Dodaj do ulubionych

Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.)

IP: *.vic.bigpond.net.au 31.10.02, 10:11
Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
"47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego
woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niweolnikow, a wiec akceptowal, i to
bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.11.02, 07:05
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
      > "47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
      > zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego
      > woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
      > Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niewolnikow, a wiec akceptowal, i to
      > bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(
      • Gość: Ziomek acha... IP: *.vline.pl 01.11.02, 09:26
        ......to teraz wiadomo dlaczego wszystkie wieksze Koscioly Chrzescijanskie tak
        bezwzglednie popieraly Niewolnictwo-Feudalizm.....)))
        • Gość: ¤¤¤ Re: acha... IP: *.ipt.aol.com 01.11.02, 12:40
          I udawaly, ze nie wizdza o obozach koncentracyjnych.
          • Gość: Kagan Re: acha... IP: *.vic.bigpond.net.au 04.11.02, 13:46
            Gość portalu: ¤¤¤ napisał(a):

            > I udawaly, ze nie wizdza o obozach koncentracyjnych.
            K: Katolik Hitler je zakladal i to glownie w katolickiej Polsce...:(
    • Gość: pollak Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.11.02, 18:57
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
      > "47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
      > zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego
      > woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
      > Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niweolnikow, a wiec akceptowal, i to
      > bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(


      Kagan zaczynasz przechodzić samego siebie. Staczasz się do poziomu
      gościa z *.itp.aol.com (obecnie podpisującego się jako ***).

      pozdr
      • Gość: ¤¤ Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.ipt.aol.com 01.11.02, 19:12
        To chyba Lukasz sie stoczyl ! Po cholere to wypisywal, jezeli to nieprawda?!
        • Gość: pollak Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.11.02, 16:07
          Gość portalu: ¤¤ napisał(a):

          > To chyba Lukasz sie stoczyl ! Po cholere to wypisywal, jezeli to nieprawda?!

          Jesteś jednak kretyn. Sądzę że Kagan stworzył sobie ten wątek jako 'zaczepkę'
          do Jerzego. Cóż wpadł na nią kretyn z itp.aol.com. Całkiem niedawno żeś
          krytykował naukę KK nie znając jej (do czego się sam przyznałeś). Mogę się założyć, że
          nawet nie otworzyłeś Ewangelii i nie przeczywałeś tego fragmentu (tak jak było z katechizmem
          ostatnio).
    • Gość: telemasca Pochwal jeszcze swoj intelektualny samogwalt... IP: *.acn.waw.pl 01.11.02, 19:46
      Widze ze musialbys miec wszystko proste jak konstrukcja cepa i podane na tacy,
      zaloze sie ze z interpretacji tekstow literackich miales pale (o ile w ogole
      wiesz co to jest i jezeli w ogole chodziles do szkoly)
      • Gość: PULS Re: Pochwal jeszcze swoj intelektualny samogwalt. IP: *.25.194.71.Dial1.Chicago1.Level3.net 01.11.02, 20:55
        Gość portalu: telemasca napisał(a):

        > Widze ze musialbys miec wszystko proste jak konstrukcja cepa i podane na
        tacy,
        > zaloze sie ze z interpretacji tekstow literackich miales pale (o ile w ogole
        > wiesz co to jest i jezeli w ogole chodziles do szkoly)

        P.A wiec czekamy na twoja interpretacje Lukasza.
    • Gość: MMM Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 01.11.02, 20:58
      Niektorzy brudasy jak sie ich nie pogoni to sie do roboty nie zabiora. Jakby
      pogonic czarnuchow batem do roboty to by mieli juz dawno dobrobyt w afryce i
      byli by jeszcze wdzieczni za tresure.
      • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.vic.bigpond.net.au 03.11.02, 09:50
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        > Niektorzy brudasy jak sie ich nie pogoni to sie do roboty nie zabiora. Jakby
        > pogonic czarnuchow batem do roboty to by mieli juz dawno dobrobyt w afryce i
        > byli by jeszcze wdzieczni za tresure.
        K: Jak wiadomo MMM to incijaly alter ego K. Wojtyly,
        z znacza Milosciwy Milosnik Murzynek... :)
        • Gość: starzec1 Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 14:13
          Jezus pochwalał bicie Kagana
          • Gość: hip Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.pgi.waw.pl 04.11.02, 14:29
            Gość portalu: starzec1 napisał(a):

            > Jezus pochwalał bicie Kagana

            hip: Kagan jako niewolnik choroby zwanej nienawiścią i opętaniem wykonuje swe
            zadania wzorowo. Dlatego też z tego punktu widzenia nie podlega on obecnie każe
            chłosty. A tak nawiasem mówiąc pewnie niedługo dowiemy się, że Jezus osobiście
            chłostał niewolników i do tego jeszcze im od siebie dodawał kilka batów.
            pozdr
            • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.vic.bigpond.net.au 05.11.02, 03:38
              Gość portalu: starzec1 napisał(a):
              Jezus pochwalał bicie Kagana

              hip: Kagan jako niewolnik choroby zwanej nienawiścią i
              opętaniem wykonuje swe zadania wzorowo. Dlatego też z
              tego punktu widzenia nie podlega on obecnie każe (SIC)
              chłosty. A tak nawiasem mówiąc pewnie niedługo dowiemy
              się, że Jezus osobiście chłostał niewolników i do tego
              jeszcze im od siebie dodawał kilka batów.
              K: Za biedny byl, aby kupic sobie niewolnikow i za glupi
              oraz za slaby, aby sobie ich nalapac. Nie to co Wojtyla,
              co ma setki milionow de facto niewolnikow... :(

    • Gość: czyzunia Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.02, 14:45
      cóś tam było w apokryfach że jako dziecko zrobił kuku koleżce za drobne
      przewinienie. i to kuku chiba zrobil w cudowny sposób. to i wpierdol
      nioewolnikom-dlaczego nie.
      a ty pollak czytaj i ucz sie bo kościele taki rzeczy nie uslyszysz.pa
      • Gość: CCC Jak niejaki Kagan wykorzystał naiwną Czyżunię IP: *.inetia.pl 04.11.02, 15:08
        Gość portalu: czyzunia napisał(a):

        [...o apokryfach ...]
        Apokryfy to apokryfy.

        [... o fragmenciku biblii cytowanym przez Kagana ..]
        Glupiutka jesteś jeżeli dajesz się nabrać na takie numery. Kagan miał nad Tobą
        (i pozostałymi naiwniakami) przewagę polegającą na tym ,że ZNA fragment biblii
        z którego powycinał "dowody" na poparcie swoich "teorii".
        Zna i wie ,że gada głupoty. Ty jeżeli zadasz sobie nieco trudu i przeczytacz
        rozdział z którego te fragmenty są cytowane również będziesz wiedziała.

        Czyli jak to kiedyś powiedziałaś "róbta co chceta" ALE NAJPIERW POMYŚLTA.


        Pozdrawiam
        CCC
        • Gość: hip Re: Jak niejaki Kagan wykorzystał naiwną Czyżunię IP: *.pgi.waw.pl 04.11.02, 15:25
          Gość portalu: CCC napisał(a):

          > Glupiutka jesteś jeżeli dajesz się nabrać na takie numery. Kagan miał nad Tobą
          > (i pozostałymi naiwniakami) przewagę polegającą na tym ,że ZNA fragment
          biblii
          > z którego powycinał "dowody" na poparcie swoich "teorii".
          > Zna i wie ,że gada głupoty. Ty jeżeli zadasz sobie nieco trudu i przeczytacz
          > rozdział z którego te fragmenty są cytowane również będziesz wiedziała.
          >
          > Czyli jak to kiedyś powiedziałaś "róbta co chceta" ALE NAJPIERW POMYŚLTA.
          >
          hip: osobnik podpisujący się "czyzunia" to chyba facet, wprawdzie zmutowany
          lekko (sądząc po stylu pisania i ortografii), ale chyba facet. Z tymi
          ateistami to zawsze są problemy...
          pozdr
          • Gość: Kagan Re: Jak niejaki Kagan wykorzystał naiwną Czyżunię IP: *.vic.bigpond.net.au 05.11.02, 03:36
            Gość portalu: CCC napisał(a):
            Glupiutka jesteś jeżeli dajesz się nabrać na takie
            numery. Kagan miał nad Tobą (i pozostałymi naiwniakami)
            przewagę polegającą na tym ,że ZNA fragment biblii
            z którego powycinał "dowody" na poparcie swoich "teorii".
            Zna i wie ,że gada głupoty. Ty jeżeli zadasz sobie nieco
            trudu i przeczytacz rozdział z którego te fragmenty są
            cytowane również będziesz wiedziała.
            Czyli jak to kiedyś powiedziałaś "róbta co chceta" ALE
            NAJPIERW POMYŚLTA.
            hip: osobnik podpisujący się "czyzunia" to chyba facet,
            wprawdzie zmutowany lekko (sądząc po stylu pisania i
            ortografii), ale chyba facet. Z tymi ateistami to zawsze
            są problemy...
            K: Pamietaj, ze Biblia to w/g chrzescijan Pismo Swiete!
            Napisane przez samego Boga, albo przynajmniej pod jego
            scislym nadzorem! Jako takie NIE powinno one zostawiac
            mozliwosci innej interpretacji, niz zamierzona przez
            WSZECHWIEDZACEGO Boga!
            Kagan
            • Gość: CCC Kagan i biblia IP: *.inetia.pl 05.11.02, 11:56
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Pamietaj, ze Biblia to w/g chrzescijan Pismo Swiete!
              > Napisane przez samego Boga, albo przynajmniej pod jego
              > scislym nadzorem!
              > Jako takie NIE powinno one zostawiac
              > mozliwosci innej interpretacji, niz zamierzona przez
              > WSZECHWIEDZACEGO Boga!
              Cóż drogi Kaganie. Zgodnie z tym co napisałeś pretensje ,że Biblia nie
              jest "idiotoodporna" możesz kierować tylko wszechwiedzącego Boga.
              Ale z drugiej strony przecież ty w Niego nie wierzysz prawda ???
              Nie wiem jak Ci pomóc więc chyba będę musiał pozostawić Cię z tym problemem.

              Ps. Ja myślę ,że Bóg istnieje i ,że jest ubawiony Twoim postem.

              Pozdrawiam
              CCC

              • Gość: Kagan Re: Kagan i biblia IP: *.vic.bigpond.net.au 05.11.02, 12:08
                K: Pamietaj, ze Biblia to w/g chrzescijan Pismo Swiete!
                Napisane przez samego Boga, albo przynajmniej pod jego
                scislym nadzorem!
                Jako takie NIE powinno one zostawiac mozliwosci innej interpretacji, niz
                zamierzona przez WSZECHWIEDZACEGO Boga!

                C: Cóż drogi Kaganie. Zgodnie z tym co napisałeś pretensje ,że Biblia nie
                jest "idiotoodporna" możesz kierować tylko wszechwiedzącego Boga.
                Ale z drugiej strony przecież ty w Niego nie wierzysz prawda ???
                K: I to jest wlasnie kolejny dowod na to, ze owa Biblia nie ma nic wspolnego z
                Bogiem, a posrednio na to, ze owego Boga po prostu nie ma!

                C: Nie wiem jak Ci pomóc więc chyba będę musiał pozostawić Cię z tym problemem.
                Ps. Ja myślę ,że Bóg istnieje i ,że jest ubawiony Twoim postem.
                K: Na jakiej podstawie? Nie zabraniam ci myslec co chcesz i wierzyc w co
                chesz, ale jak cos piszesz, to postaraj sie, aby to bylo w miare logiczne...
                I nigdy ciebie ani Jerzyka nie prosilem o pomoc, wiec sie z nia nie wtracaj
                nieproszony, bo to niekulturalnie...:(

                • Gość: CCC Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 05.11.02, 13:42
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  Zaczniemy od końca:

                  >> Ps. Ja myślę ,że Bóg istnieje i ,że jest ubawiony Twoim postem.
                  > K: Na jakiej podstawie? Nie zabraniam ci myslec co chcesz i wierzyc w co
                  > chesz, ale jak cos piszesz, to postaraj sie, aby to bylo w miare logiczne...
                  1. Twój post jest zabawny. Zabawne posty powodują rozbawienie (z reguły).
                  2. Skoro mogę wierzyć w co chcę to mogę również wierzyć ,że Bóg istnieje i jest
                  Twoim postem rozbawiony prawda ???
                  Czy takie wyjaśnienie ci wystarczy ???

                  [.. o idiotoodporności bilbii ..]
                  > K: I to jest wlasnie kolejny dowod na to, ze owa Biblia nie ma nic wspolnego
                  >z Bogiem, a posrednio na to, ze owego Boga po prostu nie ma!
                  Czyli twoim zdaniem Bóg powinien traktować idiotów w sposób preferencyjny.
                  A jeżeli tego nie robi to znaczy ,że go nie ma. Zgodnie z tą logiką musiałbyś
                  uznać ,że ja nie istnieję.

                  > I nigdy ciebie ani Jerzyka nie prosilem o pomoc, wiec sie z nia nie wtracaj
                  > nieproszony, bo to niekulturalnie...:(
                  Napisałem przecież ,że Ci NIE pomogę. A skoro pomocy nie chcesz to czemu się
                  obrażasz ???

                  Ps. Dzięki temu ,że Bibilia dopuszcza miliony interpretacji (łącznie z taką ,że
                  wszystko co jest w Biblii to bajki) możesz wierzyć w co chcesz prawda ???




                  Pozdrawiam
                  CCC
                  • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 06.11.02, 08:40
                    Gość portalu: CCC napisał(a):
                    Zaczniemy od końca:Ja myślę ,że Bóg istnieje i ,że jest ubawiony Twoim postem.
                    K: Na jakiej podstawie? Nie zabraniam ci myslec co chcesz i wierzyc w co
                    chesz, ale jak cos piszesz, to postaraj sie, aby to bylo w miare logiczne.

                    C: 1. Twój post jest zabawny. Zabawne posty powodują rozbawienie (z reguły).
                    K: OK! Nie wiem tylko, czy P. Bog ma te sama opinie i to same poczucie humoru co ty... :(

                    2. Skoro mogę wierzyć w co chcę to mogę również wierzyć ,że Bóg istnieje i jest
                    Twoim postem rozbawiony prawda ???
                    K: Wierzyc mozesz, ale roznie dobrze ja moge wierzyc, ze takie opinie o P. Bogu bedziesz potepiony na
                    wieku wiekow amen...:(

                    Czy takie wyjaśnienie ci wystarczy ???
                    K: Mnie moze i tak, ale czy wystarczy twemu Bogu? ;)

                    [.. o idiotoodporności bilbii ..]
                    K: I to jest wlasnie kolejny dowod na to, ze owa Biblia nie ma nic wspolnego z Bogiem, a posrednio na to,
                    ze owego Boga po prostu nie ma!
                    C: Czyli twoim zdaniem Bóg powinien traktować idiotów w sposób preferencyjny.
                    K: NIE! Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota moze byc stworzony na "obraz i
                    podbienstwo boze"?

                    A jeżeli tego nie robi to znaczy ,że go nie ma. Zgodnie z tą logiką musiałbyś uznać ,że ja nie istnieję.
                    K: Co ma istnienie Boga do twego istnienia? Ty piszesz na forum, ergo istniejesz (przynajmniej
                    wirtualnie). A dowodow (poza Biblia) na istnienie twgo Boga po prostu BRAK! :(
                    Nawet wirtualnych... :(

                    K: I nigdy ciebie ani Jerzyka nie prosilem o pomoc, wiec sie z nia nie wtracaj nieproszony, bo to
                    niekulturalnie...:(
                    C: Napisałem przecież ,że Ci NIE pomogę. A skoro pomocy nie chcesz to czemu się
                    obrażasz ???
                    K: Piszac tak sugerujesz, ze ja potrzebuje pomocy... ;(

                    Ps. Dzięki temu ,że Bibilia dopuszcza miliony interpretacji (łącznie z taką ,że wszystko co jest w Biblii to
                    bajki) możesz wierzyć w co chcesz prawda ???
                    K: Jesli dopuszcza miliony interpretacji to znaczy, ze zawiera 0 (ZERO) bitow informacji... :(
                    To tak, jakby stan twojego konta (w danym momencie) mogl byc rozny, w zaleznosci od
                    osoby pytajacej sie o bilans... To wtedy nie jest informacja, a DEZinformacja, i to jest wlasnie to, co
                    naprawde zawiera cala Biblia... :(
                    Kagan
                    • Gość: CCC Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 06.11.02, 14:18
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Gość portalu: CCC napisał(a):

                      [.. O poczuciu chumoru Boga ..]
                      Zgodzę się z tobą ,że ktoś inny może na temat poczucia humoru Najwyższej
                      Istoty mieć inne zdanie niż ja. Ale tym "ktosiem" nie możesz być ty. Bo skoro
                      Bóg twoim zdaniem nie istnieje to jak możesz twierdzić ,że ma poczucie humoru
                      inne niż ja.
                      > K: Wierzyc mozesz, ale roznie dobrze ja moge wierzyc, ze takie opinie o P.
                      >Bogu bedziesz potepiony na wieku wiekow amen...:(
                      Możesz pod warunkiem ,że przestaniesz być ateistą. Ateiści którzy wierzą w
                      Boga i wieczne potępienie nie istnieją.

                      > [.. o idiotoodporności bilbii ..]
                      > K: NIE! Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota
                      >moze byc stworzony na "obraz i podbienstwo boze"?
                      A co z wolnością ???? W świecie który opisujesz nie ma jej ani trochę. Wszyscy
                      interpretują Biblię w ten sam sposób a nawet rozumują podobnie. Są mądrzy i
                      dobrzy bo MUSZĄ. A co twoim zdaniem Bóg powinien robić z osobami którzy mają
                      ochotę postąpić głupio albo źle ??? Zabić, wyprać mózg czy może zastosować
                      elektrowstrząsy ????

                      [.. O dowodach na istnienie Boga ..]
                      Bóg jest niepoznawalny czyli dowodów na jego istnienie (albo nieistnienie) NIE
                      MA. Musimy założyć ,że to co niepoznawalne nie istnieje (wtedy jesteśmy
                      ateistami) albo ,że istnieje (wtedy wysnajemy jakąś religię). Mój światopogląd
                      różni się od Twojego właśnie tym DOGMATEM (są oczywiście również inne
                      różnice) . Ty zakładasz ,że cały świat jest poznawalny a ja ,że poznawalny nie
                      jest.
                      > K: Piszac tak sugerujesz, ze ja potrzebuje pomocy... ;(
                      I zdania nie zmieniłem. Ale dlaczego Cię to obraża ???

                      [.. O wolności interpretacji Biblii ..]
                      > K: Jesli dopuszcza miliony interpretacji to znaczy, ze zawiera 0 (ZERO)
                      >bitow informacji... :(
                      Żeby zawierać 0 bitów informacji Biblia musiałaby dopuszczać trochę więcej
                      interpretacji :->. (myślę ,że 24 do potęgi równiej ilości liter w Biblii ale
                      musiałbym odświeżyć sobie wiedzę z matematyki żeby powiedzieć na pewno). I
                      wszystkie musiałyby mieć sens :-D.
                      > To wtedy nie jest informacja, a DEZinformacja, i to jest wlasnie to, co
                      > naprawde zawiera cala Biblia... :(
                      Właśnie powiedziałeś mi o twojej interpretacji. A czy ma ona sens to zupełnie
                      inna historia.

                      Ps. Czuję ,że za bardzo zaczynamy się rozdrabniać nad dość oczywistymi
                      sprawami.


                      Pozdrawiam
                      CCC




                      • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.vic.bigpond.net.au 06.11.02, 14:39
                        Gość portalu: CCC napisał(a):
                        [.. O poczuciu chumoru (SIC) Boga ..]
                        Zgodzę się z tobą ,że ktoś inny może na temat poczucia humoru Najwyższej
                        Istoty mieć inne zdanie niż ja. Ale tym "ktosiem" nie możesz być ty. Bo skoro
                        Bóg twoim zdaniem nie istnieje to jak możesz twierdzić ,że ma poczucie humoru
                        inne niż ja.
                        K: Wierzyc mozesz, ale rownie dobrze ja moge wierzyc, ze takie opinie o P.
                        Bogu bedziesz potepiony na wieku wiekow amen...:(
                        C: Możesz pod warunkiem ,że przestaniesz być ateistą. Ateiści którzy wierzą w
                        Boga i wieczne potępienie nie istnieją.
                        K: Nie musze wierzyc w Boga aby cie postraszyc jego gniewem. Wielu ksiezy i
                        pastorow tez nie wierzy, ale straszy naiwnych parafian gniewem Boga, aby od
                        nich wyciagnac dobra materialne... ;)

                        [.. o idiotoodporności bilbii ..]
                        K: NIE! Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota
                        moze byc stworzony na "obraz i podobienstwo boze"?
                        C: A co z wolnością ????
                        K: STOP! Najpierw odpowiedz mi na moje pytanie!

                        C: W świecie który opisujesz nie ma jej ani trochę. Wszyscy interpretują
                        Biblię w ten sam sposób a nawet rozumują podobnie. Są mądrzy i dobrzy bo
                        MUSZĄ. A co twoim zdaniem Bóg powinien robić z osobami którzy mają
                        ochotę postąpić głupio albo źle ??? Zabić, wyprać mózg czy może zastosować
                        elektrowstrząsy ????
                        K: Mylisz wolnosc swiadomego popelniania bledow od bycia idiota, ktory na
                        dobra sprawe nie ma swiadomosci, a wiec i tzw. duszy!

                        [.. O dowodach na istnienie Boga ..]
                        C: Bóg jest niepoznawalny czyli dowodów na jego istnienie (albo nieistnienie)
                        NIE MA. Musimy założyć ,że to co niepoznawalne nie istnieje (wtedy jesteśmy
                        ateistami) albo ,że istnieje (wtedy wysnajemy jakąś religię). Mój światopogląd
                        różni się od Twojego właśnie tym DOGMATEM (są oczywiście również inne
                        różnice) . Ty zakładasz ,że cały świat jest poznawalny a ja ,że poznawalny nie
                        jest.
                        K: To jak wiec uzasadnisz istnienie wydzialow teologii, skoro Bog z zalozenia
                        NIE jest poznawalny? Czym sie wiec one zajmuja, skoro zakladaja z gory
                        niemozliwosc poznania? Jaki jest sens ich istnienia poza dostarczaniem
                        zarobkow teologom, ktorzy z zalozenia nic nie sa w stanie poznac?

                        K: Piszac tak sugerujesz, ze ja potrzebuje pomocy... ;(
                        C: I zdania nie zmieniłem. Ale dlaczego Cię to obraża ???
                        K: Bo traktujesz mnie z gory. Ja ciebie nie mam zamiaru nawracac, wiec
                        ty tez nie oferuj mi swych uslug...

                        [.. O wolności interpretacji Biblii ..]
                        K: Jesli dopuszcza miliony interpretacji to znaczy, ze zawiera 0 (ZERO)
                        bitow informacji... :(
                        C: Żeby zawierać 0 bitów informacji Biblia musiałaby dopuszczać trochę więcej
                        interpretacji :->. (myślę ,że 24 do potęgi równiej ilości liter w Biblii
                        ale musiałbym odświeżyć sobie wiedzę z matematyki żeby powiedzieć na pewno). I
                        wszystkie musiałyby mieć sens.
                        K: Tekst, ktory mozna interpretowac na milion sposobow nie zawiera wlaciwie
                        nic poza mozliwosciami dowolnej jego interpretacji... :(
                        To wtedy nie jest informacja, a DEZinformacja, i to jest wlasnie to, co
                        naprawde zawiera cala Biblia... :(
                        C: Właśnie powiedziałeś mi o twojej interpretacji. A czy ma ona sens to
                        zupełnie inna historia.
                        K: NIE! Udowodnilem ci czarno na bialym bezsens Biblii...:(
                        C: Ps. Czuję ,że za bardzo zaczynamy się rozdrabniać nad dość oczywistymi
                        sprawami.
                        K: Czyzby?
                        Pozdr.
                        • Gość: CCC Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 06.11.02, 16:45
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Gość portalu: CCC napisał(a):
                          > [.. O niewierzących kapłanach ..]
                          > K: Nie musze wierzyc w Boga aby cie postraszyc jego gniewem. Wielu ksiezy i
                          > pastorow tez nie wierzy, ale straszy naiwnych parafian gniewem Boga, aby od
                          > nich wyciagnac dobra materialne... ;)
                          Odemnie nic nie wyciądniesz ani mi niczego nie sprzedasz ;->.
                          A tak poważnie to osoby o których mówisz to NIE godni szacunku manipulatorzy.
                          Czy ty również jesteś tego typu człowiekiem ???

                          [.. o idiotach ..]
                          > K: NIE! Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota
                          > moze byc stworzony na "obraz i podobienstwo boze"?
                          > K: Mylisz wolnosc swiadomego popelniania bledow od bycia idiota, ktory na
                          > dobra sprawe nie ma swiadomosci, a wiec i tzw. duszy!
                          Zaszło małe nieporozumienie. Ja mówiąc 'idiota' miałem na myśli osobę która
                          głupio postępuje (z powodu lenistwa, złej woli itp.) a ty osobę upośledzoną
                          umysłowo. Jeżeli chodzi o osoby upośledzone to sam nie czuję się zbyt
                          kompetentny. Mogę ci poradzić ,żebyś się udał do jakiejkolwiek organizacji
                          religijnej która opiekuje się takimi osobami i tam powiedzą Ci jak
                          można "spotkać Boga" w takim człowieku. I pamiętaj ,że większość religii
                          chrześcijańskich (w tym katolicyzm) uznaje ,że osoby upośledzone mają duszę.

                          [.. O teologii ..]
                          > K: To jak wiec uzasadnisz istnienie wydzialow teologii, skoro Bog z zalozenia
                          > NIE jest poznawalny? Czym sie wiec one zajmuja, skoro zakladaja z gory
                          > niemozliwosc poznania? Jaki jest sens ich istnienia poza dostarczaniem
                          > zarobkow teologom, ktorzy z zalozenia nic nie sa w stanie poznac?
                          Znowu się nie zrozumieliśmy. Nie powiedziałem ,że chodzi mi o nauki ścisłe
                          (takie jak matematyka,fizyka, chemia itp.). Teologia to nauka humanistyczna
                          (taka jak np. filozofia). Niestety nie jestem teologiem ani filozofem ani nawet
                          humanistą. Dlatego BARDZO ciężko będzie mi odpowiedzieć na twoje pytanie. Ale
                          spróbuję. Wielu ludzi miało jakieś przeżycia i przemyślenia związane z Bogiem i
                          swoją wiarą (myślę ,że dobrym przykładem są autorzy Biblii). Teologia zajmuje
                          się badaniem i porządkowaniem tych przeżyć i przemyśleń.
                          Oczywiście to ,że jakieś osoby wierzą i przeżywają swoją wiarę nie jest
                          żadnym dowodem. Takim dowodem nie są cuda (to ,że współczesna nauka nie potrafi
                          wyjaśnić jakiegoś zjawiska nie znaczy ,że nauka za 100 lat nie będzie
                          potrafiła) ani nawet widzenia (to mogą być halucynacje albo zmyślenia
                          prawda ???). NIE MA DOWODÓW ani niczego innego co mogło by cię zmusić do
                          przyjęcia jakiejkolwiek religii. Wierzysz w Boga albo "Materię" (czyli dogmat
                          albo dogmat) wybieraj.

                          [.. O pomocy traktowaniu z góry itp. ..]
                          > K: Piszac tak sugerujesz, ze ja potrzebuje pomocy... ;(
                          > C: I zdania nie zmieniłem. Ale dlaczego Cię to obraża ???
                          > K: Bo traktujesz mnie z gory. Ja ciebie nie mam zamiaru nawracac, wiec
                          > ty tez nie oferuj mi swych uslug...
                          Nie traktuję cię z góry (jeżeli to tak wygląda to przepraszam). Nawracać cię
                          też nie zamierzam (myslę ,że nie mam kwalifikacji). Chciałbym tylko obalić parę
                          mitów do których jesteś przywiązany. Jeżeli (chociaż w to bardzo wątpię) te
                          mity są fundamentem twojego światopoglądu będziesz musiał sobie z tym jakoś
                          poradzić.


                          > [.. O wolności interpretacji Biblii ..]
                          > K: NIE! Udowodnilem ci czarno na bialym bezsens Biblii...:(
                          Z wielości możliwych interpretacji nie wynika bezsens gdyby tak było prawie
                          każdy dłuższy tekst byłby bezsensowny. Ty Biblię ODRZUCIŁEŚ. Ale odrzucenie
                          Biblii to jedna z jej interpretacji. Czyli dogmat nr 1 albo dogmat nr. 2
                          interpretacja nr 1 albo interpretacja nr 2. Wybieraj.


                          Pozdrawiam
                          CCC
                          • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 07.11.02, 03:20
                            Gość portalu: CCC napisał(a):
                            [.. O niewierzących kapłanach ..]
                            K: Nie musze wierzyc w Boga aby cie postraszyc jego gniewem. Wielu ksiezy i
                            pastorow tez nie wierzy, ale straszy naiwnych parafian gniewem Boga, aby od
                            nich wyciagnac dobra materialne... ;)
                            C: Odemnie nic nie wyciądniesz ani mi niczego nie sprzedasz ;->.
                            K: Nie ma bynajmniej takiego zamiaru, bom nie klecha... ;)

                            C: A tak poważnie to osoby o których mówisz to NIE godni szacunku manipulatorzy.
                            Czy ty również jesteś tego typu człowiekiem ???
                            K: NIE! Z tego wlasnie powodu demaskuje ich oszustwa!

                            [.. o idiotach ..]
                            K: Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota moze byc stworzony na "obraz i
                            podobienstwo boze"?
                            K: BRAK ODPOWIEDZI!

                            K: Mylisz wolnosc swiadomego popelniania bledow od bycia idiota, ktory na dobra sprawe nie ma
                            swiadomosci, a wiec i tzw. duszy!
                            C: Zaszło małe nieporozumienie. Ja mówiąc 'idiota' miałem na myśli osobę która
                            głupio postępuje (z powodu lenistwa, złej woli itp.) a ty osobę upośledzoną
                            umysłowo. Jeżeli chodzi o osoby upośledzone to sam nie czuję się zbyt kompetentny. Mogę ci poradzić
                            ,żebyś się udał do jakiejkolwiek organizacji religijnej która opiekuje się takimi osobami i tam powiedzą
                            Ci jak można "spotkać Boga" w takim człowieku. I pamiętaj ,że większość religii chrześcijańskich (w tym
                            katolicyzm) uznaje ,że osoby upośledzone mają duszę.
                            K: Uznaje, aby miec wiecej "duszyczek" na ewidencji. Ale prawda jest taka, ze wiecej duszy ma zdrowy kot
                            czy pies (nie mowiac juz o malpach czlekoksztaltnych) niz idiota, ktory nie potrafi sam sie utrzymac przy
                            zyciu... U idioty bowiem nawet instynkty nie dzialaja poprawnie, wiec to jest tylko istota czlekoksztaltna, ale
                            bez ludzkiej swiadomosci (swiadomosc najwyzej na poziomie nizszych kregowcow, i to tez niepoprawnie
                            funkcjonujaca)... Co nie znaczy, ze nie maja oni prawa do zycia, ale tez nie robmy z nich na sile ludzi -
                            zwierzeta tez maja prawo do zycia!
                            I jesli cos piszesz, to pisz precyzyjnie: pisze np. "glupek" a nie idiota" na okreslenie czlowieka o IQ nieco
                            ponizej 100...

                            [.. O teologii ..]
                            K: To jak wiec uzasadnisz istnienie wydzialow teologii, skoro Bog z zalozenia (a wiec i swiat, bo Bog jest
                            przeciez z def. WSZEDZIE) NIE jest poznawalny? Czym sie wiec one zajmuja, skoro zakladaja z gory
                            niemozliwosc poznania? Jaki jest sens ich istnienia poza dostarczaniem zarobkow teologom, ktorzy z
                            zalozenia nic nie sa w stanie poznac?
                            C: Znowu się nie zrozumieliśmy. Nie powiedziałem ,że chodzi mi o nauki ścisłe
                            (takie jak matematyka,fizyka, chemia itp.). Teologia to nauka humanistyczna
                            (taka jak np. filozofia). Niestety nie jestem teologiem ani filozofem ani nawet
                            humanistą. Dlatego BARDZO ciężko będzie mi odpowiedzieć na twoje pytanie. Ale
                            spróbuję. Wielu ludzi miało jakieś przeżycia i przemyślenia związane z Bogiem i
                            swoją wiarą (myślę ,że dobrym przykładem są autorzy Biblii). Teologia zajmuje
                            się badaniem i porządkowaniem tych przeżyć i przemyśleń.
                            K: To nie jest wiec nauka o Bogu (Teo-logia), ale czym w rodzaju antropologii czy psychologii...
                            Nie zajmuje sie Bogiem, ale LUDZMI!

                            C: Oczywiście to ,że jakieś osoby wierzą i przeżywają swoją wiarę nie jest
                            żadnym dowodem. Takim dowodem nie są cuda (to ,że współczesna nauka nie potrafi
                            wyjaśnić jakiegoś zjawiska nie znaczy ,że nauka za 100 lat nie będzie
                            potrafiła) ani nawet widzenia (to mogą być halucynacje albo zmyślenia
                            prawda ???). NIE MA DOWODÓW ani niczego innego co mogło by cię zmusić do
                            przyjęcia jakiejkolwiek religii. Wierzysz w Boga albo "Materię" (czyli dogmat
                            albo dogmat) wybieraj.
                            K: W materie sie nie "wierzy", ale uznaje niezbity fakt jej istnienia (zreszta materia i energia sa
                            rownowazne : E=m*c^2). Czasy Berkeley dawno bowiem juz minely...

                            [.. O pomocy traktowaniu z góry itp. ..]
                            K: Piszac tak sugerujesz, ze ja potrzebuje pomocy... ;(
                            C: I zdania nie zmieniłem. Ale dlaczego Cię to obraża ???
                            K: Bo traktujesz mnie z gory. Ja ciebie nie mam zamiaru nawracac, wiec
                            ty tez nie oferuj mi swych uslug...
                            C: Nie traktuję cię z góry (jeżeli to tak wygląda to przepraszam). Nawracać cię
                            też nie zamierzam (myslę ,że nie mam kwalifikacji). Chciałbym tylko obalić parę
                            mitów do których jesteś przywiązany. Jeżeli (chociaż w to bardzo wątpię) te
                            mity są fundamentem twojego światopoglądu będziesz musiał sobie z tym jakoś
                            poradzić.
                            K: Moj swiatopoglad NIE jest oparty, jak twoj, na mitach, ale na faktach!
                            W zwiazku z tym ulega on zmianie, w miare, jak nauka poznaje kolejne fakty!
                            A swiatopoglad religijny jest zastygly: neguje wciaz ewolucje, i nawet nie jest pewien, czy moze
                            ma wciaz popierac astronomie przedkopernikanska... :(
                            Ostatecznie kto spalil na stosie Gordiana Bruno i przesladowal Galileusza?

                            [.. O wolności interpretacji Biblii ..]
                            K: NIE! Udowodnilem ci czarno na bialym bezsens Biblii...:(
                            C: Z wielości możliwych interpretacji nie wynika bezsens gdyby tak było prawie
                            każdy dłuższy tekst byłby bezsensowny.
                            K: Odroznij mozliwosc pewnej dowolnosci w interpretacji niektorych dluzszych tekstow od zupelnego
                            balaganu panujacego w Biblii- typowego produktu wieloosobowego komitetu... :(

                            C:Ty Biblię ODRZUCIŁEŚ. Ale odrzucenie Biblii to jedna z jej interpretacji. Czyli dogmat nr 1 albo dogmat
                            nr. 2 interpretacja nr 1 albo interpretacja nr 2. Wybieraj.
                            K: NIE! To jest jedyna mozliwa logiczna interpretacja tekstu tak wenetrznie niespojnego i sprzecznego!
                            NIE moze byc on zrodlem zadnego rozsadnego swiatopogladu!
                            Kagan z pozdr.
                            • rycho7 Re: Bibilia idiotoodporność itp. 07.11.02, 11:05
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > K: Jesli Bog istnieje, to nie powinno byc idiotow! Bo jakze to idiota moze
                              byc
                              > stworzony na "obraz i podobienstwo boze"?
                              > K: BRAK ODPOWIEDZI!

                              Kagan jako politolog nie znasz zapewne twierdzenia Turinga dotyczacego
                              sztucznej inteligencji. Powtorze z pamieci istote. Ludzei sa inteligentni bo sa
                              omylni. Maszyna tylko wtedy bedzie mogla byc inteligentna gdy zaakceptujemy jej
                              omylnosc. Ciekawe czy bog aby byc inteligentnym musi byc omylnym. Totez
                              tworzenie idiotow "obraz i podobienstwo boze" moze nie byc paradoksem.

                              > katolicyzm) uznaje ,że osoby upośledzone mają duszę.
                              > K: Uznaje, aby miec wiecej "duszyczek" na ewidencji. Ale prawda jest taka, ze
                              w
                              > iecej duszy ma zdrowy kot
                              > czy pies (nie mowiac juz o malpach czlekoksztaltnych) niz idiota, ktory nie
                              pot
                              > rafi sam sie utrzymac przy
                              > zyciu... U idioty bowiem nawet instynkty nie dzialaja poprawnie, wiec to jest
                              t
                              > ylko istota czlekoksztaltna, ale
                              > bez ludzkiej swiadomosci (swiadomosc najwyzej na poziomie nizszych kregowcow,
                              i
                              > to tez niepoprawnie
                              > funkcjonujaca)... Co nie znaczy, ze nie maja oni prawa do zycia, ale tez nie
                              ro
                              > bmy z nich na sile ludzi -
                              > zwierzeta tez maja prawo do zycia!

                              Jest to temat na inna dyskusje. O zablokowaniu przez medycyne doboru
                              naturalnego (zanieczyszczenie genetacznego srodowiska czlowieka) i o panstwowej
                              eutanazji. Ja tej dyskusji nawet nie mam zamiaru rozpoczynac.

                              > K: To jak wiec uzasadnisz istnienie wydzialow teologii, skoro Bog z
                              zalozenia
                              > (a wiec i swiat, bo Bog jest
                              > przeciez z def. WSZEDZIE) NIE jest poznawalny?

                              Wierzysz w poznawalnosc boga gdyby zdefiniowac go jako sile napedowa chaosu?

                              > K: Czym sie wiec one zajmuja, skor
                              > o zakladaja z gory
                              > niemozliwosc poznania? Jaki jest sens ich istnienia poza dostarczaniem
                              zarob
                              > kow teologom, ktorzy z
                              > zalozenia nic nie sa w stanie poznac?

                              Pierwotnie uniwersytety powstaly jako zaklady ksztalcenia a nie jako jednostki
                              badawcze. Cos z tego dotychczas przetrwalo. Wydzialy teologii ksztalca
                              urzednikow koscielnych. Jak jest popyt to trzeba zapewnic zbyt. Proste zasady
                              ekonomii.

                              > K: To nie jest wiec nauka o Bogu (Teo-logia), ale czym w rodzaju antropologii
                              c
                              > zy psychologii...
                              > Nie zajmuje sie Bogiem, ale LUDZMI!

                              W demokracji nie rzadzi lud jecz jego przedstawiciele. Jezyki nie sa logiczne.
                              Totez argument lingwistyczny (nauka o Bogu - Teo-logia) nie jest trafiony. Obaj
                              wiemy czym zajmuje sie teologia a czym religioznawstwo. Teologia zajmuje sie
                              tym czego bog wymaga od ludzi. Tworzeniem tabu.

                              > NIE MA DOWODÓW ani niczego innego co mogło by cię zmusić do
                              > przyjęcia jakiejkolwiek religii. Wierzysz w Boga albo "Materię" (czyli
                              dogmat
                              > albo dogmat) wybieraj.
                              > K: W materie sie nie "wierzy", ale uznaje niezbity fakt jej istnienia
                              (zreszta
                              > materia i energia sa
                              > rownowazne : E=m*c^2). Czasy Berkeley dawno bowiem juz minely...

                              Jest jednak w ateizmie cos co wymaga wiary. Obaj wierzymy w sensownosc
                              metodologii naukowej. Nawet staramy sie ja udoskonalac. Ale wiedzac o jej
                              niedoskonalosci musimy wierzyc, ze da sie udoskonalac i doprowadzi nas do
                              czegos dobrego (na przyklad do zaglady bioinzynierskiej). Jest to wiara w
                              procedure. Dowodu na doskonalosc tej procedury nie ma bo z zalozenia nie da sie
                              takiego dowodu przeprowadzic. Pozostaje jedynie wiara. Wiara, ze ulomne umysly
                              ludzi sa w stanie wykorzystac swa inteligencje dla dobra ludzkosci. Czy nie
                              jest to jedynie wiara?

                              > K: Moj swiatopoglad NIE jest oparty, jak twoj, na mitach, ale na faktach!

                              Faktem jest wiec, ze bog ustalil wartosci stalych fizycznych i rozpoczal Big
                              Bang?

                              > K: W zwiazku z tym ulega on zmianie, w miare, jak nauka poznaje kolejne fakty!
                              > A swiatopoglad religijny jest zastygly: neguje wciaz ewolucje, i nawet nie
                              jest
                              > pewien, czy moze
                              > ma wciaz popierac astronomie przedkopernikanska... :(

                              Wynika to z trwania przy oszustwie, ze swiete ksiegi stworzyl bog. Natomiast w
                              Biblii jest wyraznie napisane, ze kazde slowo jest zapisane tam reka ludzka.
                              Bog przekazujac cokolwiek zawsze byl ograniczony zasobem pojec odbiorcy
                              (proroka). Bog nie byl w stanie przekazac swej prawdziwej woli tak jak my nie
                              jestesmy w stanie wytlumaczyc psu jakby mial wyprodukowac telewizor. Mozemy
                              nauczyc psa "siad" (Nie zabijaj), "podaj lape" (Nie bedziesz mial innych bogow
                              przede mna) itp. Biblia jest swiadectwem poznawania przez jej tworcow nowych
                              faktow. Pierwotny "boski" przepis na swiatynie wedrownych pasterzy zamieniono
                              opisem swiatyni Salomona. Nikt nawet sie nie zajaknal, ze sprzeniewierza sie
                              ona przepisowi boskiemu.

                              > [.. O wolności interpretacji Biblii ..]
                              > K: NIE! Udowodnilem ci czarno na bialym bezsens Biblii...:(
                              > C: Z wielości możliwych interpretacji nie wynika bezsens gdyby tak było
                              prawi
                              > e
                              > każdy dłuższy tekst byłby bezsensowny.
                              > K: Odroznij mozliwosc pewnej dowolnosci w interpretacji niektorych dluzszych
                              te
                              > kstow od zupelnego
                              > balaganu panujacego w Biblii- typowego produktu wieloosobowego komitetu... :(

                              Ja dostrzegam w Biblii sens pozareligijny. Niewatpliwie jest to bardzo stara i
                              ciekawa ksiazka. Poza balaganem dostrzegam w niej wplyw wieloosobowego komitetu
                              przez pare tysiacy lat. Starsze czesci sa teologicznie naprawde doskonale.
                              Ewangielie tworzyli propagandysci w zlym pismackim stylu. Ale mimo to przekaz
                              Jezusa pozostal. Jezeli potraktujesz "slowo boze" jako kodyfikacje zasad
                              spolecznych to objawi Ci sie gleboki sens tej ksiegi. Nie oznacza, ze musisz od
                              razu akceptowac wszystkie zasady sprzed tysiecy lat. Mnie na przyklad spoleczne
                              zasady Slowian sa o wiele blizsze. Ale to se ne wrati.

                              > C:Ty Biblię ODRZUCIŁEŚ. Ale odrzucenie Biblii to jedna z jej interpretacji.
                              C
                              > zyli dogmat nr 1 albo dogmat
                              > nr. 2 interpretacja nr 1 albo interpretacja nr 2. Wybieraj.
                              > K: NIE! To jest jedyna mozliwa logiczna interpretacja tekstu tak wenetrznie
                              nie
                              > spojnego i sprzecznego!
                              > NIE moze byc on zrodlem zadnego rozsadnego swiatopogladu!

                              A skad wynika, ze swiatopoglad musi byc rozsadny? Naukowe podstawy czynow
                              Stalina nie zmieniaja ich moralnie. Rozsadek strategiczny wymordowania wielu
                              milionow chlopow na Ukrainie tez nie jest usprawiedliwieniem. Za zboze odebrane
                              od ust glodujacych zakupiono obrabiarki do produkcji broni. Dzieki temu ZSRR
                              wygral wojne po kilku latach. Rozsadek to nie wszystko.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: CCC Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 07.11.02, 13:03
                                rycho7 i Kagan napisali:

                                [.. O osobach upośledzonych umysłowo i religii ..]
                                >> K: BRAK ODPOWIEDZI!
                                Jeżeli moja odpowiedź cię nie satysfakcjonuje trudno. Po dokładniejsze
                                informacje na temat "religia i osoby upośledzone" odsyłam cię do organizacji
                                religijnych, które się takimi osobami zajmują i zamykam ten wątek.

                                [.. O podstawowych zasadach ortografii (do rycha7) ..]
                                Jeżeli piszesz o jednym z bogów (np. bogów greckich) używasz małej litery.
                                Jeżeli piszesz o bogu chrześcijan używasz dużej, bo Bóg to nie
                                tylko "nadprzyrodzona istota”, ale także "tłumacząc to łopatologicznie” to imię
                                boga chrześcijan. Możesz nas oskarżyć o brak wyobraźni, jeżeli chcesz, ale
                                pamiętaj,że orty nie świadczą o tobie dobrze.

                                [.. O poznawalności świata Boga itp. ..]
                                > > (a wiec i świat, bo Bóg jest
                                > > przecież z def. WSZEDZIE) NIE jest poznawalny?
                                Błąd. Religie zakładają,że świat dzieli się na "część" poznawalną za pomocą
                                nauk ścisłych i taką, której nie jesteśmy w stanie poznać. Nie zakładają
                                niepoznawalności całego wszechświata. Wszechobecność Boga oznacza,że może na
                                nas wpływać a nie,że możemy go zmierzyć i zważyć.

                                [.. o teologii religioznawstwie etyce itp ..]
                                RELIGIOZNAWSTWO opisuje religię "z, zewnątrz” czyli to coś w rodzaju opisu
                                obrzędów i zachowań (antropologia psychologia itp.)
                                "Tworzeniem tabu”, (czyli zasad etycznych) zajmuje się ETYKA. Nie musi być ona
                                powiązana z żadną religią.
                                TEOLOGIA zajmuje się opisem relacji pomiędzy Bogiem i ludźmi, (czyli to coś
                                więcej niż tylko dział etyki).
                                Myślę,że powinniśmy sięgnąć po słowniki, bo rozmawiamy jak ślepy o kolorach i
                                mylimy podstawowe pojęcia. Do czasu dokształcenia się (i nie tylko się) zamykam
                                ten wątek.

                                [.. O dogmatach i światopoglądach ..]
                                > Jest jednak w ateizmie cos, co wymaga wiary. Obaj wierzymy w sensowność
                                > metodologii naukowej.
                                Taki pogląd to albo skrajna naiwność albo manipulacja. W sensowność metodologii
                                naukowej wierzą niemal wszyscy ludzie na pewnym poziomie wykształcenia
                                niezależnie od światopoglądu. Ale ateiści wierzą,że za pomocą tej metodologii
                                można poznać CAŁY wszechświat a osoby wyznające jakąkolwiek religię wierzą,że
                                poznać można tylko jakąś jego CZĘŚĆ.

                                > > K: Mój światopogląd NIE jest oparty, jak twój, na mitach, ale na faktach!
                                No to masz problem. Bo jedynym faktem, którego nie musisz zakładać jest to,że
                                istniejesz. Nawet swoich pieniędzy nie możesz policzyć. To znaczysz liczyć
                                możesz, ale nigdy nie będziesz wiedział czy dobrze policzyłeś, (bo przecież
                                matematyka jest oparta na zestawie aksjomatów).

                                > > A światopogląd religijny jest zastygły:
                                Nie prawda.
                                > neguje wciąż ewolucje
                                Nie prawda
                                >, i nawet nie jest pewien, czy może ma wciąż popierać astronomie
                                >przedkopernikanska... :(
                                Nie prawda

                                [.. O biblii Bogu i człowieku ...]
                                Podoba mi się tekst rycha7. (Zastrzeżenia mam tylko do ortów :-D.)

                                [.. O tym jak czytać stary i nowy testament do rycha 7..]
                                > Ja dostrzegam w Biblii sens pozareligijny. Niewątpliwie jest to bardzo stara
                                >i ciekawa książka.
                                OK.
                                >Starsze części są teologicznie naprawdę doskonale. Ewangelie tworzyli
                                >propagandyści w złym pismackim stylu.
                                Ciekawa chociaż bardzo kontrowersyjna interpretacja. Myślę ,że chciałeś napisać
                                "Starsze części są STYLISTYCZNIE naprawdę doskonale." Wtedy twoja wypowiedź
                                brzmiałaby trochę bardziej SENSOWNIE. (I nie próbowałbym z nią polemizować bo
                                nie jestem humanistą)
                                > Ale mimo to przekaz Jezusa pozostał. Jeżeli potraktujesz "słowo boże" jako
                                >kodyfikacje zasad społecznych to objawi Ci się głęboki sens tej księgi. Nie
                                >oznacza, ze musisz od razu akceptować wszystkie zasady sprzed tysięcy lat.
                                Te "zasady społeczne" nie podobają mi się (brzmią trochę jak "sprawiedliwość
                                społeczna"). Mogę się zgodzić z tym co napisałeś. Myślę jednak ,że gdybyśmy
                                przeszli do szczegółów pojawiłyby się różnice w naszych poglądach.
                                > zasady Slowian są o wiele bliższe. Ale to se ne wrati.
                                :->.

                                [.. O rozsądnych (i mniej rozsądnych) światopoglądach ...]
                                >> K: NIE! To jest jedyna możliwa logiczna interpretacja tekstu tak wewnetrznie
                                > niespójnego i sprzecznego!
                                "Jedyna możliwa" cóż za paskudne określenie. Mi też kojarzy się ze stalinizmem.
                                >> NIE może być on źródłem żadnego rozsądnego światopoglądu!
                                Biblia może być źródłem wielu światopoglądów (rozsądnych , nierozsądnych a
                                nawet całkiem zwariowanych). Ale do tego ,żeby wymyślić jakiś bezsensowny
                                światopogląd i oprzeć na nim totalitarną ideologię nie trzeba Biblii
                                (stalinizm, nazizm itp).

                                Pozdrawiam
                                CCC
                                • rycho7 Re: Bibilia idiotoodporność itp. 08.11.02, 09:13
                                  Gość portalu: CCC napisał(a):

                                  > [.. O podstawowych zasadach ortografii (do rycha7) ..]
                                  > Jeżeli piszesz o jednym z bogów (np. bogów greckich) używasz małej litery.
                                  > Jeżeli piszesz o bogu chrześcijan używasz dużej, bo Bóg to nie
                                  > tylko "nadprzyrodzona istota”, ale także "tłumacząc to łopatologicznie
                                  > 221; to imię
                                  > boga chrześcijan. Możesz nas oskarżyć o brak wyobraźni, jeżeli chcesz, ale
                                  > pamiętaj,że orty nie świadczą o tobie dobrze.

                                  Duze i male przepisy stosuje dokladnie zgodnie z Twoja zasada. Przeczytaj wiec
                                  teksty ponownie i zrozum gdzie mowie o Bogu katolickim a gdzie
                                  ogolnie takze o bogu greckim. Dla ateisty istnieje wielu bogow
                                  monoteistycznych. Przykladowo Jahwe, Allach, "w trojcy jedyny", Rozum i inni.

                                  > [.. O poznawalności świata Boga itp. ..]
                                  > > > (a wiec i świat, bo Bóg jest
                                  > > > przecież z def. WSZEDZIE) NIE jest poznawalny?
                                  > Błąd. Religie zakładają,że świat dzieli się na "część" poznawalną za pomocą
                                  > nauk ścisłych i taką, której nie jesteśmy w stanie poznać. Nie zakładają
                                  > niepoznawalności całego wszechświata. Wszechobecność Boga oznacza,że może na
                                  > nas wpływać a nie,że możemy go zmierzyć i zważyć.

                                  Ja nie widze wielkiej roznicy. Ateisci wiedza ze istnieje w kazdym momencie
                                  granica poznania. Stale sie ona rozszerza ale zawsze istnieje. Poznanie
                                  calego wszeczswiata nie jest w ogole mozliwe. Taka wiedza wymagalaby
                                  przykladowo znajomosci stanu wszystkich atomow we wszechswiecie.
                                  Poniewaz my przechowujemy informacje w sposob materialny wiec cala wiedza
                                  musialaby byc samoswiadomoscia kosmosu. Takie pojecie jednak nie
                                  ma sensu racjonalnego. Totez dla ateistow takze istnieje czesc niepoznawalna.
                                  Bog jest wiec czyms w rodzaju samoswiadomosci kosmosu - pojeciem
                                  bez racjonalnego sensu. Nie bede sie spierac czy bog musi miec cokolwiek
                                  wspolnego z racjonalnoscia.

                                  > Myślę,że powinniśmy sięgnąć po słowniki, bo rozmawiamy jak ślepy o kolorach i
                                  > mylimy podstawowe pojęcia. Do czasu dokształcenia się (i nie tylko się)
                                  zamykam
                                  > ten wątek.

                                  Sadze, ze wszyscy doskonale znamy definicje slownikowe. Specyfika forum jako
                                  medium nie zaklada poprawnosci wymaganej w publikacjach
                                  naukowych. Kazdy dyskutant powinien miec swiadomosc ograniczen tego medium.
                                  Rejterada poprzez powolywanie sie na niedouczenie dyskutantow
                                  jest wystawianiem sobie swiadectwa. Zamykanie watku jest uzurpowaniem sobie
                                  uprawnien Boga. Wspaniale samopoczucie masz CCC.

                                  > [.. O dogmatach i światopoglądach ..]
                                  > > Jest jednak w ateizmie cos, co wymaga wiary. Obaj wierzymy w sensowność
                                  > > metodologii naukowej.
                                  > Taki pogląd to albo skrajna naiwność albo manipulacja. W sensowność
                                  metodologii
                                  > naukowej wierzą niemal wszyscy ludzie na pewnym poziomie wykształcenia
                                  > niezależnie od światopoglądu. Ale ateiści wierzą,że za pomocą tej metodologii
                                  > można poznać CAŁY wszechświat a osoby wyznające jakąkolwiek religię wierzą,że
                                  > poznać można tylko jakąś jego CZĘŚĆ.

                                  Dokladnie napisales: W sensowność metodologii naukowej wierzą niemal wszyscy
                                  ludzie na pewnym poziomie wykształcenia. Masz jakis dowod na to,
                                  ze nie jest to wiara? Powszechna zgoda nie jest niestety dowodem. Ja nie
                                  kwestionuje sensowności metodologii naukowej. Ja po prostu wiem, ze nie
                                  mam innego wyboru. Co to ma wspolnego z naiwnościa albo manipulacja?

                                  > > > K: Mój światopogląd NIE jest oparty, jak twój, na mitach, ale na fakt
                                  > ach!
                                  > No to masz problem. Bo jedynym faktem, którego nie musisz zakładać jest to,że
                                  > istniejesz. Nawet swoich pieniędzy nie możesz policzyć. To znaczysz liczyć
                                  > możesz, ale nigdy nie będziesz wiedział czy dobrze policzyłeś, (bo przecież
                                  > matematyka jest oparta na zestawie aksjomatów).

                                  Powyzej CCC przedstawia dowod na to, ze metodologie naukowa przyjmujemy na
                                  wiare.

                                  > [.. O biblii Bogu i człowieku ...]
                                  > Podoba mi się tekst rycha7. (Zastrzeżenia mam tylko do ortów :-D.)

                                  Jezus mowil "niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto bez grzechu". Dziekuje za
                                  wyrazy katolickiej milosci - dyslektyk Rycho7. Nie mam polskiego driver'a do
                                  klawiatury ani programu korekty.

                                  > [.. O tym jak czytać stary i nowy testament do rycha 7..]
                                  > > Ja dostrzegam w Biblii sens pozareligijny. Niewątpliwie jest to bardzo sta
                                  > ra
                                  > >i ciekawa książka.
                                  > OK.
                                  > >Starsze części są teologicznie naprawdę doskonale. Ewangelie tworzyli
                                  > >propagandyści w złym pismackim stylu.
                                  > Ciekawa chociaż bardzo kontrowersyjna interpretacja. Myślę ,że chciałeś
                                  napisać
                                  > "Starsze części są STYLISTYCZNIE naprawdę doskonale." Wtedy twoja wypowiedź
                                  > brzmiałaby trochę bardziej SENSOWNIE. (I nie próbowałbym z nią polemizować
                                  bo
                                  > nie jestem humanistą)

                                  Napisalem dokladnie to co zamierzalem i Ty odczytales to zgodnie z moja
                                  intencja. Jako wierny mozesz sie z tym nie zgadzac. Nie dziwi mnie to. ST jest
                                  w znacznej mierze zimny i biurokratyczny. Z NT bije zar emocji zwiazanych z
                                  chryzmatyczna postacia Jezusa i stosunku do niego jego zwolennikow. Emocje w
                                  propagandzie nie sprzyjaja obiektywizmowi i bezstronnosci relacji. Ewangielie
                                  sa podpisane. Pozniejszym poprawiaczom nie bylo latwo zmienic Ewangielii.
                                  Przykladowo Exodus byl szlifowany przez tysiace lat przed zapisaniem. Kazde
                                  slowo jest wiec w nim wielokroc przemyslane.

                                  > > Ale mimo to przekaz Jezusa pozostał. Jeżeli potraktujesz "słowo boże" jako
                                  > >kodyfikacje zasad społecznych to objawi Ci się głęboki sens tej księgi. Nie
                                  > >oznacza, ze musisz od razu akceptować wszystkie zasady sprzed tysięcy lat.
                                  > Te "zasady społeczne" nie podobają mi się (brzmią trochę jak "sprawiedliwość
                                  > społeczna").

                                  To idz sie wyspowiadac. Z takich skojarzen warto sie zaczac leczyc. Ja to po
                                  prostu traktuje jako nieumiejetnosc dyskutowania inaczej niz z ustawianiem
                                  przeciwnikiek do bicia. Jak chcesz rozmawiac z wielbladem to idz do ZOO. Ja nie
                                  bede udawadnial, ze nie jestem wielbladem bo nie zakladam, ze wielblady pisuja
                                  na forum.

                                  > Mogę się zgodzić z tym co napisałeś. Myślę jednak ,że gdybyśmy
                                  > przeszli do szczegółów pojawiłyby się różnice w naszych poglądach.

                                  Wspaniale jest sie pieknie roznic.

                                  > > zasady Slowian są mi o wiele bliższe. Ale to se ne wrati.
                                  > :->.

                                  Klimat w tamtych czasach tez byl cieplejszy.

                                  > [.. O rozsądnych (i mniej rozsądnych) światopoglądach ...]
                                  > >> K: NIE! To jest jedyna możliwa logiczna interpretacja tekstu tak wewne
                                  > trznie
                                  > > niespójnego i sprzecznego!
                                  > "Jedyna możliwa" cóż za paskudne określenie. Mi też kojarzy się ze
                                  stalinizmem.

                                  jw. odnosnie skojarzen.

                                  > >> NIE może być on źródłem żadnego rozsądnego światopoglądu!
                                  > Biblia może być źródłem wielu światopoglądów (rozsądnych , nierozsądnych a
                                  > nawet całkiem zwariowanych). Ale do tego ,żeby wymyślić jakiś bezsensowny
                                  > światopogląd i oprzeć na nim totalitarną ideologię nie trzeba Biblii
                                  > (stalinizm, nazizm itp).

                                  Kagan rzeczywiscie sie tu zapedzil. Czyzby zydowscy albo holenderscy bankierzy
                                  nie mieli rozsadnego swiatopogladu?

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.02, 13:13
                                    Gość portalu: CCC napisał(a):
                                    [.. O podstawowych zasadach ortografii (do rycha7) ..]
                                    Jeżeli piszesz o jednym z bogów (np. bogów greckich) używasz małej litery.
                                    Jeżeli piszesz o bogu chrześcijan używasz dużej, bo Bóg to nie
                                    tylko "nadprzyrodzona istota”, ale także "tłumacząc to łopatologicznie"
                                    ; to imię boga chrześcijan.
                                    K: Bzdura! Wasz Bog, to Bog Starego Testamentu, czyli JHWH (Jahwe, albo
                                    Jehowa)! Nazwany tak dla odroznienia od innych Bogow, bo przeciez gdyby byl
                                    tylko jeden Bog, to by sie nazywal "Bog", ale ze ich bylo wiecej, to jeden
                                    nazywal sie ANU, inny Zeus (Jowisz), a jeszcze inny Jahwe... :(
                                    Pisze "Bog" z DUZEJ litery, gdy pisze o wazniejszym Bogu typu waszego
                                    Jehowy czy Boga dawnych Grekow czyli Zeusa, mala litere zachowuja dla bogow
                                    posrednich typu Jeszu (Jezusa) czy Karola Wojtyly... ;)

                                    CCC: Możesz nas oskarżyć o brak wyobraźni, jeżeli chcesz, ale
                                    pamiętaj,że orty nie świadczą o tobie dobrze.

                                    R: Duze i male przepisy stosuje dokladnie zgodnie z Twoja zasada. Przeczytaj
                                    wiec teksty ponownie i zrozum gdzie mowie o Bogu katolickim a gdzie
                                    ogolnie takze o bogu greckim. Dla ateisty istnieje wielu bogow
                                    monoteistycznych. Przykladowo Jahwe, Allach, "w trojcy jedyny", Rozum i inni.
                                    K: Dla prawdziwego ateisty Rozum NIE jest ani Bogiem, ani tez bogiem...

                                    [.. O poznawalności świata Boga itp. ..]
                                    K: a wiec i świat, bo Bóg jest przecież z def. WSZEDZIE, NIE jest poznawalny?

                                    Błąd. Religie zakładają,że świat dzieli się na "część" poznawalną za pomocą
                                    nauk ścisłych i taką, której nie jesteśmy w stanie poznać. Nie zakładają
                                    niepoznawalności całego wszechświata. Wszechobecność Boga oznacza,że może
                                    na nas wpływać a nie,że możemy go zmierzyć i zważyć.
                                    K: Zaraz, zaraz! Jesli Bog jest "wszedzie", to jest tez wszedzie NIE tylko
                                    duchowo, ale tez i materialnie! Tak wiec Bog = Wszechswiat materialny +
                                    "sfera duchowa"...

                                    Ja nie widze wielkiej roznicy. Ateisci wiedza ze istnieje w kazdym momencie
                                    granica poznania. Stale sie ona rozszerza ale zawsze istnieje. Poznanie
                                    calego wszeczswiata nie jest w ogole mozliwe. Taka wiedza wymagalaby
                                    przykladowo znajomosci stanu wszystkich atomow we wszechswiecie.
                                    K: Niekoniecznie! Wystarczy nam wiedza "statystyczna", ktora nie wymaga
                                    znajomosci wszystkiego, ale tylko "krytycznych" elementow. Podobnie jak policja
                                    nie interesuje sie kazdym, a tylko potencjalnymi terrorystami czy mordercami!

                                    Poniewaz my przechowujemy informacje w sposob materialny wiec cala wiedza
                                    musialaby byc samoswiadomoscia kosmosu. Takie pojecie jednak nie
                                    ma sensu racjonalnego. Totez dla ateistow takze istnieje czesc niepoznawalna.
                                    Bog jest wiec czyms w rodzaju samoswiadomosci kosmosu - pojeciem
                                    bez racjonalnego sensu. Nie bede sie spierac czy bog musi miec cokolwiek
                                    wspolnego z racjonalnoscia.
                                    K: Bo nie ma... :(

                                    Myślę,że powinniśmy sięgnąć po słowniki, bo rozmawiamy jak ślepy o kolorach i
                                    mylimy podstawowe pojęcia. Do czasu dokształcenia się (i nie tylko się)
                                    zamykam ten wątek.
                                    K: OK!

                                    Sadze, ze wszyscy doskonale znamy definicje slownikowe. Specyfika forum jako
                                    medium nie zaklada poprawnosci wymaganej w publikacjach naukowych. Kazdy
                                    dyskutant powinien miec swiadomosc ograniczen tego medium. Rejterada poprzez
                                    powolywanie sie na niedouczenie dyskutantow jest wystawianiem sobie swiadectwa.
                                    Zamykanie watku jest uzurpowaniem sobie uprawnien Boga. Wspaniale samopoczucie
                                    masz CCC.
                                    K: Lepsze to niz jerzykowe tasiemcowe cytaty z NT... ;)

                                    [.. O dogmatach i światopoglądach ..]
                                    Jest jednak w ateizmie cos, co wymaga wiary. Obaj wierzymy w sensowność
                                    metodologii naukowej.
                                    K: To NIE jest wiara, ale zalozenie, ktore jest wciaz testowane empirycznie!

                                    Taki pogląd to albo skrajna naiwność albo manipulacja. W sensowność
                                    metodologii naukowej wierzą niemal wszyscy ludzie na pewnym poziomie
                                    wykształcenia niezależnie od światopoglądu. Ale ateiści wierzą,
                                    że za pomocą tej metodologii można poznać CAŁY wszechświat a osoby wyznające
                                    jakąkolwiek religię wierzą ,że poznać można tylko jakąś jego CZĘŚĆ.
                                    K: Ja zas w NIC nie wierze, a tylko przyjmuje pewne teorie i przeslanki, i je
                                    testuje empirycznie, i odzrucam, jesli nie przechodza przez kryteria testow
                                    empirycznych!

                                    Dokladnie napisales: W sensowność metodologii naukowej wierzą niemal wszyscy
                                    ludzie na pewnym poziomie wykształcenia. Masz jakis dowod na to,
                                    ze nie jest to wiara? Powszechna zgoda nie jest niestety dowodem. Ja nie
                                    kwestionuje sensowności metodologii naukowej. Ja po prostu wiem, ze nie
                                    mam innego wyboru. Co to ma wspolnego z naiwnościa albo manipulacja?

                                    K: Mój światopogląd NIE jest oparty, jak twój, na mitach, ale na
                                    faktach!

                                    No to masz problem. Bo jedynym faktem, którego nie musisz zakładać jest to
                                    ,że istniejesz. Nawet swoich pieniędzy nie możesz policzyć. To znaczysz liczyć
                                    możesz, ale nigdy nie będziesz wiedział czy dobrze policzyłeś, (bo przecież
                                    matematyka jest oparta na zestawie aksjomatów).
                                    K: Nie musze wiedziec dokladnie! Wystarczy mi w miare dokladny szacunek!
                                    Nie mamwiec zadnego problemu. Nie sadz innych po sobie!

                                    Powyzej CCC przedstawia dowod na to, ze metodologie naukowa przyjmujemy na
                                    wiare.

                                    [.. O biblii Bogu i człowieku ...]
                                    Podoba mi się tekst rycha7. (Zastrzeżenia mam tylko do ortów :-D.)
                                    Jezus mowil "niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto bez grzechu". Dziekuje za
                                    wyrazy katolickiej milosci - dyslektyk Rycho7. Nie mam polskiego driver'a do
                                    klawiatury ani programu korekty.

                                    [.. O tym jak czytać stary i nowy testament do rycha 7..]
                                    Ja dostrzegam w Biblii sens pozareligijny. Niewątpliwie jest to bardzo stara
                                    i ciekawa książka.
                                    OK.
                                    Starsze części są teologicznie naprawdę doskonale. Ewangelie tworzyli
                                    propagandyści w złym pismackim stylu.

                                    Ciekawa chociaż bardzo kontrowersyjna interpretacja. Myślę ,że chciałeś
                                    napisać "Starsze części są STYLISTYCZNIE naprawdę doskonale." Wtedy twoja
                                    wypowiedź brzmiałaby trochę bardziej SENSOWNIE. (I nie próbowałbym z nią
                                    polemizować bo nie jestem humanistą)
                                    K: Zgoda! ST to bajki napisane ciekawym jezykiem. NT to propagit w sowieckim
                                    iscie stylu... :(

                                    Napisalem dokladnie to co zamierzalem i Ty odczytales to zgodnie z moja
                                    intencja. Jako wierny mozesz sie z tym nie zgadzac. Nie dziwi mnie to. ST jest
                                    w znacznej mierze zimny i biurokratyczny. Z NT bije zar emocji zwiazanych z
                                    chryzmatyczna postacia Jezusa i stosunku do niego jego zwolennikow. Emocje w
                                    propagandzie nie sprzyjaja obiektywizmowi i bezstronnosci relacji. Ewangielie
                                    sa podpisane. Pozniejszym poprawiaczom nie bylo latwo zmienic Ewangielii.
                                    Przykladowo Exodus byl szlifowany przez tysiace lat przed zapisaniem. Kazde
                                    slowo jest wiec w nim wielokroc przemyslane.
                                    Ale mimo to przekaz Jezusa pozostał. Jeżeli potraktujesz "słowo boże"
                                    jako kodyfikacje zasad społecznych to objawi Ci się głęboki sens tej księgi
                                    Nie oznacza, ze musisz od razu akceptować wszystkie zasady sprzed tysięcy
                                    lat. Te "zasady społeczne" nie podobają mi się (brzmią trochę jak "sprawiedliwo
                                    ść społeczna").

                                    To idz sie wyspowiadac. Z takich skojarzen warto sie zaczac leczyc. Ja to po
                                    prostu traktuje jako nieumiejetnosc dyskutowania inaczej niz z ustawianiem
                                    przeciwnikiek do bicia. Jak chcesz rozmawiac z wielbladem to idz do ZOO. Ja nie
                                    bede udawadnial, ze nie jestem wielbladem bo nie zakladam, ze wielblady pisuja
                                    na forum.

                                    Mogę się zgodzić z tym co napisałeś. Myślę jednak ,że gdybyśmy
                                    przeszli do szczegółów pojawiłyby się różnice w naszych poglądach.
                                    Wspaniale jest sie pieknie roznic.

                                    zasady Slowian są mi o wiele bliższe. Ale to se ne wrati. :-).

                                    Klimat w tamtych czasach tez byl cieplejszy.
                                    [.. O rozsądnych (i mniej rozsądnych) światopoglądach ...]
                                    K: NIE! To jest jedyna możliwa logiczna interpretacja tekstu tak
                                    wewnetrznie niespójnego i sprzecznego!

                                    "Jedyna możliwa" cóż za paskudne określenie. Mi też kojarzy się ze
                                    stalinizmem.
                                    K: To ci sie zle kojarzy!

                                    jw. odnosnie skojarzen.
                                    NIE może być on źródł
                                  • Gość: CCC Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 08.11.02, 19:58
                                    rycho7 napisał:

                                    > Gość portalu: CCC napisał(a):
                                    >
                                    > > [.. O podstawowych zasadach ortografii itp ..]
                                    Odpuszczam sobie i o wybaczenie proszę.

                                    [.. O imieniu Boga do Kagana ..]
                                    Wg Biblii imię Boga to JaHWe (JHW). Ale trochę ze względu na 1 przykazanie a
                                    trochę ze względu na tradycję jest ono dość żadko używane. Żydzi mówią Elohin
                                    albo Adonai (mogę mieć kłopoty z pisownią !) a katolicy Bóg.

                                    > > [.. O poznawalności świata Boga itp.do rycha ..]
                                    Różnica polega na tym ,że dla ateistów świat dzieli się na poznany i (jeszcze)
                                    nie poznany. A dla osób wierzących na poznawalny i niepoznawalny. Całkowite
                                    poznanie wszechświata (jego poznawalnej części ) prawdopodomnie nigdy nie
                                    nastąpi. Nauka będzie posuwała się do przodu ale razem z nowymi odpowiedziami
                                    będą pojawiać się nowe pytania. A z tą naiwnością i manipulacją się
                                    zagalopowałem. Myślałem ,że stawiasz mnie przed wyborem "nauka albo religia".

                                    >> [O bogu jako rodzaju samoświadomości wszechświata]
                                    Moim zdaniem to nie ma sensu. To tak jakby powiedzieć ,że jestem postem który
                                    napisałem.

                                    [..O zamykaniu wąktów (do rycha) ..]
                                    > Rejterada poprzez powolywanie sie na niedouczenie dyskutantow
                                    > jest wystawianiem sobie swiadectwa.
                                    Ale ja też jestem dyskutantem i też jestem niedouczony :-<.
                                    >Zamykanie watku jest uzurpowaniem sobie uprawnien Boga. Wspaniale samopoczucie
                                    >masz CCC.
                                    :-)))))
                                    Teraz TAK !!! Zdecydowanie poprawiłeś moje samopoczucie tym stwierdzeniem.
                                    Żeby zamknąć wątek nie trzeba być Bogiem. Wystarczy być adminem w GW. Admin
                                    jako wcielenie boga (ROTFL).

                                    [... O dogmatach (do Kagana) ...]
                                    Bez matematyki pieniędzy nie tylko nie policzysz ale nawet nie oszacujesz ich
                                    ilości a matematyka opiera się na aksjomatach.
                                    Ale mogę podać ci inny przykład. Oglądałeś "Matrix" ???
                                    Skąd wiesz czy nie jesteś częścią zasilacza jakiegoś superkomputera a bodźce
                                    które odbierasz to nie elektrody które są w twoim mózgu ???


                                    [.. O teologii i stylu (do Rycha) ..]
                                    Cdybyś pisał ,że Stary Testament został napisany w lepszym stylu niż Nowy może
                                    uznałbym Twoje argumenty. Ale ty mówisz o teologii i podajesz argumenty
                                    dotyczące stylu.

                                    [.. O "zasadach społecznych" do rycha ..]
                                    Niestety słowa "zasady społeczne" najlepiej pasują do tego co chciałeś
                                    powiedzieć. Ale dla mnie słowo "społeczny" brzmi prawie wulgarnie. Żeby się z
                                    tego wyleczyć musiałbym przestać oglądać talewizję i czytać gazety.

                                    [..O wielbłądach ..]
                                    >Jak chcesz rozmawiac z wielbladem to idz do ZOO. Ja nie bede udawadnial, ze
                                    >nie jestem wielbladem bo nie zakladam, ze wielblady pisuja na forum.
                                    Ale milcząco zakładasz ,że wielbłądy mówią :-D.


                                    Pozdrawiam
                                    CCC
                                    • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.vic.bigpond.net.au 09.11.02, 10:10
                                      [.. O podstawowych zasadach ortografii itp ..]
                                      Odpuszczam sobie i o wybaczenie proszę.
                                      K: OK!
                                      [.. O imieniu Boga do Kagana ..]
                                      Wg Biblii imię Boga to JaHWe (JHW).
                                      K: NIE! Jahwe czyli JHWH (Jod Heh Waw Heh).

                                      Ale trochę ze względu na 1 przykazanie a trochę ze względu na tradycję jest
                                      ono dość żadko używane. Żydzi mówią Elohin (ElohiM - K)
                                      albo Adonai (mogę mieć kłopoty z pisownią !) a katolicy Bóg.
                                      K: katolicy w ogole o niczym nie maja pojecia...:(
                                      A slyszales o El Szadaj (El Shaddai?)

                                      [.. O poznawalności świata Boga itp.do rycha ..]
                                      Różnica polega na tym ,że dla ateistów świat dzieli się na poznany i (jeszcze)
                                      nie poznany. A dla osób wierzących na poznawalny i niepoznawalny. Całkowite
                                      poznanie wszechświata (jego poznawalnej części ) prawdopodomnie nigdy nie
                                      nastąpi. Nauka będzie posuwała się do przodu ale razem z nowymi odpowiedziami
                                      będą pojawiać się nowe pytania. A z tą naiwnością i manipulacją się
                                      zagalopowałem. Myślałem ,że stawiasz mnie przed wyborem "nauka albo religia".
                                      K: Niestety, ale tutaj "tertium non datur"... ;)

                                      [O bogu jako rodzaju samoświadomości wszechświata]
                                      Moim zdaniem to nie ma sensu. To tak jakby powiedzieć ,że jestem postem który
                                      napisałem.
                                      K: Popieram! (ogolnie)

                                      [..O zamykaniu wąktów (do rycha) ..]
                                      Rejterada poprzez powolywanie sie na niedouczenie dyskutantow
                                      jest wystawianiem sobie swiadectwa.
                                      Ale ja też jestem dyskutantem i też jestem niedouczony :-<.
                                      Zamykanie watku jest uzurpowaniem sobie uprawnien Boga. Wspaniale samopoczucie
                                      masz CCC.:-)))))
                                      Teraz TAK !!! Zdecydowanie poprawiłeś moje samopoczucie tym stwierdzeniem.
                                      Żeby zamknąć wątek nie trzeba być Bogiem. Wystarczy być adminem w GW. Admin
                                      jako wcielenie boga (ROTFL).
                                      K: Co to za nowy Bog "ROTFL"? ;)

                                      [... O dogmatach (do Kagana) ...]
                                      Bez matematyki pieniędzy nie tylko nie policzysz ale nawet nie oszacujesz ich
                                      ilości a matematyka opiera się na aksjomatach.
                                      Ale mogę podać ci inny przykład. Oglądałeś "Matrix" ???
                                      Skąd wiesz czy nie jesteś częścią zasilacza jakiegoś superkomputera a bodźce
                                      które odbierasz to nie elektrody które są w twoim mózgu ???
                                      K: jesli ten komputer jest tak dobry, ze doskonale symuluje (praktycznie
                                      w 100%), to zgodnie z behawioryzmem nie widze zadnej roznicy... ;)

                                      [.. O teologii i stylu (do Rycha) ..]
                                      Cdybyś pisał ,że Stary Testament został napisany w lepszym stylu niż Nowy może
                                      uznałbym Twoje argumenty. Ale ty mówisz o teologii i podajesz argumenty
                                      dotyczące stylu.
                                      K: No comment! ;)
                                      [.. O "zasadach społecznych" do rycha ..]
                                      Niestety słowa "zasady społeczne" najlepiej pasują do tego co chciałeś
                                      powiedzieć. Ale dla mnie słowo "społeczny" brzmi prawie wulgarnie. Żeby się z
                                      tego wyleczyć musiałbym przestać oglądać talewizję i czytać gazety.
                                      K: j.w.
                                      [..O wielbłądach ..]
                                      Jak chcesz rozmawiac z wielbladem to idz do ZOO. Ja nie bede udawadnial, ze
                                      nie jestem wielbladem bo nie zakladam, ze wielblady pisuja na forum.
                                      Ale milcząco zakładasz ,że wielbłądy mówią :-D.
                                      K: ?
                                      • Gość: CCC Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.inetia.pl 12.11.02, 09:54
                                        Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                        [.. Rotfl ..]
                                        ROTFL =Rolling on the floor and laughing

                                        [...]
                                        Cieszę się ,że wymieniliśmy poglądy.



                                        Pozdrawiam
                                        CCC
                                        • Gość: Kagan Re: Bibilia idiotoodporność itp. IP: *.vic.bigpond.net.au 12.11.02, 10:05
                                          Gość portalu: CCC napisał(a):

                                          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                          > [.. Rotfl ..]
                                          > ROTFL =Rolling on the floor and laughing
                                          >
                                          > [...]
                                          > Cieszę się ,że wymieniliśmy poglądy.

                                          > Pozdrawiam
                                          > CCC
                                          K: Dziekuje za infornmacje i pozdrawiam! :)
                                          Kagan

                                    • rycho7 Re: Bibilia idiotoodporność itp. 11.11.02, 10:09
                                      Gość portalu: CCC napisał(a):

                                      > Ale milcząco zakładasz ,że wielbłądy mówią :-D.

                                      Nie chcac udawadniac, ze nie jestem wielbladem?

                                      Bez ciagu dalszego
                                      • Gość: CCC :-) IP: *.inetia.pl 12.11.02, 09:37
    • Gość: Mądrala Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 14:55
      Naiwniak z Ciebie, Kagan: w piśmie religijnym doszukujesz się myśli społecznej.
      • Gość: CCC Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.inetia.pl 04.11.02, 15:10
        Gość portalu: Mądrala napisał(a):

        > Naiwniak z Ciebie, Kagan: w piśmie religijnym doszukujesz się myśli
        społecznej.
        >

        Kagan to nie naiwniak tylko maipulator.


        Pozdrawiam
        CCC
        • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.vic.bigpond.net.au 05.11.02, 03:33
          Gość portalu: Mądrala napisał(a):
          Naiwniak z Ciebie, Kagan: w piśmie religijnym doszukujesz
          się myśli społecznej.
          CCC: Kagan to nie naiwniak tylko maipulator.
          K: Dla chrzescijan Biblia to zrodlo nauk nie tylko
          religijnych, ale tez i moralnych i ogolnie spolecznych!
          Zapytaj Jerzyka!
          • Gość: starzec1 Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 08:00
            Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > K: Dla chrzescijan Biblia to zrodlo nauk nie tylko
            > religijnych, ale tez i moralnych i ogolnie spolecznych!
            > Zapytaj Jerzyka!

            Huj ci do tego
            Jemu do tego w co ja wierzę tobie do mnie mnie do ciebie. Smędzisz jak stara
            ciota. W kółko katolicy, żydzi papież biblia jakieś oszołomy, krzysie, skiny. A
            ty siedzisz jak muł przed kompem i ciągle pierdolisz w kółko o jednym
            • Gość: hip Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.pgi.waw.pl 05.11.02, 08:09
              Gość portalu: starzec1 napisał(a):

              >
              > Huj ci do tego
              > Jemu do tego w co ja wierzę tobie do mnie mnie do ciebie. Smędzisz jak stara
              > ciota. W kółko katolicy, żydzi papież biblia jakieś oszołomy, krzysie, skiny.
              A ty siedzisz jak muł przed kompem i ciągle pierdolisz w kółko o jednym

              hip: Gdybyś był prześladowany przez zastępy katolików (w tym prawie 5 milionów
              australijskich katolików-schizofreników) też byś zwariował. Więc, proszę, bądź
              wyrozumiały dla ludzi chorych.
              pozdr
              • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.vic.bigpond.net.au 05.11.02, 11:12
                Gość portalu: starzec1 napisał(a):
                Huj ci do tego Jemu do tego w co ja wierzę tobie do mnie mnie do ciebie.
                Smędzisz jak stara ciota. W kółko katolicy, żydzi papież biblia jakieś
                oszołomy, krzysie, skiny.
                A ty siedzisz jak muł przed kompem i ciągle pierdolisz w kółko o jednym
                hip: Gdybyś był prześladowany przez zastępy katolików (w tym prawie 5 milionów
                australijskich katolików-schizofreników) też byś zwariował. Więc, proszę, bądź
                wyrozumiały dla ludzi chorych.
                pozdr
                K: Dyskusja schodzi na poziom ponizej kolejnego dna...:(

                • Gość: starzec1 Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 13:33
                  dno zaczyna się w momencie interpretowania przez ciebie Bibli. Nawet
                  Z.Kosidowski był rzetelniejszy. Jeszcze te twoje brednie o AK, Żydach,
                  satysfakcja z 11.XI... Jak ktoś jest chory to zdrowi trzymają się od niego z
                  daleka
                  W Bibli jest wiele głupich rzeczy ale nie potrezba do tego takiej sofistyki.
                  Tfu Grecy obraziliby się nie na żarty. Nota bene jeśli czepiasz się tak Biblii
                  to bardziej uderzasz w protestantyzm niż w katolicyzm bo to protestantyzm
                  odrzucił Ojców KOścioła. Choć sam stworzył później podobny kult (np. MOrmoni)
                  • Gość: Ed Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 19:07
                    Katolicy rzeczywiście trzymają się tradycji i słusznych dogmatów. Doktryna św
                    Tomasza z Akwinu sankcjonującej mord za przekonania jako boskie prawo
                    oficjalnie do dnia dzisiejszego nie znalazła swojej bezpośredniej i właściwej
                    oceny. Czy czasem stanowisko protestantyzmu nie jest humanistyczną zaletą,
                    której Ojcowie Kościoła do dnia dzisiejszego dostrzec nie mogą?

                    Gość portalu: starzec1 napisał(a):

                    > dno zaczyna się w momencie interpretowania przez ciebie Bibli. Nawet
                    > Z.Kosidowski był rzetelniejszy. Jeszcze te twoje brednie o AK, Żydach,
                    > satysfakcja z 11.XI... Jak ktoś jest chory to zdrowi trzymają się od niego
                    z
                    > daleka
                    > W Bibli jest wiele głupich rzeczy ale nie potrezba do tego takiej sofistyki.
                    > Tfu Grecy obraziliby się nie na żarty. Nota bene jeśli czepiasz się tak
                    Biblii
                    > to bardziej uderzasz w protestantyzm niż w katolicyzm bo to protestantyzm
                    > odrzucił Ojców KOścioła. Choć sam stworzył później podobny kult (np. MOrmoni)
                  • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 06.11.02, 08:47
                    Gość portalu: starzec1 napisał(a): dno zaczyna się w momencie interpretowania przez ciebie Bibli.
                    Nawet Z.Kosidowski był rzetelniejszy.
                    K: Nie podoba ci sie moja interpretacja, bo jest krytyczna. No coz, prawda nie zawsze jest mila... :(

                    S: Jeszcze te twoje brednie o AK, Żydach, satysfakcja z 11.XI... Jak ktoś jest chory to zdrowi trzymają się
                    od niego z daleka.
                    K: Jaka satysfakcja? Ja tylko szukam przyczyn 11/09, a wcale sie nie ciesze, ze terrorysci szaleja, bo mnie
                    tez moga wysadzic. mandela o malo co mnie nie wysadzil w Pretorii w latach 1980tych, wiec wiem, co to
                    jest terroryzm. Tyle, ze b. terrorysta mandela jest teraz b. szanowanym mezem stanu. Mysle, ze bin Ladin
                    tez ma szanse zostac lauretem pokojowej nagrody nobla...

                    S: W Bibli jest wiele głupich rzeczy ale nie potrezba do tego takiej sofistyki.
                    Tfu Grecy obraziliby się nie na żarty. Nota bene jeśli czepiasz się tak Biblii
                    to bardziej uderzasz w protestantyzm niż w katolicyzm bo to protestantyzm
                    odrzucił Ojców KOścioła. Choć sam stworzył później podobny kult (np. MOrmoni)
                    K: Dla mnie katolicyzm to tylko odlam chrzescijanstwa. Nie uwazam, aby protestanci byli o wiele lepsi od
                    katolikow... ;)
                    I sam przyznajesz, ze w Bibli jest wiele głupich rzeczy, wiec nie dziw sie, ze je wyciagam na widok
                    publiczny... Czasy cenzury (na szczescie) minely...
                    Kagan
    • akkj Kagan, debilu jeszcze nie byles na forum sport 05.11.02, 21:49
      Kagan, wejdz na forum sport. Tam cie, debilu jeszcze nie znaja. Moze ktos zacznie z toba dyskusje. Tutaj
      musisz zmieniac nicki, zeby ktos sie nabral. A propos, debil titus flavius to tez ty, prawda?
    • Gość: pollak Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.11.02, 09:22
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
      > "47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
      > zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego
      > woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
      > Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niweolnikow, a wiec akceptowal, i to
      > bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(


      Kagan udajesz idiotę? Słyszałeś o czymś takim jak przypowieść?
      • rycho7 Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) 06.11.02, 14:22
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        >
        > > Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
        > > "47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
        > > zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jeg
        > o
        > > woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
        > > Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niweolnikow, a wiec akceptowal, i
        > to
        > > bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(
        >
        >
        > Kagan udajesz idiotę? Słyszałeś o czymś takim jak przypowieść?

        Ludzie !!! O co Wam chodzi? Przeciez Jezus nie byl rewolucjonista jak Stalin
        albo Pilsudzki. W Bezledach na pociag z pieniedzmi nie napadal. Jasne, ze nie
        planowal zmiany owczesnie panujacego ustroju - niewolnictwa. Zabiegal jedynie o
        rozsadne traktowanie ludzi najnizszych stanow. I na tym polegala jego wiekosc.

        Pozdrawiam
      • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.vic.bigpond.net.au 06.11.02, 14:26
        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        Ew. w/g Lukasza rozdz. 12:
        "47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
        zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego
        woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę".
        Tak wiec Jeszua (Jezus) pochwalal bicie niewolnikow, a wiec akceptowal, i
        to bez powazniejszych zastrzezen, niewolnictwo... :(

        P: Kagan udajesz idiotę? Słyszałeś o czymś takim jak przypowieść?
        K: Przypowieść autorstwa podobno milosiernego Boga, ktora najzwyczajniej w
        swiecie traktuje bicie niewolnikow (ludzi!) jako rzecz naturalna?
        Od kiedy to czlowiek moze byc traktowany jako rzecz? Tylko przez
        religiantow (chrescijan)! :(
        Wstyd wam religianci-chrzescijanie i hanba za to chocby, ze nie widzicie nic
        zlego w traktowaniu czlowieka jako rzeczy, ktora mozna miec na wlasnosc (bo w
        niewolnictwie niewolnik jest wlasnie rzecza)... :(
        Kagan

        • Gość: zka Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 17:52
          bredzisz Kagan. większy wstyd, że państwo polskie cię wykształciło a ty
          pracujesz na obcych
          • Gość: Kagan Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 07.11.02, 03:02
            Gość portalu: zka napisał(a): bredzisz Kagan. większy wstyd, że państwo polskie cię wykształciło a ty
            pracujesz na obcych
            K: Zazdroscisz? To wyjedz i tez pracuj na obcych, ktorzy nota bene oferuja znacznie lepszewarunki pracy i
            placy... :( Ja zreszta swa edukacje odpracowalem (prawie 10 lat pracy w PRLu, praktycznie za darmo)...
            Kagan
            PS: I gdzie dokladnie ja wypisuje owe brednie? Prawda w oczy kole, ze wasz jezusek to zboczeniec, co to
            pochwalal bicie niewolnikow?
            =========================

            • rycho7 Jezus pochwalal bicie niewolnikow Kagana 07.11.02, 10:06
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Kagan
              > PS: I gdzie dokladnie ja wypisuje owe brednie? Prawda w oczy kole, ze wasz
              > jezusek to zboczeniec, co to pochwalal bicie niewolnikow?

              Jezusek jako zboczeniec to malo naukowy argument. Do zaakceptowanie jedynie w
              lingwistyce obelg. Poniewaz Jezus byl zydowskim rabinem wiec jako wzor do
              nasladowania powinien byl miec zone lub kilka. Ewangielie wyliczaja w jego
              towarzystwie dwie niewiasty nie ujawniajac ich prawno-sakramentowych zwiazkow.
              Czyzby Jezus zyl w wielozenstwie? Ale w tamtych czasach nie bylo to zboczenie.
              W czym wiec Jeszu sie zbaczal?

              Pozdrawiam
              • Gość: J.K. Rychu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.02, 21:53
                Dla mnie wiara w Boga jest miloscia, a nie nienawiscia...

                I dlatego czuje sie zwolnionym, z tego typu dyskusji...
                Ale moze dobrze, ze sa ludzie, jak Ty, ktorzy czuja potrzebe,
                aby to robic...

                Pozdraviam

                J.K.
                • Gość: Kagan Re: Rychu... IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.02, 09:30
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):
                  Dla mnie wiara w Boga jest miloscia, a nie nienawiscia...
                  I dlatego czuje sie zwolnionym, z tego typu dyskusji...
                  Ale moze dobrze, ze sa ludzie, jak Ty, ktorzy czuja potrzebe,
                  aby to robic...
                  Pozdraviam
                  J.K.
                  K: Kto ci pozwolil "czuc sie zwolnionym"?

                • rycho7 Re: Rychu... 11.11.02, 10:22
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > Dla mnie wiara w Boga jest miloscia, a nie nienawiscia...
                  >
                  > I dlatego czuje sie zwolnionym, z tego typu dyskusji...
                  > Ale moze dobrze, ze sa ludzie, jak Ty, ktorzy czuja potrzebe,
                  > aby to robic...

                  Do dyskusji nie zmuszam. Nie widze jednak wielkiego zwiazku Twojej wypowiedzi z
                  moja. Ja nie pochwalam twierdzen o zboczeniu Jezusa i nie widze zadnych dowodow
                  na takie twierdzenie. Natomiast nigdy nie spotkalem katolika, ktory podjalby
                  dyskusje o niedogmatycznym podejsciu do Jezusa. W koncu spedzil on wiele lat na
                  ziemi w ludzkiej postaci.

                  Zegnam
                  • Gość: Kagan Re: Rychu... IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.02, 10:38
                    Gość portalu: J.K. napisał(a):
                    Dla mnie wiara w Boga jest miloscia, a nie nienawiscia...
                    I dlatego czuje sie zwolnionym, z tego typu dyskusji...
                    Ale moze dobrze, ze sa ludzie, jak Ty, ktorzy czuja potrzebe,
                    aby to robic...
                    R: Do dyskusji nie zmuszam. Nie widze jednak wielkiego zwiazku Twojej
                    wypowiedzi z moja. Ja nie pochwalam twierdzen o zboczeniu Jezusa i nie widze
                    zadnych dowodow na takie twierdzenie. Natomiast nigdy nie spotkalem katolika,
                    ktory podjalby dyskusje o niedogmatycznym podejsciu do Jezusa. W koncu spedzil
                    on wiele lat na ziemi w ludzkiej postaci.
                    K: Znow cala swa wiedze czerpiecie z bajek zawartych w Ewangeliach, i to tylko
                    czterech wybranych przez Watykan z morza wszystkich Ewangelii... ;)
                    • rycho7 Re: Rychu... 13.11.02, 09:58
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > K: Znow cala swa wiedze czerpiecie z bajek zawartych w Ewangeliach, i to
                      tylko
                      > czterech wybranych przez Watykan z morza wszystkich Ewangelii... ;)

                      Przez swe dosc dlugie zycie czytalem rozne politbibuly. Nauczylem sie watpic we
                      wszystkie podawane tam prawdy. Jako milosnik ryb twierdze: jedzcie dorsze, Jan
                      Nowak-Jezioranski gorszy (nawet od tego co w oryginale). Ewangielie i apokryfy
                      to wszystko dla mnie politbibula. Z calej tej pisaniny wynika jednak ze ktos
                      byl zamieszany w kradziez roweru na Placu Czerwonym. Interesuje mnie czy to on
                      ukradl czy jemu ukradli itd. Wplynelo to niezmiernie na pozniejsze dzieje
                      swiata. Nawet jezeli Jezus byl postacia literacka jak Kubus Fatalista lub Kubus
                      Puchatek to osiagnal wielka popularnosc u czytelnikow. Sadze wiec, ze mial swoj
                      zywy pierwowzor. To mnie interesuje. Puszczalskosc Marii moze kompromitowac
                      Jezusa jako Mesiasza. Natomiast dla mnie to fakt bez znaczenia - plotkarstwo.
                      Jezus interesuje mnie wylacznie jako czlowiek.

                      Pozdrawiam
            • Gość: zka Re: Jezus pochwalal bicie niewolnikow (do J.) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 15:48
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: zka napisał(a): bredzisz Kagan. większy wstyd, że państwo
              polsk
              > ie cię wykształciło a ty
              > pracujesz na obcych
              > K: Zazdroscisz? To wyjedz i tez pracuj na obcych, ktorzy nota bene oferuja
              znac
              > znie lepszewarunki pracy i
              > placy... :( Ja zreszta swa edukacje odpracowalem (prawie 10 lat pracy w PRLu,
              p
              > raktycznie za darmo)...
              > Kagan
              > PS: I gdzie dokladnie ja wypisuje owe brednie? Prawda w oczy kole, ze wasz
              jezu
              > sek to zboczeniec, co to
              > pochwalal bicie niewolnikow?
              > =========================
              >


              jesteś beznadziejny, pienisz się i pienisz, dwoisz i troisz a nic ciekawego nie
              napiszesz
              PS Ja zarabiam powyżej średniej krajowej. Nie chciałabym mieć mniej ale nie
              potrzebuję więcej.Cieszę się życiem
    • Gość: waw I słusznie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 14:16
      też spuściłbym Ci manto, jakbyś siedział przed klawiaturą zamiast kopać mój
      ogródek, pamietaj o tym, że w społeczeństwie musi istnieć podział na klasy,
      najpewniej ta australijska demokracja zachwiała twoje spojrzenie na
      rzeczywistość i zapomniałeś o swoim miejscu w szeregu. Twój Pan.
      • Gość: Kagan Waw'owi wydaje sie, ze jest bogiem! ;( IP: *.vic.bigpond.net.au 08.11.02, 14:25
        Gość portalu: waw napisał(a):
        też spuściłbym Ci manto, jakbyś siedział przed klawiaturą zamiast kopać mój
        ogródek, pamietaj o tym, że w społeczeństwie musi istnieć podział na klasy,
        najpewniej ta australijska demokracja zachwiała twoje spojrzenie na
        rzeczywistość i zapomniałeś o swoim miejscu w szeregu. Twój Pan.
        K: Chyba najwyzsza pora, abys sie zaczal leczyc...
        Dla mnie mozesz byc Napoleonem, czy kim chcesz, ale za udawanie Boga, mozesz
        sie niezle narazic religiantom...
        Kagan
        PS: Przyznaje ze Jeszu byl dosc umiarkowany w stosunku do Jehowy, ktory karal
        smiercia za samo uzycie brzydkich slow w stosunku do rodzicow (Exodus 21:17).
        :(
        • Gość: waw Re: Waw'owi wydaje sie, ze jest bogiem! ;( IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 14:28
          TY masz Kotku zupełnego świra na punkcie Boga. Twój Pan oznacza ni mniej ni
          więcej, tylko tyle, że miło byłoby, jakbyś robił u mnie za ogrodnika. To juz
          psychoza, chłopie Ty słyszysz głosy!!!!!!!
          • Gość: Kagan Re: Waw'owi wydaje sie, ze jest bogiem! ;( IP: *.vic.bigpond.net.au 09.11.02, 10:03
            Gość portalu: waw napisał(a):
            > TY masz Kotku zupełnego świra na punkcie Boga. Twój Pan oznacza ni mniej ni
            > więcej, tylko tyle, że miło byłoby, jakbyś robił u mnie za ogrodnika. To juz
            > psychoza, chłopie Ty słyszysz głosy!!!!!!!
            K: Jak widac cierpisz na manie wielkosci. Nie stac by ciebie bowiem bylo na
            wynajecie mnie jako ogrodnika... ;(
            • Gość: waw Re: Waw'owi wydaje sie, ze jest bogiem! ;( IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 16:46
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: waw napisał(a):
              > > TY masz Kotku zupełnego świra na punkcie Boga. Twój Pan oznacza ni mniej n
              > i
              > > więcej, tylko tyle, że miło byłoby, jakbyś robił u mnie za ogrodnika. To j
              > uz
              > > psychoza, chłopie Ty słyszysz głosy!!!!!!!
              > K: Jak widac cierpisz na manie wielkosci. Nie stac by ciebie bowiem bylo na
              > wynajecie mnie jako ogrodnika... ;(
              ---------------
              Masz rację, byloby to zbyt kosztowne, a i roślinek szkoda, bo nie daj boże
              dowiedziałbyś się, że moje 3 najpiękniejsze powojniki to "Jan Paweł II".
              Pomorek, wszystko obrociłoby się w perzynę, szał niszcenia przeniósłby sie
              pwenikiem na wszystkie kwiatki w kolorze biskupim, a także na czarne tulipany.
              Nie, nie zatrudnie Cię jako ogrodnika, wogole nie dam Ci zatrudnienia, bo boję
              się ludzi "nieustabilizowanych"
              • Gość: Kagan Re: Waw'owi wydaje sie, ze jest bogiem! ;( IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 11.11.02, 05:52
                Gość portalu: waw napisał(a):
                TY masz Kotku zupełnego świra na punkcie Boga. Twój Pan oznacza ni mniej ni
                więcej, tylko tyle, że miło byłoby, jakbyś robił u mnie za ogrodnika.
                To juz psychoza, chłopie Ty słyszysz głosy!!!!!!!
                K: Jak widac cierpisz na manie wielkosci. Nie stac by ciebie bowiem bylo na
                wynajecie mnie jako ogrodnika... ;(
                ---------------
                > Masz rację, byloby to zbyt kosztowne, a i roślinek szkoda, bo nie daj boże
                > dowiedziałbyś się, że moje 3 najpiękniejsze powojniki to "Jan Paweł II".
                > Pomorek, wszystko obrociłoby się w perzynę, szał niszcenia przeniósłby sie
                > pwenikiem na wszystkie kwiatki w kolorze biskupim, a także na czarne tulipany.
                > Nie, nie zatrudnie Cię jako ogrodnika, wogole nie dam Ci zatrudnienia, bo boję
                > się ludzi "nieustabilizowanych"
                K: jestes rownie "oszolomiony" jak Jerzyk:
                Gość portalu: Jerzy napisał(a): Aniu,
                W moim przekonaniu, to nie tylko schizofrenia. To coś o wiele bardziej
                poważnego. To opętanie demoniczne (tutaj pojawi się uśmiech tych, którzy
                odrzucaja istnienie świata duchowego).
                K: No, Jerzyk teraz poszedl na calosc... Po rozwiazaniu kompartii znalazl, sobie
                nowe zrodle "jedynie slusznej" ideologii, i teraz oskarza kazdego inaczej
                myslacego juz nie tylko o schzofrenie, ale o opetanie przez Szatana! :(

                J: Miałem do czynienia ze schizofrenikami, ale takich postaw jak u Kagana, u nich
                nie widziałem - mam na myśli wojowniczą nienawiść do Jezusa i chrześcijaństwa,
                a ponadto, werbalne atakowanie wszystkiego, co jest godne szacunku. To nie
                schizofrenia. To opętanie demoniczne i na to nie ma psychotropów.

                K: Zgoda! Na opętanie demoniczne nie ma psychotropów. Co wiec
                proponujesz? Egzorcyzmy, czy od razu na stos?
                Kagan
                • Gość: Kagan Jezus zachecajacy do bicia niewolnikow IP: *.vic.bigpond.net.au 16.11.02, 14:41
                  us.news1.yimg.com/us.yimg.com/p/rids/20021112/i/1037098508.3422666845.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka