Dodaj do ulubionych

Prokurator podpisu za syna nie odpuści

03.10.05, 07:11
Perfeksyjnie stosujący prawo prokurator, ponadstandardowo trzymający się
litery prawa. Wypisz wymaluj Jak doktor Cimoszewicz.


Jerzy Duplaga-Wolski, opolski prokurator rejonowy: Podpisanie się za kogoś to
przestępstwo. Ten dokument był ważny, bo występował przed sądem.


ps. że też Michnik puścił artykuł, który obnaża "jego" perfekcyjnie
obiektywne dziennikarstwo, ponadstandardowo informacyjne.
Obserwuj wątek
    • piopiu Prokurator nie chce się zajmować trudnymi sprawami 03.10.05, 07:14
      dlatego szuka bzdur przecież nie płacą mu za sprawy trudne tylko za sprawy.
      Parodia w polskim wydaniu niestety
      • koles751 Re: TATA.PL 03.10.05, 08:06
        Ta sprawa dowodzi dóch rzeczy:
        1) Prokuratorów powinni uczyć także rozsądku (na przykłąda podczas zajęć
        wychowania fizycznego) - nie tylko prawa
        2) o co tak naprawdę chodzi kobietom domagającym się alimentów - o dobro
        dziecka (tutaj zaspokojone) czy zniszczenie byłego partnera i jego rodziny
        (tego nigdy za mało).

        Więcej na www.tata.pl
        • orkan3 Albo jest Prawo, albo jest Bezprawie!!! 03.10.05, 18:12
          Złamała prawo! I jest to całkiem poważne przestępstwo. Dostała za to bardzo
          niską karę. Przysłowiowego klapsa. W czym macie wszyscy problem? Że innych za
          takie przestępstwa zwalniają? Świadczy to tylko o braku poszanowania i
          egzekwowania prawa w Polsce.

          W USA poszła by za to samo siedzieć. Wszelkie fałszerstwa, podpisu w
          szczególności, jest bardzo surowo tam karane.

          A rozwiązanie było tak oczywiste i proste. Upoważnienie syna do reprezentowania
          go przez matkę. Wtedy może podpisywać za niego każdy dokument. Każdy notariusz
          wyda takie upoważnienie, nawet za granicą. Później dziwić się że w Polsce
          wszyscy robią coś na lewo i nie mają żadnego poczycia winy...
          • jerry21 Re: Albo jest Prawo, albo jest Bezprawie!!! 03.10.05, 21:16
            ty inteligentny inaczej- co dla ciebie jest proste dla innych jest nienormalne-
            oczywiscie dla takich inteligentow zakochanych w biurokracji jak ty - to zaden
            problem notariusz , oplata , stempelek , papierek itd. machina sie kreci.
            czy tobie jest tak trudno pojac iz tutaj nie bylo zadnego falszerstwa - bylo
            upowaznienie ustne osob zainteresowanych - w normalnym kraju - nie
            zdeprawowanym przez prawiczkow roznej masci - prokuratr po stwierdzeniu na
            podstawie oswiadczenia matki i syna - sprawe by umorzyl - a juz sad napewno.
            u nas jak jestkazdy widzi kto ma oczy a nie zacme prawnicza - no i interes w
            tym by bylo jak jest.
            pomysl- moze pojmiesz
            pozdrawiam
            • james_bond007 Re: Albo jest Prawo, albo jest Bezprawie!!! 03.10.05, 21:20
              Nie można podpisywać się cudzym nazwiskiem.
              A w tym wypadku nie był nawet potzrebny żaden notariusz, tylko mogła podpisać
              sie własnym nazwiskiem z zaznaczeniem w/z albo z up. Ale jak ktoś jest
              kombinatorem, tto mu najprostsze rzeczy do głowy nie przyjdą, tylko aby
              namieszać i wprowadzić w błąd...
            • mn7 Re: Albo jest Prawo, albo jest Bezprawie!!! 03.10.05, 21:54
              Jaki notariusz? Po co notariusz?
              Jakie "oświadczenie matki i syna"?? O czym? Sfałszowała podpis, to jest poza
              wszelkim sporem i poza wszelkim sporem jest, że musi być za to jakas kara,
              choćby symboliczna.
      • az22 Re: Prokurator nie chce się zajmować trudnymi spr 03.10.05, 08:33
        Panią sędzinę na MINISTRA - jest dobra - nic nie przepuszcza !!!!!!!!
      • poikll Czy Hojarska siedzi? 03.10.05, 08:45
        Tez fałsszowała dokumenty. A mimo to kolesie z SLD wybrali ja na szefa Komisji
        Sprawiedliwości Sejmu RP
    • t324911 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:18
      Czy prokurator juz sie leczy ??. Jezeli nie to sugeruje zaczac kuracje jak
      najszybciej . Co prawda szanse na wyleczenie sa zadne ale zaklad zamkniety
      ochroni reszte spolecznosci od tego swira . Czy przelozeni prokuratora czytaja
      gazety i potrafia wyciagac wnioski ??.
      • fichtel1 Re: Prokurator statystyki nie odpuści 03.10.05, 07:24
        Jak ktoś jest zerem to i zajmuje sie sprawami zerowymi. Zapewnie syn jakies zerowej rodziny prawniczej z niezerowymi układami.
        A prokuratorzy zajmujacymi sie sprawami najcieższego kalibru nie otrzymuja nawet ochrony.
        Wiec wnioskuje aby temu panu przyznac ochrone......przed samym sobą.
      • wanda43 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:30
        Najgorsze w tym wszystkim jest to,ze dane osobowe i fotografie tej kobiety
        trafily juz do kartoteki policyjnej.Teraz bedą okazywane roznym
        poszkodowanym.Ludzie sa do siebie podobni.Minie kilka miesiecy, a moze mniej i
        kobieta moze byc podstawiona do okazania przez lustro, komus kto ją wskazal na
        fotografii jako podobna np do jakiej oszustki czy zlodziejki i oskarzenie ma jak
        w banku.Kilka miesiecy aresztu,a potem przez conajmniej 5 lat bedzie
        udawadniala,ze nie jest i nigdy nie byla wielbladem.Taka jest rzeczywistosc.
        • kowal1910 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 08:28
          No tak, taki czyn wymaga potepienia...a jak politycy kradna miliony i podpisuja
          za siebie listy w sejmie to pani prokurator sie tym nie zajmie...zenada!
          ------
          www.forum.w.pl
          • marc1951 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 09:31
            Racja,co z poslanka Beger jeszcze do dupy sie jej nie dobrali?
    • t-800 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:36
      A Cimoszewiczowi prokurator uwierzył na słowo.
    • dacosta Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:37
      prokuratura to taka żałosna instytucja która odpuszcza przestępcom tym
      prawdziwym, a usiłuje ich uczynić z uczciwych obywateli.Mojego syna oskarżono ,
      osądzono i ukarano za pozyskanie kilku uklejek /których używał jako przynęty/
      niedozwolonym sprzętem na karę ponad 1000zł i roczny nadzór kuratora
      sądowego.Wartość uklejek 1.50 zł/szacunek biegłego/.Wartość ta jest w tym
      przypadku zawyżona bo jest to wartość 1.5kg tej popularnej przynęty używanej
      przy połowie ryb drapieżnych /1 kg. kosztuje złotówkę/.Teraz po zmianach w
      resorcie będę próbować zmienić ośmieszający sąd i prokuraturę wyrok i odbudować
      u syna zaufanie do tych instytucji.Czekam na zmiany personalne w tych
      instytucjach w naszym rejonie.
    • el_bigos pewnie sobie ten prokurator to wpisze do zasług 03.10.05, 07:40
      jak nie można złapać groźnich przestępców to, aby statystyki nie poleciały na
      łeb, wynajduje się bzdury u porządnych obywateli, a sam prokurator to zwykły kretyn
    • honkers Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:41
      Wśród mądrych i sprawiedliwych mamy niestety wielu głupców.
      • peterkin1 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:47
        Gdzie ci mądrzy, gdzie ci sprawiedliwi?
        • mrrek Kalwas ich zna, Kalwas takich awansuje, szkoda, że 03.10.05, 07:55
          Kalwas musi odejść.
      • t324911 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:47
        Szkoda ze tych madrych i sprawiedliwych jakos nie widac . Pelna konspiracja ??.
    • tadian a Otylia zostanie aresztowana? za morderstwo 03.10.05, 07:47
      nie robcie z niejswietej .dla mnie mimo wszystkich zsług juz jest niczym
      ,pokazała prawdziwą twaz,
      • t324911 Re: a Otylia zostanie aresztowana? za morderstwo 03.10.05, 07:50
        Niektore gazety juz pytaly czy bedzie dalej plywac . Pewnie tak w
        przywieziennym basenie przeciwpozarowym . A moze trafi na wyrozumialego
        prokuratora ??.
    • ryszard461 Re: Kto oczysci w koncu ta brudna stajnie Augiasza 03.10.05, 07:52
      Czas najwyzszy aby zabrano sie w koncu za nietykalnych i wszechmocnych
      prokuratorow ktorzy niekiedy wykazuja wyjatkowy zapal do pracy w sprawach
      nieistotnych a w sprawach waznych o duzej szkodliwosci spolecznej ich niewiedza
      graniczy z glupota. Z wlasnych spstrzezen wiem ze tak dzieje sie najczesciej
      nie bezinteresownie a i przyklady oskarzenia prokuratorow o lapownictwo o tym
      swiadcza. Jak niezmiernie trudno udowodnic tym specjalistom wine to wiadomo i
      dlatego tylko odgorne czystki moga tych kretaczy powolutku usunac z zajmowanych
      stanowisk.
      • pozdrawiamm Prawnicy! stworzccie wlasnie sady dla idiotow w 03.10.05, 08:16
        waszych szeragach!!!
        jesli macie jeszcze troche honoru!
    • kotek5050 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 07:52
      Duplagę - Wolskiego na wiceministra!!!!!!!!!!!!!!!!Ziobrę już mamy.
      Chłopak niby podrobił legitymację szkolną, pierdel, kobieta podpisała, sąd
      uznał, a prokurator straszy ją pięcioma latami też pierdla.A oni chodzą i
      smieją się w twarz polskiemu wymiarowi ???????????No właśnie czego?
    • krzych.korab Re:Dzięki takim sprawom wzrasta wykrywalność 03.10.05, 08:00
      Prokuratorzy mają premię i jest dobrze.
    • apiw Zero tolerancji dla przestępstw. 03.10.05, 08:04
      To słynne haslo Giulianiego (może żle piszę ) spowodowało że Nowy Jork jest
      bezppieczniejszy.

      W tym przypadku też było było przestępstwo. To nie ulega wątpliwości. Tylko
      kara za nie powinna być adekwatna do jego szkodliwości.

      Jeśli uznamy , że tu nie było przestępstwa , za chwilę będziemy musieli
      wypuścić faceta, ktory podpisał coś za kogoś żeby wyłudzić 10 mln zl.

      Haslo zero tolerancji oznacza nie dopuszczaj się nawet drobnych przestępstw
      • maruda.r Re: Zero tolerancji dla przestępstw. 03.10.05, 08:39
        apiw napisał:

        > To słynne haslo Giulianiego (może żle piszę ) spowodowało że Nowy Jork jest
        > bezppieczniejszy.
        >
        > W tym przypadku też było było przestępstwo. To nie ulega wątpliwości. Tylko
        > kara za nie powinna być adekwatna do jego szkodliwości.

        *********************************

        Przestępstwo powinno powodować negatywne skutki lub być potencjalną przyczyną
        negatywnych następstw. Tu tego nie było.

        • mn7 Re: Zero tolerancji dla przestępstw. 03.10.05, 10:25
          Było było. Wiarygodnośc dokumentów jest jednym z dóbr prawnych chronionych
          przez prawo karne.
          W Polsce fałszowanie podpisów jest plagą. Co gorsza, ludzie w większości nawet
          sobie nie zdają sprawy, że jest to przestępstwo i to niebłahe, o czym swiadczą
          chociażby komentarze tutaj. Wreszcie trzeba z tym skończyć. Prokuratura powinna
          być w tych sprawach bardzo stanowcza.
          • t324911 Re: Zero tolerancji dla przestępstw. 03.10.05, 10:27
            To trzeba zaczac od Cimoszki co to zamiast podpisu kazal steplowac .
    • rush99 zaczyna sie kaczyzm 03.10.05, 08:11
      Prokuratury już się boją przyszłego ministra sprawiedliwości i zaczynają karać
      kogo popadnie, Ziobro już zapowiedział rozbudowę wiezień. Zaczyna się zamordyzm
      w imię Boga. A na drzewach zamiast liści wisieć będą homoseksualiści. Pod
      rządami czarnego terroru i ty, idioto, zostaniesz pedofilem lub komuchem,
      aferzystą, kapusiem, rusofilem, ateistą, pedałem i zakażą ci pojawiania się w
      miejscach, gdzie przebywają ludzie.
      • t324911 Re: zaczyna sie kaczyzm 03.10.05, 08:17
        Nie przesadzajmy , tak zle nie bedzie a ze niektorym prokuratorom dobiora sie
        do czterech liter to pewne .
      • anka1 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:20
        polskie prawo jak nic pajecza - muszka sie zaplacze, bak poleci dalej. panu WC
        i innym forsiastym nie takie rzeczy prokuratura darowala,a tu za podpis prawie
        kara smierci grozi. co za chore instytucje mamy w tym kraju !
        • twin6 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:27
          Art. 270.
          § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub
          takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze
          ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

          Przestępstwo zostało popełnione. To, że nikt na tym nie ucierpiał nie ma
          najmniejszezgo znaczenia, bo to nie proces cywilny tylko KARNY!!! Kto popełnia
          przestępstwo podlega karze i kropka.
          Sytuacja jest inna jeżeli chodzi o wyrokowanie tutaj należałoby zauważyć, że
          istnieje niska społeczna szkodliwość czynu i to SĄD WESPÓŁ Z PROKURATOREM!!!
          Powinien zwrócić na to uwagę, ale bezpośrednio zobowiązany jest wyrokujący
          sąd!!!
          • twin6 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:31
            Niska społeczna szkodliwość czynu to tzw. kontratyp! Nie wyłącza on winy!
            Przestępstwo nadal jest przestępstwem jednak w takiej sytuacji odstępuje się od
            wymierzenia kary i to każdy nawet najbardziej toporny prawnik powienien
            wiedzieć! Polecam oskarżonej zwolnić swojego obrońce.
            • mn7 nie bredź 03.10.05, 10:26
              twin6 napisał:

              > Niska społeczna szkodliwość czynu to tzw. kontratyp!

              Co Ty nie powiesz? Skąd masz takie rewelacyjne informacje?

              Nie wyłącza on winy!
              > Przestępstwo nadal jest przestępstwem jednak w takiej sytuacji odstępuje się
              od
              >
              > wymierzenia kary i to każdy nawet najbardziej toporny prawnik powienien
              > wiedzieć!

              Nic podobnego. Wszystko ci się pomyliło.


          • t324911 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:33
            Przepraszam ale nie zauwazam zadnej szkodliwosci czynu nawet niskiej . Moze
            mnie ktos oswieci .
            • twin6 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:36
              Nie zauważyła Pani? To trzeba się dobrze przyjżeć. Fałszowanie dokumentów jest
              społecznie szkodliwe. Prosze się dokładnie zastanowić i nie przeliczać szkody
              tylko na złotówki!
              • t324911 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:42
                twin6 napisał:

                > Nie zauważyła Pani? To trzeba się dobrze przyjżeć. Fałszowanie dokumentów
                jest
                > społecznie szkodliwe. Prosze się dokładnie zastanowić i nie przeliczać szkody
                > tylko na złotówki!

                Dalej nie widze tej szkodliwosci . Falszerstwo jest tylko kiedy podpisuje sie
                dokument za autora bez jego zgody . Co by bylo jakby zlamal reke ??. Mialby
                podpisac sie noga ?? .
                • jerry21 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 09:28
                  dzieki bogu sa jeszcze rozsadni ludzie w tym porabanym kraju
                  tutaj zadnego falszerstwa nie bylo - bylo upowaznienie ustne- i to wystarczy.
                  przyklad z noga jest idealny.
                  ae tym prawniczkom chodzi by np.podrzucic klienta swojemu koledze , kolezance
                  notariuszowi.
                  a ten prokurator - to tak naprawde zaden prokurator - biurokrata brudnej masci.
                  PISALEM JUZ WIELOKROTNIE - KTO ZROBI W POLSCE PORZADEK W TZW.ORGANACH
                  WYM.SPRAWIEDLIWOSCI , A SZCZEGOLNIE W PROKURATURZE - TEN BEDZIE ZBAWCA OJCZYZNY
                • mn7 następny domorosły znawca... 03.10.05, 10:29
                  t324911 napisał:

                  > twin6 napisał:
                  >
                  > > Nie zauważyła Pani? To trzeba się dobrze przyjżeć. Fałszowanie dokumentów
                  >
                  > jest
                  > > społecznie szkodliwe. Prosze się dokładnie zastanowić i nie przeliczać sz
                  > kody
                  > > tylko na złotówki!
                  >
                  > Dalej nie widze tej szkodliwosci . Falszerstwo jest tylko kiedy podpisuje sie
                  > dokument za autora bez jego zgody .

                  Coś podobnego? A z czego to niby miałoby wynikać? Jakaś nowatorska definicja
                  fałszerstwa!

                  > Co by bylo jakby zlamal reke ??.

                  Jak to co??? Wtedy ktoś powinien się podpisać za Ciebie, ale NIE FAŁSZUJĄC Twój
                  podpis lecz podpisując się WŁASNYM NAZWISKIEM i wskazując przyczynę braku
                  podpisu twojego (złamana tręka) Przecież to jest ELEMENTARZ!!!
                  Naprawdę nie rozróżniasz podpisu w zastestwie i z upoważnienie od chamskiego
                  podrabiania cudzego podpisu ?????

                  Mialby
                  > podpisac sie noga ?? .
                  • t324911 Re: następny domorosły znawca... 03.10.05, 10:39
                    Wole byc domoroslym znawca niz debilem prawnikiem .
                    • mn7 Re: następny domorosły znawca... 03.10.05, 10:53
                      Przestestwo zostało bezspornie popełnione. OBOWIĄZKIEM prokuratury jest
                      podjęcie działań. Nazywanie debilem kogoś, kto prawidłowo wykonuje swoje
                      służbowe obowiązki jest nie tylko bezprzykładnycm chamstwem ale też jakąś
                      dziwaczną polską specjalnością
                      W KAŻDYM kraju zachodnim nikomu by nawet przez myśl nie przeszło, żeby
                      fałszować czyjś podpis (chyba, że ktoś chciałby rzeczywiście popełnic
                      przesteśtwo). Jeśłi ktoś zostałby na tym przyłapany, dla kazdego byłoby
                      absolutnie oczywiste, że musi za to ponieść karę. A tutaj? Prosze bardzo: Trzy
                      czawrte wtpowadających się wyzywa od debili prokuratora.
                      W tym biednym kraju nigdy chyba nie będzie normalnie.
                      • t324911 Re: następny domorosły znawca... 03.10.05, 11:04
                        W kazdym zachodnim kraju nie trzeba falszowac podpisow bo prawo jest dla ludzi
                        a nie odwrotnie . W kazdym zachodnim kraju obywatelowi sie wierzy a nie
                        traktuje go jak potencjalnego oszusta .
                        • mn7 jesteś sierotą po peerelu 03.10.05, 11:10
                          t324911 napisał:

                          > W kazdym zachodnim kraju nie trzeba falszowac podpisow bo prawo jest dla
                          ludzi
                          > a nie odwrotnie .

                          Aha, i odpowiedź na pozew można wysłać do sądu niepodpisane, tak? Na tym polega
                          to "prawo dla ludzi"? Wewzwań do sądu też nie trzeba podpisywać albo m ożna
                          podpisać cudzym podpisem, tak? Gdzie to tak jest?

                          > W kazdym zachodnim kraju obywatelowi sie wierzy a nie
                          > traktuje go jak potencjalnego oszusta .

                          Owszem, ponieważ na zachodzie ludziom MOŻNA wierzyć. Jak to wygląda w Polsce,
                          niestety wszyscy widzimy - na kazdym kroku fałszuje się na przykłąd cudze
                          podpisy, w atmosferze przyzwolenia a nawet dezaprobaty dla policji i
                          prokuratury, których PSIM OBOWIĄŻKIEM jest reagowanie na taką patologię.
                          między innymi po to, żeby kiedyś, za 40 lat, kiedy wrescie wymrze pokolenie
                          ludzi takich jak ty - zdemoralizownych przez PRL wreszcie było jak na
                          zachodzie - żeby można było ludziom wierzyć, i żeby to zaufanie było nadużywane
                          tylko przez margines. I żeby kazdy przypadek chamskiego naruszenia reguł
                          współżycia społecznego spotykał się z dezaprobatą nie tak jak jest teraz - z
                          obroną.

                          • t324911 Re: jesteś sierotą po peerelu 03.10.05, 11:21
                            No coz ty bedziesz musial na to poczekac jeszcze 40 lat ja juz nie musze i to
                            jest ta cala roznica .
                            • mn7 Re: jesteś sierotą po peerelu 03.10.05, 11:26
                              Jak rozumiem, mieszkasz na zachodzie? W takim razie spróbuj tych zachowań,
                              które tak ochoczo ty i tobie podobni i z takim zaangażowaniem usprawiedliwiasz
                              w Polsce. Ciekawe, jak się to dla ciebie skończy. Spróbuj fałszować cudze
                              podpisy, zrób sobie fałszywą legitymację upoważniającą do zniżek, spróbuj
                              olewać wszelkie wezwania do urzędu, do prokuratora, do sądu. Parkuj gdzie
                              popadnie, nawet na środku skrzyżowania. Ubliżaj innym a potem powołuj się na
                              wolność słowa.
                              • t324911 Re: jesteś sierotą po peerelu 03.10.05, 11:41
                                Nie musze falszowac . Wiekszosc spraw mozna zalatwic przez telefon badz
                                internet i nikt nie domaga sie wszystkiego w wersji papierowej . Jakos jeszcze
                                do tej pory zaden urzad nie przyslal mi wezwania do stawienia sie nie
                                wspominajac policji sadu czy prokuratury . Fakt raz na 5 lat dostaje sie
                                przypomnienie o koniecznosci wymiany prawa jazdy . Jak urzad chce sie z kims
                                skontaktowac to jest poczta i # telefonu pod ktory mozna zadzwonic .
                                Cimoszewicz ubabrany w transfer pieniedzy i sprawa umozona tu matka podpisala
                                sie za syna nie powodujac zadnych konsekwencji prawnych i groza jej
                                wiezieniem . Piekny system tylko nie wiem komu gratulowac .
                                • mn7 Re: jesteś sierotą po peerelu 03.10.05, 11:50
                                  t324911 napisał:

                                  > Nie musze falszowac . Wiekszosc spraw mozna zalatwic przez telefon badz
                                  > internet i nikt nie domaga sie wszystkiego w wersji papierowej

                                  Taaa. Sprawy w sądzie też może sz załatwić przez internet albo przez telefon?
                                  Ktoś Cię - nie daj Boże - pozwie o podwyższenie alimentów, to załatwisz to
                                  przez internet?

                                  . Jakos jeszcze
                                  > do tej pory zaden urzad nie przyslal mi wezwania do stawienia sie nie
                                  > wspominajac policji sadu czy prokuratury .

                                  W porządku. Kiedy jednak kiedyś będziesz na przykład świadkiem (albo
                                  oskarżonym) w sądzie. To Ci przyślą. I co wtedy? W Polsce powszechne jest
                                  olewanie takich wezwań, kiedy zaś kogoś spotkają za to jakieś przykrości
                                  (pamiętasz "Bosego Radka"?) to oczywi ście na forum jest cały tłum "obrońców"
                                  przez bezdusznym sądem. Nie przyszedł na 10 wezwań? No bał się biedaczek!

                                  > Fakt raz na 5 lat dostaje sie
                                  > przypomnienie o koniecznosci wymiany prawa jazdy . Jak urzad chce sie z kims
                                  > skontaktowac to jest poczta i # telefonu pod ktory mozna zadzwonic .

                                  W Polsce prawo jazdy też możesz wymienić pocztą. Nie w tym rzecz. rzecz w tym,
                                  że żaden z Twoich s ąsiadów nie fałszuje podpisów i nie olewa wezwań, b o po
                                  prostu wyniósł pewne standardy z domu.

                                  > Cimoszewicz ubabrany w transfer pieniedzy i sprawa umozona tu matka podpisala
                                  > sie za syna nie powodujac zadnych konsekwencji prawnych

                                  No nie przesadzaj! Sąd otrzymał odpowiedź na powództwo ze sfałszowanym
                                  podpisem, zapewne na tej podsatwie orzekał i "żadnych konsekwencji prawnych"?
                                  No to już troszkę przesadziłeś...
                                  Tak to zresztą już jest w prawie karbnym, że znaczna część przesteśtw nie ma
                                  skonkretyzownaych pokrzywdoznych. Czy to znaczy, że powinny być
                                  zdekryminalizowane? Nigdzie na świecie tak nie jest.

                                  > i groza jej
                                  > wiezieniem . Piekny system tylko nie wiem komu gratulowac .

                                  Rzecz w tym, że identyczny system jest w Niemczech, Francji, Anglii, USA,
                                  Holandii, Belgii, Włoszech. We wszystkich tych krajach fałszowanie podpisu jest
                                  przestęptwem i mniej lub bardziej zajadle sie takie zachowania ściga.
                                  Pewnie się zdziwisz, ale polską specyfiką była raczej dziwna pobłażliwość dla
                                  takich zachowań. Ostatnio się to zmienia i bardzo dobrze. Daj Boże, żeby było
                                  pod tym względem jak na zachodzie.


              • ankecenamon Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 08:52
                prawo jest by chronić ludzi, ale niektórzy nadgorliwi niedorobieniprawnicy uważają ze jesli został złamany jakiś przepis ,. to obojetnie czy ktos na tym ucierpiał czy nie , należy karac .... dla przykładu bo ludzie maja wtedy szacunek.Kobieta która podpisała sie za syna , uznała że w zaistniałej sytuacji jest to najlepsza rzecz jaką moze zrobić i popełniła przestępstwow tak zwanej "dobrej wierze" .To wy Prawnicy krzyczycie że nie znajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania i pokazujecie setki ksiąg . Prawda jest jednak inna wam chodzi tylko o kase i wyzywanie się na ludziach, bo gdyby przepisy były proste i logiczne a ludzie by je znali , wtedy wy nie byli byście potrzebni.
                • mn7 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 11:20
                  ankecenamon napisał:

                  > prawo jest by chronić ludzi, ale niektórzy nadgorliwi niedorobieniprawnicy
                  uważ
                  > ają ze jesli został złamany jakiś przepis ,. to obojetnie czy ktos na tym
                  ucier
                  > piał czy nie , należy karac ....

                  To, czy krtoś konkretny ucierpiał nie jest i być nie może warunkiwem
                  odpowiedzialności karnej. Jest setki typów przesteśtw, gdzie z natury rzeczy
                  nie ma zindywidualizowanego pokrzywdzonego. Na przykłąd nielegalne posiadanie
                  broni. Czy przez sam fakt, że ktoś ma karabin w szafie ktokolwiek ucierpał?
                  Nie, a karze sie za to.




                  > ajlepsza rzecz jaką moze zrobić i popełniła przestępstwow tak zwanej "dobrej
                  wi
                  > erze" .

                  Dobra wiara jest pojęciem z zakresu prawa cywilnego. W prawie karnym nie ma
                  znaczenia. Można co najwyzej twierdzić, że była nieświadoma, iż popełnia
                  przestępstwo, ale to co innego.


                  > o o kase i wyzywanie się na ludziach, bo gdyby przepisy były proste i
                  logiczne

                  Co jak co, ale ten zakaz jest akurat prosty i logiczny. Nie wolno fałśzowac
                  cudzych pospisów. To nawet dziecko wie. Identycznie jest w każdym innym kraju,
                  zawsze tak było, przed wojną i w XIX wieku tak było. Jest to absolutnie proste
                  i logiczne.

          • wanda43 Re: pamietacie co Frycz Modrzewski napisal ? 03.10.05, 13:30
            Tere fere.To dlaczego prokuratura umarza sledztwo w sprawie wystawiania
            falszywych notatek i falszowania akt przez policje?
        • patatipatata artykuł jest tendencyjny 03.10.05, 08:39
          jakoś pisząca artykuł nie ujęła się za dzieckiem, kiedy jego tata czasami z
          tymi alimentami zalegał, bo zarabiał grosze, takie KOLEJNE wystąpienie o
          podwyższenie alimentów też spadło na biedną pokrzywdzoną rodzinę napewno
          niesłusznie,
          teraz gazeta napisze nowe prawo według swoich standardów i widzimisia
    • maruda.r Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu 03.10.05, 08:36

      Ale sąd go nie odrzucił ani nie przerwał rozprawy. Wręcz przeciwnie, wziął pod
      uwagę, po czym wydał wyrok. Jakie szkody zatem wyrządził ten podpis?

      - Trzeba też patrzeć na tę sprawę od strony zawiadamiającego o przestępstwie.
      Nie możemy udawać, że przestępstwa nie było.

      ***************************************

      Mam wrażenie, że prokurator plecie bzdury. Kodeks karny warunkuje zaistnienie
      tego przestępstwa w zależności od negatywnych konsekwencji fałszerstwa. W tym
      wypadku trudno jest mówić o złej woli pani Joanny, gdyż działała w dobrej
      wierze, a syn nie wycofał się z oświadczenia.

      Sąd będzie musiał prawdopodbnie orzec nadzwyczajne złagodzenie kary albo
      przyjąć, że w różny sposób interpretuje te same zdarzenia.

      • twin6 Re: Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu 03.10.05, 08:42
        maruda.r napisał:


        > Mam wrażenie, że prokurator plecie bzdury. Kodeks karny warunkuje zaistnienie
        > tego przestępstwa w zależności od negatywnych konsekwencji fałszerstwa. W tym
        > wypadku trudno jest mówić o złej woli pani Joanny, gdyż działała w dobrej
        > wierze, a syn nie wycofał się z oświadczenia.
        >
        > Sąd będzie musiał prawdopodbnie orzec nadzwyczajne złagodzenie kary albo
        > przyjąć, że w różny sposób interpretuje te same zdarzenia.
        >

        Mylisz się przyjacielu. Kodeks karny zacytowałem 2 posty wyżej. Niczego tam się
        nie uależnia. I nie ma tu wcale dobrej wiary! Nie można przypuszczać, że
        fałszuje się w dobrej wierze!!! Chłopie zastanów się. Poza tym nie orzeka się
        tu złagodzenia kary ale odstąpienie od jej wymierzenia!
        • maruda.r Re: Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu 04.10.05, 00:25
          twin6 napisał:

          > maruda.r napisał:
          >
          >
          > > Mam wrażenie, że prokurator plecie bzdury. Kodeks karny warunkuje zaistni
          > enie
          > > tego przestępstwa w zależności od negatywnych konsekwencji fałszerstwa. W
          > tym
          > > wypadku trudno jest mówić o złej woli pani Joanny, gdyż działała w dobrej
          > > wierze, a syn nie wycofał się z oświadczenia.
          > >
          > > Sąd będzie musiał prawdopodbnie orzec nadzwyczajne złagodzenie kary albo
          > > przyjąć, że w różny sposób interpretuje te same zdarzenia.
          > >
          >
          > Mylisz się przyjacielu. Kodeks karny zacytowałem 2 posty wyżej. Niczego tam się
          >
          > nie uależnia. I nie ma tu wcale dobrej wiary! Nie można przypuszczać, że
          > fałszuje się w dobrej wierze!!! Chłopie zastanów się. Poza tym nie orzeka się
          > tu złagodzenia kary ale odstąpienie od jej wymierzenia!

          ***************************************

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2949692.html
          Ze szczególnym uwzględnieniem orzeczenia SN.

    • jm19 Prokuratura, to banda debili!!! 03.10.05, 08:37
      Mówię to jako wieloletni ławnik sądowy.
      Spotkałem się z takimi rażącymi przejawami złej interpretacji przepisów
      kodeksu, głupoty i złej woli prokuratorów, że robi mi się niedobrze.
      Prokuratura, to państwo w państwie.
      Przykład sprawy Cimoszewicza, którą oczywiście powinni się zająć.
      Ja sam wielokrotnie za wiedzą żony oraz córki podpisywałem różne upoważnienia,
      po to żeby odebrać w zastępstwie jakieś dokumenty, gdyż żona lub córka nie
      mogły wyjść z pracy. A nie było czasu na wystawianie takich upoważnień
      (uzgodnienia były na telefon).
      To co robi prokurator w przypadku tej pani, to jeden wielki skandal.

      W POLSCE NIE NA RZĄDÓW PRAWA - SĄ RZĄDY PROKURATORÓW!!!
      Prokurator Jerzy Duplaga (przepraszam za wyrażenie)-Wolski, to po prostu kretyn!
    • anna451 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 08:44
      Kiedyś mi moja ciocia mówiła jak człowiek ma tak zaciśnięte usta jak Kaczyńscy
      to jest niedobrym człowiekiem.A teraz zaczyna się w wykonaniu p.prokurator
      rządzenie PIS-u.Tak to będzie wyglądać.Cieszycie się?
      • twin6 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 08:48
        Sędzia wydaje wyrok a nie prokurator. Nie wiem czy do was to dociera.
        Prokurator nie ma uprawnień żeby sobie kogoś zatrzymać, oskarżyć, wydać wyrok i
        wsadzić do więzienia.
        • peaka Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 09:49
          Jeżeli ten cały "sędzia" działa podobnie, jak ten jego kolega prokurator, to
          obaj są siebie warci. Warci jedynie pogardy.

          Dziwię się, że ich tak zajadle bronisz. W Polsce mamy z pewnością wielu
          prawdziwych Prawników, Sędziów i Prokuratorów, którzy jednak poprzez
          odpowiedzialność zbiorową zbierają baty za swoich kolegów, nieudolnych i tępych
          kretynów.
          Szkoda, bo tę gangrenę trzeba amputować, a nie na siłę próbować wmawiać, że
          gangrena jest ok.
        • wanda43 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 13:45
          twin6 napisał:

          > Sędzia wydaje wyrok a nie prokurator. Nie wiem czy do was to dociera.
          > Prokurator nie ma uprawnień żeby sobie kogoś zatrzymać, oskarżyć, wydać wyrok i
          >
          > wsadzić do więzienia.

          To jest tylko teoria.
          W praktyce prokuratura nie wnika i klepie to,co jej podetknie policja.To samo
          robi sąd, klepiąc bez wnikania w akta, prokuratorskie wnioski o areszt niemal
          tasmowo.Tak sie dzieje od czasu,gdy Kaczynski jako Minister Sprawiedliwosci
          nakazal stosowanie aresztow w kazdej sprawie.Ziobro z Wassermanem tez wtedy
          wspolrządzili w tym resorcie.Wielu juz uniewinniono od zarzutow i wyplacono
          odszkodowania,wiele spraw jeszcze sie wlecze.Ilosc odszkodowan wyplaconych za
          bezzasadne i niesluszne areszty w ostatnich latach wzrosla kilkakrotnie i przy
          takiej polityce rosnąc bedzie nadal.A ilu niewinnych skazano, ilu zmarnowano zycie?
          Teraz horror zacznie sie od nowa.
    • xyz-xyz Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 08:52
      Jerzy Duplaga-Wolski, opolski prokurator rejonowy: Podpisanie się za kogoś to
      > przestępstwo. Ten dokument był ważny, bo występował przed sądem.

      Jerzy Duplaga -Wolski, jak wskazuje jego nazwisko, to w mojej ocenie dupa
      wołowa, a nie prokurator. Szanowny Pan prokurator zapomniał o różnicy, jaka
      dzieli przestępstwo od czynu zabronionego. W mojej ocenie, ów prokurator, to
      zakompleksiony, nie douczony kołek, któremu władza uszkodziła mózg. Tak uważam!
      Zajmij się chłopie czymś pożytecznym, a nie porządnym ludziom życie chcesz
      niszczyć. Założę, się, że sam nie raz podpisywał kwity za żonę. No ale co wolno
      wojewodzie... Panie Kalwsa do dymisji tego nadgorliwego złośliwca!!!

      A teraz pan Jezry DUPlAga-Wolski niech mnie oskarży o "przestępstwo".
    • remik.bz To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 08:55
      Kochani Prawnicy forumowi!!! Oświećcie mnie , zwykłego Polaka -szaraka .
      Powiedzcie na czym do diabła to przestępstwo polega? Jeśli ja np dzwonię do
      żony i mówię: podpisz ZA MNIE , MOIM IMIENIEM I NAZWISKIEM , to jej nie wolno
      tego zrobić? Zostanie takim samym przestępcą jak np bandyta , który obrabował
      bank?
      Za to 5 lat i wpis do rejestru ? Przecież to totalna głupota a nie tylko rażąca
      niesprawiedliwość .
      To moja wola, wyrażenie zgody na podpis nie ma mocy prawnej, nie liczy się?
      Słysząc o takich przypadkach to nóż się w kieszeni otwiera.
      Niedawno byłem ze starą matką w jej spółdzielni mieszkaniowej. Matka słabo
      widzi ,nie mogła podpisać ważnego dokumentu. Zirytowany urzędnik powiedział "
      podpisz Pan za matkę , bo będziemy tu godzine siedzieć". I co , pewnie on też
      powinien siedzieć za nakłanianie do przestępstwa ?
      • twin6 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:01
        Jeżeli nie ma pełnomocnictwa do podpisu to popełniasz przestępstwo karane jak
        wyżej. Tutaj są:
        1. Pełnomocnictwo udzielone przez twoją matkę (nie ma przestępstwa)
        2. Niska społeczna szkodliwość czynu (jest przestępstwo jednak odstępuje się od
        wymierzenia kary)
        • t324911 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:03
          A jak matka ma podpisac to pelnomocnictwo kiedy nie widzi ???.
        • twin6 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:04
          Z pełnomocnictwem jednak nie jest to takie oczywiste, ponieważ powinno być ono
          udzielone w takiej formie jakiej formy wymaga czynność na którą zostało
          udzielone pełnomocnictwo. (W tym wypadku pisemna)
          • twin6 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:05
            Może je spisać notariusz lub urzędnik na poczcie lub w gminie.
            • t324911 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:12
              twin6 napisał:

              > Może je spisać notariusz lub urzędnik na poczcie lub w gminie.

              Zapewne dlatego ze notariusz czy urzednik na poczcie lub gminie sa bardziej
              wirygodni niz syn . Ta wiarygodnosc tez pewnie wynika z prawa a nie zycia
              codziennego .
          • t324911 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:08
            To juz nawet nie tylko ze ma podpisac ale i napisac . Zaczyna sie robic
            interesujace . Niewidomy pisze pelnomocnictwo i podpisuje ??. ciekawostka
            przyrodnicza
            • peaka Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:53
              :-))))
              A potem irytują się, jak czytają kawały o głupocie prawników...
        • remik.bz Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:15
          twin6 napisał:

          > Jeżeli nie ma pełnomocnictwa do podpisu to popełniasz przestępstwo karane jak
          > wyżej. Tutaj są:
          > 1. Pełnomocnictwo udzielone przez twoją matkę (nie ma przestępstwa)
          > 2. Niska społeczna szkodliwość czynu (jest przestępstwo jednak odstępuje się
          od
          >
          > wymierzenia kary)

          Jaka niska szkodliwość czynu? Nie rozumiem. Matka mówi wyrażnie: synu podpisz
          za mnie ,moim imieniem i nazwiskiem, bo ja niedowidzę. I ja to robie. Nic nie
          fałszuje, nie podrabiam .Podpisuje "drukiem, kurysywą , szwabachą, moim pismem"-
          nieważne. Jeśli matka nie udzieliła mi "pełnomocnictwa" , to czego mi
          udzieliła ?
        • mn7 nie wprowadzaj ludzi w błąd 03.10.05, 10:39
          twin6 napisał:

          > Jeżeli nie ma pełnomocnictwa do podpisu to popełniasz przestępstwo karane jak
          > wyżej. Tutaj są:
          > 1. Pełnomocnictwo udzielone przez twoją matkę (nie ma przestępstwa)

          Jakie pełnmocnictwo??????
          Do fałszowania podpisu???????
          W takim wypadku należy się podpisać WŁASNYM PODPISEM ze wskazaniem przyczyny i
          nikt nie bnędzie miał podsatw, by się do czego kolwik przyczepić.

          > 2. Niska społeczna szkodliwość czynu (jest przestępstwo jednak odstępuje się
          od
          > wymierzenia kary)

          Nic podobnego. Jeśłi już, to ZNIKOMA społeczna szkodlwiość, która bynakniej nie
          powoduje odstąienia od wymierzenia kary lecz wyłącza w ogóle przestesność
          danego zachowania (art. 1 par. 2 kk). Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
      • droch Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:45
        Możesz się podpisać gdziekolwiek, ale tylko i wyłącznie SWOIM imieniem i
        nazwiskiem. Podpisanie się imieniem swojej Matki, Żony, Siostry, Kochanka itp.
        to jest właśnie fałszerstwo.
        • remik.bz Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 09:49
          droch napisał:

          > Możesz się podpisać gdziekolwiek, ale tylko i wyłącznie SWOIM imieniem i
          > nazwiskiem. Podpisanie się imieniem swojej Matki, Żony, Siostry, Kochanka
          itp.
          > to jest właśnie fałszerstwo.

          Jakie fałszerstwo? Przecież robię to za jej zgodą, wręcz na jej żadanie i nic
          nie próbuje "podrabiać". Podpisję się swoim charakterem pisma. Robie to w jej
          imieniu , bo ona nie może tego sama zrobić. Gdzie tu do diabła przestępstwo?
          • mn7 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 10:42
            remik.bz napisał:

            > droch napisał:
            >
            > > Możesz się podpisać gdziekolwiek, ale tylko i wyłącznie SWOIM imieniem i
            > > nazwiskiem. Podpisanie się imieniem swojej Matki, Żony, Siostry, Kochanka
            >
            > itp.
            > > to jest właśnie fałszerstwo.
            >
            > Jakie fałszerstwo? Przecież robię to za jej zgodą

            TO NIE MA NIC DO RZECZY.
            NIKT N IE MOŻE CI UDZIELIĆ ZGODY NA FAŁSZOWANIE CZYJEGOKOLWIEK PODPISU, NAWET
            WŁASNEGO.

            W takim przypadku podpisać się możesz i powinieneś WŁASNYM PODPISEM Z
            UPOWAŻNIENIA TEJ OSOBY.
            Upoważnienie to może być oczywiście ustne, co za idiotą trzeba być, żeby roić o
            jakichś "pełnomocnictwach"!!!


            > Podpisję się swoim charakterem pisma.

            Jeśli swoim podpisem, to w ogóle nie ma żadnego problemu.




            • t324911 Re: To żonie np nie wolno ZA MNIE podpisać ? 03.10.05, 10:48
              mn7 napisała:

              > W takim przypadku podpisać się możesz i powinieneś WŁASNYM PODPISEM Z
              > UPOWAŻNIENIA TEJ OSOBY.
              > Upoważnienie to może być oczywiście ustne, co za idiotą trzeba być, żeby roić
              o
              >
              > jakichś "pełnomocnictwach"!!!
              >
              >

              Ustne powiadasz ??. Od osoby przebywajacej za granica ??. Chyba nie masz
              pojecia o czym piszesz . Nie tylko pisemne ale jeszcze na dodatek potwierdzone
              przez konsula . O oplatach tu nie wspomne bo nie sa one od dokumentu ale za
              kazda jego strone .
              • mn7 czytaj dokładnie na co odpowiadasz 03.10.05, 10:50
                t324911 napisał:

                > mn7 napisała:
                >
                > > W takim przypadku podpisać się możesz i powinieneś WŁASNYM PODPISEM Z
                > > UPOWAŻNIENIA TEJ OSOBY.
                > > Upoważnienie to może być oczywiście ustne, co za idiotą trzeba być, żeby
                > roić
                > o
                > >
                > > jakichś "pełnomocnictwach"!!!
                > >
                > >
                >
                > Ustne powiadasz ??. Od osoby przebywajacej za granica ??.

                Nie, to dotyczyło pytania o podpis za matkę towarzyszącą syowi w spółdzielni
                mieszkaniowej.
                W przypadku tej kobiety z Opola chodzi zapewne o fałszerstwo podpisu na
                odpowiedzi na pozew.
                Czytaj dokładnie na co odpowiadasz.




      • mn7 to oczywiste, że nie. 03.10.05, 10:35
        remik.bz napisał:

        > Kochani Prawnicy forumowi!!! Oświećcie mnie , zwykłego Polaka -szaraka .
        > Powiedzcie na czym do diabła to przestępstwo polega?

        Na tym, że tak w Polsce jak i w in nych krajach podrabianie cudzego podpisu
        jest przestępstwem!

        > Jeśli ja np dzwonię do
        > żony i mówię: podpisz ZA MNIE , MOIM IMIENIEM I NAZWISKIEM , to jej nie wolno
        > tego zrobić?

        Oczywiście, że nie wolno, ponieważ podrabianie cudzego podpisu jest zabronione
        i przewidziana jest za to kara.

        > To moja wola, wyrażenie zgody na podpis nie ma mocy prawnej, nie liczy się?

        Nie, ponieważ nie jesteś - jak sie to uczenie nazywa - dysponentem tego dobra
        prawnego. Nie możesz kogokolwiek upoważnić do popełnienia przestęptwa. Jeśłi
        jesteś w pracy i zadzwoni do Ciebie sąsiad z pytaniem, czy może sobie zabrać
        kosiarkę do trawy, którą pozostawiłeś przed domem, to oczywiście możesz się
        zgodzić i nie ma mowy o jakiejkowiek kradzieży z jego strony. Kosiarka ta
        bowiem jest Twoją własnością W tym przypadku mamy zaś do czynienia z
        przestępstwem przeciwkmo wiarygodności dokumentów, i Ty nie jesteś dysponentem
        tego dobra prawnego.

        > Niedawno byłem ze starą matką w jej spółdzielni mieszkaniowej. Matka słabo
        > widzi ,nie mogła podpisać ważnego dokumentu. Zirytowany urzędnik powiedział "
        > podpisz Pan za matkę , bo będziemy tu godzine siedzieć". I co , pewnie on też
        > powinien siedzieć za nakłanianie do przestępstwa ?

        Oczywiście, że tak, powinien też natychmiast na zbity pysk wylecieć ze swojej
        roboty, skoro nawet nie wie, że w takim wypadku powinieneś się podpisac za
        matkę WŁASNYM PODPISEM a obok uczynić adnotację, że robisz to z jej
        upoważnienia, ponieważ stan zdrowia (oczy) nie pozwala jej na własnoręczne
        złożenie podpisu. To jest kwestia elementarna, urzędnik, który tego nie wie nie
        może pracować nawet w urzędzie gminy.
    • travel_wawa Prawo i sprawiedliwość... 03.10.05, 09:04
      ...ludowa i surowa.
      • twin6 Re: Prawo i sprawiedliwość... 03.10.05, 09:07
        Szanowny Pan kandydat raczej nie ma większego pojęcia o prawie, w związku z tym
        jak mógłby wiedzieć co naprawić. Kaczyńscy (obaj) za to są profesorami prawa.
        Blado widze ich starcie na polu prawa z Tuskiem
        • brat187 Re: Prawo i sprawiedliwość... 03.10.05, 09:10
          Mógł sobie chłopak wyrobić faksymile :) dać matce i mogłaby podpisywać co chce
          • t324911 Re: Prawo i sprawiedliwość... 03.10.05, 09:14
            Eeeeee..... jeden juz sobie zrobil i mu zginelo a teraz sie musi chowac w
            puszczy .
    • michalw4 Zero tolerancji!!! 03.10.05, 09:11
      Nie ma łatwo, chcemy bezpiecznej Polski to musimy walczyć z każdym
      przestępstwem, nawet najbardziej błahym. Tak właśnie Amerykanie zmniejszyli
      swoją przestępczość, także tę najcięższą. Za łatwo w Polsce przychodzi ludziom
      łamanie prawa, bo każdy ma jakieś usprawiedliwienie dla siebie - a to mamusia
      chciała pomóc synkowi i sfaszowała jego podpis, a to chłopcy chcieli mieć fajny
      telefonik więc koleżankę wrzucili do studni itp. Trzeba skończyć z
      usprawiedliwaniem przestępców.
      • twin6 Re: Zero tolerancji!!! 03.10.05, 09:15
        Sęk w tym, że trzecia władza nie jest niezawisła. Ale w zasadzie kolega wyżej
        ma rację.
      • t324911 Re: Zero tolerancji!!! 03.10.05, 09:18
        Mamusia nic nie sfalszowala . Mamusia podpisala sie w zastepstwie nieobecnego
        syna i za jego zgoda .
        Zero tolerancji dla przyglupow z prokuratury .
        • twin6 Re: Zero tolerancji!!! 03.10.05, 09:21
          Art. 270.
          § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub
          takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze
          ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

          Nom racja podpis za ktogoś innego to nie fałszerstwo.
    • peaka Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 09:29
      "Ten dokument był ważny, bo występował przed sądem" - masując w ten sposób
      swoje sflaczałe ego, ani sąd, ani prokurator nie przyczyniają się do naprawy
      reputacji tego pożal się Boże "wymiaru sprawiedliwości", a jeszcze bardziej go
      [i siebie przy okazji też] ośmieszają.
      Choć nie wiem, czy można jeszcze bardziej... :-/
      • remik.bz To nie jest śmieszne 03.10.05, 09:45
        peaka napisał:
        ani sąd, ani prokurator nie przyczyniają się do naprawy
        > reputacji tego pożal się Boże "wymiaru sprawiedliwości", a jeszcze bardziej
        go
        > [i siebie przy okazji też] ośmieszają.
        > Choć nie wiem, czy można jeszcze bardziej... :-/

        Problem w tym ,ze to nie jest smieszne , nawet nie załosne. To jest po prostu
        okrutne i przerażająco głupie. Na dodatek podważa zaufanie obywateli do
        własnego państwa.
        Prawnicy stosując różne "kruczki" oczywiście zrobią z tego wielkie
        przestępstwo. Zwykły człowiek nie-prawnik uzna to za rażącą i okrutna
        niesprawiedliwość.
        • twin6 Re: To nie jest śmieszne 03.10.05, 09:47
          Nom osobiste poczucie sprawiedliwości to nie to samo co sprawiedliwość
          społeczna. Ale nie ma czemu sie dziwić skoro jest nas 38 mln każdy ma swoje
          zdanie. Trzeba się zapoznać z prawem i tyle.
          • remik.bz Re: To nie jest śmieszne 03.10.05, 09:53
            twin6 napisał:

            > Nom osobiste poczucie sprawiedliwości to nie to samo co sprawiedliwość
            > społeczna. Ale nie ma czemu sie dziwić skoro jest nas 38 mln każdy ma swoje
            > zdanie. Trzeba się zapoznać z prawem i tyle.

            Trzeba przede wszystkim zmienić idiotyczne prawo . Bo to tylko o nas źle
            świadczy ,że za takie "przestępstwo" grozi 5 lat. A przy okazji trzeba się
            pozbyć zakompleksionych prokuratorów , którzy robią w gacie na
            widok "szalikowca" Wisły , ale chetnie dokopią starszej kobiecie.
            • twin6 Re: To nie jest śmieszne 03.10.05, 10:11
              remik.bz napisał:

              > Trzeba przede wszystkim zmienić idiotyczne prawo . Bo to tylko o nas źle
              > świadczy ,że za takie "przestępstwo" grozi 5 lat. A przy okazji trzeba się
              > pozbyć zakompleksionych prokuratorów , którzy robią w gacie na
              > widok "szalikowca" Wisły , ale chetnie dokopią starszej kobiecie.

              No może i trzeba zmienić prawo ale raczej Ty nie powinieneś o tym decydować.
              Poza tym to nie takie proste zrobić żeby wszystko działało jak w zegarku.
              • peaka Re: To nie jest śmieszne 03.10.05, 15:49
                Z uwagi na twardogłowie, Ty też raczej nie. :-/
            • mn7 twoja ignorancja rzeczywiście nie jest śmieszna 03.10.05, 11:30
              remik.bz napisał:

              > twin6 napisał:
              >
              > > Nom osobiste poczucie sprawiedliwości to nie to samo co sprawiedliwość
              > > społeczna. Ale nie ma czemu sie dziwić skoro jest nas 38 mln każdy ma swo
              > je
              > > zdanie. Trzeba się zapoznać z prawem i tyle.
              >
              > Trzeba przede wszystkim zmienić idiotyczne prawo . Bo to tylko o nas źle
              > świadczy ,że za takie "przestępstwo" grozi 5 lat.

              Oczywiście. Należy znieść karalność podrabiania lub przerabiania dokumentów.
              Będziemy jedynym chyba takim krajem na świecie.
              Tak przy okazji: nie rozrózniasz "grozi" od rzeczywistej praktyki? Nie przyszło
              Ci do głowy, że za sfałszowanie dokumentu, na podstawie którego ktoś wyłudza 10
              milionów dolarów jednak powinno być te 5 lat? Nie przyszło Ci do głowy, że w
              takich drobnych sprawach, jak fałszerstwo popełnione przez te kobietę NIGDY nie
              jest orzekana kara pozbawienia wolności?
              Nie słyszałeś, że w kk są nie tylko górne ale i dolne granice?



              A przy okazji trzeba się
              > pozbyć zakompleksionych prokuratorów , którzy robią w gacie na
              > widok "szalikowca" Wisły , ale chetnie dokopią starszej kobiecie.
              • paragraf222 Rownosc wobec prawa 03.10.05, 14:15
                > Oczywiście. Należy znieść karalność podrabiania lub przerabiania dokumentów.
                > Będziemy jedynym chyba takim krajem na świecie.
                > Tak przy okazji: nie rozrózniasz "grozi" od rzeczywistej praktyki?

                Popieram kary za falszowanie ale bylbym zadowlony gdyby praktyka byla konsekwentna. NIestety, w Polsce sprawa wyglada tak, ze jesli prokuratura i sad dopadna jakiegos biedaka to mu w trzy minuty udowodnia ze potrafia byc konsekwentne i skaza. Kiedy jednak za oskarzony jest osoba znana albo ma znanego adwokata to wtedy trzesa kolanami i hurtowo uniewinniaja albo (jak juz nie mozna tak bezczelnie uniewinnic) przewlekaja proces bez konca.
                Przyklady: Byla podobna sprawa we wsi Tokarnia, gdzie ludzie zapisywali swoich krewnych do szpitala. byli najpierw ekspresowo oskarzania i skazywani, a kiedy pojawil sie mec. Widacki, sad ekspresowo dostrzegal "znikoma szkodliwosc spoleczna".
                Jedna z parlamentarzystek zostala oskarzona o podrobienie nie jednego, ale setek podpisow i to bez wiedzy osob ktorych podpisy podrabiala. Zdazyla zostac wybrana na kolejna kedencje, ale sad wyroku wydac nie zdazyl.
                W Polsce wszyscy obywatele sa rowni wobec prawa, ale rowni inaczej.
              • peaka Re: twoja ignorancja rzeczywiście nie jest śmiesz 03.10.05, 15:13
                A Tobie nie przyszło do głowy, że nawet najniższa kara w tak błachej sprawie
                pociąga za sobą wpis do rejestru skazanych i np. zamyka drogę do pewnych
                zawodów lub może uniemożliwić dalsze jego wykonywanie?
                • mn7 Re: twoja ignorancja rzeczywiście nie jest śmiesz 03.10.05, 15:51
                  peaka napisał:

                  > A Tobie nie przyszło do głowy, że nawet najniższa kara w tak błachej sprawie
                  > pociąga za sobą wpis do rejestru skazanych i np. zamyka drogę do pewnych
                  > zawodów lub może uniemożliwić dalsze jego wykonywanie?

                  A cóż to za argument? Nie trzeba popełniac przestępstw, to się nie trafi do
                  KRK. Dopóki będzie w Polsce społeczne przyzwolenie na łamanie prawa na kazdym
                  kroku (no bo "nic się przecież nie stało") dopóty będzie tu takie dziadostwo,
                  jak jest.
                  • remik.bz Re: twoja ignorancja rzeczywiście nie jest śmiesz 03.10.05, 20:42
                    mn7 napisała:
                    A cóż to za argument? Nie trzeba popełniac przestępstw, to się nie trafi do
                    > KRK. Dopóki będzie w Polsce społeczne przyzwolenie na łamanie prawa na kazdym
                    > kroku (no bo "nic się przecież nie stało") dopóty będzie tu takie dziadostwo,
                    > jak jest.

                    Spoleczne przyzwolenie na łamanie durnego prawa zawsze bedzie w Polsce - i
                    dobrze. W tym konkretnym , opisanym w artykule przypadku ,naprawdę nic sie nie
                    stało . Jeśli jest inaczej , to napisz proszę co się stało?
                    Problem w tym ,ze w odczuciu Polaka -szaraka - ten podpis to nie jest
                    przestepstwo. Problem w tym ,ze Wy prawnicy bronicie złego prawa zamiast
                    zainicjowac jego zmiany. Problem w tym, że robicie "sztuke dla sztuki"(złamano
                    paragraf , wiemy że durny - ale trzeba koniecznie ukarać) i to wylącznie w imie
                    prestiżu swojego zawodu ( nie napisze "kasy" chociaz mam ochote). Efekt
                    społeczny oczywiście jest odwrotny. A potem w naprawdę waznej sprawie nikt Was
                    nie traktuje powaznie , ze szkodą dla wszystkich.
                    A dziadostwo to bedzie nie wtedy , kiedy normalni ludzie beda wychodzic poza
                    złe prawo , tylko wtedy , kiedy Wy , kompetentni w temacie przecież , zamiast
                    działac "dla ludzi", bedziecie dalej działac "dla siebie".
                    • james_bond007 Re: twoja ignorancja rzeczywiście nie jest śmiesz 03.10.05, 21:24
                      > Problem w tym ,ze w odczuciu Polaka -szaraka - ten podpis to nie jest
                      > przestepstwo.

                      W odcuciu Polaka-szaka nie jest prestępstwem jazda po pijaku. Czy to znaczy, że
                      należy ją zalegalizować.
                      Nie jest też przestępstwem skombinowanie czegoć z zakładu pracy - bo co mnie
                      będzie ten wredny kapitalista wykorzystwał, coś mi się należy, to se odbiorę.
                      I zjedzenie batonika w supermarkecie to tez w sumie nic złego - niewiele
                      kosztuje, a oni mają tego dużo.
                    • mn7 czy ty jestes normalny? chyba nie 03.10.05, 21:51
                      remik.bz napisał:

                      > mn7 napisała:
                      > A cóż to za argument? Nie trzeba popełniac przestępstw, to się nie trafi do
                      > > KRK. Dopóki będzie w Polsce społeczne przyzwolenie na łamanie prawa na ka
                      > zdym
                      > > kroku (no bo "nic się przecież nie stało") dopóty będzie tu takie dziados
                      > two,
                      > > jak jest.
                      >
                      > Spoleczne przyzwolenie na łamanie durnego prawa zawsze bedzie w Polsce

                      To jest jedna z tak zwanych "technik neutralizacji" - sposobów
                      samousprawiedliwiania swoich zachoań sprzecznych z prawem. że nuiby "parwo jest
                      głupie".
                      TAKI SAM ZAKAZ PODRABIANIA PODPISU ISTNIEJE W KAZDYM KRAJU CYWILIZOWANYM - W
                      NIEMCZECH - W ANGLII, WE FRANCJI.
                      Nie ma w tym nic durnego. To jest fndament pewności obrotu prawnego -
                      wiarygodnośc dokumentów.


                      - i
                      > dobrze. W tym konkretnym , opisanym w artykule przypadku ,naprawdę nic sie
                      nie
                      > stało .

                      W sprawie sądowej sadowi przedłożono dokument z bezczelnie sfałszowanym
                      podpisem i "nic się nie stało"???????????????/
                      Kolejna technika neutralizacji: "no przecież nic się nie stało"...


                      > Problem w tym ,ze w odczuciu Polaka -szaraka - ten podpis to nie jest
                      > przestepstwo.

                      Podobnie jak jazda po pijanemu i mnóstwo innych przestestw. Czy z tego wynika,
                      że nalezy zaniechac ich ścigania?????????

                      > Problem w tym ,ze Wy prawnicy bronicie złego prawa zamiast
                      > zainicjowac jego zmiany.

                      Jakie k... zmiany? Na czym miałyby polegać??? Na zalegalizowaniu fałszerstw
                      dokumentów????????????????? czy ty jesteś normalny???


                      • peaka Re: czy ty jestes normalny? chyba nie 04.10.05, 09:04
                        "> W sprawie sądowej sadowi przedłożono dokument z bezczelnie sfałszowanym
                        > podpisem i "nic się nie stało"???????????????/
                        > Kolejna technika neutralizacji: "no przecież nic się nie stało"...
                        >
                        >
                        > > Problem w tym ,ze w odczuciu Polaka -szaraka - ten podpis to nie jest
                        > > przestepstwo.
                        >
                        > Podobnie jak jazda po pijanemu i mnóstwo innych przestestw. Czy z tego
                        wynika, że nalezy zaniechac ich ścigania?????????
                        "

                        Tu mamy natomiast technikę zwaną "manipulacją punktem odniesienia", porównanie
                        błachej sprawy podpisu, której wagę próbujesz podnieść za pomocą
                        słowa "bezczelnie", z jazdą po pijanemu. :-P
                        Niestety dopóki prawnicy i inni przedstawiciele tzw. "wymiaru sprawiedliwości"
                        nie zejdą troszkę bardziej na ziemię, dopóki nie zaczną bardziej liczyć się z
                        duchem prawa, zamiast tępo wymachiwać paragrafami i jego literą - oczywiście
                        tylko w przypadku Kowalskiego, bo nachlany koleś z korporacji złapany za
                        kierownicą to już niska szkodliwość i umożenie po koleżeńsku - dopóty będziecie
                        zakałą tego świata.
                        • mn7 Pewnie się baaaaardzo zdziwisz. 04.10.05, 09:43
                          peaka napisał:

                          > "> W sprawie sądowej sadowi przedłożono dokument z bezczelnie sfałszowanym
                          > > podpisem i "nic się nie stało"???????????????/
                          > > Kolejna technika neutralizacji: "no przecież nic się nie stało"...
                          > >
                          > >
                          > > > Problem w tym ,ze w odczuciu Polaka -szaraka - ten podpis to nie je
                          > st
                          > > > przestepstwo.
                          > >
                          > > Podobnie jak jazda po pijanemu i mnóstwo innych przestestw. Czy z tego
                          > wynika, że nalezy zaniechac ich ścigania?????????
                          > "
                          >
                          > Tu mamy natomiast technikę zwaną "manipulacją punktem odniesienia",
                          porównanie
                          > błachej

                          błahej.

                          > sprawy podpisu, której wagę próbujesz podnieść za pomocą
                          > słowa "bezczelnie", z jazdą po pijanemu. :-P

                          Pewnie się bardzo zdziwisz, ale podrobienie dokumentu jest (tak w Polsce, jak w
                          innych krajach) znacznie powazniejszym przestępstwem, niż bezwypadkowa jazda w
                          stanie nietrzeźwym.
                          Za fałszerwstwo jest (podobnie jak dawniej) kara do 5 lat pozbawienia wolności.
                          Podobnie jest w innych systemach prawnych. Bezwypadkowa jazda z zaw. alk. we
                          krwi powyżek 0,5 promila (tzn. sam fakt, że się w tym stanie prowadziło) do
                          2000 roku W OGÓLE nie była przestepstwem, lecz (podobnie jak w większości
                          krajów zachodnich) wykroczeniem. Dopiero w 2000 roku przekwalifikowano ją na
                          przestepstwo, z zagrożeniem do 2 lat pozbawienia wolności.

                          Sam fakt, że ktoś siadł za kierownica po duzym piwie sprowadza potencjalne
                          zagrożenie, które na szczęście rzadko se urzeczywistnia. ie mówić już o tym, że
                          np. na południu Europuy albo w Aglii ranica ta jest duuużo wyższa (0,8 albo
                          1,0).
                          Jeśli natomiast ktos w tym stanie rzeczywiście spowoduje wypadek, kara jest już
                          dużo dużo wyższa.

                          Sfałszowanie podpisu (i to na dokumencie adresowanym do sądu!) bezpośrednio
                          godzi w pewnośc obrotu (prawnego, gospodarczego itp.).

                          • peaka Re: Pewnie się baaaaardzo zdziwisz. 04.10.05, 10:23
                            Rzeczywiście błaHej, przepraszam. Odkąd udzielam się w necie czasami mi się
                            zdarza walnąć jakiś błąd, ortografia nie jest mocną stroną piszących, a ja
                            jestem wzrokowcem.

                            Nie zdziwię się, gdyż w pełni zdaję sobie sprawę, jak istotne jest utrzymanie
                            wiarygodności dokumentów, od biletu miesięcznego począwszy, na dokumencie
                            sądowym czy obligacji Skarbu Państwa skończywszy.
                            Usiłuję tylko sprawić, abyś zaczął mieć na względzie również wagę każdej
                            konkretnej sprawy.
                            Każdej, gdyż tak naprawdę, to powinniśmy osądzać czyny ludzi, a nie sprawy.
                            Mn7, mam nadzieję, że zgodzisz się, iż czym innym będzie przypadek ten i
                            przypadek np. sfałszowania podpisu pod wnioskiem o kredyt bankowy. Tu kobieta
                            działała w dobrej wierze, tam oszust usiłuje kogoś okraść. Uważam, że wrzucanie
                            obu tych spraw do jednego worka stanowi moralne nadużycie, choć oczywiście
                            nadal pozostaje zgodne z literą prawa.
                            • mn7 Re: Pewnie się baaaaardzo zdziwisz. 04.10.05, 10:32
                              peaka napisał:

                              > Rzeczywiście błaHej, przepraszam. Odkąd udzielam się w necie czasami mi się
                              > zdarza walnąć jakiś błąd, ortografia nie jest mocną stroną piszących, a ja
                              > jestem wzrokowcem.
                              >
                              > Nie zdziwię się, gdyż w pełni zdaję sobie sprawę, jak istotne jest utrzymanie
                              > wiarygodności dokumentów, od biletu miesięcznego począwszy, na dokumencie
                              > sądowym czy obligacji Skarbu Państwa skończywszy.
                              > Usiłuję tylko sprawić, abyś zaczął mieć na względzie również wagę każdej
                              > konkretnej sprawy.

                              skąd Ci przyszło do głowy, że nie mam i że to dopiero trzeba sprawiać?
                              Przecież konsekwentnie tłumaczę, że po to są "widełki" zagrozenia, żeby za ich
                              pomoca dostosowywac reakcje do warunków konkretnej sprawy.
                              W tym konkretnym przypadku reakcja powinna być adekwatna. Zapewne skończy się
                              to umorzeniem posteowania przez sąd na rozprawie. jeśli nie - symboliczną
                              grzywną. Podobnie, jak inne tego typu sprawy. Rzecz jednak w tym, że należy
                              odróżnić dwie "warstwy" - ponoszenia odpowiedzialności i wymiaru kary. W tym
                              przypadku kwestionowanie odpowiedzialności tej pani jest niedorzeczne. Równie
                              niedorzeczne byłoby żądanie surowego ukarania. Tylko o to mi chodzi.


                              > Każdej, gdyż tak naprawdę, to powinniśmy osądzać czyny ludzi, a nie sprawy.
                              > Mn7, mam nadzieję, że zgodzisz się, iż czym innym będzie przypadek ten i
                              > przypadek np. sfałszowania podpisu pod wnioskiem o kredyt bankowy.

                              Toz to jest oczywiste i jasne jak słożne. Jak sama widzisz, fałszerstwa są więc
                              bardzo rżnej wagi i choćby dlatego górma granica musi wynosić az 5 lat. Nie
                              znaczy to przecież, że ktokolweik rozważa wymierzenie takiej kary w tym
                              konkretnym przypadku!!!


                              > Tu kobieta działała w dobrej wierze

                              Pojęcie dobrej wiary ma znaczenie w prawie cywilnym. W prawie karnym nie ma
                              takiego usprawiedliwienia.
                              Można natomiast się zastanawiać, czy nie działaął pod wpływem błędu co do
                              prawa - art. 30 kk - (nie działała, ale zastanowić się mozna).


                              > Uważam, że wrzucanie
                              >
                              > obu tych spraw do jednego worka stanowi moralne nadużycie, choć oczywiście
                              > nadal pozostaje zgodne z literą prawa.

                              A kto wrzuca? Nikt nie wrzuca. Nie walcz z fantomami.
                              We współczesnych kodeksach karnych kazuistyczność przepisów została zastąpiona
                              ich synetetycznością (i słusznie). Stąd w przepisie o kradzieży mieszczą się
                              przeróżne przypadki, od banalnych do drastycznych. Podobnie w przepisie o
                              oszustwie, rozboju, fałszerwstwie i kazdym innym. Własnie dlatego przewidziane
                              są tak szerokie granice możliwej do wymierzenie kary,zeby reakcja mogła być
                              dostoswoania do reczywistej karygodności danego zachowania.


                      • remik.bz Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienormalny 04.10.05, 09:13
                        mn7 napisała:
                        czy ty jesteś normalny???

                        Mam nadzieję ,że tak. Jeszcze stać mnie na tak zwany zdrowy rozsądek . I życzył
                        bym tego rozsądku również prawnikom w Polsce.

                        TAKI SAM ZAKAZ PODRABIANIA PODPISU ISTNIEJE W KAZDYM KRAJU CYWILIZOWANYM - W
                        > NIEMCZECH - W ANGLII, WE FRANCJI.
                        > Nie ma w tym nic durnego. To jest fndament pewności obrotu prawnego -
                        > wiarygodnośc dokumentów.

                        To wcale nie znaczy ,ze w Polsce ma być dokładnie tak samo. Dla mnie to po
                        prostu nie jest podrobienie podpisu, tylko "podpisanie za kogoś" za jego zgodą.
                        Pewnie w tych Waszych kodeksach nie ma takiej pozycji, a powinna byc. I tu
                        mówię o złym prawie. ( kiedyś , w sztandarowej demokracji ,w USA ,było prawo o
                        segregacji rasowej , też mamy go nasladować?) Nie bardzo widzę jak "podpisanie
                        za kogoś za jego zgoda" obali ten cytowany przez Ciebie fundament.

                        > W sprawie sądowej sadowi przedłożono dokument z bezczelnie sfałszowanym
                        > podpisem i "nic się nie stało"???????????????/

                        No to dlaczego Sąd potraktował go powaznie i wydał wyrok w sprawie alimentów?
                        Totalny brak konsekwencji. W moim odczuciu, nieprawnika i laika, Sąd też
                        uznał ,że "nic się nie stało " po prostu. A jeśli Sąd sie "pospieszył", to
                        powinien teraz jakoś "anulować" swój wyrok. Chyba macie jakieś procedury w
                        takich przypadkach.

                        > Podobnie jak jazda po pijanemu i mnóstwo innych przestestw. Czy z tego
                        wynika,
                        > że nalezy zaniechac ich ścigania?????????

                        Nic takiego nie pisałem.
                        Ja tylko usiłuje Ci coś powiedzieć , jako zwykły , przeciętny obywatel, nie
                        znajacy prawa . Mianowicie to ,ze traktowanie zdarzenia "podpisanie za kogoś
                        dokumentu za zgodą , wręcz na wyraźne życzenie tej osoby" pod przestępstwo
                        zagrożone karą 5 lat więzienia jest idiotyzmem. I ,ze Wy prawnicy nic nie
                        robicie , aby ten idiotyzm zmienić.
                        A tak nawiasem , ciekawe ile mozna dostac ,za rzeczywiste przestępstwo np
                        kradzież samochodu , napad na staruszkę i odebranie jej emerytury, zmuszanie do
                        niewolniczej pracy w "Biedronce", sprzedaż narkotyków 12- latkowi ? Więcej czy
                        mniej niż 5 lat?



                        • peaka Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 09:27
                          " A tak nawiasem , ciekawe ile mozna dostac ,za rzeczywiste przestępstwo np
                          > kradzież samochodu , napad na staruszkę i odebranie jej emerytury" - w
                          praktyce pewnie nic. Z bandziorami lepiej nie zaczynać bo mogą się wkurzyć i
                          zrobić kuku, a tego przecież lepiej uniknąć, prawda? Więc lepiej zająć się
                          jakąś staruszką, czy rowerzystą jadącym polną drogą w stanie 0.7 promila i
                          grzmieć o konieczności przestrzegania PRAWA.
                          Żenada.
                          • mn7 Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 09:54
                            peaka napisał:

                            > " A tak nawiasem , ciekawe ile mozna dostac ,za rzeczywiste przestępstwo np
                            > > kradzież samochodu , napad na staruszkę i odebranie jej emerytury" - w
                            > praktyce pewnie nic.

                            No tak. te tłumy w więzieniach siedzą pewnie za fałszowanie podpisów.

                            > czy rowerzystą jadącym polną drogą w stanie 0.7 promila

                            Za to tez się Twoim zdaniem trafia do paki?
                            Nie kazdy musi się znac na prawie - to prawda - wypada jednak mieć choćby
                            mgliste pojęcie o realiach.

                            • peaka Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 10:40
                              "Za to tez się Twoim zdaniem trafia do paki?" - mam nadzieję, że nie. W
                              przeciwnym razie 95% rowerzystów w Polsce poszłoby siedzieć i nie wiem, kto by
                              wtedy pracował. ;-)
                              Chodziło mi o to, że sądy nie powinny zajmować się pierdołami tylko skazywać
                              prawdziwych bandziorów, a tymczasem tracą czas na sprawy, które można załatwić
                              inaczej, lepiej, szybciej, taniej i z większą korzyścią dla wszystkich.
                              Tak, jak napisałem gdzie indziej, wezwać tę panią na komendę lub nawet do
                              prokuratury, wyjaśnić, pouczyć i to w zupełności wystarczy. Sprawa zajmie 15
                              minut, a skutek będzie taki, że zarówno ona, jak i wszystkie jej sąsiadki będą
                              wiedziały, jak postąpić w analogicznej sytuacji.
                              Oczywiście, jeżeli stanie się inaczej i zrobi to ponownie, to wtedy już
                              ścignąć. Zgadzam się.
                              Tymczasem tu wytacza się ciężką artylerię w postaci procesu sądowego i
                              zagrożenia karą pozbawienia wolności do lat pięciu.
                              • mn7 Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 11:05
                                peaka napisał:

                                > "Za to tez się Twoim zdaniem trafia do paki?" - mam nadzieję, że nie.

                                I słusznie, bo się nie trafia. Pisano w prasie o jakimś gościu, który za
                                siódmym razem został w końcu posadzony, ale to był jeden przypadek, chyba
                                zresztą zupełnie zrozumiały.

                                > Chodziło mi o to, że sądy nie powinny zajmować się pierdołami

                                Sądy nie zajmują się pierdołami chocby dlatego, ze wszystko co się da jest
                                umarzane zanim sprawa trafi do sądu (co jest zresztą praktyka bardzo czesto
                                krytykowana - także na tym forum). jeśli coś trafia do sadu, to raczej nie jest
                                to pierdoła.

                                > tylko skazywać
                                > prawdziwych bandziorów,

                                Ani w Polsce ani gzie indziej prawo karne nie ogranicza się do bandziorów.

                                > a tymczasem tracą czas na sprawy, które można załatwić
                                > inaczej, lepiej, szybciej, taniej i z większą korzyścią dla wszystkich.

                                W oststnich latach powstało kilka instrumnetów procesowych, którym dokładnie
                                taklie założenia przyświecały. na przykład skazanie bez rozprawy (art. 335
                                kpk), które miało być zastosowane w tej właśnie sprawie. ale nie zostało, bo
                                oskarżóna odwołała swoja zgodę. Własnie dlatego sprawa trafia na rozprawę.

                                > Tak, jak napisałem gdzie indziej, wezwać tę panią na komendę lub nawet do
                                > prokuratury, wyjaśnić, pouczyć i to w zupełności wystarczy.

                                Masz rację. Ewolucja procedur karnych w krajach zachodnich idzie w kierunku
                                dania prokuratorom szerszych możłiwości kończenia spraw. Przykładem jest
                                tzw. "transaktie" w prawie holenderskim i belgijskim. Tez uważam, że w drodnych
                                sprawach prokurator powinien mieć możliwość rozstrzygnięcia sprawy i
                                wymierzenie niewielkiej sankcji w podobnym trybie.
                                Dlaczego tak nie jest? Dlatego, że przy okazji gruntownej reformy procesu
                                (nakierowane głównie na jego usprawnienie i przyśpieszenie) obawiano się że
                                takie rozwiązanie byłoby kwestionowane z punktu widzenia uprawnień oskarzonego
                                (i pokrzywdzonego),, zwłaszcza, że zgodnie z Konstytucją monopol karania ma
                                sąd. Nie jest to do końca zasadne, bo przecież w sprawach o o wykroczenia jest
                                posteowanie mandatowe.

                                > Tymczasem tu wytacza się ciężką artylerię w postaci procesu sądowego i
                                > zagrożenia karą pozbawienia wolności do lat pięciu.

                                Wytacza się m.in. dlatego, że w prokuraturze bardzo niechętnie patrzy się na
                                umarzanie na znikomą. Na tym zresztą forum nieustannie można spotkać głosy
                                (bełkoty?) postulujące zupełne wyeliminowanie wymogu społecznej szkodliwości w
                                stopniu wyższym niż znikomy ze struktury przestestwa!. czy odpowiadałeś na
                                takie posty?

                                PS; A komu zawdzięczamy taka polityke prokuratury?

                                • peaka Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 12:38
                                  "Sądy nie zajmują się pierdołami chocby dlatego, ze wszystko co się da jest
                                  > umarzane zanim sprawa trafi do sądu (co jest zresztą praktyka bardzo czesto
                                  > krytykowana - także na tym forum)."

                                  Ta praktyka jest krytykowana, jeśli dotyczy np. kolesia, który dziesiąty raz w
                                  tym roku stłukł przechodnia na ulicy, lub polityka, który zabił kogoś jadąc po
                                  pijanemu. Wtedy tak.

                                  "obawiano się że takie rozwiązanie byłoby kwestionowane z punktu widzenia
                                  uprawnień oskarzonego"

                                  O, a jak to uzasadniano, ciekawy jestem.

                                  "...w prokuraturze bardzo niechętnie patrzy się na umarzanie na znikomą. Na tym
                                  zresztą forum nieustannie można spotkać głosy (bełkoty?) postulujące zupełne
                                  wyeliminowanie wymogu społecznej szkodliwości w stopniu wyższym niż znikomy ze
                                  struktury przestestwa!."

                                  No tak, niby patrzy się niechętnie, ale chuliganów demolujących ulice po
                                  meczach lub kradnących radia z samochodów wypuszcza się właśnie z tego powodu
                                  bez konsekwencji. Tymczasem właściciel zniszczonego mienia musi ponieść koszty
                                  jego odbudowy. Chyba stąd biorą się te głosy.
                        • mn7 Re: Masz inne zdanie -wg prawnika jesteś nienorma 04.10.05, 09:51
                          remik.bz napisał:

                          >
                          > To wcale nie znaczy ,ze w Polsce ma być dokładnie tak samo.

                          Oczywiście. mamy być jak zwykle oryginalni i szukac trzeciej drogi...


                          Dla mnie to po
                          > prostu nie jest podrobienie podpisu, tylko "podpisanie za kogoś" za jego
                          zgodą.

                          Ile jeszcze razy trzeba Ci powtórzyć, ze nie ma możliwości wyrażenia "zgody" na
                          popełnienie przestępstwa??? Jeśli jest potrzeba podpisania "za kogoś" wystarczy
                          to zrobić WŁASNYM PODPISEM Z WYJASNIENIEM PRZYCZYNY BRAKU PODPSU OSOBY, OD
                          KTÓREJ PISMO POCHODZI.


                          > > Pewnie w tych Waszych kodeksach nie ma takiej pozycji, a powinna byc. I tu
                          > mówię o złym prawie. ( kiedyś , w sztandarowej demokracji ,w USA ,było prawo
                          o
                          > segregacji rasowej , też mamy go nasladować?) Nie bardzo widzę
                          jak "podpisanie
                          > za kogoś za jego zgoda" obali ten cytowany przez Ciebie fundament.

                          Skoro istnieją różne legalne możliwości podpisywania "za kogoś" nie ma
                          absolutnie żadnej potrzeby legalizowania fałszowania cudzego podpisu.



                          > > W sprawie sądowej sadowi przedłożono dokument z bezczelnie sfałszowanym
                          > > podpisem i "nic się nie stało"???????????????/
                          >
                          > No to dlaczego Sąd potraktował go powaznie i wydał wyrok w sprawie alimentów?

                          Widocznie dokument ten nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd wydał
                          rozstrzygnięcie a nastenie - miał taki obowiązek - zawiadomił prokuratora.

                          > Totalny brak konsekwencji.

                          Nic podobnego. Miał zawiesić posteowanie do czesu ukarania za fałszerwstwo???
                          To by było zgodne ze zdrowym rozsądkiem? Tym sposobem można by np. storpedowac
                          każdy proces karny. Przedkładac jakieś w oczywisty sposób sfałszowane
                          dokumenty - aż do przedawnienia.

                          > W moim odczuciu, nieprawnika i laika, Sąd też
                          > uznał ,że "nic się nie stało " po prostu. A jeśli Sąd sie "pospieszył", to
                          > powinien teraz jakoś "anulować" swój wyrok.

                          "Anulować" - jak to nazywasz - można i nalezy wyrok błędny. Tu nic nie wskazuje
                          na jakikolwiek błąd sądu.

                          >
                          > > Podobnie jak jazda po pijanemu i mnóstwo innych przestestw. Czy z tego
                          > wynika,
                          > > że nalezy zaniechac ich ścigania?????????
                          >
                          > Nic takiego nie pisałem.

                          Ale to niestety wynika z Twoich argumentów.


                          > A tak nawiasem , ciekawe ile mozna dostac ,za rzeczywiste przestępstwo np
                          > kradzież samochodu , napad na staruszkę i odebranie jej emerytury,

                          Bez wątpienia ZNACZNIE więcej, niż za takie g...niane fałszerwstwo, nie
                          słyszałem bowiem nigdy, zeby za takie coś ktos poszedł do więzenia, przybytki
                          te sa natomiast przepełnione osobnikami posłanymi tam właśnie za takie
                          zachowania, jak kradziez samochodu albo napaśc na staruszkę.
                          I słusznie.


        • peaka Re: To nie jest śmieszne 03.10.05, 10:08
          Tak, to nie jest śmieszne.
          Raczej groteskowe i godne najwyższej pogardy.
          Rzeczywiście podważa zaufanie obywateli do państwa i wytwarza odruch obrony
          obywatela przed państwem, którego funkcjonariusze zamiast działać w interesie
          Obywateli i Państwa tępo wymachują paragrafami, jak małpa gałęzią.
          Coraz większego znaczenia nabiera w tym momencie stare, pochodzące jeszcze z
          czasów okupacji, powiedzonko "nie bądź głupi, nie daj się złapać".
          Tak, bo skoro, znajdzie się kretyn, który za takie "przestępstwo" usiłuje
          wlepić 5 lat, to najwyraźniej jest zbyt tępy, aby pojąc całość sprawy lub
          działa w złej wierze.
          Tak, czy inaczej, trzeba się przd tym kimś bronić. Najlepiej nie dając mu
          okazji do wykazania swoich... hm, "umiejętności"...
    • rafdaello Proszę o wyrok 03.10.05, 09:59
      Byłem podczas wyborów parlamentarnych z moją babcią w lokalu wyborczym. Babcia
      już nic nie widzi, więcv za nią podpisałem listę wyborczą, a następnie za nią
      skreśliłem kartki wyborcze. Oficjalnie przyznaję się do przestępstwa. Proszę
      mnie aresztować i skazać. A tego pana, czy panią prokurator proszę zdegradować i
      wysłać do zmiatania ulic. Choć nie wiem, czy i tam nie spieprzy roboty. Bo
      powszechnie wiadomo, że głównym zajęciem prokuratorów jest klepanie tego, co
      przygotują policjanci plus picie wódki. Z przewagą tego drugiego.
      • t324911 Re: Proszę o wyrok 03.10.05, 10:05
        Czy babcia zaglosowala na PiS ??. Pytam bo to dla was jedyna szansa . :))
        • twin6 Re: Proszę o wyrok 03.10.05, 10:08
          UUU chłopie! Za fałszerstwa wyborcze się idzie do więzienia na dłuuuugą
          odsiadkę.
          • t324911 Re: Proszę o wyrok 03.10.05, 10:13
            twin6 napisał:

            > UUU chłopie! Za fałszerstwa wyborcze się idzie do więzienia na dłuuuugą
            > odsiadkę.

            Zgaduje ze co najmniej do nastepnych wyborow .
      • james_bond007 Re: Proszę o wyrok 03.10.05, 22:09
        > Byłem podczas wyborów parlamentarnych z moją babcią w lokalu wyborczym. Babcia
        > już nic nie widzi, więcv za nią podpisałem listę wyborczą, a następnie za nią
        > skreśliłem kartki wyborcze. Oficjalnie przyznaję się do przestępstwa. Proszę
        > mnie aresztować i skazać

        Proszę podać swoje i babci dane. Może być na mojego maila. ;)
        Oprócz fałszertwa, ty i twoja babcia popełniliscie także przestępstwo z art.248
        pkt 5 kk - nadużycie wyborcze.
    • jurwal Prokurator nie odpuści, ma swoje cele 03.10.05, 10:09
      Prokurator chce reklamy. Jego nazwisko będzie znane w całym kraju i oto w tym
      chodzi. Myślę, że o takich prawnikach trzeba zapominać. Nie chodzi o ścisłe
      przrstrzeganie litery prawa lecz o stosowanie tak prawa aby życie uczciwych
      ludzi było normalne a życie przestępców jak najtrudniejsze. Narazie jest odwrotnie.
      • t324911 Re: Prokurator nie odpuści, ma swoje cele 03.10.05, 10:22
        No tego prokuratora nazwisko bedzie bardzo znane tylko nie wiem czy przyniesie
        mu reklame .
    • xsawer [...] 03.10.05, 10:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 9111951u Na nich najlepszy jest Ziobro ! 03.10.05, 17:18
        Na widok Zera sami sobie pętle na szyję założą !
    • tja22 Re: Prokurator podpisu za syna nie odpuści 03.10.05, 10:40
      Oto Polska właśnie...
      za nagminne naruszanie praw pracowniczych przez wielu pracodawców, prokuratorzy
      odmawiają wszczęcia postępowań z uwagi na znikomą szkodliwość czynu a tu proszę
      aż się prosi o wypięcie piersi po medal..... za przykładne ścogamnie
      przestępców!!! BRAWO PANIE PROKURATORZE!!!!!! Widocznie strasznie nudno w
      pracy, nie ma się czym zająć to trzeba przyłożyć babie. A co!!!! Nie ma chleba
      to dajmy gawiedzi igrzyska....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka