Dodaj do ulubionych

Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą Tuska"

12.10.05, 01:23
To chyba największa głupota jakąś dotychczas palnął
liberalny kandydat na prezydenta Donald Tusk.

Powiedział, że "bezrobotni wolą Tuska" (!)
(wg Gazety Michnikowej
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2963755.html )

A że bezrobotnych ci w Polsce masa - 3 miliony
oficjalnie, z 6 faktycznie - to po prostu przegrać nie może!

Bo oni "wolą Tuska" - mówi Tusk.

Bardziej niż Tuska, to woleliby już chyba tylko
niejakiego Balcerowicza, nieprawdaż.

Tak trzymać panie Tusk, tak trzymać!
Obserwuj wątek
    • deltalima Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 01:26
      bo wiedzą, że tylko liberalna polityka gospodarcza pozwoli im znaleźć robotę
      lub wyjść z szarej strefy. 'solidaryzm społeczny' kaczek to rozdawnictwo biedy,
      nic innego.
      • skun2 Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 01:40
        no tak, tak jak do tej pory liberały pozwoliły doprowadzić do tego, że jedyna
        nadzieja to wypier dolić z kraju na roboty, obudź sie, synku
        • deltalima Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 01:42
          po agresywnym tonie wypowiedzi wnoszę, że głosujesz na kaczyńskiego. nie mylę
          się, prawda? nie dziwię się i rozumiem. jacek k. ciężki dzień wam zafundował.
          • skun2 Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 01:47
            pomyłka, na nikogo, ale moja misją jest sianie zamętu - co w dość prosty sposób
            uczyniłęm.
            Czytając twoją wypowiedź miałem przed oczami faceta z rozbieganymi,
            zaniepokojonymi oczami...
            Bo jednak to prawda i... w co tu teraz wierzyć?:)
            • deltalima Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 01:50
              na nikogo? nawet taki wybór cię przerasta? no cóż, jeszcze dziesięć dni, ktoś
              ci podpowie.
              • skun2 Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 02:12
                wal się, nikt mi nic nie podpowie, jeżeli pójdę to na Kaczora, odpowiada mi
                program gospodarczy jego (tak, tak, tusk pierdzieli farmazony niezrozumiane,
                kaczor tylko pozornie), nieodpowiada mi jego przywiązanie do religii, ale
                odpowiada mi zno9wuż jego chęć rozliczenia komuchów i złodzieji im podobnych z
                tuskami, kld, uw i tp.
                • szatniarka Re: Tusk liczy, że wygra, bo..."bezrobotni wolą T 12.10.05, 02:16
                  Nie nazywaj zbioru pobożnych życzeń programem.
      • syndyk3rzp powtarzasz frazesy neoliberalnej propagandy 12.10.05, 02:08
        powtarzasz bzdurne wytarte frazesy neoliberalnej propagandy,
        w które słusznie coraz mniej ludzi wierzy
        nie tylko w Polsce,

        nie słyszałeś nigdy o tzw bezzatrudnieniowym wzroście?

        to tzw. liberalna polityka gospodarcza (twoje słowa)
        zrodziła katastrofalne permanentne bezrobocie w Polsce
        przez całe minione 16 lat tejże polityki

        jest prawdą, że pewne minimum liberalizmu jest niezbędne
        aby rynkowa gospodarka mogła funkcjonować, ale
        nie jest prawdą, że im więcej go - tym lepiej.
        Liberalizm nie jest w stanie zastąpić mądrej polityki
        aktywnego państwa w gospodarce.

        Skutki neoliberalnego szaleństwa, dokrynerstwa widać
        w Polsce wszędzie, nawet w Warszawie.

        A co do PiS-u, to są oni jedyną partią, która zrozumiała to
        i przyjęła właściwą strategię tzn. że
        rynkowi w tworzeniu miejsc pracy trzeba pomagać
        przez aktywną spójną politykę państwa -
        a głównym mechanizmem mają być w tym zachęty finansowe
        dla firm zwiększających zatrudnienie.
        Mam nadzieję, że zrobią to z głową i solidnie.

        Bo to jedyna sensowna droga - nie zaklinać wzrostu, nie modlić się do
        Kulczyków, ale użyć presji finansowej i wynagradzać tych którzy mnożąc
        zyski zdecydują się również tworzyć więcej miejsc pracy.
        • deltalima Re: powtarzasz frazesy neoliberalnej propagandy 12.10.05, 02:11
          no toś mnie tera oświecił. nie wiedziałem, że osiem lat rządów sld w ostatnim
          szenastoleciu to były rządy liberałów. aws to też liberałowie, prawda (i
          aws'owski minister sprawiedliwości lech kaczyński to również liberał, rzecz
          jasna)?
          • skun2 Re: powtarzasz frazesy neoliberalnej propagandy 12.10.05, 02:14
            no toś gupia, jeżeli nie wiesz, że SLD i AWS to liberały.
        • szatniarka Re: powtarzasz frazesy neoliberalnej propagandy 12.10.05, 02:15
          Ten bełkot rodem z PRL przepisałeś z Naszego Dziennika?
          • skun2 Re: powtarzasz frazesy neoliberalnej propagandy 12.10.05, 02:18
            no i to jest dysputa...
            Na marginesie - zaczynam wierzyć, że Samoobrona jest im, liberałom potrzebna i
            to oni ją wykreowali m.in. po to, żeby zawsze odpowiadać dyskutantom
            słowem "Samoobrona", bo hasło "PRL" im nie wystarczało już.
    • kropekuk A gdy Kaczki zamkna granice, to nawet do pracy na 12.10.05, 01:33
      Wyspy nie wyjada. A po wyjsciu z Unii - straca legalizacje tej pracy. I
      brytyjski socjal po pol roku zatrudnienia :)))
      • skun2 Re: A gdy Kaczki zamkna granice, to nawet do prac 12.10.05, 02:25
        i kto na tym straci?
        Otóz UK też.
        Nie dostana darmowych fachowców.
    • leszek.sopot może chodzi o tych bezrobotnych za kratkami?/nt/ 12.10.05, 02:12
      • syndyk3rzp Re: może chodzi o tych bezrobotnych za kratkami?/ 12.10.05, 02:42
        ;))))
    • sierzant_nowak nedzne macie pojecie o ekonomii... 12.10.05, 02:29
      1. W Polsce od 15 lat rzadza socjalisci. SLD, PSL, AWS - to wszystko SOCJALISCI! Mowienie (jak Lepper) o tym, ze u nas panuje/panowal/rzadzi/rzadzil liberalizm gospodarczy jest kretynizmem i skrajnym niezrozumieniem tego o czym sie mowi

      2. praca, to jest towar. Dlatego mowi sie tez o rynku pracy. Bezrobocie to nadmiar towaru (pracownikow) spowodowany odrynkowieniem mechanizmow ustalania kosztow pracy. Jezeli jakiegos towaru jest zbyt duzo na rynku to jego cen spada, wzrasta popyt, az osiaga sie rownowage.

      W przypadku pracy - mechanizm ten jest zaburzony ingerencja panstwa, ktore - poprzez ZUSy i inne - uniemozliwia spadek ceny. Wiec jezeli koszty pracy spadna - bezrobocie zmaleje...

      Zasada jest prosta. Rynkowa cena towaru to taka, przy ktorej popyt=podaz. Jezeli popyt > podaz (niedobor towaru) to cena rosnie, jezeli popyt < podaz (nadmiar towaru) to cena maleje - az osiagnie sie cene rynkowa.

      Podobny mechanizm powodowal na przyklad braki towarow za komuny. Jezeli panstwo ustalalo cene np. miesa duzo ponizej ceny rynkowej, to NAZYWALO SIE, ze jest tanio, ale popyt byl wiekszy niz podaz. W efekcie - nie bylo towaru w sklepach.

      Jezeli wladza ustali cene powyzej ceny rynkowej (tak jest z kosztem pracy) to podaz (ilosc pracownikow) przewyzsza popyt (ilosc miejsc pracy) - mamy bezrobocie...



      ----------
      Kaczusiu: PiS OFF!!
      • skun2 Re: nedzne macie pojecie o ekonomii... 12.10.05, 02:33
        jesteś chory człowieku - wg ciebie człowiek to towar?
        Może w kg należy mówić o ludziach?
        Państwo ma za zadanie dbać o miejsca pracy, bo ludzie to nie złom do
        sprasowania, ludzie, debilu, to państwo.
        • sierzant_nowak przeczytaj jeszcze raz, spokojnie... 12.10.05, 02:40
          mylisz pojecia chlopie... Nie chodzi o to, ze czlowiek jest towarem, matole :D Chodzi o to, ze uklad pracodawca <> praca <> pracownik dziala na bardzo podobnych zasadach co uklad kupujacy <> towar <> producent/sprzedawca. I zasady opisujace rynek towarow okazuja sie dzialac rowniez w tym przypadku.

          CHolera - prawo grawitacji tez dotyczy rzeczy. Ale jak skoczysz z okna, to bolesnie zauwazysz, ze jednak grawitacja tez Cie traktuje jak rzecz :]
          • skun2 Re: przeczytaj jeszcze raz, spokojnie... 12.10.05, 02:41
            majaczysz.
            Zagłęb się w genezę państwa, potem porównuj ludzi do towaru.
            • sierzant_nowak nie majacze moj drogi :] 12.10.05, 02:45
              na tym polega GOSPODARKA RYNKOWA. No chyba ze marzy ci sie powrot do PRLu z cenami wszystkiego (od towarow przez uslugi po prace) regulowanymi przez panstwo. Brzmi to sliiiicznie, tylko ze wiemu juz ze to utopia.
            • sierzant_nowak skup sie... 12.10.05, 02:48
              Nie chodzi o porownywanie ludzi do towarow. Chodzi o porownanie PRAW rzadzacych rynkiem pracy (a wiec ludzkimi relacjami spolecznymi) z prawami rzadzacymi rynkami towarowymi. Rzeczywistosc pokazuje, ze prawa te sa bardzo podobne.

              Obrazisz sie na fizyka, ktory tlumaczac Ci dlaczego spadles z drzewa opisze Ci prawo dotyczace rzeczy?
          • sierzant_nowak wiec jeszcze raz :D 12.10.05, 02:44
            pracodawca - praca - pracownik
            odpowiada
            kupujacy - towar - sprzedajacy

            w tej chwili koszt pracy jest wyzszy, niz rynkowy. Popatrz tak: jezeli sprzedawcy samochodow nagle podniesliby ceny 2x to zaczeliby ich sprzedawac 5x mniej - podaz (ilosc aut w magazynach) bylaby wieksza niz popyt.

            Tak jest z praca - tylko ze nie jest to decyzja sprzedajacych prace (pracownikow) tylko wymuszone jest przez panstwo poprzez zawyzanie kosztow pracy przepisami i oplatami.
            • skun2 Re: wiec jeszcze raz :D 12.10.05, 02:46
              a ja bym odwrócił kota ogonem - w związku z wysokim bezrobociem praconik nie
              jest ceniony i nie ma to nic wspólnego z jakością...
              • skun2 Re: wiec jeszcze raz :D 12.10.05, 02:49
                mówiąc prościej wybutny fachowiec to w Polsce śmieć.
                • sierzant_nowak Re: wiec jeszcze raz :D 12.10.05, 03:00
                  > mówiąc prościej wybutny fachowiec to w Polsce śmieć.

                  Wybitny fachowiec zgarnia w Polsce solidna kase. Smieciem jest ktos, kto nie ma kwalifikacji potrzebnych na rynku... Czyli np. wybitny fachowiec-filatelista bedzie klepal bide na kasie w markecie. Ale wybitny inzynier/architekt/lekarz/informatyk/finansista/menadzer bedzie zarabial.
                  • po_godzinach Re: wiec jeszcze raz :D 12.10.05, 03:09
                    "Wybitny fachowiec zgarnia w Polsce solidna kase. Smieciem jest ktos, kto nie
                    ma kwalifikacji potrzebnych na rynku... '

                    czy smieciem nazwiesz tez fizyka, historyka sztuki, muzyka, botanika, astronoma
                    etc - z uwagi na to, że rynek nie potrzebuje ich (nawet wysokich) kwalifikacji?
                    • sierzant_nowak raaaany.... 12.10.05, 03:13
                      > czy smieciem nazwiesz tez fizyka, historyka sztuki, muzyka, botanika, astronoma
                      > etc - z uwagi na to, że rynek nie potrzebuje ich (nawet wysokich) kwalifikacji?

                      Czytac cholera ze zrozumieniem... Ja w zadnym razie nie deprecjonuje botanikow jako ludzi! "Smiec" byl - za przedmowca - okresleniem skrotowym sytuacji, gdzie moze byc w pracy traktowany marnie.

                      W kazdej prawie dziedzinie - jezeli jest sie wybitnym specjalista to da sie zarobic - i botanikowi i astronomowi. Tylko ze w dziedzinach o mniejszym rynkowym zapotrzebowaniu (artysci, humanisci) specjalista trzeba byc naprawde najwyzszej klasy. Coz - taki swiat. Jak bys chcial(a) to zmienic? Pobierac podatek od np. inzynierow i utworzyc stypendia dla absolwentow entologii??
                      • po_godzinach Re: raaaany.... 12.10.05, 03:15
                        OK, chciałam tylko uściślić )
              • sierzant_nowak to jest troche nieintuicyjne i dlatego sprawia 12.10.05, 02:58
                problemy. Sprawa polega na tym, ze PRACA jest za droga, nie PRACOWNIK, ktorego sie juz ma... Pracodawca - ze wzgledu na rozne przepisy i koszty - moze nie byc w stanie (lub zbyt to jest dla niego ryzykowne) zatrudnic nowego pracownika. Natomiast wymienic juz "posiadanego" na innego - ze wzgledu na nadmiar kandydatow - jest mu latwo. Zwlaszcza tyczy sie to prac nie wymagajacych kwalifikacji...
                • skun2 Re: to jest troche nieintuicyjne i dlatego sprawi 12.10.05, 03:01
                  praca jest za droga i jest jej za mało.
                  Ale obniżenie kosztów pracy niewiele zmieni.
                  Mamy:
                  Umowę o dzieło,
                  umowę zlecenie
                  i tu i tu ZUSu sie nie płaci,
                  jest jeszcze oczywiscie praca na czarno.
                  To slogan co mowisz...
                  • sierzant_nowak Re: to jest troche nieintuicyjne i dlatego sprawi 12.10.05, 03:06
                    > Umowę o dzieło,
                    > umowę zlecenie
                    > i tu i tu ZUSu sie nie płaci,
                    > jest jeszcze oczywiscie praca na czarno.

                    Ale to sa tez sztuczne koszty... Po pierwsze - to jest pol-legalne. Nie da sie prowadzic porzadnej firmy, zatrudniac 100 osob i pieprzyc sie w kantowanie na umowach, bo pierwsza kontrola cie polozy (to sie tyczy umow o dzielo, ktorych nie mozna na wszystko wypisywac). A umowa-zlecenie - kto Ci powiedzial ze nie placi sie ZUSu?? Musisz prowadzic wlasna firme, zajmowac sie ksiegowoscia (miesieczne rozliczenia z VATu i ZUSu wlasnie), odprowadzac ZUS (ponad 600PLN miesiecznie razem z ubezp. zdrowotnym) wlasnie do US...
                    • sierzant_nowak na umowie o dzielo 12.10.05, 03:09
                      dostajac od pracodawcy 2000 PLN musisz oddac:
                      360 VATu
                      600 PLN na ZUS i ub. zdr.
                      zostaje Ci 1040. Nie pamietam czy od podstawy CITu odlicza sie ZUS - zalozmy ze tak - wtedy jeszcze placisz 19% CIT (200) i zostaje ci 800 z tych 2000...
                      • sierzant_nowak <sciana> chodzilo o umowe-zlecenie oczywiscie 12.10.05, 03:09


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka