Dodaj do ulubionych

Pius XII - stronnik Hitlera

19.06.05, 05:49
Pius XII był poinformowany przez Hitlera o terminie napaści na Polskę
kiosk.onet.pl/1,2,8,9200117,27536528,1425260,0,forum.html
Obserwuj wątek
    • kropekuk Buhahahaha!!! Teraz anglikanin WIE, co katole maja 19.06.05, 06:04
      przed nim do ukrycia - do tego tekstu ja naprawde wierzylem w patriotyzm
      polskiego kleru i bylem wielce zaskoczony reakcja katonazi na zamieszczone
      przeze mnie fotki biskupow z Hitlere,. Buhahahaha!!! DZIEKI ZA TEN LINK!


      >>W 1936 roku, "Przegląd Powszechny" piórem jezuity Pawelskiego, zauważa: "Jest
      u nas wiele sympatii dla faszyzmu z powodu imponującej dynamiki narodu
      włoskiego w okresie rządów Mussoliniego." W październikowym "Przeglądzie..." z
      roku 1936: "Niemcy w złamaniu bolszewizmu odegrać mogą wielką rolę, - pisał
      jezuita Rostworowski - że do tej roli wyraźnie się gotują, to zdaje się
      wątpliwości nie ulegać." "Namiętne manifesty kanclerza Hitlera, - zachwycał się
      jezuita Kosibowicz - płomienne występy jego podkomendnych, Goebbelsa czy
      Rosenberga, wspólny chór niemieckiej prasy, tworzą w świecie przekonanie, iż
      krystalizacyjna oś antykomunistycznego frontu biegnie dziś przede wszystkim
      przez Berlin". Tenże "Przegląd Powszechny" w grudniowym numerze pieje ku chwale
      faszyzmu: "W istocie rzeczy tak zwany faszyzm jest tym zabiegiem leczniczym,
      który narody, wiedzione instynktem samozachowawczym, zastosują przeciwko
      zarazie komunizmu." ...<<
    • edico Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 09:38
      Z tymi informacjami spotykałem się w różnych opracowaniach, nigdy łącznie.
      Wskazuje to na to, że konieczność poważnego opracowanie wpływu kleru i Kościoła
      katolickiego na losy polski i jej ludności. Czas byłby zdjąć już w końcu tą
      czarną zasłonę fałszu i obłudy indoktrynowanej bezmyślnym owieczkom.
      • tymczak1 Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 09:41
        To prawda, i o tym nie zapomniemy. Na razie jednak Polaków interesują inne
        rozdziały historii, bardziej aktualne.
        • edico Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 09:44
          Trudno mieć inne stanowisko widząc bojówki weszpolaków hołubione przez
          parafialnych proboszczy.
        • kropekuk Myslisz o Hejmo i spolce? Niemniej polskiej 19.06.05, 18:45
          komuny w zaden sposob nie mozna przyrownac do Hitlera, ani nawet "Diad'ki"
          Stalina ;)
      • malaszaramysz Re: Pius XII - stronnik Hitlera - żadna nowina:-)) 19.06.05, 11:07
        Kto pomógł nazistowskim zbrodniarzom przedostać się do Ameryki Południowej?
        • edico Re: Pius XII - stronnik Hitlera - żadna nowina:-) 01.07.05, 21:45
          Ta sama boska sprawiedliwość, która stosami korygowała nie boskie średniowiecze :))
    • buraque Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 11:22
      badzo ciekawy tekst, a najciekawszy jest ten fragment:

      "Jeszcze bohaterska Warszawa broniła się, a już 13 września 1939 r., biskup
      śląski, Stanisław Adamski, wydaje do swoich parafian odezwę w języku
      niemieckim: "Mili chrześcijanie! Współpracujcie uczciwie z władzami
      niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrześcijanie i obywatele wszystkich ustaw
      i rozporządzeń niemieckich władz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie się
      spokojnie waszą pracą domową. Ufajcie bezwzględnie organom mianowanym w waszej
      gminie przez władze niemieckie." Aby Niemcy docenili jego gorliwość, Adamski
      znosi liturgię, kazania oraz śpiewy w języku polskim, i nawołuje do
      podpisywania volkslisty.
      Podobną postawę przyjął biskup ordynariusz kielecki, Czesław Kaczmarek. "Wzywam
      was, - nawoływał wiernych - abyście okazali się posłuszni względem władz
      administracyjnych we wszystkim, co się nie sprzeciwia sumieniu katolickiemu." W
      liście z maja 1940 r. ostrzegał: "W społeczeństwie musi być ład i porządek. Nie
      wolno nam nakłaniać ucha na podszepty podejrzanych ludzi, gdyby usiłowali
      wciągnąć społeczeństwo nasze, zwłaszcza młodzież, do nieobliczalnej
      konspiracyjnej akcji." Niedługo po ogłoszeniu tych "patriotycznych" listów,
      biskupi Kaczmarek, Lorek i Kubina, złożyli wizytę na Wawelu, Hansowi Frankowi.
      Za swoje "zasługi" dla hitlerowców, Kaczmarek był sądzony po wojnie i skazany
      na kilkuletnią karę więzienia. W roku 1953 zeznał przed Sądem
      wojskowym: "..moje listy pasterskie, te z końca 1939 r., i następne (..)
      wzywały do pracy fizycznej, do uległości względem zarządzeń władz okupacyjnych.
      Wskazania te niewątpliwie pomagały Niemcom." Z jego dalszych wyjaśnień wynika,
      że postępował zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej.
      Sandomierski biskup, Jan Lorek nie tylko nawoływał do posłuszeństwa wobec
      okupanta, ale apelował do wiernych, aby zgłaszali się na roboty do Rzeszy.
      Siedlecki hierarcha, bp Sokołowski zawieszał w czynnościach kapłańskich tych
      księży, którzy w jego ocenie mało z siebie dawali w służbie okupantowi."

      Widać, że mówienie o polskich księżach jako o patriotach nie jest do końca
      uprawnione, ciekawe ilu procent ówczesnego kleru zniszczenie komunizmu było
      ważniejsze niż niepodległość Polski.

      To również prstryczek w nos zapatrzonych w księzy narodowców, co wy na to
      panowie (i chyba panie)?
      • piotr7777 Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 11:41
        > "Jeszcze bohaterska Warszawa broniła się, a już 13 września 1939 r., biskup
        > śląski, Stanisław Adamski, wydaje do swoich parafian odezwę w języku
        > niemieckim: "Mili chrześcijanie! Współpracujcie uczciwie z władzami
        > niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrześcijanie i obywatele wszystkich
        ustaw
        > i rozporządzeń niemieckich władz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie się
        > spokojnie waszą pracą domową. Ufajcie bezwzględnie organom mianowanym w
        waszej
        > gminie przez władze niemieckie." Aby Niemcy docenili jego gorliwość, Adamski
        > znosi liturgię, kazania oraz śpiewy w języku polskim, i nawołuje do
        > podpisywania volkslisty.
        To jest ohydna potwarz.
        Specjalnie przemilczasz następujące fakty:
        a) Katowice zostały zdobyte przez Wehrmacht już 4 września 1939
        b) do podpisywania volkslisty namawiały Ślązaków również władze okupacyjne,
        była to często jedyna szansa aby zostać w swojej małej ojczyźnie i nierzadko
        walczyć z hitleryzmem oficjalnie będąc obywatelem Rzeszy
        c) Śląsk nie był pod okupacją hitlerowską, był integralną częścią Rzeszy a
        lojalność wobec władz państwowych jeki by nie były zawsze leżała w naturze
        Ślązaków
        d) niemiecki był na terenach Górnego Śląska bardziej powszechnym językiem niż
        polski, nawet wielu powstańców słabo mówiło po polsku, posługiwali się
        tradycyjna gwarą śląską, polegającą na łączeniu niemieckich rdzeni wyrazów z
        polskimi końcówkami
        e)pryjęcie volkslisty nie oznaczało zdrady polskości na terenach przyłączonych
        do Rzeszy, w GG Polacy mieli jakieś tam prawa (mogli np. prowadzić działalność
        gospodarczą o niewielkim zakresie) w Rzeszy nie mieli żadnych, mieli status
        niewolników.
        Poza tym ludzie nie znający śląskich realiów nie powinni się o tym wypowiadać.
        • buraque Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 11:47
          piotr7777 napisał:

          > Specjalnie przemilczasz następujące fakty:
          > a) Katowice zostały zdobyte przez Wehrmacht już 4 września 1939

          to oznacza, że juz 9 dni póxniej katolicki duchowny i sadzac po nazwisku Polak
          moze nawoływać do współpracy z Niemcami?!

          > b) do podpisywania volkslisty namawiały Ślązaków również władze okupacyjne,
          > była to często jedyna szansa aby zostać w swojej małej ojczyźnie i nierzadko
          > walczyć z hitleryzmem oficjalnie będąc obywatelem Rzeszy

          i co z tego? to przeciez oczywiste, biskup nie musiał im pomagać

          > c) Śląsk nie był pod okupacją hitlerowską, był integralną częścią Rzeszy a
          > lojalność wobec władz państwowych jeki by nie były zawsze leżała w naturze
          > Ślązaków

          znowu nie widze związku z postawą kleru

          > d) niemiecki był na terenach Górnego Śląska bardziej powszechnym językiem niż
          > polski, nawet wielu powstańców słabo mówiło po polsku, posługiwali się
          > tradycyjna gwarą śląską, polegającą na łączeniu niemieckich rdzeni wyrazów z
          > polskimi końcówkami

          jak wyżej

          > e)pryjęcie volkslisty nie oznaczało zdrady polskości

          a pewnie, co twoim zdaniem oznaczało? akt patriotyzmu?

          aż się nóż w kieszeni otwiera, zapewne jesteś aktywistą RAŚ albo podobnie
          szkodliwej organizacji
        • edico Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 11:56
          Zapytaj się swegodziadka, czy jeszcze pamieta piosenkę, której slowa brzmiały"

          "... dla Polaków masła nie ma,
          zapiszcie się volksdojczami,
          dostaniecie razem z nami..."

          Reszta ma tyle samo "wartości".

          Dla ścisłości, uzupełnij jeszcze te swoje dywagacje i powiedz nam wszystkim,
          kiedy to Pius XII zerwał umowę końkordatową z II RP ustanawiając niemiecką
          administrację kościelną na terenach Polski?

          Po uzupełnieniu nam tej brakującej wiedzy wskaż konkretną datę, kiedy na
          terenach Polski miłosierna watykańska administracja kościelna została
          dostosowana do nowych warunków powojennych?

          Niech będzie pochylony ;((
          • piotr7777 Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 12:14
            Nie mam zamiaru dyskutować nt. Piusa XII, choć na pewno zarzut jakoby np.
            poparł Holocaust jest z gruntu fałszywy, zwłąszcza że on i watykańska
            dyplomacja sporo zrobiłą dla ratowania Żydów z terenu Rzymu.
            Mógłbym zauważyć, że wielu księży katolickich poległo w walce z okupantem, że
            wprawdzie prymas Hlond opuścił Polskę, ale drugi co do ważności hierarcha -
            kardynał Sapieha z narażeniem życia kierował archidiecezją krakowską, jak
            również że ci, którzy chcą widzieć jedna strone medalu są zwyczajnie mentalnie
            ślepi.
            Mógłbym zauważyć, że na Śląsku były cztery kategorie volkslisty - pierwsza dla
            ludzi działających przed wojną aktywnie jako Niemcy, druga dla biernych
            Niemców, trzecia dla osób deklarujących polskość ale gwarantujących lojalność
            wobec Niemiec i czwarta dla reszty.
            Mógłbym też nadmienić, że wielu Ślązaków a także mieszkańców Wielkopolski
            pracujac np. w gestapo zrobiło wiele dobrego ostrzegając osoby zagrożone
            aresztowaniami. Potem kończyli w zbudowanych przez komunistów quasi-
            koncentracyjnych obozach, bo ci, którzy zawdzięczali im życie bali sie dać
            świadectwo prawdzie.
            Ale pseudopatriotyzm w połączeniu z tępym antyklerykalizmem przysłaniaja
            zdolność spojrzenia na całokształt problemu, wiec i tak nikogo nie przekonam.
            My, Ślązacy (mogę tak o sobie powiedzieć choć np. moja mama urodziła sie w
            Wadowicach a w szkole więcej nauczyłem się o Kresach Wschodnich niż o śląskiej
            kulturze) szanujemy polska tradycję nierzadko bezsensownych walk z
            rzeczywistością (typu "poszli nasi w bój bez broni") ale sami wyznajemy inne
            wartości jak praca, rodzina i szacunek dla prawa.
            • buraque Re: Pius XII - stronnik Hitlera 19.06.05, 12:27
              piotr7777 napisał:

              > jak
              > również że ci, którzy chcą widzieć jedna strone medalu są zwyczajnie
              mentalnie
              > ślepi.

              ideą mojego postu było wykazanie, że sytuacja nie była czarno-biała a przypadki
              współpracy kleru z okupantem zdarzały się częściej niż sadzi się powszechnie

              > Ale pseudopatriotyzm w połączeniu z tępym antyklerykalizmem przysłaniaja
              > zdolność spojrzenia na całokształt problemu, wiec i tak nikogo nie przekonam.
              > My, Ślązacy (mogę tak o sobie powiedzieć choć np. moja mama urodziła sie w
              > Wadowicach a w szkole więcej nauczyłem się o Kresach Wschodnich niż o
              śląskiej
              > szanujemy polska tradycję nierzadko bezsensownych walk z
              > rzeczywistością (typu "poszli nasi w bój bez broni") ale sami wyznajemy inne
              > wartości jak praca, rodzina i szacunek dla prawa.

              taaa te twoje "inne wartości" widać dokładnie: wojskowi i cywile, którzy
              bronili polskiego Śląska sa dla ciebie pseudopatriotami i działali
              bezsensownie, pewnie że lepiej było siedzieć cichutenko i patrzyć bezczynnie
              jak Niemcy zajmuja kraj, w związku z tym, że i tak było to nieuniknione mozna
              było im tez troszeczkę pomóc (tak jak np. pod Pszczyną gdzie grupa "przyszłych"
              folksdojczy wymordowała obsade polskiego schronu bojowego lub ine ciekawe
              przypadki)

              Ehhhhhh... gdzieś czytałem że najbardziej gorliwi są neofici, ciekawe od kiedy
              podajesz się za Ślązaka

              PS. Prawdziwy Ślązak jest Polakiem
              • kropekuk Albo wywolac powstanie jak w Pradze, 5 maja 1945 19.06.05, 14:20
                Bo Hitler juz tego zabronic nie mogl - nie zyl;)
            • edico Re: Klerykalizm co się zowie naukowym :)) 19.06.05, 12:42
              piotr7777 napisał:

              > Ale pseudopatriotyzm w połączeniu z tępym antyklerykalizmem przysłaniaja
              > zdolność spojrzenia na całokształt problemu...

