vicemichnik
08.01.06, 22:13
Okrutnej reżimowej dzinnikarce zmiękła rura, gdy gościła dziś premiera
Marcinkiewicza. Dziś wtórowała mu, pajacowała, śpiewała i tańczyła żeby się
przypodobać. Do tej pory była miłośniczką PD, okołogeremkowej gromadki i
wszelkiej oficjalnej poprawności.
O prymitywnej europropagandzie nie wspominam, bo w tej celowali też inni
równie "obiektywnie" usłużni dziennikarze. Najbezczelniej wysługiwano się nią
w czasie debat prezydenckich. Wiedziano, że Basia najlepiej nadaje się do
pilnowania "przyzwoitości demokracji". Kiedy pomniejsi kandydaci dostali
swoje 4 minuty w TV "publicznej" dla odfajkowania obowiązku, pani Czajkowska
tak ułożyła pytania, żeby nie mówili nic poza tym co "postępowe".
Ohyda ci nasi dziennikarze ! Wątpię, żeby spotkał ich kiedyś za to
sprawiedliwy los.