battosai
23.12.05, 09:56
Ponoć Polska to kraj katolicki. Katolicyzm = odłam chrześcijaństwa.
Fundamentalne przykazanie chrześcijaństwa: "Kochaj bliźniego swego jak siebie
samego".
W takim razie stwierdzam - bardzo niewielu z was jest chrześcijanami.
Nienawiść to wasz sposób na życie. Nieważne kogo, ważne, żeby na każdym kroku
zaznaczać, jak strasznie nienawidzicie tych, którzy się z wami nie zgadzają.
A jeszcze niedawno, po śmierci JPII to forum pękało od wpisów typu "Ojcze
Święty, tak wiele nas nauczyłeś, będziemy lepsi", ble, ble, ble. Teraz widać,
jaką wartość miały wasze słowa. I widać, jak naprawdę traktowaliście tego,
któremu cieniom takie obietnice składaliście.
Wiem, że nie przemyślicie tych słów, tylko rzucicie się na mnie z buźkami,
uzbrojeni w różańce z drutu kolczastego, ze słowami, które są brutalnymi
razami a nie nastawionym pokornie drugim policzkiem. A w niedzielę pójdziecie
do kościółka i będziecie mamrotać "moja wina, moja wina" bez zrozumienia
tego, co tak naprawdę te słowa zawierają, być może nawet pójdziecie do
spowiedzi, odklepiecie formułkę, dostaniecie rozgrzeszenie, odbębnicie te
zdrowaśki i wydawać się wam będzie, że wszystko jest OK. Otóż nie, nie jest
OK. Bo wrócicie do domu i znów siądziecie do forum, żeby smrodzić (choć wam
wydawać się to będzie najpiękniejszym zapachem na świecie).
Ja wiem, też nie jestem idealny. Ale PRZERAŻA mnie to, co się w polskim
Internecie dzieje. Czy wy jesteście w ogóle zdolni do uczuć wyższych? Czy
może żyjecie po to, żeby żreć, chlać, dzieci płodzić i oczywiście pisać na
tym forum, a to wszystko bez jakiegoś z góry założonego celu?
Pocieszające jest tylko, że świat nie zamyka się w rzeczywistości wirtualnej.
I że nikt nie może mnie zmusić do kolegowania się z co niektórymi.
Bardzo przepraszam, jeśli kogoś obraziłem. Nie było to moim celem.