mariner4 09.01.06, 10:40 nic dodać, nic ująć... M www.wprost.pl/ar/?O=85856 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bloczek4 Ba, lobby medyczne, podobnie jak prawnicze jest... 09.01.06, 10:46 niezwykle silne. Dla mnie jest skandalem, że ministrami zdrowia zostają lekarze. Tak ja w MON, ministrem powinien być "cywil". Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Re: Ba, lobby medyczne, podobnie jak prawnicze je 09.01.06, 11:08 Oczywiście. Tak jak ministrem oświaty nie powinien byc nauczyciel i tak dalej. W Polsce ministrowie są postrzegani przez pracowników danej branży jako przewodniczący jakiś superzwiązków zawodowych. To tak jak bym budując dom zapraszał wykonawcę do dyskusji jak ten dmo ma wyglądać. Zamiast polecić mu wykonac zadanie zgodnie z moimi oczekiwaniami. Lekarze co najwyżej mogą sie zwolnić z pracy, jeżeli reguły gry wyznaczone przez społeczenstwo im nie odpowiadają. Oni sa dla nas, a nie my dla nich. To samo dotyczy wszystkich zawodów. Mają one rację bytu, jeżeli istnieje zapotrzebowanie społeczne. Zawsze kupujący usługę powinien mieć głos decydujący. Ale decydenci mają praktycznie swoją "prywatną" służbę zdrowia, urzędnicy nawet plastykę maja za friko. Teraz lekarze straszą nas wyjazdami. A kryżyk na drogę! Oni myślą, że na Zachodzie można chlać na dyżurach. M. Odpowiedz Link Zgłoś
2berber System dojrzewa do zmiany. 09.01.06, 11:17 Korporacje zawodowe wynaturzyły swoje zadania. Przecież korporacje, związki zawodowe zamiast działać na rzecz społeczeństwa starają się to społeczeństwo okraść na korzyść swoich członków. Najbardziej jest to widoczne wśród prawników,lekarzy ale dotyczy nawet takich zawodów jak np. energetycy. Nie wspominam już o ZZ Solidarność które pod płaszczykiem walki o dobro całego społeczeństwa bezwzględnie dba tylko o swoich. Rozumiem że dla kościoła bóg jest ważniejszy od ludzi ale dlaczego ludzie wbrew swoim interesom mają wspomagać tego boga. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Krzyzyk na droge i szybko sciagac lekarzy z b.ZSRR 09.01.06, 11:18 nim ich Zachod podkupi (a ten proces juz sie zaczal) - a sa calkiem niezli, o czym juz wiedza chocby polskie kliniki okulistyczne. A i wiekszych problemow jezykowych z lekarzem Ukraincem nie bedzie, nawet gdy nie zna polskiego. A ci krzyczacy niech sie sprobuja zatrudnic w brytyjskiej sluzbie zdrowia jako lekarze rodzinni;) Tu nie trzeba "brac w kamasze", panie Dorn (ja krzyk rozpaczy Lutka rozumiem!). Tu wystarczy - powolujac sie chocby na UK i Irlandie (by Unia nie piskala) - zezwolic sluzbie zdrowia na zatrudnianie nie-unijnych cudzoziemcow BEZ pozwolen na prace. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Jakiś czas temu czytałem 09.01.06, 11:53 statystyki. W Polsce było wtedy ok 85 łóżek szpitalnych na 10000 mieszkanców. W USA ok 65 a w Rosji ponad 100. Nie sądzę aby nasz problem polegał na braku kadr, tylko na systemie, który przypomina handel detaliczny pod koniec komuny. Kartki, reglamentacja, sprzedaż spod lady, "zaprzyjaźnione" ekspedientki itp. Wystarczyło wprowadzić zdrowe zasady i z niedoborów zrobił sie nadmiar. Lekarze nas szantażują wyjazdami. Uważam, że po prostu należy ten szantaż przetrzymać. Ostatnio obmyślili sobie minimalne pensje 5000 PLN miesięcznie. Jeste za, ale czy dla wszystkich, którzy teraz pracują, bez względu na jakość pracy? Trzeba rozwalić te "cechowe" struktury lekarzy, prawników, farmaceutów i inne, które były dobre w średniowieczu, a teraz przy bierności panstwa są reaktywowane. M. Odpowiedz Link Zgłoś