ypsilon.ypsi
29.09.05, 09:34
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=71375
Choć w publicznych wypowiedziach liderzy PiS popierają
KazimierzaMarcinkiewicza, to nie wszyscy chcieli, aby został on kandydatem na
premiera – dowiedziało się Życie Warszawy. Burzliwa dyskusja wybuchła w
poniedziałek podczas obrad komitetu politycznego PiS. Partyjni działacze
rozważali, kto powinien stanąć na czele rządu, by zapewnić Lechowi
Kaczyńskiemu jak najlepszy finisz w kampanii prezydenckiej.
Politycy podzielili się na dwie grupy. Jedna, w której, jak się
dowiedzieliśmy, był Ludwik Dorn, twardo opowiadała się za tym, by rząd tworzył
Jarosław Kaczyński. – Przekonywali, że zgodnie z przedwyborczymi obietnicami,
na czele rządu powinien stanąć lider partii – mówi nam jeden z działaczy PiS.
– Obawiali się, że w przeciwnym razie stracimy wiarygodność"
No proszę, kto by podejrzewał że Dorn ak przyzwoicie się zachowa, w
przeciwieństwie do swego szefa Jarosława...