gosia_chello
30.10.05, 14:19
Warunki postawione przez Tuska sa nie do przyjecia i on dobrze o tym wie.
"Szef PO podziękował Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za dobrą wolę i trud
tworzenia rządu"
A co on jest prezydentem, zeby dziekowac Marcinkiewiczowi ?
On chyba zapomnial, kto wygral wybory !
Kazimierz Marcinkiewicz byl desygnowany przez PiS na premiera jako powazny
kandydat na to stanowisko, co liderzy tej partii wielokrotnie potwierdzali,
glownie na zyczenie PO. Jak w takiej sytuacji mialby go wycofac PiS ? I jak
by
sie do tego odniesli wyborcy ? Ze jednak to prawda, ze nie byl powaznym
kandydatem, tylko przejsciowym ? Jakby wygladala wiarygodnosc tych
deklaracji ?
To jest nie do przyjecia.
"Szef Platformy zaapelował ponadto o zerwanie taktycznego sojuszu z
Samoobroną."
Nie mozna zerwac czego czego nie ma. Platforma chce natomiast wmowic ludziom
ze
taki sojusz jest.
"Donald Tusk zapewnił też, że Platforma Obywatelska będzie szukać kompromisu
w
nowym Sejmie. " "zwróci się do PiS o jak najszybsze rozwiązanie kwestii
obecności Andrzeja Leppera w Prezydium Sejmu"
Jak Tusk sobie wyobraza odwolanie Leppera z prezydium? Leppera powolal sejm
RP,
a nie PiS, byl jedynym kandydatem Samobrony i uzyskal akceptacje wiekszosci
sejmu. Odwolywanie go byloby w takiej sytuacji, tuz po wyborze na
wicemarszalka, w sytuacji ze zachowuje sie bez zarzutu, bezprawne.
Nie wierze, ze do koalicji naprawde by doszlo. Znowu cos by sie im nie
spodobalo i efekt by byl taki, zeby sie wycofali. Niepowazne.
Dzis rano Komorowski wspomnial jeszcze o jednym warunku:
Kaczynski ma przeprosic Platforme, tylko ze on nie ma za co przepraszac.
Platforma nie chce wchodzic do rzadu i niech nie udaje, ze jest inaczej.