big350
14.10.05, 23:13
Napewno wiele osób stojąc przed wyborem obóz koncentracyjny- Wermaht wybierze
wermaht i tym ludzia nie mozna sie dziwic, gdyz to w wielu przypadkach był
wybór pomiędzy życiem,a śmiercią.
Obrzydliwe jest mówienie w czasie kampani prezydenckiej o dziadku
kandydata, gdyż po pierwsze nie może się bronić, a po drugie jaki związek
jest pomiędzy służba dziadka niemieckim wojsku, a między samym kandydatem.
Dla mnie jest obojętne czy Tusk wiedział czy nie wiedział.Ja mu wierze , że
niewiedział.
CZŁOWIEK SIĘ LICZY, A NIE PRZODKOWIE.