freemason
02.12.05, 01:27
... pojawił się wczoraj niczym Deus Ex Machina w programie pana Siennickiego
na Pulsie ("z pewną taką nieśmiałością..." itd. - może się jednak wyrobi,
jest zresztą inteligentny).
Ekspert powiedział m.in coś takiego, że walka z Kościołem katolickim w
PRL "zakrawa na zbrodnię przeciwko ludzkości". Nie negując oczywiście krzywd
uczynionych Kościołowi i katolikom w czasach komunizmu trudno się z taką
konstatacją zgodzić (zaś porównywanie PRL do Rwandy - niesmaczne). Na takiej
zasadzie można by powiedzieć, że czynów zbrodniczych dokonywał rząd
Portugalii w 1910 roku (a postępowano tam wówczas z kościołem wyjątkowo
wrednie) czy władze Francji po 1905 roku.
Woyciechowski powiedział też parę rzeczy w temacie lustracji i dekomunizacji -
nie zauważyłem jednak niestety żadnego śladu myśli w wypowiedziach autora
(choć bardzo szukałem) - wszystko jest dla niego czarno - białe (pogratulować
ostrości widzenia barw).
Wiem oczywiście, że Woyciechowski jest ze stajni Macierewicza (doradzał mu w
1992 roku jako student astronomii), że był zaproszony jako ekspert do Komisji
Wassermanna i Miodowicza - mam jednak takie pytanie: czy medialne odkurzenie
tego pana nie jest przypadkiem związane z mającą wkrótce nastąpić nominacją
na któreś z ważnych stanowisk w państwie?