Dodaj do ulubionych

pytanie do Was

20.06.08, 13:46
obawiam sie, że tylko ja moge odpowiedzieć sobie na to pytanie,
niemniej jednak, proszę, podzielcie sie ze mną swoimi opiniami...
mam "podejrzenie" BPD i zdaje sie, że bardzo pasuję do obrazka.
czego zresztą nie mam ;) Ale jeszcze się nie poddam, choćby dla tych
lucida intervalla, kiedy czuję się dobrze. Ok. I teraz moj problem
(oczywiście, nie jedyny ;) : związki. Podejrzewam, że wchodzę w
związki z facetami, w ktorych nie jestem tak naprawdę zakochana, u
ktorych natomiast wyczuwam dużo ciepła/uczuć/opiekuńczości pod moim
adresem. Potem się w te związki angażuję, staram się dawać ciepło,
dbać o komunikację, mimo zastrzeżeń lubię tych facetow, pociągają
mnie (chociaż z podobaniem się to już jest zwykle gorzej, waha mi
się) itd. Ale nie jestem w nich szczęśliwa - od początku do konca,
bo oprócz silnych uczuć na tak mam też silne uczucia na nie.
Zadziwiająco ciężko i jednoznacznie (mało pozytywnych uczuć typu:
ulga, że koszmar się końćzy) przeżywam natomiast rozstania (nawet
jeśli moje ego jest nadal zaspokojone, bo facet za mną tęskni). Sama
już nie wiem, czy to choroba powoduje, że psuję potencjalnie fajne
związki, czy po prostu one od początku nie mają szansy. Wiem, że
pytam Was w sumie o istotę milości - czy milosc to tylko pelna
akceptacja, zauroczenie, podziw, czy też bardzo tak i bardzo nie
jednocześnie. Ale może ktoś ma/miał podobnie i napisze coś, co mi
rzuci trochę światła na tę mgłę. Pozdrawiam wszystkich :)
Obserwuj wątek
    • pocosama Re: pytanie do Was 22.06.08, 23:05
      Jest taka ksiażka: "Pokochaj siebie a nieważne z kim sie związesz"
      Tytuł moze brzmi banalnie ale to naprawde fajna pozycja
      psychologiczna, która wiele wyjasnia na temat tego dlaczego
      wybieramy tak a nie inaczej, dlaczego powielamy schematy, szukamy
      dziury w całym, opuszczamy, nie jesteśmy szczęśliwi...itd.POLECAM
    • funstein Re: pytanie do Was 23.06.08, 09:02
      dodaj do swojej definicji milosci oddanie i poswiecenie, potem znajdz kogos kumu
      bedziesz chciala sie oddac (w kazdym sensie - emocjonalnym, materialnym,
      cielesnym) i .... juz.
      Jesli chcesz trafic na cennego faceta to szukaj takich, ktorzy maja dobre i
      trwale wiezi z wlsnym ojcem. Oni sa dojrzali emocjonalnie, bo dojrzalosc
      emocjonalna pochodzi zawsze i niezmiennie od wiezi z ojcem.
    • liczby-11 Re: pytanie do Was 05.09.08, 20:10
      Jak pozbedziesz sie hustawek nastroju, to na pewno nie bedziesz zadawala takich
      pytan, bo wtedy bedziesz wiedziala czego tak naprawde chcesz. A pragniesz tego,
      czego kazdy powinien pragnac. Pamietaj jednak, ze MILOSC ma niejedno oblicze.
    • liczby-11 Re: pytanie do Was 18.11.08, 22:15
      Wiesz lepiej niz inni, ze bpd charakteryzuje ogromna hustawka nastrojow.
      Uswiadomienie sobie tego, to jest polowa terapii. Umiesz mowic o swoich
      uczuciach, to cwierc terapii. Zostala Ci reszta to porozmawianie o tym z
      psychologiem lub psychiatra. Jezeli spisz na ogol dobrze, nie masz
      psychosomatycznych dolegliwosci to na razie nie musisz leczyc sie
      farmakologicznie. Pij melise albo dziurawiec, ktory pija Amerykanie jako srodek
      antydepresyjny. Na razie nie angazuj sie w zadne zwiazki. I na sile nie szukaj
      milosci. Ona sama Cie znajdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka