almagus 18.11.05, 07:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xxx52 Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 07:02 Rece opadaja. Niby premier i eurodeputowana Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 07:35 jakos gosciu tak dziwnie mowisz: co to znaczy co oni wiedza o zyciu??? a moze wiedza nie koniecznie wiecej tylko patrza na swiat z innego punktu widzenia. jezeli po koleji przeanalizujesz o czym jest mowa w artykule o in vitro to musisz sie zgodzic ze: w tej metodzie przynajmniej tej stosowanej do teraz czesc dzieci (niektorzy wola zarodkow) jest na koncu zabijanych wiec to jest jeden z wielu powodow dlaczego nie powinno sie stosowac tej metody... w artykule jest to jakos dziwnie przemilczane, a autor raptem opisuje inna metode gdzie jajeczka sa zapladniane przed kazda proba musisz takze przyznac ze wszystko co proponuje PiS w tym zakresie jest, poza zepsuciem humoru paru osobom (bo naprawde odsetek ludzi ktorzy to musza robic jest w kazdym panstwie bardzo maly), pozyteczne... napewno nikt nie ginie od tego... oczywiscie autor zarzuca premierowi ideologizowanie problemu a jego artykul jest przesiakniety jego wlasna ideologia... oczywisicie ta swiatla i dlatego ten dramat tych biednych ludzi co nie moga miec dzieci bo plemniki za slabe... no i pozniej oni moga sie patrzec w telewizorze jak to dziecko jest tworzone na talerzyku... no i oczywicie jest paru teologow ktorzy sa na tyle wyluzowani... sa na topie to sie zgadaja ze jest ok... ale nie dla byle powodu no bo przeciez to moglyby byc blizniaki a jeszcze sie nie rozdzielo wiec nie ma duszy... itd. a wystarczy jeden ale dobry powod: NIE ZABIJAJ Odpowiedz Link Zgłoś
aronii Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:10 Kościuł jak najbardziej ma prawo do głoszenia soich doktryn i jeśli ma takie zdanie o invitro to może sobie o tym mówić i uświadamiać wiernych, ale wkraczanie w sferę ustawowych regulacji, gdzie jedynym kryterium jest wiara i przekonania stanowiących przepisy jest złe. To jest sprawa wiary i sumienia ludzi decydujących się na taki zabieg (wolna wola panowie i panie). Myślę, że jak by Giertych i spółka mieli taki problem to inaczej by śpiewali. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:36 a co jezeli ktos po dluzszych przemysleniach dochodzi do wnioskow ktore sie pokrywaja z jakims juz okreslonym swiatopogladem... to co gramy w zaklepanego i tobie nie wolno tak myslec bo ja tak mysle... a moze najwazniejsze to byc oryginalnym? po prostu sa pewne sprawy gdzie sa tylko dwa siebie wykluczajace wyjscia... nie wolno wtedy sie zastawiac podzialem panstwa od religii... tylko dlatego ze religia pewne sprawy nazwala po imieniu... a moralnosc stety lub nie jest jedna... i albo robisz tak jak ona nakazuje albo sobie kazdy bedzie ukladal swoja, czego efekty mamy na codzien... Odpowiedz Link Zgłoś
mlody_junak dziecko! 18.11.05, 08:44 ale zdaje się, że dziecko jest tym co dopełnia małżeństwo i tworzy z niego rodzinę! Panie Marcinkiewicz - proszę pozwolić ludziom mieć dzieci. Skoro medycyna na to pozwala, i nauka pomaga w szczęściu, to czemu Pan stoisz na przeszkodzie? oby Twoje dzieci nie miały takiego problemu, bo wtedy Ciebie wyklną! a Boga w polityke nie mieszaj! Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: Pis jest prawy,chcecie wierzcie 18.11.05, 08:53 Pis dowcipny, rozPiska na role, jeden Piszczy liberały, drugi, że UWole. Pis jest prawy,chcecie wierzcie, Pis dzielnie ma się na wsi i mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: dziecko! 18.11.05, 08:58 jest wyjscie: adopcja. ja Boga w nic nie mieszam, ja sie z nim zgadam Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: dziecko! 18.11.05, 09:07 z klonowaniem czlowieka takze... a jednak to czy jestesmy w stanie latac czy nie ma chyba troche inny wplyw na czlowieczenstwo niz to czy jestesmy w stanie sie zklonowac... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 09:34 wiesz to taka gra, najpierw jedna no i dzielimy ... pozniej dwa... i znowu sie dziela no i cztery itd. ze im sie kurde nie znudzi... wogole to jest to troche podobne do wybuchu bomby atomowej nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 10:03 Człowieku, nie osłabiaj tylko weź książke do bilogii. Z liceum. Wiem, ze to tez wkrótce bedzie zakazane zwłaszcza teoria ewolucji. Ale póki jest, to korzystaj. Potem spróbuj z podręcznikiem emriologii a na koniec moze Ci sie uda z ginekolgią (tez pewnie wkrótce beda publicznie palone). I dopiero potem bredź na forum. A co do zabójstw dzieci, mała Agatka to było zabójstwo, dzieci w beczkach i zakatowane i gwałcone to było zabójstwo. I pamietaj-blisko jedna czwarta ludzi w tym kraju głosowała z daleka od PiSu-a nawet ci, którzy głosowali na nich pewnie w dużej cześci nie spodziewali sie tego co nastapiło-smiem twierdzić, ze znaczący odsetek tych ludzi chce zyc w normalnym europejskim kraju, neutralnym swiatopogladowo i a nie z prawami dyktowanymi przez ortodoksyjnych katolików. To co nam daje obecny rząd juz było. W średniowieczu! krzysio28 napisał: > wiesz to taka gra, najpierw jedna no i dzielimy ... pozniej dwa... i znowu sie > dziela no i cztery itd. ze im sie kurde nie znudzi... wogole to jest to troche > podobne do wybuchu bomby atomowej nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 10:04 I tak na marginesie- z tych 4 komórek moze powstać całkiem sporo rzeczy-łacznie z nowotworem. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 10:20 juz pare takich ksiazek przegladnalem...to znaczy glownie tych z biologii ale nie uwazam ze cos szczegolnie istotnego przeoczylem... pozatym mamy widocznie inne wizje normalnego kraju...jeszcze mi wytlumacz co znaczy neutralny swiatopogladowo... bo ktore z tych swiatopogladow niby sa neutralne a ktore moze gorace lub lodowato zimne... a moze sa jeszcze jakies o smaku anyszkowym Odpowiedz Link Zgłoś
zenko2 Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 10:42 krzysio28 napisał: > juz pare takich ksiazek przegladnalem... (...) > gorace lub lodowato zimne... a moze sa jeszcze jakies o smaku anyszkowym Jeszcze przydałoby się poczytać słwniczek ortograficzny, kochany anyżku. Dlaczego zawsze jest tak, że najbardziej pysk drą ci słabo wykształceni? Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 10:46 zenko2 napisała: > Jeszcze przydałoby się poczytać słwniczek ortograficzny, kochany anyżku. > > Dlaczego zawsze jest tak, że najbardziej pysk drą ci słabo wykształceni? Może dlatego, że ważniejsze jest życie od ortografii. Pamiętaj, że nawet analfabeta ma prawo do własnego zdania a wykształcenie niekoniecznie decyduje o wartości człowieka co widać choćby na przykładzie Jacka Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
zenko2 Re: 4 komorki = czlowiek 18.11.05, 11:04 Aleś mi podał przykład "wartościowego" człowieka (phi), Jacek Kurski, oszczerca, koniunkturalista, ba, "bulterier" jak sam się nazwał! Jakby mu Adolf zapłacił toby Cie pewnie własnoręcznie do pieca w Oświęcimiu wcisnął. Gdzie ty masz oczy? Chyba, że wartością jest: "aleśmy im dokopali". Odpowiem Ci cytatem: "Oj psycho-katole, byscie do szkoly chadzali czesciej niz na nieszpory czy inne nierozwojowe mantry, to byscie cosik moze dolozyli sie do rozwoju cywilizacyjnego naszego wsiowego kraju. A tak, jestescie wiecej niz zbedni, bez obrazy. " Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Neutralność światopoglądowa państwa - 18.11.05, 12:15 - to absurd. Prawo państwowe musi być oparte na jakiś założeniach światopoglądowych. Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: dziecko! 18.11.05, 11:17 Człowieku co Ty gadasz???!!!??? Ty wiesz wogóle co to in-vitro??? To nie ma nic wspólnego z klonowaniem. Co do adopcji, wiele ośrodków adopcyjnych wymaga zaświadczenia od pary, że próbowali się leczyć i nic z tego nei wyszło. Dopiero wtedy można rozpocząc proces adopcyjny, który trwa chyba około roku. Najpierw zanim coś napiszesz to się dokłądnie dowiedz, ignorancie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: dziecko! 18.11.05, 12:09 devojce napisała: >> Co do adopcji, wiele ośrodków adopcyjnych wymaga zaświadczenia od pary, że > próbowali się leczyć i nic z tego nei wyszło. Dopiero wtedy można rozpocząc > proces adopcyjny, który trwa chyba około roku. Osoby płodne nie mogą adoptować dziecka? Nawet małżeństwa mające własne dzieci adoptują dzieci z domów dziecka,czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
natashaa2 Re: dziecko! 18.11.05, 11:26 Oj Krzysio Krzysio, wlasnie Twoje poglady swiadcza o tym jak male masz pojecie o Bogu - wszystkich nas ustanowil wolnymi ludzmi i szanuje wolna wole czlowieka. I moralnosc tez wcale nie jest jedna, nie ma ani jednej moralnosci ani jednej prawdy. Ty masz spojrzenie na swiat katolickie a ktos inny moze miec zupelnie od Ciebie odrebny swiatopoglad i to wcale nie oznacza ze jest od Ciebie gorszy. Troche wiecej pokory. PS. Kosciol tez sie myli i nie szafowalabym tak moralnoscia w wydaniu koscielnym bo mi od razu na mysl ksiadz Rydzyk przychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
saba1953 Re: dziecko! 18.11.05, 17:33 Czego wymagać od ludzi którzy expose wygłaszją w radiu ma ryja. Chcieliśta, wybraliśta to teraz macie. Fanatyzm jest gorszy od faszyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:44 Kto tu gra w zaklepanego? Spojrz na prosty fakt: w obronie wlasnej opinii i Twojego pojecia moralnosci krzywdzisz i ponizasz ludzi, ktorzy i tak sa nieszczesliwi nie mogac miec dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:11 nikogo nie ponizam, to jest jedna z chorob, na ktora ktos znalaz pewna kuracje... czalczesku zeby sie odmlodzic dostawal transfuzje krwi od niemowlakow... wnioski mozesz wysciagnac sam/a... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:23 A takim porownaniem nie ponizasz? Zrozum: decydujac sie na bolesna i dlugotrwala kuracje z niepewnym skutkiem potepienie ze strony ideologicznych teoretykow jest ostatnia rzecza, ktorej chcialbys jeszcze sie spodziewac. Zwlaszcza jezeli potem Cie porownaja do takich wlasnie potworow. Bez sprawdzenia faktow. Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 Co do in vitro tonie mam wyrobonego zdania, ale 18.11.05, 08:47 co do moralnosci tak i tu akurat KK nie powinenzbytnio podnosic glosu bo jego moralnosc jest z zasady podwojna. Glosi wiare w jedynego Boga a oddaje czesc bozkom wykonanym reka ludzka. Tego Bog kategorycznie zabronil w Prawie z gory Synaj. Gloszona moralnosc przez hierarchow kosciola odbiega razaco od ich praktyki Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Co do in vitro tonie mam wyrobonego zdania, a 18.11.05, 08:56 wez gosciu... protestantyzm idzie na kompletna latwizne... bo tak mowi prawo...a pozniej sie szuka dla tego prawa najrozniejsze ulatwienia... brak zasad i to wszysko...ale to tez jakas ideologia Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 Re: Co do in vitro tonie mam wyrobonego zdania, a 18.11.05, 09:47 Tez prawda, ze tez sa ochyly bo to wszystko sa ludzie slabi i mi nie chodzi o to jak sie wykonuje Prawo tylko jak je glosi. Jezeli jest gloszone tak jak jest napisane w Pismie to juz sprawa tych co znaja Prawo jak je stosuja. Czy nasz podkreslam nasz kosciol glosi prawdziwe Prawo Boze??? Tak myslalem zanimsam przecytalem kilkkakrotnie by dobrze zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Co do in vitro tonie mam wyrobonego zdania, a 18.11.05, 10:12 proponuje Nowy Testament, no i tak troche dystansu czasu... w koncu nauczanie Kosciola caly czas sie rozwija... a faryzeuszow bylo zawsze wielu...w wielu religiach... jednak uwazam ze Kosciol Katolicki jest najblizszy prawdy, bo najbardziej sie zaglebil w Prawde o czlowieku.... jaka inna religia ma takich ludzi co sie nad takimi sprawami wogole zastanawiaja... oni sie boja konfrontacji i po prostu na wszysko sie zgadzaja... a to tak jak z malymi dziecmi pozwol im wszysko i zobaczysz gdzie skonczysz... dlatego nalezy trzymac sie pewnych norm... czasami dlugo zajmuje zanim KK cos zmieni ale jak to robi to na lepsze... czego nie moge powiedziec o odszczepiencach Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:10 krzysio 28 ( a może raczej o. krzysio 28) ! - Nie życzę Ci, abyś kiedykolwiek znalazł się w sytuacji tych tatusiów, którzy tatusiami nie mają szans nigdy zostać (bo odbiera się im ostatnią szansę jaką jest in vitro). O kobiecie pragnącej macierzyństwa nade wszystko - nawet nie wspominam. Bo dla mnie byłaby to ogromna tragedia, jaką przeżywa wiele moich koleżanek. Więc najpierw troszkę zastanów się, zanim zaczniesz tak ironicznie wyrażać się o uczuciach, które dla wielu osób są najważniejsze na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:39 jest adopcja, mozesz mi wierzyc lub nie, jeszcze nie probowalem miec dzieci, ale jezeli w przyszlosci tak bedzie to napewno zaadoptuje i napewno bede sie czul spelnionym ojcem i bede to dziecko kochal tak jak swoje Odpowiedz Link Zgłoś
gospodarz Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:07 Szanowny Krzysiu28, To co się zamraża w metodzie in vitro to jest zlepek kilku komórek. Komórek z których nie wiadomo jeszcze co i czy w ogóle coś się wykształci. W obcinanych paznokciach i wypadających włosach mamy więcej komórek. Poza tym polecam wizytę w pierwszym lepszym gabinecie ginekologicznym. Kobieta w swoim życiu jest wielokrotnie "w ciąży". A w czasie menstruacji dochodzi do "usunięcia" zapłodnionego jajeczka z organizmu. Czy tego też zabronimy? A może wprowadzimy już u podstaw zakaz masturbacji?! Przecież to też są komórki, które mogą dać życie? Nie życzę ci, żebyś kiedykolwiek znalazł się w sytuacji, gdy mimo największych chęci nie będziesz mógł mieć dzieci. A zanim napiszesz, że jest przecież adopcja, to także polecam zainteresować się tematem. Piszesz takie bzdury, jakby to był sklep z dziećmi, do którego można wejść i wybrać "coś" dla siebie. Poczytaj o procedurach, poczytaj o wymaganiach! Kursy, postępowanie przygotowujące, przesłuchania przez psychologów, wizytacje w domu, koniecznoś posiadania odpowiednich warunków mieszkaniowych, finansowych, rozprawy sądowe. Uprzedzam, że jestem osobą wierzącą i praktykującą. Ale to co pisze się i mówi w kwestii in vitro podnosi mi ciśnienie. Poza tym w Polsce co 4-5 para ma kłopoty z zajściem w ciążę. Liczba ta z roku na rok wzrasta. I pary, te nie są na prawdę niczemu winne. Sex nie jest chorobą, ale niepłodność owszem. A dla wielu par jest ona jedynym lekarstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
gospodarz Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:14 Ona, czyli metoda in vitro. I jeszcze jedno wyjażsnienie w kwestii językowej. Nie leczymy bezpłodności, tylko niepłodność. Pozdrawiam wszytskich, a zwłaszcza Krzysia28. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Krzysio28 18.11.05, 11:47 w moim mieście adopcją zajmuje się katolicki ośrodek adopcyjny a ja nie jestem katoliczką. nie mam szans na dziecko z TEGO źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:18 tu mi juz pare osob 'nie zyczylo' no i ja sam sobie tego nie zycze... zrob z paznokci dziecko... zrob z plemnikow lub samych jajeczek dziecko to pogadamy... jak chcesz sie gwalcic to sie mnie o to nie pytaj... pozatym tak jezeli jajeczko zostanie zaplodnione w pozniejszej fazie owulacji to moze zostac wydalone z ciala w czasie menstruacji to jest normalny proces tak samo jak to ze wiekszosc ludzi ma blizniaka ktory nie przezywa... czy dlatego pownnismy sadzic rodzicow za zabojstwo ??? tak by wygladalo twoje pytanie... a adopcja, to nie sklep.. to w tym momencie najlepsze wyjscie Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:33 krzysio28 napisał: > tu mi juz pare osob 'nie zyczylo' no i ja sam sobie tego nie zycze... zrob z > paznokci dziecko... zrob z plemnikow lub samych jajeczek dziecko to pogadamy... > jak chcesz sie gwalcic to sie mnie o to nie pytaj... pozatym tak jezeli jajeczk > o > zostanie zaplodnione w pozniejszej fazie owulacji to moze zostac wydalone z > ciala w czasie menstruacji to jest normalny proces tak samo jak to ze wiekszosc > ludzi ma blizniaka ktory nie przezywa... czy dlatego pownnismy sadzic rodzicow > za zabojstwo ??? tak by wygladalo twoje pytanie... > a adopcja, to nie sklep.. to w tym momencie najlepsze wyjscie Normalnym procesem jest też rak, marskość wątroby i guz mózgu - więc po co to leczyć. Zdać sie na dopust bozy. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:37 nie romawiamy o narostach czy innych chorbach ... romawiamy o ludziach... skoncentruj sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:25 krzysio28 napisał: > nie romawiamy o narostach czy innych chorbach ... romawiamy o ludziach... > skoncentruj sie :) Czlowiek chory na raka to nie czlowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
gospodarz Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:23 o.k. widzę że syty głodnego nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:31 A w czasie menstruacji dochodzi do "usunięcia" zapłodnionego jajeczka z organizmu Gospodarzu zgadzam się z tobą tylko mam jedna uwagę. Jajeczko usuwane w czasie menstruacji nie jest zapłodnione. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:43 > A w czasie menstruacji dochodzi do > "usunięcia" zapłodnionego jajeczka z organizmu > > > Gospodarzu zgadzam się z tobą tylko mam jedna uwagę. Jajeczko usuwane w czasie > menstruacji nie jest zapłodnione. Nie jestem ginekologiem bynajmniej, ale coś tam mi się o uszy obiło, że w czasie menstruacji może też zostać "usunięty" także zarodek w początkowym stadium, który z różnych powodów nie zdołał zagnieździć się w macicy. A jeśli idzie o kwestie duszy to już staroświeckie poglądy Św. Tomasza z Akwinu były bardziej sensowne od obecnych. Pytanie czy jednokomórkowy świeży zarodek ma duszę jest trochę idiotyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
gospodarz Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:27 niekoniecznie. z tego co mi sie o uszy obiło to wystarczy, że endometrium będzie nieodpowiednie i zapłodnione tez się nie utrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapfk Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:31 głupoty pierniczysz krzysiu, nikt ci nie da kwalifikacji za beton mozgowy. to po peirwsze. Założę się ,ze nigdy nie podejdzeisz nawet do adopcji.a pomoądrzyc się mogę bo ja i wychowanie urodzonego dziecka i adoptowanego ćwiczę na codzień. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:41 no i chwala ci... a o ile chcesz sie zalozyc... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:40 No to jeszcze raz, drogi Krzysiu: latwo Ci teoretyzowac i grac chojraka, ale osob doswiadczonych za nic nie chcesz posluchac. Czy nie narzekales przypadkiem wczesniej na ideowa impregnacje interlokutorow? Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:25 krzysio28 napisał: > jest adopcja, mozesz mi wierzyc lub nie, jeszcze nie probowalem miec dzieci, al > e > jezeli w przyszlosci tak bedzie to napewno zaadoptuje i napewno bede sie czul > spelnionym ojcem i bede to dziecko kochal tak jak swoje To się wszystko tak ładnie mówi. Później się okazuje, że to wszystko jest jednak bardziej skomplikowane. Ja osobiście, zyczę Ci, żeby się okazało, że nie możesz mieć dzieci. Może wtedy zrozumiesz co to znaczy. Jak kumple z pracy będą Ci mówić "no co ty stray, dzieciaka nie umiesz zrobić??? mamy Ci pokazac??". Rodzina będzie się dopytywać "kiedy wreszcie u Ciebie chrzciny?? na co czekasz?? nie bądź leniem!!". Zobaczysz jak to fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
e.day Re: Marcinkiewicz i in vitro 19.11.05, 22:36 krzysio28 napisał: > jest adopcja, mozesz mi wierzyc lub nie, jeszcze nie probowalem miec dzieci, al > e > jezeli w przyszlosci tak bedzie to napewno zaadoptuje i napewno bede sie czul > spelnionym ojcem i bede to dziecko kochal tak jak swoje ...ano właśnie. Rozmowa ze ślepcem o kolorach. To leży w naturze ludzkiej, że pragnie pozostawić _swojego_ potomka. Swoje DNA, swoją krew. I to pragnienie jest ogromne i przemożne, bo wynika z natury ludzkiej i jest zgodne z tzw. prawem naturalnym - cokolwiek miałoby to oznaczać. Bóg na to dał nam rozum, aby go używać i na to serce (sumienie?), aby rozróżniać dobro od zła. Później nas rozliczy z używania obydwóch tych rzeczy. I nie ma tu miejsca na ideologię. Przecież prawne dopuszczenie in vitro nie zmusza do jego stosowania i nie wyklucza adopcji, jeśli dla kogoś idea zapłodnienia "na talerzyku" jest moralnie nieakceptowalna. Prawo dopuszczające uszkodzenie napastnika w akcie samoobrony nie stanowi, że na napaść trzeba odpowiedzieć agresją. Można nastawić drugi policzek. Politycy fundują nam kolejną porcję obrzydliwej hipokryzji i igrzysk. Cyrk goni cyrk. Tymczasem jest konkretna, duża praca do zrobienia. A jeśli będzie nam się wszystkim lepiej, zasobniej wiodło, jeśli ludzie będą mądrzy i światli, to i więcej kochanych i upragnionych dzieci będzie przychodziło na świat. Ale tu naprawdę nie czas na ideologię i powoływanie pełnomocników do spraw praw zygoty. Czas na pracę u podstaw, niewdzięczną, trudną, wymagającą cierpliwości i wytrwałości... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:22 Jak widac "dziwnie" tez jest pojeciem wzglednym... > w tej metodzie przynajmniej tej stosowanej do teraz > czesc dzieci (niektorzy wola zarodkow) jest na koncu > zabijanych wiec to jest jeden z wielu powodow dlaczego > nie powinno sie stosowac tej metody... To niestety dezinformacja. Szanse wyksztalcenia sie i rozwiniecia dziecka sa na tyle male, ze kazdy zarodek to wielka nadzieja dla rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:52 krzysio28 napisał: > faktem jest ze jezeli sie urodzi dziecko z jednego z > pierwszych zarodkow a reszta nie jest potrzebna to sie je usmiera... wiec > poczecie jednego kosztem wielu... tego nawet nie zaprzeczaja naukowcy > Drogi Krzysiu, spojrz na zaleznosc w czasie: zarodki wracaja do ciala kobiety razem, i od tego momentu zaczyna sie niepewnosc, ktore przezyja a ktore nie. W efekcie zastanawiasz sie raczej, czy bedziesz mial dziecko (dwojaczki? trojaczki?) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:04 Drogi Iksie52, tak niektore wracaja, ale niektore nigdy nie wracaja czekaja na swoja kolej... no i jezeli tak sie zdazy ze jedna z pierwszych prob sie powiedzie i rodzice nie beda chcieli miec wiecej dzieci to te inne dzieci/zarodki sa co??? likwidowane... czyli nie beda z nich ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:26 Tak samo jak nie będzie ludzi z zarodków samoistnie wydalanych przez organizm kobiety, z jajeczek niezapłodnionych z powodu abstynencji seksualnej, ani z plemników wydalonych z organizmu w wyniku masturbacji czy seksu oralnego. Mamy zakazać masturbacji, abstynencji seksualnej, masturbacji i 'nieprokreacyjnych' technik seksualnych? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:40 krzysio28 napisał: > no nie przesadzaj... faktem jest ze jezeli sie urodzi dziecko z jednego z > pierwszych zarodkow a reszta nie jest potrzebna to sie je usmiera... To nie tak - "mrozaczki" idą do adopcji. Pewnie o tym nie słyszałeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:52 nie nie slyszalem... nawet gdyby tylko jedno mialo byc usmiercone to wole zeby sie zadne nie urodzilo... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:23 Skad ta obsesja z zabijaniem??? Przeciez juz stwierdzilismy w dyskusji, ze chodzi o poczecie i ze wiesci o zabijaniu to dezinformacja Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:30 krzysio28 napisał: > no nie przesadzaj... faktem jest ze jezeli sie urodzi dziecko z jednego z > pierwszych zarodkow a reszta nie jest potrzebna to sie je usmiera... wiec > poczecie jednego kosztem wielu... tego nawet nie zaprzeczaja naukowcy Bzdura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Żaden zarodek nie jest uśmiercany!!! Zarodki sa zamrażane w ciekłym azocie i przechowywane. Mogę byc przechowywane nawet latami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gshegosh81 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:29 > w tej metodzie przynajmniej tej stosowanej do teraz czesc dzieci (niektorzy wol > a zarodkow) jest na koncu zabijanych Idąc tym tropem, trzeba zakazać w Polsce miesiączkowania - przecież co miesiąc każda kobieta zabija jedno dziecko spuszczając je w podpaskę. TO NIEDOPUSZCZALNE!!! Czym się różni jedna komórka od ośmiu komórek? Jedna komórka nie ma duszy, a osiem - już tak? Gdybyś miał nieco szersze horyzonty "gościu", to wiedziałbyś że granica między dzieckiem a zarodkiem jest trudna do zdefiniowania i nawet - jak to zresztą wspomina artykuł - wśród teologów zdarza się często pogląd, że kilka komórek nie może mieć _niepodzielnej_ duszy, skoro z tych kilku komórek mogą powstać dwie osoby (masz przykład: Kaczyńscy). > musisz takze przyznac ze wszystko co proponuje PiS w tym zakresie jest, poza > zepsuciem humoru paru osobom (bo naprawde odsetek ludzi ktorzy to musza robic > jest w kazdym panstwie bardzo maly), pozyteczne... napewno nikt nie ginie > od tego... Rzeczywiście "zepsucie humoru" to dobre określenie tego, co byś poczuł, gdyby okazało się że jesteś bezpłodny, mając żonę która marzy o dziecku i samemu pragnąc mieć potomka. ATSD, to PiS chciał walczyć z niżem demograficznym, zachęcać ludzi do rodzenia dzieci i co? Ta obłudna polityka "prospołeczna" kończy się na zachęcaniu do rozmnażania się zwyczajnych meneli, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na _wydatek_, jakim m.in. jest dziecko tylko po to, by dostać 1000zł a nawet 10000zł "giertychowego". A jeśli możesz mieć dziecko tylko in vitro, to PiS też napluje Ci w twarz, bo jesteś bezbożnikiem. "Idźcie i rozmnażajcie się" - jasne :> > a wystarczy jeden ale dobry powod: NIE ZABIJAJ Rozumiem, że jak siada na Tobie komar to też go nie zabijasz? Przecież on się składa ze znacznie większej ilości komórek, niż zapłodniona komórka jajowa po kilku podziałach! Nie potrafię zrozumieć, jak kościół może z jednej strony twierdzić, że zwierzęta takie jak psy czy małpy nie mają duszy, a z drugiej strony wciskać tę duszę w zlepek 4 czy 8 komórek. A gwoli ścisłości - wierzę w Boga. Tylko w kościół - rozumiany jako społeczność, a nie instytucję - wierzę coraz mniej, patrząc na zionących nienawiścią jego "przedstawicieli" jak Ty, czy media Rydzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:30 ja rozumiem ze to sa delikatne sprawy... ale nie kazde rozwiazanie jest dobrym rozwiazaniem... to nie jest jakies przedsiebiorstwo gdzie z zalozenia beda straty... no i nie widzialem zeby z jednego jajka moglo sie urodzic dziecko... no i wogole wiesz, bardzo mi przykro ale to tak sie akurat stalo ze kobiety maja okres... wiesz, komus nie wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak 4 komorki to zarodek? Zabron swojej matce 18.11.05, 08:37 czy zonie miec okres. Bo gina jej cenne jaja. Juz nie bede wspominal o polucjach nocnych Ojaca Dyryktora Rydzyka, bo ufam ze celowo nie morduje swoich nieuzytych gamet (pol-ludzi). Oj psycho-katole, byscie do szkoly chadzali czesciej niz na nieszpory czy inne nierozwojowe mantry, to byscie cosik moze dolozyli sie do rozwoju cywilizacyjnego naszego wsiowego kraju. A tak, jestescie wiecej niz zbedni, bez obrazy. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody_junak Re: 4 komorki to zarodek? Zabron swojej matce 18.11.05, 08:47 więcej komórek umiera w mózgu podczas picia wódki, lub w płucach podczas palenia papierochów niż w takim zarodku! a przykazanie "nie zabijaj" odnosi sie także wobec samego siebie: samobójstwo też grzech, a czy dbasz o zdrowie? jak palisz, to powoli doprowadzasz się do smierci! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: 4 komorki to zarodek? Zabron swojej matce 18.11.05, 08:50 zrob z komorki mozgowej dziecko to pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
dobrawoda Re: 4 komorki to zarodek? Zabron swojej matce 18.11.05, 20:35 to się nazywa klonowanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: 4 komorki to zarodek? Zabron swojej matce 18.11.05, 08:53 bez obrazy a jednak twoj tekscik calkiem nie przebiera w obelgach... nie wiem czy wiesz co to znaczy cywilizacja, bo mialem wrazenie ze to tez kultura osobista Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:17 krzysio28 napisał: > jakos gosciu tak dziwnie mowisz: > co to znaczy co oni wiedza o zyciu??? a moze wiedza nie koniecznie wiecej tylko > patrza na swiat z innego punktu widzenia. jezeli po koleji przeanalizujesz o > czym jest mowa w artykule o in vitro to musisz sie zgodzic ze: > w tej metodzie przynajmniej tej stosowanej do teraz czesc dzieci (niektorzy wol > a > zarodkow) jest na koncu zabijanych wiec to jest jeden z wielu powodow dlaczego > nie powinno sie stosowac tej metody... w artykule jest to jakos dziwnie > przemilczane, a autor raptem opisuje inna metode gdzie jajeczka sa zapladniane > przed kazda proba > > musisz takze przyznac ze wszystko co proponuje PiS w tym zakresie jest, poza > zepsuciem humoru paru osobom (bo naprawde odsetek ludzi ktorzy to musza robic > jest w kazdym panstwie bardzo maly), pozyteczne... napewno nikt nie ginie od te > go... > > oczywiscie autor zarzuca premierowi ideologizowanie problemu a jego artykul jes > t > przesiakniety jego wlasna ideologia... oczywisicie ta swiatla i dlatego ten > dramat tych biednych ludzi co nie moga miec dzieci bo plemniki za slabe... no i > pozniej oni moga sie patrzec w telewizorze jak to dziecko jest tworzone na > talerzyku... no i oczywicie jest paru teologow ktorzy sa na tyle wyluzowani... > sa na topie to sie zgadaja ze jest ok... ale nie dla byle powodu no bo przeciez > to moglyby byc blizniaki a jeszcze sie nie rozdzielo wiec nie ma duszy... itd. > > a wystarczy jeden ale dobry powod: NIE ZABIJAJ Podaję taką tezę. Każda płodna kobieta która nie poddaje się akcji poczecia , zabija przynajmniej raz w miesiacu swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:20 to ja teraz udowodnij... milej zabawy zycze Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:46 krzysio28 napisał: > to ja teraz udowodnij... milej zabawy zycze Ty jesteś guru wiec do dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
e.day Re: Marcinkiewicz i in vitro 19.11.05, 22:42 no cóż... embrion to potencjalne dziecko... komórka jajowa to też potencjalne dziecko... więc chyba to nie będzie takie trudne do udowodnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
zenko2 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:31 > a wystarczy jeden ale dobry powod: NIE ZABIJAJ Krzysio, czy ty sie chociaz na chwile zastanowiles nad tym co mówisz, albo raczej co mówią ideolodzy z PIS i Radia M? Jak "nie zabijaj" to dlaczego kara śmierci? Jak "nie zabijaj" to dlaczego mamy wojsko, szkolone aby zabijać? Zabija sie wtedy CAŁEGO człowieka a nie 4 komórki, których sam pod mikroskopem nie odróżniłbyś (idę o zakład) od 4 komórek świni, z której szynkę wczoraj jadłeś na śniadanie. A przypadki poronienia, czy odrzucenia płodu przez organizm matki to co? Pan Bóg jest "mordercą" czy to Natura taka zbrodnicza? Ty usiądź i pomyśl o tym przez chwilę, może dobry Bóg zlituje się nad Tobą i pozwoli Ci zrozumieć. Szczególnie Ideologiczne zacietrzewienie, którego u nas w Polsce (w polityce!) tak wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:45 nie uzywaj skrajnosci jako argumentow... nie pomaga wizerunkowi twojego swiatopogladu... niestety nie kazdego da sie uszczesliwic... kazdy ma jakies problemy No i od razu zacietrzewienie... no nie moze byc po prostu inna opinia? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:48 krzysio28 napisał: > nie uzywaj skrajnosci jako argumentow... nie pomaga wizerunkowi twojego > swiatopogladu... niestety nie kazdego da sie uszczesliwic... kazdy ma jakies > problemy > No i od razu zacietrzewienie... no nie moze byc po prostu inna opinia? Człowiekowi który nie rozumie spraw prostych trzeba dawać przykłady skrajne. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:00 to moze ci podam: hitler i kumpel stalin to oczywiste przyklady, nastepny czalczesku ktory calkiem niedawno dostawal krew od niemowlakow na odmlodzenie... tam prowadza wynalazki naukowe bez zasad (szczegolnie tych moralnych) Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:37 Brzmi pieknie i przekonujaco, ale jak to sie ma do tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
zenko2 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:55 krzysio28 napisał: > nie uzywaj skrajnosci jako argumentow... to jest tylko rozwinięcie twoich poglądów i pójście krok dalej tą drogą!!! Sam się tego boisz? To się zastanów dlaczego! >nie pomaga wizerunkowi twojego > swiatopogladu... Nie walczę o wizerunek. Czy tak pojmujesz swoje wypowiedzi? >niestety nie kazdego da sie uszczesliwic... Zagadzam się w pełni. Czasem trzeba ustąpić. Np. w sprawie in vitro :) ale do tego trzeba się wznieść ponad siebie - cecha zarezerwowana dla mędrców, nigdy dla mędrków (bez obrazy to nie do ciebie ;) >kazdy ma jakies problemy Nie martw się to tylko projekcja Twojego widzenia świata ;-) > No i od razu zacietrzewienie... no nie moze byc po prostu inna opinia? Ach, gdyby skończyło się tylko na opinii... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:25 > Nie walczę o wizerunek. Czy tak pojmujesz swoje wypowiedzi? nie koniecznie tak je pojmuje ale napewno wypowiedzi swiadcza cos o piszacej je osobie > Zagadzam się w pełni. Czasem trzeba ustąpić. Np. w sprawie in vitro :) no to prosze ustapic :) > Nie martw się to tylko projekcja Twojego widzenia świata ;-) mozliwe ze tak:) > Ach, gdyby skończyło się tylko na opinii... niestety, z tym akurat trzeba cos zrobic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
2kotunia1 [...] 18.11.05, 09:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
neolith Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:31 jak czytam takie bzdury jak Twoje to az niechrzescijanska nuta sie we mnie odzywa: obys nie mogl miec dzieci - to wtedy przekonalibysmy sie jaki post wyszedlby od Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:15 Problem niepłodności dotyczy co piątej pary. Uważasz, ze to mało??? 1/5 społeczeństwa to mało ????? Uważasz, że przygotowanie do zabiegu to dla tych kobiet taka wielka przyjemnośc??? Codziennie zastrzyki, nawet kilka razy dziennie. Niepewność, czy będą komórki, czy zapłodnią się, a potem czy zarodek się przyjmie. Często Ci ludzie wyprzedają co tylko mają wartościowego, zaciagają kredyty aby tylko zrealizowac swoje największe marzenie. I zamiast ich wesprzeć w tej walce to jeszcze sie ich gnoi psychicznie!!! To skandal!!!! spotkałam się z opinią, że niektózy ludzie nie maja dzieci bo Bóg tak chciał. No to pozamykajmy szpitale i przychodnie bo przecież Bóg zsyła nieszczęscia i choroby!!! Masz raka??? Trudno, Bóg tak chciała. Przeciez to jest chore!!!! Pan premier niech lepiej pomyśli co zrobić, żeby zmniejszyć bezrobocie i żeby nasza gospodarka się rozwijała. Ale te problemy chyba przerastają ten rząd!!! Przepraszam ale się zdenerwowałam!!! A Ci wszyscy super mądrzy co to mówią, że zabija się zarodki bladego pojecia nei mają jak wygląda zabieg in-vitro, przygotowanie do niego. Niehc się najpierw douczą a dopiero potem się wypowiadają. Eksperci jak z koziej d... trąba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamap Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:23 Srodki antykoncepcyjne sa lekami! w przypadku PCO-torbielowatosc jajnikow, bardzo czesta ostatnio. A takze leczy sie nimi miesniaki macicy-mowi sie, ze 50% kobiet w pewnym wieku ma miesniaki. Leczenie jest dlugotrwale w przypadku PCO-tez nie bedzie refundacji? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:49 napewno lekami... jak sie mowi o tym zeby nie tuczyc swin hormonami to objekcje sa o wiele mniejsze niz w wypadku srodkow antykoncepcyjnych... trzymaj sie faktow: sa wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:51 krzysio28 napisał: > napewno lekami... Nigdy nie znałeś w życiu kobiety, która brała "piguły" z powodów zupełnie innych niż chęć zapobieżenia ciąży? To chyba krótko żyjesz... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio28 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:28 nie nie znalem, te ktore ja znam biora je zeby zapobiec Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:46 Może więc nie wypowiadaj się na tematy, o których masz bladziutkie pojęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrawoda Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 20:40 to może Ty przejmij i nicjatywę i załóż prezerwatywę prezerwatywę..... Odpowiedz Link Zgłoś
andorinha Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 21:03 krzysiu...czy ty aby na pewno masz 28 lat? czy ty znasz w ogole jakakolwiek kobiete na tyle blisko zeby wiedzieci COKOLWIEK o menstruacji, srodkach antykoncepcyjnych, chorobach kobiecych? Jak przeczytalam ze nie slyszales ze hormony bierze sie nie tylko w celach antykoncepcyjnych to rece mi opadly... Co do Twojej wiedzy na temat metody in-vitro, to jest ona bardzo uboga i jednostronna. Nie wiem skad czerpiesz pewnosc co do swojego postepowania w sytuacji wlasnej nieplodnosci. Mysle ze po prostu slabo siebie znasz. albo nie przezyles dostatecznie duzo w zyciu aby wiedziec ze sa takie momenty w zyciu kiedy sami siebie zaskakujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 12:14 Choroby tarczycy tez się leczy hormonami... Odpowiedz Link Zgłoś
pskr Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 14:47 Kłamstwo czy raczej niewiedza? Przy sztucznym zapłodnieniu tylko jedna z zapłodnionych komórek jest przenoszona do organizmu matki. Co staje się z pozostałymi (rozpoczętymi już) ludzkimi życiami? Czy o tym juz nikt pomysleć nie potrafi? To nie jest leczenie, jeśli ktoś dla jednego życia zabija kilkadziesiąt lub kilkaset... pozdrawiam piotr Odpowiedz Link Zgłoś
xxx52 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 23:54 > Kłamstwo czy raczej niewiedza? > > Przy sztucznym zapłodnieniu tylko jedna z zapłodnionych komórek jest > przenoszona do organizmu matki. Nieprawda. Poniewaz zaplodniona komorka ma jakies 30% szansy na zadomowienie sie w macicy, zwykle przenosi sie ich jak najwiecej > Co staje się z pozostałymi (rozpoczętymi już) > ludzkimi życiami? Czy o tym juz nikt pomysleć nie potrafi? Jak wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
tammis Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 07:20 "...w panstwie neutralnym swiatopogladowo...." hehehehehehehe.... nie ma to jak dobrze sie pomsmiac z rana Odpowiedz Link Zgłoś
joris Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 07:30 Od kiedy wojsko w szyku zwartym i pod bronia uczestniczy w mszach lub pielgrzymkach (tutaj wyjatkowo bez broni), od kiedy wszystko lacznie z kazda kupa ziemi musi byc poswiecone a prawie kazda regionalna wystawa plastyczna jest otwierana przez duszpasterza srodowisk tworczych itd. itp. - Polska jest krajem wyznaniowym tak jak Iran. Tyle ze nie ma tego oficjalnie wpisanego do Konstytucji, ale Polacy sa mniej praworzadni niz Iranczycy. Odpowiedz Link Zgłoś
alberto8 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:42 niech się szanowny pan marcinkiewicz zajmie wreszcie GOSPODARKĄ, a nie gada o dupie marynie. Tutaj właśnie ma problem, a w takich sprawach jak religja, prezerwatywa, kalendarzyk małżeński, in vitro niech zostawi wybór wolnym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciatko_o_dyrektora Rzady Ajatollahow 18.11.05, 07:31 Iran w porownaniu z Polska to oaza wolnosci . Odpowiedz Link Zgłoś
valupol Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:03 ZDELEGALIZOWAĆ KOŚCIÓŁ KATOLICKI Odpowiedz Link Zgłoś
smokerski1 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:04 Tak się zastanawiam jak chcą zmniejszyś ilość przypadków przemocy wobec dzieci prowadząc tak głupią politykę. Nie mam jeszcze dziecka ale wiem ile kosztuje jego utrzymanie. Jeśli środki antykoncepcyjne to zło to niech pan Premier da mi na utrzymanie przyszłych dzieci, bo ja z moich 600 zł mimo wyższego wykształcenia i z 1500 męża nie będę w stanie wychować np trójki dzieci i zapewnić im bytu godnego, nie mówiąc o mieszkaniu bo na razie nie stać nas na kupno własnego mieszkania. A tak wracając do tego że antykoncepcja jest zła, z tego co wiem istnieje pojęcie obowiązku małżeńskiego gdy się go nie spełni to też grzech wg kościoła, tylko gdzie tu zdrowy rozdąsek? Myślałam że żyję w wolnym demokratycznym kraju, ale coraz częściej myślę że żyję w kraju zacowanym i zaślepionym przez księży... Przykro mi z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
aronii Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:15 Tak naprawdę bardzo często opinię kościoła psuja ci "prawdziwi" wierni co chcą być świętsi od biskupa bo to oni w imie swojej niezachwianej wiary chcą narzucać swoje przekonania innynm. I na tym kościuł traci (pomijam tu kliniczne przypadki Rydzyka i Jankowskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:18 Co za ideologiczny artykuł!!! Autor jest niby takim liberałem, niby takim etykiem, który broni wolności i ostrzega przed panstwem wyznaniowym a sam jest ideologiem do kwadratu. Jakos dziwnie milczy na temat tego ,ze jednak zycie ludzie jest niszczone,za to rozczula się nad ludźmi, którzy nie moga miec dzieci. Ciekawe jak ci ludzie beda traktowac swoje dziecko skoro przy okazji jakos im nie przeszkadza zabijac inne istoty. I jeszcze powłuje sie na Kościłl który rzekomo mowi,że zarodek nie ma duszy. Otoż gdyby tak mówil to jednoczesnie nie zakazywalby in vitro- wiec co to za przemycana manipulacja w tym artykule. Poza tym jesli chodzi o państwo wyananiowe: premier nie zakazuje antykoncepcji czy in vitro tylko refundowania tych metod. A w kraju w kórym ludzi powzej 65 lat i powyżej pewnych gabarytow ciała nie leczy sie onkologicznie, bo nie ma pieniedzy na wyższe dawki leków antyrakowych, gdzie pieleniarki zarabija po 700 zł, gdzie szpitale wygladaja jak slamsy i nie przyjmuja pacjentów innych niz smiertelnie chorych-refundacja środków anty - i in vitro wyglada jak żart nie na miejscu... Dziwie sie,że wyborcza puszcza takie artykuły, mialam o niej lepsze zdanie... ps. smokerski, wspólzycie w malżenstwie byc powinno -bo to warunek istnienia małzenstwa, ale Kościól nie mówi kiedy, ile i poleca metode NPR- wiec nie ma tu żadnych sprzeczności pogladowych Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:40 > Jakos dziwnie milczy na temat tego ,ze jednak zycie ludzie jest niszczone,za > to rozczula się nad ludźmi, którzy nie moga miec dzieci. Ciekawe jak ci ludzie > beda traktowac swoje dziecko skoro przy okazji jakos im nie przeszkadza zabijac inne istoty. Nie bardzo rozumiem - zabijać inne istoty ?? A miesiączka i utrata niezapłodnionej komórki to co ?? A co Ty wogóle o tym wiesz ?? Walszysz może z niepłodnością kilka lat ?? Bierzesz tonę leków i płacisz za to kupe kasy ??? Wysłuchujesz od innych jaka jesteś wybrakowana ?? NIE MASZ POJĘCIA co czuje kobieta, która stara się o dziecko i dla której JEDYNĄ nadzieją jest in vitro. Dziecko to jej pragnienie, a nie zachcianka, to jej cel życia. Chce mieć je jak wiele innych ludzi, tylko MUSI jeszcze wiele wycierpieć. A teraz jest traktowana jak zabójczyni. Zastanów się co mówisz !! A wogóle to ŻYCZĘ Ci równie beznadziejnej walki i spotkania się z równie "życzliwymi" ludźmi jak TY. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:16 ecikp napisała: > > Jakos dziwnie milczy na temat tego ,ze jednak zycie ludzie jest niszczon > e,za > > to rozczula się nad ludźmi, którzy nie moga miec dzieci. Ciekawe jak ci > ludzie > > beda traktowac swoje dziecko skoro przy okazji jakos im nie przeszkadza > zabijac inne istoty. > > Nie bardzo rozumiem - zabijać inne istoty ?? A miesiączka i utrata > niezapłodnionej komórki to co ?? A co Ty wogóle o tym wiesz ?? Co wiem o miesiączce? hm...dziwne pytanie;) Miesiączka to nie zycie ludzkie, dziecka z niej nie bedzie, widzisz róznice? Walszysz może z > niepłodnością kilka lat ?? Bierzesz tonę leków i płacisz za to kupe kasy ??? > Wysłuchujesz od innych jaka jesteś wybrakowana ?? NIE MASZ POJĘCIA co czuje > kobieta, która stara się o dziecko i dla której JEDYNĄ nadzieją jest in vitro. > Dziecko to jej pragnienie, a nie zachcianka, to jej cel życia. Chce mieć je jak > > wiele innych ludzi, tylko MUSI jeszcze wiele wycierpieć. A teraz jest > traktowana jak zabójczyni. Zastanów się co mówisz !! A wogóle to ŻYCZĘ Ci > równie beznadziejnej walki i spotkania się z równie "życzliwymi" ludźmi jak TY. Jakis malo autorytatywne sa dla mnie wypowiedzi, w których ludzie życzą mi jak najgorzej. Nic dziwnego ,że popierasz budowanie szczęscia ludzi na zabójstwach innych istot ludzkich, przy takim egocentyźmie jak Twój...Czy w ogole tak da się zbudowac szczęscie czy tylko konsumpcjonizm do kwadratu ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:52 > Co wiem o miesiączce? hm...dziwne pytanie;) > Miesiączka to nie zycie ludzkie, dziecka z niej nie bedzie, widzisz róznice? to Cię oświecę, że w trakcie miesiączki dochodzi także do poroznienia zapłodnionych zarodków. Zrozumiałaś ?? > Jakis malo autorytatywne sa dla mnie wypowiedzi, w których ludzie życzą mi jak > najgorzej. Nic dziwnego ,że popierasz budowanie szczęscia ludzi na zabójstwach > innych istot ludzkich, przy takim egocentyźmie jak Twój...Czy w ogole tak da > się zbudowac szczęscie czy tylko konsumpcjonizm do kwadratu ? > pozdrawiam wiesz co - nie widze sensu rozmowy z tak bezduszną istotą jak Ty. Ja walczę z niepłodnością już kilka lat. I życzę Ci tego samego tylko dlatego żebyś mogła ZROZUMIEĆ a nie tylko teoretyzować. Bo to co mówisz jest po prostu żałosne - jak nauki przedmałżeńskie robione przez księży. I najwyraźniej nie rozumiesz różnicy poomiędzy słowem konsumpcja a szczęście. Ja chcę mieć dziecko, bo chce dać ŻYCIE, wychowywać je, cieszyć się pierwszym uśmiechem krokami i postępami w dalszym stawaniu się człowiekiem, a nie dlatego, że to modne. Ale Ty tego nie zrozumiesz. Tak jak wielu innych kobiet które są w mojej sytuacji. Zajrzyj na forum "niepłodność", poczytaj - może rozmair dramatu dotrze do Ciebie. niepozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:25 ecikp napisała: > > Co wiem o miesiączce? hm...dziwne pytanie;) > > Miesiączka to nie zycie ludzkie, dziecka z niej nie bedzie, widzisz rózni > ce? > > to Cię oświecę, że w trakcie miesiączki dochodzi także do poroznienia > zapłodnionych zarodków. Zrozumiałaś ?? Co innego natura-to co nieuniknione jak np. poronienia ,a co innego ingerencja innych ludzi w celu usmiercenia zycia. Co innego jak człowiek umiera ze starości a co innego jak ktos do niego strzela-widzisz roznice??? > > > Jakis malo autorytatywne sa dla mnie wypowiedzi, w których ludzie życzą m > i > jak > > najgorzej. Nic dziwnego ,że popierasz budowanie szczęscia ludzi na > zabójstwach > > innych istot ludzkich, przy takim egocentyźmie jak Twój...Czy w ogole tak > da > > się zbudowac szczęscie czy tylko konsumpcjonizm do kwadratu ? > > pozdrawiam > > wiesz co - nie widze sensu rozmowy z tak bezduszną istotą jak Ty. Ja walczę z > niepłodnością już kilka lat. I życzę Ci tego samego tylko dlatego żebyś mogła > ZROZUMIEĆ a nie tylko teoretyzować. Bo to co mówisz jest po prostu żałosne - > jak nauki przedmałżeńskie robione przez księży. I najwyraźniej nie rozumiesz > różnicy poomiędzy słowem konsumpcja a szczęście. Ja chcę mieć dziecko, bo chce > dać ŻYCIE, wychowywać je, cieszyć się pierwszym uśmiechem krokami i postępami w > > dalszym stawaniu się człowiekiem, a nie dlatego, że to modne. Ale Ty tego nie > zrozumiesz. Tak jak wielu innych kobiet które są w mojej sytuacji. Zajrzyj na > forum "niepłodność", poczytaj - może rozmair dramatu dotrze do Ciebie. > > niepozdrawiam Rozumie,ze nie pozdrawiasz bo az tak bardzo jestes "duszna" i taka moralna? Co za hipokryzja... I wiesz co-znma mnóstwo ludzi, którzy caly świat chętnie by ostarżyli za własne cierpienia i manifestujących wlasne cierpienia jakby byli pępkiem siwata i nikt ich nie rozumiła. kazdy swoje cierpienia nosi. Skąd wiesz czy nie pisze do Ciebie choc ma taka sama chorbe albo gorszą? Skąd wiesz,że nie piusze do Ciebie z wózka inwalidzkiego? Myslisz,że tylko Ty biedana i Twoje cierpeinai istnieja i wszyscy mają Ci z tego powodu padac do nóg i unieszczesliwiac innych w tego powodu??? Nie zyje się kosztem innych ludzi! Podobnie jak Ty mówią mordercy i wlamywacze ,którzy narzekaja na biede w kraju-przecież maja prawo życ godnie. maja-ale nie kosztem innych ,zwlaszcza jesli chodzi o zycie. Wychyl troche nos zza swojego egocentryzmu i cierpietnictwa, bo kazdy ma swoje cierpeinia, czasem dużo, dużo gorsze i nie obarcza nimi calego świata , nie mowiac o wykorzytywaniu czyjegoś zycia. Aha, a in vitro nikt Ci nie zakazuje, ale ja nie bede do tego dopłacac. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 12:35 > Aha, a in vitro nikt Ci nie zakazuje, ale ja nie bede do tego dopłacac. Jesteś żałosna - nie rozumiesz podstawowej różnicy pomiędzy morderstwem (wg ciebie), a daniem szansy zarodkom, które mogą się przerodzić w człowieka. Wiesz co - a za leki i tak płacę sama, bo NIC nie jest refundowane. I na pewno Ty mi za to nie płacisz, więc się nie unoś. Żyj godnie Ty i Twoje chore podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
dopisaniapostow Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 15:15 a ja wole doplacic do jej zabiegu zapladniania niz do becikowego dla kogos,kto chce sobie pobzykac bez myslenia o konsekwencjach. Odpowiedz Link Zgłoś
t40 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 08:47 > Jakos dziwnie milczy na temat tego ,ze jednak zycie ludzie jest niszczone,za to > rozczula się nad ludźmi, którzy nie moga miec dzieci. Ciekawe jak ci ludzie > beda traktowac swoje dziecko skoro przy okazji jakos im nie przeszkadza zabijac inne istoty. Kilka uwag: 1. Zapewniam Cie, ze embriony nie sa niszcone. Co dziwne jak przejrzysz fora dyskusyjne na ten temat, to wszystkie pary oraz lekarze ktorzy zajmuja sie invintro mowia o zarodkach per dzieci. 2. Znam kilka par, ktore maja dziecko z invitro i zapewniam Cie, ze kochaja dzieci bardziej niz pary, ktore traktuja maciezynstwo jako normalna rzecz. Tym bardziej, ze dziecko jest przewaznie wyczekane. 3.Jezeli invitro byloby refundowane, to mozna by przeprowadzic tak ten zabieg, aby uniknac jakichklowiek watpliwosci (np brak mrozenia zarodkow albo mrozenie komorek jajowych) Rece opadaja jak sie czyta takie posty. Szanowna mala.mi74, jezeli nie wiesz o czy mowisz, to nie poruszaj tego tematu. Nie zycze Ci ani komukolwiek z twoich bliskich/znajomych aby musieli korzystac z invitro. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:11 Kilka uwag: > 1. Zapewniam Cie, ze embriony nie sa niszcone. Co dziwne jak przejrzysz fora > dyskusyjne na ten temat, to wszystkie pary oraz lekarze ktorzy zajmuja sie > invintro mowia o zarodkach per dzieci. jak to nie sa niszczone? To jakies novum. kto Ci to powiedział? Gdyby nie byłyby niszczone w ogole nie byloby tematu. No własnie lekarze mówią o zarodkach-"dzieci". No wlasnie, zastanów się... > 2. Znam kilka par, ktore maja dziecko z invitro i zapewniam Cie, ze kochaja > dzieci bardziej niz pary, ktore traktuja maciezynstwo jako normalna rzecz. Tym > bardziej, ze dziecko jest przewaznie wyczekane. Dla mnie jest co najmniej podejrzany szacunek do dzieci przez ludzi ,ktorzy jakoś nie mają hamulców moralnych do budowania swego szczęscia na nieszczęsciu innych... > 3.Jezeli invitro byloby refundowane, to mozna by przeprowadzic tak ten zabieg, > aby uniknac jakichklowiek watpliwosci (np brak mrozenia zarodkow albo mrozenie > komorek jajowych) > > Rece opadaja jak sie czyta takie posty. Szanowna mala.mi74, jezeli nie wiesz o > czy mowisz, to nie poruszaj tego tematu. > Nie zycze Ci ani komukolwiek z twoich bliskich/znajomych aby musieli korzystac > z invitro. Byż może bed e walczyc z jnieplodnością, ale nie uprawnia mnie do zabijania życia ludzkiego. Budowanie swojego szczęscia kosztem mordersw to nie sprawa religijna ,ale przynajmniej etyczna. jak pójdziemy droga filozofii co niektórych tu na forum to powinnismy uprawomocnic np. zabojstwo sasiada kiedy zbyt głośno puszcza muzuke, kierowcy ,ktory potracił mnie na pasach, pracodawacy ,ktory nie chce mi dac podwyzki. A co! mam prawo do szczescia, nawet kosztem innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
t40 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 11:22 > jak to nie sa niszczone? To jakies novum. kto Ci to powiedział? Zapraszam do odwiedzenia dowolnej kliniki, ktora zajmuje sie invitro. Zarodki sa mrozone, po to aby potem byly podane matce i sie szczesliwie urodzily. Wyprzedze Twoja polemike i pytanie co sie dzieje, jezeli rodzice juz nie chca przyjac zamrozonego zarodka. Otoz okazuje sie, ze sa pary, ktore nie moga miec wlasnych zarodkow i nastepuje adopcja zarodka. Poki co w Polsce pary nie chca oddawac swoich zarodkow i jest deficit zarodkow oddanych do adpocji. > No własnie lekarze mówią o zarodkach-"dzieci". No wlasnie, zastanów się... Mowienie per dzieci swiadczy o tym, ze sa traktowane jak ludzie i nie sa zabijane. Powiniem uzyc okreslenia mordowane, bo to jest ulubione slowo przeciwnikow invitro. > Dla mnie jest co najmniej podejrzany szacunek do dzieci przez ludzi ,ktorzy > jakoś nie mają hamulców moralnych do budowania swego szczęscia na nieszczęsciu > innych... Jeszcze raz zachecam do zglebienia tematu. Pogadaj z ludzmi, ktorzy mieli invitro, niech Ci opowiedza o co doklanie chodzi. Zapewniam Cie, ze zmienisz zdanie. > Byż może bed e walczyc z jnieplodnością, ale nie uprawnia mnie do zabijania > życia ludzkiego. Budowanie swojego szczęscia kosztem mordersw to nie sprawa > religijna ,ale przynajmniej etyczna. Spotkalem kiedys ksiedza, ktory pracowal z posluga kaplanska w szpitalu na oddziale patologi ciazy/septycznym. Nietety w takich miejscach jest duzo nieszczelisych przypadkow, gdzie nalezy usuwac niedorozwiniete dzieci. Duzo bolu, lez i nieszczescia. Ten ksiadz powiedzial,ze teologia i religia, ktora byla w seminarium to teoria i nic nie kosztujace wymadrzanie. Dopiero zycie w takich miejscach jak szpital uczy pokory do roznych teorii. Czasami czlowiek jest bezradny i nie wie co powiedziec i jak dany fakt ocenic. Wiec jego rola jest tylko pomagac ludziom te ciezkie chwile przejsc a nie je oceniac. Czego i Tobie zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 12:03 t40 napisał: > > jak to nie sa niszczone? To jakies novum. kto Ci to powiedział? > Zapraszam do odwiedzenia dowolnej kliniki, ktora zajmuje sie invitro. > Zarodki sa mrozone, po to aby potem byly podane matce i sie szczesliwie > urodzily. > Wyprzedze Twoja polemike i pytanie co sie dzieje, jezeli rodzice juz nie chca > przyjac zamrozonego zarodka. Otoz okazuje sie, ze sa pary, ktore nie moga miec > wlasnych zarodkow i nastepuje adopcja zarodka. Poki co w Polsce pary nie chca > oddawac swoich zarodkow i jest deficit zarodkow oddanych do adpocji. Jasne, czyli zarodki nie sa nieszczone?Gdyby nie były to w ogóle nie byłoby tematu,ale jest. Nie próbuj przekłamac praktyki szpitalnej- moze w jednej kilnice tak się robi,ale w 10 innych- już nie. Problem istnieje wszytsko jedno czy będziemy go bagatelizowac czy nie. > > > No własnie lekarze mówią o zarodkach-"dzieci". No wlasnie, zastanów się.. > . > Mowienie per dzieci swiadczy o tym, ze sa traktowane jak ludzie i nie sa > zabijane. Powiniem uzyc okreslenia mordowane, bo to jest ulubione slowo > przeciwnikow invitro. Nie, no pierwsze slysze, co Ty piszesz. Chyba ktoś Cie świdomie wprowadził w błąd. > > > Dla mnie jest co najmniej podejrzany szacunek do dzieci przez ludzi ,ktor > zy > > jakoś nie mają hamulców moralnych do budowania swego szczęscia na > nieszczęsciu > > innych... > Jeszcze raz zachecam do zglebienia tematu. Pogadaj z ludzmi, ktorzy mieli > invitro, niech Ci opowiedza o co doklanie chodzi. > Zapewniam Cie, ze zmienisz zdanie. > > > Byż może bed e walczyc z jnieplodnością, ale nie uprawnia mnie do zabijan > ia > > życia ludzkiego. Budowanie swojego szczęscia kosztem mordersw to nie spra > wa > > religijna ,ale przynajmniej etyczna. > Spotkalem kiedys ksiedza, ktory pracowal z posluga kaplanska w szpitalu na > oddziale patologi ciazy/septycznym. Nietety w takich miejscach jest duzo > nieszczelisych przypadkow, gdzie nalezy usuwac niedorozwiniete dzieci. > Duzo bolu, lez i nieszczescia. > Ten ksiadz powiedzial,ze teologia i religia, ktora byla w seminarium to teoria > i nic nie kosztujace wymadrzanie. Dopiero zycie w takich miejscach jak szpital > uczy pokory do roznych teorii. Czasami czlowiek jest bezradny i nie wie co > powiedziec i jak dany fakt ocenic. Wiec jego rola jest tylko pomagac ludziom te > > ciezkie chwile przejsc a nie je oceniac. Czego i Tobie zycze. Ja nie oceniam ludzi, tylko czyny-nazywam sprawy po imieniu. zabicie bedzie zabiciem obojetnie czy bedzie miało taki czy inne przyczyny. Co do księzy to znam takich co prowadza podwójne zycie,albo oszukuja i tez nie wiedza w tym nic zdroznego. Przeciez zawsze mozna powiedziec że "no cóż..takie jest życie" i usprawiedliwic kazde zło. Ale zlo pozostanie zlem i zostanmy przy faktach. i to doipero bedzie pokora, nie usprwidliwianie swego egocentryzmu i brak odpowiedzilności za życie ale zycie godnie i nie kosztem innych. Inaczej rozumiemy słowo "pokora". I daruj sobie ten ton jak do dziecka,które nic nie wie o cierpieniu. Może więcej o tym wiem niż Ty, może nawet wiecej niż ten ksiądz... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
t40 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 15:32 > Jasne, czyli zarodki nie sa nieszczone? Moze pomowmy o faktach. Moze wskazesz mi klinike, gdzie sa takie praktyki. Kazda klinika podpisuje zobowiazania prawne zgodne z Polskim prawem, ze zarodki nigdy nie moga zniszczone. Nie ma znaczenia, czy rodzice uwazaja je za zygote czy dziecko. Jakby sie okazalo, ze nie przestrzegaja zobowiazan to groza im restrykcje prawne. >Gdyby nie były to w ogóle nie byłoby tematu,ale jest. Temat istnieje niestety tylko w Polsce. W innych krajach panstwo doplaca do invitro i nie widzi problemu. > Co do księzy to znam takich co prowadza podwójne zycie,albo oszukuja i tez nie > wiedza w tym nic zdroznego. Przeciez zawsze mozna powiedziec że "no cóż..takie > jest życie" i usprawiedliwic kazde zło. Nie bardzo rozumiem jaki zwiazek z moim przykladem ma fakt, ze znasz zlych ksiezy. A ja znam zlych pilotow, ktorzy tez probuja usprawdliwic kazde zlo. I co z tego? Podalem przyklad ksiedza, bo to on ma najlpeszy kontakt z dziewczynami, ktore przechodza te nieszczescia. Gdybym zapytal lekarzy czy pielegniarki mialy by podobne zdanie. Tylko nie pisz, znasz zlych lekarzy i pielegnarki.... > I daruj sobie ten ton jak do dziecka,które nic nie wie o cierpieniu. Może > więcej o tym wiem niż Ty, może nawet wiecej niż ten ksiądz... Widze, ze nerwy puszczaja. Zaczyna brakowac merytorycznych argumentow.... Gdybys przeszla to co przechodza te dziewczyny na odziale patologii ciazy na pewno pisalabys inaczej.... To jest moj ostatni post w tej sprawie, bo i tak Cie nie przekonam. Tym bardziej, ze powoli zaczyna Ci brakowac argumentow. A jezeli chcesz mocno nazywac sprawy po imieniu, to najpierw je dobrze poznaj. Jeszcze raz apleuje abys pogadala z kims kto przeszedl invitro. Rozejrzyj sie dookola. Na pewno znasz kogos, kto przez to przeszedl. Opowie Ci z pierwszej reki o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cubitus Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 12:00 mala.mi74 napisała: > Dla mnie jest co najmniej podejrzany szacunek do dzieci przez ludzi ,ktorzy > jakoś nie mają hamulców moralnych do budowania swego szczęscia na nieszczęsciu innych... KTO JEST TU UNIESZCZESLIWIANY. CHYBA TYLKO TY I NIEKTÓRZY RÓWNIE NAWIEDZENI PSEUDO PRZEDSTAWICIELE KK ??? Hamulców moralnych nie ma chyba osoba bez zastanowienia przyrównujaca in vitro do zabojstwa - bo chociaz sa watpliwosci to jest to zupelnie inna sprawa. A propos zasad moralnych to wszyscy nawiedzeni na tym forum miłożnicy Rydzyka Marcinkiewicza i RG szermuja NIE ZABIJAJ ale juz o NIE MÓW FAŁSZYWEGO ŚWIADECTWA to zapominaja. Nie mowiac juz o miłosierdziu i współczuciu dla ludzkiego cierpienia. A propos mody i zachcianek w kontekscie cierpienia - ludzie którzy sa zmuszeni leczyc sie na niepłodność cierpią naprawde i to jest cos co dotyka ich do głebi i maja prawo do swoich uczuc, natomiast ty unosisz sie "na dysrtans", wszytko potepiajac z gory - to jest dopiero wygodne i na pewno ostatnio modne. > jak pójdziemy droga filozofii co niektórych tu na forum to powinnismy > uprawomocnic np. zabojstwo sasiada kiedy zbyt głośno puszcza muzuke, > kierowcy ,ktory potracił mnie na pasach, pracodawacy ,ktory nie chce mi dac > podwyzki. A co! mam prawo do szczescia, nawet kosztem innych.. Jezeli dla Ciebie zabojstwo sasiada za glosna myzyke jest rownoznaczne z realizowaniem swojego prawa do szczescia to nie dziwie sie agresji z jaka sie wypowiadasz na tym forum. zycze opamietania pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
devojce Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 12:22 mala.mi74 napisała: > > jak to nie sa niszczone? To jakies novum. kto Ci to powiedział? Gdyby nie > byłyby niszczone w ogole nie byloby tematu. Nie, no ręce opadają. A skąd Ty to wiesz, że są niszczone??? Powiedizał Ci pan Giertych??? Marek Jurek??? Czu ojciec Rydzyk??? Zarodki NIE SĄ NISZCZONE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:53 mala.mi74 napisała: > Co za ideologiczny artykuł!!! > Autor jest niby takim liberałem, niby takim etykiem, który broni wolności i > ostrzega przed panstwem wyznaniowym a sam jest ideologiem do kwadratu. Jakos > dziwnie milczy na temat tego ,ze jednak zycie ludzie jest niszczone,za to > rozczula się nad ludźmi, którzy nie moga miec dzieci. Ciekawe jak ci ludzie > beda traktowac swoje dziecko skoro przy okazji jakos im nie przeszkadza zabijac > > inne istoty. I jeszcze powłuje sie na Kościłl który rzekomo mowi,że zarodek nie > > ma duszy. Otoż gdyby tak mówil to jednoczesnie nie zakazywalby in vitro- wiec > co to za przemycana manipulacja w tym artykule. > Poza tym jesli chodzi o państwo wyananiowe: premier nie zakazuje antykoncepcji > czy in vitro tylko refundowania tych metod. A w kraju w kórym ludzi powzej 65 > lat i powyżej pewnych gabarytow ciała nie leczy sie onkologicznie, bo nie ma > pieniedzy na wyższe dawki leków antyrakowych, gdzie pieleniarki zarabija po 700 > > zł, gdzie szpitale wygladaja jak slamsy i nie przyjmuja pacjentów innych niz > smiertelnie chorych-refundacja środków anty - i in vitro wyglada jak żart nie > na miejscu... > Dziwie sie,że wyborcza puszcza takie artykuły, mialam o niej lepsze zdanie... > ps. smokerski, wspólzycie w malżenstwie byc powinno -bo to warunek istnienia > małzenstwa, ale Kościól nie mówi kiedy, ile i poleca metode NPR- wiec nie ma tu > > żadnych sprzeczności pogladowych Właśnie jak coś takiego sie czyta to ręce opadaja i człowiek traci wiare w drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
natashaa2 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 14:31 mala.mi74 - czy widzisz dalej poza wlasny nos? a moze powinnam powiedziec "nos biskupa"? Skoro para decyduje sie az na metode in vitro, sprobowawszy wczesniej x innych sposobow, to JASNE jest ze chce dziecka, a co za tym idzie bedzie je traktowala dobrze...pewnie lepiej niz niektore pary niechcace dzieci. Moja droga, Kosciol w Polsce bedzie sie niedlugo musial dostosowac do pewnych wymogow cywilizacyjnych, tak jak zrobil to juz Kosciol na zachodzie (tam nikt lokalnie nie potepia metody in vitro czy antykoncepcji, na pewno nie odsuwa sie przez to czlowieka od sakramentow). Dla mnie jest to zacofanie ktore celowo utrzymuja ksieza i silna liga moherowych beretow, bo nad "ciemnota" latwiej zapanowac. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrawoda Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 20:46 A w kraju w kórym ludzi powzej 65 lat i powyżej pewnych gabarytow ciała nie leczy sie onkologicznie, bo nie ma pieniedzy na wyższe dawki leków antyrakowych, gdzie pieleniarki zarabija po 700 zł, gdzie szpitale wygladaja jak slamsy i nie przyjmuja pacjentów innych niz smiertelnie chorych-refundacja środków anty - i in vitro wyglada jak żart nie na miejscu... A to ,że prezydent elekt rozbija sie samolotami za nasze pieniądze,że leczy sie alkoholików,narkomanów,wysyła wojska do Iraku za NASZSE (moje) pieniądze ,to jest OK ???? Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:28 Przeciez "wschodzi jutrzenka nadziei":Panowie Prezydent i Premier z blogoslawienstwem LPRowskiego posla RG i "£ojca-molojca" przyznaja ci becikowe (1000 zl na conajmniej 18 lat wychowywania kazdego nastepnego urodzonego przez ciebie dziecka. Rachunek jest dosc prosty: 18 x 365 + 4 (lata przestepne) = x 1000 zl (becikowego) : x = y. Szczesliwego i beztroskiego macierzynstwa i latoroslom takiegoz dziecinstwa zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:31 To byla odpowiedz dla pana Smokerskiego Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:57 felinecaline napisała: > Przeciez "wschodzi jutrzenka nadziei":Panowie Prezydent i Premier z > blogoslawienstwem LPRowskiego posla RG i "£ojca-molojca" przyznaja ci bec > ikowe > (1000 zl na conajmniej 18 lat wychowywania kazdego nastepnego urodzonego przez > ciebie dziecka. > Rachunek jest dosc prosty: 18 x 365 + 4 (lata przestepne) = x > 1000 zl (becikowego) : x = y. > Szczesliwego i beztroskiego macierzynstwa i latoroslom takiegoz dziecinstwa > zycze. Co sie czepiasz 1000zł /3zł (jabol) = 333jabole i łyk. Cały rok chlania , no a dziecko... Niech się zaopiekuje opieka społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos kretyńskie wypowiedzi Krupy 18.11.05, 08:17 a co w przypadku kiedy rodzice planują mieć dziecko w sposób naturalny???czy to również nie jest zachcianka i kaprys rodziców????czy dziecko nie "służy" do zaspokojenia zachcianek rodziców?? Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Bezpłodność to ,,kara boska'' Buhahhahaha! 18.11.05, 08:18 Ciemnogród górą!Trzeba było pójść na wybory weekendowicze i zagłosować na Tuska i PO (mimo wszystko mniej szkodliwi)! Odpowiedz Link Zgłoś
tzetze1 KONDONY 18.11.05, 08:44 No ladnie, jeszcze troche i po gumki bede sie musial na stadion fatygowac Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: Krzysio28 18.11.05, 09:01 Jeszce widac nie dorosłes poglądowo do niektórych spaw gościu. Nie zyczę ci żebyś nie mógł miec dzieci. Wtedy zobaczyłbyś jaki to ból.Juz widze jak lecisz zaadoptowac dziecko(...) Racja, najlepiej zakazac miec okres kobiecie w obawie przed strata cennego"narybku" -totalna bzdura. Tak naprawde to krew mnie zalewa jak słyszę co się dzieje!!! Moje szczęście ma 8 tygodni i właśnie spi smacznie w łózeczku. Był dzieckiem bardzo wyczekiwanym. Staralismy się o niego prawie rok/a ile plemników przy tym zginęło!!! co za strata/ . Tym bardziej szlag mnie trafia jak Kościół wysnuwa takie "głupie teorie" jednocześnie dzieci juz narodzone przedwcześnie - poronienia w 10 , 15 a nawet pozniejszych tygodniach ciąży, chowa na cmentarzu nie jako dziecko-które już przeciez takim jest, bo ma wykształcone w tym okresie wszystkie organy, płec...serduszko bije mu od 6-ego tygodnia!!!, chowa na cmentarzu z napisem SZCZĄTKI!!!!!! i nie zgadza się na wyprawienie mszy przy pochówku DZIECKA -nie komórki. CHCE Mi SIĘ WYĆ jak słysze takie głupie poglądy. Dzieci-te naturalne są często maltretowane przez swoich rodziców którzy nie mieli problemów z ich poczęciem.Ot wpadka po wypiciu kolejnego litra wódki, a tym którzy naprawdę czekaja i chcieliby to dziecko kochac tulic, dac mu wszystko co możliwe -taka szansę się zabiera... Paranoja i bezdusznośc!!!! no i głupota!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dhl01 PiS / Marcinkiewicz / LPR / Samoobr. / Rydzyk 18.11.05, 08:57 PREEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEECZ! Odpowiedz Link Zgłoś
mila333 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:07 Chciałam serdecznie podziękować, panie Piotrze, za ten artykuł. I zwrócić uwagę na kilka dodatkowych aspektów tej sprawy. Wbrew informacjom podanym w komentarzu jednego z niedouczonych internautów w Polsce par, które walczą z niepłodnością, wcale nie jest "niewiele" - to 1/4 par w wieku rozrodczym, czyli ponad 2 mln ludzi. Niepłodność jest problemem społecznym, a nie fanaberią. Jeśli nasze państwo - jako jedyne w Europie - nic z tym nie zrobi, na emerytury dzisiejszych młodych ludzi w przyszłości nie będzie miał kto pracować. A te ponad 2 mln ludzi pragnących dziecka po prostu wyjadą z tego chorego kraju. To na ogół ludzie wykształceni. Jeśli dla pana Marcinkiewicza to nie będzie strata, to świadczy to tylko o nim. Ludzie walczący z niepłodnością (przez nieobeznanych z tematem polityków nagminnie myloną z bezpłodnością), mimo płacenia państwu co miesiąc ogromnych podatkowych haraczy i często niekorzystania z państwowej służby zdrowia, muszą sami finansować swoje leczenie. Jest to trudne do zrozumienia i zaakceptowania, ale jakoś się z tym godzimy. Kosztem ogromnych wyrzeczeń składamy pieniądze, często latami, z pomocą rodziny, po to, żeby spełnić swoje największe marzenia. Nie błagamy o pomoc, bo wiemy, że i tak jej nie dostaniemy. Choć naszą odrazę budzą populistyczne propozycje becikowego etc., nie krzyczymy o pieniądze. Sami to finansujemy. Więc jakim prawem chce nam się ustawowo zabrać naszą jedyną szansę na rodzicielstwo? I premier (nie dodam "szanowny", bo nie budzi mojego szacunku) mieni się być katolikiem? Jakim prawem bawi się w Pana Boga? Decyduje, które dzieci mają się urodzić, a które nie? A internautom, którzy sieją populizm, życzę, żeby nigdy nie mieli problemu z zajściem w ciążę. Życzę im też choćby podstawowej wiedzy o temacie, dojrzałości i - na koniec - szczypty inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
tanhauser Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:18 Daukszewicz śmiał się na początku lat 90-tych z "prawomyślnych", że niedługo prawnie usankcjonuje się, że masturbacja to ludobójstwo a seks oralny to ludożerstwo. Widzę, że od tamtej pory nic się nie zmieniło. Pisiaki bredzą na wszystkich frontach. Ale czemu się dziwić - postęp technologicznych (w tym wypadku w medycynie) zawsze był drzazgą w dupie fanatyków religijnych (nie katolików, bo oni z tymi oszołomami nie mają nic wspólnego). Jak widziać ochrona instytucji rodziny w prozumieniu PIS polega na zapobieganiu jej powstania. Klasyczny przykład schizofrenizmu Kaczorów. Odpowiedz Link Zgłoś
marych Wysyłajmy swoje niewykorzystane plemniki 18.11.05, 09:10 Wysyłajmy swoje niewykorzystane plemniki do kancelarii premiera. 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3 najlepiej w słoiczkach po święconej wodzie. Niech zrobi z nich użytek. Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:11 Ciąża też nie jest chorobą. Brak kończyny, a co za tym idzie konieczność używania protezy, też nie jest chorobą. W związku z tym państwo nie powinno w żaden sposób dokładać się do opieki matek w ciąży i do rehabilitacji osób po amputacji. Tak samo nie jest chorobą chirurgia plastyczna - np. po oparzeniach. Niech ludzie sobie sami płacą. Np. matki za badania. Dopiero wtedy (w tym przypadku oczywiście BEZ badań prenatalnych, które rzadko, bo rzadko, ale mogą być niebezpieczne) państwo wkroczy do akcji i łaskawie zastanowi się, czy warto coś refundować. Odpowiedz Link Zgłoś
mactiger Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:13 lepiej sie zajmijcie glodnymi dziecmi bo to jest problem a nie w jaki sposob kobieta ma byc zaplodniona i wkoncu oddzielcie kosciol od polityki milalo byc tak pieknie a doprowadza nasz zad do izolacji Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:16 rany boskie, ja juz w to po prostu nie wierzą. To z czego się kiedys smialismy (ortodoksyjny katoland) własnie staje się faktem. własnie wkroczyliśmy na poziom krajów islamskich Odpowiedz Link Zgłoś
michalw4 PO nie musi nic robić 18.11.05, 09:17 Tylko wygodnie usiąść i młynka kręcić - za parę miesięcy te głupki będą miały jednocyfrowe poparcie. Znowu prawica zapomina, że Polacy są wielce tradycjonalistyczni i katoliccy, ale tylko po wierzchu. W środku i tak w każdym siedzi liberał i wolnomyśliciel, który będzie robił na odwrót jak mu władza i kościół każe, szczególnie w sprawach o których księża nie mają pojęcia (seks itp). Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Mamy temat wagi panstwowej: in vitro 18.11.05, 09:23 3 mln mieszkan - niewazne. Autostrady - niewazne. Rosyjskie embargo na produkty rolne - niewazne. Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 Podzielić polskę na Maryjną i Europejską 18.11.05, 09:23 Jako katolik mam dość tego ględzenia niewydarzonych obrońców "życia nienarodzonego", ataków na "in vitro" i wszystko to co świat w większości zaakceptował dawno temu. Miała być druga Japonia będzie drugi Iran. Odpowiedz Link Zgłoś
liselle Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:26 Wiecie co?.Ja to już chyba całkiem przestanę czytać gazety i wiadomości oglądać. Bo co raz to nowa rewelacja. Rozliczać chcą, a w ustawie brak zapisów antykorupcyjnych. No bo w sumie jak swoi do władzy się dorwą to korupcja może kwitnąć:) A co tam. Bo najważniejsze jest włażenie ludziom w życie i ustawianie go na swoja modłę. Niedługo tych, którzy na przykład na dzieci się nie zdecydują, będa do specjalnie w tym celu stworzonych gułagów wysyłać. Żyć nie umierać:). Niech każdy sobie mówi co chce o lewicy, ale oni jednak bardziej cywilizowani byli. A teraz to superspec policja i "nie" prezerwatywom.:)A efekt będzie taki, ze ci których do tej pory było stać na środki antykoncepcyjne, nadal będa je kupować, a ci których nie będzie stać będa się mnożyć jak króliki ( zazwyczaj w biednych rodzinach ) i więcej noworodków będzie lądować na śmietnikach, w domach dziecka itp itd. Oto co zostanie osiągnięte. Zyć nie umierać:) A domy dziecka, nadal nie będą miały pieniędzy:)Bo ta sprawa jest warta mniejszej uwagi cudze macice. Nie popieram aborcji jako środka antykoncepcyjnego, bo nie popieram bezmyślności, ale popieram nauke która pozwala ludziom mieć nadzieję. Owszem, ktoś powiedział o adopcji. Ale gdzie sens gdzie logika, gdzie wreszcie sprawiedliwość. Ci którzy nie chcą dziecka i porzucają je w krzakach albo sprawiają że dzieciaczek ląduje w bidulu są ok, zaś ci którzy pragną a nie mogą naturalnie mają być skazani na adopcję. Jeśli wszystko zawiedzie -tak, jeśli masz swojego malucha i wiele miejsca w sercu- tak, adoptuj, jestem jak najbardziej za. Wszystkie dzieciaki trzeba kochać i wszystkie są tego warte. Ale nie można odbierać ludziom tej wiary, że mogą zostać rodzicami dziecka z poczętego z ich miłości i z ich krwi, na rzecz adopcji. Poza tym , na Boga, żyjemy w 21 wieku a nie w średniowieczu. Odpowiedz Link Zgłoś
rdc31 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:39 Rzad wyraznie wycofuje sie z refundacji srodkow antykonepcyjnych, ktore i tak juz sa drogie, i czesto tylko czesciowo refundowane. Niedlugo zejdziemy calkiem na psy!Ludzie obudzcie sie i wyjdzcie na ulice, zeby manifestowac! Tylko pospieszcie sie , bo niedlugo i tego nie bedzie mozna robic w tym pseudo demokratycznym kraju. Bo u nas demokracja slabnie i slabnac bedzie. Spoleczenstwo staje sie biedne, zaniedbane i opuszczone przez rzad. A wtakim spoleczenstwie demokracja niczemu nie sluzy. To sytem polityczny przeznaczony dla krajow cywilizowanych, rozwinietych i w miare bogatych. Na koniec przypomnijmy sobie slowa drukowane przed laty w Gazecie: Państwo opiekuńcze uznające za swój obowiązek opiekę nad słabymi, ułomnymi, starymi, bezrobotnymi jest imperatywem każdego współczesnego społeczeństwa. Gdyby się to zaniedbało, gdyby się temu obowiązkowi sprzeniewierzyło, musiałoby to prowadzić do głębokiej depresji moralnej. Siłą rzeczy podcinałoby to fundamenty demokratycznych struktur, bo byłoby zdradą demokracji. Nie ma demokracji bez dążenia w stronę równości i niwelowania przepaści społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly00 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:32 Powiem tak: gdy wszyscy wyjeżdżali do Londynu, bo twierdzili, że w Polsce nie ma przyszłości byłam jedną z niewielu, która broniła się przed wyjazdem, która mówiła, że nie jest tak źle, że będzie lepiej, że trzeba trochę cierpliwości...Czytam te artykuły i ZMIENIŁAM ZDANIE! Skończe tylko moją podyplomówkę i mili Państwo z wielkim żalem żegnam się z tym krajem! Ja mam tylko jedno życie - nie mam czasu czekaż aż coś się w tym kraju zmieni nalepsze. Składam serdeczne gratulacje rządowi pana Marcinkiewicza skuteczności - właśnie się pozbyli jednego obywatela! Odpowiedz Link Zgłoś
mack82 Smierc moherom!!! 18.11.05, 09:42 Przerazenie mnie ogarnia kiedy czytam takie artykuly. To dytatura katolickiej wiekszosci! Jakim prawem oni uwazaja, ze w swieckim panstwie moga narzucac wszystkim obywatelom swoja ideologie?!?! In-vitro poza tym sadze, ze jest popierane przez wiekszosc naszych obywateli, tyle ze pewnie spora czesc z nich olala wybory. Moze wyciagna z tego jakas nauczke. Ale nawet jesli zwolennicy in- vireo byliby w mniejszcosci maja swoje prawa, w momencie kiedy glosy sa podzielone nalezy szanowac kazda strone! Nasz poczciwy spowiadajacy sie ze swoich posuniec w radiu maryja premierczyna wprowadza dyktat Kosciola co doprowadza mnie do szalu! Jestem czlowiekiem wierzacym, ale zaczynam palac nienawiscia do instytucji Kosciola katolisckiego, za to sredniowiecze, ktore roztacza w naszym kraju nie liczac sie w ogole z oswiecona czescia spoleczenstwa. Smierc moherom!! Odpowiedz Link Zgłoś
natashaa2 Re: Smierc moherom!!! 22.11.05, 13:27 W zupelnosci sie z Toba zgadzam. Sadze ze niektorym zupelnie puscily hamulce po smieci Ojca Swietego :( Odpowiedz Link Zgłoś
krolik1101 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:12 lilly00 napisała: > Powiem tak: gdy wszyscy wyjeżdżali do Londynu, bo twierdzili, że w Polsce nie > ma przyszłości byłam jedną z niewielu, która broniła się przed wyjazdem, która > mówiła, że nie jest tak źle, że będzie lepiej, że trzeba trochę > cierpliwości...Czytam te artykuły i ZMIENIŁAM ZDANIE! Skończe tylko moją > podyplomówkę i mili Państwo z wielkim żalem żegnam się z tym krajem! Ja mam > tylko jedno życie - nie mam czasu czekaż aż coś się w tym kraju zmieni > nalepsze. > > Składam serdeczne gratulacje rządowi pana Marcinkiewicza skuteczności - właśnie > > się pozbyli jednego obywatela! > Gorąco życzę ci powodzenia, jedź i niech Ci się wiedzie. Ja jeszcze mam trochę cierpliwości, ale już bardzo niewiele. Akurat na leżę do grupy, o której piszą w artykule. I chce mi się wyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tony_clifton Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:42 nie ma się co dziwić że w Ciemnogrodzie premierem jest oszołom........ Smutek i nostalgia..... Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkk4 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:42 Marcinkiewicz ty sie zastanów co robisz!!! Czy z Polski chcesz zrobić kraj trzeciego świata??? Tu mieszkają nie tylko ortodoksyjni katolicy tacy jak ty!! Chyba twoja polityka ma jedno nma celu- zwiększenie liczby samobójstw. Odpowiedz Link Zgłoś
2kotunia1 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:47 Coś mi się widzi,tak se poptrzcie na tę biedna twarz Pana Premiera, że On to też dziecko z probówki.Zmęczony jakiś, szary taki, jakby co nieco przymulony.To chyba od tej probówki-wiadomo szkło.Zranił się czy co? Uchroń nas Boże od "takich dzieci". Odpowiedz Link Zgłoś
mabra1 Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 09:49 antynkoncepcja nie jest do leczenia? a niby do czego Panie Doktorze Religo??? Dla wielu kobiet jest to jedyny środek do unorowania hormonów. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Marcinkiewicz i in vitro 18.11.05, 10:12 Tu akurat ma rację . Mylisz antykoncepcje z leczeniem hormonalnym mabra1 napisała: > antynkoncepcja nie jest do leczenia? a niby do czego Panie Doktorze Religo??? > Dla wielu kobiet jest to jedyny środek do unorowania hormonów. Odpowiedz Link Zgłoś