emerytka.z.rzeszowa
22.09.05, 02:28
A więc znamy już kandydata na szefa IPN. Nie mieli racji ci, którzy
prorokowali (celował w tym wnuczek), że Kolegium pójdzie na całość i wystawi
do sejmu Wildsteina albo Wyszkowskiego. "Kulturalni" i "dobrze wychowani
panowie" w rodzaju Paczkowskiego czy Friszkego nigdy nie poszliby "na taki
numer", nie - oni są zbyt ostrożni i dobrze ułożeni, zreszta byłby to już
ostatni akord działalności IPN. Nawet bowiem PO i PiS nie mogą sobie pozwolić
na otwarte popieranie oszołomów (wszak są tacy "europejscy"). Kolegium
wybrało wczoraj nieznanego dotąd szerszemu spektrum krakowskiego historyka
Kurtykę (dość bezbarwnego człowieka). Czy sprawdzi się w roli szefa
Inkwizycji Polsko-Narodowej? Zależy jakie kto ma oczekiwania. Zwolennicy PiS
i LPR na pewno są zmartwieni, gdyż nowy prezes nie udzielił poparcia
pomysłowi totalnego otwarcia archiwów. Pozytywnie wypowiadał się też o
Kieresie, który "jak wiadomo jest Żydem" (bo zdradził ojca Hejmo i
współpracuje z Wildsteinem - tak mówiła babcia z Przeworska w maju tego roku,
a ja takich babć słucham). Również niechęć do pochopnego osądzania
Przewoźnika nie zjedna mu sympatii parlamentarnych bolszewików.
Oczywiście zadowolona nie może być lewica. Każdy dalszy miesiąc istnienia
tego "polityczno-ideologicznego lupanaru" (wnuczek!) nie tylko kosztuje nas
zawrotne sumy, które moglibyśmy przeznaczyć na programy pomocowe dla PGR-ów
albo wyprawki dla dzieci, ale przyczynia się w oczywisty sposób do jątrzenia
i wygrywania społeczeństwa przeciwko sobie oraz wyzwalania się najniższych
instynktów w ludziach (vide wyniesienie kartoteki z Towarowej
przez "Wildschweina"), co ni mniej ni więcej przypomina najgorsze czasy PRL
(podobno minione przecież) albo nawet III Rzeszy (wnuczek porównał swego
czasu "status pokrzywdzonego" w IPN do I i II grupy volkslisty - jest się
czym szczycić, a może nawet szczytować!).
Niniejszym rozpoczynam więc nowy cykl kabaretowy pod nazwą "Kurtyka w górę!!"
Skojarzenie z nazwą dawnego programu Olgi Lipińskiej jest jak najbardziej
słuszne. Bo przecież IPN jest mniej więcej takim współczesnym
peerelowskim "teatrem" w którym spotykają się cham i aparatczyk Misiek
("Wildschwein"), kabotynowaty pan Piotruś (Kieres), Doradca (dr Dudek) czy
zwariowana panna Basieńka (Lilianna Sonik), by nas śmieszyć, tumanić,
przestraszać. Jak w soczewce instytut ten skupia wszystkie nasze wady
narodowe: pieniactwo, kombatanctwo, obsesyjne umiłowanie historii czy
awanturnictwo. Jest idealnym odzwierciedleniem czasów w których żyjemy.
Tak więc "Kurtyka w Górę!!". Wpisujmy w tym wątku na bieżąco wszystko to co
denerwuje nas w działalności Instytutu lub to co pochwalamy (czasem i to może
się zdarzyć), ładujmy tu nasze spostrzeżenia odnośnie pracowników tego
przybytku, wklejajmy anegdoty, wiersze, piosenki. Niech ten wątek będzie
żywy, niech będzie świadectwem tego, że Instytut budzi kontrowersje w
społeczeństwie, niech będzie wreszcie impulsem do wprowadzenia zmian w tej
skostniałej instytucji opanowanej przez "starców Zuzanny".
Zapraszam.
*Emerytka