maruda.r
28.11.05, 07:07
Marcinkiewicz nie wywiózł z Londynu żadnych obietnic, a dwa dni później PAP
podała na podstawie dwóch źródeł, że Brytyjczycy chcą zmniejszyć o 10 proc.
wydatki dla nowych państw członkowskich.
*******************************************
Bo Marcinkiewicz jest tak zachwycony swoim nowym ślicznym stołeczkiem, że nie
zadał sobie trudu indagowania Blaira o takie bzdety, jak unijny budżet.