a.adas
20.10.05, 11:01
Moim zdaniem - NIE
Zawsze będzie słabszym partnerem, na którego będą spychane wszystkie klęski
rządu (już słyszę bezpartyjnego Kurskiego: "liberałowie nie pozowolili
wykonać zamiarów Pana Premiera...") i jak PiS się w następnych wyborach
uratuje (może po zmianie szyldu?), to PO już nie...
Choć muszę przyznać, ze druga możliwość jest znacznie gorsza. PO nie wchodzi
do rządu, PiS tworzy rząd mniejszościowy (bo stała koalicja nikomu w Sejmie
się nie opłaca, ani LPR, ani Samoobronie, ani nawet ludowcom) i o każdą
ustawę trwa handel. "Wiesz Andrzej, ty poprzesz to, a my w zamian skupimy dwa
miliony wieprzków..."
Marnie to widzę, a wszystko to dzięki wyborczym rozgrywkom PiSu. Nowe prawo
fizyki: "Jak ktokolwiek z PiSu mówi nie, to mysli tak". Bielan, Ziobro czy
inny Kamiński są mistrzami PiSku i specjalistami od odwracania kota (Lecha)...
A.