Dodaj do ulubionych

Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I półroczu

15.11.05, 09:41
bo potem i tak nie dostaniesz się do specjalisty.
Czy ktoś jeszcze wierzy, że w tym kraju jest bezpłatny dostęp do świadczeń
medycznych?
Zastanawia mnie czy nierówne traktowanie pacjentów w zalezności od tego w
jakim miesiącu przyszło im zachorować nie kwalifikuje się do zaskarżenia NFZ
oraz placówek służby zdrowia z NFZ o łamanie konstytucyjnych praw pacjenta.
Dodam, ze każdy NZOZ na pytanie o wizytę u specjalisty w ogólnej rejestracji
bez zmruzenia oka rejestruje na usługi odpłatne świadczone przez prywatne
gabinety.
Czyli ... znów starannie pielęgnujemy fikcję, pod pięknymi hasłami równego
dostępu do służby zdrowia każdego obywatela.
Obserwuj wątek
    • asienka32 A i tak największym problemem Polski XXI wieku 15.11.05, 09:45
      jest to co powiedział Rydzyk.
      • miss.take Re: A i tak największym problemem Polski XXI wiek 15.11.05, 10:20
        asienka32 napisała:

        > jest to co powiedział Rydzyk.

        ze mlodziez mozna formowac jak plasteline?
      • hummer Ach IV RP :-( 15.11.05, 12:55
        asienka32 napisała:

        > jest to co powiedział Rydzyk.
        >
      • hummer Czyżby zamierzano zlikwidować KRUS? 15.11.05, 12:56
        asienka32 napisała:

        > jest to co powiedział Rydzyk.
        >
    • polonic Bezpłatna płatna słuzba zdrowia 15.11.05, 09:50
      nie wiem, nie moge pojąć, jak coś za co placimy całe zycie moze byc nazywane
      bezplatnym? Bezpłatna słuzba zdrowia w obecnym wydaniu tym sie rózni od płatnej
      ze klasa biurokratyczna ma potęzną pozywkę na pieniądzach ludzi placacych
      skladki na zdrowie.
      • asienka32 Dla wielu Polaków jest bezpłatna 15.11.05, 09:55
        bo przez całe życie nie płacą składek a jako renciści czy zarejestrowani
        bezrobotni mają prawo do takich samych świadczeń jak ten co przez całe życie
        tyra za marne pieniądze.
        I lepszy dostęp, bo mają czas i rozeznanie jak sie poruszać w ramach świadczeń
        NFZ.
        Uczciwie pracujący po trzech telefonach /pół godziny kręcenia aż się dodzwoni
        na każdy z nich/ zwyczajnie się wkur.... i pójdzie prywatnie.
    • ayran Słuchałem wczoraj Religi 15.11.05, 09:57
      i już wiem, że ten rząd przetrwa co najmniej do jesieni przyszłego roku. Nie
      będzie żadnej zmiany w funkcjonowaniu służby zdrowia. Sądziłem, ze rozpoczną
      się jakieś działania, a tymczasem Religa zapowiedział, że przez dwa lata będzie
      funkcjonował obecny system, a dopiero potem zostaną wprowadzone zmiany
      polegające na wprowadzeniu w miejsce NFZ-u trzech, czterech konkurujących
      funduszy. Ponieważ Miller (Jerzy) już się nauczył, jak panowac nad NFZ-em żeby
      nie było gwałtownych tąpnięć, to nie nastąpi załamanie się systemu kontraktów w
      styczniu. Tak więc rząd PiS - Samoobrona - LPR nie przewróci się o reformę
      służby zdrowia bo jej nie przeprowadzi. Rząd upadnie jesienią przyszłego roku,
      przy targach o budżet na 2007.
      • asienka32 Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 10:04
        pozwolić się wypisać z NFZ chętnym, tak jak zrobiono z II filarem ubezpieczen
        emerytalnych /jeden z nielicznych sukcesów Buzka/.
        Służby zdrowia nie zreformuje były lekarz, bo radykalne zmiany nie są dla nich
        mentalnie do przyjęcia.
        Tak jak szpitalem nie powinien zarządzać chirurg czy ginekolog, tylko
        wykwalifikowany menedżer.
        Poza tym reforma służby zdrowia oznacza spadek faktycznych dochodów lekarzy,
        przynajmniej tych znaczących w srodowisku. Czyli reformy nie bylo i nie będzie.
        • miss.take Re: Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 10:28
          asienka32 napisała:

          > pozwolić się wypisać z NFZ chętnym, tak jak zrobiono z II filarem ubezpieczen
          > emerytalnych

          Zasadnosc istnienia NFZ, czy jakiejkolwiek jego mutacji, istnieje tak dlugo jak
          dlugo przynaleznosc do niego jest obowiazkowa, jezeli zaczna sie z niego
          wypisywac ludzie to runie on pod ciezarem swoich zobowiazan a wtedy ci, ktorzy w
          nim pozostana, nie beda mieli platnika, ktory zaplaci za jego leczenie.

          Zaden polityk sie na cos takiego nie odwazy, bo to bylby koniec jego kariery i
          nawet by mu Jacek Kurski nie pomogl.

          Niestety PiS jest troche pod sciana, bo bez dodatkowego zastrzyku kasy do opieki
          zdrowotnej nie da sie poprawic dostepnosci do swiadzczen.
          Nalezy sie pogodzic z tym, ze pacjenci beda musieli placic. Bedzie to w formie
          dodatkowych ubezpieczen, albo bezposrednich oplat za wizyte, wypisanie rezepty
          albo zaswiadczenia.

          Czy PiS sie na to odwazy? Watpie.
        • trevik Re: Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 11:10
          Wiesz, na czym polegaja powszechne systemy ubezpieczeniowe z tzw. elementem
          spolecznej solidarnosci? W pierwszym rzedzie na tym, ze nie mozna sie z nich
          dobrowolnie wypisac.

          Sa jeszcze systemy mieszane jak w Niemczech, ale one sa cwaniackie az do bolu (w
          pewnym momentcie wkroczyl ktos, kto zadbal o interesy naprawde bogatych): jak
          jestes odpowiednio bogata (pulap dochodow) i nie planujesz rodziny (jak
          planujesz poprzeczka oplacalnosci jest jeszcze wyzej) oplaca sie przejsc do
          prywatnego systemu i przestac sie solidaryzowac, natomiast jak masz rodzine,
          albo nie przekraczasz pulapu dochodow (do faktycznej oplacalnosci przez cale
          zycie trzeba przekroczyc go wiecej, niz te 47kEUR/rocznie brutto, bo z wiekiem
          placi sie wiecej, poza tym prywatnie ubezpieczonym lekarze i szpitale moga
          wystawic dwukrotnie wyzsze rachunki) to sie "solidaryzujesz".

          Religa nie zrobi nic niepopularnego - moja spokojna w tym glowa, ze nikt z
          rzadzacych po prostu mu na to nie pozwoli. Jako niepopularnego rozumiem
          narazenie sie zwiazkom zawodowym, bo obywatele w zadnym wypadku zadowoleni w
          Polsce z opieki zdrowotnej tak, czy inaczej nie beda,

          T.
          • asienka32 Re: Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 11:16
            Problem solidaryzowania się ze społeczenstwem w opłacaniu składek na NFZ polega
            na tym, że coraz więcej solidarnie korzysta z bezpłatnych
            ubezpieczeń /bezpłatnych bo nie płacę a korzystam/ a coraz mniej osób za nie
            płaci.
            I skutek jest taki, ze ci co nie opłacają składek mają czas i możliwosći
            korzystania ze służby zdrowia, a ci pracujący i fundujący cała imprezę w
            przypadku choroby sięgają do portfela i płacą ekstra.
            taki system nazywamy solidarnością społeczną chociaz uczciwiej byłoby nazwać
            pasożytnictwem społecznym.
            • trevik Re: Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 11:53
              No ja o tym wiem, Ty o tym wiesz, teraz tylko trzeba przekonac pewnie cos "na
              oko" trzydziestu milionow ekonomicznych matolow do tej prawdy: z mojej strony
              pozostaje tylko zyczyc powodzenia,

              T.

              PS: Przyklad niemiecki podalem celowo: tak zapewniaja sobie naprawde bogaci
              ochrone wlasnych interesow w kraju gdzie panuje szczery socjalizm i to chyba
              jedyna metoda obrona swoich interesow: ta niezbyt zamozna klasa srednia dostaje
              tym oczywiscie najbardziej po tylku a naprawde bogaci i tak sie zabezpiecza (to
              ma miejsce w kazdym "solidarnym" panstwie, w Polsce rowniez ma miejsce).
          • miss.take Re: Powinni zrobić tylko jeden manewr 15.11.05, 11:23
            trevik napisał:

            > Religa nie zrobi nic niepopularnego - moja spokojna w tym glowa, ze nikt z
            > rzadzacych po prostu mu na to nie pozwoli. Jako niepopularnego rozumiem
            > narazenie sie zwiazkom zawodowym, bo obywatele w zadnym wypadku zadowoleni w
            > Polsce z opieki zdrowotnej tak, czy inaczej nie beda,

            Pozostaje mi sie jedynie sie z toba zgodzic. Zeby cos zmienic w opiece
            zdrowotnej trzebaby wprowadzic dyscypline finansow. W tej chwili kazdy ordynator
            ma ambicje rozbudowania swojego oddzialu do rozmiarow Centrum MAtki Polki.
            Prowadzi to do absurdow takich jak 2 pracownie koronografii w 200 tys miescie,
            ktore stoja nieuzywane, bo nie sa w sstanie zapewic uslug na wystarczajacym
            poziomie jakosciowym.
        • hummer Powinni Zlikwidować KRUS 15.11.05, 12:57
          asienka32 napisała:

          > pozwolić się wypisać z NFZ chętnym,
          > Tak jak szpitalem nie powinien zarządzać chirurg czy ginekolog, tylko
          > wykwalifikowany menedżer.
          > Poza tym reforma służby zdrowia oznacza spadek faktycznych dochodów lekarzy,
          > przynajmniej tych znaczących w srodowisku. Czyli reformy nie bylo i nie będzie.
          >
          • asienka32 Re: Powinni Zlikwidować KRUS 15.11.05, 13:24
            Oczywista sprawa.
    • nauma Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 09:58
      Jeżeli z założenia PŁACIMY z naszych pensji na BEZPŁATNĄ służbę zdrowia, to nic
      dziwnego że z takiego absurdu są generowane miliony innych absurdów :)
      A tak w ogóle to trochę optymizmu: I półrocze już niedługo...
    • asienka32 Ja myślę, że kwota pieniędzy wydawana rocznie 15.11.05, 11:04
      przez Polaków na leczenie spokojnie wystarczyłaby na stworzenie wydolnego i na
      przyzwoitym poziomie systemu świadczen medycznych.
      Warunkiem jest oparcie służby zdrowia wyłącznie na prywatnym kapitale, zarówno
      od strony firm ubezpieczających jak placówek służby zdrowia.
      Obawiam się, że środowiska medyczne będa blokowac wszelkie pomysły na
      zreformowanie sektora medycznego z banalnego powodu, po prostu dla nich
      uzdrowienie systemu to niższe faktyczne dochody i do tego uzaleznione od
      efektów pracy a nie pozycji osiągniętej w środowisku.
      Niestety państwowy system opieki zdrowotnej nie sprawdza się kompletnie, bo
      kosztuje drogo i niewiele w zamian oferuje.
      A marzenia o opiekuńczym państwie pochylającym się nad każdym chorym dawno
      należy włożyć pomiędzy bajki.
      • hummer Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 13:02
        asienka32 napisała:

        > przez Polaków na leczenie spokojnie wystarczyłaby na stworzenie wydolnego i na
        > przyzwoitym poziomie systemu świadczen medycznych.
        > Warunkiem jest oparcie służby zdrowia wyłącznie na prywatnym kapitale, zarówno
        > od strony firm ubezpieczających jak placówek służby zdrowia.
        > Obawiam się, że środowiska medyczne będa blokowac wszelkie pomysły na
        > zreformowanie sektora medycznego z banalnego powodu, po prostu dla nich
        > uzdrowienie systemu to niższe faktyczne dochody i do tego uzaleznione od
        > efektów pracy a nie pozycji osiągniętej w środowisku.
        > Niestety państwowy system opieki zdrowotnej nie sprawdza się kompletnie, bo
        > kosztuje drogo i niewiele w zamian oferuje.
        > A marzenia o opiekuńczym państwie pochylającym się nad każdym chorym dawno
        > należy włożyć pomiędzy bajki.

        Solidarne państwo w wydaniu PiS :-) A co z KRUS?
        • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:35
          Nie agitowałam tylko głosowałam na niego w II turze.
          • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:38
            A program PiS ma moje poparcie wyłącznie w kwestii ograniczania wpływu służb
            spcjalnych i walki z korupcja chociaż to ostatnie nie jest możliwe przy
            publicznej słuzbie zdrowia. A tutaj proceder korupcyjny kwitnie w najlpsze.
            • hummer Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:40
              asienka32 napisała:

              > A program PiS ma moje poparcie wyłącznie w kwestii ograniczania wpływu służb
              > spcjalnych i walki z korupcja chociaż to ostatnie nie jest możliwe przy
              > publicznej słuzbie zdrowia. A tutaj proceder korupcyjny kwitnie w najlpsze.

              Ach Wasserman w swoim Yakuzi się śmieje :-)
              • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:41
                A kto z polityków ze świecznika w domu ma zwykłą wannę?
                Coście się tego jaccuzi czepili.
                • hummer Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:53
                  asienka32 napisała:

                  > A kto z polityków ze świecznika w domu ma zwykłą wannę?
                  > Coście się tego jaccuzi czepili.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3015448.html
                  i
                  wiadomosci.onet.pl/1195889,11,item.html
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3015047.html
                  i
                  wiadomosci.onet.pl/1195638,11,1,0,120,686,item.html

                  Zresztą jak prokuratorzy mają wyciągać haki na swoich szefów?
                  Wiesz asienko lubię Cię, ale chyba sama nie wiesz czego chcesz :-)
          • trevik Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:51
            Mam przytoczyc wszystkie twoje wpisy na forum przed II tura, czy uwierzysz "na
            slowo harcerza", ze odstawialas na tym forum agitke?

            T.

            PS: Nie lubie sie nad ludzmi pastwic, szczegolnie nad tymi, ktorzy maja
            relatywnie bliski mojemu swiatopoglad - sama ocenisz, jaki jest naprawde PiS i
            Kaczynski, bo bedzie do tego okazja.
            • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 14:59
              Nie było, ze zrozumiałych wzgledów, innych tematów przed II turą.
              Dyskusje polegały na tym, że pół forum popierało Kaczyńskiego a drugie pół
              Tuska i wzajemnie się przekonywaliśmy co do argumentów.
              Można to nazwac agitką, można nazwać dyskusją przedwyborczą.
              Jesli nazwiesz agitką to 90 procent forumowiczów rzeczywiście takową na forum
              odstawiało. W tym również ja i Ty.
              • trevik Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 15:08
                W rzeczy samej popieralem Tuska, robilem to otwarcie i nie zamierzam sie tego
                wypierac: staralem sie merytorycznie, otwarcie, czasem krytycznie. Ty jednak w
                tej chwili probujesz sie tego wypierac,

                T.
                • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 15:15
                  trevik napisał:

                  > W rzeczy samej popieralem Tuska, robilem to otwarcie i nie zamierzam sie tego
                  > wypierac: staralem sie merytorycznie, otwarcie, czasem krytycznie. Ty jednak w
                  > tej chwili probujesz sie tego wypierac,

                  Nie tylko nie podoba mi się słowo agitacja. W poprzednim poście napisałam
                  dokładnie to co Ty tyle, ze w kwestii KAczyńskiego.
                  Nie wmawiaj mi wiec że się wypieram.
                  • trevik Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 15:18
                    Dlaczego? Slowo agitacja tutaj bardzo pasuje. Te wszystkie dyskusje byly
                    zdecydowanie zbyt jednostronne (tak moje jak i Twoje), aby od razu takie
                    okreslenie razilo w oczy. To, ze byli przed wyborami na tym forum prawie sami
                    agitatorzy nie zmieni istoty sprawy (choc wielu z nich uwaza sie zapewne za
                    ludzi bardzo obiektywnych ;-) ),

                    T.
                    • asienka32 Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 15.11.05, 15:23
                      Agitatorzy zniknęli wkrótce po wyborach z forum i zajęli się sprzątaniem
                      plakatów :)
                      Spieramy się w tej chwili o nomenklaturę, bo co do istoty rzeczy raczej
                      jesteśmny zgodni.
                      • hummer Re: Czy ty aby nie agitowałaś za Kaczyńskim? 16.11.05, 10:06
                        puk puk jestes tam ?
              • hummer Wyborca PiS zadaje pytania na forum jak rozwiązać 15.11.05, 15:24
                asienka32 napisała:

                > Nie było, ze zrozumiałych wzgledów, innych tematów przed II turą.
                > Dyskusje polegały na tym, że pół forum popierało Kaczyńskiego a drugie pół
                > Tuska i wzajemnie się przekonywaliśmy co do argumentów.

                Ja osobiście w pierwszej turze popierałem Borowskiego, potem Tuska (mniejsze zło). Powodem nie popierania Tuska z początku było przekonanie, że mi będzie lepiej natomiast rodzicom gorzej. Jestem przekonany, szczególnie teraz, że Tusk jest facetem z jajami dotrzymującym słowa. Za czym ty głosowałaś? Nie wiem. Chyba nie złapałaś się na frazesy Kaczorów, a może jednek tak? Tylko dlaczego pytania o służbę zdrowia kierujesz tu na forum, a nie do swojego Duce. Mają całą władzę. Niech rządzą. Czy rządzą na tyle nie udolnie, że po dwóch tygodniach już wśród ich wyborców pojawiają się sceptyczne głosy?

                Asienko jesteś młoda (VII Liceum :-) Może miałaś dobre chęci, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Wybrałaś ludzi złych z charakteru. Będziesz miała szansę ocenić ich na wiosnę. Twój wybór jak będziesz głosować lokalnie. Porównując jednak rządy PiS i PO na wiosnę będę głosował na PO, a ty na kogo :-) ....

                PS
                Jestem z Wrocławia. Każdy ma coś na sumieniu ale bilans +i- rządów PO just grubo u nas na plus. Rządzenie opiera się na budowaniu a nie niszczeniu wszystkiego i wszystkich, którzy mają inne zdanie. TKM!
    • piaf.e Z pustego i salomon.... 15.11.05, 11:09
      nie naleje.Zaskarzac oczywiscie mozna,nawet i cała słuzbe zdrowia zamknąc do
      ciupy,ale co to rozwiąze?
      Ja mam prywatne ubezpieczenie w jednym z krajow UE,za ktore płace 50 euro raz
      na dwa miesiące,czyli 25 euro miesiecznie.
      Jak potrzebuję wizytę u specjalisty mam ja tego samego dnia bez
      czekania,dodając do tego cene biletu za samolot i tak wynosi mnie to mniej niz
      leczenie sie prywatnie w Polsce w chwili obecnej.
      proponuję innym to samo.
      albo mozna poczekac az rzad odbierze te majątki nie wiem komu tam ma
      odbierac,moze wtedy poprawi sie sytuacja w słuzbie zdrowia.nadzieje trzeba miec.
      pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco.
      • asienka32 Puste, bo dziurawe. 15.11.05, 11:19

        • piaf.e Re: Puste, bo dziurawe. 15.11.05, 11:28
          owszem,w pełni się zgadzm.
        • hummer A KRUS? 15.11.05, 12:59
          asienka32 napisała:

          >
    • stpaul Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:19
      Po pierwsze
      Nie jest prawdą jakoby lekarzom była nie na rękę komercjalizacja służby
      zdrowia. Przeciwnie, obok koncernów farmaceutycznych, producentów materiałów
      medycznych i wyposażenia szpitali należą oni do najsilniej domagających się
      zmiany systemu grup interesu. Równie silni, choć mniej liczni są rozmaici
      menedżerowie funkcjonujący w obecnym systemie służby zdrowia. Bodaj
      najsilniejszą, bo najliczniejszą grupą są jednak ludzie młodzi. Ich pęd do
      zmiany napędzany jest zrozumiałym w młodym wieku przekonaniem, że na razie są
      zdrowi, a w przyszłości na pewno będą zamożni. Wszyscy.
      Po drugie
      System powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej, oparty na powszechnej
      obowiązkowej składce ubezpieczeniowej jest niewątpliwą zdobyczą cywilizacyjną.
      Rozmaitego pochodzenia "reformatorzy" niech nie liczą na to, że Europejczycy
      (Niemcy, Francuzi, Holendrzy, Belgowie, Włosi itd.) dadzą sobie tę zdobycz
      odebrać.
      Po trzecie
      PiS wygrał wybory parlamentarne, a Lech Kaczyński prezydenturę między innymi
      dzięki temu, że jako jedyna partia otwarcie przeciwstawili się pomysłom wydania
      szpitali i przychodni zrowia na pastwę wolnego rynku. Byłoby dobrze gdyby o tym
      nie zapomnieli.
      • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:29
        Zapraszam dziś do najbliższego szpitala publicznego abyś mógł tę zdobycz
        cywilizacji skonsumować.
        Można skomercjalizować służbę zdrowia bez likwidacji systemu obowiązkowej
        minimalnej składki zdrowotnej.
        I warto sobie zadać pytanie czy lepiej jest wydać szpitale na pastwę wolnego
        rynku czy na pastwę powszechnie skorumpowanej kliki jak to ma miejsce obecnie.
        Wszędzie gdzie działa wolny rynek wynikiem jest dobry, różnorodny i tanim towar
        czy usługa.
        A my wciąż na siłę chcemy mieć wszystko państwowe. Bo to jest pozornie
        bezpieczne.
        • stpaul Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:41
          Wiem doskonale jak wyglądają polskie szpitale. Nie znaczy to jednak, że jak
          zmienimy je w spółki, to stanie się cud. Obawiam się, że nieliczne będą
          wspaniałe i dostępne za równie wspaniałe pieniądze. Na koniec drobna uwaga
          natury ogólnej. Wiara w czarodziejskie działanie wolnego rynku we wszystkich
          obszarach życia publicznego jest naiwnością, właściwą kapitalistycznym
          neofitom, jakimi niewątpliwie jesteśmy. Z lektury zagranicznej prasy jasno
          widać, że Europejczycy patrzyli i patrzą na nas jak na dzikusów.
          • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:50
            stpaul napisał:

            > Wiem doskonale jak wyglądają polskie szpitale. Nie znaczy to jednak, że jak
            > zmienimy je w spółki, to stanie się cud. Obawiam się, że nieliczne będą
            > wspaniałe i dostępne za równie wspaniałe pieniądze. Na koniec drobna uwaga
            > natury ogólnej. Wiara w czarodziejskie działanie wolnego rynku we wszystkich
            > obszarach życia publicznego jest naiwnością, właściwą kapitalistycznym
            > neofitom, jakimi niewątpliwie jesteśmy. Z lektury zagranicznej prasy jasno
            > widać, że Europejczycy patrzyli i patrzą na nas jak na dzikusów.

            Jakoś dziwnie zachodnia Europa socjalna poziomu życia dorobila się na dzikim
            kapitaliźmie po wojnie.
            Niemcy z potęgi gospodarczej powolutku staczają się w dół dzięki rozdmuchanemu
            socjalowi i pewnie za 20 lat znów będa musieli podreperować gospodarkę tym
            obrzydliwym wyzyskiem.
            Wszystkie podręczniki ekonomii mówią o wolnym rynku jako najlepszym regulatorze
            gospodarki.
            Prosta zasada - jest popyt to i podaż się dostosuje, zarówno z wielkością
            produkcji jak i cenami.
            A my wciaż chcemy, aby o wszystkim decydowało kilku przypadkowych facetow na
            ministerialnych stolkach.
            Gdy do nauk ekonomicznych wkracza polityka i filozofia, zaczyna sie
            eksperymentowanie z państwem opiekuńczym.
            Zazwyczaj katastrofalne dla gospodarki i finansów.
            • stpaul Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 12:00
              Nigdzie w Europie Zachodniej nie było po wojnie "dzikiego kapitalizmu". Duża w
              tym zresztą zasługa realnego socjalizmu w Europie Wschodniej i wielkich
              pieniędzy wyłożonych przez USA w Planie Marshalla. To po pierwsze. Po drugie,
              tylko bardzo proste umysły wyobrażają sobie finanse państwa jak książkę
              przychodów i rozchodów w sklepie spożywczym. Czytanki z neoliberalnych
              podręczników ekonomii, to zwyczajne doktrynerstwo, zbiór pobożnych życzeń
              nigdzie na świecie nie wprowadzonych w życie. Mamy na południu próbę wdrażania
              takich pomysłów w życie. Obóz pracy produkujący samochody pod nazwą Słowacja.
              Ostatnie statystyki pokazują, że liczba osób żyjących w tym
              wczesnokapitalistycznym raju poniżej poziomu ubóstwa zbliża się do 50%!
              • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:43
                A skąd USA miało kasę na realizacje planu Marshalla?
                Z PKB wytworzonego w socjalnym państwie?
          • miss.take Wolny rynek w medycynie? A fuj... 15.11.05, 11:54
            stpaul napisał:

            > Wiara w czarodziejskie działanie wolnego rynku we wszystkich
            > obszarach życia publicznego jest naiwnością, właściwą kapitalistycznym
            > neofitom, jakimi niewątpliwie jesteśmy.

            Wiara w to, ze publiczne szpitale oplacane z budzetu sa lepsze owocuje tym, ze
            na wizyte u ortopedy czeka sie 18 miesiecy a na operacje przepukliny 6 miesiecy.
            I np. patrzacy na nas jak na dzkusow szwedzi leca samolotem do Warszawy zeby
            zoperowc sobie kolano.
            Niech twoja niewiara w wolny rynek nie podpowiada ci bzdur.
      • piaf.e Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:37
        Znam taki kraj w UE,gdzie jest prawie taka sama ilosc mieszkancow jak w
        Polsce,składki płacone na ubezpieczenie społeczne odrobine nizsze niz w
        POLSCE,a bezpłatna słuzba zdrowia na całkiem przyzwoitym poziomie,poza tym
        kazdego obywatela stac na opłacenie indywidualnej składki prywatnego
        ubezpieczenia(nie majacego nic wspolnego ze spolecznym)
        moze jakas"liberalna" partia podpowie nam jak dokonuje sie takich "cudow"
        • piaf.e Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 11:50
          no ale przeciez w Polsce partia liberalna to zło samo w sobie,a nowowybrany
          rzad i prezydent rozwiaza nam ten problem napewno.A jak? czas pokaze
        • 2berber Państwo prywatne czy prywata w państwie? 15.11.05, 12:01
          piaf.e napisała:
          > Znam taki kraj w UE,gdzie jest prawie taka sama ilosc mieszkancow jak w
          > Polsce,składki płacone na ubezpieczenie społeczne odrobine nizsze niz w
          > POLSCE,

          Dlaczego utajniasz istnienie takiego państwa i doskonałego systemu?
          Napisz które to państwo - bo coś fatamorganą to zalatuje.
          Doskonałego systemu służby zdrowia nie ma! Nie ma też nieśmiertelnych ludzi.
          Prywatyzacja czy upaństwowienie - to wszystko pozorna dyskusja korporacji
          które chcą więcej nachapać ze wspólnego dobra.
          Do zwolenników prywatyzacji wszystkiego w tym i służby zdrowia mała prośba.
          Prywatyzację państwa zacznijcie od MSZ, MON-u no może być także od policji.
          Służbę zdrowia zostawcie na koniec albo choć do czasu gdy wymrzemy my
          ludzie wychowani w PRL-u.
          • piaf.e Re: Państwo prywatne czy prywata w państwie? 15.11.05, 12:18
            po 1: niczego nie utajniam
            po 2: nie napisałam ze jest idaalny,ale na przyzwoitym poziomie.
            po 3: wczytuj sie głebiej w to co ludzie piszą i wyciągaj wnioski zamiast tyle
            krzyczec.
            po 4: jesli ci zalatuje fatamorganą to twoj problem.
            po 5: (przypomnijcie mi to po 5 za 5 lat)
            wstawiam watek do ulubionych.
            • 2berber Re: Państwo prywatne czy prywata w państwie? 15.11.05, 12:27
              piaf.e napisała:
              > po 1: niczego nie utajniam

              Proszę ujawnij nazwę tego państwa!
              • piaf.e Re: Państwo prywatne czy prywata w państwie? 15.11.05, 12:29
                po co?niech sie pis sam potrudzi i poszuka w tej wykletej Europie.
    • t-800 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 13:16
      Składka zdrowotna oscyluje w ok. 150-200 zł/mc (nie wiem dokładnie).

      Ile z tego wydawalibyśmy na lekarzy, gdyby służba zdrowia była płatna?

      Ile teraz wydajemy na lekarzy, mimo że służba zdrowia jest "bezpłatna"?
      • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 13:24
        Nie policzysz dziś dokładnie tego.
        Składka zdrowotna to 8% potrącane z wynagrodzenia.
        Kwota 150-200 zlotych to dla tzw.średniej krajowej. Do tego musisz odliczyć
        wydatki na prywatne lecznictwo /te płacone za każdą wizytę czy badania i
        płacone przez zaklady pracy abonamenty zdrowotne/, kwoty łapówek.
        No i odliczyć całą sfere osób składek niepłacących a korzystajacych ze
        świadczeń czyli uczacych się, bezrobotnych, rencistów i emerytów.
        No i potem od wydatków odliczyć biurokrację i nieefektywne zarządzanie
        publicznymi placówkami służby zdrowia /choćby przyjmowanie do szpitala na
        tydzień tylko po to by wykonać dwa badanie, które można zrobić taniej bez
        hospitalizacji albo przepisywanie leków drogich w sytuacji dostępnych na rynku
        tańszych odpowiedników/.
      • polonic Kazdego miesiąca jestesmy okradani 15.11.05, 14:08
        z własnych pieniędzy. Dla nikogo u władzy nie liczy sie to ze te 100 zł
        miesiecznie po ilustam latach odkladane na prywatnym koncie spokojnie
        starczyloby nawet na drogie operacje i dlugotrwałe leczenie!
      • michal00 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:09

        > Składka zdrowotna oscyluje w ok. 150-200 zł/mc (nie wiem dokładnie).
        >
        > Ile z tego wydawalibyśmy na lekarzy, gdyby służba zdrowia była płatna?
        >
        > Ile teraz wydajemy na lekarzy, mimo że służba zdrowia jest "bezpłatna"?

        Wplywy bo budzetu NFZ w tym roku to 34,3 mld zl. Wychodzi ok. 75 zl/osobe
        miesiecznie.
        • ayran Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:34
          michal00 napisał:


          > Wplywy bo budzetu NFZ w tym roku to 34,3 mld zl. Wychodzi ok. 75 zl/osobe
          > miesiecznie.

          Ale to nalezy liczyć nie na osobę, tylko na płatnika składki.
          • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:40
            > Ale to nalezy liczyć nie na osobę, tylko na płatnika składki.

            W naszym "sprawiedliwym społecznie" systemie ubezpieczen zdrowotnych liczyć
            trzeba na osobę.
            Chociaż w systemie sprawiedliwym powinno się na płatnika składki.
            • ayran Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:48
              asienka32 napisała:

              > Chociaż w systemie sprawiedliwym powinno się na płatnika składki.

              Ale przecież nasz system składek to forma podatku liniowego.
              • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:50
                Mikke twierdzi, że jedyny sprawiedliwy podatek to podatek pogłówny od każdego
                bez względu na wysokość dochodów.
                Podatek liniowy to akceptowalny kompromis między uwielbianym przez socjalistów
                progresywnym a pogłównym właśnie.
                I ja sie z tym zgadzam.
                • trevik Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 15:16
                  Nie ma i nie moze byc calkowicie sprawiedliwych podatkow, zreszta dobrze, aby
                  ich nie bylo - nie chodzi tylko o to, aby obywateli "po rowno" zgnoic a zapewnic
                  poprzez wplywy z podatkow takie finansowanie sprawnego panstwa, ktore jeszcze w
                  miare mozliwosci nie hamowaloby rozwoju i nie niszczylo potencjalu ludzkiego: te
                  dwa w wielu wypadkach beda sprzeczne.

                  To, co znaczy "podatek sprawiedliwy" nie zamierzam dociekac. Poglowne jest jedna
                  z wielu bzdur, ktore sa popychane przez JKM na zasadzie prawdziwej zyczeniowosci
                  i robienia swoich zwolennikow w balona - maja sie nijak do tego, ile ktory
                  obywatel korzysta z uslug panstwa - to chyba jasne, ze bogaty korzysta bardziej,
                  bo np. znacznie czesciej bedzie celem zlodziei niz obywatel biedny, wiec np.
                  fundusz na walke ze zlodziejstwem powinien w wiekszej czesciej pochodzic od
                  ludzi zamoznych, niz od biednych, itd. - tudziez moze hamowac ludzki potencjal w
                  momencie, gdy jego wysokosc bylaby dla wielu grup zaporowa, aby sie dzwignac z
                  biedy (nie piszemy o malych stawkach a o konstrukcji budzetu nowoczesnego
                  panstwa ze wszystkimi jego obowiazkami, ktore sa akceptowane nawet przez JKM,
                  czyli sprawna armia, sprawnymi sadami, choc mala to sprawna administracja),

                  T.
              • michal00 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:51
                >
                > Ale przecież nasz system składek to forma podatku liniowego.

                Niezupelnie. Patrz np. przedsiebiorcy, rolnicy itd. "Liniowo" w zasadzie placa
                pracownicy najemni.
                • ayran Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:55
                  michal00 napisał:


                  > Niezupelnie. Patrz np. przedsiebiorcy, rolnicy itd. "Liniowo" w zasadzie
                  placa
                  > pracownicy najemni.

                  Tak, pełna zgoda.
                  • asienka32 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 16.11.05, 10:14
                    Nawet nie liniowo tylko pogłównie.
          • michal00 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 14:46
            Ale to nalezy liczyć nie na osobę, tylko na płatnika składki.

            Dlaczego? Nie tylko platnicy korzystaja ze srodkow NFZ.
            • ayran dla zachowania porządku w dyskusji 15.11.05, 14:50
              To co napisałeś wyglądało na ustosunkowanie się do stwierdzenia z wpisu
              powyżej "Składka zdrowotna oscyluje w ok. 150-200 zł/mc (nie wiem dokładnie)."




              • asienka32 Mich00 zastosował proste i oddające 15.11.05, 14:55
                rzeczywisty problem finansowania służby zdrowia działanie.
                Gdyby je zestawić ze średnią płaconą składką, a pewnie oscyluje ona w okolicach
                200-250 zł to wychodzi ilu osobom jeden frajer finansuje dostęp do darmowej
                opieki zdrowotnej.
    • idiotyzmy-kacze Bezpłatna służba zdrowia to szkodliwy mit 15.11.05, 14:02
      Po pierwsze - i tak za nią płacimy i to sporo
      Po drugie - administracja służby zdrowia marnuje więcej niż 50% środków
      Po trzecie - obecny system nie upadł tylko dlatego, że lekarze i pielęgniarki pracują za darmo albo pół darmo. Jednak z powodu wejścia do UE takich nawiedzonych jest coraz mniej bo mogą zarobić 10 razy tyle za granicą. Za kilka lat państwowa służba zdrowia przestanie istnieć
      • polonic Za kilka lat??? Optymista ! :) 15.11.05, 14:09

      • piaf.e Re: Bezpłatna służba zdrowia to szkodliwy mit 15.11.05, 14:51
        moze widze to czarno,ale za 5 lat na jakiekolwiek gruntowne ,aczkolwiek
        niezbedne dla tego kraju reformy gospodarcze bedzie juz za pozno,bo
        prawdopodobnie,tego sie niestety najbardziej obawiam, obecny rzad zadłuzy kraj
        po same uszy.
        mozecie mnie posadzac o bojkot i inne pierdułki.Ale bez reform,ktorych Polacy
        tak sie przestraszyli ze strony platformy ,daleko nie zajdziemy i tu nie chodzi
        tylko o samą sluzbe zdrowia jako odrebną dziedzine.
        Nie widze zeby to ,co proponuje obecny rząd,moglo w jakis sposob polepszyc
        cokolwiek.nie wierze w rzadne "kwadraty "i tym podobne brednie.
        ale to moje osobiste zdanie na ten temat.
        co do prywatnej sluzby zdrowia to uwazam ze moze istniec i dobrze funkcjanowac
        nie majac nic wspolnego z ta panstwowa.I zamiast placic te 100zl za kazda
        prywatna wizyte,ktora przewaznie niczego nie rozwiazuje,mozna placic 150
        miesiecznie i miec wszystkich specjalistow i badania wliczone w ta kwote.
        Natomiast panstwowa bez likwidacji(do 50% administracji) i gruntownego
        przereformowania długo nie pozipie(przepraszam,mam nadziejje ze mnie za to
        slowo nie wytna)
    • stpaul Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 15:51
      Asieńka32 napisała m.in.:
      "...Gdyby je zestawić ze średnią płaconą składką, a pewnie oscyluje ona w
      okolicach 200-250 zł to wychodzi ilu osobom jeden frajer finansuje dostęp do
      darmowej opieki zdrowotnej."

      Otóż państwo Asieńko to jest umowa społeczna. Z grubsza przedstawia się to tak,
      że grupa ludzi na określonym obszarze geograficznym zrzeka się części swojej
      wolności w zamian za zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa. W pojęciu
      bezpieczeństwa mieści się także bezpieczeństwo socjalne. Zabezpieczenie
      powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej i godziwej emerytury nie jest
      podyktowane li tylko względami humanitarnymi. Rezygnacja z przymusu płacenia
      składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne doprowadziłaby bowiem w ciągu
      kilku dekad do powstania wielomilionowej rzeszy gotowych na wszystko nędzarzy.
      I tak dochodzimy również do pojęcia bezpieczeństwa w jego najpowszechniej
      rozumianym znaczeniu.

      Ergo, system jest pomyślany tak, że "frajerzy" - jak ich nazywasz - finansują
      dziś tych, którzy finansowali wcześniej swoich ojców i dziadów, a w przyszłości
      twoje dzieci i wnuki będą finansować twoją starość np. w Portugalii. Czego i
      sobie życzę :-)
      • majewski5 Re: Bezpłatna służba zdrowia czyli choruj w I pół 15.11.05, 16:40
        oczywiście, że lobby ordynatorsdko-profesorskie nie chcą zmian. traktują oni
        szpitale i kliniki jak własne folwarki, gdzie na nie swoim sprzęcie zarabiają
        krocie. młodzi lekarze chcieli by zmian ale oni nie mają nic do powiedzenia,
        bądź właśnie pakują walizki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka