Gość: Zaszokowany
IP: *.ipt.aol.com
14.10.02, 20:02
W katolickiej definicji istotą pojednania jest wyznanie grzechów w
obecności kapłana. Nonsens! Chrystus kazał wszystkim odpuszczać grzechy
wszystkich. To, co mówił do uczniów, mówił zawsze do wszystkich swoich
naśladowców. Powiedział: "Jeśli brat twój ma coś przeciw tobie, najpierw idź
i pojednaj się z bratem swoim". Mamy sobie nawzajem odpuszczać grzechy, które
popełniliśmy względem siebie. Cóż z tego, że "przebaczy" mi ksiądz, skoro
będę nadal skłócony z moim wrogiem. Poza tym, z powyższego cytatu wynika
jasno, iż to nie do grzesznika należy pierwszy krok, lecz do pokrzywdzonego,
który ma przebaczyć. W Kościele katolickim to Ty musisz pierwszy iść do
spowiedzi z wolą nawrócenia; upokorzyć się, prosić o przebaczenie i pokutę. A
gdzie jest Jezus, który odpuszcza bez żadnych warunków, poza powrotem na
drogę wiodącą do zbawienia. To on pierwszy wychodzi naprzeciw każdego z nas.