Gość: pol
IP: 12.31.53.*
08.08.02, 06:06
Ponizsze fragmenty pochodza z "Kroniki getta warszawskiego", piora
Emanuela Ringelbluma, ktory jako Zyd dzielil los swoich rodakow w Warszwie
podczas okupacji.Autor opisuje zachowanie sie policji zydowskiej w czasie
wywozenia Zydow z Warszawy.
"Policja zydowska-piszeRingelblum- miala bardzo zla opinie jeszcze przed
wysiedleniem.W przeciwienstwie do policji polskiej, ktora nie brala udzialu w
lapankach do obozu pracy(obozy zaglady), policja zydowska parala sie ta
ohydna robota.Wyrozniala sie straszliwa korupcja i demoralizacja.
Dno podlosci osiagnela ona jednak dopiero w czsie wysiedlania.Nie padlo
ani jedno slowo protestu przeciwko odrazajacej funkcji, polegajacej na
prowadzeniu swoich braci na rzez.Policja byla duchowo przygotowana do tej
brudnej roboty i dlatego gorliwie ja wykonywala.Mozg sie sili nad
rozwiazaniem zagadki:jak to sie stalo, ze Zydzi -przewaznie inteligentni,
byli adwokatami-sami przykladali reke do zaglady swych braci.Jak doszlo do
tego, ze Zydzi wlekli na wozach dzieci i kobiety, starcow i chorych wiedzac,
ze wszyscy ida na rzez."
W innym miejscu Ringelblum pisze.
"Okrucienstwo policji zydowskiej bylo wieksze niz Niemcow ,Ukraincow i
Lotyszow.Niejedna kryjowka zostala "nakryta" przez policje zydowska, ktora
zawsze chciala byc "bardziej
papieska niz sam papiez". by przypodobac sie okupantowi.Ofiary,ktore znikly z
oczu Niemca, wylapywal policjant zydowski.Przygladalem sie przez kilka godzin
na placu zbiorki marszowi do wagonow i zauwazylem, ze wielu Zydow, ktorym sie
udalo szczesliwie przedostac do miejsca, gdzie stali zwolnieni, zawleczono
sila z powrotem do wagonow.Dziesiatki a moze setki Zydow skazali w ciagu
dwoch godzin na smierc policjanci zydowscy."