buraque
26.10.05, 14:39
Tak mi się wydawało, że największe oszołomy minionego okresu: Jurek,
Łopuszański i Niesiołowski zgina w politycznym niebycie. Okazuje się, że
niektórzy są po prostu niezniszczalni: Niesiołowski wraca z PO a Jurek z PIS.
Nie jestem jeszcze gotowy na państwo wyznaniowe, i nigdy nie będę...