buraque
28.12.05, 21:50
...wiosny nie czyni, ale od czegoś trzeba zacząć. Zgoda buduje.
"Majchrowski jednoczy lewicę
Nie tylko lewicę. Bo obok urzędującego prezydenta Krakowa powstała koalicja
złożona SLD i SdPl, do których dołączają Demokraci.pl.
Jacek Majchrowski jest pierwszym i - jak dotąd - jedynym pewnym kandydatem na
prezydenta w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Jego deklaracja o
starcie - złożona niedawno mimochodem na konferencji prasowej - zwarła
szeregi lewicowych partii w mieście. Nie tylko w mieście.
- Chcielibyśmy, aby osoba prezydenta Krakowa była impulsem do współpracy
Socjaldemokracji Polskiej i SLD nie tylko w Krakowie, ale żeby stała się też
impulsem do połączenia sił w samorządowych wyborach w całym kraju -
przekonuje nas szef małopolskiego SdPl Wojciech Filemonowicz. Do rozmów
zaproszono też Partię Demokratyczną, która w wewnętrznej uchwale otworzyła
drogę do rozmów w sprawie poparcia Majchrowskiego.
Bez szyldu Sojuszu
I apel Filemonowicza nie został bez odzewu. Kazimierz Chrzanowski,
przewodniczący struktur SLD w województwie, przyznaje, że rozmowy o koalicji
są już bardzo "zaawansowane". - Kraków nie jest tu jedyny. Na szczeblu
centralnym zdecydowaliśmy, że w regionach SLD może zawierać koalicje z SdPl,
ale też z Demokratami. Wspólne listy do rad gmin i wspólni kandydaci na
prezydenta mogą być wystawiani bez sojuszowego szyldu. Nazwa nie jest jeszcze
ustalona - zaznacza.
W Krakowie naturalnym kandydatem lewicy na prezydenta jest Jacek
Majchrowski. - Możliwa jest też wspólna z innymi partiami lista do rady
miasta - przyznaje Kazimierz Chrzanowski. Odbyło się już oficjalne spotkanie
dwóch lewicowych partii i PD, były i spotkania nieformalne. Do poparcia
kandydatury Majchrowskiego ciągnie u Demokratów m.in. młodzież, która
przyszła do partii razem z Jerzym Hausnerem. Nie chcą jednak wspólnych list
do rady miasta.
U Demokratów - wolna ręka
A władze centralne PD zostawiły regionom wolną rękę co do wyborów
samorządowych. - Nie po to jednak wraz z kolegami odchodziłem z SLD, żeby
teraz tworzyć wspólny z Sojuszem komitet - twierdzi Adam Michalik, kiedyś
przewodniczący krakowskiej młodzieżówki SLD, a dziś członek rady krajowej
PD. - Poparcie dla Jacka Majchrowskiego to inna sprawa. Może być kandydatem
ponadpartyjnym, bo z jednej strony nie jest kojarzony z betonową częścią
Sojuszu, a z drugiej jest dla SLD do przełknięcia. Jako prezydent nie wdawał
się w ideologiczne spory - dodaje. - Mamy wewnętrzną uchwałę, która pozwala
rozmawiać o szerokiej koalicji wokół urzędującego prezydenta, ale sama
koalicja nie jest jeszcze przesądzona - zaznacza radna Demokratów Brygida
Kuźniak.
Majchrowski był już gościem Demokratów. - Rozmawialiśmy o programie,
usłyszeliśmy potwierdzenie deklaracji o starcie w przyszłych wyborach. Ale
oficjalnej prośby o poparcie nie było - mówi jeden z uczestników spotkania.
Wyrazem ciepłych stosunków między Demokratami a prezydentem było głosowanie
radnych PD za budżetem miasta na przyszły rok.
W Krakowie coraz bardziej realne staje się więc wystawienie jednego kandydata
lewicy - jak cztery lata temu. Ilu będzie kandydatów prawicowych? Wszystko
zdecyduje się w pierwszych tygodniach i miesiącach przyszłego roku, w których
partie zaplanowały swoje regionalne zjazdy. Prawica na razie nie prowadzi
rozmów o wystawieniu wspólnego kandydata."
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3087501.html