Dodaj do ulubionych

Pętla wokół Pęczaka.

03.11.05, 12:51
Nowe zarzuty dla byłego posła
PAP 10:35
Zarzuty popełnienia przestępstw: pomocnictwa do oszustwa i przyjęcia korzyści
majątkowej przedstawiła b. posłowi Andrzejowi Pęczakowi łódzka prokuratura
apelacyjna - poinformowała jej rzeczniczka Małgorzata Glapska-Dudkiewicz.

Pęczakowi postawiono również zarzut usunięcia ze swojego konta bankowego
niemal miliona złotych, który był zagrożony zajęciem na poczet ewentualnych
kar majątkowych. Oprócz tego b. posłowi rozszerzono i uzupełniono postawiony
wcześniej zarzut przyjęcia od znanego lobbysty Marka D. i jego asystenta
Krzysztofa P. korzyści majątkowej w wysokości 820 tys. zł, a także o żądanie
łapówek w wysokości 960 tys. zł.

Andrzej Pęczak jako pierwszy poseł w historii III RP trafił do aresztu pod
koniec listopada ub. roku.


Podobno Pęczak jest linowy.
Obserwuj wątek
    • bezrobotny11 Re: Pętla wokół Pęczaka. 03.11.05, 12:51
      wiadomosci.wp.pl/kat,9932,wid,8074259,prasaWiadomosc.html?ticaid=17a5
      • pro.filutek1 Re: Pętla wokół Pęczaka. 03.11.05, 12:52
        Skończ już spamować. :P
        • pro.filutek1 Cały artykuł. 03.11.05, 13:01
          Nowe zarzuty dla byłego posła
          PAP 10:35 (aktualizowane 23 minuty temu)
          Zarzuty popełnienia przestępstw: pomocnictwa do oszustwa i przyjęcia korzyści
          majątkowej przedstawiła b. posłowi Andrzejowi Pęczakowi łódzka prokuratura
          apelacyjna - poinformowała jej rzeczniczka Małgorzata Glapska-Dudkiewicz.

          Według prokuratury, w okresie od połowy stycznia 1999 roku do połowy maja 2002
          roku Pęczak, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, zawarł z
          różnymi firmami i instytucjami umowy na wykonanie określonych prac, z których
          żadna nie została wykonana. W ten sposób - zdaniem prokuratury - pomógł tym
          osobom wyłudzić od firm i instytucji m.in. Urzędu Marszałkowskiego ponad 66,4
          tys. zł.

          Według informacji PAP zdobytych ze źródeł zbliżonych do śledztwa jedną z osób,
          z którą zawarto fikcyjne umowy, był kierowca Pęczaka. Później ten sam kierowca
          był zatrudniony przez lobbystę Marka D.

          Jak informuje Glapska-Dudkiewicz w październiku 2002 roku, Pęczak jako poseł
          przyjął od przedsiębiorców z woj. łódzkiego (chodzi tu o braci G., właścicieli
          hal targowych - PAP) 10 tys. zł w zamian za obietnicę uzyskania przez nich
          korzystnej decyzji administracyjnej. Z kolei pod koniec 2002 roku Pęczak miał
          wyłudzić od braci G. kwotę 40 tys. zł, zapewniając ich, że "stanowi ona wpłatę
          na rzecz kampanii wyborczej SLD".

          B. posłowi postawiono również zarzut usunięcia, w okresie od połowy sierpnia
          2004 roku do 20 września 2004 roku, ze swojego konta bankowego niemal miliona
          złotych. Pieniądze te miały stanowić zabezpieczenie ewentualnych kar
          majątkowych w związku z toczącym się postępowaniem karnym w sprawie prowadzonej
          przez łódzką prokuraturę okręgową, a dotyczącej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
          Środowiska (WFOŚ).

          Oprócz tego Pęczakowi rozszerzono i uzupełniono postawiony wcześniej zarzut
          przyjęcia od znanego lobbysty Marka D. i jego asystenta Krzysztofa P. korzyści
          majątkowej.

          Były poseł - w zamian m.in. za przekazanie D. i P. informacji o szczegółach
          prywatyzacji w branży energetycznej, tzw. Grupy G-8 - miał przyjąć co najmniej
          295 tys. zł. Łapówką miało być prawo użytkowania luksusowego mercedesa oraz
          telefonu komórkowego. Teraz prokuratura rozszerzyła i uzupełniła ten zarzut o
          przyjęcie od D. i P. korzyści majątkowej w wysokości prawie 821 tys. zł, a
          także o żądanie łapówek w wysokości ponad 961 tys. zł.

          Andrzej Pęczak jako pierwszy poseł w historii III RP trafił do aresztu 20
          listopada 2004 roku. Dzień wcześniej Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i
          aresztowanie; wykluczony też został z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

          Nazwisko b. barona SLD w Łódzkiem pojawiało się już wcześniej, przede wszystkim
          w związku ze śledztwem w sprawie niegospodarności oraz wyrządzenia szkody na
          ponad 42 mln zł w mieniu w WFOŚ w Łodzi. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił
          już do sądu.

          Jednak prawdziwe kłopoty Pęczaka zaczęły się we wrześniu ub. roku po
          zatrzymaniu przez funkcjonariuszy łódzkiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa
          Wewnętrznego lobbysty Marka D. i jego asystenta Krzysztofa P.

          Ich zatrzymanie miało związek ze śledztwem prowadzonym wspólnie przez
          Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi i ABW, dotyczącym korupcji funkcjonariuszy
          pełniących funkcje publiczne. W zamian za łapówki Pęczak miał im przekazywać
          m.in. informacje o szczegółach prywatyzacji w branży energetycznej.

          53-letni letni Andrzej Pęczak, to były działacz PZPR, współtwórca SdRP. Za
          koalicji SLD-PSL został w latach 1994-1997 wojewodą łódzkim. Później przez
          siedem miesięcy pełnił funkcje wiceministra skarbu; podlegała mu prywatyzacja.
          Do marca 2003 roku był szefem SLD w Łódzkiem. Posłem został, po wyborach 1997
          roku, ponownie wybrany w 2001 roku. Był obserwatorem w Parlamencie Europejskim,
          członkiem rady nadzorczej sportowej spółki SPN Widzew SSA.

          W związku z aresztowaniem Pęczaka, Sejm znowelizował ustawę o wykonywaniu
          mandatu posła i senatora, z której wynika, iż "poseł lub senator w czasie
          pozbawienia wolności nie wykonuje praw i obowiązków wynikających z niniejszej
          ustawy" - czyli nie może m.in. brać udziału w głosowaniach czy w pracach
          komisji.

          O nowych zarzutach postawionych Pęczakowi PAP pisała nieoficjalnie pod koniec
          października, ale prokuratura do tej pory nie potwierdzała tych informacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka