Dodaj do ulubionych

Tu s k o w cy nowy termin polityczny, PO -jest OK

27.10.05, 00:12
Za nieporozumieniami na linii PiS - PO stoi sfrustrowany Donald Tusk i jego
zwolennicy. Od dzisiaj proponuję nie tykać PO jako takiej. Tylko posługiwać
się terminem Tuskowcy - synonimem rozrabiactwa politycznego i braku
odpowiedzialności.
Obserwuj wątek
    • szpikulec1 Tuskowcy Pyskowcy 27.10.05, 00:13
    • bebe3 Re: Tu s k o w cy nowy termin polityczny, PO -je 27.10.05, 00:14
      Tuskowcy....brzmi dumnie:)
      • nielubiegazety2 Tuskowcy....brzmi durnie:) 27.10.05, 00:16

        • bebe3 Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:19
          Czy to prawda,że przyszła FirstB chce kryminalistę zapraszać na obiad?
          • trzeci.blizniak Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:28
            Tak, bo miło jest poznawać nowych ludzi.
            (powiedziała w TVN)
            • bebert007 Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:30
              Oto parę propozycji z antyspołecznego "programu reform" Platformy Obywatelskiej
              Tuska, bo o niej tu mowa. (na podstawie poradnika wyborczego z Newsweeka).

              1. Ciąć wydatki państwa...
              2. Ograniczyć świadczenia socjalne...
              3. Podnosić wiek emerytalny kobiet...
              4. Uprościć zasady zwalniania pracowników...
              5. Zlikwidować pomoc publiczną dla nierentownych spółek państwowych...
              6. Przyspieszyć prywatyzację ...
              7. Wprowadzić Polskę do strefy euro ...
              8. Wprowadzić odpłatność za studia wyższe ...
              9. Zwiększyć płace policjantów ...
              10. Usprawnić pracę sądów i komorników, żeby mogli skuteczniej ścigać
              dłużników ...

              To zaledwie kilka najważniejszych wątków tego skrajnie antyspołecznego i
              antysolidarnościowego programu. Kobiety niech się zaharują na śmierć. Zwalniać
              pracowników najlepiej tak, jak w Stanach (wystarczy powiedzieć: you are fired).
              Sprywatyzować (rozdać kumplom) wszystko to, czego nie rozkradli poprzednicy.
              Dać kasę policjantom, żeby nie zadawali pytań przy tłumieniu społecznych
              buntów. Ułatwić działania komornikom, niech ściąganie długów wreszcie stanie
              się dla nich przyjemnością. Wreszcie sprywatyzować (wprowadzić odpłatność) za
              studia wyższe, bo po co miejski plebs i wsiowy motłoch ma studiować. A na
              koniec niech zatriumfuje euro, tak jak zatriumfowało we Włoszech i w Niemczech,
              które nota bene, mają go serdecznie dość.

              Powyższy program, skrojony wg najlepszych, ultraneoliberalnych wzorców a la
              Margaret Thatcher, Ronald Reagan, czy G. W. Bush, jest szkodliwy dla Polaków w
              stopniu skrajnym, a mimo to są oni skłonni uwierzyć w gładkie przedwyborcze
              slogany i magię stonowanego, bezzębnego uśmiechu z bilbordów. To wróży mojemu
              krajowi jak najgorzej i przewiduję, że znakomicie opłacani policjanci już
              wkrótce mogą być potrzebni na ulicach. Do pokazania demokratycznym, acz
              niedouczonym, wyborcom, gdzie jest ich miejsce w szeregu.

              Przed wyborami zafundowałem sobie dzieło Donalda Tuska pod tytułem "Solidarność
              i duma". Pomijając cyniczne nawiązanie do historycznego symbolu i sfinansowanie
              kampanii reklamowej książki spoza budżetu kampanii politycznej, moją uwagę w
              tej broszurce zwróciło szczególnie jedno zdanie - to, w którym przyszły być
              może prezydent przyznaje, że największy wpływ na jego życie polityczne miało
              spotkanie w Gdańsku ze Zbigniewem Brzezińskim, skąd innąd, jak wiadomo, twórcą
              Al-Kaidy i demonem amerykańskiej polityki zagranicznej. Żadnych szczegółów,
              tylko obserwacja, że po tym spotkaniu jego (Tuska) kariera polityczna potoczyła
              się jak burza. Został liderem przyszłej rządzącej partii, posłem, likwidatorem
              komunistycznego koncernu prasowego itp.
            • bebe3 Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:30
              ....co mam powiedzieć, że to nowa jakość?
              Mam nadzieję ,że pochowa srebrne łyżeczki?
            • maureen2 Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:34
              ale po wyjściu trzeba policzyć łyżki.
              • trzeci.blizniak Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:44
                Łyżki w Pałacu są państwowe.
                • jaerk Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:46
                  ale na koniec robi się inwentaryzację
                  • trzeci.blizniak Re: Tuskowcy....brzmi dumnie 27.10.05, 00:49
                    I tu dochodzimy wreszcie do sedna.
                    Komu podlega inwentaryzator?
                    • vox-nihili Re: Tuskowcy.... Kaktuski 27.10.05, 00:51
    • loppe Re: Tu s k o w cy nowy termin polityczny, PO -je 27.10.05, 01:12
      żeby Polak z Polakiem nie mógł sie dogadać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka