kropek_oxford
27.11.05, 18:09
I to a propos dzisiejszego artykulu GW:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3035680.html
Przykro mi bardzo, ale wystapienie min. Sikorskiego (dla mnie tym bardziej
przykre, ze wyzej jego intelekt ocenialem)jest li tylko glupia manipulacja
dla przyglupa, szczuciem ciemniakow na generalow.
Niewatpliwa racje ma Komorowski - bombki, ktore mialy niby spasc na Polske
MIALY BYC BOMBAMI NATO, bronia jadrowa Blue Forces (w NATO nie wyroznia sie
sil narodowych, jednostki w kazdej chwili moga ulec wymianie w zaleznosci od
sytuacji), a nie Red Forces (Uklad Warszawski). Ma tez racje, ze
kraje "starego" NATO czuja sie przy tym polskim newsie...glupio: bo tymi
bombardujacymi doline Wisly mielismy byc my, nie Sowieci (a o czym w nowym
ukladzie wolano by zapomniec).
Pikanterii calej sprawie dodaje fakt, ze owe plany NIE MAJA NIC WSPOLNEGO Z
SYTUACJA REALNA - to "gry strategiczne", "exercises", ktorych sa pelne takze
archiwa NATO, ale ktorych nikt jakos nie mysli odtajniac.
Jedynym usprawiedliwieniem odtajnienia tych materialow jest fakt ze Uklad
Warszwski - w przeciwienstwie do NATO - przestal istniec, a owe materialy
maja juz glownie wartosc historyczna...