Kandydaci idą do Kościoła

17.10.05, 08:08
"Wierzący" to nie tylko "katolik". Czy Tusk wybierze się np. do kościoła
ewangelicko-reformowanego? Nie każy Polak to katolik. Buzek czy Małysz nie są.
    • mieszko27 Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 08:11
      Trzy plagi opanowały ostatnio IIIRP: wybory, ptasia grypa i tzw. Piąty Dzień
      Papieski jako święto narodowe(?). Dlazcego ten dzień jest świętem narododwym
      skoro papież, wprawdzie narodowości polskiej, był mimo qwszostko przywódcą
      Watykanu, państwa obcego. Gdzie jest zapisane, że rzeczpospolita ma
      celeborwać taklie święta: w konstytucji czy może w konkordacie?
      • maoz2 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 08:23
        No jest jeszcze czwarta plaga : debilne komentarze na forach...
        • ajkaj Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 08:30
          To prawda, ale one mają swoje źródło, są wynikiem czegoś. Panuje jakaś psychoza
          strachu przed wyborem jednego z nich. Wszystkie siły zostały skumulowane, żeby
          wygrał słuszny kandydat. Wydaje się, że namniej znaczy wyborca, jego
          oczekiwania, potrzeby, prawo dobrego wyboru.
          • dundrub Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 09:29
            mam coraz wieksze wrazenie, ze wyborca juz nic nie znaczy..
            popatrz na komentarze mediow:
            "boj idzie o glosy" "kandydat chce zdobyc poparcie".. itd.. itd..
            kiedy ostatnio mowilo sie o jakichs programach i pogladach tych panow?
            • js23 Ale ten Tusk jest FAŁSZYWYM człowieczkiem......... 17.10.05, 10:05
              Teraz to się z kiężami pokazuje pod publiczkę, jeśli to by było na serio niech przeprosi za takie teksty jak ten:

              Tusk tak relacjonuje "sukcesy" swego kolegi Jana Krzysztofa Bieleckiego: "Pierwszy [sukces], to wtedy, kiedy się przejęzyczył i powiedział w TV 'pan prymas' (...). Następnego dnia urywały się telefony z wyrazami uznania od różnych ludzi. Drugi sukces - to kiedy wyrzucił wiceministra Kaperę za obraźliwe wypowiedzi o 'zboczeńcach'. To zaimponowało wszystkim. Ja byłem wtedy w Gdańsku i kiedy usłyszałem to w TV, to aż podskoczyłem z radości" ("Teczki liberałów", s. 65).

              "Kiedy biskup gdański poprzez protesty nie dopuścił do pokazu bluźnierczego filmu o Chrystusie, napisał: "Biskup ma prawo protestować, jeśli coś go obraża, ale szlag mnie trafia, że facet odwołał projekcję. To zachowanie właściciela kina jest nie do przyjęcia. W tym sensie boję się klerykalizacji" ("Życie Gospodarcze", 7 czerwca 1992)

              Ale jeśli mu się opłaca potrafi przymilać się do Kościoła – „Lider Platformy Obywatelskiej i kandydat na prezydenta wziął niedawno [w wakacje] ślub kościelny ze swoją żoną Małgorzatą. Sakramentu małżeństwa udzielił „młodej” parze sam arcybiskup Gocłowski. Tłumacząc, dlaczego dopiero teraz zdecydował się na sakrament kościelny, Tusk wyjawił, że przed 27 laty na poślubienie Małgorzaty zdecydował się zaledwie po miesiącu znajomości. A ponieważ nie był bierzmowany, nie mógł wówczas wziąć ślubu kościelnego. Pytany o to, dlaczego do ślubu kościelnego doszło dopiero w trakcie kampanii prezydenckiej, szef PO odparł, że to tylko zbieg okoliczności i nie szukał w tym korzyści. za: Super Nowości
            • mvagner Belweder wart mszy 17.10.05, 10:34
              "Musimy POKAZAĆ wyborcom, że Kaczyński nie ma monopolu na poparcie Kościoła -
              mówi anonimowo sztabowiec PO"
              I media (=Polacy?) widzą. Ale wzrok tłumi zmysł słuchu.
              Zamknij oczy wyborco! POSŁUCHAJ czym się Ciebie przekonuje. Ale ostrzegam,
              możesz się rozczarować!
              • brat_barnaba Re: Belweder wart mszy 17.10.05, 15:30
                To skandal, że jeden z tych dwóch pajaców MUSI zostać prezydentem! D bani z
                taka ordynacją wyborczą, która skreślenie obu kandydatów traktuje jako głos
                nieważny. To w jaki sposób może społeczeństwo zademonstrować, że nie chce
                żadnego z tych fagasów jako prezydenta państwa?
                Oto polska demokracja!
                • mvagner Re: Belweder wart mszy 18.10.05, 00:19
                  Każdy naród ma takich przywódców na jakich zasługuje.
                  Kiedyś to się poprawi, ludzie nie żyją wiecznie.
                  Odpowiedzialność teraz polega na tym, wybrać mniejsze zło.
                  Ja aż tak wielkiego dyskonfortu nie mam. W tym układzie wybór polega na tym, czy
                  ma być jak dotąd (Tusk), czy inaczej (Kaczor). Ja zaryzykuję zmianę.
                  • brat_barnaba Re: Belweder wart mszy 18.10.05, 00:32
                    Z tego, co napisałeś, mogę potwierdzić jedynie, że każdy naród ma takich
                    przywódców, na jakich sobie zasłużył. Z resztą jest już gorzej, bo dla mnie
                    żaden z tych dwóch pajaców nie jest MNIEJSZYM złem, choć każdy INNYM. Gdybym
                    miał oceniać po sposobie zachowania (jak - według badań - robi to większość
                    wyborców) to powiedziałbym, że Kaczyński faktycznie robi lepsze wrażenie - jest
                    pogodniejszy, sprawniejszy intelektualnie i werbalnie. Tyle, że kłamie jak
                    najęty - czego się nie dotknie to spieprzy (także spieprzaj, dziadu!:), a do
                    tego ta pewność siebie i arogancja władzy ...
            • krzysio28 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 12:36
              tylko jakos dziwnie Tusk ktory dopiero 2 tygodnie temu sie ozenil w kosciele, i
              jest niewierzacy :

              "Widać, że znają się nie od dziś. Wpadają sobie w objęcia i znikają za drzwiami
              mieszkania hierarchy. "

              za to Kaczynski zadeklarowany katolik:

              - Nie odmawiamy spotkania nikomu, chyba że to osoba w otwarty sposób
              zwalczająca Kościół - mówi ks. Jarosław Kwiecień, rzecznik sosnowieckiej kurii
              biskupiej. - Nasz biskup wyznaje zasadę, że w Kościele nie ma prawicy ani
              lewicy.

              Czyli kazdy chwyt dozwolony... Dziekuje paniom i panom z GW. Wiem na kogo
              zaglosuje .... ogolnie to jestescie wyjatkowo zalosni... jak chcecie gre slow
              to idzie sobie poukladac jakies rebusy... a inaczej to zajac sie
              dziennikarstwem ...

              dundrub napisał:

              > mam coraz wieksze wrazenie, ze wyborca juz nic nie znaczy..
              > popatrz na komentarze mediow:
              > "boj idzie o glosy" "kandydat chce zdobyc poparcie".. itd.. itd..
              > kiedy ostatnio mowilo sie o jakichs programach i pogladach tych panow?
              >
            • ann_karska1 HE HE HE !!!! TUSK I WIARA ????????????????????? 17.10.05, 14:07
              PRZECIEZ TO OSZUSTWO I OBLUDA !!!
              • bio.mum Re: HE HE HE !!!! TUSK I WIARA ???????????????? 17.10.05, 20:21
                ann_karska1 napisała:

                > PRZECIEZ TO OSZUSTWO I OBLUDA !!!

                No i co w zwiazku z tym? Jakies refleksje?
          • voodeen Mecz do jednej bramki 17.10.05, 09:45
            Coraz częściej kampania przypomina mecz do jednej bramki. Nie chodzi o wynik
            (sondaży), ale o to, że jeden team osłabiony po czerwonej kartce napastnika (na
            którą z obiektywnie zasłużył) gra przeciwko drugiej drużynie, której fauli,
            spalonych i wyjść poza linie autu sędzia zdaje się nie widzieć. A Tusk stoi "na
            ochłapach" i tylko dobija piłkę. Ale takie gole i Rasiak by strzelił. ALE
            DOPÓKI PIŁKA W GRZE Chłopcy .... Poczekajmu do "90 minuty".

            ajkaj napisała:

            > To prawda, ale one mają swoje źródło, są wynikiem czegoś. Panuje jakaś
            psychoza
            > strachu przed wyborem jednego z nich. Wszystkie siły zostały skumulowane, żeby
            > wygrał słuszny kandydat. Wydaje się, że namniej znaczy wyborca, jego
            > oczekiwania, potrzeby, prawo dobrego wyboru.
        • mieszko27 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 08:44
          Jeszce uzuepłnię, że plaga wyborcza polega na tym , że jest to BAZAROWA
          gorączka wyborcza. DLA JASNOŚCI DODAM CO DO OSTATNIEJ, KLERYKALNEJ, ŻE JEST TO
          PLAGA NAJGROŹNIEJSZA ZE WSZYSTKICH .
        • bio.mum Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 10:50
          maoz2 napisał:

          > No jest jeszcze czwarta plaga : debilne komentarze na forach...

          No to badz naszym przewodnikiem i daj przyklad blyskotliwego i jedynego w swoim
          rodzaju komentarza. Bedziemy mieli sie od kogo uczyc. Czekamy z
          niecierpliwoscia.
          • rosenkrantz666 Po co kandydaci idą do Kościoła..... 17.10.05, 12:26
            ...jest w miarę jasne. Po to, by podpompować swój autorytet powgą Kościoła. W
            Polsce, która ma (na papierze przynajmniej) 96% (chyba) katolików wydaje sie to
            zrozumiałe.

            Pytanie tylko po co media o tym piszą, a forumowicze dyskutują. Czy jak skończą
            się rozważania o losach dziadka Tuska i wizyty u biskopów, to juz nic do
            omówienia publicznie z udziałem wyborców nie zostanie? Mówiąc prosciej: kto
            zwolnił kandydatów z prowadzenia merytorycznej kampanii?????
          • sclavus Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 15:22
            bio.mum napisała:

            > maoz2 napisał:
            >
            > > No jest jeszcze czwarta plaga : debilne komentarze na forach...
            >
            > No to badz naszym przewodnikiem i daj przyklad blyskotliwego i jedynego w
            swoim
            >
            > rodzaju komentarza. Bedziemy mieli sie od kogo uczyc. Czekamy z
            > niecierpliwoscia.

            Nie da się tego zrealiaować: finał tej kampanii jaki jest, każdy widzi...
            Wychodzi na to, że to tym z PiSu i poplecznikom bardziej gorąco koło dupy się
            robi i stąd absolutnie wszystkie chwyty dozwolone. Co, jednak, przy okazji
            łatwo zauważyć to fakt, że gdyby w wielu z tych postów na przeróżnych forach
            wymienić nazwiska, jak nic otrzymałoby się kampanię przeciw Cimoszewiczowi
            sprzed kilku tygodni... te same argumenty, te same inwektywy... ta sama
            mentalność...
            Aż szkoda...
        • brat_barnaba Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 15:33
          maoz2 napisał:
          > No jest jeszcze czwarta plaga : debilne komentarze na forach...

          Owszem, na przykład twój. Czy jako wolny obywatel jestem skazany na
          wszechobecną histerię papieską?
      • jolunia55 [...] 17.10.05, 08:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • husyta Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 08:32
        Nie przyklasnąłeś papistom i już cię jolunia od matołów wyzwała.
        Taki to dobry wpływ wielkiego człowieka na nasze społeczeństwo.
        Jeśli nie padasz na kolana przed klerem i nie opddajesz boskiej czci JP2, to
        jesteś matoł
        • jolunia55 Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 08:49
          Nie mozna sobie wycierac geby tak wielka postacia jak nasz Ojciec
          Swiety.Wszyscy ludzie i wszystkie wyznania oddaja mu nalezna czesc i
          szacunek.To wielka postac i nie wolno pod zadnym pozorem szargac jego
          czci.Jezeli Polak ma inne poglady to niech sie wstydzi i nie wypowiada
          najlepiej na ten temat.Swoich wielkich rodaków szanujmy,nie mamy ich za
          du|o.Niestety moim zdaniem ktomysli inaczej to jest matolem.
          • husyta Co mam twoim zdaniem zrobić, aby się odmatolić? 17.10.05, 09:04
            jolunia55 napisała:

            > Nie mozna sobie wycierac geby tak wielka postacia jak nasz Ojciec
            > Swiety.Wszyscy ludzie i wszystkie wyznania oddaja mu nalezna czesc i
            > szacunek.To wielka postac i nie wolno pod zadnym pozorem szargac jego
            > czci.Jezeli Polak ma inne poglady to niech sie wstydzi i nie wypowiada
            > najlepiej na ten temat.Swoich wielkich rodaków szanujmy,nie mamy ich za
            > du|o.Niestety moim zdaniem ktomysli inaczej to jest matolem.


            Szanowna Joluniu,
            Kiedy czytam ten tekst, to nasuwają mi się dwie rzeczy:
            albo sobie robisz jaja,
            albo jestes strasznie ślepa religijnie,
            przy czym optuję za tą drugą.

            Co mam twoim zdaniem zrobić, aby się odmatolić?

            Według mnie, ten 'Wielki Człowiek", przedstawiany jako Orędownik Prawdy,
            zaprzeczał temu, co nauczał Pan Jezus.
            W miejsce Jezusa, jako jedynego pośrednika i orędownika do Ojca w niebie,
            ustanowił ponad 500 innych pośredników. Czy rozumiesz o czym piszę?
            • ned_pap Re: Co mam twoim zdaniem zrobić, aby się odmatoli 17.10.05, 09:46
              > Według mnie, ten 'Wielki Człowiek", przedstawiany jako Orędownik Prawdy,
              > zaprzeczał temu, co nauczał Pan Jezus.
              > W miejsce Jezusa, jako jedynego pośrednika i orędownika do Ojca w niebie,
              > ustanowił ponad 500 innych pośredników. Czy rozumiesz o czym piszę?
              >
              Czy pisząc o pięciuset pośrednikach, masz na myśli świętych i błogosławionych?
              Jeżeli tak, to zastanów się nad takim przykładem. Pracujesz w dużej firmie. Masz
              swój gabinet, albo chociaż biurko gdzieś w kącie. Nagle spostrzegasz, że brakuje
              ci spinaczy. Czy idziesz z tym problemem do prezesa? Oczywiście, że nie -
              idziesz do sekretariatu. Innym razem psuje ci się komputer. Idziesz do prezesa?
              Nie - dzwonisz do IT. I tak dalej. Do prezesa idziesz: po podwyżkę, po awans,
              ewentualnie po urlop. W na prawdę ważnych sprawach. W ten sposób myślą ludzie -
              nie chcą szefowi zawracać głowy, w ich mniemaniu, błahostkami. Dlatego kiedy
              zginie im portfel, idą po pomoc do św. Amtoniego, a o opiekę w podróży proszą
              św. Krzysztofa. Taki jest według mnie sens kultu świętych - aby pomóc ludziom
              pojąć nieskończoność miłosierdzia Boga.
              • sidorskis Co nie znaczy, że kulty religijne mają mieć 17.10.05, 09:54
                państwowy wymiar. I nie zmienią tu nic przypowiastki, nawet o spinaczach... A
                papież nie jest czczony przez cały świat: ani ten ani obecny. Zwłaszcza, że był
                odrestaurował porządki predsoborowe, chronił pedofilów przed karami, a tzw
                ekumenizm był niestety przykrywką dla kontrrewolucji konserwatywnej...
              • husyta Tworzysz karykaturę Boga, który wysługuje się zmar 17.10.05, 10:28
                > > W miejsce Jezusa, jako jedynego pośrednika i orędownika do Ojca w niebie,
                > > ustanowił ponad 500 innych pośredników. Czy rozumiesz o czym piszę?
                > >
                > Czy pisząc o pięciuset pośrednikach, masz na myśli świętych i błogosławionych?

                Tak. Chcesz zmarłych prosić o opiekę? Powiedz jak?
                Czy są wszechobecni? Wszechwiedzący? Wszechmocni?

                A analogia z firmą, jest niewłaściwa. Pan Bóg ustanowił, że do niego przychodzi
                się tylko przez Jezusa, a nie przez zmarłych.
                Tworzysz karykaturę Boga, który wysługuje się zmarłymi.
                • brat_barnaba Re: Tworzysz karykaturę Boga, który wysługuje się 17.10.05, 15:47
                  Co się dziwisz? Jego porównanie jest na miarę jego umysłowości. Niestety,
                  większość katolików reprezentuje podobny poziom intelektualny, zatem dla nich
                  analogia pewnie jest trafna. Nie bez powodu Bóg został stworzony (tak, tak, nie
                  odwrotnie) "na obraz i podobieństwo" człowieka. Chodziło o to, aby prości
                  ludzie mogli "przyswoić sobie" Boga, który jest dla nich "zrozumiały", ma
                  bowiem podobne cechy.
                  • husyta Największy intelektualista starożytności o Bogu: 17.10.05, 19:40
                    Czytałeś może kiedy przemówienie najwięksego intelektualisty starożytności,
                    apostoła Pawła, do intelektualistów greckich? Oto one:

                    Dzieje
                    17,22 A Paweł, stanąwszy pośrodku Areopagu, rzekł: Mężowie ateńscy! Widzę,
                    że pod każdym względem jesteście ludźmi nadzwyczaj pobożnymi.
                    [..]
                    17,24 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem
                    nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych
                    17,25 ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował,
                    gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
                    ...
                    17,29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest
                    podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego
                    umysłu.
                    17,30 Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa
                    wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
                    17,31 gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez
                    męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z
                    martwych.
                    17,32 A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni naśmiewali się, drudzy zaś
                    mówili: O tym będziemy cię słuchali innym razem.
                    17,33 I tak Paweł wyszedł spośród nich.
                    17,34 Lecz niektórzy mężowie przyłączyli się do niego i uwierzyli ...

                    Bóg katolicyzmyu jest mieszaniną synkretyzmu religijnego i filozoficznego; jest
                    tworem ludzkiego umysłu,

                    Prawdopodobnie coś takiego odrzuciłeś w swoim życiu, nie poznawszy nigdy Boga
                    prawdziwego ...


                    • brat_barnaba Re: Największy intelektualista starożytności o Bo 18.10.05, 00:23
                      Gdyby twój "Bóg prawdziwy" miał być takim, jakim malują go przytoczone cytaty,
                      to niczym nie różniłby się od Boga katolickiego; nadal byłby to Bóg małostkowy
                      i ograniczony. Takie szczegóły jak np. to czy wolno sporządzać wizerunki Boga
                      czy nie, to doprawdy duperele bez żadnego znaczenia. Choć manipulacja katolicka
                      z dzoesięciorgiem przykazań jest oczywista.
                      • husyta Re: Największy intelektualista starożytności o Bo 18.10.05, 08:25
                        Jakie cechy twoim zdaniem powinien mieć Bóg.

                        O co ci chodzi z tą manipulacją odnośnie deklogu?
                        • brat_barnaba Re: Największy intelektualista starożytności o Bo 18.10.05, 15:02
                          Ponieważ w swojej poprzedniej wypowiedzi nawiązałeś do bałwochwalstwa (choć
                          samo słowo nie pada), polegającego na modleniu się i oddawaniu czci świętym
                          oraz różnym przedmiotom i wyobrażeniom Boga, przypomniałem o manipulacji,
                          jakiej dokonali katolicy usuwając z oryginału dekalogu drugie przykazanie i
                          dzieląc ostatnie na dwie części aby uzupełnić ich liczbę do dziesięciu.
                          Moim zdaniem Bóg nie może mieć żadnych cech, bo nie istnieje, jednak gdyby miał
                          istnieć i być stwórcą wszechrzeczy, to z pewnością nie mógłby mieć ułomności
                          ludzkich - być małostkowy, mściwy, okrutny, interesowny itp. A takie właśnie
                          cechy Boga ukazują liczne cytaty z Biblii.
                          • husyta Re: Największy intelektualista starożytności o Bo 18.10.05, 15:08
                            OK, masz rację z przykazaniami, że KK usunął z dekalogu drugie przykazanie,
                            zabraniające wykonywania obrazów kultowych, a dziesiąte podzielił na dwa ...

                            A gdzie znalazłeś małostkowość Boga?
            • sacerdos Re: Co mam twoim zdaniem zrobić, aby się odmatoli 17.10.05, 10:33
              Rozumiem i to doskonale, że Twoja wiedza religijna jest conajmniej mierna.
              Jeśli chodzi o kwestię kanonizacji i beatyfikacji poczytaj trochę o
              pośrednictwie i wstawiennictwie... Czy można innych ludzi prosić o modlitwę za
              siebie? Myślę, że nie ma w tym nic złego... A jeśli natomiast wierzymy, że ci
              ludzie tak przeżyli swoje życie, że są zbawieni i żyją - czym czymś złym jest
              prośba skierowana pod ich adresem? Wiesz - lubię ludzi, którzy nie mając wiele
              do powiedzenia, albo nie posiadajac dostatecznej wiedzy nie zdradzają tego
              swoją wypowiedzią.
              • husyta Re: Co mam twoim zdaniem zrobić, aby się odmatoli 17.10.05, 10:39
                sacerdos napisał:

                > Rozumiem i to doskonale, że Twoja wiedza religijna jest conajmniej mierna.
                > Jeśli chodzi o kwestię kanonizacji i beatyfikacji poczytaj trochę o
                > pośrednictwie i wstawiennictwie... Czy można innych ludzi prosić o modlitwę
                za
                > siebie? Myślę, że nie ma w tym nic złego... A jeśli natomiast wierzymy, że ci
                > ludzie tak przeżyli swoje życie, że są zbawieni i żyją - czym czymś złym jest
                > prośba skierowana pod ich adresem? Wiesz - lubię ludzi, którzy nie mając
                wiele
                > do powiedzenia, albo nie posiadajac dostatecznej wiedzy nie zdradzają tego
                > swoją wypowiedzią.

                W oparciu o co wierzysz, że zmarli będą się za tobą wstawiać?
                W Biblii tego nie znajdziesz.
                Jak komunikujesz im swoje prośby?

                Ponadto, wzywanie zmarłych, jest obzrydliwością dla Boga. Wiedziałeś o tym?

                Powtórzonego Prawa
                18,10 niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna
                czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani
                czarodziej,
                18,11 ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający
                zmarłych;
                18,12 gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni
                • husyta Wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Boga 17.10.05, 11:09
                  zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30508871&a=30520907
                  Gdzie dyskutuję już na ten temat.
                  Tutaj mogę dodać, że JP2 poprzez beatyfikacje i kanonizacje konsekwentnie
                  zachęcał do wzywania zmarłych;
                  • brat_barnaba Re: Wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Bog 17.10.05, 15:55
                    Kolego husyto, a ta Biblia, na którą się powołujesz, to co takiego? Dzieło
                    naukowe z tezami i dowodami czy zbiór bajd spisanych przez dalmatyńskiego
                    mnicha Hieronima na polecenie i według wskazówek jego szefa, papieża Damazego
                    I? Jak można powoływać się na jakieś cytaty, które nie wiadomo skąd się wzięły
                    i dotyczą wydarzeń, które miały mieć miejsce czterysta lat wcześniej?
                    (najwcześniejszy egzemplarz Biblii, tzw. kanoniczny, pochodzi z przełomu iV i V
                    wieku)
                    • husyta Re: Wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Bog 17.10.05, 19:54
                      Kolego Barnaba, czy wiesz aby, co znaczy w Biblii imię Barnaba, nie mylić z
                      Barabaszem?
                      Barnaba, znaczy syn pocieszenia; Barabasz, syn głupoty.
                      Twój post odpowiada temu drugiemu; atakujesz coś, o czym nie masz pojęcia.
                      Dzwoniło coś, ale nie wiadomo gdzie i kiedy, ale i tak twoja wiedza o Biblii
                      jest przypuszczalnie wieksza od typowego forumowego intelektualisty
                      katolickiego.

                      Otóż wspomniany przez ciebie Hieronim dokonał przekładu Biblii z języków
                      oryginalnych (wiesz jakie to były) na łacinę.
                      • brat_barnaba Re: Wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Bog 18.10.05, 00:13
                        W zasadzie poprzez swoją arogancję nie zasługujesz na odpowiedź, ale niech
                        tam ...
                        Czy nie dziwi cię nic, a nic, że nie istnieje żaden egzemplarz, choćby
                        szczątkowy, żadnej z ewangelii, z których rzekomo tłumaczył św. Hieromim?
                        Ponadto, o ile mi wiadomo, Hieronim nie znał hebrajskiego, a tylko grekę czyli
                        mógłby ewentualnie przełożyć zaledwie jedną z ewangelii, choć w obliczu faktów
                        jest to możliwość tylko teoretyczna. Vulgata jest najprawdopodobniej dziełem
                        całkowicie oryginalnym (to znaczy nie mającym pierwowzoru), a czerpanie z niej
                        wiedzy (z dokładnymi cytatami) o wydarzeniach sprzed czterystu lat jest
                        powrównywalne do czerpania wiedzy o bitwie pod Grunwaldem z "Krzyżaków"
                        Sienkiewicza. Porównanie to nie jest bynajmniej przypadkowe, bowiem u
                        Sienkiewicza też występują dialogi przypisywane autentycznym postaciom, w tym
                        słynne: - Mieczów ci u nas dostatek ... wypowiedziane rzekomo przez Jagiełłę
                        (właść. Jogajłę). Problem w tym, że Jagiełło nie mógł tego powiedzieć, gdyż
                        nigdy nie nauczył się języka polskiego. Podobnie jest z różnymi kunsztownymi i
                        sentencjonalnymi cytatami z Biblii, które tak licznie i wiernie przytaczasz.
                        I już może nie wysilaj się na "błyskotliwe" oceny rozmówcy, a skup się na
                        rzeczy.
                        • husyta Re: Wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Bog 18.10.05, 09:59
                          Barnaba:
                          "Czy nie dziwi cię nic, a nic, że nie istnieje żaden egzemplarz, choćby
                          szczątkowy, żadnej z ewangelii, z których rzekomo tłumaczył św. Hieromim?

                          H: Skąd wytrzasnąłeś takie wiadomości?

                          B: Ponadto, o ile mi wiadomo, Hieronim nie znał hebrajskiego, a tylko grekę
                          czyli mógłby ewentualnie przełożyć zaledwie jedną z ewangelii, choć w obliczu
                          faktów jest to możliwość tylko teoretyczna.

                          H: Skąd ci to wiadomo? Dlaczego uważasz, że Hieronim mógłby przetłumaczyć tylko
                          jedną z ewangelii? Zatem którą? W jakich językach były według ciebie napisane
                          ewangelie? Jakie 'fakty' masz na myśli?

                          B:Vulgata jest najprawdopodobniej dziełem
                          całkowicie oryginalnym (to znaczy nie mającym pierwowzoru), ..."

                          H: Prawdopodobnie? Też bym był ciekaw źródła takiej ifnormacji.

                          Zarzucasz mi arogancję, bo sugeruję twoją totalną niewiedzę w temacie. Tutuj
                          ujawniasz ją jeszcze bardziej, ale już nie będę próbował jej 'błyskotliwie'
                          komentować.

                          Na temat Hieronima i jego przekładu, proponuję, abyś rzucił okiem na ten link:
                          biblia.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=1&kolej=0&art=1117137411&dzi=1115316314&katg=#PŁ02
                          • husyta Okres powstawanie ksiąg Nowego Testamentu 18.10.05, 10:11
                            A jeśli idzie o teksty biblijne, ich powstanie, tłumaczenia, najstarsze
                            zachowane kopie, to proponowałbym ci książkę Josha McDowella, Evidence that
                            demands verdict, wydaną przez Campus Crusade for Christ International, 1972.

                            Trochę iformacji nich zaczęrpniętych:

                            Powstanie Ewangelii
                            Mateusza, przed AD 70
                            Marka, pomiędzy AD 65-70
                            Łukasza, przed AD 62
                            Jana, pomiędzy AD 80-90
                            Dzieje Apostolskie, około AD 62

                            Listy:
                            Do Rzymian, pomiędzy AD 53-58
                            1 Koryntian, około AD 55
                            2 Koryntian, około AD 57
                            Galacjan, około AD 56
                            Objawienie Jana: nie później niż AD 95

                            Oryginały nie zachowały się.
                            • husyta Najstarsze zachowane kopie Nowego Testamentu 18.10.05, 10:12
                              Najstarsze zachowane fragmenty Nowego Testamentu – manuskrypt zwany John
                              Ryland – pochodzi z roku około 130.
                              Manuskrypt zwany Papirusem Chester Beatty pochodzi z roku około 200.

                              Bodmer Papyrus II – z okresu 150-200.
                              Codex Sinaiticus – z okresu około A.D. 350
                              Codex Vaticanus – A.D. 325-350
                              Codex Alexandrinus – AD. 400
                              Liczba zachowanych manuskryptów z późniejszego okresu wynosi 9000 (słownie:
                              dziewięć tysięcy).

                              • husyta Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 18.10.05, 10:15
                                Spójrzmy jeszcze na zestawienie kilku innych tekstów starożytnych – biorąc pod
                                uwagę:

                                A. Autora,
                                B. kiedy dzieło powstało,
                                C. najstarsza zachowana kopia,
                                D. okres czasu pomiędzy powstaniem dzieła a najstarszą zachowaną kopią,
                                E. ilość zachowanych kopii:

                                Nowy Testament –
                                A. Autorzy różni
                                B. 50-95,
                                C. z około 130
                                D. mniej niż 100 lat
                                E. około 9000

                                A. Cezar, Wojny Gallijskie
                                B. 100- 44 B.C.
                                C. 900 A.D
                                D. około 1000 lat
                                E. 10

                                A. Plato (Tetralogie)
                                B. 427-347 BC
                                C. 900 AD
                                D. 1200 lat
                                E. 7

                                Mógłbym jeszcze przytoczyć inne dzieła starożytne, których wiarygodności nikt
                                nie ośmieli się podważyć, choć najstarsze zachowane kopie pochodzą z okresu od
                                1000 do 1600 lat po powstaniu oryginału. Autentyczność i wiarygodność tekstu
                                biblijnego ma o wiele lepsze podstawy niż jakiekolwiek tekstu ze starożytności.

                                • brat_barnaba Re: Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 18.10.05, 15:18
                                  Niestety, powszechność dzieła nie świadczy bynajmniej o jego autentyczności,a
                                  tylko o tym, że było wielokrotnie kopiowane, a - przy okazji - poprawiane,
                                  zmieniane, uzupełniane czyli oddalało się od pierwowzoru. Paradoksalnie więc,
                                  siedem kopii Tetralogii Platona to lepsza gwarancja autentyczności niż 9000
                                  kopii Biblii, produkowanych według "widzimisię" ich autorów. Zresztą żadna z
                                  tych kopii nie pochodzi bynajmniej z roku 130 ne, jak sugerujesz; prosiłbym o
                                  wskazanie miejsca, gdzie rzekomo znajduje się taki unikat.
                                  Co do wiarygodnośći tekstów biblijnych, a zwłaszcza ich zgodności z prawdą
                                  historyczną, to doprawdy nie ma o czym mówić. Dość powiedzieć, że w żadnym z
                                  dzieł historycznych, włącznie z fundamentalnymi dla miejsca i czasu wydarzeń
                                  biblijnych "Kronikami" Józefa Flawiusza, nie ma najmniejszej wzmianki o Jezusie
                                  z Nazaretu, choć pojawiają się w nich imiona innych, mniej znaczących
                                  żydowskich przywódców ludowych.
                                  • husyta Re: Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 18.10.05, 17:31
                                    Zanim przystąpisz do dalszych prób kwestionowania wiarygodności Biblii, polecam
                                    ci artykuł:

                                    THE AMAZING SURVIVAL OF THE WORD OF GOD
                                    www.grmi.org/renewal/Richard_Riss/evidences/11survival.html
                                    Może da ci coś do myślenia ....

                                    A jeśli idzie o najstarszy strzępek papirusu "John Ryland P52" to wklej to do
                                    googla i znajdziesz trochę materiału na ten temat
                                    • brat_barnaba Re: Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 19.10.05, 02:24
                                      > Zanim przystąpisz do dalszych prób kwestionowania wiarygodności Biblii,
                                      polecam ci artykuł:

                                      Ja mogę ci polecić dziesięć innych artykułów, które obalają biblijne mity.
                                      • husyta Re: Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 19.10.05, 08:37
                                        wydaje ci się, że obalają:
                                        ponadto, Biblia to nie mity;
                                        jest traktowana jako mity przez ludzi, którzy nie chcą ukorzyć się przed
                                        Bogiem, dlatego stale piorą swoje mózgi w materiałach, które rzekomo Biblię
                                        obalają.
                                        • brat_barnaba Re: Nowy Testament a inne dzieła ze starożytności 22.10.05, 01:25
                                          Nareszcie mnie rozśmieszyłeś. Cóż, mogę tylko życzyć pełnej satysfakcji z
                                          wielbienia bytów wyimaginowanych oraz brania rojeń i pobożnych życzeń za
                                          rzeczywistość.
                                          Ciekawy jestem dlaczego niby wszechmocny Bóg miałby wymagać korzenia się przed
                                          nim; czy jest taki próżny czy też niedowartościowany?
                              • brat_barnaba Re: Najstarsze zachowane kopie Nowego Testamentu 18.10.05, 15:27
                                Datowanie wymienionych wyżej strzępków papirusów jest jedynie hipotetyczne i
                                zostało wykonane ewidentnie na "zamówienie" ideologiczne przez kilku
                                nawiedzonych religijnie "uczonych".
                                • husyta Re: Najstarsze zachowane kopie Nowego Testamentu 18.10.05, 17:03

                                  To co piszesz,
                                  mógłbym to sparafrazować następująco:

                                  Krytyka datowania wymienionych wyżej strzępków papirusów została wykonana
                                  ewidentnie na "zamówienie" ideologiczne przez kilku nawiedzonych
                                  antyreligijnie "uczonych".
                                • wnusio.z.rzeszowa Jasiu, nie denerwuj się 18.10.05, 23:34
                                  babcia mówi, że to szkodzi na Twoją wątrobę, a i migrenki możesz sie znów nabawić.
                                  Nie po to kończyłeś partyjne oxfordy, żeby tu teraz z ciemniakami i oszołomami
                                  dyskutowac.
                            • brat_barnaba Re: Okres powstawanie ksiąg Nowego Testamentu 18.10.05, 15:04
                              > Oryginały nie zachowały się.

                              No, właśnie. I o tym przecież pisałem.
                              A skoro niema oryginałów, to wszystko jest możliwe ...
                              • husyta Re: Okres powstawanie ksiąg Nowego Testamentu 18.10.05, 17:08
                                brat_barnaba napisał:

                                > > Oryginały nie zachowały się.
                                >
                                > No, właśnie. I o tym przecież pisałem.
                                > A skoro niema oryginałów, to wszystko jest możliwe ...


                                Przewidywałem taką reakcję z twojej strony, ale nie chciałem ci odbierać szansy
                                na tego rodzaju błyskotliwość. Jednak dla uczciwości informacji, dodałem to
                                zdanie o tym, że oryginały się nie zachowały.
                                Gdybyś na tej podstawie chciał kwestionować wiarygodność źródeł historycznych,
                                to nie masz ani jednego dzieła ze starożytności, które mógłbyś uznać za
                                wiarygodne.
                                Podchodzisz więc do sprawy bardzo wybiórczo. Akceptujesz te poglądy i ten
                                materiał dowodowy, który są zgodne z twoimi preferencjami światopoglądowymi,
                                odrzucając wszystko, co mogłoby twoje poglądy obalać.
          • dundrub Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 09:32
            szanowna joluniu
            jestem czlowiekiem i do tego innego wyznania i nie oddaje czci JP2
            jestem polakiem i nie wstydze sie powyzszego
            nie zycze sobie, zebys nazywala mnie matolem
            • tim7 Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 10:06
              "Niestety moim zdaniem ktom mysli inaczej to jest matolem."
              - to jest właśnie ta prawdziwa tolerancja większości polskich katolików, ludzi
              pseudowierzących. Pseudo, bo nie ma to nic wspólnego z wiarą (w Boga w tym
              przypadku). Ja też myślę inaczej, ale nie będę joluni mówił co myślę, bo dla
              niej z załozenia przecież jestem matołem...

              Niech Bóg oceni (jeśli istnieje..) kto tu jest matołem...
          • sacerdos Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 10:29
            Może niekoniecznie "matołem", bo chyba sam Jan Paweł II by nie użył takiego
            określenia, jednak rozumiem tok myślenia jolunii. Jeśli ktokolwiek pluje na
            swojego rodaka, którego szanuje cały świat jest po prostu "płaski" - a
            interpretację tego słowa pozostawiam każdemu i nie odpowiadam za osobiste
            skojarzenia...
            • husyta Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić 17.10.05, 10:35
              sacerdos napisał:

              > Może niekoniecznie "matołem", bo chyba sam Jan Paweł II by nie użył takiego
              > określenia, jednak rozumiem tok myślenia jolunii. Jeśli ktokolwiek pluje na
              > swojego rodaka, którego szanuje cały świat jest po prostu "płaski" - a
              > interpretację tego słowa pozostawiam każdemu i nie odpowiadam za osobiste
              > skojarzenia...

              Stwierdzenie, że JP2 jest szanowany przez 'cały świat', to wielka hiperbola.
              A jeśli tak jest naprawdę, tp biada mu:
              Łuk 6,26 Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak
              samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich.
          • bio.mum Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 10:55
            jolunia55 napisała:

            > Nie mozna sobie wycierac geby tak wielka postacia jak nasz Ojciec
            > Swiety.Wszyscy ludzie i wszystkie wyznania oddaja mu nalezna czesc i
            > szacunek.To wielka postac i nie wolno pod zadnym pozorem szargac jego
            > czci.


            Kult jednostki posuniety do chorobliwych rozmiarow. Ciekawe jaki procent
            naszego spoleczenstwa go uprawia. Podobno wszyscy sa rowni wobec Boga. Czyli
            jesli masz taki nawiedzony stosunek do Karola Wojtyly powinnas miec podobny
            wobec przecietnego czlowieka, nie wnikajac w to, czy jest Zydem czy gejem.
            Jesli jestes prawdziwa katoliczka domniemam, ze uwazasz, przecietnym gejem czy
            Zydem tez sobie nie wolno geby wycierac. Jesli tak, to pelny szacunek.
          • screwball Re: Już cie jolunia od matołów wyzwała 17.10.05, 11:08


            jolunia55 napisała:

            > Nie mozna sobie wycierac geby tak wielka postacia jak nasz Ojciec
            > Swiety.Wszyscy ludzie i wszystkie wyznania oddaja mu nalezna czesc i
            > szacunek.To wielka postac i nie wolno pod zadnym pozorem szargac jego
            > czci.Jezeli Polak ma inne poglady to niech sie wstydzi i nie wypowiada
            > najlepiej na ten temat.Swoich wielkich rodaków szanujmy,nie mamy ich za
            > du|o.Niestety moim zdaniem ktomysli inaczej to jest matolem.

            --a dla mnie jestes zapyziala dewotka i tyle
      • bio.mum Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 10:47
        mieszko27 napisał:

        Gdzie jest zapisane, że rzeczpospolita ma celeborwać taklie święta: w
        konstytucji czy może w konkordacie?

        Obys nie wykrakal z ta Konstytucja....
        • sclavus Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 15:27
          bio.mum napisała:

          > mieszko27 napisał:
          >
          > Gdzie jest zapisane, że rzeczpospolita ma celeborwać taklie święta: w
          > konstytucji czy może w konkordacie?
          >
          > Obys nie wykrakal z ta Konstytucja....

          Cosik mi się zdaje, że zapisy konkordatowe mają w RP większą wartość niż
          konstytucyjne...
          A już prawie pewien jestem, że w IV RP ta wyższość będzie wpisana w
          konstytucję...
      • lmblmb Jak widać są równi i równiejsi. 17.10.05, 18:02
        > Trzy plagi opanowały ostatnio IIIRP: wybory, ptasia grypa i tzw. Piąty Dzień
        > Papieski jako święto narodowe(?). Dlazcego ten dzień jest świętem narododwym
        > skoro papież, wprawdzie narodowości polskiej, był mimo qwszostko przywódcą
        > Watykanu, państwa obcego.

        Jest jeszcze bardziej banalna sprawa z tym związana: wywieszanie obcych flag
        jest absolutnie niedozwolone, za wyjątkiem wizyty głowy państwa. Na święta wiszą
        flagi państwa Watykan i nikt nie reaguje. Podobno w konkordacie jest osobny zapis.

        Jak widać są równi i równiejsi.
    • read1 Coraz więcej sakramentów Tuska! 17.10.05, 08:53
      Wybory się zbliżają więc i pociag do sakramentów coraz mocniejszy.
      Parę miesięcy temu ślub kościelny, teraz komunia, czekamy na kapłaństwo,
      a kto wie, może i ostatnie namaszczenie (upsss! ostatnie namaszczenie to Kwach
      już dał...)
      • jolunia55 Re: Coraz więcej sakramentów Tuska! 17.10.05, 09:04
        Ty jednak wolisz uslyszec spiepszj dziadu?popatrzcie na posBow ze sztabu
        wyborczego Kaczynskich.Michal Kaminski europarlamentarzysta z Lomzy,ktory kilka
        lat temu pojechal do Chile i wital Pinocheta,uznajac go nie za ludobOjce,lecz
        za patriote.Vzy oni mysla,ze to sa incydenty o ktorych sie nie pamieta.
        • read1 Zgadza się. 17.10.05, 09:06
          PiSs OFF!
      • husyta Byłbym ostrożny w potępianiu religijności Tuska 17.10.05, 09:09
        read1 napisał:

        > Wybory się zbliżają więc i pociag do sakramentów coraz mocniejszy.
        > Parę miesięcy temu ślub kościelny, teraz komunia, czekamy na kapłaństwo,
        > a kto wie, może i ostatnie namaszczenie (upsss! ostatnie namaszczenie to
        Kwach już dał...)

        Byłbym ostrożny w potępianiu religijności Tuska. Faktem jest, że ujawniła się
        ona przed wyborami, jednak być może przeżył jakieś katolickie nawrocenie;
        Wrócił do swoich korzeni, co wcale nie znaczy, że został chrześcijaninem; po
        prostu stał się katiolikiem praktykującym przed obiektywami mediów;
        ale z drugiej strony, gdziekolwiek by nie poszedł, media pójdą za nim i pokażą
        go, co robi, tak więc chcąc nie chcąc, jego religijność będzie nagłaśniana.
      • avin Re: Coraz więcej sakramentów Tuska! 17.10.05, 09:20
      • voodeen Kanonizować Tuska! 17.10.05, 10:07
        przecież wszyscy wiedzą że jest święty! (No może nie wszyscy a jedynie tvn,
        wyborcza, newsweek i inne szmatławce). A swoją drogą to na miejscu jego
        zwolenników bardzo bym się obawiał, bo jak powszechnie wiadomo najgorliwsi są
        neofici, więc teraz to dopiero istnieje niebezpieczeństwo państwa
        wyznaniowego :) No a chłopaki z bandy Tuska (np JK Bielecki) za przykładem
        swojego lidera rozdzadzą swoje majątki ubogim, ufundują ochronki dla sierot ...

        read1 napisał:

        > Wybory się zbliżają więc i pociag do sakramentów coraz mocniejszy.
        > Parę miesięcy temu ślub kościelny, teraz komunia, czekamy na kapłaństwo,
        > a kto wie, może i ostatnie namaszczenie (upsss! ostatnie namaszczenie to
        Kwach
        > już dał...)
    • dialog Tolerancja Kaczyńskiego 17.10.05, 09:14
      Pan Kaczyńskie dał przykład swojej tolerancji religijnej. W jednym z wywwiadów
      po wizycie w Zakopanem stwioerdził, że drogę śladami papieża w górcha powininen
      przebyć każdy, a osoby unikający tego to jedynie osobiści wrogowie Pana Boga.
      Jestem protestantem i w swojej religijności nie czuję konieczności peegrynacji
      śladami papieża w Tatrach= wg. Pana Kaczyńskiego jestem osobistym wrogiem Pana
      Boga. Panie Prezydencie, dziękuję...
      • husyta Re: Tolerancja Kaczyńskiego 17.10.05, 09:20
        A on dał radę wejść w te góry, czu go tam zawieźli?
        A co z babciami, które, nie mają sił, aby pójść w góry? One też są wrogami Pana
        Boga?
        Ja chyba też nim jestem; lubię Tatry, ale nie interesują mnie szlaki papieskie.
        Kiedyś był na Rysach pomnik Lenina; niebawem postawią tam pomnik papieża.
    • kotek.filemon Panie Tusk! 17.10.05, 09:18
      Chociaż pan nie czapkuj czarnym! Niech ja pomieszkam w państwie, które
      przynajmniej z pozoru będzie świeckie i głównym aktem prawnym będzie Konstytucja
      a nie konkordat. Chociaż jak kacza mafia nastanie, to sojusz z jedynie słusznym
      państwem zostanie wpisany w nową konstytutę - w sumie to już było przerabiane...
    • jolunia55 Re: Ślub kościelny po 27________________latach sz 17.10.05, 09:21
      Dla mnie to nie jest zadna szopka.Jasama bralam slub koscielny po
      latach,ajestem zwyklym obywatelem.wcale sie tego nie wstydze,a wreczprzeciwnie
      jestem dumna z tego,ze bralam slub koscielny jako mezatka ze starzem i nie
      musze w razie jakiejs burzy prosico koscielny rozwod.To,ze Tusk nie obnosi sie
      ze swoja religijnoscia to dla mnie tylko nastepny bodziec bym na niego
      glosowala.Byl taki jeden co to nie chcial,ale musial,mail Matke Boska w
      klapie,a ksiedza Cebule wozil ze soba jak podreczny bagaz.I co?Reszte sobie
      dospiewajcie panowie.
      • wredna_jedza Re: Ślub kościelny po 27________________latach sz 17.10.05, 15:06
        > To,ze Tusk nie obnosi sie
        > ze swoja religijnoscia to dla mnie tylko nastepny bodziec bym na niego
        > glosowala
        Nie obnosi się?
        A te "misiaczki" z biskupami i występy na mszach transmitowanych w tv???
    • dundrub boj o glosy.. 17.10.05, 09:27
      "boj idzie o glosy"
      tiaaa.. bija sie o nasze glosy tak? czyli co znaczymy dla tych dwoch panow, poza robocikiem, ktory ma
      skreslic "odpowiedni" krzyzyk na kartce za tydzien?
      nie dam zadnemu z nich ukrasc MOJEGO glosu
    • voodeen Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 09:35
      Jeśli liberalny elektorat byłby konsekwentny wówczas odwróciłby się od swojego
      kandydata, bo przecież z "czarnymi" rozmawiać nie należy, "księż na księżyc"
      itd. Ale liberalny elektorat to banda oportunistów, a ich kandydat jest tego
      chodzącym przykładem. Ileż to razy widziałem Donalda w kościele w ciągu
      minionej dekady ???? Niech no pomyślę .... "0"! Nie przypominam sobi eby
      kiedykolwiek. A teraz to prawie "człowiek kościoła" Jak panu nie wstyd panie
      Tusk?
      • jolunia55 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 09:46
        Czytwoim zdaniem ten jest wierzacy co plackiem lezy w kosciele i wozi za soba
        wszedzie jak bagaz swojego kapelana jak robil Walesa?
        • voodeen Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 09:55
          Nie chodzi o bycie "wierzącym". Chodzi o zasady (a o tychże kandydat Tusk
          bezimienny pisze na każdym słupie). Jeżeli jestem agnostykiem (nie znaczy
          ateistą, ale rozumiem, że rozróżniasz tę różnicę), przez 20-kilka lat żyje w
          związku niesakramentalnym i w kościele bywam żadziej nie raz od
          wieeeeeeeelkiego dzwonu, to nagłe "olśnienie religijne" trąci falszem i obłudą,
          zgodzisz się. Mam wielu znajomych którzy są "religijni inaczej" ;) i szanuję
          ich wybór i postawę, ale szanuję ich dlatego, że są w tym konswkwentni. Tusk
          natomiast klasycznie chce zrobić wszystkim dobrze: pan Bogu świeczkę i diabłu
          ogarek ... Ale tak się nie da!

          jolunia55 napisała:

          > Czytwoim zdaniem ten jest wierzacy co plackiem lezy w kosciele i wozi za soba
          > wszedzie jak bagaz swojego kapelana jak robil Walesa?
          • jolunia55 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 10:02
            Ja sama bralam slub koscielny wiele lat po slubie cywilnym.Wcale sie tego nie
            wstydze.Jestem osoba wierzaca co nie oznacz,ze jestem wiecznie w kosciele.Wole
            pomodlic sie w zaciszu wlasnego domu.Dlatego denerwuja mnie zamkniete na glucho
            koscioly w dzien powszedni.Mysle jednak,ze nasze spoleczenstwo jest bardziej
            zaklamane niz katolickie i wiara wiekszosci z Polakow jest wiara na
            pokaz,dlatego tez nie dziwie sie Tuskowi,ze dostosowuje sie do tych nowych
            wymagan
            • voodeen Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 10:13
              A ja się dziwię każdemu kto sie "dostosowuje" do czego kolwiek. Pamitętaj, że
              mówimy o ZASADACH! Te nie powinny być dopasowywane do sytuacji, koniunktury czy
              trendów. Jako wyborca jaką mam gwarancję, że kandydatk ew w przyszłości
              nie "dostosuje się" do innch warunków? Bo co? Bo "tylko świnia nie zmienia
              poglądów* ?".

              jolunia55 napisała:

              > Ja sama bralam slub koscielny wiele lat po slubie cywilnym.Wcale sie tego nie
              > wstydze.Jestem osoba wierzaca co nie oznacz,ze jestem wiecznie w
              kosciele.Wole
              > pomodlic sie w zaciszu wlasnego domu.Dlatego denerwuja mnie zamkniete na
              glucho
              >
              > koscioly w dzien powszedni.Mysle jednak,ze nasze spoleczenstwo jest bardziej
              > zaklamane niz katolickie i wiara wiekszosci z Polakow jest wiara na
              > pokaz,dlatego tez nie dziwie sie Tuskowi,ze dostosowuje sie do tych nowych
              > wymagan
            • wredna_jedza Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 15:10
              Idąc tym tokiem rozumowania, to gdy naz kraj zaatakują muzułmańscy terroryści,
              to p. prezydent Tusk, żeby ich "obłaskawić" ogłosi, że jest mahometaninem :))))))))
    • legal.legal oto jak instytucja państwowa uzależniona jest od o 17.10.05, 10:32
      rganizacji z centralą za granicą. Kaczyński próbujhe budować coś na kształt
      katolandu ale Tuskowi jako liberałowi trochę sie dziwię. Apropos. Wczoraj
      obochdziliśmy dzień papieski. - czyli czciliśmy i oddawaliśmy cześć głowie
      obcego państwa. ciekawe czy na zasadach wzajemności watykkan zorganizuje dzień
      polskiego prezydenta
      • voodeen Re: oto jak instytucja państwowa uzależniona jest 17.10.05, 10:38
        Twoje tezy i pytania świadczą albo o tym, że jesteś ograniczony, albo, że
        jesteś BARDZO ograniczony! Nie obchodziliśmy dnia papiestwa, ani też dnia
        obecnego papieża. Obchodziliśmy dzień dla upamiętnienia postaci wybitnego
        Polaka, ale przede wszystkim Wielkiego Człowieka!

        legal.legal napisał:

        > rganizacji z centralą za granicą. Kaczyński próbujhe budować coś na kształt
        > katolandu ale Tuskowi jako liberałowi trochę sie dziwię. Apropos. Wczoraj
        > obochdziliśmy dzień papieski. - czyli czciliśmy i oddawaliśmy cześć głowie
        > obcego państwa. ciekawe czy na zasadach wzajemności watykkan zorganizuje
        dzień
        > polskiego prezydenta
        • legal.legal Re: oto jak instytucja państwowa uzależniona jest 17.10.05, 11:59
          Dla mnie możesz zmienić nawet imię na Jan Paweł albo Benedykt - twoja sprawa
          Jeśli odczuwasz potrzebę wiecznie służenia komuś na wybór kogo nie masz wpływu
          a kto uzurpuje sobie prawo do decydowania o twoim losie - naprawdę twoja
          sprawa. Ale nie angażuj do tego przynajmniej publicznych mediów bo naprawdę nie
          wszyscy w Polsce myślą i chcą żyć tak jak tak jak ty,
        • legal.legal Re: oto jak instytucja państwowa uzależniona jest 17.10.05, 12:16
          ponadto uczestnicząc w obchodach pierwszego maja czy 22 lipca (gdzie pewnie
          byłeś obecny w pierwszych szeregach) też nie świętowałeś oficjalnie
          uzależnienia Polski od ZSRRR i dominacji doktryny komunistycznej tylko wielkie
          dzieło strajku jakichś tam robotników lub podpisanie jakiegoś tam manifestu.
    • kwiecien45 Tusk cudownie nawrócony? Nie chce się wierzyć 17.10.05, 10:36
      Liberał-Kotolik - to możliwe jest tylko w Polsce!
      ;-)
      • voodeen Re: Tusk cudownie nawrócony? Nie chce się wierzyć 17.10.05, 10:45
        bo jemu juz się całkiem pomieszało: liberalny katolicyzm z katolickim
        liberalizmem, solidarność wolnościowa z wolnością solidarnościową, że już o
        wersjach na temat dziadka, co do których kandydat już sam nie wie co ma
        tweordzić, nie wspomnę ...


        kwiecien45 napisał:

        > Liberał-Kotolik - to możliwe jest tylko w Polsce!
        > ;-)
    • parob TUSK [ang]: prison slang for the active-partner 17.10.05, 10:46
      in anal-intercourse.
      takiego prezydenta chcecie?:)
    • jerry.uk Obrzydliwe to podlizywanie sie Kosciolowi 17.10.05, 10:49
      Kandydaci zrobili sie nagle pobozni i rozmodleni, smieszne to i straszne.
      widac, kto naprawde rzadzi w tym kraju.
    • screwball Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 10:52
      Niech brat K. rzutem na tasme przyzna dotacje z budzetu stolicy na
      dokonczenie "swiatyni opatrznosci"- to troche moze mu skoczy w sondazach, a i
      opatrznosc bedzie potrzebna narodowi jak brat K. zostanie preziem:) pzdr
    • seiho Na mnie osobiscie dziala to negatywnie 17.10.05, 10:56
      gdyż Państwo z Kościołem moim zdaniem nie powinno być łączone.
      • lmblmb Re: Na mnie osobiscie dziala to negatywnie 17.10.05, 18:11
        W sytuacji, w której Tuska dzieli od Kaczyńskiego jakieś 8 procent, nie dziwię
        się że zachowuje się jak polityk.

        Najpierw niech wygra wybory, potem możemy zabierać się za rozdział kościoła i
        państwa.
    • screwball Dolina Srodkowoeuropejska 17.10.05, 11:00
      Im dluzej czlowiek to wszystko obserwuje to dochodzi do wniosku, ze ta kraina
      wciaz tkwi w mrokach sredniowiecza: ciemny lud, zabobony (rowniez te
      gospodarcze), strach przed obcym/nowym i wiara w "proboszcza". pzdr
    • merkury2 TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 11:00
      Donald Tusk po kilka głosów poszedłby nawet do meczetu i żydowskiej bożnicy, podobnie jak to zrobił ze swoim ślubem koscielnym. Chociaż najbliższy jest mu chyba (po dziadku z Wermachtu) zbór narodowo-socjalistyczny.
      • zalka1 Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 11:51
        Taki komentarz jest żałośnie podły i niski i świadczy wyłacznie o twoim
        poziomie zrówno umysłowym jak i moralnym. Współczuję wszystkim twoim krewnym i
        znajomym, że muszą się stykać z czymś takim.
        • wredna_jedza Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 15:11
          A jak wytłumaczyć ślub po 27 latach czy te "misiaczki" z biskupami i
          ostentacyjne pokazywanie sie na mszach????
          Zwłaszcza jak pare dni temu trąbił, że "homo" to "normalnośc" :))))))))))
          I Kaczke ochrzaniał za zakaz "paradowania "))))))))))
          • sclavus Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 15:31
            wredna_jedza napisała:

            > A jak wytłumaczyć ślub po 27 latach czy te "misiaczki" z biskupami i
            > ostentacyjne pokazywanie sie na mszach????
            > Zwłaszcza jak pare dni temu trąbił, że "homo" to "normalnośc" :))))))))))
            > I Kaczke ochrzaniał za zakaz "paradowania "))))))))))

            No więc nie wypisuj bzdurnych prowokacji i uznaj te granice, którymi tak łatwo
            szastasz...

            Znam człowieka, który poprosił o ślub kościelny tuż przed śmiercią, bo uważał
            swoją żonę za niemalże swiętą i nie chciał jej "tracić z oczu" po śmierci....
            najlepsze w tym jest to, że tego ślubu mu udzielono...
        • walbrzych Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 15:12
          zalka1 napisała:

          > Taki komentarz jest żałośnie podły i niski i świadczy wyłacznie o twoim
          > poziomie zrówno umysłowym jak i moralnym. Współczuję wszystkim twoim krewnym i
          > znajomym, że muszą się stykać z czymś takim.

          W TREŚCI WPISU MERKUREGO NIE WIDZĘ NIC PODŁEGO I NISKIEGO (jak pisze zalka1). WE WSZYSTKIM, CO ROBIMY, NALEŻY ZACHOWAĆ TROCHĘ UMIARU. NIE WIDZĘ ŻADNEGO UBLIŻANIA JAKIEJKOLWIEK RELIGII, ALE KOMPROMITOWAĆ SIĘ TAK, JAK ROBI TO TUSK, JEST CHYBA ŻENUJĄCE.
        • wroclawianka2 Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 15:19
          zalka1 napisała:

          > Taki komentarz jest żałośnie podły i niski i świadczy wyłacznie o twoim
          > poziomie zrówno umysłowym jak i moralnym. Współczuję wszystkim twoim krewnym i
          > znajomym, że muszą się stykać z czymś takim.

          OJ, ZALKA, ZALKA! PRZED NAPISANIEM KRYTYKI MERKUREGO, W MODLITWIE PROŚ BOGA O ZDROWIE, BO NA ROZUM JEST JUŻ CHYBA ZA PÓŹNO!
          • nick3 GŁOS PRZYZWOITOŚCI BUDZI NATYCHMIAST FURIĘ?:-) 17.10.05, 15:38
            To co zauważyła zalka1 jest oczywiste. Post merkurego był obelgą obywająca się
            bez choćby cienia wiarygodności. Taki już standart w necie.

            Ale gdy znalazł się ktoś, dla kogo to nie jest oczywistością, natychmiast
            odzywają się zaniepokojeni.
            Lęk przed pojawieniem się na forum jakichkolwiek standartów etycznych? Czy
            choćby logicznych? Bo już nie będzie tak łatwo każdej niewygodnej myśli utopić
            w błocie? Wyjdzie, nie daj Boże, bezzasadność własnych uprzedzeń czy
            hołubionych przesądów?

            Strach i warczenie!
      • sclavus Re: TUSK POSZEDŁBY NAWET DO MECZETU 17.10.05, 15:34
        merkury2 napisała:

        > Donald Tusk po kilka głosów poszedłby nawet do meczetu i żydowskiej bożnicy,
        po
        > dobnie jak to zrobił ze swoim ślubem koscielnym. Chociaż najbliższy jest mu
        chy
        > ba (po dziadku z Wermachtu) zbór narodowo-socjalistyczny.

        Tumaństwo!!!... i nic więcej...
        A do odpowiadaczy typu wredna-jędza, wałbrzych, wrocławianka... zróbcie coś na
        tę waszą miłość boga, caps locki wam się zacięły... a może to ten sam komp????
    • vitek25 TUSK, NIE KOMPROMITUJ SIĘ JUŻ 17.10.05, 13:15
      ten oportunizm oszołomczy jest ża-łos-ny...
      • sclavus Re: TUSK, NIE KOMPROMITUJ SIĘ JUŻ 17.10.05, 15:35
        vitek25 napisał:

        > ten oportunizm oszołomczy jest ża-łos-ny...

        Jak ładnie pisiasz.... chłopczyku...
        • vitek25 Re: TUSK, NIE KOMPROMITUJ SIĘ JUŻ 17.10.05, 15:42
          szkoda...że nie zrozumiałeś...
    • seiendes RM i Kaczyński 17.10.05, 13:34
      a co to znaczy "w kwestii podstawowych wartości"? Radyjo nie ma i nie
      pielęgnuje żadnych wartości.
    • lebierre I DO KOSCIOLA I NA PARADE GEJOW - ZASADY JAK STAL! 17.10.05, 13:41
      • robert_per6 Do Wybiórczej! 17.10.05, 14:09
        Jesteście żałośni. Najpierw właziliście w .... Cimoszewiczowi, teraz
        Donaldowi. Ciekawe czy macie przygotowaną pięrwszą stronę na wypadek wygranej
        Kaczyńskiego, przecież jak by wygrał to się zapłaczecie. Otwieram dziś GW i na
        3 stronie jest realacja z wizyty w Lagiewnikach . Po zdjęciach, które tam są
        mam rozumieć, że tylko Pan Tusk spotkał się i rozmawiał(lub witał) z abp.
        Dziwiszem . Nie można było dać dwóch takich samych zdjęć. Zgroza i żenada. I
        nie myślcie sobie, że wypłuczecie mózgi wszystkim Polakom swoją tolerancją, i
        polityczną poprawnością. Zaczynam Was stawiać na równi z Naszym Dziennikiem, tu
        ninawiść i tam nienawiść . Choc nie popieram całkowicie Lecha K, ale chcę jego
        wygranej tylko po to, by zobaczyć Wasze skomlenie.
        • voodeen Re: Do Wybiórczej! 17.10.05, 14:12
          Tytuł na pierwszą strone gw w przyszły poniedzialek: "Daliśmy d..y panowie".

          robert_per6 napisał:

          > Jesteście żałośni. Najpierw właziliście w .... Cimoszewiczowi, teraz
          > Donaldowi. Ciekawe czy macie przygotowaną pięrwszą stronę na wypadek
          wygranej
          > Kaczyńskiego, przecież jak by wygrał to się zapłaczecie. Otwieram dziś GW i
          na
          > 3 stronie jest realacja z wizyty w Lagiewnikach . Po zdjęciach, które tam są
          > mam rozumieć, że tylko Pan Tusk spotkał się i rozmawiał(lub witał) z abp.
          > Dziwiszem . Nie można było dać dwóch takich samych zdjęć. Zgroza i żenada. I
          > nie myślcie sobie, że wypłuczecie mózgi wszystkim Polakom swoją tolerancją, i
          > polityczną poprawnością. Zaczynam Was stawiać na równi z Naszym Dziennikiem,
          tu
          >
          > ninawiść i tam nienawiść . Choc nie popieram całkowicie Lecha K, ale chcę
          jego
          > wygranej tylko po to, by zobaczyć Wasze skomlenie.
          • marekgdan W wyborach startuje sie po to zeby je wygrac! 17.10.05, 14:35
            chyba ze sa tacy masochisci ktorzy staruja zeby sobie przegrywac!dziwie sie ze
            jeszcze zaden kandydat na Jasna Gore nie pojechal sie modlic(z TV oczywiscie!!)
      • vitek25 jak rozpoznać sfrustrowanego kryptogeja? 17.10.05, 15:21
        ... po wściekłej homofobii!
        prawicowym ciotkom wydaje sie ze dzięki dewocyjnej zajadłosci staja się
        bardzo "hetero"...szerzą aninawiśc do ludzi, po to zeby ich ktoś
        nie "posądził"...żałosne!
      • sclavus Re: I DO KOSCIOLA I NA PARADE GEJOW - ZASADY JAK 17.10.05, 15:39
        Do czego to dochodzi.... to już gejom nawet w boga wierzyc nie wolno???
        Nie ma prawa gej być katolikiem????
        Widać jesteś z tych, co to krematoria by odremontowali...

        A przy okazji: nie lEbierre tylko lAbierre....piwko jest rodzaju żeńskiego w
        tym języku...
    • r0b0l a który dłużej poleży krzyżem??? 17.10.05, 14:37
    • yanuss Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 14:44
      "w ramach umizgów do elektoratu katolickiego pan Tusk przypomniał sobie tuż
      przed wyborami, iż żyje ze swą połowicą (matką swoich dorosłych już dzieci) od
      prawie trzech dekad bez katolickiego ślubu, więc szybciutko taki ślub „last
      minute” wziął. Sama Nelli Rokita wyśmiała (na łamach mediów) tę spóźnioną
      chrześcijańską gorliwość (podobnie jak wykpiwano niegdyś telewizyjny „klip” z
      towarzyszem Oleksym Józefem, klęczącym modlitewnie przed Panienką Jasnogórską)."
      i to by bylo na tyle
    • witomir LIBERAŁ WPADŁ WE WŁASNE SIDŁA 17.10.05, 14:49
      Aż dziw, iż liberałowie (TUSKOPODOBNI) nie zauważają zatracenia się ich ideałów
      własności i wolnej przedsiębiorczości w rzeczywistości kapitalizmu
      menadżerskiego, zdeterminowanej dominacją potężnych, bezimiennych (i
      ponadnarodowych) funduszy inwestycyjnych, do których z powodzeniem można
      zastosować kryterium socjalistycznej "własności uspołecznionej". Tak oto
      bohaterowie liberalnych epopei - kupcy, rzemieślnicy i producenci, zostali
      "niewidzialną ręką wielbionego przez liberałów kapitalizmu strąceni ze
      społecznego piedestału na rzecz specjalistów od rozporządzania cudzą własnością
      - "menadżerów" i spekulantów.
      POWODZENIA WSZYSTKIM TUSKOMANOM ŻYCZĘ !
      • chris12 Panie "witomir", jeżeli jest pan inteligentny 17.10.05, 15:20
        to niech pan odróżnia kampanię wyborczą od jakiegoś rzeczywistego programu i
        nastepnie przypomnę, że nawet w bardziej dojrzałych demokracjach treść haseł
        przedwyborczych i realizowany potem program to różne sprawy.
        • witomir Więc triumf hipokryzji z rudymi włosami? 17.10.05, 18:34
          ?
    • lodz123 "KATOLIK" TUSK POPIERA PEDALOW I ABORCJE!!!!!!!!!! 17.10.05, 14:53
      To choragiewka ktora by poszla nawet do synagogi zeby tylko zyskac glosy. A tak
      naprawde to ten "Katolicki" tusk popiera pedalskie zwiazki. Jako herszt partii
      aferalow z KLD i UW popieral aborcje i opowiadal sie przeciw ratyfikacji
      konkordatu. A jak sie teraz wybielil!!
      • vitek25 uwaga - oszołomczy atak wścieklizny! 17.10.05, 15:16
      • kotek.filemon Re: "KATOLIK" TUSK POPIERA PEDALOW I ABORCJE!!!!! 18.10.05, 10:20
        > Jako herszt partii aferalow z KLD i UW popieral aborcje

        Nie można "popierać" aborcji. Można popierać prawo kobiety do swobodnego
        decydowania o swojej rozrodczości...

        > opowiadal sie przeciw ratyfikacji konkordatu

        I bardzo słusznie - nie widzę powodu aby tylko jedno obce państwo miało legalnie
        usadowioną agenturę w pomrocznej... Stosunki PL-Watykan powinno regulować
        normalne prawo międzynarodowe.
    • valder55 Re: Kandydaci idą do Kościoła 17.10.05, 15:03
      przed wyborami zawarliby kontrakt z diablem.Oto polacy ,chcac zyskac glosy
      pojda na kazdy uklad.Wstyd!!!!!!!!!!!!!!
    • toporowa bezkrwisty, drewniany pajacyk 17.10.05, 15:12
      Gdyby Tusk powiedzial: jestem ateista, mialabym dla niego szacunek za to, ze ma wlasne
      poglady i odwage aby sie do nich przyznawac i ich bronic.
      Ale on najwyrazniej nie posiada ani wlasnych pogladow ani odwagi aby byc soba.
      Wykonuje grzecznie i sprawnie to czego od niego oczekuje wyborcza wiekszosc.
      Trudno o bardziej bezbarwna i bezkrwista postac.
      W tym co robi przypomina drewnianego pajacyka poruszanego sznurkami zza teatralnych
      kulisow.
      Niestety nie wiadomo dokladnie, kto te sznurki trzyma w garsci.
      • chris12 "toporowa", skąd ty wyskoczyłeś? 17.10.05, 15:29
        Jako praktykujący katolik stwierdzam, że od kiedy Wałęsa przyczepił sobie
        obrazek Matki Bożej do klapy marynarki coś się narodowi w głowach popie..ło.
        Mówiąc krótko, lepiej udawać wierzącego niż tracić czas na jałowe dysputy z
        narodem, jakże wspaniałym ale trzysta lat do tyłu z mentalnością.
      • vitek25 RACHITYCZNY PINOKIO BEZ ZASAD 17.10.05, 15:37
        DOKŁADNIE TAK :)
        Ten koleś wyprze się WSZYSTKICH swoich deklarowanych poglądów (z wyjątkiem
        zaciekłej obrony interesów najbogatszego marginesu), jeśli wiatr będzie wiał
        tak, że da mu to punkty! Nie sprzeci się ani jednym słowem dyskryminowaniu
        mniejszości, agresywnej ofensywie oszołomstwa i pogardy dla wolnosci
        obywatelskich.
        Wolność w jego wydaniu zarezerwowana jest na najbogatszego marginesu - dla
        tych, którzy sobie wolnosc beda mogli KUPIĆ!
        A LUD karmi się syntetycznym chłamem propagandowym, histerią nad "pohańbionym
        dziaduniem", fałszywkami Miodowicza, i rżnięciem głupa w podstawowych sprawach
        programowych.
      • centaur1 Re: bezkrwisty, drewniany pajacyk 17.10.05, 21:34
        jak to nie wiadomo kto trzyma i pociąga za sznurki pajacyka Tusia? Pomyśl kto
        go popiera: Kwaśniewski, Sierakowska, Miodowicz z Jarucką i Brochwiczem,Wałęsa
        z Wachowskim, et consortes. Przeczytaj forum i Wprost on line, Wyszkowskiego
        na stronie Radia Maryja, www. galba.blox.pl/html. Rozejrzyj się wokól siebie.
        Ci wszyscy co tak szczekają i warczą na Kaczkę. Rydzyka oszołoma nie znoszę ale
        czy lepsze są wszystkie media które tylko indokrynuja i robia wodę z mózgu
        głupawym polaczkom ??????
        • b.6.1966 Re: A mnie sie bardzo podoba, ze hipokryzja .. 17.10.05, 23:22
          ..kandydatow, zasiegnela pomocy u tych, o ktorych wcale i nigdy nie mysleli.
          Nagle poklonili sie ku potrzebujacym, chorym, bezdomnym i osiagneli prawdziwe
          dno polityczne, i nie tylko.Dnem jest , siegac na pare dni przed decydujacym
          pojedynkiem,po tzw. wiare czyli goracy katolicyzm, empatie i racjonalizm,
          jezeli sie jest debilem.To samobojstwo polityczne z braku argumentow. Sa
          beznadziejni.Nie maja tzw. jaj.Ludzie bez honoru.Ludzkie dna, ktore osmielaly
          sie ponizac odmiennosci, preferencje i zycia przegrane losowo. Teraz odwrocili
          kota ogonem-rozumieja, wspieraja, odmawiaja nowenny i chca pomoc!Mimo woli, nie
          chcac tego, sama ponizam sie odpowiadajac irytacja, ale w moim szarym kodeksie
          zasad, nie ma miejsca na takie gowno!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja