Gość: czapski IP: *.net.szczecin.pl 21.08.02, 13:32 To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwestia Papież jest przeciwko karze śmierci, także Unia Eu 21.08.02, 13:42 !A ja jestem za! Od dawna, i tego nie zmienię! Odpowiedz Link Zgłoś
elojka Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 21.08.02, 14:11 ja jestem przeciwko. kara śmierci to nie jest kara, nie ma cierpienia. Dożywocie jest dużo bardziej dokuczliwe. było ostanio o tym kilka artykułów w gazetach. a jeżeli chodzi o to utrzymywanie zbrodniarzy... i tak utrzymujemy tylu ludzi, którzy na to nie zasługują. wolę, żeby z moich pieniędzy był utrzymywany więzień, który będzie miał nieprzyjemne życie niż na tego, który co miesiąc dostaje kaskę za friko i nie martwi się o to, że nie ma pracy. uważam, że bardziej demoralizujące są zasiłki dla bezrobotnych. poza tym jestem osobą wierzącą i uważam, że nikt w świetle prawa nie może odbierać życia drugiemu człowiekowi Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 21.08.02, 14:41 Zgadzam się z elojką, może tylko w kwestii wiary wygląda to u mnie odmiennie. Równie dobrze można by pytać, po co utrzymywać chorych w szpitalach psychiatrycznych, przecież część z nich jest niebezpieczna. Może ich też trzeba by "uciszyć"? A w ogóle śmieszy mnie ton i sposób rozpoczęcia tematu: "Ktoś ma czelność być przeciwko karze śmierci?" Tak jakby wyznawanie innych poglądów na karę śmierci było samo w sobie zbrodnią. A kto ma czelność pisać na forum i nie zgadzać się ze mną? Zaraz tupnę nóżką! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.net.szczecin.pl 21.08.02, 17:03 Jezli ty przyrownujesz brutalnych mordercow do ludzi chorych psychicznie (przypominam ze wiekszosc tych chorob ma podloze genetyczne) to widze ze wnikliwie studiowales Mein Kampf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Zwolnieini z pracy gorsi od mordercow??????????? IP: *.net.szczecin.pl 21.08.02, 17:02 Wolisz dac pieniadze na utrzymanie gwalciciela i mordercy niz na zwolnionego z pracy??? Jest pewien poziom ponizej ktorego nie podejmuje dyskusji. Ja jestem liberalem, jestem przeciwnikiem rozrostu swiadczen socjalnych, ale w tym konkretnym przypadku nie mozna nawet porownywac bezzasadnosci otrzymywanych przez nich swiadczen Odpowiedz Link Zgłoś
elojka Re: Zwolnieini z pracy gorsi od mordercow???????? 21.08.02, 18:01 wcale nie powiedziałam, że bezrobotni są gorsi od morderców. powiedziałam tylko, że wolę, żeby moje pieniądze były przeznaczane na utrzymanie skazanych z daleka od społeczeństwa. co do bezrobotnych... zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy, są w ciężkiej sytuacji. ale nie czarujmy, są też ludzie, którzy nie idą do pracy bo im się nie chce, bo musieli by coś robić, żeby zarobić. i są też młodzi ludzie, którzy nie przejmują się pracą. i o tę kategorię bezrobotnych mi chodziło. a ludzi, którzy zamordowali dziewczynkę w Polsce i te dwie dziewczynki w Angli skazałabym na 100 lat ciężkich robót fizycznych ale jak wiadomo to nie jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.k.mcnet.pl 22.08.02, 11:05 elojka napisała: > ja jestem przeciwko. kara śmierci to nie jest kara, nie ma cierpienia. > Dożywocie jest dużo bardziej dokuczliwe. > poza tym jestem osobą wierzącą i uważam, że nikt w świetle prawa nie może > odbierać życia drugiemu człowiekowi Ale, jak widać, uważa Pani, iż zaprawdę godne jest i sprawiedliwe, by się nad ludźmi znęcać i dręczyć ich cierpieniami? Nieźle jak na bogobojną katoliczkę. Myli się Pani w kwestii wiary (katechizm KK dopuszcza stosowanie KS) oraz prawa (mogę zabić w obronie własnej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elojka Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.mrofka.waw.pl / 10.0.0.* 22.08.02, 12:01 Gość portalu: luka napisał(a): > elojka napisała: > > > ja jestem przeciwko. kara śmierci to nie jest kara, nie ma cierpienia. > > Dożywocie jest dużo bardziej dokuczliwe. > > poza tym jestem osobą wierzącą i uważam, że nikt w świetle prawa nie może > > odbierać życia drugiemu człowiekowi > > Ale, jak widać, uważa Pani, iż zaprawdę godne jest i sprawiedliwe, by się nad > ludźmi znęcać i dręczyć ich cierpieniami? Nieźle jak na bogobojną katoliczkę. po pierwsze: skąd Pan wie, że jestem bogobojną katoliczką? trudno to wywnioskować z mojej wypowiedzi. po drugie: ludzie, o których chodzi tutaj to zbrodniarz, którzy za to co zrobili powinni ponieść karę i to dotkliwą. powinni odpokutować za popełnione przestępstwo. odebranie drugiej osobie życia jest najgorszym co można robić, dlatego kara powinna być surowa i dokuczliwa. jestem przeciwna regule 'oko za oko, ząb za ząb'. tak zachowują się dzieci. poza tym na nic były by wtedy sądy, możnaby samemu wymierzyć sprawiedliwość. > Myli się Pani w kwestii wiary (katechizm KK dopuszcza stosowanie KS) oraz prawa > > (mogę zabić w obronie własnej). proponuję poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem. nie napisałam, że jest to sprzeczne z wiarą. jest to sprzeczne z moim sumieniem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Kara? Broń Boże! IP: 195.216.116.* 22.08.02, 12:37 Elojko, karać można dzieci, np. klapsem, gdy się brzydko zachowają. Morderców można albo resocjalizować albo wyeliminować. Uważam za olbrzymie nieporozumienie mówienie o więzieniu jako o karze. Więzienie ma 'poprawić człowieka', żeby mógł wrócić do społeczeństwa nie zagrażając jemu. W naszych więzieniach tak nie jest, bo więźniowie albo mają telewizję kablową i stoły pingpongowe, i opieprzają się za nasze pieniądze (i chętnie wrócą), albo są naokrągło gwałceni przez silniejszych kolegów, co też nie poprawi ich 'normalności'. Tak jak więzienia-hotele nie odnoszą najmniejszego skutku w resocjalizacji (to jest moje zdanie), tak więzienia-koszmary pełnią jedną fantastyczną funkcję: skutecznie odstraszają potencjalnych morderców. I w ten sposób właśnie sformułowałbym funkcję więziennictwa: prewencja, a nie kara. Zaś tzw. 'kara śmierci' też nie ma nic wspólnego z karą - to jest zwyczajna eliminacja niebezpieczeństwa. Ukarany nie pocierpi raczej. Pocierpią jego bliscy. Odpowiedz Link Zgłoś
elojka Re: Kara? Broń Boże! 22.08.02, 12:55 teraz będzie mała sprzeczność: zgadzam się z Tobą ale i tak jestem przeciw ;) to jak wyglądają więzienia jest już zupełnie inną kwestią. powinni mieć małą celę, gołe ściany, niewygodną pryczę, kibel i umywalkę, które same musieli by myć. powinno się również zmienić prawo by mogli sami na siebie zarabiać (teraz jest to niemożliwe). a co funkcji... jeżeli chodzi tylko o eliminację to po co te procesy? sądzenie takich ludzi jest w takim razie bez sensu. rzadko się ostatnio zdarza, że osoby oskarżone okazują się niewinne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Sądzenie IP: 195.216.116.* 22.08.02, 13:05 Wydaje mi się, że sądy są po to, by zminimalizować ilość nadużyć. Wyrok śmierci jes nieodwracalny, i pomyłka bywa tutaj straszną tragedią. A bywa. Można oczywiście podjąć dyskusję nad skutecznością sądów, ale nie da się ukryć, że omijając w całym procesie skazywania etap sądzenia, to mamy do czynienia po prostu z linczem. Według mnie, sąd zmniejsza ryzyko skazania niewinnej osoby na śmierć. Wiem, mi też to nie wystarcza, ale tylko tym dysponujemy. Idealnie byłoby posyłać skazańców do ciężkiej pracy, żeby pracowali na siebie i może innych, żeby nie mieli możliwości ucieczki. Ja bym im jednak dał wygodne łóżka, o które musieliby sami dbać, oczywiście. Ja w dalszym ciągu jestem przeciwnikiem karania. To nie jest skutecze. Według mnie skuteczna jest resocjalizacja (praca świetnie resocjalizuje, czego są już dowody) oraz odstraszanie. Również wyrokiem śmierci. Lechu Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kara? Broń Boże! 22.08.02, 17:39 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Elojko, > karać można dzieci, np. klapsem, gdy się brzydko zachowają. Morderców można > albo resocjalizować albo wyeliminować. Uważam za olbrzymie nieporozumienie > mówienie o więzieniu jako o karze. Więzienie ma 'poprawić człowieka', żeby mógł > > wrócić do społeczeństwa nie zagrażając jemu. W naszych więzieniach tak nie > jest, bo więźniowie albo mają telewizję kablową i stoły pingpongowe, i > opieprzają się za nasze pieniądze (i chętnie wrócą), albo są naokrągło gwałceni > > przez silniejszych kolegów, co też nie poprawi ich 'normalności'. Tak jak > więzienia-hotele nie odnoszą najmniejszego skutku w resocjalizacji (to jest > moje zdanie), tak więzienia-koszmary pełnią jedną fantastyczną funkcję: > skutecznie odstraszają potencjalnych morderców. > I w ten sposób właśnie sformułowałbym funkcję więziennictwa: prewencja, a nie > kara. > Zaś tzw. 'kara śmierci' też nie ma nic wspólnego z karą - to jest zwyczajna > eliminacja niebezpieczeństwa. Ukarany nie pocierpi raczej. Pocierpią jego > bliscy. Uważam, że problem tzw. "kary śmierci" jest przedstawiany w błędny sposób, skąd biorą się nieporozumienia. "Kara śmierci" nie jest w istocie karą. Należy - moim zdaniem - postawić problem inaczej: czy społeczeństwo winno dysponować środkiem ostatecznej eliminacji pewnych osobników, tzn. takich, którzy dopuścili się najpoważniejszych przestępstw? Czy może raczej uważacie, że taki środek jest zbędny? Jeśli opowiemy się za koniecznością istnienia takiego środka, jego dobór jest wtedy tylko sprawą wtórną. Uważam, że taki sposób winien być w dyspozycji społeczności, a czy to będzie "kara śmierci', czy też dożywocie (połączone ze "śmiercią cywilną"), to już mniej istotne. W telewizji niedawno widziałem reportaż dotyczący najtrudniejszych spraw z zakresu medycyny sądowej w USA. Jeden z przypadków dotyczył osobnika odsiadującego karę potrójnego dożywocia w cięzkim więzieniu (za popełnione zabójstwa) A mimo tego jednak zabił - więzieniu, była kolejna sprawa, dostał kolejne dożywocie. Pytanie: po co? Pytanie drugie: czy nie zabije znowu? A więc może jednak krzesło elektryczne byłoby lepszym rozwiązaniem? Byłaby jedna ofiara mniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.k.mcnet.pl 22.08.02, 13:10 Gość portalu: elojka napisał(a): > po pierwsze: skąd Pan wie, że jestem bogobojną katoliczką? trudno to > wywnioskować z mojej wypowiedzi. Napisała Pani, że jest wierząca, co potraktowałem poważnie. Teraz dla odmiany sugeruje Pani, że wierzy na chybił trafił czy coś w tym rodzaju? > po drugie: ludzie, o których chodzi tutaj to zbrodniarz, którzy za to co > zrobili powinni ponieść karę i to dotkliwą. powinni odpokutować za popełnione > przestępstwo. odebranie drugiej osobie życia jest najgorszym co można robić, > dlatego kara powinna być surowa i dokuczliwa. Odebranie życia mordercy jest karą surowszą i bardziej dokuczliwą. Człowiek ów traci rzecz najcenniejszą - swój żywot. > jestem przeciwna regule 'oko za oko, ząb za ząb'. tak zachowują się dzieci. A kto mówi o wyłupianiu oczu czy wybijaniu zębów, jeśli nie Pani, która chce się znęcać nad skazanymi? Ja proponuję prostsze rozwiązanie - szubienica za mord z premedytacją. Prosta umowa społeczna, a nie jakaś ślepa zemsta. > poza tym na nic były by wtedy sądy, możnaby samemu wymierzyć sprawiedliwość. Nie rozumiem - skąd taki wniosek? > proponuję poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem. nie napisałam, że jest to > sprzeczne z wiarą. jest to sprzeczne z moim sumieniem i tyle. Pisała Pani o wierze, a nie sumieniu. Proszę się nie plątać. Odpowiedz Link Zgłoś
filus_pa Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 19:36 Gość portalu: luka napisał(a): > Gość portalu: elojka napisał(a): > > > po pierwsze: skąd Pan wie, że jestem bogobojną katoliczką? trudno to > > wywnioskować z mojej wypowiedzi. > > Napisała Pani, że jest wierząca, co potraktowałem poważnie. [ciach] Cóż, muszę wtrącić swoje trzy grosze, otóż jestem osobą wierzącą, ale nie jestem katolikiem, ba nie jestem nawet chrześcijaninem. I co prawda rozumiem, że w teoretycznie katolickim kraju, może większość ludzi utożsamiać wiarę z wyznaniem rzymsko-katolickim, ale mimo wszystko mierżą i drażnią mnie takie "równania", bo szkoda, że nie pamiętacie o tych innych. No ale to już temat na zupełnie inny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NaimaD Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 16:24 Oko za oko, ząb za ząb! Porządek musi być! Kara śmierci musi wrócić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubag Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 21.08.02, 17:04 To nie ludzie, tylko wsciekle psy. A takie sie po prostu ZABIJA!!! Dosyc litosci dla mordercow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 21.08.02, 17:34 Gość portalu: Kubag napisał(a): > To nie ludzie, tylko wsciekle psy. A takie sie po prostu ZABIJA!! Dosyc litosc > i dla mordercow!!! Uważasz, że powinno się zabić kolesia, który strzelał do papieża? To też chyba wściekły pies... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubag Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 22.08.02, 19:50 A ktos zabil papieza??? pierwsze slysze... puknij sie w swoj zakuty leb, kretynie Odpowiedz Link Zgłoś
jastrzebiec Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 21.08.02, 17:22 Ja rowniez mam te "czelnosc". Z wielu powodow. Jak dotad niewymieniony, a moim zdaniem najwazniejszy jest ten: - Czlowiek jest wytworem "caloksztaltu spolecznych warunkow bytu". Prawdziwosci tej, skadinad marksowskiej, tezy nie podwaza fakt, ze czlowiek dysponujac wola ma mozliwosc dokonywania wlasnych wyborow czynow i zaniechan i ponosi odpowiedzialnosc za skutki czynow. Czlowiek z istoty nie ma zadnej moralnosci, te nabywa w procesie "socjalizacji". Jezeli ci ludzie nie dorosli do poziomu moralnosci nawet czlowieka jaskiniowego i ponad wszystko przedkladali zaspokojenie wlasnych prymitywnych zadz, chocby kosztem zycia innego czlowieka, to swiadczy to o kompletnej klesce wychowania tych mlodych ludzi. Pojawiaja sie wiec pytania - jak wychowywali tych ludzi ich wlasni rodzice, jakie wzorce zachowan przekazali im rowiesnicy z "podworka", nauczyciele w szkole, parafia koscielna, itp. Ich bezposrednie otoczenie rowniez, choc tylko symbolicznie i nie bezposrednio, ponosi odpowiedzialnosc za to, ze ci chlopcy wyrosli na zbrodniarzy. - Kara smierci jest nieskuteczna. Nie odstrasza. Odstraszac moze jedynie swiadomosc nieuchronnosci kary, lecz kara dozywocia w tej mierze jest najzupelniej wystarczajaca. - Ci ludzie moga spedzic reszte swojego zycia za kratkami wcale nie na koszt podatnika. Niech pracuja na swoje koszty utrzymania. I niech maja czas i sposobnosc przez reszte swego zycia rozmyslac nad wlasna podloscia i niech sie borykaja z wlasnym sumieniem. Niech cierpia moralnie swiadomi, ze zabijajac zmarnowali rowniez swoje wlasne zycie. Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.k.mcnet.pl 22.08.02, 11:28 jastrzebiec napisał: > - Czlowiek jest wytworem "caloksztaltu spolecznych warunkow bytu". Prawdziwosci > tej, skadinad marksowskiej, tezy nie podwaza fakt, ze czlowiek dysponujac wola > ma mozliwosc dokonywania wlasnych wyborow czynow i zaniechan i ponosi > odpowiedzialnosc za skutki czynow. To jak to w końcu jest - ma tę wolę czy jest zdeterminowany wyimaginowanymi warunkami bytu? I jak to jest z doskonale opłacanymi zawodowymi mordercami? Oni również zabijają jako wytwór warunków bytu? > Jezeli ci ludzie nie dorosli do poziomu > moralnosci nawet czlowieka jaskiniowego i ponad wszystko przedkladali > zaspokojenie wlasnych prymitywnych zadz, chocby kosztem zycia innego czlowieka, > to swiadczy to o kompletnej klesce wychowania tych mlodych ludzi. Pojawiaja sie > wiec pytania - jak wychowywali tych ludzi ich wlasni rodzice, jakie wzorce > zachowan przekazali im rowiesnicy z "podworka", nauczyciele w szkole, parafia > koscielna, itp. A Ty - jakie wzorce proponujesz? Zwalczasz aborcję, homoseksualizm, hedonizm, filozofię "róbta co chceta", instytucję rodziny czy wręcz przeciwnie? > Ich bezposrednie otoczenie rowniez, choc tylko symbolicznie i > nie bezposrednio, ponosi odpowiedzialnosc za to, ze ci chlopcy wyrosli na > zbrodniarzy. Nonsens. Nie odpowiadam za zbrodnie sąsiada zza ściany, gdyż nie poczuwam się do współodpowiedzialności tylko z racji pokrewnej lokalizacji. Promując takie rozwadnianie odpowiedzialnośći sam stajesz się współwinny istnieniu przestępczości - no bo skoro jestem winny zbrodni dokonywanych przez sąsiada, to znaczy, że jego wina jest mniejsza, a więc w zasadzie jest niewinny, można umorzyć postępowanie. Albo na przykład mnie skazać za niego, jeśli sąsiad zdecyduje się na współpracę z prokuraturą i otrzyma nadzwyczajne złagodzenie kary, nieprawdaż. > - Kara smierci jest nieskuteczna. KS jest bardzo skuteczna - osobnik na nią skazany już więcej nikomu krzywdy nie zrobi. Nie ma skuteczniejszej kary. > Nie odstrasza. Kolego, jeżeli KS nie odstrasza, to znaczy, że NIC nie odstrasza! > Odstraszac moze jedynie > swiadomosc nieuchronnosci kary, lecz kara dozywocia w tej mierze jest > najzupelniej wystarczajaca. A tu standardowa mantra abolicjonistów, której zresztą udowodnić nie potrafią, na dobitkę 100% skuteczność policji nie jest możliwa w dającej się ogarnąć perspektywie. Zatem jest to groźny bełkot, służący ochronie życia bandytów i mający w pogardzie normalnych, niewinnych ludzi. Przy okazji - na co skażesz odbywającego karę dożywocia, jeśli znowu kogoś zamorduje (kapelana, strażnika, lekarza czy kogokolwiek na przepustce)? Na kolejne dożywocie? Inflacja tej kary stanie się więc bardzo szybka. > I niech maja czas i sposobnosc przez reszte swego zycia rozmyslac nad wlasna > podloscia i niech sie borykaja z wlasnym sumieniem. Niech cierpia moralnie > swiadomi, ze zabijajac zmarnowali rowniez swoje wlasne zycie. Albo niech opracowują plany ucieczki i kolejnych morderstw. Aleś Ty naiwny...! Odpowiedz Link Zgłoś
jastrzebiec Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 23.08.02, 16:36 luka napisał: > To jak to w końcu jest - ma tę wolę czy jest zdeterminowany wyimaginowanymi > warunkami bytu? I jak to jest z doskonale opłacanymi zawodowymi mordercami? > Oni również zabijają jako wytwór warunków bytu? Luka, warunki bytu nie sa zadne tam wyimaginowane, sa jak najbardziej realne, niektore wrecz - namacalne. To po pierwsze. Po drugie, bardzo prosze nie splycaj spraw do prostego "albo - albo". Zycie jest troche bardziej zlozone, rzeczy dzieja sie "i tak i tak zarazem". Czlowiek ma wolnosc wyboru, zarazem otoczenie wplywa (chocby przez wychowanie) na jego wartosci, preferencje, poglady (albo ich brak). > A Ty - jakie wzorce proponujesz? Zwalczasz aborcję, homoseksualizm, hedonizm, > filozofię "róbta co chceta", instytucję rodziny czy wręcz przeciwnie? A co to akurat ma tu do rzeczy? > Nonsens. Nie odpowiadam za zbrodnie sąsiada zza ściany, gdyż nie poczuwam się > do współodpowiedzialności tylko z racji pokrewnej lokalizacji. Promując takie > rozwadnianie odpowiedzialnośći sam stajesz się współwinny istnieniu > przestępczości - no bo skoro jestem winny zbrodni dokonywanych przez sąsiada, > to znaczy, że jego wina jest mniejsza, a więc w zasadzie jest niewinny, można > umorzyć postępowanie. Albo na przykład mnie skazać za niego, jeśli sąsiad > zdecyduje się na współpracę z prokuraturą i otrzyma nadzwyczajne złagodzenie > kary, nieprawdaż. Nic podobnego. 1. Twoje "poczuwanie sie" lub nie w ogole niewiele ma tu do rzeczy. 2. W podanym przez siebie przykladzie moglbys natomiast byc winnym zaniechania gdyby sie tak zdarzylo, ze wiedziales iz ten sasiad np. codziennie bije swoja zone, dzieci, w pijackim widzie wyrzuca meble przez okno, a ty w zaden sposob na to nie zareagowales. Twoja "dodatkowa" odpowiedzialnosc bylaby tu za inne przewinienia i w niczym nie rozmywala bezposredniej odpowiedzialnosci sasiada za jego czyny. 3. Miedzy czynem tych trzech mordercow a sposobem ich wychowania m. in. przez rodzicow zachodzi najprawdopodobniej bardzo realny zwiazek przyczynowy. Na to zwracam uwage. Oni nie zyli w zadnej prozni, cos ksztaltowalo przez lata ich mentalnosc, czegos im ktos nie zaszczepil. To dla mnie prawda wrecz trywialna. > KS jest bardzo skuteczna - osobnik na nią skazany już więcej nikomu krzywdy > nie zrobi. Nie ma skuteczniejszej kary. Tak, tak. Kara smierci jest bardzo skuteczna jako gwarancja niewyrzadzenia juz wiecej nikomu krzywdy. Dozywocie jest w praktyce rownie skuteczne. Pod warunkiem zastosowanie niezbednych srodkow zabezpieczenia a to nie jest takie nadzwyczaj trudne. > Kolego, jeżeli KS nie odstrasza, to znaczy, że NIC nie odstrasza! Jak wiadomo kara smierci jest ochoczo stosowana w wiekszosci stanow USA. I co? Odstrasza? Nonsens. W Polsce tez morderstwa nie pojawily sie dopiero po zniesieniu kary smierci. > A tu standardowa mantra abolicjonistów, której zresztą udowodnić nie > potrafią, na dobitkę 100% skuteczność policji nie jest możliwa w dającej się > ogarnąć perspektywie. Zatem jest to groźny bełkot, służący ochronie życia > bandytów i mający w pogardzie normalnych, niewinnych ludzi. > Przy okazji - na co skażesz odbywającego karę dożywocia, jeśli znowu kogoś > zamorduje (kapelana, strażnika, lekarza czy kogokolwiek na przepustce)? Na > kolejne dożywocie? Inflacja tej kary stanie się więc bardzo szybka. Kara smierci nie odstrasza bo zbrodniarz liczy na to, ze uniknie odpowiedzialnosci. Dlatego wlasnie tylko skutecznosc policji w sciganiu przestepstw moze pelnic taka funkcje odstraszania. Jasne, ze 100% skutecznosc jest niemozliwa, czym wieksza jednak skutecznosc tym wieksze ryzyko wpadki, tym wieksza szansa, ze przestepca sie powstrzyma. > > I niech maja czas i sposobnosc przez reszte swego zycia rozmyslac nad > > wlasna podloscia i niech sie borykaja z wlasnym sumieniem. Niech cierpia > > moralnie swiadomi, ze zabijajac zmarnowali rowniez swoje wlasne zycie. > Albo niech opracowują plany ucieczki i kolejnych morderstw. Aleś Ty naiwny...! To skrajnosc. Niech zreszta opracowuja, niech probuja i niech sie dalej frustruja, ze sie nie da. Moje stanowisko w sprawie kary smierci jest konsekwencja przekonania, ze otoczenie odgrywa istotna role w ksztaltowaniu osobowosci czlowieka. Jezeli wiec ktos wyrasta na bandyte to zazwyczaj swiadczy to o tym, pominawszy przypadki chorob psychicznych, ze cos jest rowniez nie tak ze stanem samego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 21.08.02, 17:33 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? To może by sie tak od razu pozbyć wszystkich inwalidów, emerytów i rencistów? Zostanie kasa dla "naprawdę potrzebujących"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.unl.edu 21.08.02, 17:47 Wszystko to, co sie dzieje, jest wynikiem dzialania karmy. Rodzice nie wiele tu mieli do powiedzenia, w szczegolnosci, ze napewno nie wiedza coz to takiego karma. Oni, by zbilansowac swe karmiczne pole, doswiadcza czegos podobnego w tym albo w przyszlym zyciu. Kara smierci, wymierzona przez system (nas samych) zadoscuczyni wypaleniu zlej karmy z tych ludzi, ale stanie sie cos o czym nie wielu wie. Zbudujemy zla karme dla nas samych, a w szczegolnosci dla tych, ktorzy bezposrednio czy posrednio beda odpowiedzialni za smierc owych osobnikow. Dlatego na dluga mete kara smierci nic nie zalatwia, gdzyz prowokuje tylko sytuacje w przyszlosci, podobne do zaistnialych dzisiaj. Dlatego proponuje obciecie rak i nog klientom i zakup wozka inwalidzkiego dla nich. Potem postawic ich na skrzyzowaniu ulic w wielkim miescie i na tym skonczyc zajmowanie sie nimi. Pozwolic im zyc. ktos im da chleba napewno. Uratujemy swa karme a oni swoja. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.net.szczecin.pl 21.08.02, 23:47 To wlasnie inwalidzi, rencisci itd to sa ci naprawde potrzebujacy, chyba ze sadzisz inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 09:15 Gość portalu: czapski napisał(a): > To wlasnie inwalidzi, rencisci itd to sa ci naprawde potrzebujacy, chyba ze > sadzisz inaczej Znaczy się co? Chcesz pomagać inwalidom i rencistom, bo ci, jeśli tego nie zrobisz umrą z głodu. Tak? Czego oczekujesz w zamian? Niczego - jak rozumiem. PO prostu zwykłe, katolickie miłosierdzie. No więc moje podejście jest podobne, z tym, że ja do grona potrzebujących dorzucam jeszcze ludzi skazanych na dożywocie. W więzieniu nie są w stanie sami się wyżywić, więc ja muszę ich karmić. I tak - chcę ich karmić. Chcę ich utrzymywac tylko po to, abym nie musiał ich zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 09:22 bimi napisał: > Gość portalu: czapski napisał(a): > > > To wlasnie inwalidzi, rencisci itd to sa ci naprawde potrzebujacy, chyba z > e > > sadzisz inaczej > > Znaczy się co? Chcesz pomagać inwalidom i rencistom, bo ci, jeśli tego nie > zrobisz umrą z głodu. Tak? Czego oczekujesz w zamian? Niczego - jak rozumiem. > PO prostu zwykłe, katolickie miłosierdzie. > No więc moje podejście jest podobne, z tym, że ja do grona potrzebujących > dorzucam jeszcze ludzi skazanych na dożywocie. W więzieniu nie są w stanie sami > > się wyżywić, więc ja muszę ich karmić. I tak - chcę ich karmić. Chcę ich > utrzymywac tylko po to, abym nie musiał ich zabijać. Wiec karm ich i utrzymuj.Po jakims czasie oni i tak wyjda z tego wiezienia i byc moze zabija brutalnie Twoje dziecko . Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 09:45 gini napisała: > Wiec karm ich i utrzymuj.Po jakims czasie oni i tak wyjda z tego wiezienia i > byc moze zabija brutalnie Twoje dziecko . Nie planuję mieć dzieci. Za to ty sobie ich zabijaj w majestacie prawa, a twoje dziecko zginie z ręki takiego, który naczytał się w prasie o egzekucjach i też chciał by jednej spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 09:55 bimi napisał: > gini napisała: > > > Wiec karm ich i utrzymuj.Po jakims czasie oni i tak wyjda z tego wiezienia > i > > byc moze zabija brutalnie Twoje dziecko . > > Nie planuję mieć dzieci. Za to ty sobie ich zabijaj w majestacie prawa, a twoje > > dziecko zginie z ręki takiego, który naczytał się w prasie o egzekucjach i też > chciał by jednej spróbować. To mordercy morduja tylko dlatego,ze chca sprobowac egzekucji? Chodzilo mi calkiem o co innego.Niedawnozginal lekarz ,staruszek,brutalnie zamordowany czy uwazasz,ze jego rodzina nie cierpi?Masz chyba kogos w zyciu na kims Ci zalezy?Ojca,matke ,zone?Wyobraz sobie ich na miejscu tej dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Bimi 22.08.02, 09:59 Czy bedziesz tym nieszczesliwym skazanym nosil paczki do wiezienia co miesiac? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi 22.08.02, 10:12 gini napisała: > Czy bedziesz tym nieszczesliwym skazanym nosil paczki do wiezienia co miesiac? Nie. A powinienem? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi 22.08.02, 10:14 bimi napisał: > > Czy bedziesz tym nieszczesliwym skazanym nosil paczki do wiezienia co > > miesiac? > > Nie. A powinienem? I nie rozumiem dlaczego nazywasz ich "nieszczęśliwymi skazanymi" - ja tak o nich nie myslę. Dla mnie to zbrodniarze. Choć ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:11 gini napisała: > To mordercy morduja tylko dlatego,ze chca sprobowac egzekucji? Nie. Nie tylko dlatego - ale zawsze może dojść jeszcze taka grupa morderców. Bo, jak zapewne wiesz, nie wszyscy mordują z chęci zysku. Jak by patrzeć na najbardziej okrutne morderstwa, to nawet zdecydowana mniejszość. > Chodzilo mi calkiem o co innego.Niedawnozginal lekarz ,staruszek,brutalnie > zamordowany czy uwazasz,ze jego rodzina nie cierpi?Masz chyba kogos w zyciu na > kims Ci zalezy?Ojca,matke ,zone?Wyobraz sobie ich na miejscu tej dziewczynki. Wyobrażam sobie i obsolutnie nie zazdroszczę nikomu, kto stracił kogoś bliskiego. Ale nie tylko nie zazdroszczę tym, którzy stracili kogoś z rąk mordercy - również tym, których bliscy zginęli w wypadkach, na skutek choroby, czy też może popełnili samobójstwo. Zwróć jednak uwagę, że zabicie mordercy nie przywróci życia ofiarze. Zauważyłeś ten drobny szczegół? Nie przywróci życia ofiarze, ale będzie czynem równym zbrodni, za którą potępiamy mordercę. Zniesienie kary śmierci, to ogromny dorobek ludzkości - kilkset lat temu brak kary śmierci był nie do pomyślenia. Podobnie jak to, że wszyscy ludzie są równi (wobec Boga, czy jak kto woli) i wynikające z tego zniesienie niewolnictwa, czy równouprawnienie płci. A skoro wszyscy ludzie są równi, to nie może być tak, że jednego wolno zabić, a innego nie. Nie wolno zabijać nikogo, bo nie jesteśmy bogiem, aby ustalać kto już zasłużył, a kto jeszcze nie! Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:23 bimi napisał: > gini napisała: > > > To mordercy morduja tylko dlatego,ze chca sprobowac egzekucji? > > Nie. Nie tylko dlatego - ale zawsze może dojść jeszcze taka grupa morderców. > Bo, jak zapewne wiesz, nie wszyscy mordują z chęci zysku. Jak by patrzeć na > najbardziej okrutne morderstwa, to nawet zdecydowana mniejszość. > Poniewaz moze dojsc grupka mordercow ,ktora chce sprobowac kary smierci to lepiej nikogo nie karac smiercia. > > > Chodzilo mi calkiem o co innego.Niedawnozginal lekarz ,staruszek,brutalnie > > > zamordowany czy uwazasz,ze jego rodzina nie cierpi?Masz chyba kogos w zyci > u na > > kims Ci zalezy?Ojca,matke ,zone?Wyobraz sobie ich na miejscu tej dziewczyn > ki. > > Wyobrażam sobie i obsolutnie nie zazdroszczę nikomu, kto stracił kogoś > bliskiego. Ale nie tylko nie zazdroszczę tym, którzy stracili kogoś z rąk > mordercy - również tym, których bliscy zginęli w wypadkach, na skutek choroby, > czy też może popełnili samobójstwo. > Z tym,ze jest mala roznica miedzy smiercia w wypadku czy popelnieniem samobojstwa a smiercia ze strony zwyrodnialca. > Zwróć jednak uwagę, że zabicie mordercy nie przywróci życia ofiarze. Zauważyłeś > > ten drobny szczegół? Nie przywróci życia ofiarze, ale będzie czynem równym > zbrodni, za którą potępiamy mordercę. > Nie przywroci zycia ofierze ale byc moze uchroni przyszle ofiary. > Zniesienie kary śmierci, to ogromny dorobek ludzkości - kilkset lat temu brak > kary śmierci był nie do pomyślenia. Podobnie jak to, że wszyscy ludzie są równi > Pozwole sobie miec nieco inne zdanie na ten temat. > (wobec Boga, czy jak kto woli) i wynikające z tego zniesienie niewolnictwa, czy > > równouprawnienie płci. A skoro wszyscy ludzie są równi, to nie może być tak, że > > jednego wolno zabić, a innego nie. Nie wolno zabijać nikogo, bo nie jesteśmy > bogiem, aby ustalać kto już zasłużył, a kto jeszcze nie! Rozumiesz? Nie wierze w Boga wiec mam nieco inne kryteria. Chce Ci tylko przypomniec,ze w Szwecji kiedys ucinano rece za kradziez ,co odstraszalo potencjalnych zlodziei.Bylo to okrutne ale skuteczne.Ja w przeciwienstwie do Ciebie uwazam,ze kara smierci odstrasza.Ty uwazasz,;ze zacheca.Pomysl sobie.Jezeli potencjalny morderca wie,ze odsiedzi kilka lat a potem i tak wyjdzie jaki on ma hamulec? Przypomne Ci raz jeszcze ,ze Ci ,ktorzy brutalnie zabili Michala Lyska sa juz na wolnosci.Ci,ktorzy zabili czternastoletnie dziewczynke wiedza o tym.Dlaczego wiec oni nie mieli zabic?Przeciez nic im nie grozi.Posiedza troche i wyjda. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:40 gini napisała: > Poniewaz moze dojsc grupka mordercow ,ktora chce sprobowac kary smierci to > lepiej nikogo nie karac smiercia. Bynajmniej - nie z tego powodu, ale dla kogoś, kto moralnośc dopasowuje do swego mściwego rozumu może to być dobry argument. > Z tym,ze jest mala roznica miedzy smiercia w wypadku czy popelnieniem > samobojstwa a smiercia ze strony zwyrodnialca. Dla kogoś, kto traci bliską osobę (matkę, męża, córkę) skutek jest identyczny. A i smutek chyba nie mniejszy. Różnica jest co najwyżej w złości, która targa daną osobą i w agresji, która żywi (lub nie) do ewentualnego winowajcy. Jednak agresja ta jest czasem identyczna w przypadku np. morderstwa i wypadku samochodowego. Czy sprawców wypadków też chciał byś karać śmiercią? Tak tylko, aby zadość uczynić krzywdom tych, którzy w tym wypadku stracili kogoś bliskiego. > Nie przywroci zycia ofierze ale byc moze uchroni przyszle ofiary. Tak samo, jak zamknięcie go w więzieniu do końca zycia. > Pozwole sobie miec nieco inne zdanie na ten temat. Bardzo proszę. > Nie wierze w Boga wiec mam nieco inne kryteria. Ja również nie wierzę, ale mam właśnie takie. Dla mnie, jako ateisty bóg nie istnieje, lecz istnieją inne wartości, które należy pielęgnować. Najważniejsza z nich brzmi: "nie zabijaj". > Chce Ci tylko przypomniec,ze w Szwecji kiedys ucinano rece za kradziez ,co > odstraszalo potencjalnych zlodziei.Bylo to okrutne ale skuteczne.Ja w > przeciwienstwie do Ciebie uwazam,ze kara smierci odstrasza.Ty uwazasz,;ze > zacheca.Pomysl sobie.Jezeli potencjalny morderca wie,ze odsiedzi kilka lat a > potem i tak wyjdzie jaki on ma hamulec? Żaden potencjalny morderca nie rozważa swojej zbrodni z punktu widzenie analizy kary jaka może mu w przyszłosci za nią grozić. Nie żartuj! Nikt nigdy nie udowodnił, aby kara śmierci (zamiast dożywocia) dla morderców miała jakąkolwiek moc odstraszającą. Nie udowodnił, bo taka zależnośc po prostu nie istnieje - żaden morderca, w chwili popełniania swej zbrodni nie mysli o karze, jaka mu za to grozi! To przecież oczywiste. > Przypomne Ci raz jeszcze ,ze Ci ,ktorzy brutalnie zabili Michala Lyska sa juz > na wolnosci.Ci,ktorzy zabili czternastoletnie dziewczynke wiedza o tym. > Dlaczego > wiec oni nie mieli zabic?Przeciez nic im nie grozi.Posiedza troche i wyjda. Dlaczego nie mieli by zabić? Już Ci mówię: Bo po co mieli by zabijać? Człowiek z natury jest dobry - nie jest mordercą. Nie ma ludzi, którzy mordują dla zabawy, a jeśli tacy się zdarzą, to należy ich leczyć a nie eksterminować. I chciał bym, aby tym właśnie różniło się nasze społeczeństwo od tego, z poprzedniego pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:59 bimi napisał: > gini napisała: > > > Poniewaz moze dojsc grupka mordercow ,ktora chce sprobowac kary smierci to > > > lepiej nikogo nie karac smiercia. > > Bynajmniej - nie z tego powodu, ale dla kogoś, kto moralnośc dopasowuje do > swego mściwego rozumu może to być dobry argument. > > Strasznie to niejasne.Masz moze jakies wyniki badan czy sa to Twoje wlasne przemyslenia.Jak tak to chyle czola > > Z tym,ze jest mala roznica miedzy smiercia w wypadku czy popelnieniem > > samobojstwa a smiercia ze strony zwyrodnialca. > > Dla kogoś, kto traci bliską osobę (matkę, męża, córkę) skutek jest identyczny. > A skad Ty to mozesz wiedziec? A i smutek chyba nie mniejszy. Różnica jest co najwyżej w złości, która targa > daną osobą i w agresji, która żywi (lub nie) do ewentualnego winowajcy. Jednak > agresja ta jest czasem identyczna w przypadku np. morderstwa i wypadku > samochodowego. Czy sprawców wypadków też chciał byś karać śmiercią? Tak tylko, > aby zadość uczynić krzywdom tych, którzy w tym wypadku stracili kogoś bliskiego > . > > > > Nie przywroci zycia ofierze ale byc moze uchroni przyszle ofiary. > > Tak samo, jak zamknięcie go w więzieniu do końca zycia. > Z tym,ze z wiezienia mozna uciec albo wyjsc przedterminowo.Przypominam po raz enty,ze mordercy Michala Lyska sa juz na wolnosci i ja nie czuje sie bezpieczna. > > > Pozwole sobie miec nieco inne zdanie na ten temat. > > Bardzo proszę. > > > > Nie wierze w Boga wiec mam nieco inne kryteria. > > Ja również nie wierzę, ale mam właśnie takie. Dla mnie, jako ateisty bóg nie > istnieje, lecz istnieją inne wartości, które należy pielęgnować. Najważniejsza > z nich brzmi: "nie zabijaj". > z tym,ze zabojcom i zwyrodnialcom mozna zabijac i oni to robia. . > > > Chce Ci tylko przypomniec,ze w Szwecji kiedys ucinano rece za kradziez ,co > > > odstraszalo potencjalnych zlodziei.Bylo to okrutne ale skuteczne.Ja w > > przeciwienstwie do Ciebie uwazam,ze kara smierci odstrasza.Ty uwazasz,;ze > > zacheca.Pomysl sobie.Jezeli potencjalny morderca wie,ze odsiedzi kilka lat > a > > potem i tak wyjdzie jaki on ma hamulec? > > Żaden potencjalny morderca nie rozważa swojej zbrodni z punktu widzenie analizy > > kary jaka może mu w przyszłosci za nią grozić. Nie żartuj! Nikt nigdy nie > udowodnił, aby kara śmierci (zamiast dożywocia) dla morderców miała jakąkolwiek > > moc odstraszającą. Nie udowodnił, bo taka zależnośc po prostu nie istnieje - > żaden morderca, w chwili popełniania swej zbrodni nie mysli o karze, jaka mu za > > to grozi! To przecież oczywiste. > a skad Ty to wiesz?Jezeli ktos porwie przypuscmy dziecko i przetrzymuje je kilka dni to ma duzo czasu by zastanowic sie nad konsekwencjami co bedzie w przypadku gdy go zlapia.Jezeli nic mu nie bedzie grozilo moze zabic swoja ofiare gdy za zabicie bedzie mu grozila kara smierci zastanowi sie dobrze. > > > Przypomne Ci raz jeszcze ,ze Ci ,ktorzy brutalnie zabili Michala Lyska sa > juz > > na wolnosci.Ci,ktorzy zabili czternastoletnie dziewczynke wiedza o tym. > > Dlaczego > > wiec oni nie mieli zabic?Przeciez nic im nie grozi.Posiedza troche i wyjda > . > > Dlaczego nie mieli by zabić? Już Ci mówię: Bo po co mieli by zabijać? Człowiek > z natury jest dobry - nie jest mordercą. Nie ma ludzi, którzy mordują dla > zabawy, a jeśli tacy się zdarzą, to należy ich leczyć a nie eksterminować. I > chciał bym, aby tym właśnie różniło się nasze społeczeństwo od tego, z > poprzedniego pokolenia. A jednak zabili.Pomimo dobroci swej natury byc moze bylo im wszystko jedno bo czuli sie bezkarni.Gdyby wiedzieli,ze moze czekac ich za to smierc zostawili by ofiare przy zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 11:54 gini napisała: > Strasznie to niejasne.Masz moze jakies wyniki badan czy sa to Twoje wlasne > przemyslenia.Jak tak to chyle czola Więc chyl. > > Dla kogoś, kto traci bliską osobę (matkę, męża, córkę) skutek jest > identyczny. > > > A skad Ty to mozesz wiedziec? Zgaduję. A skąd wiesz, że się mylę? > Z tym,ze z wiezienia mozna uciec albo wyjsc przedterminowo.Przypominam po raz > enty,ze mordercy Michala Lyska sa juz na wolnosci i ja nie czuje sie > bezpieczna. Z celi śmerci też można uciec, albo zostać ułaskawionym. Nie rozważamy możliwych hipotez wydarzeń, lecz słuszność zabijania w majestacie prawa. A gdyby "mordercy Michala Lyska" nie byli na wolności, to czułą byś się bardziej bezpieczna? Jeśli tak to garatuluję Ci mocno ugruntownego poczucia własnego bezpieczeństwa. > z tym,ze zabojcom i zwyrodnialcom mozna zabijac i oni to robia. Im też nie można - jeśli to zrobią i zostaną złapani, to poniosą karę. Nie wnikam w ich sumienie - staram się skupić na swoim własnym. > a skad Ty to wiesz?Jezeli ktos porwie przypuscmy dziecko i przetrzymuje je > kilka dni to ma duzo czasu by zastanowic sie nad konsekwencjami co bedzie w > przypadku gdy go zlapia.Jezeli nic mu nie bedzie grozilo moze zabic swoja > ofiare gdy za zabicie bedzie mu grozila kara smierci zastanowi sie dobrze. Jeśli dla Ciebie dożywocie to nic, to może zgłoś się dobrowolnie do najbliższego zakładu karnego i poproś o możliwośc dobrowolnego odbycia dożywotniej kary więzienia. To przecież nic... Dożywocie, jest moim zdaniem karą wystarczającą, aby każdy morderca wiedział, że nie mależy mordować - kara śmierci nie zmienjszy liczby morderstw. Może za to spowodować, ze społeczeństwo będzie uważało zabijanie za coś zupełnie normalnego, a przez to i zabójców będzie więcej. > A jednak zabili.Pomimo dobroci swej natury byc moze bylo im wszystko jedno bo > czuli sie bezkarni.Gdyby wiedzieli,ze moze czekac ich za to smierc zostawili > by ofiare przy zyciu. Jeśli tak uważasz, to chyba nigdy nie było ci dane próbować postawic się w sytuacji kogoś innego niż Ty. Nie zostawili by! A wiesz dlaczego? Bo nie liczyli się z tym, że zostaną złapani - dopiero gdyby brali to pod uwagę, to "zostawili by ofiarę prz życiu". Taka jest ludzka natura. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 12:09 bimi napisał: > gini napisała: > > > Strasznie to niejasne.Masz moze jakies wyniki badan czy sa to Twoje wlasne > > przemyslenia.Jak tak to chyle czola > > Więc chyl. > > > > > Dla kogoś, kto traci bliską osobę (matkę, męża, córkę) skutek jest > > identyczny. > > > > > A skad Ty to mozesz wiedziec? > > Zgaduję. A skąd wiesz, że się mylę? Wiem chocby stad,ze przezywam bardzo brutalna smierc tej dziewczyny ,jak i do dzis przezywam smierc tamtego chlopca mimo ,ze nie jestem ich rodzina.Wyobrazam sobie ich strach ,cierpienie... Nie odczuwalam tego w przypadku np.wypadku autokaru czy wypadku samolotu ,w ktorym zycie dstracilo duzo wiecej ludzi. Mysle co by bylo gdyby to spotkalo mnie lub kogos z moich bliskich. > > > Z tym,ze z wiezienia mozna uciec albo wyjsc przedterminowo.Przypominam po > raz > > enty,ze mordercy Michala Lyska sa juz na wolnosci i ja nie czuje sie > > bezpieczna. > > Z celi śmerci też można uciec, albo zostać ułaskawionym. Nie rozważamy > możliwych hipotez wydarzeń, lecz słuszność zabijania w majestacie prawa. > Kazda akcja rodzi reakcje ,chyba tak to bylo?Morderca musi sie liczyc z konsenkwencjami swojego czynu. A gdyby "mordercy Michala Lyska" nie byli na wolności, to czułą byś się > bardziej bezpieczna? Jeśli tak to garatuluję Ci mocno ugruntownego poczucia > własnego bezpieczeństwa. > > > > z tym,ze zabojcom i zwyrodnialcom mozna zabijac i oni to robia. > > Im też nie można - jeśli to zrobią i zostaną złapani, to poniosą karę. > Nie wnikam w ich sumienie - staram się skupić na swoim własnym. > Wiec informuje Cie,ze moje sumienie zezwala na kare smierci dla psychopatow. > > > a skad Ty to wiesz?Jezeli ktos porwie przypuscmy dziecko i przetrzymuje je > > > kilka dni to ma duzo czasu by zastanowic sie nad konsekwencjami co bedzie > w > > przypadku gdy go zlapia.Jezeli nic mu nie bedzie grozilo moze zabic swoja > > ofiare gdy za zabicie bedzie mu grozila kara smierci zastanowi sie dobrze. > > Jeśli dla Ciebie dożywocie to nic, to może zgłoś się dobrowolnie do > najbliższego zakładu karnego i poproś o możliwośc dobrowolnego odbycia > dożywotniej kary więzienia. To przecież nic... > A dlaczego ja sie mam zglaszac?Nie rozumiem? Uwazam,ze dozywocie jest kara niewspolmierna do popelnionej zbrodni i takie moje prawo. Dożywocie, jest moim zdaniem karą wystarczającą, aby każdy morderca wiedział, > że nie mależy mordować - kara śmierci nie zmienjszy liczby morderstw. Może za > to spowodować, ze społeczeństwo będzie uważało zabijanie za coś zupełnie > normalnego, a przez to i zabójców będzie więcej. > > Znowu rozwijasz swoja teorie,ze ludzie beda zabijac by ich zabijano .To jest zalosne. > > A jednak zabili.Pomimo dobroci swej natury byc moze bylo im wszystko jedno > bo > > czuli sie bezkarni.Gdyby wiedzieli,ze moze czekac ich za to smierc zostawi > li > > by ofiare przy zyciu. > > Jeśli tak uważasz, to chyba nigdy nie było ci dane próbować postawic się w > sytuacji kogoś innego niż Ty. Nie zostawili by! A wiesz dlaczego? Bo nie > liczyli się z tym, że zostaną złapani - dopiero gdyby brali to pod uwagę, > to "zostawili by ofiarę prz życiu". Taka jest ludzka natura. Wiec trzeba eliminowac takie jednostki i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 12:51 gini napisała: > Wiem chocby stad,ze przezywam bardzo brutalna smierc tej dziewczyny ,jak i do > dzis przezywam smierc tamtego chlopca mimo ,ze nie jestem ich rodzina. > Wyobrazam sobie ich strach ,cierpienie... Ileż w Tobie litości, miłosierdzia i otwartości na cierpienia innych... ;-) Wiedz jednak moja droga, że miłosierdzie nie powinno iść w parze z rządzą zemsty. > Nie odczuwalam tego w przypadku np.wypadku autokaru czy wypadku samolotu ,w > ktorym zycie dstracilo duzo wiecej ludzi. A w przypadku pijanego kierowcy, który kogoś (niechcący) zabił? > Kazda akcja rodzi reakcje ,chyba tak to bylo?Morderca musi sie liczyc z > konsenkwencjami swojego czynu. I konsekwencją jego czynu może być to, że swój żywot dokończy w więzieniu. Nie rozumiem dlaczego to Ci nie wystarcza! Nie rozumiem dlaczego ktoś, kto tak bardzo lituje się nad zabitymi ofiarami równocześnie z taką zawziętością domaga się śmierci innego człowieka. > Wiec informuje Cie,ze moje sumienie zezwala na kare smierci dla psychopatow. A moje nie. Ale to zdaje się ustaliliśmy już wczesniej. Poza tym wyraz "psychopata" można rozumieć różnie... > A dlaczego ja sie mam zglaszac?Nie rozumiem? Aby przekonać się, że dożywocie, to jednak nie jest "nic" i że będąc niedoszłym mordercą można się go bać tak samo, lub nawet bardziej niż czapy. > Uwazam,ze dozywocie jest kara niewspolmierna do popelnionej zbrodni i takie > moje prawo. Każda kara jest "niewspólmierna". Czy np. 2 lata za kradzież radia z samochodu to Twoim zdaniem kara "wspólmierna"? Jedyną współmierną karą do zabójstwa było by zmuszenie mordercy, aby doprowadził do zmartwychwstania swej ofiary poświęcając przy tym swe własne życie. Jednak tego się nie da zrobić... > Znowu rozwijasz swoja teorie,ze ludzie beda zabijac by ich zabijano .To jest > zalosne. "ludzie beda zabijac by ich zabijano"?! Nie rozumiem tego zdania, a co dopiero, żeby miała to byc moja teoria... Chodziło mi o to, że ludzie będą zabijać bo już od dziecka będą obserwować, że zabijanie to w gruncie rzeczy normalka - 'państwo zabija (jego zdaniem) złych ludzi, więc czemu ja nie miał bym sobie pozabijać ludzi złych moim zdaniem?' > Wiec trzeba eliminowac takie jednostki i tyle. Ta eliminacja polega na zabijaniu. Zabijaniu człowieka przez drugiego człowieka w majestacie parwa. Po ówczesnym (niczym boskim) osądzeniu kogo już należy zabić, a komu jeszcze pozwolic pożyć. Moje sumienie nigdy tego nie poprze! Dlatego jestem za eliminacją przez dożywocie. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 13:12 bimi napisał: > gini napisała: > > > Wiem chocby stad,ze przezywam bardzo brutalna smierc tej dziewczyny ,jak i > do > > dzis przezywam smierc tamtego chlopca mimo ,ze nie jestem ich rodzina. > > Wyobrazam sobie ich strach ,cierpienie... > > Ileż w Tobie litości, miłosierdzia i otwartości na cierpienia innych... ;-) > Wiedz jednak moja droga, że miłosierdzie nie powinno iść w parze z rządzą > zemsty. > > A gdzie tu jest milosierdzie?Wspolczucie ,litosc i strach,ze jutro moze mnie lub moich bliskich spotkac cos takiego. Czy kara za kradziez to tez zemsta?Kara to nie zemsta to jest konsekwencja popelnionego czynu. > > Nie odczuwalam tego w przypadku np.wypadku autokaru czy wypadku samolotu , > w > > ktorym zycie dstracilo duzo wiecej ludzi. > > A w przypadku pijanego kierowcy, który kogoś (niechcący) zabił? > Zabil niechcacy nie znecal sie nie gwalcil to jednak jest jakas roznica? > > > Kazda akcja rodzi reakcje ,chyba tak to bylo?Morderca musi sie liczyc z > > konsenkwencjami swojego czynu. > > I konsekwencją jego czynu może być to, że swój żywot dokończy w więzieniu. Nie > rozumiem dlaczego to Ci nie wystarcza! Nie rozumiem dlaczego ktoś, kto tak > bardzo lituje się nad zabitymi ofiarami równocześnie z taką zawziętością domaga > > się śmierci innego człowieka. > Ja sie nie domagam smierci "innego czlowieka" ,ja sie domagam smierci psychopaty i zwyrodnialca,ktory czlowieczenstwo zatracil. > > > Wiec informuje Cie,ze moje sumienie zezwala na kare smierci dla psychopato > w. > > A moje nie. Ale to zdaje się ustaliliśmy już wczesniej. > Poza tym wyraz "psychopata" można rozumieć różnie... > > > > > A dlaczego ja sie mam zglaszac?Nie rozumiem? > > Aby przekonać się, że dożywocie, to jednak nie jest "nic" i że będąc niedoszłym > > mordercą można się go bać tak samo, lub nawet bardziej niż czapy. > Ja mam swiadomosc,ze jezeli popelnie przestepstwo to wyladuje w wiezieniu.z tym,ze nie popelniam przestepstw nie tylko z obawy przed kara wiezienia ,po prostu moje sumienie mi na to nie pozwala. > > > Uwazam,ze dozywocie jest kara niewspolmierna do popelnionej zbrodni i taki > e > > moje prawo. > > Każda kara jest "niewspólmierna". Czy np. 2 lata za kradzież radia z samochodu > to Twoim zdaniem kara "wspólmierna"? Jedyną współmierną karą do zabójstwa było > by zmuszenie mordercy, aby doprowadził do zmartwychwstania swej ofiary > poświęcając przy tym swe własne życie. Jednak tego się nie da zrobić... > > > > Znowu rozwijasz swoja teorie,ze ludzie beda zabijac by ich zabijano .To je > st > > zalosne. > > "ludzie beda zabijac by ich zabijano"?! Nie rozumiem tego zdania, a co dopiero, > > żeby miała to byc moja teoria... > Chodziło mi o to, że ludzie będą zabijać bo już od dziecka będą obserwować, że > zabijanie to w gruncie rzeczy normalka - 'państwo zabija (jego zdaniem) złych > ludzi, więc czemu ja nie miał bym sobie pozabijać ludzi złych moim zdaniem?' > Sluchaj czy jezeli ja czytam w gazecie,ze w Arabii Saudyjskiej i w USA wykonuje sie kare smierci to natychmiast ide kogos mordowac bo to jest normalka? > > > Wiec trzeba eliminowac takie jednostki i tyle. > > Ta eliminacja polega na zabijaniu. Zabijaniu człowieka przez drugiego człowieka > I o to chodzi ,konsekwencje trzeba ponosic.Jezeli chodze na 17 pietrze po poreczy balkonu to musze sobie zdawac sprawe,ze moge spasc i sie zabic bo wiem,ze juz kilka osob przede mna spadlo. Jezeli odbiore komus zycie musze sie liczyc z tym,ze i mnie je ktos odbierze .To moj wybor. > w majestacie parwa. Po ówczesnym (niczym boskim) osądzeniu kogo już należy > zabić, a komu jeszcze pozwolic pożyć. Moje sumienie nigdy tego nie poprze! > Dlatego jestem za eliminacją przez dożywocie. Sumienie to rzecz wzgledna.Moje sumienie popiera zabijanie w majestacie prawa a nie popiera ochrony dla mordercow . Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 14:31 gini napisała: > A gdzie tu jest milosierdzie?Wspolczucie ,litosc i strach,ze jutro moze mnie > lub moich bliskich spotkac cos takiego. Raczej zaledwie strach. Paranoiczny umacniany żądzą zemsty strach nie prowadzący do niczego, poza napędzaniem spirali śmierci. [ale mi wyszło :)] > Czy kara za kradziez to tez zemsta?Kara to nie zemsta to jest konsekwencja > popelnionego czynu. Nie - ta kara ma na celu pokazać złodziejowi, żeby więcej nie kradł bo mu się to nie opłaci. Przyznasz, że niewielka jest tu analogia do unicestwienia przestępcy? Bo czego chcesz nauczyć mordercy pozbawiając go życia? Jak to ktoś kiedyś słusznie zauważył 'kara śmierci' nie jest karą bo nie ma w sobie waloru kształcącego. Chyba, że ktoś wierzy w kontynuację życia po śmierci. Ale nawet jeśli, to jest ona (KŚ) wtedy niewielkim straszakiem. Cala heca z K.Ś. spradza się do eliminowanie ludzi z tego świata. To nie jest żadna nauczka, ani przestroga - to po prostu pozbywanie się niechcianego elementu ze społeczeństwa. Hitler tak robił z psychicznie chorymi. > > A w przypadku pijanego kierowcy, który kogoś (niechcący) zabił? > > > > Zabil niechcacy nie znecal sie nie gwalcil to jednak jest jakas roznica? Czyli jak by Ci ktoś zabił bliską osobę po pijaku samochodem, to nie żądała byś dla niego kary śmierci? Ale jak by jej (tej bliskiej osobie) poderżnął gardło i zgwałcił pośmietnie to jak najbardziej? No cóż, pozostaje mi jedynie życić Ci (w razie czego), śmierci bliskiej osoby z ręki nieodpowiedzialnego pijaka niż emocjonalnie niedorozwiniętego mordercy. Oczywiście nie życzę Ci ani jednego, ani drugiego. > Ja sie nie domagam smierci "innego czlowieka" ,ja sie domagam smierci > psychopaty i zwyrodnialca,ktory czlowieczenstwo zatracil. Człowieczeństwo? Czym ono jest? Może sama je zatraciłaś? A może nigdy go nie miałaś? Zauważ, że niektórzy (np. ja) mogą twierdzić, ze jesteś takim samym żądnym krwi psychopatą, jak ci, którzych chcesz zabijać - różnisz się jedynie tym, że oni to robią (zabijają) ze swoich prywatnych powodów, a ty zaledwie z zemsty i strachu. Uważasz, że zabijając mordercę wymierzasz mu sprawiedliwość? Problem jednak w tym, że nie masz zielonego pojęcia na czym tak naprawdę sprawiedliwośc polega. Tak naprawdę chcesz tylko uspokoić swą zlęknioną duszę. Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że zabijając mordercę wcale nei eliminujesz zagrożenia śmierci z rąk innego mordercy. Albo może nawet zdajesz sobie z tego sprawę, ale masz to gdzieś, bo wiesz, że jak sobie kogoś takiego zabijesz to na pewno Ci ulży. I pewnie to działa, prawda? Czym więc różnisz się od mordercy-psychopaty? Motywami swej zbrodni? > Ja mam swiadomosc,ze jezeli popelnie przestepstwo to wyladuje w wiezieniu.z > tym,ze nie popelniam przestepstw nie tylko z obawy przed kara wiezienia ,po > prostu moje sumienie mi na to nie pozwala. Twoje sumienie nie pozawal Ci popełnic przestępsta, ale każe Ci domagac się śmierci drugiego człowieka?! Ze starchu przed jego kolejną zbrodną jak rozumiem? Skomplikowany twór to Twoje sumienie. Albo bardzo strachliwy... > Sluchaj czy jezeli ja czytam w gazecie,ze w Arabii Saudyjskiej i w USA > wykonuje sie kare smierci to natychmiast ide kogos mordowac bo to jest > normalka Ty nie (wyglądasz na zrównoważoną osobę). I nie natychmiast. Ale jestem pewnien, że dorastanie w kraju, w którym co kilka dni słyszy się o kolejnej egzekucji musi wiązać się z większą szansą na to, że dany typek będzie traktował zabicie drugiego człowieka jako większą błahostkę niż wtedy, gdy o zabijaniu słyszał jedynie w 997 (czyli jedynie w negatywnym kontekscie). > Jezeli odbiore komus zycie musze sie liczyc z tym,ze i mnie je ktos > odbierze .To moj wybor. :) Nie rozważamy tego czy morderca się liczy z karą, lecz to czy taką karę stosować; co ona daje? czy mamy do niej prawo? czy nie lepiej by było jak by jej nie było? > Sumienie to rzecz wzgledna.Moje sumienie popiera zabijanie w majestacie prawa > a nie popiera ochrony dla mordercow . To już zdaje się ustaliliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Poczekaj tylko.. IP: 195.216.116.* 22.08.02, 09:23 Poczekaj tylko.. Mają dożywocie, więc gorzej być nie może.. Uciekną z więzienia, bo im wszystko jedno.. i na przykład przyjdą do Ciebie.. Powiesz im, że ich karmiłeś.. Sam wiesz co dalej.. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 09:48 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Poczekaj tylko.. Mają dożywocie, więc gorzej być nie może.. > Uciekną z więzienia, bo im wszystko jedno.. i na przykład przyjdą do Ciebie.. > Powiesz im, że ich karmiłeś.. > Sam wiesz co dalej.. Nie wiem? Co dalej? Uważasz, że ci mordercy co już siedzą są gorsi od tych, których jeszcze nie złapano? Albo od tych, którzy jeszcze nikogo nie zabili? Bo musisz wiedzieć, że bez względu na to, czy będziesz zabijał morderców czy nie, to na ich miejsce i tak pojawiać się będą nowi. Co więcej, wydaje mi się, że jeśli prawo będzie przyzwalało na zabijanie, to nowych morderców pojawiać się będzie więcej - dużo łatwiej jest sobie wytłumaczyć zbrodnie, jesli robi się to samo, co robią inni w majestacie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Poczekaj tylko.. IP: *.k.mcnet.pl 22.08.02, 11:34 bimi napisał: > musisz wiedzieć, że bez względu na to, czy będziesz zabijał morderców czy nie, > to na ich miejsce i tak pojawiać się będą nowi. To może należy w ogóle rozwiązać policję, bo łapie złodziei? Co z tego, że wyłapie doliniarzy, skoro zaraz pojawią się następni? > Co więcej, wydaje mi się, że > jeśli prawo będzie przyzwalało na zabijanie, to nowych morderców pojawiać się > będzie więcej - dużo łatwiej jest sobie wytłumaczyć zbrodnie, jesli robi się to > samo, co robią inni w majestacie prawa. Bzdura. Jeżeli rezygnujesz z KS, to po prostu wydajesz w ten sposób zapewnienie mordercom, że czekolwiek by nie uczynili, to państwo gwarantuje im zachowanie życia - w przeciwieństwie do pozostałych obywateli, na których przestępcy mogą wykonywać egzekucje. Po drugie - tam, gdzie istnieje swobodny dostęp do broni (Szwajcaria, niektóre stany USA), przestępczość jest niższa, ponieważ bandyci zdają sobie sprawę, że cel ataku może być uzbrojony i doraźnie wykonac na nich karę śmierci. Przestępcy też kalkulują ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 12:01 Gość portalu: luka napisał(a): > To może należy w ogóle rozwiązać policję, bo łapie złodziei? Co z tego, że > wyłapie doliniarzy, skoro zaraz pojawią się następni? Jeśli by działania policji nie zmniejszały liczby przestępców, to faktycznie należało by ją rozwiązać. A K.Ś. nie zmniejsza liczby zabójstw! Raczej zwiększa - jeśli nie o tych mordowanych przez morderców, to przynajmniej o tych uśmiercanych przez państwo. > Bzdura. Jeżeli rezygnujesz z KS,to po prostu wydajesz w ten sposób zapewnienie > mordercom, że czekolwiek by nie uczynili, to państwo gwarantuje im zachowanie > życia - w przeciwieństwie do pozostałych obywateli, na których przestępcy mogą > wykonywać egzekucje. I twoim zdaniem przestępca cieszy się, że ma taki przywilej, co popycha go do kolejnego morderstwa? No to gartuluję oryginalnego spojrzenia na ludzkie zachowania! Widzisz, bo ja rozważam problem K.Ś. nie z punktu widzenie mordercy, lecz z punktu widzenie mojego własnego sumienia. Dlatego własnie jestem przeciw. > Po drugie - tam, gdzie istnieje swobodny dostęp do broni (Szwajcaria, niektóre > stany USA), przestępczość jest niższa, ponieważ bandyci zdają sobie sprawę, że > cel ataku może być uzbrojony i doraźnie wykonac na nich karę śmierci. > Przestępcy też kalkulują ryzyko. Chcesz powiedzieć, że liczba zabójstw w USA na 1000 mieszkańców jest niższa niż w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Poczekaj tylko.. IP: *.k.mcnet.pl 22.08.02, 13:17 bimi napisał: > A K.Ś. nie zmniejsza liczby zabójstw! Raczej zwiększa - jeśli nie o tych > mordowanych przez morderców, to przynajmniej o tych uśmiercanych przez państwo. Nonsens. Zlikwidowanie seryjnego mordercy zmniejsza liczbę zabójstw z powodów tak oczywistych, że wprost wstyd mi to tłumaczyć. A zabicie osoby, która zabiła z premedytacją zapewne również - człowiek ów przekroczył pewną granicę, której nie przekraczają ludzie o co najmniej normalnej delikatności etycznej. > I twoim zdaniem przestępca cieszy się, że ma taki przywilej, co popycha go do > kolejnego morderstwa? No to gartuluję oryginalnego spojrzenia na ludzkie > zachowania! A co, martwi się brakiem KS? Masz jeszcze bardziej oryginalne spojrzenie od mojego, groteskowe powiedziałbym. > Widzisz, bo ja rozważam problem K.Ś. nie z punktu widzenie mordercy, lecz z > punktu widzenie mojego własnego sumienia. Dlatego własnie jestem przeciw. Moje sumienie, przyzwoitość, etyka i logika twierdzą, że ważniejsze jest życie potencjalnych ofiar od nędznego żywota morderców. Ty - na odwrót. Strzelisz w twarz bandziorowi, który podrzyna gardło Twojej Matce? Mam nadzieję, że tak. Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż bierze na siebie państwo. > Chcesz powiedzieć, że liczba zabójstw w USA na 1000 mieszkańców jest niższa niż w Polsce? Chcę powiedzieć, że w stanach, gdzie dostęp do broni jest swobodny, liczba zabójstw jest niższa niż w maleńkim Dystrykcie Kolumbia, gdzie obowiązuje całkowity zakaz posiadania broni. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 13:52 Gość portalu: luka napisał(a): > > A K.Ś. nie zmniejsza liczby zabójstw! Raczej zwiększa - jeśli nie o tych > > mordowanych przez morderców, to przynajmniej o tych uśmiercanych przez > państwo. > > Nonsens. Zlikwidowanie seryjnego mordercy zmniejsza liczbę zabójstw z powodów > tak oczywistych, że wprost wstyd mi to tłumaczyć. A zabicie osoby,która zabiła > z premedytacją zapewne również - człowiek ów przekroczył pewną granicę,której > nie przekraczają ludzie o co najmniej normalnej delikatności etycznej. No jasne! Likwidowanie złodziejów też zmniejszyło by liczbę kradzieży. Co więcej, w tym pzrypadku tzw. czynnik odstraszający kary z całą pewnością odniósł by też pewien wymierny skutek. Jesteś za karą śmierci dla złodziei? > Moje sumienie, przyzwoitość, etyka i logika twierdzą,że ważniejsze jest życie > potencjalnych ofiar od nędznego żywota morderców. Ty - na odwrót. Strzelisz w > twarz bandziorowi, który podrzyna gardło Twojej Matce? Mam nadzieję, że tak. > Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż > bierze na siebie państwo. Więc gratuluję sumienia, przyzwoitości i etyki. ;) "Rewanż" jest zbędny, bo niczego nie zmiania i o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Równie dobrze można powiedzieć, że zazdrosny mąż, który zabija żonę i jej kochanka wcale ich nie morduje, lecz jest to jedynie maleńki "rewanż". Otóż, sorry, ale w mojej morlaności nie ma miejsca na rewanż kiedy ten sprowadza się do zabijania ludzi. > Chcę powiedzieć, że w stanach, gdzie dostęp do broni jest swobodny, liczba > zabójstw jest niższa niż w maleńkim Dystrykcie Kolumbia, gdzie obowiązuje > całkowity zakaz posiadania broni. Jasne? Ale wyższa niż w Polsce, więc swój przykład możesz sobie wsadzić. Prawda? Poza tym co to za zakaz "w maleńkim Dystrykcie Kolumbia", skoro każdy mieszkaniec tego regionu może wsiąśc w samochód i pojechać do innego stanu, nabyć gnata, po czym wrócić przez nikogo nie niepokojony i zarąbac kogo mu się podoba? Ale mówimy o celowości kary śmierci, a nie o wpływie dostępności do broni na przestępczość. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 14:47 bimi napisał: > No jasne! Likwidowanie złodziejów też zmniejszyło by liczbę kradzieży. Co > więcej, w tym pzrypadku tzw. czynnik odstraszający kary z całą pewnością > odniósł by też pewien wymierny skutek. Jesteś za karą śmierci dla złodziei? bimi, już dawno zaobserwowałem, iż nie posiadasz kręgosłupa moralnego - dla Ciebie zamordowanie bliźniego ma tę samą wartość etyczną co okradzenie go. Napisałem wyraźnie - KS jest dla morderców z premedytacją, czyli ludzi, którzy przekroczyli nieprzekraczalną granicę. Ich nic już nie powstrzyma przed kolejnymi zbrodniami, ponieważ przychodzi im to wtedy "łatwiej". > "Rewanż" jest zbędny, bo niczego nie zmiania i o to tak naprawdę w tym > wszystkim chodzi. Oczywiście, karanie za przestępstwa jest zbędne. A teraz złóż publiczną deklarację, że nigdy w życiu nie będziesz ścigał drogą policyjno-sądową nikogo, choćby Cię okradł do cna i wymordował najbliższą rodzinę. Rewanż jest wszak zbędny. > Równie dobrze można powiedzieć, że zazdrosny mąż, który > zabija żonę i jej kochanka wcale ich nie morduje, lecz jest to jedynie > maleńki "rewanż". Otóż, sorry, ale w mojej morlaności nie ma miejsca na rewanż kiedy ten sprowadza się do zabijania ludzi. Jest to działanie w stanie ograniczonej poczytalności, w afekcie. KS dotyczy tylko osób zabijających blixnich z premedytacją. Dociera ten niuans do Twojego skamieniałego łba? Oszalały z zazdrości mąż odpowie za zabicie tej wywłoki i jej kochasia przed sądem - nie za to, że się zrewanżował, ale za to, że zabił bliźniego. A Twoje prymitywne rozumowanie można sprowadzić do absurdu - matka, która daje klapsa swemu dziecku za to, że ono pakuje ręce w otwarty ogień wbrew wyraźnemu zakazowi, to według Ciebie rewanż, prawda? > Ale wyższa niż w Polsce, więc swój przykład możesz sobie wsadzić. Prawda? Nieprawda, idioto. Dystrykt Kolumbia i np. Nebraska to dwa różne organizmy polityczne, o odmiennych rozwiązaniach prawnych, niemal jak dwa państwa. > Poza tym co to za zakaz "w maleńkim Dystrykcie Kolumbia", skoro każdy > mieszkaniec tego regionu może wsiąśc w samochód i pojechać do innego stanu, > nabyć gnata, po czym wrócić przez nikogo nie niepokojony i zarąbac kogo mu się podoba? Na tym właśnie to polega. Problem polega na tym, że normalni ludzie zostali rozbrojeni, a przestępcy zachowują się tak, jak opisałeś. Czy wnioski są jasne czy też znowu muszę użyć łopaty? > Ale mówimy o celowości kary śmierci, a nie o wpływie dostępności do broni na > przestępczość. Korelacja jest następująca: tam, gdzie zachodzi zagrożenie utraty życia przez przestępcę, liczba morderstw jest niższa. Dotyczy to zarówno instytucjonalnego KS, jak i doraźnej egzekucji dokonywanej przez zaatakowanego, lecz ubrojonego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 15:52 xiazeluka napisał: > bimi, już dawno zaobserwowałem, iż nie posiadasz kręgosłupa moralnego - dla > Ciebie zamordowanie bliźniego ma tę samą wartość etyczną co okradzenie go. > Napisałem wyraźnie - KS jest dla morderców z premedytacją, czyli ludzi, którzy > przekroczyli nieprzekraczalną granicę. Ich nic już nie powstrzyma przed > kolejnymi zbrodniami, ponieważ przychodzi im to wtedy "łatwiej". Oj Luka, przeczytaj raz jeszcze to, do czego odnosił się mój przykład o złodziejach. I ustosunkuj się do niego raz jeszcze - tym razem właściwie. Daruj sobie przy tym komentarze na temat mego układu kostnego, bo prawdę mówiąc nie interesuję mnie twoje postępy w wymyslaniu niestworzonych rzeczy. > Oczywiście, karanie za przestępstwa jest zbędne. > A teraz złóż publiczną deklarację, że nigdy w życiu nie będziesz ścigał drogą > policyjno-sądową nikogo, choćby Cię okradł do cna i wymordował najbliższą > rodzinę. Rewanż jest wszak zbędny. Użyłes słowa "rewanż" jako zastępstwa wyrażenia "kara śmierci". Tak więc pisząc, że "rewanż" jest zbędny miałem na mysli zbędność kary śmierci, a nie zbędność systemu karnego w ogóle. Nie mąć! > Jest to działanie w stanie ograniczonej poczytalności, w afekcie. KS dotyczy > tylko osób zabijających blixnich z premedytacją. Dociera ten niuans do > Twojego skamieniałego łba? Czyli zabicie w afekcie - bez kary śmierci. Zabicie z premedytacją - kara śmierci. Nie wiem tylko czy "bliźni" jest przy tym konieczny... Ale zdaje się tak, bo inaczej byś nie napisał. Tylko jak odróżnić kto już bliźni a kto jeszcze nie... I przede wszystkim nie rozumiem tylko dlaczego uważasz, że zamordowanie żony i jej kochanka to niby w afekcie... Ale to pewnie przez te moje defekty w kręgosłupie. :) > Oszalały z zazdrości mąż odpowie za zabicie tej wywłoki i jej kochasia przed > sądem - nie za to, że się zrewanżował, ale za to, że zabił bliźniego. Zabił bliźniego w rewanżu. Czy nie? Zupełnie tak jak państwo zabija w rewanżu (sam użyłes tego słowa) morderców. > A Twoje prymitywne rozumowanie można sprowadzić do absurdu - matka, która daje > klapsa swemu dziecku za to, że ono pakuje ręce w otwarty ogień wbrew wyraźnemu > zakazowi, to według Ciebie rewanż, prawda? Do czego zmierzasz? Sam zacząłeś o tym, że państo ma wypłacać "rewanż" przestępcom. Więc jak zdefiniujesz taki rewanż? Chodzi o śmierć, jak rozumiem? Rewanż jest śmiercią? Czy nie musi być? > > Ale wyższa niż w Polsce, więc swój przykład możesz sobie wsadzić. Prawda? > > Nieprawda, idioto. :-O Nieprawda, że w Polsce jest mniej morderstw niż w USA? A ja jestem idiotą? :) > Dystrykt Kolumbia i np. Nebraska to dwa różne organizmy polityczne, o > odmiennych rozwiązaniach prawnych, niemal jak dwa państwa. O Luka, guru mój! No i co z tego, że dwa państwa, skoro nie ma kontroli na granicy i zakupioną w jednym "państwie" broń mozna sobie bez problemu wwieźć do drugiego? > Na tym właśnie to polega. Problem polega na tym, że normalni ludzie zostali > rozbrojeni, a przestępcy zachowują się tak, jak opisałeś. Czy wnioski są jasne > czy też znowu muszę użyć łopaty? Użyj, proszę, bo ni cholery jasne tu nic dla mnie nie jest... Albo lepij nie używaj, bo jesteś zaledwie Luka i wiem, że zamącisz jeszcze bardziej. Ale spoko - to nawet dobrze, że jest na forum ktoś taki jak ty - przynajmniej ma się szansę z kimś nie dogadać. :) > Korelacja jest następująca: tam, gdzie zachodzi zagrożenie utraty życia przez > przestępcę, liczba morderstw jest niższa. Dotyczy to zarówno instytucjonalnego > KS, jak i doraźnej egzekucji dokonywanej przez zaatakowanego, lecz ubrojonego > człowieka. No to jak z tymi USA? Mają wiecej morderstw na 1000 mieszkańców niz Polska czy mniej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 16:34 bimi napisał: > Oj Luka, przeczytaj raz jeszcze to, do czego odnosił się mój przykład o > złodziejach. I ustosunkuj się do niego raz jeszcze - tym razem właściwie. Twój przykład jest absurdalny, ponieważ ważysz na jednej szali życie z portfelem. Jeżeli nadal nie rozumiesz nietrafności swej analogii, to mogę juz tylko z ubolewaniem wzruszyć ramionami. > Użyłes słowa "rewanż" jako zastępstwa wyrażenia "kara śmierci". Nie wkładaj mi w usta swojej kretyńskiej frazeologii. Ty użyłeś tego słowa. > Tak więc > pisząc, że "rewanż" jest zbędny miałem na mysli zbędność kary śmierci, a nie > zbędność systemu karnego w ogóle. Nie mąć! Określiłeś KS wyrażeniem "rewanż", więc Ci dowiodłem, że bredzisz. > Czyli zabicie w afekcie - bez kary śmierci. Zabicie z premedytacją - kara > śmierci. Owszem. Nie skażesz chyba na szubienicę kierowcy, który potrącił ciemną nocą pijanego wieśniaka, który zatoczył mu się pod koła? Albo rogacza, który trochę za mocno dał w mordę rywalowi, kiedy go wyciągał z łóżka własnej żony? Co innego kreatura, która z niskich pobudek planuje i wykonuje wyrok śmierci na upatrzonej ofierze. Zrozumiano? > Ale zdaje się > tak, bo inaczej byś nie napisał. Tylko jak odróżnić kto już bliźni a kto > jeszcze nie... Co ma blixni do rzeczy? Podałem Ci jasne rozróżnienie - afekt i premedytacja. Czego tu jeszcze można nie rozumieć, zakładając, że masz IQ > 70? > I przede wszystkim nie rozumiem tylko dlaczego uważasz, że zamordowanie żony i > jej kochanka to niby w afekcie... Ale to pewnie przez te moje defekty w > kręgosłupie. :) Ponieważ nastąpiło to (zamordowanie wywłoki i jej absztyfikanta) pod wpływem nagłej emocji, nie było zaplanowane z góry. Nie można tu nawet mówić o tzw. zamiarze ewentualnym. > Zabił bliźniego w rewanżu. Czy nie? Zupełnie tak jak państwo zabija w rewanżu > (sam użyłes tego słowa) morderców. Nie w rewanżu, tylko pod wpływem nagłej, niekontrolowanej emocji. Odpowiada za poddanie się tej emocji i zabójstwo, a nie zaplanowany z góry mord. > Do czego zmierzasz? Sam zacząłeś o tym, że państo ma wypłacać "rewanż" > przestępcom. Więc jak zdefiniujesz taki rewanż? Chodzi o śmierć, jak rozumiem? > Rewanż jest śmiercią? Czy nie musi być? Słowa tego użyłeś Ty, więc nie odwracaj kota ogonem i nie wpychaj mi w usta słó, których nie wypowiedziałem. bimi, tłumoku, Ty nawet nie panujesz nad tym, co sam przed chwilą napisałeś. > :-O Nieprawda, że w Polsce jest mniej morderstw niż w USA? A ja jestem > idiotą? :) Czytaj całe akapity, a nie wyrwane z kontekstu zdania - od razu ogląd świata stanie się dla Ciebie zrozumialszy. > O Luka, guru mój! No i co z tego, że dwa państwa, skoro nie ma kontroli na > granicy i zakupioną w jednym "państwie" broń mozna sobie bez problemu wwieźć do > drugiego? To z tego, że w DC uzbrojeni są tylko bandyci, co skutkuje wzrostem zabójstw na tym obszarze. Kumasz czaczę? > Albo lepij nie używaj, bo jesteś zaledwie Luka i wiem, że zamącisz jeszcze > bardziej. Ale spoko - to nawet dobrze, że jest na forum ktoś taki jak ty - > przynajmniej ma się szansę z kimś nie dogadać. :) No cóż, jesteś rzadkim egzeplarzem osobnika, który nie rozumie najbardziej topornych w swej prostocie przełożeń. Dla Ciebie nawet budowa cepa ma stopień komplikacji ENIACa. > No to jak z tymi USA? Mają wiecej morderstw na 1000 mieszkańców niz Polska czy mniej? :) USA nie mają jednorodnego prawa tak jak Polska, zatem kategoria porównawcza, którą proponujesz, jest po prostu nieadekwatna do problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 17:25 xiazeluka napisał: > Twój przykład jest absurdalny, ponieważ ważysz na jednej szali życie z > portfelem. Jeżeli nadal nie rozumiesz nietrafności swej analogii, to mogę juz > tylko z ubolewaniem wzruszyć ramionami. Zaraz, zaraz. Ja "ważę na jednej szali życie z portfelem"?! Czy to ja piszę, że nie życzę sobie, aby za moje pieniądze utrzymywano morderców odsiadujących odżywocie? Oj Luka, Luka! :) > > Użyłes słowa "rewanż" jako zastępstwa wyrażenia "kara śmierci". > > Nie wkładaj mi w usta swojej kretyńskiej frazeologii. Ty użyłeś tego słowa. > [...] > Określiłeś KS wyrażeniem "rewanż", więc Ci dowiodłem, że bredzisz. > [...] > Słowa tego użyłeś Ty, więc nie odwracaj kota ogonem i nie wpychaj mi w usta > słó, których nie wypowiedziałem. bimi, tłumoku, Ty nawet nie panujesz nad tym, > co sam przed chwilą napisałeś. Jedynym kretynem jakiego tu widzę jesteś ty. Oto link do twojego posta: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2747535&a=2758179 A oto cytat z niego: "Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż bierze na siebie państwo." Pamiętam naszą dawną dyskusję, kiedy to podobnie jak teraz starałes mi się wmówić, że użyłem słowa "deklaracja", kiedy to sam go użyłeś. Kurcze stary, je nie jestem jednym z twoich zamotanych kolegów, którym możesz używając swej debilnej logiki wkręcić rzeczy, których nigdy nie mieli na myśli. Albo może zbyt surowo cię oceniam... Może po prostu: zwolnij chłopie trochę z tą aktywnością na forum, bo na serio masz już niezły rozpiździel w bani! > Owszem. Nie skażesz chyba na szubienicę kierowcy, który potrącił ciemną nocą > pijanego wieśniaka, który zatoczył mu się pod koła? Albo rogacza, który trochę > za mocno dał w mordę rywalowi, kiedy go wyciągał z łóżka własnej żony? Co > innego kreatura, która z niskich pobudek planuje i wykonuje wyrok śmierci na > upatrzonej ofierze. Zrozumiano? Pisałem o pijanym kierowcy a nie o pijanym wieśniaku, wieśniaku! A co do tego kogo na co skarze, to wiesz, że nikogo bym nie skazał na szubienicę, więc daruj sobie retoryczne pytania. Uważam za to, że generalnie, z punktu widzenie szkody nie ma większej różnicy pomiędzy zabiciem kogoś przez pijanego kierowcę a zamordowaniem go przez psychopatę. Pijanemu kierowcy powinno się zabrać parwko i dać dwa lata, a psychopatę leczyć tak długo dopóki nie wyzdrowieje lub nie umrze w więzieniu. A kara śmierci jest zła i niepotrzebna! > Co ma blixni do rzeczy? Podałem Ci jasne rozróżnienie - afekt i premedytacja. > Czego tu jeszcze można nie rozumieć, zakładając, że masz IQ > 70? Prawdę mówiąc jedyne, co udało mi się zrozumieć, to to, że próbujesz przejść przez swoje życie udając kretyna. A zapytam jeszcze z ciekawości: Co na to twoi rodzice? > Ponieważ nastąpiło to (zamordowanie wywłoki i jej absztyfikanta) pod wpływem > nagłej emocji, nie było zaplanowane z góry. Nie można tu nawet mówić o tzw. > zamiarze ewentualnym. > Nie w rewanżu, tylko pod wpływem nagłej, niekontrolowanej emocji. Odpowiada za > poddanie się tej emocji i zabójstwo, a nie zaplanowany z góry mord. Aha. A skąd wiesz, że to było "pod wpływem nagłej emocji"? :) I dlaczego uważasz, ze w tym przypadku emocja była bardziej nagła niż w przypadku, kiedy np. dwóch 20-latków gwałci i morduje nastolatkę. > Czytaj całe akapity, a nie wyrwane z kontekstu zdania - od razu ogląd świata > stanie się dla Ciebie zrozumialszy. :) Czyli co oznaczał tameten akapit, który niechcący przeczytałem "wyrwany z kontekstu"? :) > To z tego, że w DC uzbrojeni są tylko bandyci, co skutkuje wzrostem zabójstw > na tym obszarze. Kumasz czaczę? Kumam. Ale skąd wiesz, ze to akurat z tego powodu? :) > No cóż, jesteś rzadkim egzeplarzem osobnika, który nie rozumie najbardziej > topornych w swej prostocie przełożeń. Dla Ciebie nawet budowa cepa ma stopień > komplikacji ENIACa. Ciebie nie zrozumiem nigdy, może więc faktycznie masz w sobie coś z cepa... > USA nie mają jednorodnego prawa tak jak Polska, zatem kategoria porównawcza, > którą proponujesz, jest po prostu nieadekwatna do problemu. :) Stary, to ty jesteś nieadekwatny do tego, aby dyskutować z tobą na jakikolwiek temat. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Poczekaj tylko.. 23.08.02, 13:05 bimi napisał: > Zaraz, zaraz. Ja "ważę na jednej szali życie z portfelem"?! Owszem. Pamiętasz jeszcze, o co pytałeś? > Czy to ja piszę, że nie życzę sobie, aby za moje pieniądze utrzymywano > morderców odsiadujących odżywocie? > Oj Luka, Luka! :) Oj, bimi, bimi, a gdzie ja coś o tym pisałem? > "Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż > bierze na siebie państwo." Kretynie bimi, gdzie w tym zdaniu słowo "rewanż" jest tożsame z KS? Rewanżem jest zaangażowanie środków policyjnych do schwytania sprawcy i postawienia go przed sądem. Jaki wyrok wyda sąd - to już nie kwestia rewanżu, tylko sprawiedliwej odpłaty. A wyrok niekoniecznie musi oznaczać "szubienica". Ponieważ tego nie pojąłeś, więc nie dziwi mnie specjalnie, że dokonałeś fotomontażu obu tych zbitek. Wersztejen? > Kurcze stary, je nie jestem jednym z twoich zamotanych kolegów, którym możesz > używając swej debilnej logiki wkręcić rzeczy, których nigdy nie mieli na myśli. A co miałeś na myśli pisząc: "Rewanż" jest zbędny, bo niczego nie zmiania i o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi." Przecież wyraźnie z tego wynika, że utożsamiasz rewanż z KS, zamotany mój niekolego. > Albo może zbyt surowo cię oceniam... Może po prostu: zwolnij chłopie trochę z > tą aktywnością na forum, bo na serio masz już niezły rozpiździel w bani! Na takiego pajaca jak Ty nawet ćwierć mojej bani to aż nadto. > A co do tego kogo na co skarze, to wiesz, że nikogo bym nie skazał na > szubienicę, więc daruj sobie retoryczne pytania. Wykazuję Ci różnicę pomiędzy premedytacją a afektem, półgłówku od sochy oderwany, ponieważ masz poważne problemy ze zrozumieniem tego niuansu. Twoje poglądy znam i się nimi brzydzę. > Uważam za to, że generalnie, z > punktu widzenie szkody nie ma większej różnicy pomiędzy zabiciem kogoś przez > pijanego kierowcę a zamordowaniem go przez psychopatę. Pijanemu kierowcy > powinno się zabrać parwko i dać dwa lata, a psychopatę leczyć tak długo dopóki > nie wyzdrowieje lub nie umrze w więzieniu. A kara śmierci jest zła i > niepotrzebna! Ani tego kierowcy, ani tego psychopaty (pod warunkiem, że choroba nie uniemożliwia mu rozumienia i kierowania swoimi czynami) nikt nie zamierza karać śmiercią! > Prawdę mówiąc jedyne, co udało mi się zrozumieć, to to, że próbujesz przejść > przez swoje życie udając kretyna. > A zapytam jeszcze z ciekawości: Co na to twoi rodzice? Udawanie kretyna to też sztuka. Dziękuj Bogu, że Ty udawać nie musisz. A moi rodzice zawsze mówili, żeby osobników Twojej konduity trzymać na odległość strzału z broni krótkiej, podobnie jak Twoich przestępczych idoli. Kto mi zaręczy, że taki cymbał jak Ty, mający w pogardzie życie innych, nie zechce wzorem bandziorów z Leszna kogoś zgwałcić i zamordować, jeśli za bardzo się z Tobą spoufali? > A skąd wiesz, że to było "pod wpływem nagłej emocji"? :) I dlaczego > uważasz, ze w tym przypadku emocja była bardziej nagła niż w przypadku, kiedy > np. dwóch 20-latków gwałci i morduje nastolatkę. Jak to skąd wiem? To ustalają odpowiednie organa: policja, prokuratura i sąd. Ty naprawdę myslisz, że takie ustalenia czyli się drogą głosowanie lub rzutem monetą? > Kumam. Ale skąd wiesz, ze to akurat z tego powodu? :) Z tego samego, dla którego w stanach, gdzie dostęp do broni jest swobodny, zabójstw jest mniej. > Ciebie nie zrozumiem nigdy, może więc faktycznie masz w sobie coś z cepa... Co dowodzi, że cep to dla Ciebie konstrukcja pozostająca poza granicą pojmowania. > :) Stary, to ty jesteś nieadekwatny do tego, aby dyskutować z tobą na > jakikolwiek temat. Dam Ci przykład, głupku - w stanach A, B, C, D nie wolno doić krów w soboty, w stanach E, F, G, H, I, J, K, L, M zakazu nie ma. Czy możesz wyciągnąć wnioski o ilości dojeń na 1000 krów w całych USA albo porównywać to z Polską? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 23.08.02, 14:21 xiazeluka napisał: > bimi napisał: > > > Zaraz, zaraz. Ja "ważę na jednej szali życie z portfelem"?! > > Owszem. Pamiętasz jeszcze, o co pytałeś? Już nie, niestety. Ale jestem pewnien, że i tak mamy o czym gadać. :) > > Czy to ja piszę, że nie życzę sobie, aby za moje pieniądze utrzymywano > > morderców odsiadujących odżywocie? > > Oj Luka, Luka! :) > > Oj, bimi, bimi, a gdzie ja coś o tym pisałem? Może i nie, ale jestes po tej "drugiej stronie", a to przecież jest Wasz główny argument za K.Ś. Trudno za to coś takiego zarzucać mnie, co próbowałeś zdaje się czynić... > > "Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż > > > bierze na siebie państwo." > > Kretynie bimi, gdzie w tym zdaniu słowo "rewanż" jest tożsame z KS? Rewanżem > jest zaangażowanie środków policyjnych do schwytania sprawcy i postawienia go > przed sądem. Jaki wyrok wyda sąd - to już nie kwestia rewanżu, tylko > sprawiedliwej odpłaty. A wyrok niekoniecznie musi oznaczać "szubienica". > > Ponieważ tego nie pojąłeś, więc nie dziwi mnie specjalnie, że dokonałeś > fotomontażu obu tych zbitek. Wersztejen? Nie rozśmieszaj mnie :) > A co miałeś na myśli pisząc: > "Rewanż" jest zbędny, bo niczego nie zmiania i o to tak naprawdę w tym > wszystkim chodzi." > > Przecież wyraźnie z tego wynika, że utożsamiasz rewanż z KS, zamotany mój > niekolego. Ty wcześniej użyłeś tego słowa jako zastępnika K.S. (tak - użyłeś, cokolwiek byś twierdził). A ja później tylko skorzystałem z nowo stworzonego synonimu. > > A co do tego kogo na co skarze, to wiesz, że nikogo bym nie skazał na > > szubienicę, więc daruj sobie retoryczne pytania. > > Wykazuję Ci różnicę pomiędzy premedytacją a afektem, półgłówku od sochy > oderwany, ponieważ masz poważne problemy ze zrozumieniem tego niuansu. Twoje > poglądy znam i się nimi brzydzę. :) Na czym polega to obrzydzenie? Nie mógł byś jeść hot-dog'a czytając moje posty? > Ani tego kierowcy, ani tego psychopaty (pod warunkiem, że choroba nie > uniemożliwia mu rozumienia i kierowania swoimi czynami) nikt nie zamierza > karać śmiercią! Chcesz karać śmiercią, tylko zdrowych, normalnych ludzi, którzy kogoś zabili? Kurcze stary, gdzie ty takich znajdziesz? :) > Udawanie kretyna to też sztuka. Dziękuj Bogu, że Ty udawać nie musisz. > A moi rodzice zawsze mówili, żeby osobników Twojej konduity trzymać na > odległość strzału z broni krótkiej, podobnie jak Twoich przestępczych idoli. > Kto mi zaręczy, że taki cymbał jak Ty, mający w pogardzie życie innych, nie > zechce wzorem bandziorów z Leszna kogoś zgwałcić i zamordować, jeśli za bardzo > się z Tobą spoufali? Nikt. I na tym właśnie polega sztuka nie bycia schizofrenem, której pojęcie jeszcze długo nie będzie ci dane... :) > Jak to skąd wiem? To ustalają odpowiednie organa: policja, prokuratura i sąd. > Ty naprawdę myslisz, że takie ustalenia czyli się drogą głosowanie lub rzutem > monetą? Dla ciebie wszystko jest tak w chuj proste? Są normalnie i nienormalni. Morderstwa w afekcie i z premedytacją. Bandziory i uczciwi ludzie. Naprawdę tak widzisz świat? Człowieku, ależ ty jesteś dziecinny! Nie dziwię się, że obrażając mnie wspominasz to, co mówili ci rodzice... :) > > Kumam. Ale skąd wiesz, ze to akurat z tego powodu? :) > > Z tego samego, dla którego w stanach, gdzie dostęp do broni jest swobodny, > zabójstw jest mniej. To jest własnie ten powód. Ale skąd wiesz, że to na skutek niego w DC jest więcej zabójstw? Przecież może być milion innych powodów... > > Ciebie nie zrozumiem nigdy, może więc faktycznie masz w sobie coś z cepa.. > > Co dowodzi, że cep to dla Ciebie konstrukcja pozostająca poza granicą > pojmowania. Ten cep na pewno. > > :) Stary, to ty jesteś nieadekwatny do tego, aby dyskutować z tobą na > > jakikolwiek temat. > > Dam Ci przykład, głupku - w stanach A, B, C, D nie wolno doić krów w soboty, w > stanach E, F, G, H, I, J, K, L, M zakazu nie ma. Czy możesz wyciągnąć wnioski > o ilości dojeń na 1000 krów w całych USA albo porównywać to z Polską? Fajny przykład głupku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Poczekaj tylko.. IP: *.k.mcnet.pl 23.08.02, 15:21 bimi napisał: > Może i nie, ale jestes po tej "drugiej stronie", a to przecież jest Wasz główny > argument za K.Ś. Trudno za to coś takiego zarzucać mnie, co próbowałeś zdaje > się czynić... 1. Nie "wasz" - dyskutujesz ze mną, a nie jakąś zorganizowaną grupą. 2. Skoro niczego takiego nie pisałem - to mi tego nie wmawiaj. 3. Ja nie przeliczam życia na forsę, już Cię o tym informowałem. > Nie rozśmieszaj mnie :) Poczucia humoru też nie masz? > Ty wcześniej użyłeś tego słowa jako zastępnika K.S. (tak - użyłeś, cokolwiek > byś twierdził). A ja później tylko skorzystałem z nowo stworzonego synonimu. Nonsens. "Rewanż państwa" może oznaczać KS, ale nie musi. To nie państwo skazuje naśmierć, ale niezawisły sąd. Po drugie - nie ogarnąłeś problemu: reakcja państwa na kradzież to także rewanż, chociaż o KS mowy być nie może. > :) Na czym polega to obrzydzenie? Nie mógł byś jeść hot-dog'a czytając moje > posty? Brzydzę się nimi, ponieważ są wodą na młyn morderców - oto gwarantujesz im życie niezależnie od tego, co zrobili. > Chcesz karać śmiercią, tylko zdrowych, normalnych ludzi, którzy kogoś zabili? > Kurcze stary, gdzie ty takich znajdziesz? :) Nie sądzę, by kogoś, kto zabił bliźniego za paczkę papierosów czy zamordował 14- latkę dla krótkotrwałego kleikowatego uniesienia, można było nazwać normalnym. > Nikt. I na tym właśnie polega sztuka nie bycia schizofrenem, której pojęcie > jeszcze długo nie będzie ci dane... :) I właśnie dlatego należy od Ciebie i Twojej wesołej kompanii spod ciemnej gwiazdy trzymać się z daleka. Mam nadzieję, że nie dostaniesz ataku schizofrenii, kiedy z wysiłkiem będziesz starał się pojąć sens tego przekazu. > Dla ciebie wszystko jest tak w chuj proste? Są normalnie i nienormalni. > Morderstwa w afekcie i z premedytacją. Bandziory i uczciwi ludzie. Naprawdę tak > widzisz świat? Człowieku, ależ ty jesteś dziecinny! Nie dziwię się, że > obrażając mnie wspominasz to, co mówili ci rodzice... :) Co jest proste, pajacu z teatru kukiełkowego dla przedszkolaków? Pomyliłeś tym razem metodę z ustaleniami. To, jakie były motywy, ustala właśnie postępowanie. Sąd ocenia wszelkie aspekty i wydaje wyrok. Poziom komplikacji nie ma nic do rzeczy. > To jest własnie ten powód. Ale skąd wiesz, że to na skutek niego w DC jest > więcej zabójstw? Przecież może być milion innych powodów... Na przykład jakich? Wymień ze trzy tysiące... > Fajny przykład głupku. :) Sądzą po treściwej odpowiedzi - zagiąłem Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 23.08.02, 15:29 Wybacz luka, ale szkoda mi czasu na dyskusję z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Poczekaj tylko.. IP: *.k.mcnet.pl 23.08.02, 16:27 bimi napisał: > Wybacz luka, ale szkoda mi czasu na dyskusję z tobą. Tromtradram!!! Kolejne zwycięstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
masaker do xia... coś tam 23.08.02, 14:36 Ty, gościu, ty to masz dopiero problemy z kontrolowaniem własnej agresji. Można się ciebie naprawdę przestraszyć - wcale nie mam pewności, czy podczas dyskusji w realu nie przypierdoliłbyś komuś w dzioba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: do maska.. masakry...matoła.. czy jak ci tam? IP: *.k.mcnet.pl 23.08.02, 15:06 masaker napisał: > Ty, gościu, ty to masz dopiero problemy z kontrolowaniem własnej agresji. Można > się ciebie naprawdę przestraszyć - wcale nie mam pewności, czy podczas dyskusji > w realu nie przypierdoliłbyś komuś w dzioba. Bez powodu - na pewno nie, chociaż półgłówki twojego pokroju wywołują mimowolne zaciskanie pięści. Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: do maska.. masakry...matoła.. czy jak ci tam? 26.08.02, 09:52 Gość portalu: luka napisał(a): > Bez powodu - na pewno nie, chociaż półgłówki twojego pokroju wywołują > mimowolne zaciskanie pięści. No jasne, tak przypierdolić komuś bez powodu, to nie!, bo tak to tylko dresiarze robią, a przecież ytęlygęci pokroju luki zawsze najpierw znajdują jakiś powód, żeby komuś wpierdolić. No, luka, przyznaj się, jak ktoś zbyt głośno wyraża przeciwstawne tobie poglądy, to od razu walisz w ryj - masz przecież oczywisty powód. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: do maska.. masakry...matoła.. czy jak ci tam? 26.08.02, 13:51 masaker napisał: > No jasne, tak przypierdolić komuś bez powodu, to nie!, bo tak to tylko > dresiarze robią, a przecież ytęlygęci pokroju luki zawsze najpierw znajdują > jakiś powód, żeby komuś wpierdolić. No, luka, przyznaj się, jak ktoś zbyt > głośno wyraża przeciwstawne tobie poglądy, to od razu walisz w ryj - masz > przecież oczywisty powód. Jaki powód? Cudze zdanie? To popatrz sobie najpierw na "Forum o Forum" i moją walkę z cenzurą, a potem wleź pod stół i odszczekaj te pomówienia, tępawy kundlu. Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: do maska.. masakry...matoła.. czy jak ci tam? 27.08.02, 10:40 xiazeluka napisał: > Jaki powód? Cudze zdanie? To popatrz sobie najpierw na "Forum o Forum" i moją > walkę z cenzurą, a potem wleź pod stół i odszczekaj te pomówienia, tępawy > kundlu. Mniam, mniam! W moim pierwszym poście, skierowanym do Sz.P. Xia... napisałem: "Ty, gościu, ty to masz dopiero problemy z kontrolowaniem własnej agresji. Można się ciebie naprawdę przestraszyć - wcale nie mam pewności, czy podczas dyskusji w realu nie przypierdoliłbyś komuś w dzioba." W odpowiedzi dowiedziałem się, że po prostu czytając moje wypowiedzi pięść sama się zaciska, co - jak rozumiem - stanowi wystarczający powód, żeby, kiedy przyjdzie pora, pierdolnąć mnie w ryj. Kiedy wyśmiałem taki punkt widzenia, Sz.P. Xia... napisał to, co widać powyżej. Drogi xia..., wytłumacz mi, co takiego jest w moich poglądach, że pięści same się zaciskają. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: do Masakera 23.08.02, 15:43 masaker napisał: > Ty, gościu, ty to masz dopiero problemy z kontrolowaniem własnej agresji. Można > > się ciebie naprawdę przestraszyć - wcale nie mam pewności, czy podczas dyskusji > > w realu nie przypierdoliłbyś komuś w dzioba. Poczytaj sobie posty bimiego do mnie i zobacz jaki to kulturalny czlowiek.Pod koniec to juz nie bylo postu zeby mnie nie obrazil.Z nim w realu pewnie nie mialabym szans. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: do Masakera 23.08.02, 15:51 gini napisała: > Poczytaj sobie posty bimiego do mnie i zobacz jaki to kulturalny czlowiek.Pod > koniec to juz nie bylo postu zeby mnie nie obrazil.Z nim w realu pewnie nie > mialabym szans. Myslę, że jesteś przewrażliwiona. Zapewniem Cię, że gdyby moim celem było obrażenie Ciebie, to było by to dużo łatwiej dostrzec. A ja po prostu nazywałem rzeczy po imieniu. No bo nie oszukujmy się; np. domaganie się śmierci drugiego człowieka jest pewnego rodzaju przejawem prymitywizmu. Nie sądzisz? No to dlaczego jestem tym paranoikiem i schizofrenikiem? Wyjaśnisz? Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: do Masakera 26.08.02, 10:03 Tak, przejrzałem waszą dyskusję, bimi i gini, i z przykrością stwierdzam, że oboje nie oszczędzaliście siebie nawzajem. Co nie zmienia faktu, że ze strony "dżentelmenów" w rodzju luki czy xia... można naprawdę obawiać się fizycznej napaści podczas rozmowy w realu. Jedno nie wyklucza drugiego. To swoją drogą ciekawe, że podczas dyskusji o bandytach i karze śmierci obie strony dość łatwo zaczynają uciekać się do agresji, którą przecież wspólnie krytykują. Hmm, ciekawe, czy to łatwo przekroczyć tę cienką granicę między przemocą werbalną a fizyczną? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: do Masakera 26.08.02, 13:07 masaker napisał: > Tak, przejrzałem waszą dyskusję, bimi i gini, i z przykrością stwierdzam, że > oboje nie oszczędzaliście siebie nawzajem. Co nie zmienia faktu, że ze > strony "dżentelmenów" w rodzju luki czy xia... można naprawdę obawiać się > fizycznej napaści podczas rozmowy w realu. Jedno nie wyklucza drugiego. To > swoją drogą ciekawe, że podczas dyskusji o bandytach i karze śmierci obie > strony dość łatwo zaczynają uciekać się do agresji, którą przecież wspólnie > krytykują. Hmm, ciekawe, czy to łatwo przekroczyć tę cienką granicę między > przemocą werbalną a fizyczną? A mozesz przytoczyc fragmenty,w ktorych bylam bardzo agresywna? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: do Masakera 26.08.02, 14:00 gini napisała: > A mozesz przytoczyc fragmenty,w ktorych bylam bardzo agresywna? A możesz przytoczyć fragmenty, w których ja Cię obraziłem? (oczywiście mam na myśli Ciebie, jako gini :)) Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: do Masakera 26.08.02, 14:46 bimi napisał: > gini napisała: > > > A mozesz przytoczyc fragmenty,w ktorych bylam bardzo agresywna? > > A możesz przytoczyć fragmenty, w których ja Cię obraziłem? > (oczywiście mam na myśli Ciebie, jako gini :)) Człowieczeństwo? Czym ono jest? Może sama je zatraciłaś? A może nigdy go nie miałaś? Zauważ, że niektórzy (np. ja) mogą twierdzić, ze jesteś takim samym żądnym krwi psychopatą, jak ci, którzych chcesz zabijać - różnisz się jedynie tym, że oni to robią (zabijają) ze swoich prywatnych powodów, a ty zaledwie z Tym ,ktorzy zabijaja ze swoich prywatnych powodow nie odmawiasz czlowieczenstwa zas sporej grupie ludzi bo jak wiesz w USA ,w krajach arabskich a teraz po brutalnym morderstwie w Anglii sporo zwolennikow kary smierci przybylo odmawiasz nam czlowieczenstwa.Nie widzisz roznicy miedzy psychopata,ktory zabija bez powodu dla samej przyjemnosci zabijania a czlowiekiem,ktory wyraza jedynie poglad ,ze wyraza zgode na kare smierci tak jak wyraza zgode na np.eutanazje.Czesto katolicy zarzucaja mi wlasnie chec zabijania rtylko dlatego,ze jestem zwolennniczka eutanazjichoc jestem nia gdyz nie chcialabym meczyc sie dlugo gdyby przyszlo co do czego. Ja nie nazwalam Cie psychopata czy tez zbrodniarzem tylko dlatego,ze reprezentujesz inne poglady niz ja ,Ty zaatakowales kilka razy mnie a to juz nie jest dyskusja. Na tym koncze definitywnie i slowo wyjasnienia.To,ze nazwalam Cie "zwyklym chamem nie wynika z tego,ze masz takie czy inne poglady ale ze sposobu w jaki prowadzisz dyskusje. Napisalam do Ciebie na skrzynke nie oczekuje odpowiedzi ale prosze bys sobie pewne sprawy przemyslal. zemsty i strachu. Uważasz, że zabijając mordercę wymierzasz mu sprawiedliwość? Problem jednak w tym, że nie masz zielonego pojęcia na czym tak naprawdę sprawiedliwośc polega. Tak naprawdę chcesz tylko uspokoić swą zlęknioną duszę. Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że zabijając mordercę wcale nei eliminujesz zagrożenia śmierci z rąk innego mordercy. Albo może nawet zdajesz sobie z tego sprawę, ale masz to gdzieś, bo wiesz, że jak sobie kogoś takiego zabijesz to na pewno Ci ulży. I pewnie to działa, prawda? Czym więc różnisz się od mordercy- psychopaty? Motywami swej zbrodni? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: do Masakera - do gini 26.08.02, 15:07 Acha. A które zdanie zabolało Cię najbardziej? :) Sorry, ale przeczytałem to raz jeszcze i kolejny raz stwierdzam, że nie było w tym wszystkim niczego, co miało by na celu obrażenie Cię. Pozwoliłem sobie zaledwie obrażać pewne zachowania, z którymi się utożsamiasz. Wszystko co napisałem wynikało z tego, co chcę przekazać jako argumenty przeciwko K.Ś i wszystko to wypływa z moich przemyśleń i tego jak widzę niektóre sprawy. Czy na tym polega obrażanie? A może jesteś zbyt obrażalaska? Jeśli uważasz, że którykolwiek z epitetów, które mógł wydać się odnoszącym do Ciebie jest nieprawdziwy to napisz proszę który i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Brzechwa Re: Poczekaj tylko.. IP: 62.233.152.* 23.08.02, 15:24 Birni mam nadzieję,że nie jesteś tylko zwykłym prowokatorem. Jesli nie, to cieszy fakt,że potrafisz bronić swojego zdania, bez obrażania przeciwników.Nie chciałbym nigdy znaleść się w skórze osób, które straciły bliskie osoby w taki sposób jak rodzice, czy matka Wioletty. Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić, bo tego nie można sobie wyobrazić, a tym bardziej pisać,że się "wie co czuje matka Wioletty". Mam nadzieję,ze Ty też nigdy nie doświadczysz takiego uczucia. I właśnie dlatego trzeba unieszkodliwić takich ludzi jak ci zbrodniarze. Musi być granica, której nie wolno przekraczać żadnemu człowiekowi. Tłumaczenie,że środowisko miało wpływ na osobowość morderców, nie jest żadnym tłumaczeniem. Nie ma chyba człowieka człowieka na świecie ,który powiedziałby,że zabijanie kogoś jest dobrą sprawą. To dotyczy morderców i również ofiar. Ofiara ma prawo żyć i cieszyć się życiem, jeżeli ktoś tak bestielsko tą radość przerywa, nie powinno być dla niego miejsca w społeczeństwie. Mówisz o poprawie. NIe wejdziesz w sumienie tego człowieka , może żałuje, a jak nie żałuje to co wtedy? Dalsza resocjalozacja nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 23.08.02, 15:39 Gość portalu: Jan Brzechwa napisał(a): > Birni mam nadzieję,że nie jesteś tylko zwykłym prowokatorem. Jesli nie, to > cieszy fakt,że potrafisz bronić swojego zdania, bez obrażania przeciwników. Chyba nie wszyscy zgodzili by się z tym, że "bez obrażania przeciwników", ale dzięki... > Nie > chciałbym nigdy znaleść się w skórze osób, które straciły bliskie osoby w taki > sposób jak rodzice, czy matka Wioletty. Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić > bo tego nie można sobie wyobrazić, a tym bardziej pisać,że się "wie co czuje > matka Wioletty". Mam nadzieję,ze Ty też nigdy nie doświadczysz takiego uczucia > I właśnie dlatego trzeba unieszkodliwić takich ludzi jak ci zbrodniarze. Musi > być granica, której nie wolno przekraczać żadnemu człowiekowi. "Musi być granica" - przecież to tylko slogan! Wprowadzając karę śmierci, ani nie ustalisz, ani nie wymusisz przestrzegania tej granicy. Nie dokonasz niczego, poza cofnięciem się o kilkadziesięt lat wstecz w ewolucji społeczeństwa. > Tłumaczenie,że > środowisko miało wpływ na osobowość morderców, nie jest żadnym tłumaczeniem. > Nie ma chyba człowieka człowieka na świecie ,który powiedziałby,że zabijanie > kogoś jest dobrą sprawą. To dotyczy morderców i również ofiar. Ofiara ma prawo > żyć i cieszyć się życiem, jeżeli ktoś tak bestielsko tą radość przerywa, nie > powinno być dla niego miejsca w społeczeństwie. Jeśli ktoś odsiaduje dożywocie, to (moim zdaniem) wcale nie jest "w społeczeństwie". Z punktu wiedzenie społeczeństwa również go nie ma. Różnica polega na tym, że nikt nie ma na sumieniu jego życia. > Mówisz o poprawie. NIe > wejdziesz w sumienie tego człowieka , może żałuje, a jak nie żałuje to co > wtedy? Dalsza resocjalozacja nie ma sensu. Wiem o tym, że nie każdemu może się polepszyć. Ostatnio na Planete leci fajna seria o seryjnych mordercach - faktycznie nie wszystkich da się wyleczyć. Dlatego mówię o dożywociu. Jestem przy tym zwolennikiem eutanazji, więc jeśli dany pzrestepca nie widział by sensu w kończeniu życia w więzieniu, to jego sprawa. Zaraz zostanę zaatakowany za to, że chcę dawać przestępcom dodatkowe przywileje... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Panie Brzechwa wszystkiego pan nie czytal 23.08.02, 15:47 Gość portalu: Jan Brzechwa napisał(a): > Birni mam nadzieję,że nie jesteś tylko zwykłym prowokatorem. Jesli nie, to > cieszy fakt,że potrafisz bronić swojego zdania, bez obrażania przeciwników.Nie > chciałbym nigdy znaleść się w skórze osób, które straciły bliskie osoby w taki > sposób jak rodzice, czy matka Wioletty. Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić, > > bo tego nie można sobie wyobrazić, a tym bardziej pisać,że się "wie co czuje > matka Wioletty". Mam nadzieję,ze Ty też nigdy nie doświadczysz takiego uczucia. > > I właśnie dlatego trzeba unieszkodliwić takich ludzi jak ci zbrodniarze. Musi > być granica, której nie wolno przekraczać żadnemu człowiekowi. Tłumaczenie,że > środowisko miało wpływ na osobowość morderców, nie jest żadnym tłumaczeniem. > Nie ma chyba człowieka człowieka na świecie ,który powiedziałby,że zabijanie > kogoś jest dobrą sprawą. To dotyczy morderców i również ofiar. Ofiara ma prawo > żyć i cieszyć się życiem, jeżeli ktoś tak bestielsko tą radość przerywa, nie > powinno być dla niego miejsca w społeczeństwie. Mówisz o poprawie. NIe > wejdziesz w sumienie tego człowieka , może żałuje, a jak nie żałuje to co > wtedy? Dalsza resocjalozacja nie ma sensu. W tym jednym watku bimi obrazil mnie iles tam razy.Schizofreniczka ,paranoiczka,debil,zabojczyni,prymityw itd... Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Panie Brzechwa wszystkiego pan nie czytal 23.08.02, 15:57 gini napisała: > W tym jednym watku bimi obrazil mnie iles tam > razy.Schizofreniczka ,paranoiczka,debil,zabojczyni,prymityw itd... Czy pisząc o "obrażaniu" Twej czcigodnej osoby masz na myśli np. ten wątek: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2747535&a=2757927 Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Panie Brzechwa wszystkiego pan nie czytal 23.08.02, 16:31 bimi napisał: > gini napisała: > > > W tym jednym watku bimi obrazil mnie iles tam > > razy.Schizofreniczka ,paranoiczka,debil,zabojczyni,prymityw itd... > > Czy pisząc o "obrażaniu" Twej czcigodnej osoby masz na myśli np. ten wątek: > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html? f=28&w=2747535&a= > 2757927"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html? f=28&w=27 > 47535&a=2757927</a> Re: ReDo Bimi ostatni raz Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl Data: 12-06-2002 14:54 + dodaj do ulubionych wątków > Przejrzalam sobie wlasnie forum swiat i przeczytalapm jak goraco bronisz > Islamu.Dziwi mnie tylko jedno,ze ktos kogo oburza dyskryminacja > homoseksualistow nie oburza dyskryminacja kobiet w krajach islamskich.Bardzo > wybiorczo bronisz praw czlowieka panie Bimi.Chyba,ze uwazasz tak jak > muzulmanie,ze kobieta to nie czlowiek. Byłaś kiedyś w kraju islamskim? Widziałaś tą dyskryminację na własne oczy? Nie przeczę, że jest jakaś dyskryminacja, ale daruj sobie proszę walkę o prawa osób, które być może wcale nie chcą, aby ktoś o ich prawa walczył. Rozumiesz? A przykład arabskich kobiet pasuje tu idealnie. Dlaczego arbskie kobiety wysadzają się w powietrze? W tamtym watku byla mowa o szariacie i o kobiecie ,ktora zostala skazana na ukamieniowanie .Zacytowac ci Twoj komentarz? Teraz jest skazana druga kobieta .Ale przeciez Tobie prawo do kamieniowania ludzi nie przeszkadza Ty jestes zachwycony Islamem.Poniewaz jedna kobieta zostala po protestach z calego swiata uniewinniona ,ty nie bedziesz sobie zawracal glowy walka o prawa jakichs tam islamskich kobiet,ktorym jest tak dobrze,ze az wysadzaja sie w powietrze. Ciekawa jestem czy wyslales e-maila w obronie drugiej z kobiet.Masz jeszcze troche czasu maja ja ukamieniowac dopiero jak skonczy karmic dziecko.Moze sie uda ja uratowac a moze nie.Ale po co walczyc o prawa islamskich kobiet,ktore ze szczescia wysadzaja sie w powietrze razem z innymi,ktorzy tego nie chca? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi :) Zupełnie jak Ania z Belgii ... 23.08.02, 16:52 Przestań dyskutowac w tak brudny sposób. Co próbujesz udowodnić? Że ja jestem nikczemnikiem i dlatego kasa śmierci jest OK? Jeśli tak to powodzenia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: :) Zupełnie jak Ania z Belgii ... IP: *.k.mcnet.pl 23.08.02, 16:54 bimi napisał: > Przestań dyskutowac w tak brudny sposób. Co próbujesz udowodnić? Że ja jestem > nikczemnikiem i dlatego kasa śmierci jest OK? Jeśli tak to powodzenia! :) Owszem, jesteś nikczemny, a KS jest OK, choć jedno z drugiego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: :) Zupełnie jak Ania z Belgii ... 23.08.02, 16:58 bimi napisał: > Przestań dyskutowac w tak brudny sposób. Co próbujesz udowodnić? Że ja jestem > nikczemnikiem i dlatego kasa śmierci jest OK? Jeśli tak to powodzenia! :) Tak zacytowalam ci Twoja dyskusje z Ania.Przeciez ci pisalam,ze czytalam Twoje posty kolego? Juz wczesniej Ci napisalam,ze jestes hipokryta.Teraz tylko to potwierdzilam. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: :) Zupełnie jak Ania z Belgii ... 23.08.02, 17:07 gini napisała: > Tak zacytowalam ci Twoja dyskusje z Ania.Przeciez ci pisalam,ze czytalam Twoje > posty kolego? Chodziło mi o to, że sprawiasz wrażenie jak byś była klonem Ani. :) > Juz wczesniej Ci napisalam,ze jestes hipokryta.Teraz tylko to potwierdzilam. Nie jestem hipokrytą! Jedynie Ty bardzo byś chciał abym się kimś takim okazał... Twoje cytaty są zupełnie nietrafione. Nie łudź się jednak, że znajdziesz jakieś trafione, bo takie po prostu nie istnieją. Ale jeśli chcesz to proszę - szukaj dalej - nie wstydzę się niczego, co dotąd napisałem. Niemniej jednak musisz przyznać, że rozpoczynanie dyskusji od (słabych) argumentów za K.Ś., a kończenie na wyszukiwaniu postów, w których można by mi coś zarzucić wydaje się raczej brudnym sposobem dyskutowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Losti Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.optikom-bis.pl 21.08.02, 18:05 Jestem za.... dozywociem polaczonym z niewolnicza praca........... dla mordercow.... oczywiscie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filus_pa Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 01:38 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Dla mnie sama śmierć nie wystarczy. Ja bym tym humanoidalnym szmatom, zafundował tortury rodem ze średniowiecz. Najpierw obciąć genitalia, potem tzw. gruszką rozerwać jamę ustną i odbyt. A potem wsadzić delikwentów do żelaznej dziewicy lub na hiszpański tron aby zdychali, albo jeszcze lepiej na pal i wystawić na miejskim rynku ku przestrodze. I z cholerną przyjemnością zrobiłbym to osobiście. A tak, cóż... mam nadzieję, że w więzieniu starym, dobrym zwyczajem zrobią im z d.. jesień średniowiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.dyn.optonline.net 22.08.02, 03:22 filus_pa napisał: > Gość portalu: czapski napisał(a): > > > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? > Dla mnie sama śmierć nie wystarczy. Ja bym tym humanoidalnym szmatom, > zafundował tortury rodem ze średniowiecz. Najpierw obciąć genitalia, potem tzw. > > gruszką rozerwać jamę ustną i odbyt. A potem wsadzić delikwentów do żelaznej > dziewicy lub na hiszpański tron aby zdychali, albo jeszcze lepiej na pal i > wystawić na miejskim rynku ku przestrodze. I z cholerną przyjemnością zrobiłbym > > to osobiście. A tak, cóż... mam nadzieję, że w więzieniu starym, dobrym > zwyczajem zrobią im z d.. jesień średniowiecza. Torturowanie lub maltretowanie osob podejrzanych o przestepstwo, jest sprzeczne z zasadami humanitaryzmu ludzkiego i jakiejkolwiek logiki! Nawet, jezeli zostanie im udowodniona ta zbrodnia, to nie jest zadne usprawiedliwienie na tego typu metody, gdyz pochodza one gdzies ze sredniowiecza czy tez jakis sekt, co jest rzecza obrzydliwa. To wcale nie zmierza do zmniejszenia tego typu przestepstw, wrecz przeciwnie, budzi agressje w tych ktorzy sa juz teraz do nich gotowi!! Trzeba troche rozumiec ludzka mentalnosc zeby tak nie mowic poprostu bez sensu. Przez was przemawia nienawisc, a ona zaslepia. Kiedys, kilka lat temu sluchalem wypowiedz jednego z senatorow usa, ktorego corka zostala porwana,zgwalcona i zamordowana. Domagal on sie nie tylko kary smierci dla tych jak on okreslil "monsterow krazacych po ulicach", ale chial rowniez wprowadzic jakis system elektonicznego monitorowania ich; oczywiscie skonczylo sie to wszystko na niczym,bo kraj ma wieksze problemy. Wydaje mi sie ze tu problem lezy w spoleczenstwie;tzn. jego kondycji socjalnej, a wiec i moralnej; krotko mowiac za takie zbrodnie jestesmy odpowiedzialni wszyscy (posrednio oczywiscie ale tak!!) Czlowiek dokonujacy takiech czynow, jest albo chory psychicznie, a wtedy nalezy go leczyc (czemu wczesniej nikt tego nie zauwazyl? bo u nas opieka zdrowotna jest na koncu), albo zrzucic go ze skaly ale to jest starozytnosc a nie XXI wiek! Tu dramatem jest dramat tych mlodych ludzi ktorzy to zrobili!! Ofiara jest poza dyskusja bo jej juz nie ma. A wiec, nie jakies kary smierci, tortury itd, ale wspoldzialanie roznych instytucji odpowiedzalnych za ta sytuacje; Ale kiedy te instytucje nie dzialaja spowodu korupcji to mamy efekty! A zatem trzeba sie wsiasc do uczciwej pracy, szczegolnie w instytucjach za to odpowiedzialnych, a nie mowic ze za 1000zl to ja bede miec to gdzies. To wszystko, na razie z powazaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Chrzanisz głodne kawałki. IP: 195.216.116.* 22.08.02, 09:16 Oto kilka moich uwag: - mordercy, o których mowa nie są podejrzani, tylko są mordercami, i do tego się przyznali, - agresję w potencjalnych gwałcicielach budzi bezradność i słabość ofiar, a nie, jak twierdzisz, drastyczność systemu wymierzania kar (której to drastyczności oczywiście nie ma, co jest jednym z najpoważniejszych wrzodów demokracji), - leczy się ludzi chorych, a morderców powinno się eliminować, - oskarżasz mnie - członka społeczeństwa - o bycie współwinnym tej zbrodni.. wybacz, ja nikogo (z tego co wiem) nie zamordowałem i nie zgwałciłem, - twierdzenie, że "Tu dramatem jest dramat tych mlodych ludzi ktorzy to zrobili" i że "Ofiara jest poza dyskusja bo jej juz nie ma" uznałbym za wyjątkowo wyrafinowany cynizm i wyraz głęboko zakorzenionej w tobie bezduszności.. Proszę o niewyrażanie tego typu opinii, jeżeli nigdy nie straciłeś nagle, z dnia na dzień kogoś, kogo kochasz całym sercem. Nie wiesz, co to oznacza. I nie pisz o logice. - ci "młodzi ludzie" cięli chłopaka nożem, tłukli go i przypalali. Dali mu spokój dopiero, gdy wydawało im się, że już nie żyje. Wtedy nie nastąpiło opamiętanie, strach czy coś podobnego - oni zaczęli wówczas jeden po drugim gwałcić 14-letnią dziewczynkę, ciąć ją nożem aż w końcu zatłukli ją na śmierć. Jeżeli ci mordercy są ofiarami społeczeństwa, to społeczeństwo jest chore, a chorobę się zwalcza. Może to nie jest sprawiedliwe, że niektórzy są źle wychowani, mają w sobie więcej 'genów agresji' i dlatego są skazani na potępienie. Eliminacja tych genów spośród ludzi, którzy są 'normalni' jest według mnie mniejszym złem, niż pozwalanie tym 'nienormalnym' katować, przypalać, gwałcić i zabijać tych 'normalnych'. - zgodzę się z tobą w jednym: gotuje się we mnie nienawiść, ale gdybym miał podjąć rozsądną i przemyślaną decyzję - skazałbym ich na śmierć. Z czystej kalkulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gini A tak na marginesie 22.08.02, 09:28 Przypominam ,ze mordercy Michala Lyska sa juz na wolnosci ,powinniscie sie cieszyc pan Bimi i pani Elojka moze zabija kogos z Waszej rodziny a Wy humanitarnie bedziecie ich pozniej utrzymywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: A tak na marginesie IP: 195.216.116.* 22.08.02, 09:40 Nie życzę nikomu takiej tragedii w rodzinie, ale jeżeli morderca wychodzi na wolność i znów kogo zabije, to chciałbym zobaczyć konfrontację rodziny ofiary z tymi, którzy tak głośno byli za tym, żeby tych morderców 'leczyć' i nie zabijać. Może doszłoby do pewnej rewizji poglądów. ..chociaż wątpię.. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 09:50 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Nie życzę nikomu takiej tragedii w rodzinie, ale jeżeli morderca wychodzi na > wolność i znów kogo zabije, to chciałbym zobaczyć konfrontację rodziny ofiary > z tymi, którzy tak głośno byli za tym, żeby tych morderców 'leczyć' i nie > zabijać. > Może doszłoby do pewnej rewizji poglądów. ..chociaż wątpię.. Poglądy, które promujecie są bardzo praktyczne. Ale czym różnią się od podobnych sprzed tysiąca lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: A tak na marginesie IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 10:35 To ze pewien pogląd byl głoszony kilka tysięcy lat temu to nie znaczy ze jest nieracjonalny. Np. Kodeks Hammurabiego respektowal zasade nienaruszalnosci wlasnosci prywatnej i karal osoby łamiace to prawo. Czy to znaczy ze my mamy przestac szanowac prawo wlasnosci bo to przestarzale? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 10:46 Gość portalu: czapski napisał(a): > To ze pewien pogląd byl głoszony kilka tysięcy lat temu to nie znaczy ze jest > nieracjonalny. Np. Kodeks Hammurabiego respektowal zasade nienaruszalnosci > wlasnosci prywatnej i karal osoby łamiace to prawo. Czy to znaczy ze my mamy > przestac szanowac prawo wlasnosci bo to przestarzale? Nie. A prawo do życia? Jest przestarzałe? Z jednej strony piszesz o prawie nienaruszalności własności prywatnej, które należy szanować, z drugiej zaś chcesz odbierać innych prawo własności ich własnego żywota? Czy Ty kierujesz się jakimkolwiek kodeksem, czy też może wszystko sprowadzasz do konieczności utrzymywania przestępców, zemsty i kary? Bo jeśli tak, to wiedz, że nie jest to żaden kodeks, lecz zwykłe, prymityne zachowanie. Zachowanie nie wypływające wcale z rozumu, miłosierdzia czy jakichś zasad, lecz po prostu z natury człowieka. Tak samo jak morderstwa - one też są naturalnym zachowaniem pewnych, prymitywnych jednostek. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: A tak na marginesie 22.08.02, 11:55 bimi napisał: > Gość portalu: czapski napisał(a): > > > To ze pewien pogląd byl głoszony kilka tysięcy lat temu to nie znaczy ze j > est > > nieracjonalny. Np. Kodeks Hammurabiego respektowal zasade nienaruszalnosci > > > wlasnosci prywatnej i karal osoby łamiace to prawo. Czy to znaczy ze my ma > my > > przestac szanowac prawo wlasnosci bo to przestarzale? > > Nie. A prawo do życia? Jest przestarzałe? > Z jednej strony piszesz o prawie nienaruszalności własności prywatnej, które > należy szanować, z drugiej zaś chcesz odbierać innych prawo własności ich > własnego żywota? > Mala roznica panie Bimi.Nie wszystkim innym tylko tym,ktorzy nie uznaja prawa do zycia innych. Czy Ty kierujesz się jakimkolwiek kodeksem, czy też może wszystko sprowadzasz > do konieczności utrzymywania przestępców, zemsty i kary? Bo jeśli tak, to > wiedz, że nie jest to żaden kodeks, lecz zwykłe, prymityne zachowanie. > Zachowanie nie wypływające wcale z rozumu, miłosierdzia czy jakichś zasad, lecz > > po prostu z natury człowieka. Tak samo jak morderstwa - one też są naturalnym > zachowaniem pewnych, prymitywnych jednostek. Wiec trzeba eliminowac te prymitywne jednostki.Jedyne co mozna im zapewnic to to czego one nie zapewnily swoim ofiarom-lagodna smierc nie brutalna. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 12:03 gini napisała: > Mala roznica panie Bimi.Nie wszystkim innym tylko tym,ktorzy nie uznaja prawa > do zycia innych. A skąd akurat takie kryterium? Czyżby z Bibli? :) > Wiec trzeba eliminowac te prymitywne jednostki.Jedyne co mozna im zapewnic to > to czego one nie zapewnily swoim ofiarom-lagodna smierc nie brutalna. Z zależności od tego jak patrzeć, Twoja jednostka dla niektórych również może wydawać się prymitywna. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: A tak na marginesie 22.08.02, 12:48 bimi napisał: > gini napisała: > > > Mala roznica panie Bimi.Nie wszystkim innym tylko tym,ktorzy nie uznaja pr > awa > > do zycia innych. > > A skąd akurat takie kryterium? Czyżby z Bibli? :) > > Przeciez pisalam,ze jestem niewierzaca wiec skad biblia panu przyszla na mysl. To byla odpowiedz na pana pytanie o nie uznawania prawa do zycia innych ludzi. Ja uznaje prawo do zycia "innych" ludzi poza tymi,ktorzy to prawo lamia. > > Wiec trzeba eliminowac te prymitywne jednostki.Jedyne co mozna im zapewnic > to > > to czego one nie zapewnily swoim ofiarom-lagodna smierc nie brutalna. > > Z zależności od tego jak patrzeć, Twoja jednostka dla niektórych również może > wydawać się prymitywna. Jezeli zabije kogos brutalnie ,zgadzam sie na nazwanie mnie prymitywna jednostka.Zwroc uwage,ze Ty pierwszy uzyles tego okreslenia w stosunku do zabojcow.Cofnij sie do Swego wlasnego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 13:02 gini napisała: > Przeciez pisalam,ze jestem niewierzaca wiec skad biblia panu przyszla na mysl. > To byla odpowiedz na pana pytanie o nie uznawania prawa do zycia innych ludzi. > Ja uznaje prawo do zycia "innych" ludzi poza tymi,ktorzy to prawo lamia. I tu się różnimy. Bo ja uznaję prawo do życia innych ludzi bez względu na to co zrobili. > Jezeli zabije kogos brutalnie ,zgadzam sie na nazwanie mnie prymitywna > jednostka. Czy krzesło elektryczne to wystarczająco brutalnie, aby już nazwać Cię prymitywną jednostką? > Zwroc uwage,ze Ty pierwszy uzyles tego okreslenia w stosunku do > zabojcow.Cofnij sie do Swego wlasnego postu. Ty jesteś zabójcą - damagasz się uśmiercania innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Nieładnie. IP: 195.216.116.* 22.08.02, 12:55 bimi napisał: > Twoja jednostka dla niektórych również może > wydawać się prymitywna. Bimi, Gini odnosi się do Ciebie 'pan', a Ty sobie pozwalasz na takie nieładne odzywki jak powyżej. Z szacunkiem, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Nieładnie. 22.08.02, 14:42 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Gini odnosi się do Ciebie 'pan', a Ty sobie pozwalasz na takie nieładne > odzywki jak powyżej. > Z szacunkiem, proszę. Daruj sobie, bo zaczynasz się robić żałosny; postaraj się trzymać tematu wątku. Gini tylko raz odniosła się do mnie 'pan', a i to jak przypuszczam raczej z powodu lekceważenia niż szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Bimi, do cholery jasnej! IP: 195.216.116.* 22.08.02, 12:07 Tu nie chodzi o jakąś nienawiść do zbrodniarzy, instynkty i inne duperele, o których mówisz. Tu nie chodzi też o powrót do średniowiecza. Tu chodzi o Twoje i moje bezpieczeństwo, o to, żebyś mógł spokojnie chodzić oglądać gwiazdy ze swoją najdroższą osobą bez lęku, że ktoś ją za chwilę będzie ciął nożem, gwałcił i że ją zakatuje na śmierć, podczas gdy Ty będziesz cały pocięty i popalony udawał martwego, przysypany leśną ściółką w jakimś lesie. Nieszczęściem jest to, że są mordercy, i że powinni być wyeliminowani, że nie ma na to innej rady niż ich zabić. Lecz nieporównywalnie większym nieszczęściem jest potworny los tych dzieci i ich rodzin. Może masz tego farta, że życie oszczędziło Ci tego typu tragedii. Mi nie oszczędziło (nie aż takich, ale wiem czym jest beznadziejna zapaść i pustka po tragiczej stracie kochanej osoby), więc piszę to dla Ciebie: nie znam nic gorszego. Rozumiesz? I za każdym razem, gdy dzieje się coś tak potwornego ludzie się oburzają, a ja (i jak sądzę wielu mi podobnych) się nie oburzam - ja muszę na nowo przez kilka dni dochodzić do siebie. Tragedia - nawet ludzi, których zupełnie nie znam - jest dla mnie dniem rozpaczy. Bo ja już wiem, co się w tamtej rodzinie może dziać. Wiem, że nade mną nie ma klosza, a pioruny walą jak popadnie. I to nie jest szczególnie komfortowa świadomość. Pozwól, że przedstawię Ci, jaki jest tu rachunek ludzkich żyć: - zabijamy mordercę/gwałciciela - wg statystyk ratujemy życie kilku osobom lub kilkadziesiąt osób ratujemy przed gwałtem, no i zaoszczędzamy pieniądze na np. inkubator, - nie zabijamy mordercy/gwałciciela: dostanie 25 lub dożywocie. W każdym razie spora szansa, że wyjdzie lub ucieknie (ma dożywocie więc się niczego nie boi- hulaj dusza, piekła nie ma) - czyli przez zaniechanie skazujemy kilka niewinnych ofiar na śmierć, kilkadziesiąt na gwałt, a z inkubatora nici-kolejne zaniechanie. Jestem zdania, że lepiej zadecydować o tym, kto ma umrzeć: zbrodniarz, czy pewna liczba niewinnych ludzi. Stajesz się odpowiedzialny za czyjąś śmierć nie tylko wtedy, gdy 'w majestacie prawa' wstrzykujesz mu truciznę do żył, ale też wtedy, gdy w tym samym majestacie dopuszczasz do uwolnienia wściekłego psa, podczas gdy wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że wściekły pies będzie dalej atakował. Bimi, ja wolałbym mieć na sumieniu życie jednego potwora, niż kilku niewinnych osób, które najprawdopodobniej zabije, bo do tego dopuściłem. I jeszcze jedno: tych statystyk nie wyssałem z palca - taka jest rzeczywistość: mordercy po wyjściu z więzienia bardzo często znów mordują, a gwałciciele prawie ZAWSZE gwałcą. Takie są statystyki kryminalne. Takie są fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi, do cholery jasnej! 22.08.02, 12:57 Gość portalu: Lechu napisał(a): > I jeszcze jedno: tych statystyk nie wyssałem z palca -taka jest rzeczywistość: > mordercy po wyjściu z więzienia bardzo często znów mordują, a gwałciciele > prawie ZAWSZE gwałcą. Takie są statystyki kryminalne. Takie są fakty. :) Obecnośc w systemie kar kary śmierci nie zmiejsza liczby morderstw!!! Twoje statyki (czymkolwiek są) muszą być wyssane z palca, bo każdy wielki autorytet w tej dziedzinie powtórzy tylko moje słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Bimi, do cholery jasnej! IP: 195.216.116.* 22.08.02, 14:26 Bimi, to prawda, że nikt nie udowodnił tego, że kara śmierci zapobiega morderstwom. Pozwól jednak, że przytoczę fragment wywiadu ze skazanym, który miał orzeczony w I instancji wyrok śmierci (zamieniony w wyniku amnestii na 25 lat pozbawienia wolności). W trakcie tej rozmowy zapytano go, co sam sądzi o karze śmierci: -"Jestem za jej stosowaniem." -Dlaczego? -"Odbywam wyrok w jednej celi ze skazanymi, których jedynym marzeniem po wyjściu z Zakłady Karnego jest zgwałcenie i zabicie pierwszego napotkanego dziecka lub kobiety. I tak właśnie robią." Autor jest magistrem prawa, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, konsultantem prawnym w PWSBiA. Ponadto z żalem stwierdzam, że nie docierają do ciebie żadne argumenty, jakbyś w ogóle nie czytał tego, co pisze Gini, ja i parę innych jeszcze osób. Traktujesz tę dyskusję nie jako sposób wyciągnięcia pewnych wniosków, lecz jako pyskówkę, w której możesz bezkarnie ludzi poobrażać. Twoje hipotezy były już powielokroć obalone, a ty z uporem maniaka powtarzasz swoje. Nie mam ochoty już z tobą dyskutować, bo jest to pozbawione sensu. Obyś nie musiał nigdy rewidować swoich poglądów w takiej tragedii, jaka się wczoraj stała. Życzę niezłomności w trwaniu w samouwielbieniu. Lechu Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi, do cholery jasnej! 22.08.02, 14:39 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Bimi, > to prawda, że nikt nie udowodnił tego, że kara śmierci zapobiega morderstwom. > Pozwól jednak, że przytoczę fragment wywiadu ze skazanym, który miał orzeczony > w I instancji wyrok śmierci(zamieniony w wyniku amnestii na 25 lat pozbawienia > wolności). W trakcie tej rozmowy zapytano go, co sam sądzi o karze śmierci: > -"Jestem za jej stosowaniem." > -Dlaczego? > -"Odbywam wyrok w jednej celi ze skazanymi, których jedynym marzeniem po > wyjściu z Zakłady Karnego jest zgwałcenie i zabicie pierwszego napotkanego > dziecka lub kobiety. I tak właśnie robią." > Autor jest magistrem prawa, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, > konsultantem prawnym w PWSBiA. I czego to przepraszam dowodzi? Że jesteś za tym, aby iśc na rękę mordercom. Skoro tak to ja też: jestem przeciwniekiem kary śmierci, ale zwolennikiem prawa do eutanazji dla więźniów. Pójdziesz na to? :) > Ponadto z żalem stwierdzam, że nie docierają do ciebie żadne argumenty, jakbyś > w ogóle nie czytał tego, co pisze Gini, ja i parę innych jeszcze osób. Wymień jeden argument, który do mnie nie dotarł. Lub taki, do którego się należycie nie odniosłem. > Traktujesz tę dyskusję nie jako sposób wyciągnięcia pewnych wniosków,lecz jako > pyskówkę, w której możesz bezkarnie ludzi poobrażać. Twoje hipotezy były już > powielokroć obalone,a ty z uporem maniaka powtarzasz swoje. Nie mam ochoty już > z tobą dyskutować,bo jest to pozbawione sensu. Obyś nie musiał nigdy rewidować > swoich poglądów w takiej tragedii, jaka się wczoraj stała. Życzę niezłomności > w trwaniu w samouwielbieniu. To ty zdaje się chcesz trochę popyskować. Ale dam ci jeszcze jedną sznasę: podaj proszę jeden z tych słynnych argumentów, które to niby do mnie nie docierają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: A tak na marginesie IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 13:32 bimi napisał: > Gość portalu: czapski napisał(a): > > > To ze pewien pogląd byl głoszony kilka tysięcy lat temu to nie znaczy ze j > est > > nieracjonalny. Np. Kodeks Hammurabiego respektowal zasade nienaruszalnosci > > > wlasnosci prywatnej i karal osoby łamiace to prawo. Czy to znaczy ze my ma > my > > przestac szanowac prawo wlasnosci bo to przestarzale? > > Nie. A prawo do życia? Jest przestarzałe? Nie jest > Z jednej strony piszesz o prawie nienaruszalności własności prywatnej, które > należy szanować, z drugiej zaś chcesz odbierać innych prawo własności ich > własnego żywota? Kazdy czlowiek ma przyrodzone prawo do zycia. Popelniajac bestialski mord oni odrzucaja to prawo i w ten sposob pozbawiaja sie go sami > Czy Ty kierujesz się jakimkolwiek kodeksem, czy też może wszystko sprowadzasz > do konieczności utrzymywania przestępców, zemsty i kary? Bo jeśli tak, to > wiedz, że nie jest to żaden kodeks, lecz zwykłe, prymityne zachowanie. Kara powinna być KARĄ i uwzgledniac rowniez straty jakie poniosly ofiary i ich rodziny, ochrone reszty spolecznosci na przyszlosc a takze argumenty ekonomiczne > Zachowanie nie wypływające wcale z rozumu, miłosierdzia czy jakichś zasad, lecz Czy uwazasz ze autorzy Kodeksu Karnego powinni kierowac sie milosierdziem? > po prostu z natury człowieka. Tak samo jak morderstwa - one też są naturalnym > zachowaniem pewnych, prymitywnych jednostek. Bardzo dobrze napisales nazywajac ich jednostkami a nie ludzmi. Skoro dla nich jest to naturalne zachowanie, to sma zalozyles ze to jest tak silna degenaracja ich osobowosci, ze nie maja szans na zycie w spoleczenstwie i element resocjalizacji odpada Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: A tak na marginesie Panie Bimi 22.08.02, 13:44 v bimi 22-08-2002 10:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując Gość portalu: czapski napisał(a): > To ze pewien pogląd byl głoszony kilka tysięcy lat temu to nie znaczy ze jest > nieracjonalny. Np. Kodeks Hammurabiego respektowal zasade nienaruszalnosci > wlasnosci prywatnej i karal osoby łamiace to prawo. Czy to znaczy ze my mamy > przestac szanowac prawo wlasnosci bo to przestarzale? Nie. A prawo do życia? Jest przestarzałe? Z jednej strony piszesz o prawie nienaruszalności własności prywatnej, które należy szanować, z drugiej zaś chcesz odbierać innych prawo własności ich własnego żywota? Czy Ty kierujesz się jakimkolwiek kodeksem, czy też może wszystko sprowadzasz do konieczności utrzymywania przestępców, zemsty i kary? Bo jeśli tak, to wiedz, że nie jest to żaden kodeks, lecz zwykłe, prymityne zachowanie. Zachowanie nie wypływające wcale z rozumu, miłosierdzia czy jakichś zasad, lecz po prostu z natury człowieka. Tak samo jak morderstwa - one też są naturalnym zachowaniem pewnych, prymitywnych jednostek. Pozwole sobie przytoczyc to co pan napisala wyzej. Uwaza pan ,ze morderstwa sa NATURALNYM ZACHOWANIEM PEWNYCH PRYMITYWNYCH JEDNOSTEK. Czyli pewne jednostki wg.pana maja prawo zabijac ze szczegolnym okrucienstwem bo to ich natura.Jest pan oburzony,ze spoleczenstwo obawia sie tych jednostek i chce je eliminowac by nie stanowily zagrozenia . Nazwal mnie pan taka prymitywna jednostka i zabojca chociaz nie domagam sie kary smierci dla kogos kto zabil w obronie koniecznej. Ja traktuje kare smierci jak obrone konieczna.Obrone przed zwyrodnialcami,dla ktorych naturalnym zachowaniem sie jest mordowanie jak pan to raczyl ujac. Na tym chcialabym zakonczyc te dyskusje bo poza obrazaniem mnie nic pan do niej nowego nie wniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie Panie Bimi 22.08.02, 14:52 gini napisała: > Uwaza pan ,ze morderstwa sa NATURALNYM ZACHOWANIEM PEWNYCH PRYMITYWNYCH > JEDNOSTEK. Można tak powiedzieć. Tzn. może nie "naturalnym" w sensie "powszechnym", ale wydaje się że mordercze instynkty w ludziach są tworem natury - coś jest nie tak z ich systemem wartości pzrez co zamordować znaczy dla nich mniej niż dla mnie. > Czyli pewne jednostki wg.pana maja prawo zabijac ze szczegolnym okrucienstwem > bo to ich natura.Jest pan oburzony,ze spoleczenstwo obawia sie tych jednosteki > i chce je eliminowac by nie stanowily zagrozenia . Nikt nie ma prawa zabijać - ani oni, ani my! > Nazwal mnie pan taka prymitywna jednostka i zabojca chociaz nie domagam sie > kary smierci dla kogos kto zabil w obronie koniecznej. Domagasz się śmierci drugiego człowieka. To moim zdaniem wystarczająco nieludzie zachowanie. > Ja traktuje kare smierci jak obrone konieczna.Obrone przed zwyrodnialcami,dla > ktorych naturalnym zachowaniem sie jest mordowanie jak pan to raczyl ujac. Tłumacz to sobie jek chcesz i usprawiedliwiaj czym chesz. Dla mnie jesteś zabójcą - domagasz się tego, aby drugi człowiek (tudzież osoba, której odmawiasz człowieczeństwa) została uśmiercona, podczas gdy ty spokojnie będziesz sobie oglądała relację z egzekucji w Wiadomościach. Potem wyłączysz telewizor i zaczniesz rozwiązywac krzyżówkę z ogromną satysfakcją, że ten typek już dostał za swoje. Jakież to ludzkie! ;) > Na tym chcialabym zakonczyc te dyskusje bo poza obrazaniem mnie nic pan do > niej nowego nie wniesie. Na pewnoe nic nowego nie wniosę do Pani "poglądów", bo te zdaje się wcale nie są poglądami lecz jedynie przejawem mściwej, morderczej schozofrenii. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: A tak na marginesie Panie Bimi 22.08.02, 15:15 bimi napisał: > gini napisała: > > > Uwaza pan ,ze morderstwa sa NATURALNYM ZACHOWANIEM PEWNYCH PRYMITYWNYCH > > JEDNOSTEK. > > Można tak powiedzieć. Tzn. może nie "naturalnym" w sensie "powszechnym", ale > wydaje się że mordercze instynkty w ludziach są tworem natury - coś jest nie > tak z ich systemem wartości pzrez co zamordować znaczy dla nich mniej niż dla > mnie. > > > > Czyli pewne jednostki wg.pana maja prawo zabijac ze szczegolnym okrucienst > wem > > bo to ich natura.Jest pan oburzony,ze spoleczenstwo obawia sie tych jednos > teki > > i chce je eliminowac by nie stanowily zagrozenia . > > Nikt nie ma prawa zabijać - ani oni, ani my! > > > > Nazwal mnie pan taka prymitywna jednostka i zabojca chociaz nie domagam si > e > > kary smierci dla kogos kto zabil w obronie koniecznej. > > Domagasz się śmierci drugiego człowieka. To moim zdaniem wystarczająco > nieludzie zachowanie. > > > > Ja traktuje kare smierci jak obrone konieczna.Obrone przed zwyrodnialcami, > dla > > ktorych naturalnym zachowaniem sie jest mordowanie jak pan to raczyl ujac. > > Tłumacz to sobie jek chcesz i usprawiedliwiaj czym chesz. Dla mnie jesteś > zabójcą - domagasz się tego, aby drugi człowiek (tudzież osoba, której > odmawiasz człowieczeństwa) została uśmiercona, podczas gdy ty spokojnie > będziesz sobie oglądała relację z egzekucji w Wiadomościach. Potem wyłączysz > telewizor i zaczniesz rozwiązywac krzyżówkę z ogromną satysfakcją, że ten typek > > już dostał za swoje. Jakież to ludzkie! ;) > > Zwroce tylko uwage na to,ze osoba,ktora w nieludzki sposob pozbawia zycia druga osobe sama odmawia sobie czlowieczenstwa. Dla mnie ktos kto brutalnie zabija drugiego czlowieka tylko dla zaspokojenia swoich morderczych instynktow nie jest czlowiekiem.Nawet wsrod zwierzat nie obserwuje sie takich zachowan. > > > Na tym chcialabym zakonczyc te dyskusje bo poza obrazaniem mnie nic pan do > > niej nowego nie wniesie. > > Na pewnoe nic nowego nie wniosę do Pani "poglądów", bo te zdaje się wcale nie > są poglądami lecz jedynie przejawem mściwej, morderczej schozofrenii. Nalezaloby mnie w takim razie leczyc ,obawiam sie,ze szybko zapelnilyby sie zaklady psychiatryczne ,gdyz pewnie stanowie zagrozenie wg.pana panie Bimi.Pocieszam sie tylko,ze wraz ze mna zamknieto by jeszcze wielu innych podobnie myslacych i bylabym w dobrym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie Panie Bimi 22.08.02, 15:27 gini napisała: > Zwroce tylko uwage na to,ze osoba,ktora w nieludzki sposob pozbawia zycia > druga osobe sama odmawia sobie czlowieczenstwa. > Dla mnie ktos kto brutalnie zabija drugiego czlowieka tylko dla zaspokojenia > swoich morderczych instynktow nie jest czlowiekiem.Nawet wsrod zwierzat nie > obserwuje sie takich zachowan. A dla mnie wciąż jest - dla mnie człowieczeństwa nie można sobie "odmówić" - człowiekiem się po prostu rodzi i bez względu na to co się zrobi za życia, to człowiekiem się umiera. Tak więc wszelkie odbieranie człowieczeństa mordercom traktuję wyłącznie jako Twoje usprawiedliwianie zabijania morderców - zawsze to lżej na sumieniu, gdy zabije się psychopatę, nie człowieka. > Nalezaloby mnie w takim razie leczyc ,obawiam sie,ze szybko zapelnilyby sie > zaklady psychiatryczne ,gdyz pewnie stanowie zagrozenie wg.pana panie > Bimi.Pocieszam sie tylko,ze wraz ze mna zamknieto by jeszcze wielu innych > podobnie myslacych i bylabym w dobrym towarzystwie. Nie stanowi Pani żadnego zagrożenia. Zmierzam jedynie do tego, że wbrew temu, co się Pani wydaje nie jest Pani wcale bardziej szlachetnym człowiekiem niż ci, których chce Pani zgładzać. Zarówno dla nich, jak i dla Pani zadanie śmierci może być łatwe - kwestia tylko dobrego usprawiedliwienia. Morderca zasłużył - zabijmy go, a co?! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 14:44 Gość portalu: czapski napisał(a): > Bardzo dobrze napisales nazywajac ich jednostkami a nie ludzmi. Skoro dla nich > jest to naturalne zachowanie, to sma zalozyles ze to jest tak silna > degenaracja ich osobowosci, ze nie maja szans na zycie w spoleczenstwie i > element resocjalizacji odpada Dokładnie. Dlatego niektórzy z nich powinni zostac skazani na dożywocie, czyli izolację od społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: A tak na marginesie IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 15:45 NO tak w koncu oglądanie kablowki, byczenie sie na pryczy, spacerowanie, pewny wikt i cieple miejsce do spania to kara wprost nieslychanie surowa w porownaniu z popelnionym czynem gwaltu i bestialskiego mordu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A tak na marginesie 22.08.02, 16:00 Gość portalu: czapski napisał(a): > NO tak w koncu oglądanie kablowki, byczenie sie na pryczy, spacerowanie, pewny > wikt i cieple miejsce do spania to kara wprost nieslychanie surowa w > porownaniu z popelnionym czynem gwaltu i bestialskiego mordu. No chyba nie. Ale czy chciał byś takiego typa zgwałcić i bestialsko zamordować aby kara była dośc surowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: A tak na marginesie IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 18:45 Nie chcialbym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 09:34 Ja jestem zwolennikiem pojęcia winy indywidualnej a nie zbiorowej, i wiem ze ja lub np.moja siostra moglibysmy byc ofiarami, ale nigdy mordercami. Mowienie o ofierze ze jest poza obiegiem jest bezduszne. Karząc musimy uwzglednic ze te niewinne osoby juz nigdy nie beda mialy okazji zyc, pomysl o ich cierpiacych az do smierci rodzinach, a ich wina tu byla zadna. Robili to co moglby robi kazdy z nas. Dlatego postawmy sie w sytuacji ofiar, a nie bestialskich mordercow. Co do argumentow ekonomicznych- nie jest to dla mnie koronny argument, ale czy to0 nie dziwne, ze panstwa nie stac na sfinansowanie operacji ratujacych kalekie dzieci, kosztujace np. powyzej 100 tys zl ale stac na utrzymywanie wiezniow na wyroku dozywocia, a koszt miesieczny utrymania wieznia to 1500zl razy 12 i razy np 30 to daje 540 tys zl. Czy to jest logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 09:45 Zgadzam sie z tym co napisal pan Czapski i dodam jeszcze jedno.W tym wypadku ofiara bedzie utrzymywala swojego kata.Bo przeciez placac panstwu podatki ,placi matka tej dziewczynki i na wieziennictwo.Trzech bandytow bedzie sobie siedziec i odpoczywac a kobieta bedzie na nich pracowac. Pomyslcie co przezyla ta dziewczynka przed smiercia.Ja mialam koszmary po przeczytaniu tego artykulu a co z jej matka?Ja pewnie zapomne po kilku tygodniach ale jej matka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: 195.216.116.* 22.08.02, 09:47 Szanowny Autorze tej dyskusji: w pełni się zgadzam. Lechu. Odpowiedz Link Zgłoś
dkow Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:11 Moim skromnym zdaniem, najlepszym rozwiazaniem jest kara dozywocia z bardzo ciezkimi robotami tzw publicznymi, przeciez mozna tanio budowac drogi i autostrady jak skazani za najciezsze przestepstwa beda rozbijac na mrozie w deszczu w skwarze kamienie na drobne, niech pracuja ponad sily bedzie podwojny pozytek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 10:17 Zgadzam się ze wszystkimi zwolennikami kary śmierci... Wymyślone przez psychologów argumenty o nieodstraszaniu przez karę śmierci sa wg mnie naciągane jak większość takich psychologicznych bredni. Czasem wydaje mi się jednak, że Wy,obrońcy życia ludzkiego,życia mordercy, zupełnie nie wiecie o czym mówicie... Te zbrodnie to dla Was tylko słowa, słowa, słowa... Widzieliście kiedyś coś takiego? Trafiliście może przypadkiem na strony ze zdjęciami ofiar morderców, gwałcicieli, żołnierzy itp.? Znajdzcie, może wtedy zmienicie zdanie. Bo choć się mówi, ze telewizja jest brutalna to tak naprawde jest żałośnie śmieszna przy tym co serwuje zycie... Mam 25 lat... Skończyłem studia, mam żone, pracuję, chyba mam poukładane w głowie, ale ostatnio coś we mnie pękło. Trochę za dużo tego wkoło nas... Kilka miesięcy temu reportaż o Czeczenii, może oglądaliście... Wywiad z odwróconym plecami młodym Rosjaninem, który zaciągnał się, by zarobić na dom itp... Opisał to, co wyprawiali tam ludzie, na codzień spokojni ojcowie... Oto największą nienawiścią cieszyły się czeczeńskie kobiety - snajperki. Wyposażone w karabiny snajperskie strzelały do nich z dystansu kilku kilometrów jak do kaczek... Jednak jak już taką złapano... Wymyślili tzw. jedwabne rajstopki - przywiązali za liny do transporterów i wyrywali żywcem kończyny... Może Was obrońcy życia to niewzrusza, niech chłopaki wrócą i poniosą zbiorową odpowiedzialność, tak po 2 lata... Ale ja nie spałem całą noc... Widzieliście reportaż o Srebrenicy? O Holendrach, którzy po zastrzeleniu jednego swojego wycofali się z miasta i umożliwili masakrę. Tak, paru ministrów holenderskich przyznało sie do błedu i podało się do dymisji... Ale słuchanie o tym jak jednego dnia wyciągnięto 11000 mężczyzn i rozwalano jak psów.. Nie zasłaniajcie się wojną, to Ci sami ludzie, którzy zabili 14-latkę, dajcie im broń i będzie to samo... Przecież podobno też mają dzieci, rodziny, to nie świrusy mieszkające po melinach modlący się do Złego... Nie mówi się o Srebrenicy... To niepopularne, NATO dało dupy, polityka i interesy ponad wszystko... U nas nie ma KS z tego samego powodu - tego wymaga przyjęta linia obrony... Nad WTC płakał cały świat, a my paliliśmy świece... Wy obrońcy morderców, palcie te świece w oknach zawsze, gdy recydywista zamorduje!!! Krew ofiar wielokrotnych morderców spada na Was! Przeczytajcie dzisiejszy Super Express www.se.com.pl. Artykuł o chłopaku, który umarł, bo chciał iść na mecz... Złota młodzież, którą kochacie i pragniecie resocjalizować strzelała w tłum kiboli racami... Ta wbiła się 14-latkowi w udo. Płonęła żywym ogniem wypalając całe krocze. Brat stał obok, próbował ją wyrwać. Ale jak wyrwac ogień?! Potem tydzień w szpitalu, operacje, amputacja nogi i w końcu śmierć. Wczujcie się w to odrobinę, nie wyobrazicie sobie i tak, bo nikt normalny tego sobie nie wyobrazi... Ale zastanówcie się. Gdyby ktoś kilka lat temu wziął się za rozwiązanie tego problemu on by żył. Mówicie niemożliwe... Wprowadzamy ustawę, że nie ma zmiłuj się - przychodzisz na mecz i biegasz z tasakiem, nożem, racą itp. mamy prawo do Ciebie strzelać. Dwóch by się może wychyliło, dostali by w czapę... I nikt by więcej uzbrojony nie przyszedł. Choć pewnie się mylę, bo przecież ich się nie da przestraszyć, ich trzeba głąskać karmić i kręcić głupawe filmy o kolesiu, który zgwałcił 14-latkę, zamordował, ale w w więzieniu skończył studia, żąłuję i w ogóle cieszcie się, że żyje, bo to dowód że KS to głupota... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Kobiety Berlinu 1945 IP: 195.216.116.* 22.08.02, 11:23 Poniższe informacje opieram na podstawie artykułu z jednego z ostatnich Przekrojów - artykuł o książce pewnego historyka, który odkrywa prawdziwe losy mieszkanek Berlina, tuż po wojnie. Horror. Po zdobyciu Berlina miasto było pełne wojsk radzieckich. Armia miała wtedy takie niepisane zasady: nagrodą za zwycięstwo są kobiety zwyciężonych. W zasadzie nie mają żadnych praw, a przecież jeszcze kilka dni temu były po drugiej stronie barykady, więc gwałcić taką kobietę, to coś w rodzaju przyjemnego z pożytecznym. I nigdy samemu. Gwałty były prawie zawsze zbiorowe - im okrutniej, tym większe poważanie wśród kumpli. Wśród żołnierzy byli też młodsi - prawiczki, więc starsi koledzy 'załatwiali im inicjację' i jeszcze klaskali i dopingowali w rytm gwałtu. Oczywiście, wywołało to gwałtowny wybuch epidemii, ale radziecka propaganda mówiła, że to opozycja zatruwa cośtam. A kobiety wracały do domów (jeżeli przeżyły) i milczały. Mężowie się domyślali i też milczeli, bo się bali, bo to było za ciężkie na rozmowę. Dzisiaj jest inaczej: zaczyna się głośno mówić o gwałcie jak o zbrodni, i coraz rzadziej piętnuje się ofiary gwałtu (co osobiście uważam za jedną z najpotworniejszych paranoi społeczeństwa). Dlatego kobiety Berlina '45 zaczęły mówić. I to co mówią w głowie się nie mieści. Gwałty były najczęściej zbiorowe, często po kilkudziesięciu mężczyzn jeden po drugim. Nie pamiętam liczby, jaką podali dla oszacowania liczby gwałtów w Berlinie, ale to były setki tysięcy. W sumie zostało zgwałconych - często niejednokrotnie - ponad 90% populacji żeńskiej Berlina. Echa tej tragedii docierają do wnuków owych kobiet, którzy też się domyślają i coraz częściej zastanawiają nad swoim faktycznym pochodzeniem. To chwalebne, że Przekrój o tym napisał. Mniej się cieszę z dyskusji psychologów, która była dalej rozwinięta. Otóż twierdzili oni, że gwałt podczas wojny jest czymś normalnym. Tłumaczenie było takie, że wojna to inna rzeczywistość, w której inne rzeczy są normalne. Nie jestem psychologiem i nie byłem na wojnie, więc trudno mi oceniać to zdanie, jednak nie podobał mi się usprawiedliwiający ton całego artykułu. A do czego zmierzam? Dzisiaj nie mamy na szczęście wojny w Polsce, a nawet mamy ten zaszczyt żyć w wolnym kraju. I ja też mam problemy z zaśnięciem, gdy słyszę o takich zbrodniach, bo się boję. Tych gwałcicieli nie można usprawiedliwiać nawet wojną. A ja będę się bać tak długo, jak długo mordercy będą chodzić na wolności, uciekać z więzień i znów mordować. Niech oni się boją, że za zbrodnię zapłacą życiem i nie wrócą już do następnych ofiar. Do póki pojawiać się będą głosy zrozumienia dla zbrodni, do póty mordercy będą się śmiać z nas i naszego wymiaru sprawiedliwości. I będą mordować, bo co im się może stać gorszego niż kolejne dożywocie? Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: Kobiety Berlinu 1945 22.08.02, 12:40 A ja myślę, że w czasie wojny gwałt może być czymś tak samo normalnym jak zabijanie. Co nie zmienia faktu, że jedno i drugie (zgwałcenie i zabójstwo) jest zbrodnią, za którą powinno się karać. Oczywiście, tutaj wracamy do punktu wyjścia - czyli dyskusji o karze śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:25 Może tak byśmy, kurwa, zrobili podsumowanie? 1. Sam zacząłem wątek o chorych psychicznie. W przeciwieństwie do czapskiego nie wiem, jaka jest etiologia chorób psychicznych, bo nie jestem lekarzem, ale dobrze - na potrzeby dyskusji mogę przyjąć, że w 100% odpowiadają za to geny. Co nie zmienia faktu, że część chorych jest niebezpieczna dla swojego otoczenia - wiele osób ląduje w tzw. psychiatryku na podstawie wyroku sądu, wydanego na skutek popełnienia przez te osoby czynu zabronionego - nierzadko bardzo brutalnego zabójstwa, pobicia czy zgwałcenia. Oczywiście, możemy zastanawiać się, dlaczego "normalni" (w medycznym, nie w społecznym znaczeniu) zabójcy robią, co robią, ale efekt jest ten sam - na skutek działania tych osób ktoś traci życie, zdrowie itp. Dlatego uważam, że sytuacja może uzasadniać podaną przeze mnie analogię. Cóż, nie wiem, co na ten temat pisał p. Hitler w swojej bestsellerowej książce "Mein Kampf", ale jakoś mało mnie to obchodzi. 2. Nie ukrywam, że czytając o zbrodni, która stała się kanwą dla niniejszej dyskusji, flaki się we mnie przewracają i w głębi ducha też bym chciał zmasakrować sprawców. Ale uważam, że dożywotnie więzienie będzie karą surowszą, choć może mniej widowiskową niż tortury, jakie ktoś zaproponował. I oczywiście zgadazam się, że nie może być tak, że sprawcy po odsiedzeniu 25 lat (minimum do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie) po prostu wyjdą na wolność. Uważam jednak, że skazani muszą mieć cień szansy - ale nie po to, żeby ich kiedyś ot tak wypuścić, ale po to, żeby móc ich mamić mglistą obietnicą skrócenia kary, tak aby nie doprowadzać ich do sytuacji bez wyjścia, bo wówczas staną się naprawdę nieobliczalni. Niemniej uważam, że jest to raczej apel o zmianę SPOSOBU wykonywania kar w Polsce, a nie - zmianę FILOZOFII karania. I to jest różnica. 3. Nie zgadzam się na tortury - ani przed wyrokiem (bo wtedy można się przyznać nawet do szpiegostwa na rzecz Marsjańsko-Żydowsko-Arabskiej Wspólnoty Producentów Landrynek), ani po wyroku - wobec skazanych. Historia uczy, że najwięcej kradzieży kieszonkowych odnotowywano podczas publicznych egzekucji złodziei (polegających na obcięciu dłoni). Niestety, prawda jest taka, że dla 95% społeczeństwa okrutna kara wykonana publicznie to nie żadna przestroga, memento, słuszny odwet czy tym podobne, ale po prosru kawał uciechy, show, widowisko. Wiecie, jak wyglądały egzekucje murzynów na południu USA w XIX wieku? Jak piknik - całe rodziny przychodziły na festyn, którego główną atrakcją było najczęściej spalenie żywcem czarnoskórego oskarżonego np. o kradzież, kontakt seksualny z białą kobietą itp. Ci skazani też się przyznawali do zarzucanych im czynów - a jakże! Wiem, że jest różnica pomiędzy wczorajszym zdarzeniem a opisywaną przeze mnie sytuacją, ale wspólna jest reakcja ludzi - śmierć jako widowisko. Może to budzi obywatelską postawę, ale ja jakoś w to wątpię. 4. Nikt nie rozważał jeszcze jednego aspektu - wychodzi facet z więzienia po 30 latach i co dalej? W swoim środowisku albo już o nim zapomną, albo dostanie łatkę bandyty. Życie przegrane, brak wykształcenia, zdrowie zniszczone. Lepiej się zastanowić, co z takim gościem zrobić już na wolności. Poruszam ten problem, bo dotyczy on także kar zdecydowanie łagodniejszych niż dożywocie - jeżeli ktoś dostanie 6 lat za rozbój i odsiedzi to w całości, to też jego dalsze życie stanowi problem dla niego i społeczeństwa. No chyba że ktoś uważa, że za każde przestępstwo jest tylko jedna kara - śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.net.szczecin.pl 22.08.02, 10:39 W tym kraju ludzie uczciwi i chcacy pracowac nie moga znalezc czesto pracy. Jezeli panstwo bedzie wspieralo wychodzacych z wiezienia to relatywnie sytuacja tych uczciwych poszukujacych pracy sie pogorszy Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:59 Gość portalu: czapski napisał(a): > W tym kraju ludzie uczciwi i chcacy pracowac nie moga znalezc czesto pracy. Zgadzam się - jest to popieprzone od A do Z, choć - podobnie jak chyba elojka - nie uważam, aby zasiłki były ratunkiem. Wolność gospodarcza z uwzględnieniem praw pracowniczych (no bo, kurwa, chyba nie chcemy z powrotem XIX-wiecznego systemu pracy) to jedyne wyjścia. Ale w naszym obecnym pseudo-kapitalizmie jest to na razie niemożliwe. > Jezeli panstwo bedzie wspieralo wychodzacych z wiezienia to relatywnie > sytuacja tych uczciwych poszukujacych pracy sie pogorszy Ale ja wolę, kiedy państwo pomoże TAKŻE skazanemu po odbyciu kary znaleźć pracę, bo jest to zwiększenie szansy na to, że mając stabilną sytuację facetowi nie przyjdzie znowu do łba coś głupiego. Oczywiście o kimś, kto odsiedział 30 lat, należy myśleć w inny sposób, ale zostawienie takiej osoby samej sobie to zagrożenie dla reszty społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re:Panie Masaker 22.08.02, 10:40 Nie za kazde przestepstwo kara smierci.Za wyjatkowo okrutne,za wyjatkowo brutalne . Odpowiedz Link Zgłoś
filus_pa Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 20:52 Gość portalu: nowy napisał(a): > filus_pa napisał: > > Torturowanie lub maltretowanie osob podejrzanych o przestepstwo, > jest sprzeczne z zasadami humanitaryzmu ludzkiego i jakiejkolwiek > logiki! Może trochę przesadziłem, ale komentarz wygłoszony na gorąco ( a jak wiadomo powinno się dawać osądy z "zimną głową") i trochę się wyrwało (z drugiej strony trudno nad tym zdarzeniem przejść bez emocji). Lecz, czy ja napisałem o torturach podejrzanych? To są rzeczy którym udowodniono popełnienie tego czynu, i które się do tego same przyznały. I uważam, że za taką zbrodnię, popełnioną z całym szatańskim okrucieństwem, niepodważalni sprawcy (udowodnienie np. poprzez materiał genetyczny znaleziony w/na ciele ofiary) powinni być eliminowani ze społeczeństwa w taki sposób, aby chociaż przez chwilę przed śmiercią czuli to co ich ofiara. I może to nie jest humanitarne, ale z drugiej strony uważam, że ktoś kto, że się tak wyrażę,"samowolnie, bezodwracalnie odbiera" komuś prawo do życia, automatycznie powinien sam zostać takiego samego prawa zostać pozbawiony. Prosta zasada, jak w grach i zabawach, z kanciarzem czy oszustem już nie gramy... A logika? Na świecie jest tyle nie logicznych zjawisk i świat się kręci... > Nawet, jezeli zostanie im udowodniona ta zbrodnia, to nie jest > zadne usprawiedliwienie na tego typu metody, gdyz pochodza one > gdzies ze sredniowiecza czy tez jakis sekt, co jest rzecza obrzydliwa. Z tego co się orientuję, to chociażby chrześcijaństwo pochodzi z sekty (ówczesnej), a na ziemiach Polski pojawiło się w Średniowieczu. Czyli jest obrzydliwe? A nowożytna broń masowej zagłady, to cacy bo "nowa"? > To wcale nie zmierza do zmniejszenia tego typu przestepstw, wrecz > przeciwnie, budzi agressje w tych ktorzy sa juz teraz do nich gotowi!! > Trzeba troche rozumiec ludzka mentalnosc zeby tak nie mowic poprostu > bez sensu. Przez was przemawia nienawisc, a ona zaslepia. > Kiedys, kilka lat temu sluchalem wypowiedz jednego z senatorow usa, > ktorego corka zostala porwana,zgwalcona i zamordowana. > Domagal on sie nie tylko kary smierci dla tych jak on okreslil > "monsterow krazacych po ulicach", ale chial rowniez wprowadzic > jakis system elektonicznego monitorowania ich; oczywiscie skonczylo > sie to wszystko na niczym,bo kraj ma wieksze problemy. > Wydaje mi sie ze tu problem lezy w spoleczenstwie;tzn. jego > kondycji socjalnej, a wiec i moralnej; krotko mowiac za takie > zbrodnie jestesmy odpowiedzialni wszyscy (posrednio oczywiscie > ale tak!!) Owszem, uważam, że przestępczość jest ściśle związana ze społeczeństwem, że dźwiga ono brzemię odpowiedzialności za wszystkie Zło zachodzące w nim. Na pewno, zawinili rodzice, rodzina, środowisko, szkoła, i samo eliminowanie przestępców nie wystarczy. Rodzice muszą wreszcie zacząć wychowywać, szkoła nauczać, a mocno ogólnie pojęte państwo dawać "widoki na przyszłość". Żeby eliminowane były społeczne elementy demoralizujące, takie jak bezrobocie, bieda, chamstwo, brak poszanowania prawa i jego przedstawicieli, czy przyzwolenie na "dzikie" zachowania. Jednak, według mnie, to jak z rakiem, nie złośliwe guzy można izolować i leczyć farmakologicznie, jednak te najgroźniejsze, złośliwe trzeba usunąć, bo inaczej cały organizm umiera. I sprawcy tego porwania to właśnie takie guzy. I mimo ich usunięcia rehabilitacja całego organizmu (społeczeństwa) _musi_być_ prowadzona. > Czlowiek dokonujacy takiech czynow, jest albo chory psychicznie, > a wtedy nalezy go leczyc (czemu wczesniej nikt tego nie zauwazyl? > bo u nas opieka zdrowotna jest na koncu), albo zrzucic go ze skaly > ale to jest starozytnosc a nie XXI wiek! Ależ taką chorobę można leczyć chyba tylko poprzez bezpośrednią ingerencję w osobowość osobnika. Intensywne "pranie mózgu", czy też zabieg chirurgiczny, które wymagają dogłębnego poznania zasad funkcjonowania osobowości i jej ewentualnej zależności od mózgu. A do takiego poznania chyba jeszcze daleko, więc zostało, moim zdaniem, eliminowanie najbardziej "chorych", gdyż są zbyt niebezpieczni dla reszty społeczeństwa. > Tu dramatem jest dramat tych mlodych ludzi ktorzy to zrobili!! Ale sami chcieli to zrobić. Skoro takie były chojraki, gdy zabijali i gwałcili (a według mnie gwałt jest gorszy od zabójstwa), to powinni mieć odwagę ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. > Ofiara jest poza dyskusja bo jej juz nie ma. A czy śmierć ofiary coś zmienia? Gorzej np. okraść staruszkę z 10 zł., bo ofiara "została", a lepiej ją zabić i dopiero okraść trupa ("brak" ofiary)? Takie rozumowanie może prowadzić, właśnie do zbrutalizowania przęstępstw. Bo co może myśleć taki potencjalny przestępca? "Nie zabiję, będzie miał kto się mścić... Zabiję, no to co przecież nikt nie jest pokrzywdzony". Potencjalni kryminaliści muszą wiedzieć i czuć, że zawsze krzywdząc jednostkę, krzywdzą ogół, cały organizm... > A wiec, nie jakies kary smierci, tortury itd, ale wspoldzialanie > roznych instytucji odpowiedzalnych za ta sytuacje; > Ale kiedy te instytucje nie dzialaja spowodu korupcji to mamy efekty! > A zatem trzeba sie wsiasc do uczciwej pracy, szczegolnie w instytucjach > za to odpowiedzialnych, a nie mowic ze za 1000zl to ja bede miec to gdzies. Jak już wyżej napisałem, zgadzam się, że kara śmierci sama w sobie nie rozwiązuje problemu, aczkolwiek w pewnych sytuacjach jest, moim zdaniem, koniecznością. > z powazaniem :) Wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: 157.25.126.* 22.08.02, 10:14 Wiadomo , że na karę śmierci. Po cholerę utrzymywać takich s....., którzy i tak juz mają rozboje na sumieniu. Nasze prawo jest beznadziejne. Można wsadzać za to samo po kilka razy a my płacimy. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 10:15 Gość portalu: tomi napisał(a): > Wiadomo , że na karę śmierci. Po cholerę utrzymywać takich s...., którzy i tak > juz mają rozboje na sumieniu. Nasze prawo jest beznadziejne. Można wsadzać za > to samo po kilka razy a my płacimy. Materialista! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.a2000.nl 22.08.02, 10:16 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? zupelnie sie z toba zgadzam czapski,i choc jestem przeciwko karze smierci,glownie ze wzgledu na ewentualne naduzycia,ale w takich przypadkach odpadaja mi rece.publiczna egzekucja to za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Aneks IP: 195.216.116.* 22.08.02, 10:22 Mówi się: 'opadają ręce', a nie 'odpadają'. Nadużycia są faktycznie strasznym zagrożeniem, jednak w sytuacji, której dotyczy ta dyskusja sprawa jest oczywista: zbrodniarze się przyznali i opowiedzieli jak to było. Poza tym, zejdź z Czapskiego. Rozpoczął ożywioną dyskusję i zajął stanowisko. Nie zasłużył sobie, by go obrażano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka A co z chłopcem? IP: 212.160.165.* 22.08.02, 14:32 Czy w naszym chorym systemie prawnym jest możliwe by chłopiec , który przeżył "zabawę" zwyrodnialców nie musiał w czasie rozprawy sądowej zeznawać w obecności sprawców? By jeszcze raz nie musiał przeżywać tego wszystkiego? Jestem za karą śmierci z jednego powodu: tyle się mówi o tym, że prawdziwa kara musi być nieuchronna. Myślę, że KS to jedyny rodzaj kary, który jest naprawdę nieuchronny. Ale to moje zdanie i nie mam zamiaru nikogo przekonywać. Skoro mamy demokrację wystarczy zrobić referendum. Niech społeczeństwo zadecyduje i w końcu wyjdzie nam tzw. "mądrość zbiorowa" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Ofiara obrywa kilka razy IP: 195.216.116.* 22.08.02, 16:39 Tak już niestety wygląda w naszym cudnym sądownictwie, że podczas wszelkich procesów najbardziej upodlane są zawsze ofiary: muszą zeznawać z przeżyć tak makabrycznych, że się włos na głowie jeży, ofiary gwałtu muszą wielokrotnie odpierać zarzuty, że prowokowały sprawcę i tym podobne. A niech sprawcą gwałtu będzie ktoś poważany w małym miasteczku - sąsiedzi zrobią ofierze gwałtu i jej rodzinie drugi horror. I niech mi nikt nie chrzani, że człowiek jest z natury dobry. Gówno prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.02, 16:18 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jeśli są winni, oczywiście na karę śmierci. Obecnie państwo nie jest w stanie chroniź obywateli. Mordercy są coraz bardziej bezczelni, a przy wyborze co utrzymywać, czy morderców, gwałcicieli, pedofilów, zwyrodnialców w więzieniach, czy ludzi w szpitalach sprawa jest prosta. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 16:28 Gość portalu: pollak napisał(a): > Obecnie państwo nie jest w stanie chroniź obywateli. A byłbys łaskaw podać kiedy państwo było w stanie chronić obywateli? Może spróbujemy zrobić, żeby było tak jak wtedy... A może to tylko wizja? Może takich zcasów nie było, ale Ty wyobrażasz sobei świat, w którym wszyscy są bezpieczni? :) Niezła była by sielana. Trzeba by tylko najpierw wszystkich morderców pozabijać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.02, 16:31 bimi napisał: > A byłbys łaskaw podać kiedy państwo było w stanie chronić obywateli? Może > spróbujemy zrobić, żeby było tak jak wtedy... Ideału nie osiągniemy. > Trzeba by > tylko najpierw wszystkich morderców pozabijać... Między innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 22.08.02, 16:37 Gość portalu: pollak napisał(a): > bimi napisał: > > > A byłbys łaskaw podać kiedy państwo było w stanie chronić obywateli? Może > > spróbujemy zrobić, żeby było tak jak wtedy... > > Ideału nie osiągniemy. Cieszę się, że się zgadzamy. > > Trzeba by > > tylko najpierw wszystkich morderców pozabijać... > > Między innymi. OK. A co potem? Jak już zabijemy wszystkich morderców to co zrobić, żeby na ich miejsce nie pojawili się nowi? Czy może zabijac ich "na bieżąco" i tak w nieskończoność? Jest to jakaś metoda, lecz jeśli tak, to wcale się nie dziwię, że "Ideału nie osiągniemy" - nawet jak już nie pozostanie na Ziemi żaden morderca, to zawsze będziemy my... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Ostrzeżenie IP: 195.216.116.* 22.08.02, 16:43 Bimi, jeżeli kogoś zabijesz, będę pierwszym chętnym w kolejce, by ci nogi z dupy powyrywać. Życzę zdrowia Lechu Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Poczekaj tylko.. 22.08.02, 16:59 xiazeluka napisał: > Twój przykład jest absurdalny, ponieważ ważysz na jednej szali życie z > portfelem. Jeżeli nadal nie rozumiesz nietrafności swej analogii, to mogę juz > tylko z ubolewaniem wzruszyć ramionami. :) Zaraz, zaraz! Jak to "ważę na jednej szali życie z portfelem"?! Czy to ja mówię, że nie życzę sobie aby moje pieniądze były wykorzystywane do utrzymywania morderców odsiadujących dożywocie? Chyba raczej ty tak twierdzisz. Luka, Luka - pomyśl zanim wymyślisz jakiś tekst, którym chciał byś zabłysnąć. Przeanalizuj go chociaż pod kątem tego, czy nie przeczy temu co wcześniej pisałeś. A zresztą - co ja się przejmuję. :) > > Użyłes słowa "rewanż" jako zastępstwa wyrażenia "kara śmierci". > > Nie wkładaj mi w usta swojej kretyńskiej frazeologii. Ty użyłeś tego słowa. Nie no, w tym momencie przegiąłeś po raz kolejny. Pamiętam naszą dawną dyskusję o tym jak próbowałem mnie przekonać do czegoś podobnego... Nic się nie zmieniłeś od tamtego czasu, cholerniku jeden! :) > Określiłeś KS wyrażeniem "rewanż", więc Ci dowiodłem, że bredzisz. Link: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2747535&a=2758179 Cytat z tego linka (twoje słowa): "Jeżeli jednak nikt nie może bezpośrednio przeszkodzić bandycie, to rewanż bierze na siebie państwo." Durny przygłupie! Nie jestem jednym z twoich zamotanych kolegów, żebyś myślał, że taki kit mi wciśniesz. > Owszem. Nie skażesz chyba na szubienicę kierowcy, który potrącił ciemną nocą > pijanego wieśniaka, który zatoczył mu się pod koła? Albo rogacza, który trochę > za mocno dał w mordę rywalowi, kiedy go wyciągał z łóżka własnej żony? Co > innego kreatura, która z niskich pobudek planuje i wykonuje wyrok śmierci na > upatrzonej ofierze. Zrozumiano? Nie. Dlaczego to co innego? Rozumiem, że w tym drugim przypadku należało by odizolować kogoś, kto może dokonać zabójstwa podobnie. Ale nie wiedzę potrzeby, aby izolacja miała oznaczać zabójstwo! Np. izolacja kogoś kto spowodował wypadek po pijaku oznacza, że zabiera się mu prawko. Jego kara polega na to, że przesiedzi 2 lata w pace. To ozcywiście nie gwarantuje, że koleś nie pojedzie bez prawka i znowu kogoś nei zabije, ale chyba nikt nie domaga się jego śmierci. Więc dlaczego w przypadku "mordercy z permedytacją" izolacja oznacza eksterminację, zaś kara oznacza brak kary? > Co ma blixni do rzeczy? Podałem Ci jasne rozróżnienie - afekt i premedytacja. > Czego tu jeszcze można nie rozumieć, zakładając, że masz IQ > 70? Nie rozumiem przede wszytskim tego o co ci człowieku chodzi! Cała reszta jest dla mnie jasna - jesteś po prostu kolesiem, który próbuje przejść przez życie udając debila. > Ponieważ nastąpiło to (zamordowanie wywłoki i jej absztyfikanta) pod wpływem > nagłej emocji, nie było zaplanowane z góry. Nie można tu nawet mówić o tzw. > zamiarze ewentualnym. :) Aaaa to sorry. A skąd wiesz, że to było "pod wpływem nagłej emocji"? :) > Nie w rewanżu, tylko pod wpływem nagłej, niekontrolowanej emocji. Odpowiada za > poddanie się tej emocji i zabójstwo, a nie zaplanowany z góry mord. Aha. :) > Słowa tego użyłeś Ty, więc nie odwracaj kota ogonem i nie wpychaj mi w usta > słó, których nie wypowiedziałem. bimi, tłumoku, Ty nawet nie panujesz nad tym, > co sam przed chwilą napisałeś. :) Nie mój drogi - słowa tego użyłes ty jako pierwszy! > > > :-O Nieprawda, że w Polsce jest mniej morderstw niż w USA? A ja jestem > > idiotą? :) > > Czytaj całe akapity, a nie wyrwane z kontekstu zdania - od razu ogląd świata > stanie się dla Ciebie zrozumialszy. I co bym wtedy wyczytał? > To z tego, że w DC uzbrojeni są tylko bandyci, co skutkuje wzrostem zabójstw > na tym obszarze. Kumasz czaczę? Kumam. Ale nie przyszło ci do głowy, że może to (przestępczośc w DC) nie ma żadnego związku z prawem do posiadania broni? Czy jesteś pewien, że to wszytsko przez to? Pewnie tak - sorry za głupie pytanie. poza tym, ajk pisałem to nie jest dyskusja do tego wątku. > No cóż, jesteś rzadkim egzeplarzem osobnika, który nie rozumie najbardziej > topornych w swej prostocie przełożeń. Dla Ciebie nawet budowa cepa ma stopień > komplikacji ENIACa. :) To dziwne, bo nie mam problemów ze zrozumieniem nikogo, prócz ciebie... Jaką masz teorię na ten temat? > > No to jak z tymi USA? Mają wiecej morderstw na 1000 mieszkańców niz Polska > > czy mniej? :) > > USA nie mają jednorodnego prawa tak jak Polska, zatem kategoria porównawcza, > którą proponujesz, jest po prostu nieadekwatna do problemu. :) Ty jesteś nieadekwatny do tego, aby w ogóle toczyć z tobą jakąkolwiek dysputę. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ostrzeżenie 22.08.02, 17:29 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Bimi, > jeżeli kogoś zabijesz, będę pierwszym chętnym w kolejce, by ci nogi z dupy > powyrywać. Chyba coś ci się pomyliło. Ja tu reprezentuję przeciwników zabijania... Ty, o ile dobrze zrozumiałem reprezentujesz tych co chcą zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.02, 16:43 bimi napisał: > > Ideału nie osiągniemy. > > Cieszę się, że się zgadzamy. Cieszy mnie to że Ciebie to cieszy. > > > Trzeba by > > > tylko najpierw wszystkich morderców pozabijać... > > > > Między innymi. > > OK. A co potem? Jak już zabijemy wszystkich morderców to co zrobić, żeby na ich > > miejsce nie pojawili się nowi? Czy może zabijac ich "na bieżąco" i tak w > nieskończoność? Jeśli będzie konieczność. To jest przecież normalne, od tego są służby (policja), a by wyłapywać zbrodnialców i chronić przed nimi społeczeństwo. > Jest to jakaś metoda, lecz jeśli tak, to wcale się nie dziwię, > że "Ideału nie osiągniemy" - nawet jak już nie pozostanie na Ziemi żaden > morderca, to zawsze będziemy my... Ja wiem, że Ty byś wziął pedofila, połaskał po głowce i powiedział 'a fe, tak nie wolno'. Jak już pisałem, przy wyborze czy chory w szpitalu ma żyć czy morderca, nie mam żadnych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Bimi bez obludy prosze... 22.08.02, 16:37 Bimi pozwolilam sobie wyszukac troche Twoich postow by zobaczyc ,jakim czlowiekiem jestes.No i znalazlam. Ty ,ktory tak nie lubisz zabijania ,Ty ktory tak brzydzisz sie kara smierci jako forma odwetu ,jestes goracym zwolennikiem takiej formy odwetu pod warunkiem,ze jest to zgodne z tym co tobie sie podoba. Oto co napisal Bimi w jednym z postow na forum swiat. " Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego roli." No wiec jak to jest Bimi ?nie przeszkadza Ci masakra w wykonaniu Palestynczykow bo wg.Ciebie oni maja prawo do odwetu i do stosowania kary smierci wobec innych ludzi. Normalny czlonek spoleczenstwa jest zas chorym z nienawisci schizofrenikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi bez obludy prosze... 22.08.02, 17:37 gini napisała: > Bimi pozwolilam sobie wyszukac troche Twoich postow by zobaczyc ,jakim > czlowiekiem jestes.No i znalazlam. > > Ty ,ktory tak nie lubisz zabijania ,Ty ktory tak brzydzisz sie kara smierci > jako forma odwetu ,jestes goracym zwolennikiem takiej formy odwetu pod > warunkiem,ze jest to zgodne z tym co tobie sie podoba. Jestem przeciwniekiem kary śmierci i wszelkich odwetów czy antywetów, w których giną ludzie. Jasne?! Nigdy nie było inaczej i z żadnego mojego posta nie wyczytasz nic innego! Chyba, że jesteś debilem z niewiarygodnie wybujałą fantazją... Ale pewnie nie jesteś, więc daję Ci szansę na sprostowanie. > Oto co napisal Bimi w jednym z postow na forum swiat. > > " Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą > patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na > terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje > terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego > roli." > > > > No wiec jak to jest Bimi ?nie przeszkadza Ci masakra w wykonaniu > Palestynczykow > bo wg. Ciebie oni maja prawo do odwetu i do stosowania kary smierci wobec > innych ludzi. Przeczytaj jeszcze raz, przeanalizuj jeszcze raz. Już? Które konkretnie słowa wskazują na to, że "w/g mnie oni (Palestyńczycy) maja prawo do odwetu i do stosowania kary smierci wobec innych ludzi"? Słucham... > Normalny czlonek spoleczenstwa jest zas chorym z nienawisci schizofrenikiem. Piszesz o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Bimi jestes zwyklym chamem 22.08.02, 17:51 Przytoczylam ten jeden fragment ale bylo tego znacznie wiecej ,sam znasz chyba swoje pogladty na sprawe palestynska,na czytaniu Twoich postow spedzilam godzine jak nie wiecej. ty nie umiesz dyskutowac Ty potrafisz tylko obrazac. Jezeli zamachy palestynskie ,ktore dokonywane sa w ramach odwetu nazywaszz tylko" uprzykrzaniem zycia" i nie potepiasz ich jako obronca prawa zycia to ja nie mam o czym z Toba rozmawiac. A tak miedzy nami mowiac po przeczytaniu tych Twoich postow odnioslam wrazenie,ze powinienes udac sie do psychiatry i to nie jest tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi jestes zwyklym chamem 22.08.02, 18:01 gini napisała: > Przytoczylam ten jeden fragment ale bylo tego znacznie wiecej ,sam znasz chyba > swoje pogladty na sprawe palestynska,na czytaniu Twoich postow spedzilam > godzine jak nie wiecej. No to zmarnowałaś godzinę, bo zapewniem Cię, że nigdy nie napisałem w żadnym z moich postów, że jestem za zabiciem kogokolwiek za cokolwiek. Jeśli było tego "znacznie więcej", to tym bardziej powinnaś potrafic znaleźć fragment, który by potwierdzał Twoje zarzuty wobec mnie. Znajdź więc jakiś, jeśli uważasz, że takowy istnieje. > ty nie umiesz dyskutowac Ty potrafisz tylko obrazac. Umię dyskutować. Obrażać zresztą też, choć zazwyczaj moje "obrażanie" polega zaledwie na nazwaniu po imieniu poglądów prezentowanych przez inne osoby. Niektórych nazywam debilami, ale ci to już naprawdę muszą sobie nagrabać. > Jezeli zamachy palestynskie ,ktore dokonywane sa w ramach odwetu nazywaszz > tylko" uprzykrzaniem zycia" i nie potepiasz ich jako obronca prawa zycia to ja > nie mam o czym z Toba rozmawiac. To była metafora, a tekst który przytoczyłaś pochodzi z pewnego epickiego tekstu, który miał byc czytanką, a nie dosłownym wyrażaniem moich moglądów. Poza tym musisz przyznać, że isnieje znaczna róznica między "nazywaniem" czegokolwiek czymkolwiek, a domaganiem się śmierci drugiego człowieka? Nie mówiąc już o tym, że absolutnie rozumiem jak przeszłaś od tego, że nazwałem ataki terrorystyczne "uprzykrzaniem życia", do tego, że je popieram! Musiałaś wykonać jakiś niepojęty dla mnie przeskok myślowy... :) Potępiam zamachy terrorystyczne, jeśli o to chodzi. > A tak miedzy nami mowiac po przeczytaniu tych Twoich postow odnioslam > wrazenie,ze powinienes udac sie do psychiatry i to nie jest tylko moje zdanie. To prawda - dołączasz do bardzo szerokiego grona. Choć chyba niezbyt nobliwego... Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Bimi jestes zwyklym chamem 22.08.02, 18:08 bimi napisał: > gini napisała: > > > Przytoczylam ten jeden fragment ale bylo tego znacznie wiecej ,sam znasz c > hyba > > swoje pogladty na sprawe palestynska,na czytaniu Twoich postow spedzilam > > godzine jak nie wiecej. > > No to zmarnowałaś godzinę, bo zapewniem Cię, że nigdy nie napisałem w żadnym z > moich postów, że jestem za zabiciem kogokolwiek za cokolwiek. Jeśli było > tego "znacznie więcej", to tym bardziej powinnaś potrafic znaleźć fragment, > który by potwierdzał Twoje zarzuty wobec mnie. Znajdź więc jakiś, jeśli > uważasz, że takowy istnieje. > > > > ty nie umiesz dyskutowac Ty potrafisz tylko obrazac. > > Umię dyskutować. Obrażać zresztą też, choć zazwyczaj moje "obrażanie" polega > zaledwie na nazwaniu po imieniu poglądów prezentowanych przez inne osoby. > Niektórych nazywam debilami, ale ci to już naprawdę muszą sobie nagrabać. > Wiec sobie nagrabilam bo w jednym watku nazwales mnie:zabojczynia,prymitywna jednostka ,paranoiczka schizofreniczka,debilem i to wszystko tylko za to,ze mam inny poglad na pewne sprawy niz Ty. > > > Jezeli zamachy palestynskie ,ktore dokonywane sa w ramach odwetu nazywaszz > > > tylko" uprzykrzaniem zycia" i nie potepiasz ich jako obronca prawa zycia t > o ja > > nie mam o czym z Toba rozmawiac. > > To była metafora, a tekst który przytoczyłaś pochodzi z pewnego epickiego > tekstu, który miał byc czytanką, a nie dosłownym wyrażaniem moich moglądów. > Poza tym musisz przyznać, że isnieje znaczna róznica między "nazywaniem" > czegokolwiek czymkolwiek, a domaganiem się śmierci drugiego człowieka? Nie > mówiąc już o tym, że absolutnie rozumiem jak przeszłaś od tego, że nazwałem > ataki terrorystyczne "uprzykrzaniem życia", do tego, że je popieram! Musiałaś > wykonać jakiś niepojęty dla mnie przeskok myślowy... :) > > Potępiam zamachy terrorystyczne, jeśli o to chodzi. > nie znalazlam zadnego Twojego postu,w ktorym protestowal bys tak goraco przeciw terroryzmowi jak protestujesz przeciw karze smierci. > > A tak miedzy nami mowiac po przeczytaniu tych Twoich postow odnioslam > > wrazenie,ze powinienes udac sie do psychiatry i to nie jest tylko moje zda > nie. > > To prawda - dołączasz do bardzo szerokiego grona. Choć chyba niezbyt > nobliwego... Oczywiscie u Ciebie kazdy kto ma inne zdanie niz Ty godzien jest pogardy,ciesze sie,ze mialam okazje porozmawiac z tak swiatlym i tolerancyjnym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi jestes zwyklym chamem 23.08.02, 09:54 gini napisała: > Wiec sobie nagrabilam bo w jednym watku nazwales mnie:zabojczynia,prymitywna > jednostka ,paranoiczka schizofreniczka,debilem i to wszystko tylko za to,ze > mam inny poglad na pewne sprawy niz Ty. Nie przypominam sobie, abym nazywał cię debilką. Całą resztę potwierdzam - ale przyznaj sama, że na podstawie poglądów jakich bronisz i sposobu w jaki to robisz można sobie pozwolić na podobne epitety w Twoją stronę. Poza tym nie przejmuj się - bronisz poglądów większości. :) > nie znalazlam zadnego Twojego postu,w ktorym protestowal bys tak goraco > przeciw terroryzmowi jak protestujesz przeciw karze smierci. No i o czym to niby świadczy? Że jestem zwykłym chamskim hipokrytą? :) > Oczywiscie u Ciebie kazdy kto ma inne zdanie niz Ty godzien jest pogardy, > ciesze mialam okazje porozmawiac z tak swiatlym i tolerancyjnym > czlowiekiem. Spokojnie, moja droga! Widzę, że zmieniłaś taktykę: stronisz już od okazywania swego prymitywizmu i schodzisz na inne sposoby przekonywania mnie, że kara śmierci jest dobrym rozwiązaniem. A z tą pogardą to chyba trochę przesadzasz: moja pogarda, o ile w ogóle dało się ją odczuć była skierowana raczej w stronę prymitywnyej, zabójczej i niczemu nie służacej żądzy uśmiercania ludzi - absolutnie nie było to nic osobistego! Zaufaj mi - ja nie kłamię. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Bimi jestes zwyklym chamem 23.08.02, 10:24 bimi napisał: > gini napisała: > > > Wiec sobie nagrabilam bo w jednym watku nazwales mnie:zabojczynia,prymityw > na > > jednostka ,paranoiczka schizofreniczka,debilem i to wszystko tylko za to,z > e > > mam inny poglad na pewne sprawy niz Ty. > > Nie przypominam sobie, abym nazywał cię debilką. Całą resztę potwierdzam - ale > przyznaj sama, że na podstawie poglądów jakich bronisz i sposobu w jaki to > robisz można sobie pozwolić na podobne epitety w Twoją stronę. > Poza tym nie przejmuj się - bronisz poglądów większości. :) > Bimi! Przyznaj sam,ze na podstawie pogladow jakich bronisz i sposobu w jaki to robisz mozna pozwolix sobie na rozne epitety w stosunku do Cie bie (debil,paranoik ,schizofrenik itd.. Poza tym sie nie przejmuj -bronisz pogladow mniejszosci.:) > > > nie znalazlam zadnego Twojego postu,w ktorym protestowal bys tak goraco > > przeciw terroryzmowi jak protestujesz przeciw karze smierci. > > No i o czym to niby świadczy? Że jestem zwykłym chamskim hipokrytą? :) > O hipokryzji napewno gdyz mnie i innych uwazasz za zabojcow a w stosunku do Palestynczykow nigdy nie uzyles tego slowa.O nich wyrazasz sie cieplo ,chociaz oni zabijaja na duza skale.Ale zostawmy ten temat. > > > Oczywiscie u Ciebie kazdy kto ma inne zdanie niz Ty godzien jest pogardy, > > ciesze mialam okazje porozmawiac z tak swiatlym i tolerancyjnym > > czlowiekiem. > > Spokojnie, moja droga! Widzę, że zmieniłaś taktykę: stronisz już od okazywania > swego prymitywizmu i schodzisz na inne sposoby przekonywania mnie, że kara > śmierci jest dobrym rozwiązaniem. > Ja jestem prymityw Ty oswiecony.Czy nie umiesz rozmawiac bez obrazania ludzi? A z tą pogardą to chyba trochę przesadzasz: moja pogarda, o ile w ogóle dało > się ją odczuć była skierowana raczej w stronę prymitywnyej, zabójczej i niczemu > > nie służacej żądzy uśmiercania ludzi - absolutnie nie było to nic osobistego! > Zaufaj mi - ja nie kłamię. :) Na definitywne zakonczenie. Wyobraz sobie,ze jeden z zabojcow tej dziewczyny byl poszukiwany przez policje bo mial wyrok za napad.Czyli,ze nie byl to pierwszy wyskok tego pana.Dostanie z pietnascie lat ,wyjdzie po dziesieciu i skrzywdzi nastepnych ludzi.a moze ucieknie wczesniej?Wazne,ze on bedzie zyl ale byc moze ktos inny straci zycie z jego reki i kilka osob bedzie nieszczesliwych.Zaplacimy raz jeszcze policji zeby go zlapala,pozniej zaplacimy sadowi zeby go osadzil a pozniej znowu bedziemy pracowac zeby go wyzywic i straznikom zeby go popilnowali.On zzostanie przy zyciu ale zabije kogos innego,kto rowniez ma prawo do zycia ale to sie nie liczy. Nie odpisuj bo nie mam zamiaru czytac nastepnych obelg. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi jestes zwyklym chamem 23.08.02, 10:53 gini napisała: > Bimi! > Przyznaj sam,ze na podstawie pogladow jakich bronisz i sposobu w jaki to > robisz mozna pozwolix sobie na rozne epitety w stosunku do Cie bie > (debil,paranoik ,schizofrenik itd.. Spoko - mogę przyznać - co mi szkodzi? :) A możesz jeszcze uzasadnić dlaczego paranoik i schizofrenik? > Poza tym sie nie przejmuj -bronisz pogladow mniejszosci.:) Dlatego jestem w trudniejszej sytuacji. Szkoda, że nie potrafisz tego docenić... :) > Na definitywne zakonczenie. > > Wyobraz sobie,ze jeden z zabojcow tej dziewczyny byl poszukiwany przez policje > bo mial wyrok za napad.Czyli,ze nie byl to pierwszy wyskok tego pana.Dostanie > z pietnascie lat ,wyjdzie po dziesieciu i skrzywdzi nastepnych ludzi.a moze > ucieknie wczesniej?Wazne,ze on bedzie zyl ale byc moze ktos inny straci zycie > z jego reki i kilka osob bedzie nieszczesliwych.Zaplacimy raz jeszcze policji > zeby go zlapala,pozniej zaplacimy sadowi zeby go osadzil a pozniej znowu > bedziemy pracowac zeby go wyzywic i straznikom zeby go popilnowali.On zostanie > przy zyciu ale zabije kogos innego,kto rowniez ma prawo do zycia ale to sie > nie liczy. Myślę, że podałaś wyjątkowo skrajną i pesymistyczną wersję wydarzeń. Potwierdza to moją teorię na temat powodów twej krwiożerczości: chorobliwy lęk przed mordercami, prowadzący do nielogicznych i nieludzkich pragnień. Wiedz jednak moja droga, że bez względu na to, czy w naszym kraju będzie stosowana czy nie kara śmierci, zagrożenie twojego życia z rąk morderców wcale się nie zmieni. Wiem, że chciała byś aby było inaczej, ale zapewniem Cię, że żaden morderca nie myśli o karze w momencie popełniania brutalnej zbrodni (a jedynie za takie zdaje się chcesz zabijać). Tak więc jedyne co może zmienić wprowadzenie kary śmierci, to fakt, że będziemy pozbywać się niechcianego elementu nie tyle ze społeczeństwa (bo dożywocie już coś takiego załatwia), co raczej z tego świata. A ja nigdy nie poprę usuwania jakiegokolwiek ludzkiego elementu z tego świata! Bez względu na to ile mnie będzie kosztowało (materialnie czy emocjonalnie) utrzymywanie go przy życiu. I tym właśnie się różnimy... > Nie odpisuj bo nie mam zamiaru czytac nastepnych obelg. Jeśli nie chcesz, żebym odpisywał, to nie wyrzucaj kolejknych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfg gdyby dożywocie było gorsze od KS to ... IP: *.tele2.pl 22.08.02, 18:15 skazani na dożywocie wieszaliby się na skarpetkach w ciągu pierwszego tygodnia. Więc nie bredźcie, przeciwnicy KS, że to już wystarczy. Ponadto: dopuszczalne jest zabijanie w obronie ojczyzny (na wojnie)- dlaczego nie w obronie społeczeństwa? KS nie zlikwiduje morderstw (jak żadna kara w żadnej dziedzinie) ale może wielu zapobiec przez odstraszenie. Gdyby za zabójstwo karano 100złotowym mandatem to pół Polski by się powyrzynało. Jeżeli ofiara ma prawo zabić napastnika w obronie koniecznej i nie mogła z tego skorzystać, to KS jest realizacją tego prawa kontynuowanego przez społeczeństwo. Morderca musi wiedzieć, że jego ryzyko utraty życia nie kończy się z zabiciem ofiary. Jak ktoś mówi że trzeba resocjalizować każdego zbłakanego to niech sam weźmie go na swoją odpowiedzialność i utrzymanie a nie popisuje się wielkodusznością na cudzy koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
masaker Re: gdyby dożywocie było gorsze od KS to ... 23.08.02, 11:22 Gość portalu: asdfg napisał(a): > skazani na dożywocie wieszaliby się na skarpetkach w ciągu pierwszego > tygodnia. Więc nie bredźcie, przeciwnicy KS, że to już wystarczy. Ciekawy argument, nawet logiczny, ale nie uwzględniający tzw. czynnika ludzkiego. Aby przybliżyć, co mam na myśli, podam klasyczny do bólu przykład osoby chorej na raka, która walczy o życie, choć wie, że walczy tylko o tygodnie, dni, a może nawet godziny. Tak jakoś się składa, że generalnie ludzie lubią żyć, bez względu na warunki swego bytu. Oczywistym (?) wyjątkiem są samobójcy. Niemniej, jest w tym, co napisałaś/eś, jakaś logika i estetyka, ale sądzę, że dopiero większe badania nastawienia skazanych do odbywanej kary mogłyby coś więcej nam powiedzieć. Rzecz jasna, pisząc badania nie mam na myśli zadawania każemu więźniowi jednego pytania: "Jak szanwowny pan ocenia swoją karę? Nie za bardzo surowa aby?" > Ponadto: dopuszczalne jest zabijanie w obronie ojczyzny (na wojnie)- dlaczego > nie w obronie społeczeństwa? KS nie zlikwiduje morderstw (jak żadna kara w > żadnej dziedzinie) ale może wielu zapobiec przez odstraszenie. Gdyby za > zabójstwo karano 100złotowym mandatem to pół Polski by się powyrzynało. Zgadza się - zabijanie na wojnie jest czymś nie tylko normalnym i pożądanym, ale wręcz - chwalebnym. Na szczęście, nie toczymy jako społeczeństwo żadnej wewnętrznej wojny. To, że są popełniane przestępstwa, nie oznacza, że należy ogłosić coś na kształt społecznej mobilizacji, bo po pierwsze, stąd tylko krok do samosądów, a po drugie, wojna jest z reguły wyrazem bezradności, a to nie jest budujące uczucie. Poza tym, dotychczasowe badania i doświadczenie wielu społeczeństw nie potwierdza skuteczności kary śmierci w odstraszaniu przyszyłych ewentualnych zabójców. Co do tego mandatu, to jest to klasyczny przykład tzw. myślenia radzieckiego, które zakłada, że społeczne poszanowanie prawa jest wypadkową surowości kar i odpowiedniej kontroli ludzi. Mam w związku z tym dwa zestawy pytań: 1. czy kradniesz i dlaczego tak/nie? 2. czy uważasz, że kradzież była zjawiskiem marginalnym w czasach, kiedy karano za nią ucięciem dłoni, a obecnie jest powszechną plagą, ponieważ za kradzież grozi raptem najwyżej 10 lat pozb.woln.? > Jeżeli ofiara ma prawo zabić napastnika w obronie koniecznej i nie mogła z > tego skorzystać, to KS jest realizacją tego prawa kontynuowanego przez > społeczeństwo. Morderca musi wiedzieć, że jego ryzyko utraty życia nie kończy > się z zabiciem ofiary. Tak, każdy przestępca powinien się liczyć z tym, że na skutek swojego czynu dozna mniej lub bardziej poważnych dolegliwości z utratą życia włącznie, jeżeli ofiara - w ramach obrony koniecznej - troszkę mocniej stuknie go w główkę. Z prawnego punktu widzenia kara śmierci nie może być przedłużeniem przez państwo obrony koniecznej podjętej przez ofiarę, ponieważ nie mieści się to już w granicach obrony koniecznej. To, o czym piszesz, jest po prostu zakamuflowaną zemstą, bo kara śmierci jak żadna inna spełnia odwetowe funkcje kary. Ale to już kwestia nie tyle chyba poglądów, co osobowości: jedni ludzie są bardziej mściwi, inni - mniej. > Jak ktoś mówi że trzeba resocjalizować każdego zbłakanego to niech sam weźmie > go na swoją odpowiedzialność i utrzymanie a nie popisuje się wielkodusznością > na cudzy koszt. Przecież i tak funkcjonowanie więzień (podobnie jak szpitali, szkół, ZUS-u (emerytury) itd.) jest opłacane z moich podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elvis Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 20:47 Od dzisiaj, każdy kto będzie mi usiłował wcisnąć kit o tym, że kara śmierci jest niepotrzebna ma ode mnie w gębę. Chodźby to był sam biskup. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 23.08.02, 10:08 Gość portalu: Elvis napisał(a): > Od dzisiaj, każdy kto będzie mi usiłował wcisnąć kit o tym, że kara śmierci > jest niepotrzebna ma ode mnie w gębę. Chodźby to był sam biskup. Amen. A dlaczego akurat od dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Że się tak wtrącę ... IP: 195.216.116.* 23.08.02, 16:15 Bimi, wybacz bezpośredniość, ale ... masz w ryj od Elvisa. Z poważaniem Lechu Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Że się tak wtrącę ... 23.08.02, 16:53 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Bimi, > wybacz bezpośredniość, ale ... masz w ryj od Elvisa. No właśnie czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
sewer_ Ja jestem przeciw, buzie nadstawiac...? 23.08.02, 11:21 Jestem przeciw, mozesz mnie walnac. - Tylko ostrzegam, moge oddac... Uwazam, ze nabardziej ohydni zbrodniarze, mordercy (z premedytacja) itd... Powinni do konca zycia zarabiac na swoje utrzymanie w pudelku. - Ale jezeli Ty chcesz ich zalatwic, to zglos sie na kata. Podobno sa wolne etaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 23.08.02, 12:21 Ja jestem przeciw. Bo smierc to dla nich zadna kara... niech sie mecza. W ogole jestem przeciwko zabijaniu nawet w akcie zemsty. Odpowiedz Link Zgłoś
wredman Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 23.08.02, 16:21 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Nie chodzi o potrzebujących, tylko o sprawiedliwość. Dla sprawcy czegoś takiego szubienica to i tak dość łagodna kara. Osobiście proponowałbym najpierw wykastrować bez znieczulenia. Wredman Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 23.08.02, 16:54 wredman napisał: > Nie chodzi o potrzebujących, tylko o sprawiedliwość. Dla > sprawcy czegoś takiego szubienica to i tak dość łagodna > kara. Osobiście proponowałbym najpierw wykastrować bez > znieczulenia. Rozumiem, ze tan nagły przypływ łaski to na skutek niedawnej wizyty papieża? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł społeczeństwo i państwo produkują zwyrodnialców IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 16:22 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Zemsta to dość prymitywna ideologia. Zabicie kogoś to nie zadna kara tylko morderstwo. Ja bym ich skazal na 325 lat , inaczej mówiac na dożywocie. Mogliby w więzieniu pracowac, żeby zarobic na swoje utrzymanie. A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI ZWYRODNIALCÓW I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! Diabeł. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: społeczeństwo i państwo produkują zwyrodnialc 23.08.02, 16:56 Gość portalu: diabeł napisał(a): > A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI ZWYRODNIALCÓW > I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! Ładnie powiedziane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: społeczeństwo i państwo produkują zwyrodnialc IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.02, 17:00 bimi napisał: > Gość portalu: diabeł napisał(a): > > > A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI ZWYRODNIA > LCÓW > > I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! > > Ładnie powiedziane! Tyle że to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: społeczeństwo i państwo produkują zwyrodnialc 23.08.02, 17:03 Gość portalu: pollak napisał(a): > bimi napisał: > > > Gość portalu: diabeł napisał(a): > > > > > A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI ZWYR > ODNIA > > LCÓW > > > I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! > > > > Ładnie powiedziane! > > Tyle że to bzdura. A moze by zamknac panstwo i spoleczenstwo do wiezienia na dozywocie? Zwyrodnialcow bedzie mniej.Winnych trzeba karac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł państwo i społeczeństwo do likwidacji ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:50 gini napisała: > Gość portalu: pollak napisał(a): > > > bimi napisał: > > > > > Gość portalu: diabeł napisał(a): > > > > > > > A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI > ZWYR > > ODNIA > > > LCÓW > > > > I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! > > > > > > Ładnie powiedziane! > > > > Tyle że to bzdura. > > > A moze by zamknac panstwo i spoleczenstwo do wiezienia na dozywocie? > Zwyrodnialcow bedzie mniej.Winnych trzeba karac. Państwo powinno brac odpowiedzialność za czyny podległych mu ludzi !!!! Jesli potrafi ich tylko zabijać to nadaje się do likwidacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: państwo i społeczeństwo do likwidacji ! IP: *.net.szczecin.pl 25.08.02, 09:26 No no to mi trąci anarchizmem, a teorie tego kalibru juz przechodzilismy, i prawie zawsze kosztowalo to miliony ludzkich istnien.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł anarchiczne Państwo trzeba zwalczać! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:28 Gość portalu: czapski napisał(a): > No no to mi trąci anarchizmem, a teorie tego kalibru juz przechodzilismy, i > prawie zawsze kosztowalo to miliony ludzkich istnien.. Państwo powinno dbać o dobrobyt obywateli a nie łupić ich przy każdej okazji jaka się nadarzy ! A tak jest w Polsce. Jeżeli Państwo to organizacja przestępcza, korej władze zmieniąją się co 4 lata ( dzieki czemu jest bezkarna i każda frakcja mafii zawsze zdązy sie obłowić) to należy takie PAństwo zwalczać! Nie jestem anarchistą. Ale anarchii nigdy nie było, może z wyjatkiem Hiszpanii a juz napewno nie kosztoiwało to miliony ludzkich istnien! Anarchia jest niemozliwa! A Państwo pasożytujące na obywatelach to właśnie rodzaj zakamuflowanej anarchii pod pozorami demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł powinni umierac z głodu w obozach resocjalizacyjny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:47 Gość portalu: pollak napisał(a): > bimi napisał: > > > Gość portalu: diabeł napisał(a): > > > > > A swoją drogą : JAK SPOŁECZEŃSTWO I PAŃSTWO WYCHOWUJE I KSZTAŁCI ZWYR > ODNIA > > LCÓW > > > I BANDYTÓW TO NIECH ICH POTEM UTRZYMUJE ! > > > > Ładnie powiedziane! > > Tyle że to bzdura. Uważasz, że powinni umierac z głodu w obozach resocjalizacyjnych? Może chciałbyś objąc tam posadę ? Nie widze powodu by państwo miało miec p[rawo do mordowania , nawet morderców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: społeczeństwo i państwo produkują zwyrodnialc IP: *.net.szczecin.pl 24.08.02, 11:37 uczciwi ludzie nie moga znalezc pracy, iec jak ty myslisz ze wiezien znajdzie race warta 1500zl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł mogą budowac autostrady, tunele i rurociagi....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 12:07 Gość portalu: czapski napisał(a): > uczciwi ludzie nie moga znalezc pracy, iec jak ty myslisz ze wiezien znajdzie > race warta 1500zl? utrzymanie więznia nie wynosi 1500 zł !!!!!!! oczywiscie, dla oszczedności lepiej zburzyć wszystkie więzienia a każdego przestępce nich likwiduje kommando ludowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: mogą budowac autostrady, tunele i rurociagi.. IP: *.net.szczecin.pl 25.08.02, 09:23 Kosztuje 1500zl, a w wiezieniu o zaostrzonym rygorze 1800 zl. Dane GUS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Ja mam czelność byc przeciwko KŚ. IP: *.eng.fsu.edu 23.08.02, 17:06 I to nie z pobudek humanitarnych, o nie. Zbrodniarze sa najczęsciej ludźmi prymitywnymi, kara śmierci dla nich to tylko chwila strachu, może bólu - i juz po wszystkim. Dożywocie bez możliwości ubiegania sie o zwolnienie jest karą najbardziej sprawiedliwą. Bez telewizji, prasy, spacerów. Bez znęcania się nad skazanym, ale zredukowanie go do jedynie istnienia. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Ja mam czelność byc przeciwko KŚ. IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.02, 17:15 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > I to nie z pobudek humanitarnych, o nie. Zbrodniarze sa najczęsciej ludźmi > prymitywnymi, kara śmierci dla nich to tylko chwila strachu, może bólu - i juz > po wszystkim. > Dożywocie bez możliwości ubiegania sie o zwolnienie jest karą najbardziej > sprawiedliwą. Bez telewizji, prasy, spacerów. Bez znęcania się nad skazanym, > ale zredukowanie go do jedynie istnienia. Czyli przetrzymywać człowieka całe życie w zamknięciu jest bardziej humanitarne niż kara śmierci? A to co będzie jadł przez te wszystkie lata, to za czyje pieniądze? Nie przypadkiem tego kto pracuje, płaci podatki a później ma problem z miejscem w szpitalu (bo pieniędzy brak)? podatki i Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ja mam czelność byc przeciwko KŚ. 26.08.02, 12:42 Gość portalu: pollak napisał(a): > Czyli przetrzymywać człowieka całe życie w zamknięciu jest bardziej > humanitarne niż kara śmierci? To już zależy od konkretnego przypadku. Na pewno zabijanie go wbrew jego woli do życia nie ma w sobie nic z humanitaryzmu. > A to co będzie jadł przez te wszystkie lata, to za > czyje pieniądze? Nie przypadkiem tego kto pracuje, > płaci podatki a później ma problem z miejscem w > szpitalu (bo pieniędzy brak)? Znasz kogoś, kto "ma problem z miejscem w szpitalu (bo pieniędzy brak)"? Gdzie ty mieszkasz? W USA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek K Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: 130.238.210.* 23.08.02, 18:01 Ja tez jestem przeciw! Nie, nie dlatego ze ogarnal mnie jakis nagly odruch litosci czy sympatji dla tych zwyrodnialcow. Nie dlatego tez ze popierajac EU dbam o nasza poprawnosc polityczna, czy chocby dlatego ze nie przemawiaja do mnie potencjalne korzysci ekonomiczne wynikajace z szybkiej eliminacji powyzszych osobnikow. Mnie sie wydaje ze nie chce tego robic bo uwazam sie za kogos lepszego od nich (mordercow) i dlatego mowie "Nie zabije was bo my nie zabijamy". Tak wiec moje "nie" jest przede wszystkim potrzebne mnie dla mego wlasnego samopoczucia. A swoja droga francuzi mieli kiedys swoja "diabelska wyspe" dla szczegolnie "zasluzonych" przestepcow - nie dalo by sie wymyslec czegos podobnego u nas?. Przeciez nie wszystkie mokradla zostaly juz zmelioryzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
tigr44 Kim są matki tych morderców i na kogo głosowały... 23.08.02, 18:04 Uważam, że bardzo ciekawym dla wszystkich byłaby informacja kim są matki tych trzech morderców, jakie maja poglady i np. na kogo głosowały w ostatnich wyborach. Ja przynajmniej chciałbym to wiedzieć, bo przecież ich głos ma taką samą wagę jak mój... Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Kim są matki tych morderców i na kogo głosowa 23.08.02, 18:19 tigr44 napisał: > Uważam, że bardzo ciekawym dla wszystkich byłaby informacja kim są matki tych > trzech morderców, jakie maja poglady i np. na kogo głosowały w ostatnich > wyborach. Ja przynajmniej chciałbym to wiedzieć, bo przecież ich głos ma taką > samą wagę jak mój... A co to ma do rzeczy?Odpowiedzialnosc zbiorowa chcesz stosowac czy co? I co tu ma glosowanie do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Kim są matki tych morderców i na kogo głosowa 23.08.02, 18:22 tigr44 napisał: > Uważam, że bardzo ciekawym dla wszystkich byłaby informacja kim są matki tych > trzech morderców, jakie maja poglady i np. na kogo głosowały w ostatnich > wyborach. Ja przynajmniej chciałbym to wiedzieć, bo przecież ich głos ma taką > samą wagę jak mój... A co to ma do rzeczy?Ci mordercy tez na kogos glosowali no i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabeł powszechne prawo stosowania kary smierci! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 13:26 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Jeśli kara śmierci jest słuszna i potrzebna to każdy obywatel powinien posiadać prawo ją stosować kiedy uzna to za wskazane. Diabeł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plnl Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? IP: *.net.external.hp.com 26.08.02, 13:35 Ja. A bo co? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 26.08.02, 14:03 Gość portalu: plnl napisał(a): > Ja. > A bo co? także papież, ja i mnóstwo innych osób. i co? Odpowiedz Link Zgłoś
balzer Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 27.08.02, 23:06 Gość portalu: czapski napisał(a): > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? Dożywocie i cieżkie roboty na rzecz rodziny ofiary i panstwa. NIE kara smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Ktos ma czelnosc byc przeciwko karze smierci? 28.08.02, 10:24 balzer napisał: > Gość portalu: czapski napisał(a): > > > To na jaka kare skazalibyscie tych mordercow dziewczynki?? Jesli na > > dlugoletniewiezienie, to nie uwazacie ze kilka miliardow wydane na ich > > utrzymanie mozna wydac na naprawde potrzebujacych?? > > > Dożywocie i cieżkie roboty na rzecz rodziny ofiary i panstwa. To może od razu wycięcie jednej nerki i innych zdublowanych narządów? Przynajmniej ktoś uczcwy sobie pożyje... :) Odpowiedz Link Zgłoś