              "Wolno jest kłamać ludziom,
              nawet w sprawach religii,
              oby tylko oszustwo przyniosło owoce"
              (św. Hieronim)

              Duże brawa ;o))
              • kropekuk :))))))))))))))))))))))))))))))))))) 19.06.05, 15:18

    • yossarian18 Zdaniem środowisk żydowskich Pius XII 19.06.05, 12:17
      dzięki swoim działaniom przyczynił się do uratowania ok. miliona Żydów, a wy
      tutaj takie bzdety wypisujecie. Wstyd!
      • edico Re: A jakie jest zdanie wspólnej komisji??? 19.06.05, 12:47
        To przytocz w takim razie ostatnie oświadczenie współnej komisji
        judeo-chrześcijańskiej (czy jak tam ona się nazywała) wstrzymujące dalsze
        wspólne badania tego problemu z powodu nie udostepnienia akt znajdujących się w
        archiwum watykańskim.
      • kropekuk Och, Yossi - nie badz smieszny... 19.06.05, 13:04

        • piotr7777 Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 19.06.05, 13:13
          ...jest z gruntu fałszywe - choćby przykład pisarza Janoscha.
          Wbrew różnym mitom w polskich zrywach narodowych brał udział niewilki odsetek
          Polaków, większość po prostu zachowywała sie przyzwoicie.
          Nie da się ukryć, że badania historyków wykazały, że obrona wieży
          spadochronowej w Katowicach przez harcerzy była mitem.
          • piotr7777 Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 19.06.05, 13:18
            A za Ślązaka uważam sie od urodzenia - po prostu tutaj mieszkam.
            JEstem obywatelem polskim urodzonym i wychowanym na Ślasku natomiast nie mogę
            nazwać się ślązkiem jakkolwiek uważam, że państwo polskie powinno uszanowac
            deklarację 173 tysięcy obywateli.
            Poza tym skoro we wrześniu 1939 r. była moblilizacja lojalność wobec RP
            nakazywała bronić polskiej części Śląska przed najeźdźcą.
            Gdy Niemcy zdobyli Śląsk należało przyjąć ten fakt do wiadomości co zresztą
            było koniecznością.
            • buraque Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 19.06.05, 13:23
              piotr7777 napisał:


              > JEstem obywatelem polskim urodzonym i wychowanym na Ślasku

              obywatel polski pisze takie rzeczy? to wstyd


              natomiast nie mogę
              > nazwać się ślązkiem jakkolwiek uważam, że państwo polskie powinno uszanowac
              > deklarację 173 tysięcy obywateli.

              nikt nie podważa prawa tych ludzi do bycia Ślązakami, czym innym jest jednak
              regionalna tradycja (czy np. górale albo kurpiowie albo krakowiacy są odrębnym
              narodem?) a czym innym deklaracja odrębności narodowej. Jak widać kłamstwa
              Goebbelsowskiej propagandy są wiecznie żywe.

              > Gdy Niemcy zdobyli Śląsk należało przyjąć ten fakt do wiadomości co zresztą
              > było koniecznością.

              tak tak i od razu zacząć im pomagać
              • kropekuk I ZAPISAC SIE NA VOLKSDEUTCHA;) 19.06.05, 13:53

              • piotr7777 Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 20.06.05, 08:30
                buraque napisał:

                > nikt nie podważa prawa tych ludzi do bycia Ślązakami, czym innym jest jednak
                > regionalna tradycja (czy np. górale albo kurpiowie albo krakowiacy są
                odrębnym
                > narodem?) a czym innym deklaracja odrębności narodowej. Jak widać kłamstwa
                > Goebbelsowskiej propagandy są wiecznie żywe.
                To co prawda nie na temat, ale poczucie przynależności do okreslonej grupy
                narodowej w przecwieństwie do obywatelstwa ma charakter wyłącznie subiektywny -
                gdy jest świadomość odrębności narodowej jest też naród.
                Ślązacy są narodem, podobnie jak np. Kaszubi. Choć wcale nie chcą odłączać się
                od Polski.
                >
                > > Gdy Niemcy zdobyli Śląsk należało przyjąć ten fakt do wiadomości co zresz
                > tą
                > > było koniecznością.
                >
                > tak tak i od razu zacząć im pomagać
                Nie chodzi mi o kolaborację. Ale nawet członkowie ruchu oporu musili pracować u
                niemieckich pracodawców, żeby jakoś przeżyć.
                Zresztą wracając do tematu bpa Adamskiego (i innych) nie sposób nie zauważyć,
                że we wrzesniu 1939 r. nikt nie mógł przewidzieć okrucieństw niemieckiej
                okupacji ziem polskich, starsi Polacy pamiętali łagodną okupację wojsk
                niemieckich i austriackich z czasów I wojny światowej, w Galicji przywoływano
                wspomnienia z czasów franciszka Józefa, kiedy wielu osobom żyło się lepiej niż
                w II RP (niestety) a Hitlera uważano przecież za Austriaka.
                • edico Re: Czy biskup Adamski też??? 01.07.05, 21:47
                  Czy będzie Cię stać na ustosunkowanie się do tego faktu???
          • buraque Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 19.06.05, 13:18
            piotr7777 napisał:

            > ...jest z gruntu fałszywe - choćby przykład pisarza Janoscha.

            każdy PRWADZIWY Ślązak jest Polakiem, Niemców do tego nie mieszajmy.

            > Wbrew różnym mitom w polskich zrywach narodowych brał udział niewilki odsetek
            > Polaków, większość po prostu zachowywała sie przyzwoicie.

            ty jesteś jednym z tych "przyzwoitych", całe szczęście, że nie każdy mysli tak
            jak ty

            > Nie da się ukryć, że badania historyków wykazały, że obrona wieży
            > spadochronowej w Katowicach przez harcerzy była mitem.

            To akurat jest prawda, niczym to nie umniejsza jednak heroizmu obrońców np.
            Katowic w 1939 roku.
            • kropekuk Ale ci "przyzwoici" zawsze maja czyste rece - bo 19.06.05, 16:10
              NIC NIE ROBILI;)
            • piotr7777 Re: twierdzenie, że każdy Ślązak jest Polakiem 20.06.05, 08:20
              > ty jesteś jednym z tych "przyzwoitych", całe szczęście, że nie każdy mysli
              tak
              > jak ty
              Nie było sztuką zginąć w czasie II wojny tylko ją godnie przeżyć.
              • edico Re: Żyć godnie wcale nie znaczy po katolicku 01.07.05, 21:50
                piotr7777 napisał:

                > Nie było sztuką zginąć w czasie II wojny tylko ją godnie przeżyć.

                I to ma uzasadniać postępowanie katolickich lekarzy dusz np. w osobach bp.
                Adamskiego z Katowic czy też bp. Kaczmarka z Kielc?
        • yossarian18 Dlaczego?(n/t) 19.06.05, 14:45

          • kropekuk Bo wyciaganie Zydow jako alibi dla papieza to 19.06.05, 22:21
            moze byc tylko kolejny POLISH JOKE;)
            • humbak To teraz ja: Dlaczego? /bt 19.06.05, 22:38


              • kropekuk Dlatego, ze Zydzi PIUSA TEZ NIE BRONIA ;) 19.06.05, 22:51

                • yossarian18 Gó.. prawda, antypapisto! 19.06.05, 22:58
                  Przeczytaj książkę b. konsula izraelskiego w Medioanie, P. E. Lapide "The Last
                  Three Popes and Jews", London 1967. Na stronach 211-229 wypowiedzi m. in.
                  Gołdy Meir, Mosze Sharett, pierwszego ministra spraw zagranicznych Izraela
                  rabina Artura Gilberta, rabina Andre Ungara, historyka Leona Poliakowa, lidera
                  społeczności żydowskiej z Baltimore Harry'ego Greensteina i innych.
                  • kropekuk Ze jeden Zyd "mischigene" to ty myslisz, ze 19.06.05, 23:02
                    wszystkie, nu?
                    • humbak Re: Ze jeden Zyd "mischigene" to ty myslisz, ze 19.06.05, 23:04
                      Przeczytałeś post uważnie? Mowa o kilku poważnych postaciach.
                    • yossarian18 Ilu Żydów uratowały 19.06.05, 23:04
                      państwa demokratyczne na Zachodzie typu USA czy UK i społeczności żydowskie
                      tamtych krajów? Kilka tysięcy?
                      A katoliccy politycy i mężowie stanu ponad milion!
                      • kropekuk Wlk. Brytania KILKADZIESIAT TYSIECY, cos z 60. 19.06.05, 23:06
                        Fatalnie wypada tylko Kanada i Australia ;)ASle dzieki temu Chiny sie
                        wzbogacily o jakies 20.000 Zydow.
                      • edico Re: No to ilu??? 01.07.05, 21:41
                        Przytocz mi konkretny sprawdzalny dokument, że Pius XII oficjalnie zwrócił uwagę
                        katolickiemu Hitlerowi w tej kwestii.

                        To wszystko nie dzialo się w UK czy USA, ale "KATOLICKIEJ EUROPIE!!!", gdzie
                        Pius XII wcale nie odgrywał roli ministranta.
      • aassaa1 Re: Zdaniem środowisk żydowskich Pius XII 19.06.05, 13:25
        Napewno przyczynił sie do uratowania milionów dolarów dla ,,Czarnej kiesy", a
        nie milionów istnien ludzkich. Oni wszyscy są po jednych pieniądzach, dla nich
        liczy się tylko KaaaaSa. Przecież teraz po śmierci Wojtyły juz Czarni oficjalnie
        mowią, że Komunizm i Socjalizm trzeba byłó zniszczyć gdyż były one konkurencją
        dla kościoła i 10-ciorga przykazań. Oni od ponad 2000-lat niszcza wszystko co by
        mogło im szkodzić. Popatrzcie na Ameryke południową - Kolumb, dalej ksiądz i ar-
        mia uzbrojonych po zęby żołdaków rabujących i niszczących dobytki kultur Inków,
        czy Azteków, gwałcących ich Żony, Matki, czy Córki. A wszystko to w imię Najwyż-
        szego ( bo nikt nie lubi konkurencji i mądrzejszych od siebie ). Tu od ponad
        2000-lat istnieje metoda ,,starej Pawlakowej" z filmu ,,Sami Swoi". A nasz Łumi-
        łowany Łociec Świnty Wojtyła jest może lepszy ?. Kto ma wątpliwości niech się
        zapozna z modlitwą jaką to odbył przed ołtarzem N.M.P.w Częstochowie, jak to
        gorliwie dziękował Pani Jasnogórskiej za wrzesień 1939 roku. Jaki był dumny z
        tego, że dzieki wrześniowi 1939 roku mogliśmy przybliżyć się do niej. Żeby nie
        było niedmówień i przezywania mnie od Komuchów to podaję źródło-,,Osservatore
        Romano Nr.9-1990r.str.19 wyd.polskie. Czyżby znów wam jakiś Hejmo nasiusiał do
        mleka?
        A wstyd drogi Panie to jest tworzyć mity. Mity zaś tworzy się wtedy jak się
        chce kłamać lub oszukiwać, gdy Historia mówi co innego. Ale tak to jest z Tą
        naszą religią Katolicką. A panu Sz. P. Yossarian proponuję poczytać trochę lite-
        ratury Historycznej, a nie skryptów uczelnianych Akademii Teologicznej. Chyba,
        że dzisiaj Pan jest dyżurnym klerykiem na Czacie. Posadzili i każą wszystko co
        nie po myśli negować.-Dr.39.-
        • kropekuk Ocalil moze i milion, ale SS-MANOW !!! 19.06.05, 13:34

          • humbak A ilu było członków SS? /bt 19.06.05, 22:41
            • kropekuk Z dywizjami obcymi cos kolo tego, choc Ruskie 19.06.05, 23:07
              szczesliwie sporo wytlukli;)
              • humbak Re: Z dywizjami obcymi cos kolo tego, choc Ruskie 19.06.05, 23:14
                Koło miliona samych SS? No to ich nie doceniłem...
                A możesz mi teraz podać źródło inforamcji nt owej pomocy dla hitlerowców, bo chyba się wyprowadziłeś z wątku, w którym Cię o to prosiłem. Chciałbym się dowiedzieć jak to dokł. wyglądało.
                • kropekuk Skorzenny i Evita PERON ...;) 20.06.05, 01:26

        • humbak Re: Zdaniem środowisk żydowskich Pius XII 19.06.05, 22:49
          A co ma konkwista do KK? Religia była tylko pretekstem, nie wypisuj bzdur.
      • loquin.phd Nieistotne jest, ilu Zydów uratował Pius XII 21.06.05, 09:13
        Ilu uratował, tylu uratował. Chodzi o to, że był proniemiecki i zgodził się na
        napad na Polskę. A JPII go usprawiedliwiał.
    • oszolom.z.radia.maryja to nieprawda że papież Pius XII był stronnikiem AH 19.06.05, 13:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24536&w=24047222
      • kropekuk Buhahaha!!! Zaiste "BEZSTRONY ARGUMENT" 19.06.05, 13:33
        z ...Klubu Nazistowskich Fanow Faszysty Piusa. Buhahahahaha!!!
        • polonic Ile ci płacą za te durne teksty palancie??? 20.06.05, 23:05

      • edico Re: Katolicki świerszczyk argumentem oszoloma :o)) 19.06.05, 20:02
        A trzy razy obróciłeś się w koło?
      • loquin.phd Polska, protestantyzm i Targowica 21.06.05, 09:07
        Zauważcie jednak że narody protestanckie, laickie i autokefaliczne (Anglia,
        USA, Francja, Rosja
        • edico Re: Święta prawda 21.06.05, 15:02
          loquin.phd napisał:

          > Zauważcie jednak że narody protestanckie, laickie i autokefaliczne (Anglia,
          > USA, Francja, Rosja
    • kropekuk To wlasnie Osiolek z Radyja - wciska kity moherom 19.06.05, 16:36
      zawodowo i mysli, ze na forum GW tez towarzystwo w moherowych berecikach ;)
    • zosia04 [...] 19.06.05, 22:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • yossarian18 Nie spamuj, idiotko! 19.06.05, 22:59

        • humbak Re: Nie spamuj, idiotko! 19.06.05, 23:03
          Spokojnie Yoss, nie unoś się:)
    • eres2 "Cóż to jest prawda?" (Poncjusz Piłat) 20.06.05, 00:59
      Jednym z bardziej niedorzecznych oskarżeń, jakie pod adresem Kościoła wysuwają
      jego wrogowie, jest rzekoma współpraca papieża Piusa XII oraz katolickiej
      hierarchii z Hitlerem i jego narodowymi socjalistami. Zdaniem autorów
      pseudonaukowych książek i brukowej prasy, Kościół Katolicki miał aktywnie
      wspierać rządzącą Niemcami partię hitlerowską (NSDAP), błogosławić imperialne
      podboje, czcić biciem w dzwony triumfy niemieckiego oręża. Sam Ojciec Święty
      Pius XII, w opinii antyklerykalnych pismaków, to “papież Hitlera”, który
      wspierał ludobójstwo Żydów, w najlepszym zaś razie “milczał”… W rzeczywistości
      katolicka hierarchia nie żywiła złudzeń, co do natury narodowego socjalizmu.
      Podczas, gdy większość europejskich polityków aż do 1939 r. uważała Hitlera
      za “męża opatrznościowego”, Kościół dostrzegł niebezpieczne tendencje w
      ideologii nazistów jeszcze przed zdobyciem przez nich władzy. Już w 1931 r.
      niemieccy biskupi zabronili wiernym, zwłaszcza duchownym, wstępowania do NSDAP.
      Swe wyborcze sukcesy Hitler zawdzięczał głównie poparciu ludności
      protestanckiej (katolickie landy głosowały tradycyjnie na partię Centrum,
      również na Bawarską Partię Ludową). W 1937 r. Stolica Apostolska potępiła
      niemiecki narodowy socjalizm w encyklice “Mit brennender Sorge”, zaś włoski
      faszyzm – w 1931 r. w encyklice “Non abbiamo bisogno ”. Watykan umieścił na
      indeksie ksiąg akazanych sztandarowe dzieło głównego ideologa nazizmu, Alfreda
      Rosenberga – “Mit XX wieku” (Rosenberg propagował tam wizję heretyckiego,
      podbudowanego neopoganizmem, “chrześcijaństwa pozytywnego”.). Jawne pogaństwo i
      okultyzm hitlerowcy propagowali w węższych kręgach wtajemniczenia swych elit,
      m.in. w Czarnym Zakonie SS. Na sprzączkach pasów żołnierzy Wehrmachtu widniał
      wprawdzie napis: “Gott mit uns!” – “Bóg z nami!”. Nie był to jednak Bóg
      katolików… (Ponadto napis ten widniał już na klamrach niemieckich żołnierzy
      dużo wcześniej - m.in. w czasie I w.ś.) Za rządów Hitlera dla niemieckiego
      Kościoła nastały ciężkie dni. Rozwiązano katolickie partie i stowarzyszenia.
      Zamknięto większość religijnych gazet, zniesiono szkoły wyznaniowe. Mnożyły się
      napady bojówek. Duchownym wytaczano procesy, często pod wydumanymi zarzutami
      nadużyć finansowych i przestępstw seksualnych. Prześladowania dotknęły 12
      tysięcy niemieckich księży; setki z nich poniosły męczeńską śmierć. Jeszcze
      gorzej przedstawiała się sytuacja na terenach państw zniewolonych. W jednej
      tylko Polsce z rąk niemieckich narodowych socjalistów zginęło 6 biskupów, 1923
      księży diecezjalnych, 63 kleryków, 580 zakonników, 289 zakonnic. Symbolem
      męczeństwa duchowieństwa okupowanej Europy stał się obóz koncentracyjny w
      Dachau; więziono w nim 2720 duchownych (w tym 2597 katolickich) z 20 krajów –
      1780 Polaków, 447 Niemców, 156 Francuzów, 109 Czechów i Słowaków, 63 Holendrów,
      50 Jugosłowian, 46 Belgów, 28 Włochów, 16 Luksemburczyków, 5 Duńczyków, 3
      Litwinów, 3 Węgrów, 2 Albańczyków, 2 Anglików, 2 Greków, 2 Szwajcarów, 1
      Norwega, 1 Rumuna, 1 Hiszpana oraz 3 bezpaństwowców.
      Od początku swego pontyfikatu (marzec 1939) Ojciec Święty Pius XII podejmował
      inicjatywy u przywódców mocarstw, usiłując ocalić świat przed kataklizmem.
      Potem czynił wszystko, by złagodzić koszmar wojny. Powołał służbę poszukiwań i
      informacji o losie jeńców, rannych i zaginionych, która pośredniczyła w ponad
      11 milionach przypadków. Zdecydowanie odrzucił sugestie pobłogosławienia
      napaści Niemiec na Związek Sowiecki, jako “krucjaty antybolszewickiej”. Jego
      dyplomaci wielokrotnie podejmowali interwencje przeciw aresztowaniom polskich
      biskupów i księży. W 1940 r., gdy do Piusa XII zgłosili się emisariusze
      niemieckich generałów, spiskujących przeciw Hitlerowi, papież umożliwił im
      kontakt z wywiadem brytyjskim.
      Czy papież “milczał” wobec Holocaustu? Jest faktem, iż nie wygłosił, jak
      pierwotnie planował, publicznego protestu przeciw prześladowaniom Żydów.
      Powodem tej decyzji były jednak smutne doświadczenia z Holandii. Kiedy biskupi
      holenderscy ostro potępili represje wobec Izraelitów, rozwścieczeni hitlerowcy
      jeszcze bardziej zaostrzyli terror. Stolica Apostolska, miast efektownych, ale
      nieskutecznych oficjalnych protestów, wybrała tedy drogę
      tajnych działań zakulisowych. Obecnie sami historycy żydowscy przyznają, iż 70-
      90 % spośród 950.000 Izraelitów, którym udało się przetrwać Holocaust,
      zawdzięcza życie rozmaitym “inicjatywom katolickim”. Nasuwa się pytanie – cóż
      więcej mógł uczynić papież Pius XII? Wysłać swoich stu halabardników z Gwardii
      Szwajcarskiej do szarży na dywizje pancerne Wehrmachtu i Waffen-SS?
      Gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba, iż w roli sojuszników Hitlera dało się
      użyć wielu katolików słowackich, chorwackich i belgijskich. Przed II wojną
      światową Słowacy i Chorwaci cierpieli religijny i narodowościowy ucisk. Stąd
      jako wyzwolicieli powitali Niemców, którzy pomogli im wybić się na
      niepodległość. Miało to potem tragiczne konsekwencje. Słowacki rząd księdza
      Józefa Tisy zezwolił Niemcom na deportacje ludności żydowskiej (choć nie znał
      ostatecznych zamiarów nazistów wobec Izraelitów). W Wolnym Państwie Chorwackim
      rozszalała się brutalna wojna partyzancka, w której wszystkie walczące strony
      dopuszczały się niewiarygodnych okrucieństw. Ogromny udział w przelewie krwi
      mieli rządzący krajem chorwaccy faszyści – ustasze, którzy przedstawiali się
      niekiedy jako obrońcy Kościoła. Jednak zarówno Stolica Apostolska, jak i
      episkopat Chorwacji odcięły się od działań reżimu ustaszów, wzywając do
      zakończenia rzezi. Ustasze – skrajni szowiniści – kierowali swój
      terror przeciw wszystkim mniejszościom narodowym – tak prawosławnym Serbom,
      muzułmańskim Bośniakom, Żydom, jak i katolickim Słoweńcom. Kiedy Niemcy rzucili
      hasło “krucjaty antybolszewickiej”, tysiące członków belgijskiej organizacji
      narodowo-katolickiej “Rex” wyruszyło na ochotnika na front wschodni, walczyć
      przeciw Stalinowi. Nie mieli oni pojęcia o ogromie nazistowskich zbrodni
      (okupacyjna rzeczywistość w Belgii była wtedy całkiem znośna), za to doskonale
      wiedzieli o krwawym dorobku rosyjskiego komunizmu.
      Wyruszali na Wschód, walczyć przeciw największemu w dziejach ludobójcy. Nie
      zdawali sobie sprawy, że służą innemu, równie odrażającemu zbrodniarzowi. Tak
      naprawdę, jedynym większym odłamem chrześcijan, który masowo poparł Hitlera,
      byli niemieccy protestanci. To oni, w wolnych wyborach, zapewnili rządy NSDAP.
      To wśród nich wyłonił się osobliwy nazistowski ruch – sekta “Deutsche
      Christen” – “Chrześcijanie Niemieccy”. To oni powołali “Kościół Rzeszy”, który
      posiadał jedynie “aryjskich pastorów” i chrzcił tylko “aryjskie dzieci”
      (opanowanie przez nazistów Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego wywołało
      sprzeciw uczciwych ewangelików, którzy założyli własny “Kościół wyznaniowy”;
      było to wystąpienie nielicznej garstki sprawiedliwych – tym bardziej należy im
      się nasz szacunek).
      Rozporządzeniem Hitlera z 16.7.1935 r. Ministerstwo Rzeszy do Spraw Koścołów. W
      Kościele Ewangelickim powołano urząd Narodowo-Socjalistycznego Biskupa (NS-
      Reichsbischof), będącym mężem zaufania Hitlera.
      Jak napisał kardynał Joseph Ratzinger: “Luterańska koncepcja chrześcijaństwa
      narodowego, niemieckiego i antyłacińskiego, stanowiła dla Hitlera dobry punkt
      wyjścia, zgodny z tradycją Kościoła Narodowego, kładącego silny nacisk na
      posłuszeństwo wobec władz politycznych, co jest normalne wśród wyznawców
      Lutra.”
      Wydaje się zatem dziwne, iż odpowiedzialnością za rządy i zbrodnie narodowego
      socjalizmu próbuje się dzisiaj obciążać katolików.
      • edico Re: Warto więc przypomnieć o miłości Krk do Hitler 20.06.05, 01:23
        Zastepca Kagana napisał:

        Znacie go wszyscy. To Adolf Hitler,führer. Zasluguje na swoje miejsce u boku
        innych swietych chrzescijanskich ,obok kanonizowanych, misjonarzy, papiezy,
        kardynalow,ktorych slawa byla bardziej niz smutna.
        Popierany przez Watykan i wyniesiony do wladzy dzieki glosom partii
        katolickich oddaje sie misji dokladnego stosowania nauk niektorych
        nauczycieli Chrystianizmu.
        Zdanie „Bog jest z nami“ – „Got mit uns“ bylo napisane na pasku kazdego
        zoldaka. Pozostalo tylko wyeliminowanie ludu zydowskiego, ktory „zabil
        Jezusa“ .. z blogoslawienstwem rzymskiego kosciola katolickiego.

        Hitler,Führer i katolik
        Kosciol katolicki przyjmuje wiare nazistowska

        Hitler ateista ? „Dzisiaj budzi sie nowa wiara, mit krwi,wiara wedlug ktorej
        mozna bronic krwia boskiej istoty czlowieka (..). Krew nordycka jest wyrazem
        tej tajemnicy, ktora zastapila i przezwyciezyla stare sakramenty (...). Lud
        niemiecki nie jest dotkniety grzechem pierworodnym, przeciwnie,jest on
        szlachetny od urodzenia „ (fragmenty Mein Kampf Adolfa Hitlera). Gdyby Hitler
        byl ateista .. On nie mowil jak ateista, nie napisal niczego co
        przypominaloby chociaz z daleka zamiar negacji Boga. Nie zrobil niczego co
        oddalaloby go od zasad wielkiego dominujacego kosciola ...Hitler
        ateista ? „ Jestem katolikiem. Przeznaczenie tego chcialo. W zasadzie tylko
        katolik zna slabe punkty Kosciola. Wiem w jaki sposob mozna tych ludzi
        atakowac“ (Eric Lebec „Tajna historia dyplomacji watykanskiej“).. Jezeli to
        monstrum Hitler byl ateista to ja nazywam sie Atchum- krasnal,ktory
        przygotowywal sniadanie dla Krolewny Sniezki, a jezeli Kosciol nie uznawal
        nazizmu, to ja nazywam sie Pania Pou-Yi, cesarzowa chinska sprzed 10000 lat.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11905491&s=1
        Dla uzupełnienia bardzo proszę przeczytać sobie hymny pochwalne na rzecz
        faszystowskich Niemiec publikowane w wydawanym przez Wyszyńskiego Ateneum
        Kapłańskim po jego powrocie z Niemiec. Myślę, że miłujący prawdę Kościół
        katolicki udostępni zszywki tych zapisów kazdemu wiernemu. W razie odmowy, co
        nie będzie dla mnie żadnym zaskoczeniem, mozna znaleźć te zapiski w internecie.
        Wystarczy pogoglować.
        • edico Re: Ateneum Kapłańskie rok 1938, zeszyt 1, str. 2 20.06.05, 01:33
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1643282&a=4463538

          A tutaj możesz sobie pooglądać fotki przedstawiające wydarzenia z faktycznych
          wakl Kościoła z hitleryzmem ;o((
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25363772
      • nick3 Kawałki o Piłacie zostaw na inną okazję. 20.06.05, 04:04
        Są inne fakty, które burzą ten różowy obraz niewinnego Kościoła i
        antyfaszystowskiego papieża. Już zaczynają w Polsce wychodzić książki na ten
        temat (dobrze opracowane naukowo).

        Niestety jest już bardzo późno. Co do ogólnego stosunku papieży do faszyzmu, to
        zwrócę tylko uwagę na taki fakt: ani Mussolini ani Hitler nie doszliby do
        władzy, gdyby papież (Pius XI) nie wycofał w decydującym momencie swojego
        poparcia dla partii katolickich, jakie istniały w obu krajach (Popolari we
        Włoszech i Partia Centrum w Niemczech). Dopiero za sprawą wycofania partii
        katolickich z gry mogło dokonać się przechylenie szali na korzyść faszystów.
        Nie ma mowy o przypadku.

        Kościół był wyjątkowo cennym dla faszyzmu sojusznikiem w świecie
        dyplomatycznym. Jak to powiedział kard. Faulhaber w kazaniu z 1936r.:

        "Papież Pius XI jako pierwszy zagraniczny suweren zawarł z nowym rządem Rzeszy
        doniosły układ, konkordat, a zależało papieżowi na tym, "żeby umacniać i
        pogłębiać przyjazne stosunki między Stolicą Apostolską a Rzesza Niemiecką"
        (...) w istocie Pius XI był najlepszym i na początku nawet jedynym przyjacielem
        nowej Rzeszy. Miliony ludzi za granicą przyjęły początkowo postawę wyczekującą,
        odnosiły się nieufnie do nowej Rzeszy, i dopiero zawarcie konkordatu pozwoliło
        im obdarzyć nowy rząd Niemiec zaufaniem".



        Ludobójczą agresję na Etiopię papież określił mianem usprawiedliwionej "wojny
        obronnej" (sic!), a biskupi i święci (małżonkowie Quattrocchi, faszyści)
        entuzjazmowali się wojną, w której przeciwko bosonogim wojownikom negusa
        faszyści używali gazu duszącego, a ciała likwidowali miotaczami płomieni. Było
        to ewidentnie po encyklice "Non abbiamo bisogno".

        Podobne wykręcanie moralnej wymowy kolejnych barbarzyństw faszystów znajdujemy
        w wypowiedziach papieża często. Znam też wypowiedź pisaną Piusa XI, że "naród
        tak wielki jak niemiecki ma prawo oczyścić swoją rasę z obcych elementów." "Mit
        brennenden Sorge" temu nie przeczy, a nawet uznaje "rasę" jako znaczącą
        wartość "naturalną", która podobnie jak naród może wzywać do ofiary z życia.

        W tej encyklice wydanej przecież po Ustawach Norymberskich nie ma złego słowa o
        rasizmie. Papież natomiast jest "przerażony", że nie wszystkie katolickie
        dzieci mogą chodzić do katolickich szkół. Wyraźnym celem encykliki jest
        domaganie się przestrzegania rozległych praw Kościoła hojnie udzielonych
        papieżowi w konkordacie, jednak przez Hitlera nie przestrzeganych. Papież jest
        oburzony na to właśnie i w odpowiedzi, wytykając nazizmowi herezję, żąda
        większego posłuszeństwa Kościołowi. Nic więcej.

        Straty Kościoła niemieckiego w liczbach według książki Deschnera

        <<Kto był ofiarą? Jeżeli nie liczyć milionów świeckich: to niższe
        duchowieństwo! Ale i ono się nie wychylało. Otóż do hitlerowskich obozów
        koncentracyjnych trafiła taka oto liczba niemieckich księży i zakonników z
        poszczególnych zakonów, czyli podany obok procent ogólnej liczby
        duchownych z danego zakonu w Niemczech (przypis696):

        oblaci Niepokalanej 1 = 0,4%
        benedyktyni 4 = 0,5%
        franciszkanie 13 = 1,3%
        salezjanie 3 = 1,5%
        misjonarze ze Steyl 42 = 2%
        dominikanie 5 = 2,2%
        misjonarze Serca Jezusowego 6 = 2,5%
        jezuici 23 = 2,8%
        kapucyni 11 = 3,4%
        palotyni 32 = 10%
        349
        Z ogólnej liczby 25000 duchownych świeckich i zakonnych w Niemczech
        łącznie tylko 261 siedziało w Dachau, czyli około 1% (przypis697). Z niemieckich
        przeorów zaledwie kilku; z biskupów ani jeden!(przypis698) Do roku 1943 wszczęto
        przeciw katolickim duchownym łącznie 3154 postępowania karne z przyczyn
        politycznych; przy ich ogólnej liczbie 25 000 stanowi to około 12% (przypis699).
        Większość tych spraw skończyła się na ostrzeżeniu, zakazie wygłaszania kazań
        lub wydaleniu; zaledwie jakieś 1167 przypadków zakończyło się wyrokiem
        skazującym lub „aresztem prewencyjnym", tak iż na 12% obwinionych
        przypadło około 4,7% skazanych (przypis700).
        Nie są to liczby imponujące.>>

        Podczas całej historii faszyzmu nie zginął ani jeden biskup katolicki spoza
        Polski.

        Przypisy mogę przesłać.

        Może oczywiście ktoś powiedzieć, że Deschner fałszuje fakty, ale chyba by mu to
        wytknęli, gdyby tak było, a nie spotkałem się z czymś takim. Deschner z kolei
        pokazuje, że kościelni historycy produkują nie istniejące fakty na temat
        rzekomej walki ludzi Kościoła z faszyzmem i przynajmniej w tych kilku
        przypadkach, które omawia, jest to naprawdę przekonująco pokazane.
        • kropekuk Nick - ale dzis NIE JEST POZNO: prosze o te 20.06.05, 16:43
          nowe konkrety!!!
        • piotr7777 Re: z tego co piszesz nic nie wynika 21.06.05, 08:23
          Ponieważ przytaczasz dane dotyczące Niemiec, gdzie nie tylko w Kościele
          katolickim ale w ogóle ruch oporu przeciwko Hitlerowi był słaby zwłaszcza, że
          przeciwnicy nazizmu w większości opuścili Niemcy (Tomasz Mann, Marlena
          Dietrich).
          Poza Polską nie zginął żaden biskup - no tak, ale w Europie Zachodniej okupacja
          hitleorwska wyglądała w ogóle inaczej - Holendrom np. kojarzy się wyłącznie z
          zarekwirowanymi rowerami i o to mają największy żal do Niemców.
          W Polsce można było zginąć bez powodu, na Zachodzie ofiarami okupantów i
          kolaboracyjnych władz byli tylko ci, którzy im się naprawdę przeciwtawili. W
          Polsce już na samym początku zorganizowano akcję A-B poloegającą na
          eksterminacji wybitnych przedstawicieli inteligencji, we Francji, Holandii czy
          Belgii coś takiego było nie do pomyślenia.
      • eres2 Re: "Cóż to jest prawda?" (Poncjusz Piłat) 20.06.05, 21:59
        Jako pierwsza prześladowaniom poddana została niemiecka wspólnota religijna
        Świadków Jehowy. Już w roku 1933 została zdelegalizowana. W następnych latach
        członkowie tej grupy poddani zostali bezlitosnym prześladowaniom. Wyznawcy tej
        konfesji konsekwentnie odmawiali służenia w Wehrmachcie, składania przysięgi
        wojskowej i używania hitlerowskiego pozdrowienia (osławionego "der deutsche
        Gruß", czyli podnosząc prawą rękę wygłosić "heil Hitler"). Także w obozach
        koncentracyjnych - nie bacząc na grożące im tortury - nizłomnie odmawiali
        zdjęcia czapki wobec hitlerowskiej flagi ze swastyką.
        Spośród 6034 członków tej grupy wyznaniowej w Niemczech aresztowanych zostało w
        latach 1933-1945 aż 5911, a Ponad 2000 spośród nich zgładzono.
        • edico Re: Nie znałem tych faktów 20.06.05, 22:10
          W takim razie za jednym zamachem napytali sobie dwóch nieprzejednanych wrogów.
          Dzięki za informację.
          Wynika z tego, że nieprzyjaznyo stosunek katolicyzmu do tych braci w wierze i
          tego samego Boga wynikają nie tylko z przyczyn ideologicznych, ale ma źródła
          bardziej przyziemne.

          Pozdrawiam
      • eres2 Re: "Cóż to jest prawda?" (Poncjusz Piłat) 21.06.05, 01:03
        Truizmem jest pytanie: czy wszystkie procesy sądowe i wyroki sądów okresu PRL
        można uznać za sprawiedliwe? Przez niektórych forumowiczów tylko te, które
        dotyczą duchownych.
        Biskup dr Maria Splett był w latach panowania Niemiec hitlerowskich biskupem
        gdańskim. Po zakończeniu wojny sądzony został przez polski sąd za zbrodnie
        przeciw narodowi polskiemu. O działalności tego biskupa relacje są jednak
        różne, często sprzeczne. Sąd PRL obwiniał biskupa za szykanowanie polskich
        duchownych.
        Historyk Edward Cichy pisze, że >>profanowano wota i nagrobki polskie, a
        spowiedź (nawet 'in artikulo mortis') nakazano odbywać wyłącznie po niemiecku.
        Akcje te firmował bp dr Maria Splett.<<
        Historyk Józef Milewski pisze natomiast o Spletcie jako o hierarsze ujmującym
        się za polskimi księżmi: np. >>Biskup Splett domagał się 10.5.1940 r. w
        naczelnym dowództwie Wehrmachtu w Berlinie wyjaśnień w sprawie zaginionych
        kapłanów diecezji chełmińskiej<<. Otrzymał na to odpowiedź: >>Naczelne
        Dowództwo Wehrmachtu z ubolewaniem donosi, że bardzo szczegółowe dochodzenia w
        sprawie zaginionych duchownych katolickich z okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy
        Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen) pozostały bez wyniku. Naczelne
        Dowództwo Wehrmachtu uważa za niewykluczone, że osoby te padły ofiarą polskich
        bestii zbrodniczych. W obozach jeńców wojennych nie znajdują się żadni polscy
        duchowni<<. W obozach jenieckich księży oczywiście nie było, bo byli bądź
        pomordowani, bądź osadzeni w KL.
        Inni historycy przytaczają m.in. fakty wstawiania się Spletta u władz za
        więźniami polskimi. Piszą także, że biskup Splett odwiedzał Polaków więzionych
        przez Gestapo, aby ich spowiadać po polsku(sic!), czym się naraził hitlerowskim
        władzom. A poza tym posługiwanie się językiem językiem polskim było - jak
        wiadomo - na polskich terenach przyłączonych do Rzeszy surowo zabronione.
        Biskup Splett został skazany w roku 1947 przez sąd karny w Gdańsku na
        wieloletnie więzienie. Odsiedział część wyroku w obozie we Wronkach, a potem
        przebywał w klasztorze w Beskidach. Później udał się do Niemiec.
        "Unser Danzig" z marca 1964 r. podaje, że czujący się nadal - daleko w RFN -
        gdańskim duszpasterzem duchownym, zmarł nagle w dn. 5.3.1964 r. w Düsseldorfie.
        Bp dr Maria Splett nigdy nie wypowiadał się później publicznie, nie udzielał
        też żadnych wywiadów.
        • edico Re: Przewalasz 02.07.05, 21:33
          Sięgnij do bp Kaczmartka z Kielc cały pkres II wojny doskonale układający się z
          Niemcami. Są dokumenty na to a kościelny klechistan jeszcze trochę, a będzio
          wznosił tego zdrajcę - nawet własnych kanoników - na ołtarze. Wspanialym
          wartościom holdujesz ;((
    • proboszczuncio Re: Pius XII - stronnik Hitlera 20.06.05, 22:29
      www.historia.terramail.pl/prasa/niezawissimaja_-_ofiary_czy_przesladowcy.pdf
      • kropekuk To ci Zydzi byli BISKUPAMI??? 20.06.05, 23:47

        • edico Re: To ci Zydzi byli BISKUPAMI??? 21.06.05, 00:00
          Jak byli papieżami, to chyba musieli być i biskupami.
          • wesoly33 Re: To ci Zydzi byli BISKUPAMI??? 21.06.05, 02:12
            www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=2106
            • aassaa1 Re: To ci Zydzi byli BISKUPAMI??? 01.07.05, 20:30
              Prawdopodobnie tak, ale ja z innej beczki.Pod koniec 1943r włoski dziennikarz-fa
              szysta,odwiedził,,pohlavnika" Ate Pavelicia, celem przeprowadzenia wywiadu z nim
              oraz z arcb. Stiepanyciem (tym którego papież Wojtyła wyniósł na ołtarze ) Wcho-
              dząc do apartamentów zauważył w przedpokoju kosze plecione pełne czegoś co
              przypominało ostrygi. Dziennikrz zapytał Pavelicia, czy te ostrygi pochodzą z
              wybrzeża dalmatyńskiego i doznał szoku, oraz odruchów wymiotnych, gdy usłyszał
              w odpowiedzi, że jest to około 30 kilogramów oczu wyłupanych bezbożnym ( prawo-
              sławnym )Serbom, a w smaku są jeszcze świetniejsze niż ostrygi, przysłanych mu
              przez lojalnych Ustaszy. Urządzą sobie z tej okazji z Eminencją Stiepanyczem
              prawdziwą ucztę. W pierwszych miesiącach reżimu Pavelicia wymordowano ponad
              150 000 prawosławnych Serbów za zgodą i aprobatą arcybiskupa Stiepanycz którego
              to po latach Karol Wojtyła już będąc papieżęm wynosi na ołtarze. Gdy sprawa z
              Serbami i ich wyłupionymi oczami zaczęła byc głośna w Europie Papież Pius XII
              skomentował to, że:,,pohlavnik Pavelić i arcybiskup Stiepanyć padli ofiarą wiel-
              kich pomówien i oszczerstw". Zaś samemu Stiepanowiciowi miał powiedzieć,,jak
              cię będą pomawiać to klękaj- bij sie w piersi i mów, że to nieprawda. Ty jesteś
              biskupem i tobie muszą wierzyć, a nie jakiemuś pismakowi. Taka to jest prawda
              pisana o naszym kościela katolickim,gdzie pogoń za pieniądzem od ponad 2000lat
              jest jedyna ich religią. Cała reszta to po drugie. A ci mądrale którzy będa
              mnie nazywać komuchem i jakimś innym wywrotowcem proponuję przeczytanie
              np.,,Akta Odessy" lub,,Akcja ocalenie". A więc przyjemnego czytania. Na Zdrowie!
              • edico Re: To ci Zydzi byli BISKUPAMI??? 01.07.05, 21:43
                Byki także papieżami :))

                Komentaż do spraw stosunku Kościoła katolickiego do żydów staje się zbyteczny :))
                • edico Re: Raptem zabrakło słów n/t żydów-papieży??? 02.07.05, 21:36
                  Nierwygodne doktrynalnie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka