Dodaj do ulubionych

Aktualny dług publiczny

09.09.05, 21:30
Miliony postów o pierdołach, a ja sobie przypomniałem, jak kiedyś zaglądałem
na stronę, na której póki co rząd jeszcze nie kłamie.

Za www.mf.gov.pl:

"Zadłużenie Skarbu Państwa nr 6/2005

Na koniec czerwca 2005 roku zadłużenie Skarbu Państwa (SP) wyniosło 437 499,2
mln zł (tj. ok. 108,3 mld EUR lub ok. 130,7 mld USD - w przeliczeniu po
kursach z dnia 30.06.2005 r.: 1EUR = 4,0401 PLN, 1USD = 3,3461 PLN). W
porównaniu z końcem maja 2005 roku zadłużenie to wzrosło o 1 410,0 mln zł,
tj. o 0,3%."

Wybierzcie CimoTuskoKaczoBora! (I nie płodźcie dzieci, bo je
unieszczęśliwicie na starcie poprzez nadanie polskiego obywatelstwa...)

Pozdrawiam serdecznie, zakute pały.


Obserwuj wątek
    • asienka32 Ja kiedyś zakładałam posty na ten temat 09.09.05, 21:32
      ... umarło śmiercią naturalną:(((
    • gromek85 Re: Aktualny dług publiczny 09.09.05, 21:33
      Zwollennik Samooborony się odzywa... nie wiem co gorsze: być zakutą pała czy
      popierać Lepera?
      • frank_76 Re: Aktualny dług publiczny 09.09.05, 21:40
        Zauważ, człopcze, że Pan Lepper chce jeszcze odrobinkę Polaków uszczęśliwić...
    • ja.wars kto zaciagnal te dlugi? nie splacac ich!!! 09.09.05, 21:35
      oglosic upadlosc pantwa, bo tak jest. Te dlugi zaciagnelismy u zagranicznych
      mafii. nie mamy obowiazku ich splacac, bo na pewno splacilismy je juz z
      nawiazka. BOJKOT SPLACANIA DLUGOW TYM, KTORZY NAS OKRADLI!
      • panatha Re: kto zaciagnal te dlugi? Leszek Miller 09.09.05, 21:41
        to za jego rzadów wzrosło najbardziej zadłuzenie zagraniczne, paradoksem jest ze
        Miller i SLD wybiło sie propagandowo na dziurze Jarosława Bauca
        • frank_76 Re: kto zaciagnal te dlugi? Leszek Miller 09.09.05, 21:45
          Taaa, a zwolennik SLD powie, że zaczęły solidaruchy... BUDOWNICZOWIE III RP,
          każdy rząd po kolei, zaciągneli te długi w NASZYM imieniu. I zgadnij, kto je
          będzie spłacał.
          • panatha Re: kto zaciagnal te dlugi? Leszek Miller 09.09.05, 21:52
            zobacz sobie jak rosł dług od 2001 roku to zobaczysz jaki z Millera ekonomista
        • douglasmclloyd Re: kto zaciagnal te dlugi? Leszek Miller 09.09.05, 21:50
          panatha napisał:

          > to za jego rzadów wzrosło najbardziej zadłuzenie zagraniczne, paradoksem jest
          z
          > e
          > Miller i SLD wybiło sie propagandowo na dziurze Jarosława Bauca

          SLD zlikidowalo dziure budzetowa zadluzajac Polske jeszcze bardziej. Przelali z
          pustego w prozne i oglosili sukces, za ktory przyjdzie zaplacic.
      • bladatwarz NIe chca wczesniejszej splaty 22.09.05, 00:55
        ja.wars napisał:

        > oglosic upadlosc pantwa, bo tak jest. Te dlugi zaciagnelismy u zagranicznych
        > mafii. nie mamy obowiazku ich splacac, bo na pewno splacilismy je juz z
        > nawiazka. BOJKOT SPLACANIA DLUGOW TYM, KTORZY NAS OKRADLI!

        NIech spadaja.
        Nie chca wczesniejszej splaty, to do widzenia.
    • douglasmclloyd Re: Aktualny dług publiczny 09.09.05, 21:36
      Polska jest potega gospodarcza i basta ;)
      • asienka32 I tej wersji Wysoki Sądzie będziemy się trzymać 09.09.05, 21:38

    • nat.ka Re: Aktualny dług publiczny 09.09.05, 21:42
      bez paniki, cimoszko ma taką linie kredytową, że i na cały dług publiczny by
      starczyło.
      • ja.wars KTOKOLWIEK ZACIAGNAL - NIE SPLACAC!!!! 09.09.05, 21:50
        bo one juz wielokrotnie splacone. zabijanie biednych krajow dlugami to stara
        strategia globalnych banko-mafii. Ameryka Poludniowa wypiela sie na te mafie i
        nie splaca. Zerobmy to samo, jesli chcemy zyc.
    • przemek1975 Co to jest dlug publiczny 09.09.05, 22:05
      To jest tak naprawde suma deficytow budzetowych poprzednich lat.
      Pewna partia, UPR, miala od zarania w swoim programie zakaz robienia deficytu
      budzetowego. I to jest bardzo sluszna koncepcja poniewaz rozwiazuje za jednym
      zamachem dwa problemy: 1) zapewnia stabilizacja finansow panstwa, 2) elimuje z
      zycia politycznego lewice, bo ci bez robienia dlugow rzadzic nie potrafia.
      • frank_76 Re: Co to jest dlug publiczny 09.09.05, 22:08
        Z jedną korektą: "suma niespłaconych deficytów budżetowych..."
        • przemek1975 Re: Co to jest dlug publiczny 09.09.05, 22:09
          Dokladnie
          • ja.wars nie splacac pozyczek MFW i SW !!! 10.09.05, 02:31
            a jesli splacac, to poprzez konfiskate ukradzionego nam mienia przez lokalnych
            zlodziei-byznesmentow oraz zagraniczne mafie.
    • edico Re: Krto tu tworzy??? 10.09.05, 02:36
      Wg informacji zamieszczone przez Ministerstwo Finansów jesienią ub. roku,
      załużenie Polski (dług wewnętrzny i zagraniczny) sięgał 1,5 bln $.
      3/4 zadłużenia pękło ja bańksa w ciągu jednego roku?
      Pachnie mi to propagandą głasnosti Gorbaczowa.
      • ja.wars to ciekawe... 10.09.05, 03:12
        czy to znaczy, ze tego dlugu nie ma, zesmy go splacili, albo go nie bylo?
        nadawaj dalej...
        roger
        • edico Re: to ciekawe... 10.09.05, 03:18
          No cóż, sięgnij do dokumentów a nie własnej wyobrźni. Sadże, że ta informacja
          powinna bć nadal dostępna w necie.
      • ppppp7 Re: Krto tu tworzy??? 21.09.05, 10:54
        Wg mnie jest jakieś 315 mld pln długu krajowego i 130 mld pln zagranicznego.
        1,5 biliona $ długu? 4500 mld pln długu? Chyba coś mylisz. Już byśmy dawno
        zbankrutowali. Możesz podać link?
    • frank_76 Re: Aktualny dług publiczny 21.09.05, 10:33
      Aktualizacja:

      Za www.mf.gov.pl

      "Na koniec lipca 2005 roku zadłużenie Skarbu Państwa (SP) wyniosło 444.258,3
      mln zł (tj. ok. 109,0 mld EUR lub ok. 131,9 mld USD - w przeliczeniu po kursach
      z dnia 29 lipca 2005r.: 1EUR = 4,0758 PLN, 1USD = 3,3689 PLN). W porównaniu z
      końcem czerwca 2005 roku zadłużenie to wzrosło o 6.759,1 mln zł, tj. o 1,5%."

      Kolejny miliardzik baksów :)
      Rodacy! Głosujcie na obecne lub byłe SLD, PSL, AWS, UW!!!

      • ppppp7 Re: Aktualny dług publiczny 21.09.05, 10:59
        Zadłużenie (dług publiczny) to jedno. Znacznie ciekawsza jest kwota (zapisana w
        budżecie) ile pieniędzy musi pożyczyć co roku rząd RP, żeby sfinansować bieżący
        deficyt finansowy, spłacić odsetki i spłacić kredyty, którym mija termin
        spłaty. MAły teścik: ile co roku pożyczamy, żeby państwo funkcjonowało?
      • indis 1997 - 2001 - 2005 21.09.05, 11:00
        Zadłużenie Skarbu Państwa
        XII 1997 221 649,7
        X 2001 289 153
        VII 2005 444 258,3

        Buzek z Baucem nie byli tacy źli.
        • frank_76 Re: 1997 - 2001 - 2005 21.09.05, 11:06
          To kwoty nominalne - nie uwzgledniają inflacji. Jeśli porównasz przyrosty
          miesięczne okaże się, że dług od 10 lat rośnie w podobnym tempie.
          • frank_76 Re: 1997 - 2001 - 2005 21.09.05, 11:10
            A wszystkim przypominam, że PRL zamknęliśmy z szokującym zadłużeniem ok. 40 mld
            USD. Potem część nam umorzono. Jak widzicie - nasi nowi, demokratyczni
            dobrodzieje niektóre polskie, świeckie tradycje kultywują z nadzyczajną
            intensywnością.

            Vox populi - vox Dei. Naprawdę rządzą nami złodzieje.

          • bush_w_wodzie Re: 1997 - 2001 - 2005 21.09.05, 12:05
            frank_76 napisał:

            > To kwoty nominalne - nie uwzgledniają inflacji. Jeśli porównasz przyrosty
            > miesięczne okaże się, że dług od 10 lat rośnie w podobnym tempie.


            to nieprawda co napisales. inflacja byla wyzsza (sporo ponad 10%) w latach
            1997-2001 niz w latach 2001-2005 srednio 3-4%.


            jeszcze raz liczby:

            Zadłużenie Skarbu Państwa
            XII 1997 221 649,7
            X 2001 289 153
            VII 2005 444 258,3

            wzrost cen w latach 1997-2001 wyniosl okolo 50%. wzrost dlugu mniedzy 1997 a
            2001 jest mniejszy nizby to wynikalo z inflacji! faktycznie w tych latach
            stosunek dlugu do pkb szybko spadal.

            jest natomiast inne zastrzezenie wobec tych lat: dlug rosl wtedy wolno tylko
            dlatego ze sprzedawano na wielka skale firmy panstwowe. w czasie rzadow
            millera/belki praktycznie nie bylo znaczacych dochodow z prywatyzacji
            • iza.bella.iza Re: 1997 - 2001 - 2005 21.09.05, 23:51
              O ekonomii mam blade pojęcie, ale liczyć umiem i wiem, że z pustego i Salomon
              nie naleje. Z wielu źródeł i m.in tego wątku wynika, że stan finansów
              publicznych jest w stanie opłakanym - budżet jedzie na debecie. Więc politycy i
              partie, którzy obiecują wyborcom, że im cokolwiek dadzą z pustego państwowego
              skarbca to są zwykli oszuści i demagodzy. Polski nie stać w tej chwili na żadne
              rozdawnictwo, wszelkie obietnice socjalne to mamienie elektoratu. A jak się
              może zachować taki elektorat gdy po wyborach usłyszy, że w kasie jest pusto i z
              obietnic nici, to widzieliśmy niedawno w wykonaniu górników.

              • bush_w_wodzie Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 00:21
                iza.bella.iza napisała:

                > O ekonomii mam blade pojęcie, ale liczyć umiem i wiem, że z pustego i Salomon
                > nie naleje. Z wielu źródeł i m.in tego wątku wynika, że stan finansów
                > publicznych jest w stanie opłakanym - budżet jedzie na debecie.

                tak - tyle ze to jest powszechna prawidlowosc


                > Więc politycy i partie, którzy obiecują wyborcom, że im cokolwiek dadzą
                > z pustego państwowego skarbca to są zwykli oszuści i demagodzy. Polski
                > nie stać w tej chwili na żadne rozdawnictwo, wszelkie obietnice socjalne
                > to mamienie elektoratu.


                to prawda. prawdopodobnie jednak to samo stwierdzenie dotyczy obietnic
                zasadniczej redukcji obciazen fiskalnych


                > A jak się może zachować taki elektorat gdy po wyborach usłyszy,
                > że w kasie jest pusto i z obietnic nici, to widzieliśmy niedawno
                > w wykonaniu górników.


                mnie sie zdaje ze spor toczy sie raczej o stopien redystrybucji przez panstwo i
                kierunek zmian systemu podatkowego
                • iza.bella.iza Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 00:40
                  bush_w_wodzie napisał:


                  > mnie sie zdaje ze spor toczy sie raczej o stopien redystrybucji przez panstwo
                  i
                  > kierunek zmian systemu podatkowego

                  A mnie się zdaje, że PO jest jedyną partią, która ma odwagę powiedzieć, że
                  państwa polskiego nie stać teraz na większy socjal. Kaczynscy łudzą wyborców,
                  że jak przykręca śrubę w administracji, zweryfikują prywatyzację i odzyskają
                  trochę kasy w wyniku lustracji podatkowej, to znajdzie się kasa dla
                  najuboższcH. I to jest właśnie demagogia. W swoich spotach reklamowych też
                  uprawiają demagogię. Nie prowadzą merytorycznego sporu z PO, jedynie straszą
                  wyborców jej programem.
                  • bush_w_wodzie Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 00:52
                    iza.bella.iza napisała:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    >
                    > > mnie sie zdaje ze spor toczy sie raczej o stopien redystrybucji przez pan
                    > stwo
                    > i
                    > > kierunek zmian systemu podatkowego
                    >
                    > A mnie się zdaje, że PO jest jedyną partią, która ma odwagę powiedzieć, że
                    > państwa polskiego nie stać teraz na większy socjal. Kaczynscy łudzą wyborców,
                    > że jak przykręca śrubę w administracji, zweryfikują prywatyzację i odzyskają
                    > trochę kasy w wyniku lustracji podatkowej, to znajdzie się kasa dla
                    > najuboższcH. I to jest właśnie demagogia. W swoich spotach reklamowych też
                    > uprawiają demagogię. Nie prowadzą merytorycznego sporu z PO, jedynie straszą
                    > wyborców jej programem.


                    przyznam ze niezbyt uwaznie sledze spor pis z po. mowiac szczerze uwazam ze
                    zadna z tych partii cudow nie zrobi - chocby z powodu slabych kadr - ale kazda
                    bedzie lepsza od postkomunistow

                    propozycje gospodarcze po uwazam ze malo konkretne - a propozycje 3x15% nalezy
                    uznac raczej za haslo wyborcze niz za realny program.

                    mam nadzieje ze po i pis bedzie choc troche lepszy niz aws. jesli to osiagna to
                    bedzie i tak duzo.
                    • iza.bella.iza Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 01:02
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > mam nadzieje ze po i pis bedzie choc troche lepszy niz aws. jesli to osiagna
                      to
                      > bedzie i tak duzo.

                      Minimalista jesteś:) Ja też nie mam wielkich złudzeń, ale uważam, że do
                      przeprowadzenia najmniejszych choćby reform potrzebny jest spokoj społeczny, a
                      może go zabraknąć, gdy PiS naobiecuje za dużo a potem pokaże wyborcom figę.
                      Dlatego w tych wyborach nie wolno ludzi oszukiwać i mamić, lecz grać uczciwie.
                      • bush_w_wodzie Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 01:13
                        iza.bella.iza napisała:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        > > mam nadzieje ze po i pis bedzie choc troche lepszy niz aws. jesli to osia
                        > gna
                        > to
                        > > bedzie i tak duzo.
                        >
                        > Minimalista jesteś:)


                        w kwestii oczekiwan w stosunku do politykow z pewnoscia


                        > Ja też nie mam wielkich złudzeń, ale uważam, że do
                        > przeprowadzenia najmniejszych choćby reform potrzebny jest spokoj społeczny, a
                        > może go zabraknąć, gdy PiS naobiecuje za dużo a potem pokaże wyborcom figę.


                        z drugiej strony gdyby pis bylo partia rownie wywazona i pelna madrych ludzi
                        dajacych dobre rady o koniecznosci wyrzeczen jak demokraci.pl to zrobiloby sie
                        duzo miejsca dla samoobrony lpr i sld. wydaje mi sie ze raelia zmoderuja zarowno
                        po jak i pis. pole dzialania jest dosyc waskie - zwlaszcza jesli popis marzy o
                        utrzymaniu wladzy



                        > Dlatego w tych wyborach nie wolno ludzi oszukiwać i mamić, lecz grać uczciwie.


                        problem w tym ze nielatwo znalezc kalkulacje z ktorej wynikaloby ze np wariant
                        3*15% sie finansowo domyka. uczciwa to propozycja czy tez mamienie?
                        • iza.bella.iza Re: 1997 - 2001 - 2005 22.09.05, 01:25
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > z drugiej strony gdyby pis bylo partia rownie wywazona i pelna madrych ludzi
                          > dajacych dobre rady o koniecznosci wyrzeczen jak demokraci.pl to zrobiloby sie
                          > duzo miejsca dla samoobrony lpr i sld. wydaje mi sie ze raelia zmoderuja
                          zarown
                          > o
                          > po jak i pis. pole dzialania jest dosyc waskie - zwlaszcza jesli popis marzy o
                          > utrzymaniu wladzy
                          >

                          Co nie znaczy, że obiecanki Kaczyńskich (wzorem Millera o gruszkach na
                          wierzbie) to rozsądna taktyka. To taktyka krótkodystansowa.


                          > problem w tym ze nielatwo znalezc kalkulacje z ktorej wynikaloby ze np wariant
                          > 3*15% sie finansowo domyka. uczciwa to propozycja czy tez mamienie?

                          Coś o tym napisałam w innym miejscu. Link z linka możesz pominąć, bo Cię tu
                          odeśle:)

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29338784&a=29379008
                          A tymczasem zmykam, bo oczy mi się kleją. Dobranoc:)

    • basia.basia Za PAP... 21.09.05, 11:44

      2005.09.20 12:44

      Ugoda Rokita-HausnerUgodą zakończyło się postępowanie w trybie wyborczym z
      wniosku Jana Rokity przeciwko Jerzemu Hausnerowi, toczące sie w Sądzie Okręgowym
      w Krakowie. Oto treść ugody: "Pan poseł Jan Rokita cofa zarzut o osobiste
      spowodowanie przez pana posła Jerzego Hausnera zadłużenia Polski. Pan poseł
      Jerzy Hausner potwierdza, że dług publiczny w latach 2002-2004 wzrósł o kwotę
      145 mld zł. Obie strony zobowiązują się przekazać do PAP w dniu dzisiejszym
      treść niniejszego oświadczenia".
      • frank_76 Re: Za PAP... 21.09.05, 12:06
        Znakomite! :))))

        BTW może to być układka pod przyszłą koalicję PO z PD... Czyli nic nowego pod
        słońcem. Niech żyje status quo!
        • basia.basia Re: Za PAP... 21.09.05, 12:53
          frank_76 napisał:

          > Znakomite! :))))
          >
          > BTW może to być układka pod przyszłą koalicję PO z PD...

          Nie sądzę byś miał rację. Wyrok jest sprawiedliwy i tyle. Hausner usiłował coś
          zrobić z finansami ale koeldzy z SLD torpedowali każdy sensowny pomysł tak więc
          nie można go obraczać winą w tym wypadku, bo nawet jakby się zaparł i postraszył
          czy złożył dymisję to nic by to nie zmieniło.


          Czyli nic nowego pod
          > słońcem. Niech żyje status quo!
          • drex1 a co do zadłużenia zagranicznego... 21.09.05, 13:11
            "W całej dekadzie 1971-1980 Polska wykorzystała około 40 mld dolarów
            zagranicznych kredytów. Z czasem, w miarę wzrostu płatności odsetkowych oraz
            spłat rat kredytów, służyły zapewnieniu płynności operacji finansowych, a w
            końcu wypłacalności kraju. Należy bowiem podkreślić, że spłaty zaciągniętych
            kredytów wynosiły w latach 1971-1980 aż 18,7 mld dolarów...

            .. W 1989 roku eksport był minimalnie większy, a import nawet nieco mniejszy
            niż w 1980 roku. W takich warunkach dokonywano jedynie częściowych spłat
            odsetek, których poziom kształtowały wysokie stopy procentowe. Średnie
            oprocentowanie w latach 1981-1989 sięgało bowiem 10%. Z sumy około 27 mld
            dolarów odsetek zapłacono nieco ponad 12 mld dolarów, zaś około 15 mld dolarów
            powiększyło stan zadłużenia. W końcu 1989 roku dług zagraniczny wynosił 42,3
            mld dolarów.."

            W 2004 doszedł do.. 116 mld $.

            www.nbportal.pl/common/Wiadomosc.jsp?nid=12782&page=1&active=3028
            Na tej stronie Nbp i poprzednich dokładnie widać kto robi nas w ..., nie tylko
            nasi politycy....

            • ppppp7 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 21.09.05, 14:29
              Tak się składa, że dług zagraniczny nadal wynosi ok. 43 mld $. Reszta to dług
              krajowy :)
              • drex1 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 21.09.05, 23:13
                czy aby na pewno????:)

                "Co wynika z informacji dotyczących ostatnich lat? W końcu 1995 roku dług
                zagraniczny wynosił 52,5 mld dolarów i obejmował głównie zobowiązania rządu
                (44,7 mld dolarów), a w znacznie mniejszym stopniu zobowiązania firm (5,8 mld
                dolarów) i banków (2 mld dolarów). Od tego czasu do końca września 2004 roku
                dług zagraniczny wzrósł znacznie do kwoty 116 mld dolarów. Prawie
                dziewięciokrotnie wzrosły zobowiązania firm (do 51,8 mld dolarów) i blisko
                siedmiokrotnie powiększyły się zobowiązania banków (do 13,9 mld dolarów).
                Natomiast zobowiązania rządu zwiększyły się niewiele - o 13% (do kwoty 50,3 mld
                dolarów). W dalszym ciągu wyraźnie przeważały zobowiązania długoterminowe
                (wzrost z 48,8 mld dolarów do 94,1 mld dolarów), ale szybko powiększały się
                zobowiązania krótkoterminowe (z 3,7 mld dolarów do 21,8 mld dolarów)."

                Ja tu widzę 116 mld, nie 43 mld$ :)(państwo + firmy)

                • bush_w_wodzie Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 21.09.05, 23:26
                  drex1 napisał:

                  >
                  > Ja tu widzę 116 mld, nie 43 mld$ :)(państwo + firmy)
                  >

                  tylko ze watek jest o dlugu publicznym. trudno obwiniac rzad o zadluzenie firm
                  prywatnych za granica (choc mozna ale trzeba sie wysilic)
                  • drex1 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 00:01
                    Tak, tylko jak spojrzymy całościowo na problem naszego rozwoju gospodarczego,
                    to okaże się, że w dużej mierze rozwijamy się w podobny sposób jak zrobił to
                    Gierek:) To co było gwoździem do trumny komunizmu, ma byc motorem rozwoju
                    kapitalizmu w Polsce????
                    I czasami warto spojrzeć na zadłużenie w taki właśnie sposób. Dlatego, że za
                    komuny był tylko dług "państwowy", który przeznaczany był także na rozwój
                    gospodarczy, a teraz mamy także długi "prywatne", które równiez obciążają nasz
                    rachunek.
                    • bush_w_wodzie Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 00:15
                      drex1 napisał:

                      > Tak, tylko jak spojrzymy całościowo na problem naszego rozwoju gospodarczego,
                      > to okaże się, że w dużej mierze rozwijamy się w podobny sposób jak zrobił to
                      > Gierek:) To co było gwoździem do trumny komunizmu, ma byc motorem rozwoju
                      > kapitalizmu w Polsce????


                      porownanie z gierkiem jest troche nieadekwatne z tego powodu ze gierek zrobil
                      wszytko tylko nie dobrze zainwestowal pozyczone pieniadze. wpuscil kase w
                      kopalnictwo i przemysl ciezki - przy spadajacych cenach produktow tego rodzaju
                      na rybnach swiatowych. skutkiem tego zeby utrzymac plynnosc panstwa w rerlacjach
                      z zagranica musial sprzedawac towary nieprzetworzone za bezcen

                      skutek zlych prognoz blednych decyzji i marnotrawstwa byl taki ze pozyczone
                      pieniadze nie wykreowaly potencjalu eksportowego umozliwiajacego splate dlugow.

                      teraz inwestowanie odbywa sie na nieco innej zasadzie i dzis polska ma zupelnie
                      przyzwoite wskazniki eksport/dlug



                      > I czasami warto spojrzeć na zadłużenie w taki właśnie sposób. Dlatego, że za
                      > komuny był tylko dług "państwowy", który przeznaczany był także na rozwój
                      > gospodarczy, a teraz mamy także długi "prywatne", które równiez obciążają nasz
                      > rachunek.



                      obciazaja w sensie wplywu na sytuacje makro. tyle ze dlugi firm sa skutkiem
                      otwarcia gospodarki swobodnych przeplywow kapitalowych i autonomicznych decyzji
                      firm - a nie bezposrednich decyzji rzadu
                    • ppppp7 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 01:13
                      Długi "prywatne" nie obciążają naszego konta. Naszego czyli budżetu państwa.
                      Wpływają jedynie na bilans płatniczy, a ten przy przewadze ekssportu jest na
                      razie bardzo dobry.
                      • bladatwarz Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 01:20
                        ppppp7 napisał:

                        > Długi "prywatne" nie obciążają naszego konta. Naszego czyli budżetu państwa.
                        > Wpływają jedynie na bilans płatniczy, a ten przy przewadze ekssportu jest na
                        > razie bardzo dobry.

                        Tzn. sa te dlugi czy ich nie ma?
                        • bush_w_wodzie Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 01:26
                          bladatwarz napisała:

                          >
                          > Tzn. sa te dlugi czy ich nie ma?
                          >

                          sa dlugi - ale sa to dlugi prywatnych podmiotow ktore nie moga np na ciebie
                          nalozyc podaktow zeby splacic zobowiazania

                          skutki zadluzenie firm uderzaja w gospodarke tylko posreddio - w postaci
                          koniecznosci wyprowadzania srodkow na splate tych dlugow - co pogarsza
                          koniunkture i spowalnia rozwoj. z drugiej strony trzeba pamietac ze te dlugi
                          wziely sie stad ze jakies firmy potrzebowaly pieniedzy na rozwiniecie
                          dzialalnosci. mozna wiec oczekiwac ze dzieki tym pozyczkom gospodarka jest
                          bardziej produktywna niz bylaby bez nich
                          • bush_w_wodzie ps 22.09.05, 01:29
                            dla jasnosci - do zadluzenie zagraniczne polski wchodzi takze zadluzenie
                            zagranczne skarbu panstwa - stanowiac mniej niz polowe calosci. reszta to dlugi
                            podmiotow prywatnych
                          • bladatwarz :)))))))))))))))))))) 22.09.05, 01:35
                            Chodzi mi tylko o dlugi Polski, a nie prywatnych podmiotow.
                            To sa te dlugi?
                            Czy ich nie ma? Ile wynosza?
                            I czy prawda jest ze za SLD wzrosly do 145 miliardow zlotych?
                            • ppppp7 Re: :)))))))))))))))))))) 22.09.05, 01:39
                              Nie do 145 a o 145 mld
                            • bush_w_wodzie dlugi sa 22.09.05, 01:45
                              przypomne raz jeszcze:.

                              MF: W lipcu wzrosło zadłużenie skarbu państwa
                              (PAP, tm/20.09.2005, godz. 14:57)

                              Zadłużenie skarbu państwa w lipcu wzrosło o 1,5 proc., czyli 6.759,1 mln zł do
                              444.258,3 mln zł - podał resort finansów w komunikacie.

                              Od początku roku zadłużenie wzrosło o 10,3 proc., czyli o 41.398,0 mln zł.

                              Zadłużenie krajowe w lipcu wzrosło o 1,2 proc., czyli o 3.803,3 mln zł do
                              315.663,2 mln zł. Od początku roku wzrosło o 8,2 proc., czyli o 24.004,7 mln zł.

                              Zadłużenie zagraniczne wzrosło w lipcu o 2,4 proc., czyli o 2.955,9 mln zł i
                              wyniosło 128.595,1 mln zł. Od początku roku zadłużenie zagraniczne wzrosło o
                              15,6 proc., czyli o 17.393,4 mln zł.
                            • bush_w_wodzie o ile wzrosly dlugi za rzadow sld? 22.09.05, 01:54
                              grudzien 2001: dlug skarbu panstwa 284 mld zl
                              lipiec 2005: dlug skarbu panstwa 444 mld zl

                              wzrost o 160 mld zl ale to do lipca. dzis jest pewnie wiecej


                          • drex1 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 09:31
                            "sa dlugi - ale sa to dlugi prywatnych podmiotow ktore nie moga np na ciebie
                            > nalozyc podaktow zeby splacic zobowiazania"

                            podatków nie moga, ale mogą utrzymywać monopolistyczne ceny(np Tpsa)

                            " z drugiej strony trzeba pamietac ze te dlugi
                            > wziely sie stad ze jakies firmy potrzebowaly pieniedzy na rozwiniecie
                            > dzialalnosci. mozna wiec oczekiwac ze dzieki tym pozyczkom gospodarka jest
                            > bardziej produktywna niz bylaby bez nich"

                            to samo mógłby powiedzieć w latach 70-tych gierek. Post factum łatwo
                            powiedzieć, że "mu nie wyszło" , ale w momencie zaciągania kredytów na kopalnie
                            i huty używał pewnie tych samych argumentów.
                            I nie bronię tu komuny tylko chodzi o obiektywne spojrzenie na problem.

                        • ppppp7 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 01:30
                          Jeśli rozmawiamy o zadłużeniu budżetu państwa to nie ma
                          • drex1 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 09:22
                            Chyba nie wyraziłem się dostatecznie jasno.
                            Jeżeli porównujemy zagraniczny dług Sp w historycznej perspektywie, to
                            powinniśmy również uwzględnić zadłużenie firm, poniewaz za komuny nie było
                            podziału na dług "państwowy i "prywatny", wtedy to była tylko jedna kategoria.
                            Teraz mamy dwie kategorie, które są odpowiednikiem tamtej jednej, bo gospodarka
                            została w znacznym stopniu sprywatyzowana.
                            Aby być w miarę obiektywnym należy tak do tego długu w taki sposób podchodzić
                            podchodzić.

                            • ppppp7 Re: a co do zadłużenia zagranicznego... 22.09.05, 12:50
                              Nie, nie należy tak do tego podchodzić.
                              Długi budżetu gwarantuje RP jako państwo, a odsetki obciążają budżet. Długi
                              firm i odsetki są wewnętrzną sprawą tych firm i kłopotem właściciela firmy. Jak
                              nie spłacą to splajtują albo przejmie ich za długi ktoś inny. Przypominam, że
                              rozmawiamy o zadłużeniu państwa, a nie o bilansie płatniczym, bo to dwie różne
                              sprawy.
          • bladatwarz Wysoko cenisz prof.Hausnera 22.09.05, 01:16
            1.Nie zlozylby dymisji
            2.Zrobilby wszystko, zeby sie utrzymac na stolku
            3.Nie ma dokad wracac od czasu przejscia do PD (jego rektor jest czerwony jak
            kazdy szanujacy sie komuszek)
            4.To spryciarz, ktory do konca 1989 powtarzal ludziom, ze socjalizm sie da
            naprawic, a teraz jest specjalista od..... polskiej transformacji
      • oborovy Za opiekunami FK: wklejki to spam!?!?!?! 21.09.05, 13:45
        Czy ty kiedys napiszesz co od siebie, spamerko ... wkleji to spam!
        • iza.bella.iza "dziadu... 21.09.05, 23:42
          ...spieprzaj"
    • r3003 Re: DO ZWOLENNIKÓW PiS !!! 22.09.05, 00:55
      DO ZWOLENNIKÓW PIS!!!
      Dużo zależy od nas, wyborców. Naprawdę możemy coś zmienić! Najnowsze sondaże
      zapowiadają ostrą rywalzację między PiS i PO, zatem:
      -starajcie się przekonać niezdecydowanych,
      -wyciągnijcie w niedzielę z domu zwolenników PiS, którym nie chce się wstać z
      łóżka,
      -mówcie otwarcie, że PO to Popłuczyny po UW, zbuntowane salonowe pieski
      Michnika i całej spóły "autorytetów niemoralnych",
      -przypomnijcie rolę jaką Tusk i Rokita odegrali w zablokowaniu dekomunizacji i
      lustracji - to m.in. dzięki nim mamy dziś taką degrengoladę,
      -rozpowszechniajcie film "Nocna zmiana", prezentujący prawdziwe oblicze Tuska i
      Rokity
      -przypominajcie o słynnym "układzie warszawkim", czyli koalicji PO-SLD w
      Warszawie, która ma na koncie ogromne przekręty,
      -przypominajcie, że dla stołków i wpływów PO zrobi wszystko - przecież już
      zdążyła w Warszawie porządzić za czasów Kozaka i Piskorskiego z komunistami z
      SLD,
      -przypominajcie, że współzałożycielem PO był były agent Olechowski,
      -przypominajcie, że to partia utworzona przez bogatych - dla bogatych,
      -namawiajcie zwolenników innych partii, którzy boją się Michnika i jego
      przyjaciół w postaci PO,
      -przekonujcie rodziny, przyjaciół, znajomych z pracy,
      piszcie e-maile, SMSy, telefonujcie i rozmawiajcie!!!

      Jeśli się nie zmobilizujemy, w poniedziałek możemy się obudzić w Polsce tow.
      Zagozdy i jego kumpli z PO.
      • frank_76 Re: DO ZWOLENNIKÓW PiS i PO !!! 22.09.05, 01:20
        Nie dajcie się robić w balona i bulić za smsy na tych darmozjadów z PO i PiS.
        Oni wszyscy już mogli się wykazać i okazało się, że to albo nieudolni partacze,
        albo oszuści, albo ignoranci.

        Zagłosujcie zgodn......................................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka