asienka32
17.11.05, 21:25
za tekst we Wprost:
"Nie sądziliśmy nigdy, że dożyjemy czasów, kiedy Monika Olejnik będzie bronić
Kaczyńskich. Ale dożyliśmy. Otóż kilka dni temu na antenę Radia Zet wdarł się
regularny, kliniczny szaleniec, senator zresztą, ale nie Zbigniew Szaleniec z
PO, lecz Stefan Niesiołowski z PO. Bluznął na Kaczyńskich takimi uczuciami
koalicyjnymi, że nawet Olejnik przytkało. Szkoda, że nie przypomniała mu, jak
skamlał, by go do PiS przyjęli. Cóż, wiedzieliśmy, że owady malarię roznoszą
albo inne świństwa, ale nie sądziliśmy, że to takie zmiany w psychice
zostawia".
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3019503.html
Mnie zastanawia tylko jedno. Czy fakt przejscia z ZCHN do PO wystarczy aby z
oszolomowa stac się liberałem?
Ja tam Niesiołowskiego zawsze lubiłam /za pornogrubasów szczególnie/, ale mam
wrażenie, że pan senator powszechnie bardziej znany jest od tej lekko
zwariowanej skrajnie prawicowej strony strony niż jako wyważony liberalny
polityk.