Dodaj do ulubionych

D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? .

16.10.05, 12:36
W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z
1987
roku - str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych
stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą,
historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy
odejmiemy od
niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
mi się
z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.
Polskość
wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co
jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty
dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi
konkretnej,
przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia,
prowadzi
w krainę mitu. Sama jest mitem". W dniach 12-14 czerwca 1992 roku, jako
wiceprzewodniczący Zarządu Głównego ZK-P, tuż po upadku rządu Bieleckiego,
Donald
Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu
Technika w
Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. 13 czerwca do uczestników Kongresu wygłosił
programowe
przemówienie zatytułowane: "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne".
Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
posiadać
nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz. Na takie dictum
siedzący przy mnie goście (ks. prof. Pasierb, posłowie z WAK Alojzy
Szablewski i
Feliks Pieczka, jeden senator, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni)
wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską. Siedzący w
pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał i wskoczył na estradę,
podszedł
do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontprzemówienie
podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem
wobec
polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym
fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: "nie ma Kaszub bez
Polonii, a bez Polski Kaszub".

Taki wpis znalazłem na innym forum i spieszę się z Wami nim podzielić.
Niestety
tego się obawiałem...
Obserwuj wątek
    • kathy83 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 12:40
      Prawdziwe oblicze Tuska patrioty
    • franciszekszwajcarski Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 12:48
      regiony są podstawą funkcjonowania Unii Europejskiej. Facet wiedział to już 13
      lat temu co mu sie chwali. Reszta na temat zjazdu ZKP to bzdety. Nie
      wspominając już o tym, że rząd Bieleckiego nie upadł, tylko sam podał sie do
      dymisji i nie w czerwcu 92 tylko w grudniu 91. A cytat z 1987 jest jedną z
      piękniejszych i najwspanialszym myśli o Polsce jakie powstały. Ostatnio służy
      na tym forum także jako swoisty test na inteligencje. Trzeba ją mieć, żeby
      skumać o co w nim chodzi.
      • kathy83 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:14
        Rozjaśnij może dla niekumatych co Tusk chcial powiedzieć w tym artykule .
        • franciszekszwajcarski Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:15
          proponuje przeczytać artykuł.
          • kathy83 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:19
            Ale chcialabym poznac twoja interpretacje.
            • franciszekszwajcarski Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:21
              nie mam teraz tego tekstu przed oczami. nie chciałbym interpretować z pamięci.
              ale kiedy go pare dni temu czytałem, to czułem, że moge sie podpisać pod każdym
              zdaniem.
              • kathy83 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:25
                Służe pomoca

                "Znak" z 1987 r., nr 11-12

                Polskość jako zadany temat... Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu
                pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i
                marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie
                miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa?
                Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia,
                wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z
                polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr
                niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?
                Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną
                uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje
                u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie
                co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty
                dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i
                każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic
                polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią
                kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko
                koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my
                walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy
                nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza,
                stajemy się normalniejsi.
                Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości - między wyobrażeniem a spełnieniem,
                planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem
                niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą - [----
                ] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6
                (DzU nr 20 poz. 99, zm.: 1983 DzU nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie
                z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do
                ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od
                Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i
                biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu.
                Sama jest mitem.
                Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by
                było inaczej. "Czym jest nasze życie? - pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach
                piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). - Nawijaniem na kawałek
                tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam
                szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego
                przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego - do opowiadań, prawie do
                legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez
                dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem
                pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z
                przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami,
                bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują
                przedmioty? To nie jest życie - to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w
                charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem
                mamy być mrówkami?..."
                Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim
                trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem,
                emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez
                historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w
                przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem.
                Wtedy sądzę - tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od
                uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym
                świadomym wyborem.
                Donald Tusk `1987
                • jasiuf Piekny tekst :) 16.10.05, 13:37
                  kathy83 napisała:

                  > Służe pomoca
                  >
                  > "Znak" z 1987 r., nr 11-12
                  >
                  > Polskość jako zadany temat...

                  Również się pod nim podpisuję.
                  Najwyraźniej Donald tak jak i ja wolał pozytywizm od romantyzmu :)

                  PS. Wsłuchaj sie w treści piosenek Jacka Kaczmarskiego. Znajdziesz tam wiele
                  podobieństw z tym co napisał Tusk ;)
                  • kathy83 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 13:40
                    W Kaczmarskim bylo cos i z romantyzmu i z pozytywizmu :)
                    • jasiuf Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:01
                      kathy83 napisała:

                      > W Kaczmarskim bylo cos i z romantyzmu i z pozytywizmu :)

                      Gdyby był pozytywistą to by w życiu nie napisał wiersza.

                      Znasz jakiąś porywającą poezje pozytywistów ?
                      To by było coś jak zimne ognie :)

                      Chodziło mi o zmaganie się z bogoojczyźnianą historią pełną szlachetnych wzlotów
                      i nikczemnych upadków. On też się pytał czy jesteśmy skazani na bycie
                      bohateriami wojen, którzy nie potrafią normalnie i uczciwie żyć dla Ojczyzny.
                      Dla mnie najwiekszymi bohaterami są polscy inżynierowie, naukowcy, pisarze,
                      lekarze i dyplomaci.

                      Jestem wiecej niż pewny, że gdyby Polacy byli mniej romantyczni, a bardziej
                      pozytywni, to wielu "bohatyrów" zamiast ginąc na wojnie mogłoby spożytkować
                      swoją energię do budowy mostów czy pisania książek. Np.: żołnierz Baczyński nie
                      miał wielkiego wpływu na losy powstania, a poeta Baczyński ma ogromny wpływ na
                      polską poezję.

                      I to mniej więcej napisał Tusk.
                      Ale nie oskarżał o to nas Polaków.
                      Oskarżał siebie, że nie potrafi (mimo iż chce) sie z tego do końca wyzwolić. Że
                      nie potrafi odrzucić martyrologiczno-historycznego balastu i bez uprzedzeń, na
                      chłodno wybrać tego co dla Polaków (bo Polska to nie jakaś abstrakcja tylko MY
                      POLACY) najlepsze.

                      Zobacz co teraz się dzieje. Zamiast gadać o podatkach, budżecie i dyplomacji,
                      całą energie tracimy na rozstrzyganie jak zareagował dziadek Tuska na powołanie
                      do Werhmahtu. Czy sie uśmiechnął czy splunął. A jak splunął to przez które
                      ramie, etc....
                      • kathy83 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:07
                        Jacek Kaczmarski - Natomiast w sytuacji polskiej z utworów napisanych w Wolnej
                        Europie najbardziej sobie cenię "Lalkę, czyli polski pozytywizm" według
                        Bolesława Prusa. Może dlatego, że pisałem ją w 1989 roku, kiedy wszyscy... może
                        nie wszyscy, ale większość z nas była pod wrażeniem tych przemian, które
                        zachodzą i znajdowaliśmy się w pewnym stadium euforii. A ja ze znanej moim
                        słuchaczom przekory, uważałem, że schody się dopiero zaczynają. A to dlatego,
                        że w Polsce nie ma pozytywistów. Że wszyscy są romantykami, a to był czas
                        właśnie dla pozytywistów
                        Z rozmowy z Anną Bilską zatytułowanej "Sztuka bez haseł" - Polityka nr 21/1990


                      • po_godzinach Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:10
                        "> Znasz jakiąś porywającą poezje pozytywistów ?
                        > To by było coś jak zimne ognie :)"

                        Pośród narodów - wyście nędzarzami!
                        Z dumą hidalgów nosicie łachmany
                        I odkrywacie światu swoje rany,
                        Aby zarabiać na chleb krwią i łzami.

                        Własną nikczemność znacie dobrze sami,
                        Więc się chowacie w pamiątek kurhany,
                        I gdy kto skargę podniesie stroskany,
                        Wołacie, że on świętość grobu plami.

                        Trzeba mieć litość nad wami, nędzarze,
                        Trzeba wam życzyć, o biedni, ułomni,
                        Żebyście ciche zalegli cmentarze

                        I z tego świata zeszli bezpotomni;
                        Śmierć wam tę jedną nadzieję ukaże:
                        Że o was Polska i przyszłość zapomni!





                        Adam Asnyk - wg Juliana Kryżanowskiego poeta pozytywistyczny, jak najbardziej )

                        5 kwietnia 1870
                        • jasiuf Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:25
                          po_godzinach napisała:

                          > "> Znasz jakiąś porywającą poezje pozytywistów ?
                          > > To by było coś jak zimne ognie :)"
                          >
                          > Pośród narodów - wyście nędzarzami!
                          > Z dumą hidalgów nosicie łachmany
                          > I odkrywacie światu swoje rany,
                          > Aby zarabiać na chleb krwią i łzami.
                          >
                          > [...]
                          >
                          > I z tego świata zeszli bezpotomni;
                          > Śmierć wam tę jedną nadzieję ukaże:
                          > Że o was Polska i przyszłość zapomni!
                          >
                          > Adam Asnyk - wg Juliana Kryżanowskiego poeta pozytywistyczny, jak najbardziej

                          Mozesz być pewny jak dwa a dwa jest cztery, że dla "prawdziwych_polaków" Asnyk
                          to żyd, a jego poezja jest antypolska :)

                          Zresztą poprośmy jednego z forumowych PP o komentarz :)

                          Czy inkryminowany wiersz Asnyka jest patriotyczny czy antypolski ?
                          • po_godzinach no to dla przeciwwagi ) 16.10.05, 14:31
                            Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną
                            Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
                            Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
                            Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

                            Miejcie odwagę!... Nie tę jednodniową,
                            Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
                            Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
                            Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

                            Miejcie odwagę... Nie tę tchnącą szałem,
                            która na oślep leci bez oręża,
                            Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
                            Przeciwne losy stałością zwycięża.

                            Przestańmy własną pieścić się boleścią,
                            Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
                            Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
                            Mężom przystało w milczeniu się zbroić...

                            Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
                            I przechowywać ideałów czystość;
                            Do nas należy dać im moc i zbroję,
                            By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość

                            Wiersz nosi tytuł "Miejcie odwagę" - z tym chyba nawet "prawdziwi Polacy" się
                            zgodzą. To jak "ku pokrzepieniu serc" przecie )

                          • franciszekszwajcarski Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:36
                            podejrzewam, że on jest nie tylko antypolski, ale nawet antyczeski, a w
                            porywach antybułgarski. on jest wręcz nieludzki, ten wiersz.
                          • jack20 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:41
                            Co to znaczy "prawdziwy polak" ?
                            Ten tekst dla kazdego narodu uznawany bylby za obrazliwy.
                            Nieznany mi jest zaden przypadek tak piszacego poety o calym (wlasnym?)
                            narodzie. Wyglada na paszkwil pisany na zamowienie.
                            Uznajesz ten wiersz za celnie okreslajacy narod Polski w r.1870?
                            A zyczenia w nim zawarte tez wlasciwe?
                            Dla mnie jest to wiec ordynarny paszkwil na narod pisany wierszem.
                            • po_godzinach Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:46
                              zwróć uwagę na słowa: "I gdy kto skargę podniesie stroskany,
                              Wołacie, że on świętość grobu plami. "

                              czyz to wciąż nie jest aktualne?
                              • jack20 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:55
                                Dla mnie moglby byc dopuszczalny a nawet aktualny dzis bardziej ten fragment
                                przewijajacy sie jak refren w wierszu "O mowie" Milosza:
                                ...Bo ty jesteś mową upodlonych,
                                mową nierozumnych i nienawidzących
                                siebie bardziej może niż innych narodów,
                                mową konfidentów,
                                mową pomieszanych,
                                chorych na własną niewinność...
                                Jest to granica do ktorej ma prawo posunac sie poeta.
                                Wiersz Asnyka ma dla mnie jednoznacznie antypolski charakter. Nie czujesz tego?
                                • kathy83 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 14:58
                                  I pomyslec , ze teraz i Asnyk i Milosz na Skalce spoczywaja! ;)
                                  • jack20 Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 15:03
                                    Poetow i pisarzy ocenia sie za calosc, nie na podstawia jednego wiersza.
                                    Nie widze wiec specjalnie powodow, dlaczego RAZEM na Skalce nie mieliby
                                    spoczywac.
                                • po_godzinach Re: Piekny tekst :) 16.10.05, 15:30

                                  > Jest to granica do ktorej ma prawo posunac sie poeta.

                                  Nie zgadzam się.

                                  > Wiersz Asnyka ma dla mnie jednoznacznie antypolski charakter. Nie czujesz
                                  tego?

                                  Moim zdaniem wiersz jest pełen troski o naród, więc antypolski nie jest.
                                  Inną jest rzeczą, czy czytelnik podziela poglądy autora.


                            • jasiuf Voila :) 16.10.05, 14:50
                              jack20 napisał:

                              > Co to znaczy "prawdziwy polak" ?
                              > Ten tekst dla kazdego narodu uznawany bylby za obrazliwy.
                              > Nieznany mi jest zaden przypadek tak piszacego poety o calym (wlasnym?)
                              > narodzie. Wyglada na paszkwil pisany na zamowienie.
                              > Uznajesz ten wiersz za celnie okreslajacy narod Polski w r.1870?
                              > A zyczenia w nim zawarte tez wlasciwe?
                              > Dla mnie jest to wiec ordynarny paszkwil na narod pisany wierszem.

                              Uderz w stół a nożyce się odezwą :)
                              • jack20 Re: Voila :) 16.10.05, 14:57
                                A co ty pajacu chcesz wniesc do dyskusji?
                                Stac cie wogole na ruszenie czerepem i sformulowanie konkretnego zarzutu wobec
                                mnie?
                                • jasiuf Re: Voila :) 16.10.05, 15:08
                                  jack20 napisał:

                                  > A co ty pajacu chcesz wniesc do dyskusji?
                                  > Stac cie wogole na ruszenie czerepem i sformulowanie konkretnego zarzutu wobec
                                  > mnie?

                                  Jestem zbyt dobrze wychowany aby rozmawiać z ludźmi Twojego pokroju.
                                  Znam za mało obelg i zbyt liczę się ze zdrowym rozsądkiem.

                                  A Tobie nic nie zarzucam - w odróżnieniu od Ciebie nie ma we mnie tyle agresji i
                                  nienawiści do innych. Wcześniej zasugerowałem, że napewno znajdzie sie ksenofob
                                  mieniący sie prawdziwym_polakiem, który nic z tego wiersza nie zrozumie co mu
                                  nie przeszkodzi obsobaczyc Asnyka. No i wpasowałeś się jak śrubka w nakrętkę ;)
                                  • jack20 Re: Voila :) 16.10.05, 15:11
                                    A wiec oryginalny pajacu, wyobraz sobie, ze chamstwu i obludzie czy pogardzie
                                    powiem zawsze Nie. Tym sie roznimy.
                                    Ty kazde gowno gladko przelkniesz i bedziesz swoje teorie tworzyl.
                                    • jasiuf Re: Voila :) 16.10.05, 15:36
                                      jack20 napisał:

                                      > A wiec oryginalny pajacu, wyobraz sobie, ze chamstwu i obludzie czy pogardzie
                                      > powiem zawsze Nie. Tym sie roznimy.

                                      To musi być bardzo niewygodne golić się i wciąz mówić NIE patrząc w swoje
                                      oblicze. Musisz być strasznie pokaleczony na twarzy :)

                                      > Ty kazde gowno gladko przelkniesz i bedziesz swoje teorie tworzyl.

                                      Skoro wiersze Asnyka, Kaczmarskiego, Tuwima czy prozę Gombrowicza, Różewicza i
                                      wielu innych nazywasz "gównem" to tak. Łykam je gładko i ze smakiem :)
                              • franciszekszwajcarski Re: Voila :) 16.10.05, 15:05
                                może lepiej pisać "włala". przez voila jeszcze sie ktoś obrazi...
                  • freemason Gomborowicz też był zdrajcą i kanalią 16.10.05, 13:45
                    Bo to co pisał o Polsce idealnie koresponduje z refleksjami Tuska. Co prawda
                    Kaszub mniej sprawnie włada piórem niż autor Ferdydurke, ale ja cenię sobie te
                    tuskowe refleksje z 1987 roku - niestety większość forumowiczów (jak Kasia 83 -
                    mam nadzieję, ze dara urodzenia Ją usprawiedliwia) nie jest w stanie ich pojąć.
                    Pamiętaj, że to są z grubsza ci sami ludzie, którzy darli się w zeszłym roku
                    przeciwko pochowaniu Miłosza na Zamku (bo Litwin, sic!), chcieli ukrzyżować
                    Rotenberg za świetną wystawę "Naziści" i "Papieża" Catelana, a gdyby żyli w
                    Iranie spaliliby razem z mułłami Rusdiego na stosie. Ich dziadkowie z pewnością
                    protestowali razem z krakowskim klerem przeciwko pogrzebowi Piłsudzkiego na
                    Wawelu, to już takie endeckie skrzywienie...

                    Ech, żal Polski...
                    • szoszana Re: Gomborowicz też był zdrajcą i kanalią 19.10.05, 00:40
                      freemason napisał:

                      > Bo to co pisał o Polsce idealnie koresponduje z refleksjami Tuska. Co prawda
                      > Kaszub mniej sprawnie włada piórem niż autor Ferdydurke, ale ja cenię sobie
                      te
                      > tuskowe refleksje z 1987 roku - niestety większość forumowiczów (jak Kasia
                      83 -
                      >
                      > mam nadzieję, ze dara urodzenia Ją usprawiedliwia) nie jest w stanie ich
                      pojąć.
                      >
                      > Pamiętaj, że to są z grubsza ci sami ludzie, którzy darli się w zeszłym roku
                      > przeciwko pochowaniu Miłosza na Zamku (bo Litwin, sic!), chcieli ukrzyżować
                      > Rotenberg za świetną wystawę "Naziści" i "Papieża" Catelana, a gdyby żyli w
                      > Iranie spaliliby razem z mułłami Rusdiego na stosie. Ich dziadkowie z
                      pewnością
                      >
                      > protestowali razem z krakowskim klerem przeciwko pogrzebowi Piłsudzkiego na
                      > Wawelu, to już takie endeckie skrzywienie...
                      >
                      > Ech, żal Polski...


                      Piłsudzki, Rusdi, Rotenberg... Skoro już tak się snobujesz na rzekome oczytanie
                      (obycie), to zachowuj staranność w pisaniu nazwisk. A później wyzywaj od
                      idiotów.
                      • po_godzinach Re: Gomborowicz też był zdrajcą i kanalią 19.10.05, 00:42

                        > Piłsudzki, Rusdi, Rotenberg... Skoro już tak się snobujesz na rzekome
                        oczytanie
                        >
                        > (obycie), to zachowuj staranność w pisaniu nazwisk. A później wyzywaj od
                        > idiotów.


                        heh)

                        gwoli scisłości, patrioto ów człowiek Piłsudskim się zwał

                        a'propos ścisłości pisania nazwisk
                      • freemason Re: Gomborowicz też był zdrajcą i kanalią 19.10.05, 13:50
                        szoszana napisała:
                        >
                        > Piłsudzki, Rusdi, Rotenberg... Skoro już tak się snobujesz na rzekome
                        oczytanie
                        >
                        > (obycie), to zachowuj staranność w pisaniu nazwisk. A później wyzywaj od
                        > idiotów.

                        Niestety Szoszana, nadal podtrzymuję opinię, że jesteś idiotką. Przeczytaj
                        sobie jeszcze raz swój post o Jaruckiej, być może zrozumiesz dlaczego. Nie
                        zauważyłem, żebyś wycofała się z godnych podwórkowego menela uwag na jej temat -
                        póki co ja więc też nie zamierzam się wycofywać ze swej opinii o Tobie.

                        Co do pisowni nazwisk: jakież to ma znaczenie czy piszemy Rotenberg czy
                        Rottenberg, Piłsudski czy Piłsudzki (ta druga forma jest do dzisiaj spotykana
                        na Litwie) - chyba tylko dla krzyżówkowiczów...

                • franciszekszwajcarski Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:53
                  wiem, że miałem pisać coś innego, ale teraz narzuciło mi sie w tym tekscie coś,
                  czego wcześniej nikt nie zauważał : "gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego
                  dziadka" :))). A dalej "gdzie odnaleźć ślad prababki". Nie zdziwie sie jak mu
                  prababke odnajdzie Jacek Kurski w piątek przed wyborami. :)

                  A co do samego tekstu to nie wiem jak to wytłumaczyć. ja w tym widze tekst
                  wielkiego patrioty a nie kogoś, dla kogo Polska jest nienormalna. ale każdy
                  widzi to co chce.
      • jack20 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 15:07
        Tylko miedzy regionami a tym co proponowal wtedy Tusk jest subtelna roznica.
        Regiony tworzy sie z przyczyn gospodarczych i wspolpracy na podobnym polu. To
        co proponowal Tusk to secesja.
        Na secesje nie znalazlby przyzwolenia w Polsce. Podobnie nie pozwalali czy
        pozwalaja sobie na to Hiszpania, Wlochy, Stany czy UK.
        • po_godzinach Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 15:32
          "To
          co proponowal Tusk to secesja."

          Podejrzewam, że nie zrozumiałes Tuska.
          • jack20 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 15:40
            A wiec ten fragment nie oznaczalby secesji? :
            "...Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
            posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz..."
            Proponuje powstanie oddzielnego panstwa (nie zadnej pelnej autonomi) a nie
            REGIONU. Wlasne wojsko, wlasny rzad, wlasny pieniadz czyli oddzielne panstwo.
            Jesli Tusk wie co mowi, to nie pisze on wcale o pelnej autonomi tylko o
            powstaniu niezaleznego panstwa.
            • po_godzinach pytanie dodatkowe 16.10.05, 15:45
              kto jest autorem artykułu?

              i skąd jest cały tekst zaczerpnięty?
              • jack20 Re: pytanie dodatkowe 16.10.05, 16:42
                Tez mnie to zaciekawilo. Oryginalu tekstu nie znalazlem.
                Pod tekstem podpisuje sie niejaki A. Marszałkowski, przewodniczącego Rady
                Naczelnej Stronnictwa Narodowego:

                www.moto.gda.pl/strona.htm?id=425
                • przycinek.usa wybrane cytaty: 16.10.05, 23:03
                  "Tak długo bowiem, jak trwać będzie w Polsce centralistyczny model władzy, jak
                  długo większość decyzji zapadać będzie w Warszawie - marzenie o państwie
                  regionalnym pozostanie utopią."

                  "powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że nie będzie samorządnego regionu
                  pomorskiego - i żadnego innego - bez zasadniczych zmian ustrojowo-gospodarczych
                  w skali całego kraju."


                  "Trzeba zrobić wszystko, aby wpływ ruchów regionalnych i samorządowych oraz
                  partii politycznych, dla których regionalizm jest istotnym fragmentem ich
                  programu, na zmiany ustrojowe i gospodarcze był jak największy. Konieczne jest
                  uczestnictwo regionalistów w debacie konstytucyjnej i w pracy nad innymi aktami
                  legislacyjnymi."


                  "To również wymaga obecności ludzi z regionalną wrażliwością na różnych
                  szczeblach władzy wykonawczej. Dość precyzyjnie można określić, którzy politycy
                  i jakie kluby parlamentarne taką wrażliwość posiadają."


                  "inteligentnie prowadzona kampania antybiurokratyczna podnosząca walory
                  samorządności, także w wymiarze finansowym (podatki) powinna być dobrze
                  przyjęta przez szerokie grupy społeczne. "

                  i

                  "Przesadne podkreślanie kaszubskości ruchu regionalnego nie będzie sprzyjało
                  powodzenia tej kampanii."


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30440199&a=30492681
            • jasiuf Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 15:52
              jack20 napisał:

              > A wiec ten fragment nie oznaczalby secesji? :
              > "...Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
              > posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz..."

              W zacietrzewieniu nie zauważyłeś, że cytujesz KOMENTARZ do referatu Tuska, a nie
              sam referat. W referacie Tuska ANI RAZU nie pada słowo wojsko, armia czy pieniądz.
              • jack20 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 16:11
                Czy to nalezy do komentarza?:
                "...13 czerwca do uczestników Kongresu wygłosił programowe przemówienie
                zatytułowane:
                "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne".
                Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
                posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz..."

                W ktorym miejscu ten komentarz widzisz?
                Moze inaczej i nie ten sam tekst mamy na mysli.
                • jasiuf Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 17:02
                  jack20 napisał:

                  > Czy to nalezy do komentarza?:
                  > "...13 czerwca do uczestników Kongresu wygłosił programowe przemówienie
                  > zatytułowane:
                  > "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne".
                  > Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
                  > posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz..."
                  >
                  > W ktorym miejscu ten komentarz widzisz?
                  > Moze inaczej i nie ten sam tekst mamy na mysli.

                  Skup wszystkie władze umysłowe i postaraj sie utrzymać je w napięciu przez 30
                  sekund.

                  Gotowy ?

                  Tekst, który zacytowałeś to NIE SŁOWA TUSKA TYLKO KOMENTARZ DO JEGO REFERATU.
                  Zwrot "Przedstawił w nim program" jest w drugiej osobie.
                  Gdyby to był referat Tuska to byłoby "Przedstawiam w nim program".

                  A zresztą - weź sobie cały referta Tuska. Dzisiaj był cytowany na forum.
                  Przeczytałem w całosci i jestem pewny tego co piszę.
                  • jack20 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 17:11
                    Ja powatpiewam w wartosc tego tekstu i nie jest on na razie dla mnie wart funta
                    klakow. Pod tekstem jednak ktos sie podpisal imiennie.
                    I przypominam sobie tez, jak Lis w ostatnich rozmowach w TOK sugerowal newsa,
                    ktory jest w posiadaniu sztabu Kaczynskiego i zostanie wykorzystany w przyszlym
                    tygodniu. Wyobrazam sobie jednak, ze moglby byc to zapis autoryzowany tego
                    przemowienia ze zjazdu. Osoby wymienione w tej notatce jako swiadkowie sa
                    zwiazani bardziej z Kaczynskim niz Tuskiem.
                    • jasiuf No to juz paradne :) 16.10.05, 17:30
                      jack20 napisał:

                      > Ja powatpiewam w wartosc tego tekstu i nie jest on na razie dla mnie wart
                      > funta klakow.

                      Krótko mówiąc od tekstu źródłowego wiarygodniejszy jest komentarz do niego ?
                      To juz czytsta paranoja. Wychodzi na to że nie wazne co Tusk powiedział, ważne
                      co ktoś chciał w tym usłyszeć. A to że jest to zupełnie bez sensu to już nikogo
                      nie interesuje.

                      1. W oryginalnym tekscie referatu Tuska NIE MA ANI SŁOWA o autonomicznej walucie
                      i armii.

                      2. Wprowadzanie samodzielnej waluty w regionie jest ekonomicznym kretynizmem. Że
                      już nie wspomnę, że ten sam Tusk jest oskarżany o chęć szybkiego wprowadzenia
                      Euro. Dr Jeykl & Mr Hayd - w dzień chce euro, a w nocy kaszubskiego talara.

                      3. Armia kraiku pomorskiego nie byłaby w stanie opanować podchmielonych kiboli
                      po meczu. Po co miałaby taka armia powstawać ? Dla pośmiewiska ?

                      W inkryminowanym artykule jest mowa o rozwijaniu samorządności - głównie
                      ekonomicznej (co nie jest dziwne bo kaszubi jak i wielkopolanie są ludkiem
                      pracowitym) i etnicznej (chodzi o naukę języka i tradycji kaszubksiej). Ot co.
                      Dokładnie takie same postulaty wysuwają (nieśmiało) ślązacy.

                      I nie ma w tym nic złego (vide Niemcy czy USA).
                      Mnie sie to podoba i ja to popieram (choć nie jestem ani ślązakiem ani
                      kaszubem). Wołałbym aby moim regionem zarządzał ktoś kto zna jego specyfikę.
                      • jack20 Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 17:31
                        Podaj wiec ten oryginalny tekst. Problem?
                        • jasiuf Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 19:01
                          jack20 napisał:

                          > Podaj wiec ten oryginalny tekst. Problem?

                          A samemu nie łaska poszukać ?
                          www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169
                      • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 19:17
                        jasiuf napisała:

                        > W inkryminowanym artykule jest mowa o rozwijaniu samorządności - głównie
                        > ekonomicznej (co nie jest dziwne bo kaszubi jak i wielkopolanie są ludkiem
                        > pracowitym) i etnicznej (chodzi o naukę języka i tradycji kaszubksiej). Ot co.
                        > Dokładnie takie same postulaty wysuwają (nieśmiało) ślązacy.


                        Kaszubi nie są większością na Pomorzu. Tusk w swoim referacie nie mówi o samorządności regionalnej, ale etnicznej. Wskazuje jak posługując się frazeologią samorządności prowadzić działalność polityczną, która jego mniejszości etnicznej ma zapewnić przewagę nad wszystkimi mieszkańcami Pomorza.
                        • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 19:26
                          Wskazuje jak posługując się frazeologią sam
                          > orządności prowadzić działalność polityczną, która jego mniejszości etnicznej
                          m
                          > a zapewnić przewagę nad wszystkimi mieszkańcami Pomorza.


                          podaj akapity, które o tym świadczą, bo nie mogę odnaleźć
                          • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 21:01
                            Na wstępie swojego wystąpienia Tusk wyróżnia dwa sposoby myślenia o kaszubszczyźnie: etniczny oraz nastawiony na zmiany. Jego zdaniem postawa etniczna była właściwa dla czasów dyktatury, gdy trzeba było bronić swojej kaszybskiej odrębności. Wskazuje z tego powodu, że w warunkach demokracji nadszedł czas na to, aby dbałość o swą tożsamość połączyć z aktywnością polityczną i pod hasłami walki o demokrację lokalną zamienić działalność Zrzeszenia w działalność stricte polityczną. Czyli postuluje aby dalej prowadzić działalność na rzecz Kaszub, ale pod płaszczykiem idei "małych ojczyzn".
                            Tusk nie jest zadowolony z tego, że część osób udało się "zarazić" tylko ideą regionalizmu i dlatego napisał, że "nie starczyło na stworzenie samodzielnego ruchu politycznego. Jesteśmy dziś raczej suflerem na scenie politycznej, niż aktorem czy reżyserem".
                            Tusk wpisuje się więc w coraz popularniejszy nurt ideowy o samorządności lokalnej. Cyniczne wskazuje, że pod jej płaszczykiem można zrealizować etniczne cele Zrzeszenia: "Organizując i inspirując regionalistyczne lobby w parlamencie musimy mieć świadomość, że pozostajemy tam w mniejszości. Jest wiele sił politycznych, które powołują się na ideę samorządności terytorialnej faktycznie jej nie rozumiejąc. Dlatego też sądzę, że losy regionalizacji rozstrzygnąć się mogą w przyszłych wyborach parlamentarnych oraz, w innej skali, samorządowych". Liczy więc, że dopiero bardziej efektywna praca członków Zrzeszenia może przynieść odpowiednie skutki. W tym celu napisał 7 punktowy plan, w którym m.in. przesztrzega, że "Przesadne podkreślanie kaszubskości ruchu regionalnego nie będzie sprzyjało powodzenia tej kampanii".
                            Ciekawostką jest tego planu jest pkt 5. w którym postuluje kojarzenie się z kapitałem lokalnym. Po 13 latach po napisaniu tego tekstu można chyba napisać, że to się udało, a Zrzeszenie stało się trampoliną nie tylko na posady w administracji państwowej i samorządowej, ale i na intratne kontrakty biznesowe. Acha, lobby przedsiębiorców nie składa sie tylko z autochtonów.
                            • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 21:08
                              No tak, ale to nie są słowa Tuska, tylko komentatora, A. Marszałkowskiego,
                              przewodniczącego Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego

                              o ile rozumiem, Tusk opowiada się za zwiększeniem roli samorządów regionalnych,
                              z czym osobiście się zgadzam
                              • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 21:21
                                Jakie słowa komentatora? Ja ich nie znam. Znam tylko tekst Tuska, który został umieszczony na witrynie nasze kaszuby:
                                www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169
                                • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 21:26
                                  Jeśli piszesz: "Na wstępie swojego wystąpienia Tusk wyróżnia dwa sposoby
                                  (...)", to chyba jest oczywiste, że nie przytaczasz słów Tuska, tylko osoby,
                                  która komentuje jego wypowiedź.

                                  No bo chyba Tusk o sobie nie mówi "Tusk powiedział" ?
                                  • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 21:56
                                    Przeczytaj tekst Tuska ze zrozumieniem, a póxniej napisz jeszcze raz. Mogę ci zresztą pomóc podrzucając ten fragment, ale całego tekstu przeklejać nie będę. Po to są linki by w nie klikac, a później - jak ktoś potrafi - czytać.
                                    "Kiedy Lech Bądkowski kończył pracę nad powołaniem ogólnopolskiego tygodnika „Samorządność“, którego zadaniem miało być wprowadzenie w obieg publiczny idei samorządu lokalnego i regionalnego, krystalizowały się w wewnątrzzrzeszeniowych dyskusjach dwa poglądy na kaszubsko-pomorską ideę regionalną. Na użytek tego wystąpienia przyjąłem dla nich określenia: „etniczny“ i „uniwersalistyczny“".
                                    Dalej tłumaczy na czym one polegają. Proszę kliknąc i przeczytać tekst wystąpienia Tuska. Ja nie komentowałem żadnego tekstu komentatora.
                                    • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 22:13
                                      Przeczytałam.

                                      I dalej, nie widzę, gdzie jest dowód na Twoje słowa: "prowadzić działalność
                                      polityczną, która jego mniejszości etnicznej ma zapewnić przewagę
                                      nad wszystkimi mieszkańcami Pomorza."

                                      Więcej - zaproponowano:

                                      "3. Podjęcie ściślejszej współpracy z innymi związkami regionalnymi i pomaganie
                                      nowopowstającym (np. Liga Warmińsko-Mazurska).

                                      "Ja nie komentowałem żadnego tekstu komentatora."

                                      Ależ ja tego nie napisałam. Napisałam, że przytasz komentarz, nie artykuł
                                      Tuska. I to jest prawda.
                                      • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 22:21
                                        Możesz mi pokazać komentarz, który ja twoim zdaniem cytowałem?
                                        • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 22:24
                                          przepraszam, masz rację )
                                          • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 22:25
                                            rozumiem, że to było raczej Twoje sprawozdanie z artykułu Tuska

                                            sorry
                                            • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 22:56
                                              po_godzinach napisała:

                                              > rozumiem, że to było raczej Twoje sprawozdanie z artykułu Tuska
                                              >
                                              > sorry


                                              Nie ma sprawy. Ja poszedłem w swojej interpretacji dalej niż ty. Napisałeś, że "o ile rozumiem, Tusk opowiada się za zwiększeniem roli samorządów regionalnych,
                                              z czym osobiście się zgadzam". Oczywiście, że tak jest, ale Tusk tłumaczy przecież w tym tekście, że nie chodzi o samorząd regionalny, ale o to aby ideę etniczną ubrać w garnitur organizacji politycznej mającej kierować regionem. Możesz się z moją interpretacją nie zgadzać, ale chyba nie możesz zaprzeczyć, że tak ten referat można odczytać. Tym bardziej, że w dużej części udało się Zrzeszeniu wcielić plany lobby kaszubskiego na Pomorzu wcielić w życie.
                                              • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 23:05
                                                "aby ideę etniczną ubrać w garnitur organizacji politycznej mającej kierować
                                                regionem."


                                                Ale rónież:

                                                "Intensyfikacja dotychczasowych form działania Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
                                                w sferze edukacji regionalnej, propagowanie historii i kultury kaszubskiej"

                                                "Praca nad konkretnym, odnoszącym się do realiów i możliwości regionu
                                                kaszubsko - pomorskiego programem gospodarczym"

                                                i na końcu: "7. Podjęcie przygotowań do kampanii wyborczej wspólnie z partiami
                                                politycznyni gotowymi realizować ideę regionalizmu."

                                                Ja myslę, że chodzi o to, aby w samorządach byli ludzie historycznie związani z
                                                regionem, nie zas osoby "z zewnątrz" - oni bowiem lepiej rozumieją ducha
                                                miejsca. A w tym celu zawsze trzeba tworzyc lobby.

                                                Tym bardziej, ze stwierdzenie " Doświadczenia wielu z nas dowodzą, że w polskim
                                                społeczeństwie wciąż silne są nacjonalistyczne resentynenty i ksenofobie, a
                                                regionalizm często obarczany jest publicznie najprzeróżniejszymi grzechami,
                                                wśród których antypolskość i filogermanizm pojawiają się najczęściej." ma
                                                podstawy.
                                                • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 23:17
                                                  Miałbyś rację, gdyby Donald jednocześnie nie podkreślał, że zależy, aby tę samorządność lokalną tworzyli Kaszubi. Dlatego postuluje o wzmocnienie Zrzeszenia w swoim 7-punktowym planie. Dla mnie idea samorządności lokalnej polega na tym, że wszyscy mieszkający na danym terenie organizują swój samorząd. Ta idea nie może polegać na konfrontowaniu ze soba "elementu napływowego", jak to nazwał Donald, z Kaszubami. Czy nie Kaszubi maja w obronie przed lobby kaszubskiemu powołać swoją organizację regionalną? Samorządność lokalna nie może polegać na promowaniu jednej grupy kosztem innej. Dlatego uważam, że to co proponował Tusk dla Pomorza nie było dobrą propozycją.
                                                  • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 23:25
                                                    To jest trudna sprawa.

                                                    Powiem tak: panuje przekonanie, że gość powinien dostosowac sie do reguł gry,
                                                    jakie panują w domu gospodarza. Tak rozumiemy współistnie różnych kultur na
                                                    jednym obszarze. Tego wymagamy od emigrantów. Na Kaszubach gospodarzami są
                                                    Kaszubi, ludność rdzenna, na Śląsku Ślązacy, na Mazowszu Mazowszanie, na
                                                    Podkarpaciu górale itp.

                                                    Powiedziałabym, że Tusk usiłuje zmobilizować ludność rdzenną tych terenów do
                                                    samoorganizacji w celu "rewitalizacji" kulturowej i gospodarczej Kaszub. Nie
                                                    sądzę, aby szło tu o "zawłaszczenie" władzy, tylko o silne Kaszuby jako region.
                                                    Silne, czyli bogate i świadome swojej kultury, korzeni i zwyczaju.

                                                    A każdy silny i bogaty region to bogatsza i silniejsza Polska.
                                                  • leszek.sopot Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 23:51
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > To jest trudna sprawa.
                                                    >
                                                    > Powiem tak: panuje przekonanie, że gość powinien dostosowac sie do reguł gry,
                                                    > jakie panują w domu gospodarza. Tak rozumiemy współistnie różnych kultur na
                                                    > jednym obszarze. Tego wymagamy od emigrantów. Na Kaszubach gospodarzami są
                                                    > Kaszubi, ludność rdzenna,

                                                    A na Kociewiu Kociewiacy? A w miastach kto - wilniacy? Natomiast pod Słupskiem ukraińcy? A ta ludnośc napływowa - to niby jakiś element obcy, który ma sobie gdzieś indziej szukać miejsca?


                                                    > na Śląsku Ślązacy, na Mazowszu Mazowszanie, na Podkarpaciu górale itp.
                                                    >
                                                    > Powiedziałabym, że Tusk usiłuje zmobilizować ludność rdzenną tych terenów do
                                                    > samoorganizacji w celu "rewitalizacji" kulturowej i gospodarczej Kaszub.


                                                    I to jest ok, ale przecież idzie w tym tekście dalej.


                                                    > Nie sądzę, aby szło tu o "zawłaszczenie" władzy, tylko o silne Kaszuby jako region.


                                                    No cóż, ten tekst powstał 13 lat temu, przez ten czas to uzależnienie władzy od sprzyjania i sympatyzowania z ZK-P widać wyraźnie.

                                                    >
                                                    > Silne, czyli bogate i świadome swojej kultury, korzeni i zwyczaju.
                                                    > A każdy silny i bogaty region to bogatsza i silniejsza Polska.

                                                    To prawda, ale nie może polegać na traktowaniu niekaszubów albo nieślązaków jako elementu obcego lub niepotrzebnego. W trójmieście żyje tysiące rodzin, których wojna przygnała w to miejsce. Oni tęsknią do swoich stron za Bugiem i nie staną się Kaszubami. Czy to znaczy, że dzięki nim Polska nie będzie silniejsza? Na Pomorzu żyją także inne mniejszości etniczne, które na swoje "nieszczęście" mówią tylko po polsku, a Kaszubów nie lubią - m.in. dlatego, ze podejrzewają ich, że ZK-P to taka współczesna odmiana ZSL decydująca o wszystkim: o posadzie dyrektora szkoły, kierownika poczty czy pracy jako sekretarka w gminie.
                                                  • po_godzinach Re: No to juz paradne :) 17.10.05, 00:07

                                                    > A na Kociewiu Kociewiacy? A w miastach kto - wilniacy? Natomiast pod
                                                    Słupskiem
                                                    > ukraińcy? A ta ludnośc napływowa - to niby jakiś element obcy, który ma sobie
                                                    g
                                                    > dzieś indziej szukać miejsca?

                                                    Oczywiście, że nie. Skądże znowu. Każdy, kto chce, może sie organizować - i
                                                    Kociewiacy, i wilniacy i ukraińcy. Wszyscy oni mogą organizować swoje
                                                    stowarzyszenia i reprezentowac swoje interesy w samorządzie.
                                                    Dla przykładu - jeśli w Polsce osiedliła się duża grupa Romów, zachowując swój
                                                    język i zwyczaj - a w jakims regionie byłoby ich wielu - cy słusznym byłoby,
                                                    aby mieli oni swoją reprezentację w samorządzie? Moim zdaniem - tak.

                                                    > To prawda, ale nie może polegać na traktowaniu niekaszubów albo nieślązaków
                                                    jak
                                                    > o elementu obcego lub niepotrzebnego. W trójmieście żyje tysiące rodzin,
                                                    któryc
                                                    > h wojna przygnała w to miejsce. Oni tęsknią do swoich stron za Bugiem i nie
                                                    sta
                                                    > ną się Kaszubami. Czy to znaczy, że dzięki nim Polska nie będzie silniejsza?
                                                    Na
                                                    > Pomorzu żyją także inne mniejszości etniczne, które na swoje "nieszczęście"

                                                    > wią tylko po polsku, a Kaszubów nie lubią - m.in. dlatego, ze podejrzewają
                                                    ich,
                                                    > że ZK-P to taka współczesna odmiana ZSL decydująca o wszystkim: o posadzie
                                                    dyr
                                                    > ektora szkoły, kierownika poczty czy pracy jako sekretarka w gminie.

                                                    Dzisiaj wszyscy zyja tam razem. Ale pamieć przecież nie jest tak daleka.

                                                    Myslę, że to jest troche tak: po wojnie dla ludności napływowej Kaszubi,
                                                    Niemcy, którzy tam mieszkali byli "obcy". Mówili innym językiem. Polacy,
                                                    zranienie w czasie wojny z pewnością odnosili się do nich bardzo nieufnie. Dla
                                                    Kaszubów zaś, którzy tam byli "od zawsze", "obcymi" byli przesiedleńcy.
                                                    Myslę, że ta pamięć wciąż żyje.
                                                    Jeśli ZK-P potrafi sie organizować, pozostałym nie pozostaje nic innego, jak
                                                    zrobic to samo.
                                                  • przycinek.usa Widze maly problemik: 17.10.05, 02:15
                                                    "Oczywiście, że nie. Skądże znowu. Każdy, kto chce, może sie organizować - i
                                                    Kociewiacy, i wilniacy i ukraińcy. Wszyscy oni mogą organizować swoje
                                                    stowarzyszenia i reprezentowac swoje interesy w samorządzie.
                                                    Dla przykładu - jeśli w Polsce osiedliła się duża grupa Romów, zachowując swój
                                                    język i zwyczaj - a w jakims regionie byłoby ich wielu - cy słusznym byłoby,
                                                    aby mieli oni swoją reprezentację w samorządzie? Moim zdaniem - tak."


                                                    Nie kazdy ma ten luksus posiadania OSOBISTEGO poparcia prezydenta RP.
                                                    Moze sie okazac, ze beda problemy z rejestracja takich ugrupowan.
                                                    W koncu prezydentowi sie nie odmawia, nie?

                                                    Jak juz tutaj wspomniano ZK-P to jest takie cos, jak dawniej ZMS, gdzie musiales
                                                    byc, jak chciales isc na studia. Im wiecej Tuska w RP, tym wiecej ZK-P w zyciu
                                                    Pomorza. To oczywiskie korzystne dla czlonkow ZK-P, ale mniej korzystne dla
                                                    innych obywateli. Widze tutaj dalsze analogie. Jak sie chcialo zalozyc
                                                    konkurencje do ZMS, to mozna bylo wyladowac w pudle. Mam nadzieje, ze za
                                                    prezydenta Tuska, nie beda ludzie wiezieni za otwieranie konkurencje ZK-P.

                                                    Z drugiej strony nigdy nie wiadomo co wariatowi w glowie tkwi? Moze beda wiezic?


                                                  • po_godzinach to masz problem 17.10.05, 02:20
                                                    idąc twoim torem myslenia, prezydent powinien byc znikąd

                                                    z księżyca
                                                  • przycinek.usa Re: to masz problem 17.10.05, 02:21
                                                    czyli placa wam od postu. Nic dziwnego, ze siedzicie po nocach.
                                                  • po_godzinach Re: to masz problem 17.10.05, 02:22
                                                    o tak, za darmo nikt nie siedzi

                                                    tylko za kasę

                                                    mnóstwo kasy
                                                  • przycinek.usa Re: to masz problem 17.10.05, 02:59
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > o tak, za darmo nikt nie siedzi
                                                    >
                                                    > tylko za kasę
                                                    >
                                                    > mnóstwo kasy


                                                    Don Tusk sypie kasa, co? To jestescie ustawieni.
                                                    Pewnie macie na cukierki dla calej rodziny.



                                              • przycinek.usa TUSK mowi o PANSTWIE. Slepi jestescie?! 16.10.05, 23:12
                                                Telefon do Marszalkowskiego:

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30440199&a=30487673

                                                Tusk pisze o "panstwie", mowi o panstwie, i dodatkowo dodaje tresci,
                                                ktorych nie ma w tym tekscie, poniewaz "dziwnym trafem" i "przypadkiem" tam sie
                                                nie znalazly. Na szczescie sa osoby, ktore twierdza, ze byla mowa o osobnym
                                                rzadzie, wojsku i pieniadzu. Mozna sobie do tych osob zadzwonic i zapytac.
                                                Prosze bardzo. Telefon i dzwonic. Juz.

                                                Dla mnie ten TUSK, to jest po prostu spiskowiec. Cwany i zaklamany separatysta.
                                                I jestem troche zdziwiony, jaka panuje na forum sielanka i "zrozumienie" tematu.

                                                Najbardziej jednak dziwi mnie co innego. W historii znane sa przypadki wielkich
                                                obszarnikow i rodzin bogaczy, z tzw. magnaterii, ktore CALKOWICIE ZBANKRUTOWALY
                                                w wyniku rozbiorow, traktatow targowickich i innych KOMBINACJI z tzw. Panstwowoscia.

                                                I dopoki najbogatsi ludzie w Polsce nie zrozumieja, ze takie kombinacja skoncza
                                                sie dla nich kolejnym przerabianiem bankructwa, to dalej poparcie bedzie
                                                udzielane takim wariatom, jak TUSK.


                                                Nie bojmy sie tego powiedziec glosno i otwarcie:

                                                DONALD TUSK jest WARIATEM i jest "not fit for the position" prezydenta.
                                                Jego sposob separatystycznego myslenia o panstwie wskazuje, ze jest NIENORMALNY.

                                                Myslenie o "jednoczeniu sie" RAS, ZK-P i innych podobnych ugrupowan w celu
                                                uzyskania wiekszosci w Parlamencie w celu skolei uzyskania przewagi w
                                                dzialaniach odsrodkowych jest IDIOTYZMEM, paranoja i czyms skrajnym.
                                                Poslugiwanie sie do tego retoryka kapitalistyczna, podatkowa, "regionalna" jest
                                                naduzyciem, manipulacja i prowokacja.

                                                Prezydent powinien reprezentowac konserwatywny poglad na panstwo, a takim
                                                pogladem jest aby Panstwo bylo jak najwieksze, z jak najwieksza iloscia
                                                obywateli, jak najwiekszym wojskiem i jak najwiekszym przyrostem PKB na glowe
                                                mieszkanca.

                                                I nie wystarczy o tym mowic, trzeba jeszcze TAK MYSLEC.

                                                Rozczlonkowujac Polske doprowadzicie do BANKRUCTWA milionow ludzi w perspektywie
                                                kilkudziesieciu lat. Tego dowodzi historia Polski. Kiedys byli Potoccy, a teraz
                                                sa dziady lazace po sadach i cale pokolenia looserow, ktorych wielkie majatki sa
                                                NA SMIETNIKU HISTORII. Teraz sa Kulczyki, Krauze i inni przedstawiciele
                                                Michnikowniarstwa i za chwile beda mieli wielkie G.


                                                Dziwie sie, ze jest tyle osob, uwazajacych sie za "myslace osoby", ktore tego
                                                nie widza i nie obawiaja sie scenariuszy, ktore sa prawdopodobne, a ktorych
                                                prawdopodobienstwo WZRASTA.


                                                Regionalizm i federalizm jest dobrem, o ile odnosi sie do zachowania konkurencji
                                                i wolnosci jednostki. Federalizm jako idea nacjonalizmu regionalnego z
                                                separatyzmem politycznym jest dzialaniem OSLABIAJACYM kraj jako calosc i jest
                                                zlem bezwzglednym.

                                                • po_godzinach ze Stronnictwem Narodowym nie rozmawiam 16.10.05, 23:13
                                                  nawet w przedpokoju
                                                  • przycinek.usa dream on looser. 16.10.05, 23:15
                                                    Idz sie pomodl dziecko aby ci Bozia dodala rozumu.

                                                  • po_godzinach amen 16.10.05, 23:16
                                                • leszek.sopot zdecetralizowanym 16.10.05, 23:22
                                                  Tak, mówi o państwie, w którym ma przestać funkcjonować system centralistyczny. Dopiero w ramach takiego państwa, ale na Boga!, nie obok niego, postuluje jak najwięcej uprawnieć dla lokalnych samorządów. Jest to idea jak najbardziej słuszna. Donal jednak podkreśla jednocześnie, że w tak zdecentralizowanym państwie Kaszubi mają mieć widącą rolę na Pomorzu bo to jest niby ich region. Na to zgody być nie może. Samorządność regionalna nie polega bowiem na tym, że mają rządzić grupy etniczne, ale po prostu mieszkańcy.
                                                  • przycinek.usa Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:32
                                                    "inteligentnie prowadzona kampania antybiurokratyczna podnosząca walory
                                                    samorządności, także w wymiarze finansowym (podatki) powinna być dobrze przyjęta
                                                    przez szerokie grupy społeczne. Przesadne podkreślanie kaszubskości ruchu
                                                    regionalnego nie będzie sprzyjało powodzenia tej kampanii."


                                                    Ja nie mam watpliwosci. Jak mozna miec watpliwosci?
                                                    Mnie takich tekstow nikt nie musi tlumaczyc.
                                                    To jest napisane wystarczajaco jasno i czytelnie.

                                                    Tusk chce zdobyc wladze w Polsce poslugujac sie haslami liberalnymi a natepnie
                                                    zmienic konstytucje aby umozliwic odlaczenie sie Pomorza.

                                                    Tusk to swir. To jest myslenie kwalifikujace Tuska do leczenia psychiatrycznego.
                                                    A nie na stanowisko prezydenta "wszystkich Polakow".

                                                  • jasiuf Re: Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:37
                                                    przycinek.usa napisał:

                                                    > Ja nie mam watpliwosci. Jak mozna miec watpliwosci?
                                                    > Mnie takich tekstow nikt nie musi tlumaczyc.
                                                    > To jest napisane wystarczajaco jasno i czytelnie.
                                                    >
                                                    > Tusk chce zdobyc wladze w Polsce poslugujac sie haslami liberalnymi a natepnie
                                                    > zmienic konstytucje aby umozliwic odlaczenie sie Pomorza.

                                                    To jeszcze powinien pojechac na szkolenie do Kaszpirowskiego. Będzie musiał
                                                    zahipnotyzować 2/3 parlamentu i utrzymac je w takim stanie przez 2 czytania i
                                                    głosowanie. A potem biegiem do senatu. Oczy mu z orbit wyjdą :)

                                                    > Tusk to swir. To jest myslenie kwalifikujace Tuska do leczenia
                                                    > psychiatrycznego. A nie na stanowisko prezydenta "wszystkich Polakow".

                                                    Nie mów tego głośno bo teraz dzieciaki uwielbiaja ludzi zakręconych.
                                                    Przysporzysz mu tylko elektoratu :)
                                                  • przycinek.usa Re: Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:39
                                                    A niech sobie nawet hipnotyzuje 2/3 sejmu. Krzyzyk na droge.

                                                    Ale od prezydentury wara.
                                                    Niech ta menda dalej szoruje kominy.
                                                  • leszek.sopot Re: Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:39
                                                    Ten fragment interpretuję tak, że więcej podatków ma pozostawać w samorządach lokalnych. Częściowo już to się na szczęście udało zrealizować, ale jeszcze sporo trzeba zmienić. Samorządy bowiem dużo efektywniej wydają pieniądze (mimo wszystkich potknięć i korupcyjnych układów) niz centrale z Warszawy.
                                                    Natomiast fragment dotyczący unikania podkreślania kszubskości, świadczy o tym o czym pisałem we wcześniejszych postach, ale nie o chęci oderwania Pomorza od Polski!
                                                  • przycinek.usa Re: Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:42
                                                    Zapomniales Leszku, ze wczesniej zauwazyles, ze on pisze o PANSTWIE.

                                                    Wiesz, gdyby miedzy tymi postami minela godzinka, to pomyslalbym, ze sobie
                                                    zapomniales.

                                                    Ale Leszku, jeszcze nie masz Alzheimera?

                                                  • leszek.sopot Re: Leszek, przypominam ten fragment: 16.10.05, 23:53
                                                    przycinek.usa napisał:

                                                    > Zapomniales Leszku, ze wczesniej zauwazyles, ze on pisze o PANSTWIE.


                                                    Pisze, i co z tego?


                                                    > Wiesz, gdyby miedzy tymi postami minela godzinka, to pomyslalbym, ze sobie
                                                    > zapomniales.
                                                    >
                                                    > Ale Leszku, jeszcze nie masz Alzheimera?


                                                    A to po co? Mam do czynienia z internetowym nerologiem?
                                                  • przycinek.usa Re: Leszek, przypominam ten fragment: 17.10.05, 00:29
                                                    Leszek, zamiast byc takim wrazliwym na docinki, zrob sie bardziej wrazliwy na
                                                    oblude polityczna.

                                                    Watpie, ze uda Ci sie kontrolowac prezydenta, jak juz go sobie wbierzesz.
                                                    To jest klasyczna sytuacja postepowania polityka z woborcami:

                                                    "daj glos i spie..j".



                                                  • jasiuf W mojej gminie .... 17.10.05, 00:02
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > Ten fragment interpretuję tak, że więcej podatków ma pozostawać w samorządach
                                                    > lokalnych. Częściowo już to się na szczęście udało zrealizować, ale jeszcze
                                                    > sporo trzeba zmienić. Samorządy bowiem dużo efektywniej wydają pieniądze (mimo
                                                    > wszystkich potknięć i korupcyjnych układów) niz centrale z Warszawy.

                                                    ...jak i w wiekszsci pozostałych rządzi głupi kacyk. Ale łatwiej nam
                                                    (obywatelom) przymusic go do realizacji pożytecznych inwestycji nizli jakiegoś
                                                    jasnie oświeconego pana dyrektora departamentu. W ten sposób powstają drogi,
                                                    chodniki, wodociągi, znajdują sie pieniądze na remont szkoły. Na poziomie gminy
                                                    nie da sie już mydlic oczu "wykonaniem budżetu na poziomie circa 80 koma 25 w
                                                    porównaniu do analogicznego okresu.."

                                                    Są dwa warunki sukcesu: realny samorząd (samorząd decyduje o wydatkach, a
                                                    podatki pozostają w gminie, powiecie, regionie) i społeczeństwo obywatelskie
                                                    czyli takie, które ma czelnośc i ochotę dopominać się o swoje racje. Władza
                                                    centralna ma dbac o bezpieczeństwo zewnetrzne (wojsko, wywiad, dyplomacja) i
                                                    wewnetrzne (policja, sądownictwo i kontrywiad) oraz koordynowac inicjatywy
                                                    panregionalne (budowa autostrad, etc...).

                                                    To oczywiście cele odległe. Ale nie nieosiągalne.
                                                    Tusk chce tego samego więc go popieram.
                                                    To że za tego parlamentu jest to nieosiągalne to inna sprawa.
                                                    Ale jeśli chce sie dojść do celu to trzeba iść :)
                        • jasiuf Re: No to juz paradne :) 16.10.05, 19:31
                          leszek.sopot napisał:

                          > Kaszubi nie są większością na Pomorzu. Tusk w swoim referacie nie mówi o
                          > samorządności regionalnej, ale etnicznej. Wskazuje jak posługując się
                          > frazeologią samorządności prowadzić działalność polityczną, która jego
                          > mniejszości etnicznej ma zapewnić przewagę nad wszystkimi mieszkańcami Pomorza.

                          Taka ma pracę - fryzjer strzyże włosy, a polityk ma wpływać na władzę tak aby
                          realizować cele swoich wyborców. I to jest dużo zdrowsze od poglądu wielu
                          polityków, którzy dążą do władzy aby narzucić swoją wolę wyborcom.
              • przycinek.usa Skrypt i rzeczywistosc. 16.10.05, 23:07
                Jasiu, referat zostal WYGLOSZONY.
                Sa swiadkowie, ktorzy SLYSZELI, ze padly okreslenia wojsko i pieniadz.
                Mozesz sobie do tych osob zadzwonic i sie zapytac.


                Tu masz jasiu telefony:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30440199&a=30478224
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30440199&a=30487673
                Dzwon. Juz.
                • jasiuf Wiarygodność i zdrowy rozsądek 16.10.05, 23:13
                  przycinek.usa napisał:

                  > Jasiu, referat zostal WYGLOSZONY.
                  > Sa swiadkowie, ktorzy SLYSZELI, ze padly okreslenia wojsko i pieniadz.
                  > Mozesz sobie do tych osob zadzwonic i sie zapytac.

                  Ty nie wierzysz, że Tusk chciał przekazać to co napisał, ja nie wierze, że jego
                  oponenci przekazali to co usłyszeli.

                  Owi świadkowie mają osobisty i partyjny interes aby Tuska zdyskredytować. A jak
                  już powyżej pisałem wprowadzenie kaszubskiej waluty i armii jest awykonalne i
                  bezsensowne.

                  Podejrzewasz Tuska o tak skrajny debilizm ?

                  Masz do tego prawo - za tydzień będziesz mógł to prawo zwekslowac :)
                  • przycinek.usa referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 16.10.05, 23:37
                    Ja nie podejrzewam. Ja widze co mam przed oczami i to jest koronny dowod debilizmu.

                    Malo tego. Ja mam powazne watpliwosci co do intencji osoby, ktora w tak pokretny
                    sposob doradza i tlumaczy jak nalezy postepowac, jak sie organizowac i jak popierac.

                    Kazdy powinien ruszyc mozgiem, przeczytac to, co ten Tusk tam napisal a potem
                    wyrobic sobie o tym zdanie.

                    Rzygac sie chce, jak sie to czyta. To jest obrzydliwe.
                    Ten Tusk jest po prostu pokrecony na umysle.

                    To jest myslenie podstepnej wszy, a nie prostolinijnego kandydata "z zasadami".




                    • jasiuf Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 16.10.05, 23:46
                      przycinek.usa napisał:

                      > Ja nie podejrzewam. Ja widze co mam przed oczami i to jest koronny dowod
                      > debilizmu.
                      > Malo tego. Ja mam powazne watpliwosci co do intencji osoby, ktora w tak
                      > pokretny sposob doradza i tlumaczy jak nalezy postepowac, jak sie organizowac
                      > i jak popierac.
                      > Kazdy powinien ruszyc mozgiem, przeczytac to, co ten Tusk tam napisal a potem
                      > wyrobic sobie o tym zdanie.
                      > Rzygac sie chce, jak sie to czyta. To jest obrzydliwe.
                      > Ten Tusk jest po prostu pokrecony na umysle.
                      > To jest myslenie podstepnej wszy, a nie prostolinijnego kandydata "z
                      > zasadami".

                      Masz problem.
                      Ten "debil" skutecznie osiąga cele, a parę milionów wykształconych Polaków
                      dobrowolnie go w tym popiera. Ktoś ma problem z głową :)
                      • przycinek.usa Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 00:27
                        > Ten "debil" skutecznie osiąga cele, a parę milionów wykształconych Polaków
                        > dobrowolnie go w tym popiera. Ktoś ma problem z głową :)

                        No oczywiscie.
                        Ja nawet wiem skad plyna dla niego pieniadze.
                        Pisaly gazety.


                        > Masz problem.

                        Nie ja. Ty masz problem. Ja tam nawet nie mieszkam.
                        • jasiuf Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 01:07
                          przycinek.usa napisał:

                          > Ja nawet wiem skad plyna dla niego pieniadze.
                          > Pisaly gazety.

                          Ja nie czytam tego co "pisza gazety".
                          Wolę czytac to co piszą ludzie :)

                          > Nie ja. Ty masz problem. Ja tam nawet nie mieszkam.

                          TAM czy TU ?
                          Bo my piszemu o tym co sie dzieje TU.
                          Jeśli Ty jesteś TAM to daruj sobie dobre rady.
                          Znaczą dla nas tyle co brzęczenie co wiekszych much ;)
                          • przycinek.usa Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 02:04
                            "Bo my piszemu o tym co sie dzieje TU."

                            Mowisz w liczbie mnogiej o sobie?

                            Aaaa, zapomnialbym:

                            Tusk pisze, cytuje:
                            ""Czy jest to możliwe? Jeśli coś jest konieczne, to musi stać się możliwe."

                            Ty piszesz:
                            "Ale jeśli chce sie dojść do celu to trzeba iść" :)


                            Bardzo podobnie sie wypowiadacie. To pewnie ten "Debilizm" osobiscie Cie dotyka.
                            Wspolczuje chlopcze. Nic gorszego jak utozsamianie sie z pogladami pracodawcy.
                            By the way: placa ci od linijki (jak w gazecie), czy od postu?


                            Jak chcesz, to mozemy sie dogadac, ja sobie bede z toba tutaj grzecznie
                            konwersowal, ty sobie pare groszy zarobisz, a watek bedzie caly czas w gorze.
                            Ty sobie kupisz potem cukerki, a pare osob dowie sie jakie mile osoby kandyduja
                            na nowego prezia.

                            Dobrze chlopcze?




                            • po_godzinach Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 02:06
                              ""Bo my piszemu o tym co sie dzieje TU."

                              Mowisz w liczbie mnogiej o sobie?"

                              Nie. Równiez o mnie. Dwoje, to juz liczba mnoga.
                              • przycinek.usa Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 02:19
                                Masz dwa komputery? Czy pracujesz na 4 rece?
                                Ciezko sie chyba logowac za kazdym razem innym loginem...
                                Chyba, ze jest was dwoch i macie dyzur. No no.

                                I pomyslec, ze tyle cennych zasobow intelektualnych PO zaangazowala ta dyskusja.
                                Zycie Polityczne w Polsce zamarlo.

                                • po_godzinach Re: referat jest DOWODEM DEBILIZMU. OK? 17.10.05, 02:21
                                  gdzie tam dwa

                                  mam mnóstwo

                                  ku uciesze gawiedzi
    • kathy83 Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 16.10.05, 13:52
      Alez czy ja komentowalam ten tekst? :)
    • po_godzinach bardzo dobry tekst 16.10.05, 13:54
    • mm48 Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.... 16.10.05, 14:03
      Podroznik11 masz pelne prawo przeslac te informacje do mediow.Zobaczymy ,jaka
      bedzie ich reakcja.A raczej zobaczymy ,ze nie bedzie rzadnej reakcji!Niestety!
      Media w Polsce są nieobieobiektywne!Nie pozwalaja spoleczenstwu dokonac
      wlasnego wyboru ale dokonuja za niego wyboru, poprzez manipulacje widomosciami.
      Pare dni temu dziadek Tuska nie byl w Wehrmachcie,dziennikarze byli swiecie
      oburzeni, teraz okazuje sie ,ze byl w Wehrmachcie ale co z tego ,przeciez byl
      wcielony silą. Co za obluda!
      • jasiuf Re: Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.. 16.10.05, 14:17
        mm48 napisała:

        > Podroznik11 masz pelne prawo przeslac te informacje do mediow.Zobaczymy ,jaka
        > bedzie ich reakcja.A raczej zobaczymy ,ze nie bedzie rzadnej reakcji!Niestety!
        > Media w Polsce są nieobieobiektywne!Nie pozwalaja spoleczenstwu dokonac
        > wlasnego wyboru ale dokonuja za niego wyboru, poprzez manipulacje
        > widomosciami.
        > Pare dni temu dziadek Tuska nie byl w Wehrmachcie,dziennikarze byli swiecie
        > oburzeni, teraz okazuje sie ,ze byl w Wehrmachcie ale co z tego ,przeciez byl
        > wcielony silą. Co za obluda!

        Mój dziadek też był na volksliście.
        Nie podpisał jej i wiekszość okupacji przesiedział w obozach.
        Ale na volksliście był.

        Założe się, ze gdym ja teraz kandydował na prezydenta to Ty i tobie podobni
        nazywalibyście mnie volksdojczem :)

        A co do mendiów to nie masz racji. Wszystkie redakcje maja przygotowane pełne
        dossieur Tuska i Kaczyńskiego. To o czym tu mówimy jest poprostu nieistotne.
        Zainteresowanie wiedzą, a reszta ma to w nosie.
        • podroznik11 Re: Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.. 16.10.05, 18:14
          Kartuzy, 22 września 2005 Oświadczenie L.dz. PP/I/033 W zbliżających się
          wyborach prezydenckich, wedle sondaży, największe poparcie społeczne ma Donald
          Tusk. W swej kampanii wyborczej kandydat ten przedstawia się jako Prezydent
          wszystkich Polaków oraz jako osoba niezwykle uczciwa. W związku z powyższym
          czujemy się zobowiązani potencjalnych wyborców Donalda Tuska poinformować o
          pewnych faktach mało znanych społeczeństwu. W ankiecie na temat polskości
          opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku - str. 190 Donald Tusk
          tak mówi o sobie: Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam
          niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi
          resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten
          wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń?
          Polskość to niemoralność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną
          uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje
          u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze,
          wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać...
          Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej,
          przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia,
          prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem . W dniach 12-14 czerwca 1992 roku,
          jako wiceprzewodniczący Zarządu Głównego ZK-P, tuż po upadku rządu Bieleckiego,
          Donald Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu
          Technika w Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. 13 czerwca do uczestników Kongresu
          wygłosił programowe przemówienie zatytułowane: Pomorska idea regionalna jako
          zadanie polityczne . Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza
          (Kaszub), które winno posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i
          własny pieniądz. Na takie dictum siedzący przy mnie goście (ks. prof. Pasierb,
          posłowie z WAK Alojzy Szablewski i Feliks Pieczka, jeden senator, szefowie
          Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni) wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie
          widzieli Kaszub poza Polską. Siedzący w pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka
          nie wytrzymał i wskoczył na estradę, podszedł do mikrofonu i wygłosił
          pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontprzemówienie podkreślając, iż
          oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej
          racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment
          hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: nie ma Kaszub bez Polonii, a
          bez Polski Kaszub . Wobec powyższego pytam, czy Prezydentem Polski może zostać
          człowiek, dla którego polskość jest urojeniem i który od wielu już lat wykazuje
          się działaniami na rzecz dezintegracji Polski i Narodu Polskiego, działaniami
          na rzecz rozbijania jedności naszego Narodu i Państwa? Ludzie! Obudźcie się!
          Przewodniczący Rady Naczelnej [Andrzej Marszałkowski] Przewodniczący Rady
          Naczelnej SN OPN: Andrzej Marszałkowski ¤ tel. 0-609 932 036 Biuro RN SN OPN:
          ul. Jana Bielińskiego 1, PL 83-300 KARTUZY ¤ e-mail: SN-RN@wp.pl
          z dn.11.10.2005 by
          • jack20 Re: Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.. 16.10.05, 18:37
            Jak sie ma do tego co cytujesz ten, tez rzekomy fragment z tamtego wystapienia
            Tuska (znalazlem go przypadkowo):
            "...Tak więc pierwszym etapem wybijania się Pomorza na samorządność (podobnie
            jakinnych aspirujących do tego regionów) będzie nie bunt prowincji przeciw
            centrum, ale aktywne uczestnictwo w reformowaniu centrum. Trzeba zrobić
            wszystko, aby wpływ ruchów regionalnych i samorządowych oraz partii
            politycznych, dla których regionalizm jest istotnym fragmentem ich programu,
            na zmiany ustrojowe i gospodarcze był jak największy. Konieczne jest
            uczestnictwo regionalistów w debacie konstytucyjnej i w pracy nad innymi
            aktami legislacyjnymi. Tak długo bowiem, jak trwać będzie w Polsce
            centralistyczny model władzy, jak długo większość decyzji zapadać będzie w
            Warszawie - marzenie o państwie regionalnym pozostanie utopią..."

            Jest tu mowa o panstwie regionalnym, ale nic o panstwie z wlasnym pieniadzem i
            wojskiem?
            • przycinek.usa Bo Panstwo z definicji ma walute. 16.10.05, 23:26
              Durniu, panstwo z definicji jest taka jednostka podziału politycznego świata,
              której przysługuje pełna suwerenność, tj. nie podlega żadnej innej jednostce
              politycznej.

              Zrozumiano?

              I to oznacza, ze ma ustrój terytorialny, wlasna administracje, wlasny aparat
              nacisku i wojsko, wlasny Urzad Skarbowy i wlasna REPREZENTACJE, czyli rzad i
              jezeli taka wladza uzna, ze jej atrybutem jest Euro, to moze jednostronnie
              przyjac euro.

              A na przyklad moze dojsc do wniosku, ze przyjmie Kaszubska Marke.

              I jezeli TUSK mowil o "marzeniu o panstwie regionalnym" - to znaczy DOKLADNIE
              durniu to.

              Wojsko i walute.


              I ty jestes albo jakis niedorozwiniety umyslowo ciul, albo masz elementarne
              braki w wyksztalceniu.

              • przycinek.usa sorry Jack20 17.10.05, 06:50
                W sumie nieladnie sie odezwalem. Przepraszam. Nerwy czlowieka czasem puszcza.
                Mam nadzieje, ze bez urazy?
        • podroznik11 Re: Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.. 16.10.05, 18:29
          W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z
          1987 roku - str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie:
          "Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od
          narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co
          pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny
          teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to
          niemoralność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy
          tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu:
          historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki
          brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
          jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej.
          I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest
          mitem".
          .........kto potrafi szybko to sprawdzic????????.
          • chaynik Re: Przeslij to dziennikarzom roznych telewizji.. 16.10.05, 22:17
            Tusk nie mial wplywu na postepowanie dziadka ale jest winny klamstwa. Wazne
            jest ze ukrywal ten fakt. Nie chce kolejnego klamcy prezydenta.
    • ile-de-france Re: D. Tuska.....i autonomia Pomorza ??? . 21.10.05, 00:08
      Kawał łobuza z tego Tuska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka