Gość: Kasia
IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl
08.08.02, 14:12
Wiadomość, iż Radio Maryja ewangelizuje Bundeswehrę, przyniosła nam
wczorajsza "Gazeta Wyborcza". Dla redakcji była to taka bomba, że znalazła
się na czołowym miejscu wydania.
Zdaniem niejakiego Vadima Makarenki, żołnierz Hans Bauer, pilotując myśliwiec
Bundeswehry, usłyszał w swoim odbiorniku głos Radia Maryja. Nazwisko autora
wskazuje, iż mamy do czynienia z człowiekiem zza wschodniej granicy. Tylko
skąd nad jego krajem myśliwiec Bundeswehry? Czy przypadkiem nie była to
jednostka szpiegowska? Wszak taki samolot leci i prowadzi nasłuch
wszystkiego, co tylko znajduje się w eterze. A ile musiał się nalatać nad
wielką Rosją, by uchwycić sygnał Radia Maryja?
Swoją drogą, niewyobrażalne jest, by żołnierze z sił NATO do porozumiewania
się wykorzystywali radiowe pasmo fal krótkich. W takim przypadku na poligonie
(lepiej nie wspominajmy o warunkach bojowych) zamiast kontaktu z kwaterą
główną mogliby nawiązać łączność z najbliższą lokalną rozgłośnią radiową.
W tym wszystkim warto również zauważyć wątek dla Polaków bardzo pozytywny -
żołnierze sił zbrojnych NATO uczą się polskiego. Inaczej, tylko działalności
Ducha Świętego i Jego darowi rozumienia języków można przypisać fakt, że
pilot od razu, po pierwszych słowach poznał, że słyszy pacierz w obcym
języku.
I jeszcze jedno - "GW" na wszelki wypadek twierdzi, że nie musiał to być
pilot, tylko członek innej jednostki sił zbrojnych, nie musiał to być
żołnierz H. B. - Pewnie - może to był na przykład A. M.
p.s. dla nietajemniczonych A. M. to Adam Michnik najwiekszy kłamca i
manipulator w III RP