camille_pissarro
04.09.05, 01:14
Uważam , ze T.Nałęcz ponownie musi zabrać w tej sprawie głos;-))
Okazuje sie bowiem , ze "Cimoch prawie pół roku kierował rada nadzorczą BMC
SAponieważ w aktach sądowych spólki brakuje inforamcji , że na poczatku 2002
Cimoszewicz zrezygnował ( tylko on to twierdzi ) z kierowania rada spólki,
ba , nie ma zadnej wzmianki , że kiedykolwiek to uczynił ;-)))
Jedyny ślad zmian w organach zarządzajacych BMC jest akt noarialny z maja
2002 ( w tym dokumencie nie ma wymienionego juz Cimoszewicza ) - znaczy to ni
mniej ni wi ecej tylko , że od października ( a więc od momentu nominacji na
szefa MSZ ) Cimoszewicz łączył te dwie ( ja na razie wiem o tych dwu , może
było więcej , ktoś moze jest precyzyjniejszy i wie o kolejnych takich
przypadkach ) funkcji , i nie to jak twierdzi przez dwa , trzy dni ale przez
bliskjo 6 miesięcy.....
Tomasz Nałęcz twierdzi , że istnieje pismo z października 2001 , w którym
W.Cimoszewicz zrzeka sie z pełnionej funkcji w BMC SA,.
Jeśłi tak to dlaczego w oświadczeniu majątkowym w styczniu 2002 w
rubryce "Jestem członkiem zarządu rady nadzorczej spólki prawa handlowego
widniej jego wpis:
"Rada nadzorcza BMC SA"
Czy plenipotenta T.Nałęcza można poprosić o rozwikłanie tej zagwozdki ??????