veri2 Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 14:13 media ma potezna sile przebicia.wszyscy czytaja gazety ,ogladaja telewizje,proste jest, ze faworytem ich byl pan Tusk,ale prawda jest jedna :wiecej jest w Polsce biednych i to oni wygrali.teraz poczekamy i zobaczymy czy pan Kaczynski dotrzyma slowa i dobierze sie "biznesmenom za spoleczne pieniadze"do d... Odpowiedz Link Zgłoś
politblog Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 14:34 I po co te analizy? Po co ta żałosna "kampania powyborcza"? Ta retoryka:"wywijanie cepem" i "o zgrozo"? Tak trudno pogodzić się z faktem, że wygrał kandydat bardziej doświadczony politycznie, lepiej wykształcony, starszy i potrafiący lepiej, konsekwentnie i inteligentnie prowadzić trudną kampanię? Choć przecież nie bez wad, i nie doskonały , ale Lech Kaczyński jest prezydentem RP i racjonalnie myślący człowiek (nie mówiąc już o patriotyzmie) powinien konstruktywnie włączyć się w jakieś sensowne, wartościowe działanienie a nie lamentować, nie jątrzyć i nie wymyslać lichych racjonalizacji, pseudo-racji dla "wyjaśnienia" wyimaginowanej katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:08 politblog napisał: > I po co te analizy? Po co ta żałosna "kampania powyborcza"? Ta retoryka:"wywija > nie cepem" i "o zgrozo"? Tak trudno pogodzić się z faktem, że wygrał kandydat b > ardziej doświadczony politycznie, lepiej wykształcony, starszy i potrafiący lep > iej, konsekwentnie i inteligentnie prowadzić trudną kampanię? Choć przecież nie > bez wad, i nie doskonały , ale Lech Kaczyński jest prezydentem RP i racjonalni > e myślący człowiek (nie mówiąc już o patriotyzmie) powinien konstruktywnie włą > czyć się w jakieś sensowne, wartościowe działanienie a nie lamentować, nie jątr > zyć i nie wymyslać lichych racjonalizacji, pseudo-racji dla "wyjaśnienia" wyima > ginowanej katastrofy. pan pacewicz jest jest nieobliczalny ,dawno nie czytalem wiekszych idiotyzmów "obawa przed pedalami terrorystami",tylko taka brukowa gazeta moze zatrudniac takich kretynów Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re:Tusk nie wygrał - bo przegrał ... 25.10.05, 14:38 Arogancja sztabu wyborczego PO, była powszechnie dostrzegana. Media były stronnicze , a firmy badające opinię naciągały sondaże kierując się tylko w stronę dużych miast. Nawet telewizja publiczna nie mogła się powstrzymać od faworyzowania Tuska. Wyborcy są uważniejszymi obserwatorami od zacietrzewionych polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:11 Wydaje mi się, że w artykule zbyt duzy nacisk kładzie się na moc siły perswazji.Ludzi, którzy jej ulegają jest niewielki procent.Większość nauczyła się już reguł gry wyborczej.Dalsza nagonka na Leppera stosowana nagminnie przysporzy mu tylko zwolenników.Nie chciałbym, by za 4 lata wojna domowa rozstrzygała o kształcie politycznym Polski. A na to się zanosi, gdyż pazerność kapitału nie ma granic. Odpowiedz Link Zgłoś
zenek68 i kto teraz bedzie bronil cyklistow niskopiennych 25.10.05, 15:15 ktorych jest trzech w oszmianskim powiecie...co stanowi 0.00000003% mniejszosci seksulnych w tymze ... Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:16 indianski napisał: > Rownie dobrze mozna zapytac dlaczego NSDAP wygrala w 1933 I czego pleciesz bzury faszystowsowski imbecylu??? Sam jesteś faszystą ,który nienawidzi demokracji. Innych wyzywasz a sam jesteś śmieciem. Faszstowsko -bolszewickim śmieciem. Słowa pogardy oschle przesyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz1965 Jak media pomagaly Tuskowi. 25.10.05, 15:20 Teresa Kuczynska w Tygodniku Solidarnosc: Media zapomniały o swojej roli informacyjnej i przekształciły się w tuby propagandowe faworyzowanej partii. A były nią Platforma Obywatelska z Tuskiem. Mają w tym swój interes. Najbardziej wpływowe telewizje z publiczną włącznie i wielkonakładowe gazety zrezygnowały ze swojej społecznej roli przede wszystkim informatora. Przekształciły się w kampanii wyborczej w gorliwe narzędzie medialnych koncernów, służb specjalnych, grup interesów i środowisk. Zamiast cieszyć się z wyrzucenia wreszcie postkomunistów z Sejmu i Senatu, przejęcia władzy przez partię pogromcy patologicznych układów, szczują opinię publiczną na polityków, złorzeczą przyszłej koalicji i skłócają ją, napuszczając na siebie PiS i PO. A łączy te media jedno - nienawiść do PiS z braćmi Kaczyńskimi na czele i sympatia do Tuska i jego PO. Na szczęście są siatkarki Jak bardzo media są zaangażowane po stronie Platformy Obywatelskiej, można było zauważyć najbardziej dowodnie tuż po wyborach parlamentarnych. W wieczorze wyborczym w TVP i TVN zaproszeni dziennikarze mieli miny jak na stypie, bo Platforma przegrała. Upust swojemu smutkowi z tego powodu najpełniej dała znana prezenterka telewizji publicznej, której wymknęło się, kiedy przeszła z relacji wyników wyborczych do sportu, że "teraz nastrój poprawią nam polskie siatkarki, bo zdobyły złoty medal". Propaganda medialna na rzecz PO i Tuska trwa od dawna i to właśnie zaangażowaniu mediów zawdzięcza on nagły skok poparcia w ostatnich miesiącach z kilkuprocentowego do ponad trzydziestoprocentowego. Powiedzmy to otwarcie - Prawo i Sprawiedliwość pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyło w wyborach parlamentarnych wbrew mediom. Mimo tego, że od miesięcy płynęła tam lawina napastliwości na tę partię i jej polityków. To wciąż trwa w kampanii prezydenckiej. "Przecież tam nikt się nie zna na gospodarce" - utyskują dziennikarze ekonomiczni z Witoldem Gadomskim z "GW" w roli głównego napastnika. I krytykują każdy punkt programu PiS. "Kaczyńscy chcą rewolucji" - alarmuje Gadomski. Kraczą bez przerwy, że Marcinkiewicz będzie kierowany z tylnego siedzenia, że koalicja na pewno się nie uda, a najlepiej, żeby PO do niej nie wchodziła. Płyną z ust i spod piór przestrogi przed nowym rządem. Jan Ordyński w Polskim Radiu, w najbardziej popularnej niedzielnej audycji "W samo południe", czarno widzi możliwości działania Jarosława Kaczyńskiego, "bo on ma już blisko 60 lat" (choć mu jeszcze do tego trochę brak), nie jest zresztą premierem. Wtóruje mu w niechęci do zwycięzców w wyborach prof. Winczorek, publicysta-konstytucjonalista z "Rzeczpospolitej", przyłączając się do kampanii wyborczej stosunkowo wiarygodnej gazety. A Jonas (ten, co od pół wieku tak celnie łapie wiatr w żagle) dodaje a propos zwycięzców, że "politycy w Polsce to są miernoty, dyktatura ciemniaków". Kłótnie koalicjantów Rzekomemu awanturnictwu między koalicjantami poświęca swój program w Polsacie Lis. Czyta kilka opinii z internetu, wszystkie niechętne PiS-owi. Choć dopiero co zwyciężyło w wyborach. Bronisław Komorowski, grający dotąd dżentelmena, przekształca się nagle w największego jastrzębia Platformy i z żądzą krwi w oczach atakuje PiS i Kaczyńskich. Powtarzanym z uporem zarzutem wobec nich jest ich bliźniactwo. - Lech zawsze słucha brata. No, u bliźniaków tak jest - dowodzi elegancko były minister obrony z byłej Unii Wolności, dziś PO. Lis nie reaguje na to chamstwo. Amnezja dziennikarzy Dziennikarze nagle tracą umiejętność łączenia faktów, wyciągania wniosków. Kontentują się oświadczeniami popieranych polityków. Fala oburzenia przelewa się przez media po rzeczywiście bezsensownej transmisji przez telewizję pierwszych negocjacji między PiS i PO, ale przemilcza się, że to był pomysł i żądanie PO. Flekują przede wszystkim PiS. Pełna amnezja. Powszechne oburzenie wywołały słowa Lecha Kaczyńskiego, że jest i będzie do końca życia katolikiem. - Grozi nam państwo wyznaniowe, nadużywa się wiary do polityki - woła na to Hanna Gronkiewicz-Waltz, cień Tuska w jego kampanii wyborczej. Żaden dziennikarz nie replikuje, że kiedy ona sama kandydowała na prezydenta Polski, wciąż opowiadała o Duchu Świętym, który nawiedza ją podczas jej pracy (dyrektora NBP) i wspomaga w decyzjach. Konferencja prasowa wśród umierających Gronkiewicz-Waltz urządziła w warszawskim hospicjum, z umierającymi w tle, konferencję prasową, w której oskarżyła prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, kandydata na prezydenta Polski, o zmniejszenie dotacji dla hospicjów. Media, a przede wszystkim TVP, podjęły temat z pełnym zaangażowaniem. Umierający ludzie opowiadali w przekazie TVP, jaki tam głód, że są syci wówczas, kiedy mogą dostać posiłki tych, którzy właśnie zmarli. Był to chwyt wyborczy p. Gronkiewicz-Waltz. Telewizji i innym mediom to nie przeszkadzało nawet wtedy, kiedy okazało się, że wszystko było kłamstwem na użytek kampanii wyborczej. Ale TVP uczestniczy w kampanii po stronie Platformy Obywatelskiej, bo jej szef Dworak jest związany z tą partią. Kiedy Jacek Kurski popełnił błąd podobnej rangi i niesłusznie rzucił oskarżenie na Tuska, Lech Kaczyński po trzykroć przeprosił go za to w prestiżowym programie TV, odsunął winnego ze swojego sztabu, a sąd partyjny wyrzucił Kurskiego z PiS. Kiedy Gronkiewicz-Waltz popełniła niecny czyn, Tusk wymiguje się od odpowiedzialności i nie przeprasza. Ta pani wciąż pozostaje drugą osobą w jego partii. Po prostu różnica klasy. Tylko nieliczne media, i to marginalnie, wyjaśniły, że akcja Gronkiewicz-Waltz była humbugiem. A Tusk wygrywa błąd Kurskiego jako dar nieba w swojej kampanii wyborczej i nadal obnosi się ze swoją krzywdą. Zawiedzione ambicje Pitery Osobą szczególnie często zapraszaną przez media do dyskusji w kampanii prezydenckiej jest radna Warszawy Julia Pitera, która z zadziwiającą zaciekłością atakuje Lecha Kaczyńskiego. Oskarża go o wszelkie możliwe zło w stolicy, ale jakoś ze strony dziennikarzy nie padają riposty, że, po pierwsze, większość warszawiaków chwali go sobie, po drugie wściekłość Pitery na prezydenta stolicy płynie stąd, że startowała razem z nim do tego urzędu trzy lata temu i przegrała nędznie. Jak można poważnie traktować wiarygodność Pitery, skoro weszła do PO, mimo że jej prominentnymi członkami są bohaterowie tzw. układu warszawskiego, oskarżeni o korupcję na szeroką skalę podczas sprawowania funkcji samorządowych w stolicy. I ona, która walczyła z nimi i na tej walce zrobiła karierę zawodową, teraz jest ich towarzyszką partyjną. Rozbił ten układ właśnie Lech Kaczyński, kierując do prokuratury kilkaset wniosków o przeprowadzenie postępowania sądowego. Nie dziennikarstwo, ale agitacja Mamy więc nagłą amnezję i niechęć dziennikarzy do zadawania niewygodnych pytań, do kojarzenia faktów. Do obowiązkowej w tym zawodzie dociekliwości. Oto mamy ostatnio pełno informacji o poparciu Wałęsy dla Tuska. Wałęsa stał się nagle dla mediów źródłem wszelkiej mądrości, ale moi koledzy jakoś nie łączą tego z faktem, że syn Wałęsy robi karierę właśnie w PO. Kiedy słucham na przykład od 9-ej rano radia TOK FM, odnogi "Gazety Wyborczej", odnoszę wrażenie, że żyję w PRL. W ciągu krótkiego dziennika 12 razy dobitnie wymieniany jest Donald Tusk jako zwycięzca drugiej tury wyborów. Każdego dnia wielogodzinna agitacja w tym radiu przenosi nas w atmosferę propagandy PRL- owskiej najpełniej za sprawą głównej komentatorki p. Laszuk, która stylem pracy dziennikarskiej przypomina Wandę Odolską, sławną komentatorkę Polskiego Radia z lat 50. Dlaczego właśnie tak Dlaczego dziennikarze przekształcili się w agitatorów? Józef Darski pisze w "Gazecie Polskiej" o wpływie tajnych służb i starych układów na przygotowanie wyników wyborów prezydenckich. Robią to w taki sposób, byśmy mieli poczucie zmiany, a oni gwarancję zachowan Odpowiedz Link Zgłoś
zenek68 tym wiekszy jest sukces PiS i L.Kaczynskiego... 25.10.05, 15:27 nastepnym razem jakis debil z kasa FSB Rosji moze w ten sam sposob byc wybrany na przekor zmasowanej agitacji mediow... Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas P O W O D Y T U S K O W E J P O RA Ż K I : 25.10.05, 15:43 1.Tusk na czas kampanii wyborczej przestał być sobą. Szczególnie podczas debat z Kaczyńskim zachowywał się tak agresywnie ,że nawet dziecko mogło się zorientować ,że Tusk nieudolnie realizuje zalecenia swojego głupiego sztabu wyborczego. 2. Tusk stosował prymitywne chwyty socjotechniczne. A szczytem jego bezczelnosci było imputowanie Kaczyńskiemu win i wad ,które właśnie on wykazywał podczas debat. Było to tak znamienne ,że aż śmieszne. 3. Tusk zachowywał się podczas debat tak jakgdyby założył ,że debat tych nie ogladają ludzie inteligentni. 4. Tusk uważał siebie za wzór cnót. Urzadził Kaczyńskiemu połajankę za to ,że Kurski powiedział o dziadku w wermahcie. Święte oburzenie nagle prysło gdy okazało się ,że z ym dziadkiem to prawda. Co to za kandydat ,co nie zna przeszłosci swojej najbliższej rodziny??? 5. Tusk publicznie wyrażał pogardę dla ludzi ,którzy głosują na A.Leppera oraz na tych ,którzy słuchają Radia Maryja. Swoją nienawiść ukazywał mniej lub bardziej subtelnie - ale pośród tych ludzi poparcia zdobyć nie zdołał. 6. Tusk znany był ,że jest człowiekim bez kręgosłupa ,że jest uległy i nie ma własnego zdania. A poglądy zmienia w zależności od koninktury politycznej. Patrz: ślub kościelny przed wyborami .Pokazywanie się na mszach św itd. 7. Tusk nie miał żadnego doświadczenia w rządzeniu. Funkcja marszałka nie mogła zmienić tej opinii. 8. Tusk znalazł poparcie ludzi skompromitowanych takich jak towarzysze komuniści z PZPR-SLD , prezia Kwaśniewskiego i reszty lewactwa. O poparciu przestepców w więzieniach nie wspomnę. A urban - śmieć....też poparł Tuska -co chwały mu przynieść nie mogło. 9. Tusk był sztuczny. widać było gołym okiem ,ze jest produktem marketingu liberalnych mediów. Kaczyński na jego tle wypadał dużo lepiej a prze wszystkim wiarygodnie . 10. Tusk reprezentował środowiska liberałów. A do czego doprowadziły ich rzady nie muszę przypominać. Dlatego jak czytam ten artykół w wybiórczej ,ze Tusk prowadził kampanię w godny sposób a Kaczyński był podłym draniem - to śmiech pusty mnie ogarnia!!! Wy w wybiórczej jesteście niepoprawnie złosliwi i nieobiektywni a za to niewiarygodnie bezczelni. Teraz już zaczynacie obrzydzanie prezydenta Kaczńskiego - ale mozecie mu i nam -jego wyborcom skoczyć na pędzel!!! ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
mysz_polna5 Re: P O W O D Y T U S K O W E J P O RA Ż K I : 25.10.05, 15:56 mordzinas napisał: > 9. Tusk był sztuczny. widać było gołym okiem ,ze jest produktem > marketingu liberalnych mediów. Kaczyński na jego tle wypadał dużo lepiej > > a prze wszystkim wiarygodnie . > Dlatego jak czytam ten artykół w wybiórczej ,ze Tusk prowadził kampanię > > w godny sposób a Kaczyński był podłym draniem - to śmiech pusty > mnie ogarnia!!! > Wy w wybiórczej jesteście niepoprawnie złosliwi i nieobiektywni a za to > niewiarygodnie bezczelni. Teraz już zaczynacie obrzydzanie prezydenta > Kaczńskiego - ale mozecie mu i nam -jego wyborcom skoczyć na pędzel!!! > ha ha ha Zgadzam sie z toba. A na ohyde zaczyna wygladac, rozpoczecie kolejnej nagonki na prezydenta elekta. Bo juz na parodie zakrywa fakt, straszeniem /patrz onet.pl/, ze odebierze sie Polsce glos w UE, za to, ze Kaczynski, nie kocha pedalow. Podstawiam swoj mysi ogon do skoku. Moga mi tez naskoczyc! Pa-ram-pam-pam! Odpowiedz Link Zgłoś
opt PRZEGRAŁ BO 25.10.05, 15:22 Tusk przegrał,bo: - nie dał wsi gwarancji nie obejmowania podatkiem dochodowym, - nie padł na kolana przed czarnymi,chociaż się złamał biorąc slub po iluś latach małżeństwa, - jest jeszcze trochę nieopierzony(niedojrzały politycznie)i nie budził zaufania, - grał uczciwie i nie stwarzał chwytliwych pozorów dawania,jak czynił to Kaczyński, - niepotrzebnie skierował do rozmów zarozumialca i cynika Rokitę,również Niesiołowski w PO to nieporozumienie,bo przecież to partia ludzi poważnych. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Diagnoza prawdziwa ale 25.10.05, 15:42 > - grał uczciwie i nie stwarzał chwytliwych pozorów dawania,jak czynił to > Kaczyński, nie grał uczciwie, grał przy pomocy prowokacji. I poległ od broni której sam użył. Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 Ewangeliczny Marek Jurek i bzykający panny Dorn 25.10.05, 15:24 Gazeta "Fakt" ilustruje świętość najświętszych polskich ajatollachów wypełniajacych partię PiS. Poseł M. Jurek udziela wywiadów w Radiu Maryja na klęczkach a koledze partyjnemu Dornowi znudziła się druga żona z gromadką dzieci, więc pobzykuje gościnnie poza domem. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej1120 Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:27 Napiszę tylko dlaczego ja na niego nie głosowałem, mimo, że początkowo był moim faworytem. Zadecydowały debaty w TV. Tusk był napastliwy i arogancki. Miotał frazesami o wolności. Na konkretne pytania z zakresu polityki nie potrafił odpowiedzieć, np.: Co sądzi o sprawie rurociągu pomiędzy Rosją, a Niemcami z poninięciem Polski, odpowiada, że zna paru austryjackich polityków! Ot i wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
1kuken Dorn wyglada na seksoholika, zdradza zone 25.10.05, 15:30 nie powierzylbym mu pod opieke ani dzieci ani kasy Odpowiedz Link Zgłoś
1kuken Re: Dorn wyglada na seksoholika, zdradza zone 25.10.05, 15:32 to taki typowy hipokryta... a Religa znikna bo pewnie uderzyl w alkohol.... jedynie maryk Jurek jest wiarygodny, prawdziwy katolik Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Dorn wyglada na seksoholika, zdradza zone 25.10.05, 15:32 Jak mu kiedyś podasz rękę, to policz później palce. Odpowiedz Link Zgłoś
1kuken Dorn i Giertych junior to najwieksi hipokryci 25.10.05, 15:35 i jeszcze mozna dodac Rydzyka, niech zalorza partie trzech Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Dorn i Giertych junior to najwieksi hipokryci 25.10.05, 15:39 Oni juz dawno założyli, tylko elektorat o tym nie wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: Dlaczego Tusk nie wygral. 25.10.05, 15:40 Bo zbyt wczesnie uwierzyl ze wygra (ach te zmylkowe sondaze!)i zaczal zachowywac sie nonszalancko wobec wyborcow. Sam sie zokautowal - i dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: Dorn wyglada na seksoholika, zdradza zone 25.10.05, 15:55 uu1 napisała: > Jak mu kiedyś podasz rękę, to policz później palce. przeciez on pedalom reki nie podaje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
dominiqus Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:56 Witamy w Kaczej bajce… Wygląda na to, że część Polaków będzie musiała mocno zweryfikować pogląd na to, co do tej pory nasza poniewierana Rzeczpospolita osiągnęła, ale przede wszystkim na to, jakie są tak naprawdę potrzeby społeczne i które siły liczą się i mają znaczenie… Po raz kolejny okazało się, że by wygrać wybory, trzeba mieć niekoniecznie program dla elit i postępowców ale to rewolucyjny konserwatyzm jest najbardziej chwytnym towarem na politycznej giełdzie sloganów i haseł. Zgodzę się jak najbardziej z socjologiem prof. Żukowskim, który 10 lat temu sformułował tezę, iż w Polsce nie da się wygrać wyborów bez poparcia na wsi. Wyborcy Ci, także w dużej mierze dzięki poparciu Andrzeja Leppera, najmocniejszego gracza obecnie wśród fluktuującego elektoratu socjalno- wiejskiego zdecydowali o zwycięstwie kandydata Lecha Kaczyńskiego. Młodzi i mieszkańcy miast poparli zdecydowanie Tuska, choć tu podziały na dwa obozy były bardziej widoczne niż na wsi i tu przede wszystkim Tusk mógł zaskarbić więcej serc wyborców, co mu się nie udało. W kampanii okazał się politykiem bez charakteru, szastającym sloganami, mimo że „z klasą”, słowa przez niego wypowiadane, były tak naprawdę często bardziej odczytywaniem scenariuszu nakreślonego przez sztab wyborczy niż przemyśleń Tuska – polityka. Tu się okazało, iż Kaczyński to dla części z mieszczan kandydat bardziej wiarygodny. Mnie oczywiście te wyniki z jednej strony nie zaskoczyły, z drugiej strony zaskoczyły. Nie zdziwiło mnie zwycięstwo Kaczyńskiego, natomiast zaskoczyły mnie z lekka rozmiary tej ostatecznej klęski Donalda Tuska. Już po pierwszej turze wyborów, można było wskazać, iż skoro Tusk nie uzyskał ok. 40% poparcia, bardzo ciężko mu będzie zgromadzić dodatkowe kilkanaście procent poparcia, przejąć głosy kontrkandydatów lub co jeszcze trudniejsze zmobilizować Polaków do pójścia do urn wyborczych. Część z nich została także w domach, przekonana, że Donald wygra i tak… bo przecież sondaże tak wskazywały… Wygląda na to, iż sondaże mogły przyczynić się w dużej mierze do klęski wyborczej kandydata PO. Dlaczego nie zdziwiło mnie zwycięstwo Kaczyńskiego? Bo jego poparcie w ostatnim tygodniu zdecydowanie zyskiwało, podobnie jak PiSu przed wyborami do parlamentu. Po drugie elektorat zaawansowany wiekowo (emeryci, renciści) oraz elektorat wiejski jest z reguły w sondażach wyborczych mocno niedowartościowany. Wynika to z różnych powodów. Czasem z metody badania, kiedy przeprowadza się sondaż telefoniczny, dużo trudniej dociera się na wieś, ludzie starsi albo niedosłyszą albo nie chcą podzielić się swym prawdziwym zdaniem w obawie o swą anonimowość. Nie należy zapominać, że duża część wyborców Kaczyńskiego, to Polacy z pewnym kompleksem, z pewną tendencją do wycofania się z jasnych deklaracji, wyciszeni, raczej pragnący by ktoś silny reprezentował ich interesy, niż oni sami. Dużo bardziej takiemu wymaganiu podporządkowywał się wizerunek Kaczyńskiego niż Tuska. Ja o zwycięstwie Kaczyńskiego tak naprawdę przekonany już prawie byłem w czwartek… choć oczywiście jak każdy głosujący Polak, miałem nadzieję, że może mój skromny głos przeważy, przechyli szalę zwycięstwa na drugą stronę… nie przechylił. To była mimo wszystko bardzo merytoryczna kampania. Przegrani ostatnich 16 lat polskiej transformacji upomnieli się wreszcie o swoje. Mieszczuchy, przedsiębiorcy, wykształceni notorycznie lekceważyli płynące z tych grup społecznych sygnały, których najczęściej symbolem w ostatnich latach był Andrzej Lepper. Lekceważony, nie do końca darzony jest on zaufaniem, także przez ten wspomniany przeze mnie elektorat socjalno-wiejski, który przerzuca swe głosy dużo częściej co 4 lata i jest języczkiem u wagi wszystkich wyborów Rzeczpospolitej. Kaczyńskie doskonale zagospodarował ten elektorat. Uciekając się do prostej analogii piłkarskiej: Tusk skoncentrował się na grze w środku pola, natomiast Kaczyński zaatakował oboma skrzydłami, uderzając najpierw od lat w prawicowy, a w ostatniej kampanii w lewicowy elektorat. To przyniosło mu zwycięstwo! Jakie dają nam te wybory wnioski do wyciągnięcia? Cóż, musi nastąpić weryfikacja naszej świadomości państwa, w którym mieszkamy. To, że jest nam lepiej, mamy więcej możliwości, weszliśmy do Unii, że mamy wzrost gospodarczy nie na każdym z rodaków robi wrażenie. Z prostej przyczyny: gdyż większość społeczeństwa nie odczuwa skutków tych zmian, nie jest beneficjentami dobrobytu pojawiającego się tu i ówdzie w enklawach zurbanizowanej przestrzeni. Elita musi teraz wyjrzeć z okna swych szklanych wieżowców, ba musi z nich wyjść, przełamać mury odgradzające ją od marginalizowanej większości na wsiach, czy nawet w miastach, w postaci emerytów i rencistów. Bo czy młodzi musieli głosować na Tuska? Młodzi sobie w życiu poradzą jak będzie trzeba. Młode pokolenia wychowane na kapitalistycznej III RP dużo łatwiej zniosą wahania na rynku, dużo bardziej są świadomi, że muszą polegać jedynie na sobie. Starsi przeciwnie, dla nich Kaczyński jest swego rodzaju ostoją ich socjalnego bezpieczeństwa, choć może nawet bardziej Tusk był dla nich zagrożeniem porównywalnym z tym, jak patrzą na „eksperymentatora Balcerowicza”. Radio Maryja i Andrzej Lepper przekonywali ich o tym od dawna. Kaczyński jeszcze to przekonanie umocnił… iż Tusk może być dla nich klonem prezesa Banku Narodowego. Pogrążony w smutku mimo wszystko, po wczorajszych wynikach wyborów, by nie stracić resztek nadziei, starałem się pomyśleć o pozytywach, które ten wybór niesie ze sobą dla Polski, które gdzieś tam zarysowują się na horyzoncie perspektyw. Poza tym, że jesteśmy teraz bardziej świadomi, tego czego Polakom potrzeba, myślę że u góry, wśród elit, przede wszystkim tych politycznych i biznesowych, zajść może jakaś zmiana jakościowa na lepsze. Niektórzy mogą zrozumieć lepiej, szczególnie ci, którzy mają coś na sumieniu, że przyzwyczajenie do beztroski i bezkarności, które towarzyszyło niektórym przez lat ostatnich naście, nie jest dane na zawsze, że kiedyś karty mogą się odwrócić przeciwko nam. Nadzieja jest taka, iż wnioski z tych zwycięstw i porażek, którymi byliśmy świadkami w ostatnim miesiącu – nauczą naszych polityków większej odpowiedzialności, dadzą asumpt do zastanowienia się nad sprawiedliwością i wagą swego postępowania… Oczywiście nadzieja na oczyszczenie jest po każdych elekcjach wysoka i zazwyczaj spada później z wysokiego byka, ku rozpaczy niektórych. Życzę Marcinkiewiczowi i Kaczyńskiemu sukcesów, tak jak życzyłem Kwaśniewskiemu i Millerowi. Może wreszcie im się coś uda, choć oczywiście moja wiara jest tu podszyta wielką łatą wątpliwości. Niech się tym Kaczyńskim uda coś zrobić pozytywnego… bo w przeciwnym razie Polska za 4 lata, może nam w końcu przybrać twarz innej kreatury - Andrzeja Leppera. dominiqus@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 ee tam, takie gadanie... 25.10.05, 15:56 Tusk przegrał bo nie miał pomysłu na wieś. PO to partia "mieszczańska" i trudno im do swoich poglądów przekonać mieszkańców wsi. Nobo jak, nie mogą im obiecać obniżki podatków, bo rolnicy biedni czy bogaci podatków praktycznie nie płacą. Populiści Lepper i Kaczyński mają tutaj znacznie większe pole do popisu (nie POPiSu) PO wygrało w dużych miastach i to jest sukces, z tego powinni się cieszyć, ale na wsi to raczej nie mają szans... Odpowiedz Link Zgłoś
kyh Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 15:59 bojkotujmy gazete wyborcza -NIE KUPOWAC!!!!sa inne gazety bardziej szeroka spogladajace na problem i mniej stronnicze dla tuska czemu nikt tu nie napisze ze Kaczynski profesjonalnym politykiem jest profesorem,ma doswiadczenie,i jest o niebo bardziej inteligentny od Tuska czy tego nikt nie widzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 18:08 Wazne, to co Ty KyH widzisz. Reszta, to tuskowcy, gazetowcy, ogolnie - mniej inteligentni. Ciekawe co zobaczysz za rok, dwa? Oby Ci sie wzrok nie zepsul. Odpowiedz Link Zgłoś
unkhas Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:01 Ehh cała nadzieja w ptasiej grypie. Odpowiedz Link Zgłoś
karniakkarniak O TO TO!!!! 25.10.05, 16:02 PROSZE PAŃSTWA TO BARDZO WAŻNY ARTYKUŁ!!! MOIM ZDANIEM JEST PEŁEN EMOCJI (PRZY KTÓRYCH CHLAPIE SIĘ CZĘSTO BEZWIEDNIE PRAWDĘ O SOBIE). GORĄCO POLECAM PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ I ZAPAMIĘTAĆ GŁÓWNE TEZY Odpowiedz Link Zgłoś
skobog Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:04 Ponieważ taki baran jak Pacewicz pisał hymny pochwalne na temat Platformy Oszołomów Odpowiedz Link Zgłoś
ttu Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:06 Bo dostał poparcie Leppera (1,5 mln głosów) i Ojca Dyrektora (podejrzewam że większość z głosów niegłosujących w I turze). Dodatkowo poparcie środowisk wiejskich - obietnice dla wsi (paliwo rolnicze, KRUS, itp.). Po debatach w TV i pyskówkach/przepychankach stosunkowo niewiele osób zmieniło zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
brynk Tusek - chytrusek ! zobaczcie jakie to stworzenie 25.10.05, 16:08 ...dziwne - ten Chytrusek . Jezeli nie chce stanowiska marszałka tzn , ze sie boi, ze nie podoła . Nalezy przypuszczac , ze np. gdyby Putin tupnął nogą , to by sie natychmiast przestraszył nasz Tusek -chytrusek . Odpowiedz Link Zgłoś
brynk Pacan - to mi sie kojarzy z jakimś człowiekiem ... 25.10.05, 16:13 ... jakby znanym troche , czy nie pracuje on w gw? Odpowiedz Link Zgłoś
toporowa pan Pacewicz jak zawsze kula w plot 25.10.05, 16:28 Tusk przegral bo jest magistrem historii, "wiecznym" dzialaczem partyjnym, ktory nigdy w zyciu nie pracowal na kierowniczym stanowisku. I to rzucalo sie w oczy Kaczynski wygral bo jest profesorem prawa i kierowal juz kilkoma powaznymi instytucjami. I to tez bylo wyraznie widac. Wyborcy po raz pierwszy od dawien dawna wybrali na prezydenta czlowieka wyksztalconego, z kierowniczym doswiadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:37 Dla mnie liczy się jeden argument przemawiający za przewagą Kaczynskiego-jego wyrazistość w kwestii przywrocenia zyciu publicznemu czystości.Po calym dotychczasowym lewicowym łajdactwie ,ktore przetaczalo sie ostatnio przez Polskę ,ludziom potrzebny byl wlaśnie taki "szeryf".Tusk faktycznie byl zbyt rozmyty i nie ustosunkowywal sie ostro do tych zjawisk Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Winne moherowe berety i cyklisci? 25.10.05, 16:48 Bardzo sie dziwie czym zawinily niektorym moherowe berety? To jaks nowa forma nietolerancji i wykluczania. Pewnie dlatego ze nie stac tych (najczesciej starszych i biednych) ludzi na futrzane czapki lub kapelusze (jak Rokita). Ja sie z nimi nie zgadzam i ich nie popieram, ale jako prawdziwego demokrate wkurza mnie kiedy ktos tych biednych (moze zagubionych i przestraszonych) ludzi obraza bo maja inne niz politycznopoprawne poglady. DYKTATURA "POLITICALCORRECT" JEST NADAL DYKTARURA, a wiec z natury wcale nie lepsza od tej z NSDAP! Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:52 Co za talent przetlumaczyl GAY POWER na SILNEGO PEDALA??? Incompetence shit. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
sccyzor Bo dupa wołowa 25.10.05, 16:55 Ludzie mają już dosc inteligencików bez jaj. Polsce potrzebne są chłopy a nie dzieci niańczone przez media zagraniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zetor.na.oszolomy Bo Polska nie dojrzała jeszcze do liberalizmu 25.10.05, 16:57 Miejmy nadzieje że dojrzeje w nastepnych wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Re: Bo Polska nie dojrzała jeszcze do liberalizmu 25.10.05, 17:40 Polska dojrzeje do liberalizmu jak przeciętna płaca znajdzie się w 3 przedziale podatkowym. Do roboty przedsiębiorcy - natychmiast zaczynać agitację! Odpowiedz Link Zgłoś
koala97 Re: Bo Polska nie dojrzała jeszcze do liberalizmu 25.10.05, 20:11 Do socjalizmu dojrzewaliśmy 50 lat i ciagle były jakieś wypaczenia. Potem była transformacja i znowu społeczeństwo nie dojrzało. Ciągle ktoś chce nam życie urządzać. A może po pierwsze: nie przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
claim Re: Dlaczego Tusk nie wygrał? 25.10.05, 16:58 Kaczynscy podzieli Polakow na dwa obozy,Polakow ciemniakow i Polakow oswieconych.On sam L.Kaczynski,ktory szczyci sie tytulem profesora prawa,nota bene,co to za tytul jesli zdobyl go w PRL i,ktorego teraz powinien sie wstydzic, wykorzystal w swojej kampanii obcy mu kulturowo elektorat,ze nie powiem motloch na zasadzie cel uswieca srodki.Gdzie jest ta jego Polska prawa,jesli do do osia- gniecia swojego celu wykorzystal ludzi bedecych oskarzonymi za pospolite przestepstwa kryminalne.Wystarczy wspomniec;R.Begier,oskarzona o o falszerstwo, Hojarska - wyludzenia,o A.Lepperze szkoda mowic.Posluzyl sie rowniez srodkami nie znanymi zachodnim kulturom parlamentarnym - kosciolem,zagral na uczuciach religijnych ludzi wykorzystujac ich ich brak tolerancji i na prymitywnym nacjonalizmie.IV R.P.bedzie krajem omijanym przez przez przemyslowcow zachodnich i wschodnich,bedzie w nich sluszna obawa czy warto inwestowac w kraju w,ktorym prezydent doszedl na barkach m.in takich ludzi jak w/w.Druga czesc spoleczenstwa ta wyksztalcona bedzie miala do wyboru,albo wyjechac z tego skansenu,albo wpiac sobie opornik w klape i czekac,az Kaczynscy zlapia sie za lby z ich ducho- wnym przywodca Rydzykiem i watazka Lepperem i wtedy srodkami parlamentarnymi odsunac tego pseudo "krolika"chlopow od wladzy z calym jego dworem.Puki co wstyd nam Polakom za granica,ze jestesmy rodakami tych co go poparli i,ze takiego mamy prezydenta.Szkoda. n Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 do claim 25.10.05, 17:21 Dlaczego obciazasz Kaczynskiego podzialem Polakow na dwa obozy? Gdyby wygral Tusk, podzial pozostalby taki sam. Nie jestem zwolennikiem Kaczora. Obiektywizmu troche prosze. Odpowiedz Link Zgłoś