Dodaj do ulubionych

Czerwony kaplan

IP: *.ipt.aol.com 24.10.02, 23:57


Czerwony kapłan cd.

Białostockiego księdza, który w czasie libacji na plebanii omal nie zarżnął
na śmierć swoich gości – nawet nie sądzono. Trwa za to proces policjantów
oskarżonych o niedopilnowanie policyjnej fotografii półnagiego klechy całego
w ludzkiej krwi, którą opublikowaliśmy w "NIE". Zamiast zbrodni księdza sądzi
się
ujawnienie jej. Oto Polska właśnie.

Efekty przyjątka na plebanii białostockiego kościoła św. Kazimierza 3
stycznia 2000 r. opisaliśmy szczegółowo. Kobieta miała pokiereszowaną twarz i
ręce, jej mąż – klatkę piersiową. Medycy z trudem utrzymali go wśród żywych.
Tak dogodził swoim sześćdziesięcioletnim gościom ksiądz Stanisław W. Gdy
przybyła policja, małżeństwo ledwo zipało, zaś klecha latał z czymś, co
bardzo przypominało kosę. Ofiary – podobnie jak gospodarz – były nawalone i
prawie gołe. Nie wiadomo, w co się bawili, zanim wychłeptali prawie półtora
litra wódki i ksiądz sięgnął po narzędzie, którym zwykle posługuje się
rzeźnik.

Miejsce zbrodni było dla nas znaczące. To przed tą właśnie plebanią w maju
1997 r. zawiesiliśmy na kojarzącym nam się z dupą pomniku "Solidarności"
majtki w grochy z bliskim kleszym sercom
napisem "Nie dla pornografii" ("NIE" nr 21/97).

Stanisław W. został aresztowany pod zarzutem usiłowania podwójnego zabójstwa,
za co normalnie grozi co najmniej 8 lat paki. W demokratycznej i wolnej
ojczyźnie nie może być tak, że gościu, który nieomal wyprawia na tamten świat
dwoje ludzi, zostaje odesłany – na przykład – do klasztoru – w celu
wytrzeźwienia – zagrzmieliśmy ponad dwa lata temu.

Ponieważ Kościół kat. nie odciął się od swego sługi, zaś proboszcz parafii
kazał wiernym
gorąco modlić się w intencji zbryzganego krwią ludzką kapłana, wkrótce
spuściliśmy z tonu.
Prorokowaliśmy, że klecha spędzi za kratkami mniej czasu niż normalny
obywatel oskarżony o przebijanie bliźnich nożem ("NIE" nr 6/2000).

Wykrakaliśmy. W czerwcu 2000 r. Stanisław W. opuścił areszt. Pod koniec 2001
r. prokurator umorzył postępowanie, ponieważ dwa zespoły biegłych
stwierdziły, że sprawca działał w stanie patologicznego upojenia alkoholem. A
upojenie patologiczne, w odróżnieniu od zwykłego nawalenia się, powoduje
zaburzenia świadomości, czyli znosi odpowiedzialność karną. Upojenie
patologiczne to niesłychanie rzadka reakcja na alkohol, której sprzyjają
powszechnie znane ciężkie warunki pracy polskich księży, takie jak zmęczenie,
wyziębienie oraz głód ("NIE" nr 51-52/2001).

Jak ustaliliśmy dzięki naszym kościelnym wiewiórom, obecnie Stanisław W.
odpoczywa, wygrzewa się i nabiera ciała w jednym z klasztorów diecezji
przemyskiej. Jak ludzie zapomną o jatce na plebanii, dzięki zaś stworzonym
przez mnichom warunkom duszpasterz nabierze lepszej tolerancji na alkohol,
będzie mógł wrócić do zawodu.

Gorzej niż nożownik mają się ludzie podejrzewani o zamiar dokuczenia klechom
z tej rozrywkowej parafii. Białostocka prokuratura oskarżyła, a tamtejszy sąd
skazał dwie pracownice naszej redakcji, które na polecenie szefa w 1997 r.
pomagały wciągać majtki na dupiasty pomnik. Ostatnio na ławie oskarżonych
zasiadło też dwóch miejscowych policjantów, których wini się o przekazanie
Urbanowi zdjęć z krwawej libacji. Na fotach był nagi klecha tylko w slipkach,
umorusany krwią jak wieprz zabijany przez niewprawionego rzeźnika, oraz
wnętrze plebanii po prywatce. Monotonię krwawych kałuż rozbijały wgniecione w
nie banknoty o dużych nominałach, jakimi to widać księża bawią się nocami.

Kościołowy "Nasz Dziennik" (231/2002) relacjonując proces grzmi, że zdjęcia
makabrycznych scen trzeba w szczególny sposób zabezpieczać i chronić tak, aby
nie mogły znaleźć się "w posiadaniu właścicieli brukowców". Autor pisujący w
tej szmatławej gazecie nie zająknął się nawet, co było na zdjęciach, co
zrobił wielebny ksiądz ani jak się zakończyła krwawa prywatka na plebanii.
Taką mamy w Pomrocznej moralność. "NIE" odnotuje, jak mocno oberwą
policjanci. A oberwą na pewno, bo rozsławili rzezimieszka w sutannie chwilowo
zdjętej na balandze.

Taką mamy w Pomrocznej sprawiedliwość.

Autor : B.D.
Obserwuj wątek
    • Gość: obcy Re: Czerwony kaplan IP: *.dyn.optonline.net 25.10.02, 02:30

      Napij sie zimnej wody!
      To dobrze robi.

      :)
      • Gość: pol Re: Czerwony kaplan IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.10.02, 03:48
        Gość portalu: obcy napisał(a):

        >
        > Napij sie zimnej wody!
        > To dobrze robi.
        >
        > :)

        pol
        Wiesz "Obcy", musza Ci byc bardzo obce tzw ludzkie uczucia.

        nie pozdr
        • Gość: obcy Re: Czerwony kaplan IP: *.dyn.optonline.net 25.10.02, 05:06
          Gość portalu: pol napisał(a):

          > Gość portalu: obcy napisał(a):
          >
          > >
          > > Napij sie zimnej wody!
          > > To dobrze robi.
          > >
          > > :)
          >
          > pol
          > Wiesz "Obcy", musza Ci byc bardzo obce tzw ludzkie uczucia.
          >
          > nie pozdr

          Tak,obce mi sa uczucia ludzkie tego rodzaju!!!!!
          I nie mial bym zadnych skrupolow mordowac takich jak Ty!!
          To dla Ciebie blizej Nieba,a dla mnie tez;a wiec w czym problem?


          :(

          • Gość: Ed Re: Czerwony kaplan IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 05:14
            I słusznie!!! Przecież to są same wartości........... ;-)))))
            Już nawet nie pytam się, skąd one wynikają. Wszystko jasne.

            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Gość portalu: pol napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: obcy napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Napij sie zimnej wody!
            > > > To dobrze robi.
            > > >
            > > > :)
            > >
            > > pol
            > > Wiesz "Obcy", musza Ci byc bardzo obce tzw ludzkie uczucia.
            > >
            > > nie pozdr
            >
            > Tak,obce mi sa uczucia ludzkie tego rodzaju!!!!!
            > I nie mial bym zadnych skrupolow mordowac takich jak Ty!!
            > To dla Ciebie blizej Nieba,a dla mnie tez;a wiec w czym problem?
            >
            >
            > :(
            >
            • Gość: obcy Re: Czerwony kaplan IP: *.dyn.optonline.net 25.10.02, 05:24

              Widze,ze jestes inteligentnym czlowiekiem;
              Niestety,ale tacy musza cierpiec!
              Taka jest natura tego zycia,czy tego chcesz czy nie!
              Nie lubie poprostu,jak ktos wykorzystuje cos do czegos!
              Taki juz ze mnie obcy.

              :)

      • Gość: baba napij sie prawdy. wstyd ci sie zrobi? IP: *.rdu.bellsouth.net 25.10.02, 05:45
        ale ty pewnie z gnojkow rydzykowych?
        Gość portalu: obcy napisał(a):

        >
        > Napij sie zimnej wody!
        > To dobrze robi.
        >
        > :)
        • Gość: komodor Re: napij sie prawdy. wstyd ci sie zrobi? IP: proxy / 213.25.179.* 25.10.02, 09:27
          sądząc z okazywanego bliźnim miłosierdzia i miłości chyba od ojczulka.
    • jaceq Re: Czerwony kaplan 25.10.02, 20:18
      Gość portalu: Nie napisał(a):

      > stwierdziły, że sprawca działał w stanie patologicznego upojenia alkoholem.

      Ja i Ty, choćbyśmy nie wiem jak się nawalili, nie mamy szans na patologiczne upojenie. Jesteśmy właśnie świadkami
      rodzenia się ciekawego precedensu prawnego. Dla czarnoksiężników - patologiczne upojenie. Dla cywilnych
      "świętych krów" - pomroczność jasna.
      • Gość: komodor Re: Czerwony kaplan IP: proxy / 213.25.179.* 25.10.02, 20:38
        ja myślę,że to nie było żadne upojenia tylko bardzo gorliwa misja
        ewngelizacyjna.
        • jaceq Re: Czerwony kaplan 25.10.02, 20:50
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > ja myślę,że to nie było żadne upojenia tylko bardzo gorliwa misja
          > ewngelizacyjna.

          Mając na względzie kolor krwi - istotnie, przypomina to wiele "misji". Co za czasy ! Takich np. Katarów
          "ewangelizowano", i co, nikt "ewangelizatorów" po sądach i prokuratorach nie ciągał. Skandal!
          • Gość: Ed Re: Ewangelizacja nożem - i co dalej? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 22:48
            • Gość: jan Re: Ewangelizacja nożem - i co dalej? IP: *.multicon.pl 01.03.03, 09:58
              Co dalej ? Pewnie zostal nieborak "urlowowany"...
    • Gość: Kagan Etyka katolicka pozwala bowiem mordowac... IP: *.vic.bigpond.net.au 01.03.03, 10:05
      Co prawda "tylko" niewolnikow, ale to tez przeciez LUDZIE!
      Ksiega Wyjscia 21:20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę,
      tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby
      pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze,
      gdyż są jego własnością.
      K: A wiec:
      1. Czlowiek jest dla chrzescijan tylko rzecza, moze byc nawet
      czyjas wlasnoscia.
      2. Jesli czlowiek jest czyjas wlasnoscia, to mozna go bezkarnie zabic.
      I niech mi teraz ktos powie, ze moralnosc chrzescijanska nie jest
      relatywna!
      Kagan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka