asienka32
10.09.05, 23:17
Dziś dostałam w prezencie koncert JMJ z Chin i z dużym rozczarowaniem
odkryłam, że był to ... dokładnie taki sam program koncertu jak w Gdańsku.
Ten sam układ piosenek, te same organy stalina, no może scenografia inna i
nie było sztucznych ogni ... I stoczniowcy mieli skośne oczy.
Niby normalna rzecz w dzisiejszym świecie, ale jak sobie przypomnę piękne
słowa o wyjątkowości koncertu w Gdańsku i wyjątkowej okazji, to z pięknego
wydawałoby się widowiska zostaje mi w pamięci wyłącznie chałtura.
Niby to takie oczywiste jest ... a jednak jakiś niesmak mam.