społeczny problem nietolerancji

08.07.05, 14:08
Czy w Polsce możemy mówić o społecznym problemie nietolerancji? Można i
trzeba zauważać ten problem.
Agresji skierowanej etnicznie w Polsce nie brakuje. Pogrom Cyganów w Mławie
był może wydarzeniem zupełnie wyjątkowym, ale z agresją słowną wciąż się
spotykamy. Ona dotyka nie tylko Żydów i Cyganów, ale również mieszkających w
Polsce 300 tys. Niemców, 300 tys. Ukraińców i w mniejszym stopniu 250 tys.
Białorusinów.
„Czy Żydzi są ludźmi? W znaczeniu biologicznym prawdopodobnie tak. Pewnym
jest to, że żydowska mentalność, moralność to kwintesencja zła.” (Szczerbiec –
Miesięcznik Narodowo-Radykalny, czerwiec-lipiec 1996)
„Wystarczy obejrzeć migawki z 8 listopada ‘obchodów’ nocy kryształowej:
modelowe wręcz, jak zwykle, pałające nienawiścią do wszystkiego co polskie,
semickie oblicza posłów z UW i UP, zagrzewających śmieciów do działań
terrorystycznych” (Łódzki Szaniec, nr 11).
„Gwiazda Dawida, wpisana w swastykę” (kazania ks. Jankowskiego),
nacjonalistyczny charakter Radia Maryja, Komitet Obrony (?) Krzyża Świtonia,
działalność Młodzieży Wszechpolskiej, Polski Front Narodowy, Polska Wspólnota
Narodowa, miesięcznik „Szturm”, „Szczerbiec” sprzedawany pod kościołami,
profanowanie żydowskich cmentarzy, podpalenia warszawskiej synagogi - to
tylko niektóre przykłady rasizmu, nacjonalizmu, szowinizmu i ksenofobii
polskiej. Wbrew deklaracjom propagatorów takich postaw, wcale nie umacnia to
Polski, jej ładu społecznego, opinii międzynarodowej i porządku. Kiedy zwróci
uwagę na to ktoś z zewnątrz, reakcją jest obraza, odwraca się też uwagę i
przywołuje wystąpienia antypolskie, na koniec zapewnia, że takie przypadki są
odosobnione, obce polskiej naturze. Ściganie karalnych przejawów
antysemityzmu jest dla władzy państwowej rzeczą wyraźnie kłopotliwą. Nie
możemy pozwolić sobie na amnezję, należy być bardziej wyczulonym na takie
wystąpienia. A przecież "zakazane jest istnienie partii politycznych i innych
organizacji (...), których program lub działalność zakłada lub dopuszcza
nienawiść rasową i narodowościową" (Konstytucja RP, art.13).
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1001
Myli się kto sądzi, że te fakty uchodzą uwagi świata. Kompetentna, życzliwa
Polsce i najliczniejsza nakładem gazeta w RFN „Süddeutsche Zeitung”
przestrzegała (02.12.97): „Antysemityzm szkodzi krajowi w jego drodze do
Zachodu. Czyż nie mogą organizacje żydowskie w Stanach Zjednoczonych
piętnować Polski jako niegodnej NATO, poddawać naciskom Kongres w
Waszyngtonie?”. Kto nie uznaje racji moralnych, historycznych, prawnych, nie
powinien lekceważyć chociaż żywotnych interesów państwa (i pomyśleć że to są
ludzie, którym rzekomo interesy Polski są szczególnie bliskie!).

    • jestemzewsi Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:21
      Ten problem istnieje, co najlepiej widać na fk. Ciekawe, jak się
      potoczy "dyskusja". Czy tak jak zwykle?
      • gargamel.z.rm Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:29
        80% wypowiedzi to beda pewnie bluzgi klerykalnych psychopatow.
        • jestemzewsi Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:35
          Niestety, na tym forum spotykam zarówno psychopatów klerykalnych, jak i z tzw.
          przeciwnego obozu. Ale zapewne ten temat przyciągnie więcej tych, o których
          wspominasz. Pasmotrim, uwidim.
        • michal00 Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:35
          zabawny jestes gargamel. Nikt jeszcze niczego nie napisal, a ty juz
          o "klerykalnych psychopatach". No i czym ty sie roznisz od tych co pisza
          o "zbrodniczej zydokomunie", "lichwiarzach zydowskich" itp? Nie zauwazyles jak
          dyszysz tolerancja?
          • gargamel.z.rm Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:42
            Nie jestem tolerancyjny wobec nietolerancji, jak nie moglbym byc toleréncyjny
            wobec zbrodniarza czy przestepcy korzystajacego z panujacej w Polsce anarchii i
            bezprawia w tej dziedzinie. Mieszkam w kraju,w ktorym za uwlaczanie komukolwiek
            ze wzgledu na rase lub religie idzie sie siedziec lub placi ogromna grzywne wg
            zasady "nie ma tolerancji dla nietolerancji".
            • mmkkll Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:45
              > bezprawia w tej dziedzinie. Mieszkam w kraju,w ktorym za uwlaczanie komukolwiek
              >
              > ze wzgledu na rase lub religie idzie sie siedziec lub placi ogromna grzywne wg
              > zasady "nie ma tolerancji dla nietolerancji".

              Czyli w Szwecji? Pytam, bo mniej więcej wiem, jaka będzie twoja definicja
              uwłaczania(ale przedstaw ją na wszelki wypadek)
              • gargamel.z.rm Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:55
                Nie mieszkam w Szwecji.Nie musze chyba produkowac na twoj uzytek definicji
                inwektyw i innych form ponizania slownego ludzi. Co bys powiedzial gdybys
                przeczytal "zlodziej lub alkoholik jak Polak" w jakiesc obcej gazecie
                albo "polski parch" ? Zapewniam cie,ze czegos takiego nie przeczytasz i to nie
                dlatego,ze nikomu Polak nie kojarzy sie ze zlodziejem,pijakiem lub parchem ale
                dlatego,ze jest to zakazane prawnie i sciganne z cala surowoscia to
                prawo,zgodne zrezszta z Europejska Karta Praw Czlowieka,ktora podpisala i RP.
                • mmkkll Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 14:58
                  To dlaczego można na przykład przeczytać o "polskich obozach koncentracyjnych",
                  a autor takiego sformułowania nie jest należycie karany(tak samo, jak
                  standardowi holocaust deniers)???
                  • gargamel.z.rm Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 15:04
                    Czepiacie sie byle czego i histeryzujecie. Zapewniam cie,ze na Zachodzie kazde
                    nawet 10letnie dziecko slyszalo o hiotleryzmie i o obozach koncentracyjnych
                    zbudowanych przez Niemcow glownie w Polsce. Przez Niemcow a nie
                    Polakow,podkreslam. Nikt nozrmalny nie zwrocil pewnie nawet uwagi na ten slowny
                    lapsus wynikajacy raczej ze skrotu myslowego i werbalnego.¨Nie zdarzylo sie
                    pewnie nikomu i nigdzie uslyszec,ze to Polacy budowali obozy koncentracyjne.
                    • mmkkll Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 15:09
                      1) W USA miewają jednak z tym problemy.
                      2) Żaden lapsus, skrót myślowy, czy geograficzny. W przypadku większości
                      piszących tak dziennikarzy - zabieg celowy.
                      3) Nie bagatelizuj. Należy wręcz upierdliwie bronić własnej wizji historii, bo
                      potem dochodzi do przykrych incydentów w rodzaju oświadczenia izraelskiego
                      Ministerstwa Sprawiedliwości na temat Morela.
                      4) Czy jeśli napiszę "nie było żadnych komór gazowych", a potem powiem, że to
                      pomyłka na tle językowym, to mi uwierzysz?
                      5) Nie będzie mnie żaden spekulant uczył przez swoje fundacje tolerancji.
                      • gargamel.z.rm Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 15:23
                        Powtarzam : histeria zakompleksionych ludzi. Nie wiem ile osob czytuje gazete,o
                        ktorej mowa i ile zwrocilo uwage na ten artykul. Trduno byloby zmienic jednym
                        lapsusem slownym (powtarzam lapsusem !) wiedze,ktora wklada sie do glow w
                        szkolach od trzech pokolen. Naprawde - nie histeryzujcie, bo nie ma zadnego ku
                        temu powodu.Slowne niewypaly zdarzaja sie nie tylko dziennikarzom;
                        • mmkkll Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 15:31
                          Zdarzało się to już niestety ważnym tytułom(NYT przykładem). Czy ty mnie
                          przypadkiem nie próbujesz sprowokować do aktu nietolerancji, tj. zasugerowania
                          narodowości sporej części tych dziennikarzy? Dalej uważam, że było to celowe.
                          Tylko nie próbuj kojarzyć obrony dobrego imienia swego kraju(a i rodziny) z
                          czymś, co zwiesz (kato)faszyzmem.
                          • mmkkll Żeby nie być gołosłownym 08.07.05, 15:35
                            www.msz.gov.pl/auths/1234/files/raport_dsi_1.html
                            Raport MSZ.
                            • michal00 steinfeld - warto przypomniec 08.07.05, 15:43
                              "Głośna sprawa wysoce nieprzychylnych Polsce publikacji norweskiego
                              dziennikarza H.W. Steinfelda. W listopadzie 2004 r., podczas internetowej
                              dyskusji na stronach norweskiej telewizji NHK, Steinfeld, opisując rozpiętość
                              spektrum politycznego Ukrainy, użył określenia „polscy naziści we Lwowie”.
                              Ambasador RP w Oslo natychmiast zareagował stanowczym i wnikliwie uzasadnionym
                              wiedzą historyczną protestem przeciw nieuzasadnionemu użyciu określenia.
                              Protest z upływem czasu przekształcił się w szeroko zakrojoną akcję ambasady.
                              Doszło do łańcucha publikacji i polemik (w największej opiniotwórczej
                              gazecie „Aftenposten”), a sam H.W. Steinfeld posunął się, w odpowiedzi na list
                              otwarty ambasadora, do kolejnych określeń oszczerczych i wykoślawiających
                              prawdę historyczną o przedwojennej Polsce i okresie wojny. Dzięki determinacji
                              ambasadora i b. dobrym kontaktom w różnych środowiskach, publicznie w druku
                              ukazały się nie tylko kolejne wypowiedzi polskiej strony, ale także teksty
                              (m.in. znanych dziennikarzy), które obnażyły manipulacje Steinfelda i jego
                              uporczywą złą wolę przeinaczania faktów. Publikacje stały się także swoistą
                              publiczną debatą wokół rzetelności norweskich mediów i odpowiedzialności
                              dziennikarzy za słowo. W obliczu udowodnionej manipulacji, ambasada podjęła
                              interwencję w norweskim Komitecie Zawodowym Prasy, powołanym do czuwania nad
                              etyką dziennikarską. Niestety instytucja ta zajęła b. niejasne stanowisko i w
                              praktyce odmówiła oceny etycznej postępowania Steinfelda, dając tym niejako
                              przyzwolenie na publiczne rozpowszechnianie nieprawdy."

                              Zwracam uwage na ostatnie zdanie.
                              • mmkkll Re: steinfeld - warto przypomniec 08.07.05, 15:47
                                Z CTV jakoś się udało, więc może w wypadku Steinfelda zadziała proces. Ja tylko
                                chciałem zwrócić uwagę gargamelowi, by nie sugerował mi, że to deszcz pada, a
                                swoją tolerancją zajął się na drugim miejscu, szczególnie, że wymienia zjawiska
                                marginalne, a ja- masowe
                    • michal00 Re: społeczny problem nietolerancji 08.07.05, 15:11
                      A to ciekawe. Pare miesiecy temu w WB przeprowadzono sondaz z ktorego wynikalo,
                      ze ponad 40% ankietowanych nie wie co to jest Auschwitz. Nie slyszalem tez
                      nigdy, by ktos napisal o "kubanskim obozie Guantanamo".
    • asienka32 Ktokolwiek jest bez winy ... 08.07.05, 15:08
      ... najbardziej nietolerancyjni wobec prawicy i kosciola grzmia o tolerancji
      dla swoich pogladow.
      Tolerancja oznacza poszanowanie pogladow innych, a chcialam zauwazyc ze na
      swecie duzo wiecej jest bluzgajacych antyklerykalow od bluzgajacych antysemitow.
      • michal00 Re: Ktokolwiek jest bez winy ... 08.07.05, 15:16
        Rzecz w tym, ze nie ma tolerancji "w ogole", a zawsze wobec czegos. Taki
        bluzgajacy antyklerykal jest przekonany o swojej glebokiej tolerancji, bo
        wydaje mu sie, ze wystepujac przeciwko nietolerancyjnemu w jego mniemaniu
        kosciolowi, walczy o tolerancje. Jest to oczywisty nonsens.
        • karbat Re: Ktokolwiek jest bez winy ... 08.07.05, 19:50
          michal00 napisał:

          > Rzecz w tym, ze nie ma tolerancji "w ogole", a zawsze wobec czegos. Taki
          > bluzgajacy antyklerykal jest przekonany o swojej glebokiej tolerancji, bo
          > wydaje mu sie, ze wystepujac przeciwko nietolerancyjnemu w jego mniemaniu
          > kosciolowi, walczy o tolerancje. Jest to oczywisty nonsens.


          Micha100katolik a odwrotnie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja