agusia1000 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 15:48 U mnie w domu nigdy nie było grzybowej na wigilię, zawsze barszczyk! Odpowiedz Link Zgłoś
panpaniscus Czysta, esencjonalna grzybowa z prawdziwkow 22.12.05, 16:58 ...a barszcz w swieta. W Wigilie jeszcze śleżyki, czyli lekko słodkawa zupa z maku - to danie znają nieliczni, głównie z korzeniami nad Wilją. Odpowiedz Link Zgłoś
melena2 Re: Czysta, esencjonalna grzybowa z prawdziwkow 22.12.05, 17:42 U nas (Warszawa, moja rodzinka siedzi tu od początku XIX wieku): - czysty barszcz na zakwasie, zero mięsa - kapusta postna z grzybami - grzby suszone: namoczone, ugotowane i smażone w panierce - śledź na dwa sposoby - karp w galarecie - karp smażóny w panierce - ziemniaki z wody - makowiec - drożdżowe z rodzynkami - piernik - pierniczki - rogaliki waniliowe Odpowiedz Link Zgłoś
minimago Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 17:47 A zimnej zypy śledziowej z gorącymi ziemniakami to nikt nie je? Czy nasza rodzina jest "inna" :)))))) P.S. jesteśmy z Kujaw Odpowiedz Link Zgłoś
ewawiki1 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 25.12.05, 12:29 U mojej teściowej jada się taką zupę na wigilię. Barszcz to tylko jak ja przyjeżdżam lub szwagier. Zamiast prawdziwych uszek z grzybami są takie mniejsze pierożki. A że śledzia w ogóle nie uznaję to się tak ciągle zastanawiam skąd ta zupa śledziowa. Dziadkowie męża pochodzą z małopolski i wielkopolski, ale jak dotąd tylko jedna osoba wspomniała o takiej zupie. Czy ktoś wie skąd pochodzi tradycja takiej zupy??? Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 18:01 grzybowa z suszu grzybowego, z lazankami. Odpowiedz Link Zgłoś
omamiony.wiedzmin Re: Ożesz ludzie małej wiary - ZUPA RYBNA NR ! !!! 22.12.05, 18:46 kto nie próbował rosołku gotowanego na karpiach z grzankami podsmażonymi na masełku nie wie co znaczy rozkosz w ustach !!!!!!!!! ZUPA RYBNA to jeden z najwazniejszych dowodów na istnienie Boga !!!!!! ZUPA RYBNA to najwykwintniejsze połaczenie delikatnosci rosołu z karpia i chrupkości grzanek w historii kulinarnych odkryć !!!!! błagam poprawcie się bo umrzecie w nieświadomości :))) ps jesli byłbym zesłany na bezludną wyspę i mógłbym wziąć tylko 3 rzeczy ze sobą,to byłyby to bez wątpienia (2 Osoby i 1 rzecz): 1. Adam Michnik 2. Dido 3. Zupa rybna pps Adam M. dla ducha oczywiscie Dido i zupa rybna dla nas z Adamem == i dla ciala i dla ducha : )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sauron67 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 20:09 A może obie? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_pila Czy nikt tu nie zna siemieniotki/konopiotki?!!! 22.12.05, 21:02 Tak czytam i czytam, i nic........ Dla mnie i grzybowa, i barszcz to takie zwykłe, codzienne zupy, które gotuję kilka, kilkanaście razy w roku (grzybowa była przedwczoraj). Zupa z konopi (nie indyjskich!) jest jedyna i jedynie na Wigilię. Kto nie jadł, niech żałuje (ja gotuję na słodko, z mlekiem i bakaliami, z kaszą pęczakiem, ale moja druga babcia doprawia ją solą, maggi i podaje z kaszą gryczaną, tak że nawet na Śląsku co dom, to obyczaj). Do tego moczka i makówki, kilka rodzajów śledzi (najlepsze opiekane, oczywiście własnej roboty), a karp obowiązkowo smażony, z kartofelkiem z masełkiem i kapustą z grzybami. Smacznego! I Wesołych, zdrowych Świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 21:45 A u nas zawsze jest i troche barszczu z uszkami i troche grzybowej... Odpowiedz Link Zgłoś
logo.vlad Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 22:45 I barszczyk, i grzybowa. A grzybki z grzybowej idą do uszek ;) Tyle że i uszka, i grzybowa w Wigilię KONIECZNIE na uczciwych grzybach. Supermarketowy szajs grzybopodobny to można na co dzień. No i jeszcze zupka z suszonych owoców z fasolą - nie znosiłem jako dziecko, teraz uwielbiam. Żur - u mnie postny, a nie zabielany jak podają przedmówcy. Śledziki - w towarzystwie ziemniaków w mundurkach. Groch z kapustą. Karpik w 2-3 postaciach (obowiązkowo smażony i żydowski) + surówka z czewonej kapusty. Kutia. A potem ciasta i prezenty. Tyle "obowiązkowego" - reszta opcjonalnie zależnie od sił i środków. Zestaw trochę od sasa do lasa - ale dziadków miałem ze wszystkich końców Polski i każdy coś wniósł do rodzinnej tradycji... Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 23:12 Barszcz. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
uran4 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 23:20 Dla mnie nie ma Wigilii bez: 1. Zupa rybna (właściwie rosół) z grzaneczkami 2. Kapusta z grzybami 3. MAKÓWKI!!! i last, but not least - Pasterka o północy. Pozdrawiam wszystkich świątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
giwi Suszone grzyby 22.12.05, 23:17 Którejś Wigilii byliśmy u rodziny. Tam jednym z rarytasów były suszone grzyby w czymś wymoczone i obsmażone na oleju. Odpowiedz Link Zgłoś
tremollo Re: Suszone grzyby 23.12.05, 01:50 W naszej rodzinie nigdy nie ma na wigilię zup ani kutii. Tylko kapusta, pierogi, karp, śledzie, ziemniaki i kompot. Strasznie skromnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
edek Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 05:11 Nie wiem, czy opisac jest wogole mozliwe Miasteczko, rynek, dzien grudniowy, mrozny W olbrzymiej kadzi maja karpie zywe Z ciezarowki sprzedaja, biednym i zamoznym. Do ataku rusza tlum znieciepliwiony A tegie chlopy w fartuchach gumowych Czerpaki zanurzaja czerwonymi dlonmi I trzepoczace pakuja w papier gazetowy Szybko placic, ? zlotych, bo inni tez stoja A w domu juz wanna woda napelniona Siatke oprozniam, choc przyznam, ze troche sie boje I karp wraca do zycia machnieciem ogona Codziennie, codziennie dodac swiezej wody Bo inaczej by brzuchem do gory wyplynal I na diabla by byly te wszystkie zachody I jak sie wytlumaczyc przed cala rodzina Ale dzien wreszcie nadszedl. Piec juz szumi, goracy Trzeba najpierw tasakiem ogluszyc nieboge Bo inaczej sie rzuca o oddech walczacy I wyslizgnie sie zywy na brudna podloge Ale juz ogluszony, wiec teraz ostroznie Trzeba glowe mu obciac. Noz musi byc ostry A gdy strune grzbietowa mu przetniesz na koniec To podskoczy, posmiertnie, oslizgly i mokry Lecz uwazaj jak kroisz, bo jak trafisz w zolciowy woreczek, co przy glowie jest blisko To sie gorycz rozleje po ciele karpowym I do kubla na smieci mozesz wrzucic wszystko Ale ci sie udalo, wiec wnetrznosci bierzesz i kotu rzucasz - co z dziecmi bawi sie pilka A dzieciom pokazesz powietrza pecherze Co jak balon pekaja, gdy przeklujesz szpilka Teraz pokroj w dzwoneczka po 2 centymetry Reszte zmielisz, dodasz maki, zoltka, bulki To bedzie na nadzienie, posolisz popieprzysz Tylko nie zapomnij bron Boze cebulki A tymczasem juz glowa martwe slepia wytrzeszcza Wsrod marchewki, cebulki , pietruszki, ciut kopru W garnku bulgocze i cala swa galaretnosc Do zupy oddaje slodkawej i ostrej A ty farsz do dzwonkow upychasz ostroznie I w garnku duzym i plaskim poukladasz na dnie I niech sobie bulgocze na niewielkim ogniu Kiedy zupa od glowy zalales dokladnie Potem tylko na balkon wystawic, na zimno Niech sie zetnie, rybenka, marcheweczka zlota I tak ze 3 godziny poczekac powinno Ale na milosc boska - uwazaj na kota Teraz tylko chrzaniku tartego dodamy Co ci w nosie zakreci, i juz pachnie rajem I jeszcze ciepla chalka pleciona, od mamy I wodeczka przezimna - raj w gebie - lechaim ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Do obowiazkow prawdziwego mezczyzny nalezy zakup, a nastepnie zgladzenie karpia na danie zwane "Gefilite fish" - po zydowsku. Lub na to samo danie - po polsku - zwane, "Karp po Zydowsku" w liczbie jednego albo dwoch. To rytualne morderstwo jest praktykowane w kazdym polskim i zydowskim domu od dziesiatkow lat i nie wywoluje protestow ekologow ani specjalnych sentymentow. Oczywiscie, dla karpia jako gatunku. Bo karp rozwazany jednostkowo i traktowany osobnie, moze stac sie przyczyna wielu groznych chorob. Zwlaszcza nerwowych. Ale jak Pan brzydzi sie morderstwem to tradycja na tym nie ucierpi, jesli karpia kupi Pan od razu na polmisku, zalanego dokladnie galareta tak dokladnie, by nie mogl dawac zadnych odznak zycia. O zupie grzybowej, nie bede pisal, poniewaz boje sie ze pomyli Pan gatunki grzybow i stane sie przyczyna Panskiej rodzinnej tragedi. Ale, jesli ma Pan ochote na "Gefilte fisz", lub "Karpia po Zydowsku" to przygotowuje sie to tak: Oto jeden z przepisow a jest ich wiecej, podaje przepis na dwa kg karpia. Rybe oskrobac, podzielic ja na trzy kawalki, przeciac ja 1 cm od glowy do ogona, przeciac do konca brzucha tak zeby srodkowy kawalek ryby brzucha byl nie przeciety. Teraz, ten srodkowy kawalek wypatroszyc, wszystkie trzy kawalki dobrze wyplukac, pokroic ta rybe na plastry szerokosci okolo 3 cm, ostrym szpiczastym nozem wyciac mieso z grzbietu tych plastrow nie naruszajac skory do ktorej pozniej wkladamy farsz. Przygotowujemy nadzienie dla dwoch kg ryby. Jarzyny, burak czerwony, marchew, seler, korzen pietruszki, cebule. Te wszystkie jarzyny powinny miec po 20 dkg kazda z tych jarzyn. Wykrojone mieso z ryby i te jarzyny + zamoczone dwie czerstwe bulki (wielkosci kajzerek) dobrze wycisniete z wody. To wszystko przepuscic przez maszynke do miesa. Do tej masy dodac trzy cale jajka, pieprz, sol, lyszke stolowa cukru. To wszystko dobrze reka wymieszac jesli to nadzienie bedzie za rzadkie dodac troche bulki tartej suchej zeby to nadzienie bylo takie jak mieso na kotlety mielone. Ta wymieszana mase nadziewamy te plastry ryby w trzech pustych otworach skad wykroilismy mieso rybie, dwa otwory na grzbiecie I jeden otwor brzucha, wyrownujemy. Teraz, przygotowanie garnka do gotowania tych gotowych juz porcji "Gefilte-fisz". Na 2 kg ryby, garnek powinien byc 6-7 litrowy. Na dno garnka kroimy i kladziemy jarzyny tyle zeby dno garnka bylo calkowicie zakryte, dajemy marchew, seler, pietruszke, burak, pore. Na to ukladamy porcje ryby, robic to delikatnie! - tak jak pierwszy raz z dziewczyna - na ktorej nam zalezy - na randce. Ukladac warstwe na warstwie, zalac to woda. Tak lac wode po brzegu garnka zeby strumien wody nie wyplukal tego nadzienia! - wody dac tyle zeby zakryla rybe. Rowniez tu dac do garnka sol, pieprz, lyzke stolowa cukru. Teraz juz jestesmy prawie przy koncu, postawic garnek na duzym ogniu do momentu zagotowania sie ryby, z chwila kiedy ryba sie zagotowala zmniejszyc ogien na sredni i gotowac to dwie godziny, podczas gotowania poruszac garnkiem kilka razy, zeby sie nie przysmalilo. Garnka nie przykrywac. Od czasu do czasu, lyzka stolowa ta woda ktora jest w garnku polewac kawalki ryby ktore sa na wierzchu. Po poltorej godzinie gotowania te kawalki ryby ktore sa na samym wierzchu w garnku delikatnie przewrocic. Po dwoch godzinach gotowania, garnek odstawic zeby to ostyglo. Wyjmujemy dwoma lyzkamy, lub swoimi lapskami i ukladamy slicznie na polmisku. Przybrac to marchwia, burakami ktore byly na dnie garnka. Wywar po calkowitym ostygnieciu robi sie jak galaretka czerwona tym mozna tez upiekszac podana rybe. Odpowiedz Link Zgłoś
loolee Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 07:23 grzybowa z kasza, z suszonych grzybów, gęsta prawie jak krem, o my god, mniam mniam, nie mogę sie doczekać, nie jadłam juz takiej od trzech lat i tyle samo wigilii przegapiłam w ojczyźnie, no ale w końcu... wesołych świąt dla wszystkich smakoszy Odpowiedz Link Zgłoś
desperatka22 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 07:41 a ja pochodze z rodziny, gdzie tradycja byla zupa grzybowa z kluskami, wlasnorecznie krojonymi.. Mąż-grzybowa czysta do picia U mnie, odkąd uświadomiono mnie, że barszczyk z uszkami tez jest tradycją, zmieniam repertuar co roku w tym-grzybowa! Odpowiedz Link Zgłoś
karla0 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 09:52 A ja nie wyobrażam sobie Wigilii bez grzybowej i baszczyku z uszkami.Grzybową zawsze jedliśmy w moim domu rodzinnym a teraz gdy mieszkam już z inną rodziną i tworzę swoją mamy dwa dania. I uważam ze bardzo dobrze sie składa: bo nalezy skoszować wszystkiego w ten wigilijny czas. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt 2 w 1, bo w końcu 23.12.05, 11:26 najlepszy barszcz czerwony powstaje na bazie wywaru spod suszonych grzybów. Nie ma o co sie spierać ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wuhazet Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 11:57 Ani jedno ani drugie. Odkąd pamięć moja sięga zawsze jako pierwsze danie musiał być jałowy żurek z ziemniakami bez żadnej omasty i dodatków. Taka zawsze była jest i będzie tradycja galicyjska. Natomiast barszczyk i zupa grzybowa to spadek po Kongresówce. Wesołych i smacznych Świąt (: Odpowiedz Link Zgłoś
ariels Re: grzybowa 23.12.05, 14:51 U mnie obowiązkowo grzybowa, ale nie taka powszednia, ale odświętna. Oczywiście postna. I kapusta z grzybami. Karp w galarecie. Kompot z suszu. To wszystko u mnie w domu jada się tylko w Wigilię. Zrobione o innej porze roku nie ma tego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
avarja Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 15:08 U mnie w domu obie. A raz jeszcze był popularny rosół z ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
tuti Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 15:12 nie dosc ze grzybowa I barszcz, to jeszcze kopot z susek z jaskiem ( jako zupa, w talerzu) i kwasnica ( kapusniak na rybie) ani mniej, ani wiecej:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 19:19 barszcz z uszkami i kutia Odpowiedz Link Zgłoś
martitkaq Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 20:52 A u mnie jest i jedno i drugie :) Odpowiedz Link Zgłoś
slona27 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 21:26 W mojej rodzinie od zawsze na wigilijnym stoje laduje: - barszcz na zakwasie (czysty, klarowny) z uszkami rowniez wlasnej roboty :) - 3 gatunki ryby: w tym roku bedzie to mietus, pstrag, losos; kazda robiona na inny sposob, - kapusta z grzybami, - golabki z grzybami (bezmiesne oczywiscie), - sos grzybowy, - makowki (ktore nie maja nic wspolnego z kluskami i makaronem) ;) - kompot niestety tez jest - ale i tak go popijamy winem ;))) - pierniki a tak poza tym - Radosnych Swiat!!! i smacznych ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaincorp Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 21:31 Stanowczo barszcz z uszkami!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwucha1 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 22:52 zupa owocowa z suszonych owocow Odpowiedz Link Zgłoś
kubek46 A próbowaliscie kiedyś mięso w wigilię??? 24.12.05, 10:39 Pamiętam że za każdym razem kiedy był "ścisły post", wyżeraliśmy z bratem mięsne potrawy , żeby zobaczyć 'co się stanie'. Działo się to zawsze w Wielki Piątek i w Wigilię Bożego Narodzenia. Nasza Babcia gdyby o tym się dowiedziała to by nas chyba tępym nożem zarżnęła(jadła tylko suchy chleb i popijała wodą aż do wieczeży. Takie sobie wspomnienia sprzed lat... Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa Re: A próbowaliscie kiedyś mięso w wigilię??? 24.12.05, 11:54 Ja raz próbowałam i Pan Bóg od razu mnie skarał. Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 24.12.05, 15:17 Tylko zupa grzybowa z dużą ilością grzybów, barszczu u mnie w rodzinie nikt nie lubi, dlatego nikt go nie przyrządza. W ogóle to ja zawsze mam "specjalną" wigilię, tzn potrawy robione tylko dla mnie-nie cierpię karpia(zastępuję go innymi rybami), na samą myśl o makiełkach robi mi się niedobrze, kompot z suszu jest dla mnie okropny, reszty potraw też nigdy nie ruszam; toleruję tylko kapustę z grzybami i zupę grzybową;) Odpowiedz Link Zgłoś