Capia Broda na czele
            • skok17 o.Hejmo się nie pytał i odtajnił a tu coś kręci. 17.06.05, 09:42
              Wku..ają mnie już te teczki. A Kieres zachowuje sie jak baletnica, albo on
              jest tak głupi albo ktoś nim kręci jak karuzelą.

              PANIE PROFESORZE POBUDKA !!! DZYYYYŃ , DZYYYYŃ
          • wicurpix Re: Satysfakcja 17.06.05, 09:53
            Będzie odstraszającym przykladem i to jest wazne.
            • pantanal Re: Satysfakcja 17.06.05, 11:47
              Wicurpix, homo ktory sapie?
        • wilczysko1 a może tak teczkę Ojdyra, to ciekawsza pozycja 17.06.05, 16:08
          i prezentująca tzw "linię Wartości i Tradycji"
      • avin Re: Wo?anie o teczke˛ Belki NIE O POMSTE DO NIEBA 17.06.05, 09:22
        W interesie normalnego szarego czlowieka lezy normalne praworzadne
        demokratyczne panstwo, panstwo rzadzone przez osoby suwerenne i jesli istnieja
        podejrzenia ze rzadzacy uwiklani sa w zaleznosci to przypadki takie nalezy
        wyjasniac i eliminowac. To czy Belka byl agentem SB jest podejrzeniem, gdyby
        okazalo sie prawda, powinno miec bardzo powazne konsekwencje. To jest sytuacja
        nieporownywanie powazniejsza niz sprawa Rywina i nawet szary czlowiek zdaje
        sobie z tego sprawe.
        Normalny szary czlowiek .
        • 18261826www Re: Wo?anie o teczke˛ Belki NIE O POMSTE DO NIEBA 17.06.05, 12:42
          Winie media i rowniez GW za podawanie tematow typowych dla pospolstwa.Chcecie
          byc powaznym pismem w oczach powaznych ludzi, czy podsycac emocje u
          prostaczkow?Obowiazkiem premiera jest rzadzic krajem i zapewnic ludziom byt i
          bezpieczenstwo , a nie zajmowac sie pie..mi.UB a potem SB opierala swoja
          dzialalnosc na szantazu,prowokacji,klamstwie,donosach i podsluchach.
          Najlepiej byloby spalic to swinstwo i zaczac zyc dla przyszlosci.
    • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 07:41
      "W systemie prawnym, który stworzyliśmy, mamy ewidentny brak polegający na tym,
      że osoby, których dotyczą materiały, a które nie mogą uzyskać statusu
      pokrzywdzonego, są całkowicie bezradne - mówił prezydent"


      Nadal nie rozumiem dlaczego Belka nie może poprosić o status pokrzywdzonego,
      który przysługuje każdemu na kogo SB zbierała informacje, a kto nie był TW.
      Jeśli więc Belka jest czysty, to nie powinien się bać wystąpienia o status.
      Dzisiejsza Rzepa donosi, że w teczce jest nie tylko zobowiązanie
      (eufemistycznie zwane "instrukcją wyjazdową") ale także 5 sprawozdań. I pewnie
      dlatego Belka woli odgrywac teatr z publicznymi apelami do Kieresa, zwalając na
      prezesa decyzję, której sam się boi podjąć. Przecież Belkę nawet Aumiller
      pogrąża. Nie rozmawiamy o tym czy Belka współpracował, tylko o tym czy skłamał
      pod przysięgą. I to akurat jest bardzo prawdopodobne.


      W Życiu Warszawy natomiast krótki wywiad z Nizieńskim:

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=65162
      • t324911 Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 08:01
        Prezio rozumie bardzo dobrze . Jedno co do niego ciagle nie dociera to to jak
        moglo dojsc do obecnej sytuacji gdzie lewica stracila pozytywna kontrole nad
        rozwojem wypadkow . Paplanie bezsensownych frazesow to jego specjalnosc ,
        niestety dzis juz nikt sie na nie nie nabiera . Wbrew pozorom sama lustracja to
        jeszcze nie koniec swiata dla nich - sa ustawieni na wiele lat do przodu .
        Czego sie boja to grzebania w historii ostatnich 15 lat a nad tym wlasnie traca
        kontrole . To nie Kieres ma do podjecia trudna decyzje to oni ja mieli kiedy
        podpisywali "zobowiazania do wspolpracy" . Zdecydowali .
      • pantanal Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 09:16
        A wczorajsza GW doniosla, ze nie ma zadnych sprawozdan, natomiast jest sprzeciw
        powracajacego z USA Belki wobec ubeka. Wiec jaka jest prawda, moze wiesz
        Kataryno? Bo jak na razie, to wszyscy tu przescigaja sie w plotkarstwie. Media takze
        • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 10:49
          pantanal napisał:

          > A wczorajsza GW doniosla, ze nie ma zadnych sprawozdan, natomiast jest
          sprzeciw
          > powracajacego z USA Belki wobec ubeka. Wiec jaka jest prawda, moze wiesz
          > Kataryno?



          Tyle tylko, że Gazeta skupia się na latach 78-80 choć to nie do nich odnoszą
          się zarzuty.



          Bo jak na razie, to wszyscy tu przescigaja sie w plotkarstwie. Media
          > takze



          Jak ktoś mówi pod swoim nazwiskiem o czymś co widział na własne oczy to to już
          nie jest plotkarstwo.
          • pantanal Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 11:50
            kataryna.kataryna napisała:

            >Jak ktoś mówi pod swoim nazwiskiem o czymś co widział na własne oczy to to już
            > nie jest plotkarstwo.
            >
            Dla mnie wazne sa dokumenty. Jesli to jest czlowiek, to musi byc baardzo
            wiarygodny. Dla mnie nie sa takimi spoceni panowie pchajacy sie do zloba.
            Dokumenty prosze!
      • minimum1 lustracyjny manicheizm 17.06.05, 10:34
        czyli wg ciebie każdy,kto nie był "pokrzywdzony" był esbekiem
        naprawdę to takie proste?
        • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 10:52
          minimum1 napisał:

          > czyli wg ciebie każdy,kto nie był "pokrzywdzony" był esbekiem
          > naprawdę to takie proste?



          Musiałeś coś źle zrozumieć. Nigdzie tak nie napisałam.
          • pantanal Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 11:56
            Nie napisalas wprost, ale taki jest tenor Twojej wypowiedzi. Mowisz: niech Belka
            wystapi o status pokrzywdzonego. Ergo: jesli nie jest pokrzywdzony, to znaczy, ze...
            • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:12
              pantanal napisał:

              > Nie napisalas wprost, ale taki jest tenor Twojej wypowiedzi. Mowisz: niech
              Belk
              > a
              > wystapi o status pokrzywdzonego. Ergo: jesli nie jest pokrzywdzony, to
              znaczy,
              > ze...



              Ale mówiłam o tym konkretnym przypadku, gdzie wiemy, że jest teczka a w niej
              materiały, których Belka nie zna. Czyli Belka spełnia kryterium z punktu 1
              ustawowej definicji pokrzyedzonego. Jeśli więc to kryterium spełnia a mimo tego
              nie dostenie statusu to znaczy, że nie spełnia jakiegoś innego kryterium.
              Jakiego? To chyba jasne, skoro w ustawie są tylko 2 kryteria.

              Oczywiście może być - i często jest - tak, że ktoś nie ma statusu
              pokrzywdzonego bo po prostu esbecja nic na niego nie zbierała albo nie ma po
              tym śladu w IPN-ie. Jasne chyba, że brak statusu nie oznacza bycia TW.
              Natomiast odmowa statusu to co innego.

              Teraz rozumiesz?
              • bush_w_wodzie Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:18
                > Jasne chyba, że brak statusu nie oznacza bycia TW.
                > Natomiast odmowa statusu to co innego.

                wynika wiec z tego ze odmowa statusu oznacza ze ktos byl tw/ko/ozi?
                • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:24
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > > Jasne chyba, że brak statusu nie oznacza bycia TW.
                  > > Natomiast odmowa statusu to co innego.
                  >
                  > wynika wiec z tego ze odmowa statusu oznacza ze ktos byl tw/ko/ozi?



                  Tak ja rozumiem ustawę. Są trzy kategorie ludzi:
                  - ci na których w IPN-ie nic nie ma (bo esbecja nie zbierała lub poginęło)
                  - ci na których w IPN-ie coś jest a nie współpracowali (czyli pokrzywdzeni)
                  - ci na których w IPN-ie coś jest ale współpracowali (czyli odmowa statusu)
                  • holyboy_666 Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:56
                    > - ci na których w IPN-ie nic nie ma (bo esbecja nie zbierała lub poginęło)

                    a wiec tu też bedzie odmowa statusu, bo nie ma danych
                    • niezapowiedziany Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 17:44
                      jak nie ma danych, ze wspolpracowal a sa jakies materialy jego dotyczace (np. zbierane informacje o nim czy cos) to dostanie status pokrzywdzonego.

                      pokrzywdzony w mysl ustawy to kazdy kto nie wspolpracowal a materialy na jego temat sa w aktach SB
                      • holyboy_666 Re: lustracyjny manicheizm 19.06.05, 17:19
                        byc moze nie rozumiesz tego, co czytasz (to dość częste), więc powtórzę

                        jeżeli nie ma dokumentów, będzie odmowa nadania statusu pokrzywdzonego
              • pantanal Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:38
                kataryna.kataryna napisała:

                > pantanal napisał:
                >
                > > Nie napisalas wprost, ale taki jest tenor Twojej wypowiedzi. Mowisz: niec
                > h
                > Belk
                > > a
                > > wystapi o status pokrzywdzonego. Ergo: jesli nie jest pokrzywdzony, to
                > znaczy,
                > > ze...
                >
                >
                >
                > Ale mówiłam o tym konkretnym przypadku, gdzie wiemy, że jest teczka a w niej
                > materiały, których Belka nie zna. Czyli Belka spełnia kryterium z punktu 1
                > ustawowej definicji pokrzyedzonego. Jeśli więc to kryterium spełnia a mimo tego
                >
                > nie dostenie statusu to znaczy, że nie spełnia jakiegoś innego kryterium.
                > Jakiego? To chyba jasne, skoro w ustawie są tylko 2 kryteria.
                >
                > Oczywiście może być - i często jest - tak, że ktoś nie ma statusu
                > pokrzywdzonego bo po prostu esbecja nic na niego nie zbierała albo nie ma po
                > tym śladu w IPN-ie. Jasne chyba, że brak statusu nie oznacza bycia TW.
                > Natomiast odmowa statusu to co innego.
                >
                > Teraz rozumiesz?
                >
                >

                Nie, nie rozumiem. Ludzie z "listy Wildsteina" dostja z IPN podobno niefortunnie
                sformulowane zaswiadczenia, ze nie sa pokrzywdzonymi, a znajduja sie na liscie,
                na ktorej sa esbecy, tw i "inne osoby bedace obiektem zainteresowania SB". A
                wiec sa i "inne osoby". Twoja dychotomia bierze w leb
                • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:40
                  pantanal napisał:

                  > Nie, nie rozumiem. Ludzie z "listy Wildsteina" dostja z IPN podobno
                  niefortunni
                  > e
                  > sformulowane zaswiadczenia, ze nie sa pokrzywdzonymi, a znajduja sie na
                  liscie,
                  > na ktorej sa esbecy, tw i "inne osoby bedace obiektem zainteresowania SB". A
                  > wiec sa i "inne osoby".



                  "Inne osoby" to właśnie pokrzywdzeni.
                  • pantanal Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 12:53
                    A wlasnie ze nie. Sam podejrzewalem, ze moge sie znalezc na liscie Wildsteina,
                    bo po moich staraniach o stypendium zagraniczne z koncem lat 70 zostalem wezwany
                    do SB i tam pytali mnie o moje rzekome kontakty z obozem uchodzcow w Kapui w
                    czasie pobytu we Wloszech. W Kapui nigdy nie bylem, jezdzilem jako turysta i nie
                    mialem nic do ukrycia. Na zakonczenie obiecali skontaktowac sie ze mna, jesli
                    dostane zaproszenie na wyjazd. "Mozemy panu ulatwic wyjazd" - dodali.
                    Zaproszenia nie dostalem, nie skontaktowali sie. Nie bylem w tym wypadku
                    pokrzywdzonym, teczki tez nie ma. Ale czy tak bylo zawsze? Czy nie pozostawaly
                    slady po takich nie zrealizowanych ich akcjach? GW pisala o kobiecie, ktora
                    dostala zaswiadczenie takie wlasnie, o jakim pisalem. Nie byla pokrzywdzona w
                    sensie ustawy, ale na liscie znalazla sie wraz z esbekami, TW i innymi
                    kontaktami operacyjnymi i "innymi osobami bedacymi obiektem zainteresowania SB".
                    A wiec te "inne osoby" nie musialy byc pokrzywdzone w swietle ustawy, a zarazem
                    nie musialy wspolpracowac z SB. Po publikacji listy Wildsteina wylano na ten
                    temat rzeke atramentu, a Ty rozumujesz, jak nowo narodzone dziecie...
                    • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 13:12
                      pantanal napisał:

                      GW pisala o kobiecie, ktora
                      > dostala zaswiadczenie takie wlasnie, o jakim pisalem. Nie byla pokrzywdzona w
                      > sensie ustawy, ale na liscie znalazla sie wraz z esbekami, TW i innymi
                      > kontaktami operacyjnymi i "innymi osobami bedacymi obiektem zainteresowania
                      SB"
                      > .
                      > A wiec te "inne osoby" nie musialy byc pokrzywdzone w swietle ustawy, a
                      zarazem
                      > nie musialy wspolpracowac z SB. Po publikacji listy Wildsteina wylano na ten
                      > temat rzeke atramentu, a Ty rozumujesz, jak nowo narodzone dziecie...



                      Przykro mi ale nie zrozumiałeś tego artykułu. Na stronie IPN jest dokładne
                      wyjaśnienie co oznacza ten kwitek, który dostała i po co się go wydaje.

                      www.ipn.gov.pl

                      Na stronie głównej, zaczyna się od "Komunikat IPN w sprawie zaświadczeń
                      wydawanych na podstawie art. 29a ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej"

                      Przeczytaj dokładnie, potem przeczytaj jeszcze raz artykuł Siedleckiej, a potem
                      się kłóć.

                      bezpłatna infolinia IPN: 0 800 32 00 06
                      • pantanal Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 14:45
                        Czyli z tego wynika, ze osoba, bedaca nawet nieswiadomie obiektem
                        zainteresowania SB, otrzymuje status pokrzywdzonego, tak?
                        • kataryna.kataryna Re: lustracyjny manicheizm 17.06.05, 15:21
                          pantanal napisał:

                          > Czyli z tego wynika, ze osoba, bedaca nawet nieswiadomie obiektem
                          > zainteresowania SB, otrzymuje status pokrzywdzonego, tak?


                          Tak.
      • yaddo Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 10:44
        Oj Katarynko! Sama przytaczasz (w innym miejscu), a nie rozumiesz co:

        Art. 6. 1. Pokrzywdzonym, w rozumieniu ustawy, jest osoba, o której organy
        bezpieczeństwa państwa zbierały informacje na podstawie celowo gromadzonych
        danych, w tym w sposób tajny.

        Czasami pomyśl o tym co piszesz.
        • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 10:52
          yaddo napisał:

          > Oj Katarynko! Sama przytaczasz (w innym miejscu), a nie rozumiesz co:
          >
          > Art. 6. 1. Pokrzywdzonym, w rozumieniu ustawy, jest osoba, o której organy
          > bezpieczeństwa państwa zbierały informacje na podstawie celowo gromadzonych
          > danych, w tym w sposób tajny.
          >
          > Czasami pomyśl o tym co piszesz.



          A wiesz przynajmniej po co to zacytowałeś?
          • yaddo Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 11:16
            Wiem.
            Wyżej napisałaś:

            >Nadal nie rozumiem dlaczego Belka nie może poprosić o status pokrzywdzonego

            • normalny.normals Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 11:26
              Wczoraj w Prosto w oczy Borusewicz też powiedział, że Belka żeby zapoznać się z
              zawartością swojej teczki musi wystąpić do IPN o przyznanie statusu
              pokrzywdzonego, więc nie rozumiem dlaczego Belka tego nie robi. Przecież już
              wiemy że teczkę SB mu założyło, wiemy też że zbierało na niego materiały, więc
              dlaczego Belka tak się wzbrania przed wyznaczoną procedurą i żąda od Kieresa by
              dla niego robił wyjątek i omijał prawo?! Mam nadzieję że Kieres się nie ugnie i
              odpowie mu żeby zgodnie z prawem złożył wniosek – taka jest obecna ustawa i
              innej drogi nie ma.
            • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 11:29
              yaddo napisał:

              > Wiem.
              > Wyżej napisałaś:
              >
              > >Nadal nie rozumiem dlaczego Belka nie może poprosić o status pokrzywdzoneg
              > o
              >




              Napisałam. I co w związku z tym? Czy to jest sprzeczne z tym co pisałam
              wcześniej?
              • yaddo Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 12:25
                kataryna.kataryna napisała:

                > yaddo napisał:
                >
                > > Wiem.
                > > Wyżej napisałaś:
                > >
                > >>Nadal nie rozumiem dlaczego Belka nie może poprosić o status pokrzyw
                > >dzonego
                >
                > Napisałam. I co w związku z tym? Czy to jest sprzeczne z tym co pisałam
                > wcześniej?

                Zgodnie z poniższym:

                Art. 6. 1. Pokrzywdzonym, w rozumieniu ustawy, jest osoba, o której organy
                bezpieczeństwa państwa zbierały informacje na podstawie celowo gromadzonych
                danych, w tym w sposób tajny.

                premier Belka, z którym SB przeprowadzało tylko rozmowy nie może być
                pokrzywdzonym.

                • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 12:35
                  yaddo napisał:

                  > Zgodnie z poniższym:
                  >
                  > Art. 6. 1. Pokrzywdzonym, w rozumieniu ustawy, jest osoba, o której organy
                  > bezpieczeństwa państwa zbierały informacje na podstawie celowo gromadzonych
                  > danych, w tym w sposób tajny.
                  >
                  > premier Belka, z którym SB przeprowadzało tylko rozmowy nie może być
                  > pokrzywdzonym.



                  Skąd wiesz, że tylko rozmowy?

                  Zresztą nawet Gazeta pisze, że jakiś esbek napisał raport na jego temat, co
                  oczywiście jest "zbieraniem informacji na podstawie celowo gromadzonych
                  danych".
                  • pantanal Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 12:42
                    kataryna.kataryna napisała:


                    > Skąd wiesz, że tylko rozmowy?
                    A Ty skad wiesz, ze nie tylko rozmowy?
                    Czy nie lepiej poczekac i poznac _dokumenty_
                    • kataryna.kataryna Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 12:52
                      pantanal napisał:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      >
                      > > Skąd wiesz, że tylko rozmowy?
                      > A Ty skad wiesz, ze nie tylko rozmowy?
                      > Czy nie lepiej poczekac i poznac _dokumenty_



                      To czekaj.
                      • pantanal Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 12:56
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > pantanal napisał:
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > >
                        > >
                        > > > Skąd wiesz, że tylko rozmowy?
                        > > A Ty skad wiesz, ze nie tylko rozmowy?
                        > > Czy nie lepiej poczekac i poznac _dokumenty_
                        >
                        >
                        >
                        > To czekaj.
                        >
                        >
                        Mysle ze tak bedzie najzdrowiej
                • ziuta38 Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 13:38
                  kataryna,masz jak widze duzo czasu,gdy inni musza pracowac.
                  a moze jestes na garnuszku panstwa(renta itp)
                  o czym tu dyskutowac?
                  jeden zdrajca przy milionach dzielnie walczacych z komuna.
                  nawet Pilsudski nie mial tylu weteranow.
    • pantanal Re: Wołanie o teczkę Belki 17.06.05, 09:23
      Rz powtarza domysly. Moze to byc oczywiscie prawda. Ale wczorajsza GW pisala, ze
      w teczce Belki jest informacja o tym, ze po powrocie z USA odmowil wspolpracy z
      SB. I to moze byc prawda. Poki co, jedno i drugie nalezy traktowac jako plotki.
      Co do ZW: to co powiedzial Nizienski, tot jest tylko tyle, co powiedzial.
      Ludzie, nie szukajmy na sile "drugiego dna". To komunistyczny sposob rozumowania.
    • wicurpix Cwaniak 17.06.05, 09:51
      Bardzo sprytne ze strony pana Belki - wiedząc, że prawo nie pozwala na ujawnienie jego teczki glośno sie tego domagać, bardzo sprytne.
      • pantanal Re: Cwaniak 17.06.05, 11:59
        wicurpix napisał:

        > Bardzo sprytne ze strony pana Belki - wiedząc, że prawo nie pozwala na ujawnien
        > ie jego teczki glośno sie tego domagać, bardzo sprytne.
        >
        wicurpiz = homo, ktory sapie (zamiast myslec)?
    • dryk33 Polecam dzisiejsze ŻW 17.06.05, 10:33
      www.tylkopolityka.pl
    • mat56 to juz trwa 15 lat 17.06.05, 11:11
      to juz trwa 15 lat a my ciagle walczymy z teczkami!!!!
      • bac1 Re: to juz trwa 15 lat 17.06.05, 12:00
        Tylko czy to sa jeszcze te same teczki, co 16 lat temu?
        • minimum1 Re: to juz trwa 15 lat 17.06.05, 12:24
          znając polskie realia to teczek co roku będzie przybywać,analogicznie jak
          przybywało kombatantów...,a sama lustracja potrwa jeszcze jakieś 60 lat,
          dopóki nie wymrą wszyscy urodzeni przed rokiem 1975
    • mike-great Ujawnić tego agenta, i zdemaskować!!! 17.06.05, 12:20
      Ujawnić tego agenta, i zdemaskować!!!
      • pantanal Najpierw dajcie mi podejrzanego, a paragraf sam 17.06.05, 12:58
        sie znajdzie (Andriej Wyszynski, minister Stalina)
      • pantanal Re: Ujawnić tego agenta, i zdemaskować!!! 17.06.05, 13:00
        Cos mi sie wydaje, ze z Ciebie mike-small, very small
    • reduta_ordona Jak chce to ujawnić 17.06.05, 12:31
      Czemu nie ujawnia się teczek nawet na życzenie osoby zainteresowanej
      najardziej? Czyżby SB rządziło tym krajem po dziś dzień?
      • bac1 Re: Jak chce to ujawnić 17.06.05, 14:30
        Oj, chyba umrę ze śmiechu...
    • chris12 Bieda nie ważna, chcemy lustracji!!! 17.06.05, 14:42
      Lustracja albo śmierć. Jak kania ddżu, jak wędrowiec wody chcemy lustracji
      totalnej, dzikiej za wszelką cenę! Tylko perspektywa lustracji utrzymuje mnie
      przy życiu. Zlustrować a potem - nie ważne co potem, choć wiemy, że może być
      tylko lepiej a nawet może będzie druga Japonia albo... i lepiej.
      • kozak-na-koniu Re: Bieda nie ważna, chcemy lustracji!!! 17.06.05, 14:47
        "NIE SPRAWDZIŁEŚ SIĘ W ŁÓŻKU - SPRAWDŹ SIĘ NA LIŚCIE WILDSTEINA!" Ło!!!:-)
    • kobitom IPN = neoSB 17.06.05, 15:11
    • nowakowskaalbina Teczka 17.06.05, 15:27
      Przecież jak ujawnią teczkę to Giertych wyjdzie na kłamcę a to z kieresem
      spółka.
    • t-800 Belka chce ujawnienia swojej teczki, IPN się waha 19.06.05, 17:24
      Pan Kieres się waha? A teczkę o. Hejmy nie wahał się ujawnić.
      Panie Kieres! Odwagi! :-)

      Hejmo to nikt, a Belka - to premier RP! Tym bardziej trzeba ujawnić. No i pan
      premier sam chce, aż nogami przebiera. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka